Gdyby Polacy to wiedzieli…

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Rosa Koire, autorka książki „Behind the Green Mask” („Za zieloną maską”), wie niemal wszystko o realizowanym aktualnie nowym porządku świata opartym na wytycznych „Agendy 21”. Jeśli ludzkość nie chce ginąć jak muszki owocówki wpadające w procesie fermentacji w pułapkę, to dobrze wiedzieć jakie narzędzia i w jaki sposób są przeciw niej już wykorzystywane, jakich sama dostarcza i jaką postać ma przyjąć niebawem.

 

Działanie po omacku jest miotaniem się owada w lepkiej sieci bez szans na jej przerwanie. Dlatego we wcześniej publikowanym krótkim opracowaniu dotyczącym wąskiego zakresu tematyki kontroli i zniszczenia wszystkiego co znamy jako tradycyjnie akceptowanych zasad, niniejszym skupiam się na przyczynach i mechanizmach z którymi chcielibyśmy zmierzyć się jako skonkretyzowanym strukturalnie przeciwnikiem.

 

W obecnej sytuacji wielu zastanawia dlaczego jest tak duża zgodność rządów w podejściu do eksponowania na plan pierwszy troski o zdrowie kosztem gospodarki stanowiącej fundament dobrobytu, spokoju i harmonijnego rozwoju państw. Wynika to ze zobowiązań podpisanych w 1992 roku przez 178 państw w Rio de Janeiro. Podpisany tam dokument jest planem przeprowadzenia pełnej inwentaryzacji i sprawowania kontroli nad wszelkimi zasobami planety w tym wody, minerałów, roślin, budowli, środków produkcji, żywności, zasobów energetycznych, sił porządkowych, instytucji edukacyjnych oraz wszelkich osobistych danych dotyczących istot ludzkich.

Gromadzenie owych danych uzyskiwane jest pod hasłem „dzielenia się wiedzą”, a obejmuje nawet przepływy finansowe. W istocie cały proces sprowadza się do zniszczenia procesów decyzyjnych podejmowanych na szczeblu rządowym kraju ograniczając władze do zarządzania, co równoznaczne jest z wykonywaniem zaleceń. Celem jest przeniesienie władzy lokalnej na rzecz systemu struktury globalnej. Działanie to jest rozciągniętym w czasie, w pełni kontrolowanym procesem przeobrażania ludzi i rzeczywistości.

 

Choć całościowo „Agenda 21” odnosi się do realizacji założeń na XXI wiek, to niewielu ma szczegółową wiedzę o niej. Jako etap całego procesu była niedawno uroczyście fetowana przez polityków tak zwana Agenda 2030. Stanowi ona jedynie fragment, który nie podważa całości założeń obejmujących stulecie. Wystarczy sprawdzić perspektywiczną wizję „America 2050” na stronie Fundacji Rockefellera. Projekt zakłada, że nie istnieje już państwo składające się z 50 stanów, bowiem zamiast nich powstanie 11 mega regionów. Koncepcja państwa narodowego przestaje istnieć. Istnieją swoiste państwa-miasta, albo regiony.

 

Obszar regionu Waszyngton odpowiada wielkością miasta z przyległościami włączając część Oregonu, Idaho jak również Brytyjskiej Kolumbii. Niweluje to granice między miastami, stanami. Nie sposób kontrolować taką strukturę. Dla ukrycia faktycznych intencji te plany mają nadawaną całkowicie inną, niewinną nazwę. Hasłami tworzenia terenów zielonych, zrównoważonego rozwoju projekt obudowany jest inicjatywą klimatyczną, stąd od globalnego ocieplenia, przez globalne oziębienie pojawiło się pojęcie zmian klimatycznych. Od chwili powstania dokumentu o zrównoważonym rozwoju w 1982 roku określenia klucze usprawiedliwiają wszystko. Przykładem frazes o globalnym zjawisku jak pandemia, które wymaga globalnej odpowiedzi. Wynika stąd globalnie założona identyczna reakcja i cel – wywołać panikę wśród ludzi, by obawiali się o przetrwanie.

 

Czemu miał służyć zapowiedziany wielki reset ekonomiczny na Forum Ekonomicznym w Davos połączony z IV rewolucją przemysłową mającą być odpowiedzią na kryzys. Gdyby odrzucić cały szum ”zielonej polityki”, wówczas okazałoby się jak niewiele miejsca zostaje na troskę o człowieka. Dużo wyższym priorytetem niż problemy ludzi jest technologia. Agenda zakłada, że człowiekiem kierują dwa pragnienia: życie wieczne i tworzenie życia. Istnieje złudne przeświadczenie, że jesteśmy bliscy osiągnięcia wydłużenia czasu życia. Jeśli chodzi o cud stworzenia, wystarczy zobaczyć co robią inżynierowie z Uniwersytetu Cornell zajmujący się tak zwanym śladem życia. Zmniejszający się dystans między materią sztuczną a naturalną w powstawaniu nowej struktury napędza rywalizację o tworzenie niekontrolowanych postaci nowych bytów. Tu mówi się o totalnej cyfrowej łączności uznając za celowe eliminowanie granic między sferą fizyczną, cyfrową i biologiczną. Efekty tego można czasem widzieć na ulicach. Wystarczy wyjść i spróbować zaprotestować przeciw jakiemukolwiek planowi umieszczonemu w agendzie, a doświadczymy typowo wojskowej reakcji ze strony policji.

 

Wydawać mogłoby się, że takie bezwzględne realizowanie nieludzkich założeń wymaga zmiany, albo zniesienia zapisów konstytucyjnych. Jak postrzegać zjawisko wokół pandemii wywołujące wielką skalę niezadowolenia, uliczne działania nurtów BLM, Antify, które potrafią zdestabilizować duże miasta. Niestety, konstytucja przestaje liczyć się z chwilą wprowadzenia tak zwanego Trybunału Konstytucyjnego. Interpretacja wobec orzecznictwa tego gremium nie musi być zgodna z konstytucją, a jego wyroki są wiążące dla rządu, co stanowi pewną formę rebelii. Partie jako gremia deklarujące poglądy demokratyczne, konserwatywne nie istnieją, one wszystkie dochodzą do władzy jako zwolennicy globalizmu.

 

Planowane zniszczenie tkanki społecznej przebiega całkiem pomyślnie. Mocarstwo za jakie uchodzą Stany Zjednoczone z jego prawami jednostki ulega erozji pod wpływem ataków. Agenda ma poparcie środowisk akademickich, społeczeństwa obywatelskiego, fundacji, przedsiębiorstw, agencji sektora publicznego. To wynik dogłębnej i długotrwałej indoktrynacji mającej początek w przedszkolach, przez cały proces edukacji celem pozyskiwania zwolenników i działaczy gotowych popierać zmiany. Nie jest to dobrą prognozą dla USA. Widok gigantycznych i niezliczonych korporacji wspierających te tendencje razem z politykami i celebrytami budzi niepokój.

 

Do tego dochodzi zjawisko zaprzestania finansowania policji, które zwiastuje rozmontowanie państwa. Apel ONZ wzywający do natychmiastowego podjęcia reform w kwestii wyeliminowania rasizmu w systemie policyjnym podjęty został na wniosek rodziny George’a Floyda, od którego eskalowały zamieszki. Bezprecedensowe wezwanie apelu ONZ do rozbrojenia policji wydaje się niewiarygodne.

 

Jeśli policja miałaby być rozbrojona, to alternatywą w założeniach Agendy 21 będzie rozwiązanie, w którym każdy obywatel staje się policjantem. Cokolwiek widzisz, słyszysz, natychmiast donosisz, a nazwane to jest zjawiskiem policji powszechnej dla dobra publicznego. W żargonie globalistycznego języka agenda znaczy porządek, a transformacja w istocie jest stopniowym dławieniem, niszczeniem do zupełnej niwelacji sfer edukacji, przemysłu, a aktualnie służby zdrowia. Zatem niwelacji ulegają relacje społeczne, rodzinne, ład prawny, mentalność ludzi i system wierzeń.

 

Całość oparta jest o procedurę traktowania jednostki jako pacjenta uzależnionego od przeszłości, którego trzeba skłonić do wyparcia się nawyków, tradycyjnych przekonań, by zaczął istnieć jako nowa istota akceptująca nowe mechanizmy. Tworzone zjawisko przemocy zinstytucjonalizowanej znane jest z chińskiej praktyki Mao Tse Tunga i Hitlera, jako najskuteczniejszego modelu preparowania człowieka o mentalności globalnej. Zasada „myśl globalnie, działaj lokalnie” jest receptą, by o sprawach wielkich decydowali wielcy, a jednostka ma dbać o minimum niezbędne do przetrwania.

Tradycyjna policja zredukowana zostaje do ludzi nie mogących użyć broni. To oznacza szybkie opanowanie państwa przez kartele narkotykowe jak w Meksyku. Kartele uzyskują przewagę nad rządzącymi, a w konsekwencji dochodzi do zmilitaryzowania policji, albo zastąpienia jej przez oddziały wojskowe i służby specjalne. Taka transformacja jest niebezpiecznie brzemienna w skutki. W międzyczasie AI (sztuczna inteligencja) zaczyna kontrolować coraz większe obszary działalności ludzi.

 

Drony sterowane przez człowieka są pod kontrolą, ale koordynowanie ich wykorzystania przez AI jest przekazaniem bezpieczeństwa człowieka maszynom, które zawsze działają bezwzględnie jak każdy automat pozbawiony umiejętności myślenia i odczuwania. Zatem z jednej strony likwiduje się policję w jej tradycyjnym rozumieniu, czyli ludzi mieszkających w naszym sąsiedztwie, gronie naszych znajomych, którzy znają otoczenie i jego problemy. Równolegle w błyskawicznym tempie rozbudowywany jest system śledzących kamer instalowanych na ogromną skalę przy całkowitej bierności ludzi.

Nowa Zelandia wprowadziła właśnie pierwszego AI oficera policji ELLA (electronic life like assistant). Można do niego podejść, rozmawiać. Podobne, z pozoru życzliwe rozwiązania ośrodków Boston Dynamics, DARPA budzą zachwyt, jednak obserwując ich zastosowanie w Singapurze do zachowania odległości między osobami, trzeba chcieć zostać warzywem, by ten kierunek rozwoju akceptować.

 

Prezydent Eisenhower w swojej mowie pożegnalnej ostrzegał przed dyktaturą naukową, ale dziś właśnie znajdujemy się w jej mackach. To wystarcza, by powszechy stan wojenny uznać za fakt. Każdy traktowany jest jak wróg. Założenie mówiące o zakończeniu gromadzenia wszelkich danych o populacji na świecie z końcem roku 2020 właśnie finalizuje się. Pod pretekstem koronawirusa gromadzone są dane zawarte w pobieranych próbkach DNA. Choć ludzie krzyczą, że twórca testu przeczy wiarygodności wynalazku, to nie chodzi tu o żadną wiarygodność, lecz pobranie materiału genetycznego w celu kontrolowania życia. Tak jak naukowymi metodami można stworzyć życie, to również można je naukowo unicestwić. Ideologia napędzana eugeniką trwa w najlepsze dążąc do doskonalenia kontrolowania procesów życiowych, by uzyskać człowieka doskonałego. Ktokolwiek jest temu przeciwny, będzie musiał „zejść z drogi”.

 

Wartościowanie człowieka liczone punktami sprowadza go do oceny przydatności na rzecz systemu. Dawne kryterium do pracy albo do gazu, zastąpiono dziś do pracy, albo na kwarantannę. Na uczelniach wyszukiwani są karierowicze gotowi pracować na każdych warunkach w zamian za co są nagradzani, zwalniani z opłat za studia, podczas gdy reszta poddana indoktrynacji musi zadłużać się kredytem chcąc zdobyć wiedzę. W ogromnym stopniu wpływa to na brak chęci zakładania rodzin i dzietność.

 

„Agenda 2030” stawia kolejne 17 celów do realizacji, kopiując model chiński. Przyjmuje więc szczepionkę depopulacyjną, która w USA pojawiła się około roku 1990. W procesie depopulacji zadbano o przeniesienie atrakcyjności życia do ośrodków miejskich. Wyludniając tereny rolnicze można większą liczbę skondensowanej ludności aglomeracji łatwiej kontrolować i nią zarządzać. W planie rozbudowy ogromnych metropolii ważkim elementem architektonicznym jest odpowiednie nasycenie budynków urządzeniami kontroli, stąd ich nazwa smart cities. Do tego powstające ministerstwo cyfryzacji. Żaden krok, czy gest nie pozostają bez nadzoru, a owo nowocześnie wyglądające inteligentne więzienie zwane jest panoptikonem.

 

Jego warunki odzierają z najdrobniejszego pierwiastka prywatności. Człowiek żyjący w tych warunkach oszacowany jako nadmiernie korzystający z wody, światła, kuchenki, łatwo straci kredyt punktów i będzie musiał wyprowadzić się z lokalu. To jest faktyczna karta zielonej ideologii zmian klimatycznych normujących dopuszczalne zużycie wody, energii, przestrzeni. Nie ma lepszej formy kontroli, śledzenia i zarządzania populacji jak poprzez duże skupiska miejskie. Dla wdrożenia tych wszystkich etapów planu rok 2020 jest przełomowym.Ludziom umyka sedno problemu kiedy podsuwane mają dylematy lewica, czy prawica, Trump, czy Biden, Chiny, Rosja, tymczasem wszystkie kraje podpisały się pod gotowością realizacji Agendy 21 globalnego zarządzania. Wąskie grupy takie jak Forum Ekonomiczne decydują z całą bezwzględnością o losach nas wszystkich, a my nie mamy głosu.

 

Możliwości przeciwdziałania i oporu wobec całej bezduszności uwarunkowane są wiedzą o źródle systemu i jego planach, by demaskując podjąć stosowne kroki. Przede wszystkim ludzie muszą zrozumieć, że wymuszanie bierności jakiemu są poddani to tylko etap. Przy braku sprzeciwu rozzuchwalona machina zniszczenia rozwinie się dalej, by ludziom żyło się jeszcze trudniej, aż wszyscy będą zachowywać się, wyglądać i myśleć jak jeden klawisz. Włączenie się aktywne w zapobieganie degradacji człowieka nie następuje póki ludzie siedzą w domach. Trzeba dowiedzieć się kiedy i gdzie zbiera się rada miasta. Wiedząc, że są to ludzie stanowiący lokalne przepisy, nie można zrezygnować z kontrolowania ich. Bez tego nic samo nie naprawi się.

 

Kiedyś nadużyte określenie strajku okupacyjnego może dzisiaj być wykorzystane jako współrządzenie z władzą, zasiadanie z nią wspólnie. Jest coraz mniej czasu, by to zrealizować, czyli być obecnym tam i wtedy, gdy podejmowane są decyzje. Mając wiedzę o „Agendzie 21”, gdy usłyszymy o próbie jej realizacji winniśmy zacząć o niej mówić, możemy startować w wyborach, a fiasko wyborcze nie może zniechęcać do rozpowszechniania wiedzy o niej. Nie można zrażać się manipulacjami, ani dać zastraszać wezwaniem policji, władza woli tego unikać. Władzy odpowiada ciche, zamknięte w domach społeczeństwo obywatelskie z siecią donosicieli.

 

Poruszone tu kwestie mogą być przekazywane dalej w rozmaity sposób, by wiedza wypchnęła ludzi z domów jako brak zgody na dziś i troska o jutro i skłoniła do działania adekwatnego do otaczającej sytuacji. Sama wiedza, świadomość nie zmienią niczego, zupełnie niczego. Tam gdzie daje się dostrzec odbieranie naturalnych warunków życia zamieniając na wirtualne, zgoda na to jest końcem normalności. Tak jak rzekoma praca, rzekoma edukacja, spotkania ze znajomymi poprzez chat są początkiem końca ludzkiej egzystencji warto zacząć przywracać to co najbliżej, by stopniowo i konsekwentnie odzyskiwać grunt, prawo do decyzji o sobie i warunkach poszerzając codziennie krąg oddziaływania.

 

Jeśli rozpoznajesz, że nieświadomie dotychczas pomagałeś systemowi, wycofaj swoje poparcie polityczne, finansowe, społeczne. Pamiętać należy, że „Agenda 21” nie jest broszurką, czy tylko stroną internetową, to plan zobowiązujący rządy do posłusznego wdrażania co jaskrawo widać po tym jak jeden po drugim robią to samo w krótkich odstępach czasu. To bezpowrotna droga w przepaść.

 

Opracowanie: Jola

Ocena: 

Średnio: 5 (4 votes)

Komentarze

Portret użytkownika ARTUR

Tak właściwie to stałych

Tak właściwie to stałych bywalców tego forum nie jest w stanie zaskoczyć żadna nowość gdyż znamy wszelkie dostępne teorie rozwoju sytuacji " gotowania żaby " potwierdzone przez kanadyjczyków 

https://wolnemedia.net/globalne-plany-na-przyszlosc-ludzkosci/  , nie dajmy się zaszczepić gdyż zyskując wszystko tracimy wszystko . Złote klatki mogą być jedynie dla królów życia lecz tutaj jesteśmy jedynie chwilę i od tego jak będziemy żyli zależy nasz póżniejszy los .

Portret użytkownika inzynier magister

Polska na czele 15 państw UE

Polska na czele 15 państw UE domagających się od KE walki z ruchem przeciwników sieci 5G. 

Polska znalazła się na czele piętnastu krajów Unii Europejskiej naciskających na Komisję Europejską, by pilnie opracowała strategię zwalczania dezinformacji dotyczącej sieci telekomunikacyjnej 5G. Kraje te obawiają się, że UE jako blok nie osiągnie prawnie wiążących celów dotyczących wdrożenia nowej sieci.Stosowny list w tej kwestii wysłano w poniedziałek 19 października. Jego sygnatariusze to: Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Cypr, Estonia, Finlandia, Grecja, Łotwa, Litwa, Luksemburg, Polska, Portugalia, Słowacja i Szwecja. Głównym inicjatorem akcji – jak sugeruje portal euractuv.com - jest Polska. Autorzy listu otwartego apelują do przedstawicieli Komisji Europejskiej, aby podjąć działania zwalczające dezinformację w zakresie sieci 5G. Problemem ich zdaniem są ataki na maszty telekomunikacyjne. List wzywa Komisję do rozwiązania problemu zawczasu, zanim dalsze ataki na maszty odbiją się na zasięgu sieci w Europie w przyszłości, w czasie, gdy potrzebna jest szybka łączność, ponieważ – jak podkreślono - pandemia koronawirusa nadal będzie siać spustoszenie na całym kontynencie.„Jesteśmy świadkami rosnącej aktywności ruchu anty-5G w całej Unii Europejskiej. Chcielibyśmy podkreślić, że akty wandalizmu wymierzone w infrastrukturę telekomunikacyjną oraz eskalacja dezinformacji w zakresie pól elektromagnetycznych (EMF) i 5G są nie tylko zagrożeniem dla gospodarki poszkodowanych krajów członkowskich, ale także utrudniają Unii Europejskiej sprostanie ambitnym celom 5G” – stanowi list wysłany do wiceprzewodniczących Komisji Europejskiej: Margrethe Vestager i Věry Jourovej, a także komisarza ds. rynku wewnętrznego Thierry’ego Bretona. Zdaniem sygnatariuszy listu, KE powinna „wdrożyć środki przeciwdziałające dezinformacji” związanej z polem elektromagnetycznym i siecią 5G. Dodano, że przydatna byłaby kampania uświadamiająca, by obywatele wsparli wdrożenie kwestionowanej technologii"

Uczeni wskazali, że „w 2015, jeszcze zanim zrobiło się głośno o 5G, w liście skierowanym do ONZ i WHO ponad 230 naukowców z ponad 40 krajów wyraziło zaniepokojenie w związku z coraz bardziej powszechną ekspozycją na pole elektromagnetyczne emitowane przez urządzenia elektryczne i bezprzewodowe. Kluczowym argumentem w tej sprawie był fakt, że: w ostatnim czasie pokazało się wiele publikacji naukowych o szkodliwym wpływie pola elektromagnetycznego na organizmy żywe w dawkach dużo niższych niż zalecane przez międzynarodowe i krajowe wytyczne. Udowodniono m.in. związek między tym polem a wzrostem zachorowań na nowotwory, wzrostem ilości szkodliwych wolnych rodników, uszkodzeń genetycznych, zmian strukturalnych i funkcyjnych układu rozrodczego, luk w pamięci i trudności w uczeniu się, zaburzeń neurologicznych i ogólnego złego samopoczucia. Szkodliwy wpływ EMF nie ogranicza się tylko do ludzi, ale dotyka również roślin i zwierząt”.Po 2015 przyszły kolejne badania potwierdzające duże zagrożenie ze strony technologii bezprzewodowych. Największe z nich, z budżetem sięgającym 25 mln dolarów i prowadzonym w ramach amerykańskiego National Toxicology Program (NTP), wykazało statystycznie znaczący wzrost zachorowań na raka mózgu i serca u zwierząt wystawionych na działanie EMF na poziomie znacznie niższym niż wskazany w wytycznych Międzynarodowej Komisji Ochrony Przed Promieniowaniem Niejonizującym, a obowiązujący w większości krajów. Wyniki późniejszych badań epidemiologicznych na ludziach potwierdziły te wnioski, łącząc ekspozycję na promieniowanie o częstotliwości radiowej ze wzrostem zachorowań na nowotwory mózgu.W 2016 Europejska Akademia EUROPAEM stwierdziła, że „istnieją silne dowody na to, że długoterminowa ekspozycja na pole elektromagnetyczne może powodować wzrost zachorowań na nowotwory, Alzheimera i bezpłodność. Częściej jednak mamy do czynienia z objawami nadwrażliwości na EMF, m.in. bólami głowy, trudnościami z koncentracją, problemami ze snem, depresją, brakiem energii, zmęczeniem i symptomami grypopodobnymi”.

satańskie moce zła będą chciały wypalać ludziom mózgi za pomocą piekarników 5G i zwiększyć zachorowanie na raka !!!

"Udowodniono m.in. związek między tym polem a wzrostem zachorowań na nowotwory, wzrostem ilości szkodliwych wolnych rodników, uszkodzeń genetycznych, zmian strukturalnych i funkcyjnych układu rozrodczego, luk w pamięci i trudności w uczeniu się, zaburzeń neurologicznych i ogólnego złego samopoczucia"

szatańskie getto już robią w Polsce ! Dla mnie jest znamienne to, że utajnili raport Instytutu Medycyny Pracy nt.szkodliwości 5G przed głosowaniem poselskim.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika asa

Polacy jak zwylke to 

Polacy jak zwylke to  laskowicze i czyściciele rowa. Nie dziwcie się ,że cały świat traktuje polaczków jak głupków i niedorozwiniętych niewolników.to trzeba być odważnym ,żeby podcinać gałąź na której się siedzi............

Portret użytkownika Latarnia

Polaków największa cnota

Polaków największa cnota wrogowi szeroko otwierać wrota!!!! Zawsze byliśmy naiwnym narodem i to się nie zmieni.

Portret użytkownika prorocznia

wystarczyły dwie krótkie

wystarczyły dwie krótkie informacje na Polsacie  naśmiewające się z miasta Kraśnik, które zbuntowało się przeciw 5G, żeby obywatele przeszli na drugą stronę tęczy...

Portret użytkownika prorocznia

Klasyczne GOTOWANIE ŻABY! My

Klasyczne GOTOWANIE ŻABY! My już nawet nie jesteśmy w stanie przywrocić do normalnosci ODBIORU ŚMIECI a wy wzywacie do ruchów narodowych. Wniosek? Ta cywilizacja musi upaść.

Portret użytkownika S

Polacy nie chcą wiedzieć,

Polacy nie chcą wiedzieć, Polacy wolą udawać że nic się nie dzieje, żeby potem mieć na kogo zwalać winę. Wina Tuska, wina PISu, zawsze ta sama śpiewka. W sierpniu próbowałem przekonać moich dawnych znajomych z Polanda, że to ostatni czas się ruszyć. Dowiedziałem się, że oni "noszą maski, bo co im to szkodzi, nie chce im się z policją debatować", a mi kazali "wyjść na powietrze, dotlenić, spotkać się z ludźmi to zobaczę, że świat nie jest taki straszny i może zacznę się nim cieszyć" (mi, k...a, w Szwecji ROFL ). Nieważne, mam nadzieję, że się aktualnie cieszą światem, oddychają pełną piersią, a wieczorami wyskakują z kumplami na miasto. Pewien nie jestem, bo jak zapytałem ostatnio, to się nie odzywają ROFL Ale jeśli odłożymy żarty na bok, to tak wyglądają nastroje. Pojawiły się już nawet wnuki zomowców na ulicach, pieprzone ścierwa donoszące władzy na "wyłamujących się" a nawet samodzielnie wymierzające takim ludziom karę. Miałem pecha żyć za komuny, pamiętam stan wojenny i niczym się nie różnił od tego co tam się teraz dzieje w kraju Sad A będzie dużo gorzej i to bardzo niedługo...

Dyskusja to wymiana argumentów i własnych poglądów. Możesz się z nimi zgadzać lub nie. Ale jeżeli potrafisz tylko bluzgać, wyzywać i siać zamęt, rozważ karierę w Antifie. Bo tu jej nie zrobisz Wink

Portret użytkownika Alien1974

.............................

.................................... Nowy porządek świata, nie, zawsze chodzi o ten sam porządek - możni i niewolnicy. Możni to 1% ludzkości, a pośród nich papież 4 najbogatszy władca na planecie Ziemia, niegdyś number one. 

Skomentuj

Używasz Adblock? Blokujesz reklamy, ale podoba ci się to co tu czytasz? Wpłać cegiełkę na utrzymanie portalu, albo odblokuj reklamy na ZnZ