Dania może się stać pierwszym islamskim krajem w Europie

Kategorie: 

Źródło: www.freedigitalphotos.net
Wielu Europejczyków albo nie wie czym jest islamizacja Europy, albo po prostu nie wierzy, że coś takiego w ogóle może mieć miejsce w naszych czasach. Media a zwłaszcza telewizja nie są zainteresowane tematem a skoro o tym się nie mówi to niektórzy ludzie myślą, że problem zwyczajnie nie istnieje.

 

Problem o którym mówimy jest widoczy przykładowo w Wielkiej Brytanii, we Francji, w Szwecji, Hiszpanii czy w Niemczech. W krajach tych muzułmanie po prostu domagają się aby dane społeczeństwo a nawet władze respektowały prawo islamskie i wprowadzone zostało prawo szariatu.

 

Jednak to właśnie Dania jako pierwsza może stać się pierwszym islamskim krajem na naszym kontynencie. Funkcjonuje tam Duńska Partia Muzułmanów (DAMP) która zapowiedziała, że w ciągu kilku najbliższych lat chce zdobyć swoje miejsca w parlamencie. Według tej partii, zdobycie 1/3 miejsc wystarczyłoby, aby Dania stała się oficjalnie pierwszym krajem muzułmańskim w Europie.

Wyznawcy islamu w Danii to na dzień dzisiejszy raczej mało dostrzegana mniejszość (4%), jednak jak wiadomo, Europa stosuje politykę wielokulturowości, a więc wyznawcy tej religii mogą bez problemu przyjechać z Afryki i z Bliskiego Wschodu. W niektórych krajach przyjezdni mają nawet większe prawa od samych mieszkańców.

 

Niestety plan partii DAMP jest jak najbardziej możliwy do spełnienia a na dzień dzisiejszy zapewne nikt nie dostrzega tego problemu. Możemy się spodziewać, że już za kilkanaście lat, muzułmanie będą znaczną siłą w Europie, być może nawet polityczną, z którą trzeba będzie się liczyć.

 

 

Na podstawie: Parezja.pl

Ocena: 

Średnio: 1 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika lolo

Gdybyś trochę choć liznął

Gdybyś trochę choć liznął historii to byś wiedział, że przy wszystkich zastrzeżeniach jakie można wysunąć pod adresem krucjat, były one odpowiedzią na wcześniejsze 300 lat prześladowań chrześcijan przez muzułmanów. Natomiast współczesne "szerzenie demokracji" w krajach Islamu jest robione za pieniądze tych co demokracji nie uznają i nie należą do nas. I na pewno to "szerzenie demokracji" nie ma na celu poprawy bytu ludzi, kórym się te "demokrację" wciska. U nas też panuje "demokracja" co to nam "nieba przychyla".

 
Jacy ludzie - takie czasy.

Portret użytkownika lolo

Może być i "pitu pitu".

Może być i "pitu pitu". Problem polega jednak na tym, iż tak jak z wyprawami krzyżowymi tak samo w mainstream'owych opisach jest i z  powstaniem Świętej Inkwizycji i paleniem "czarownic". Otóż w paleniu czarownic najbardziej zasłużeni byli protestanci. Ale o tym ani widu ani słychu. Tylko KK jest "be". Zwróć uwagę, iż ja nie stwierdziłem, że krzyżowcy to były baranki pełne pokoju. Nic takiego nie napisałem i  na ich tle np. św. Franciszek prezentował zupełnie inną jakość. Zwróciłem tylko uwagę, odnosząc się do Twojej gloryfikacji - by tak to określić - Islamu, na przyczynę zaistnienia wypraw krzyżowych. To jest tak: ja będę dręczył na różne sposoby Twoją rodzinę a gdy Ty zechcesz w końcu wziąć odwet za zło to powiem, że jesteś wredny nie masz miłości i u Ciebie tylko przemoc.
I jeszcze jedno. Błędem wielu współczesnych jest przenoszenie naszego świata pojęć w tamte czasy. To równie dobrze powinieneś mieć pretensje o to, że nie robiono wtedy badań DNA do rozwiązania ówczesnych spraw kryminalnych. Ale, ale co ja tam piszę! Oj joj... Toż to czasy ciemnoty co to się nie umywają do potępowej Grecji czy Rzymu sprzed Chrystusa. Na pewno wtedy były takie badania, tylko wredny KK zakazał bo by się okazało, że Maria Magdalena i Chrystus to i dzieci mieli, jak to twierdzą niektórzy znafcy.

 
Jacy ludzie - takie czasy.

Portret użytkownika didier

Kolego Ja nie mówie że KK

Kolego
Ja nie mówie że KK jest be, Ja nie mówie ze Islam jest be, żadna religia nie jest be.
Wszystkie wyznania mogą zyć razem w zgodzie, ale ludzie muszą dojrzeć do tego i nikt nie może traktować wyznania jako broni.
Kiedy zaczyna sie mieszać politykę z religią to mozna się pogubić...

Wierzysz w kk ok
Wierzysz w islam ok
Wierzysz w latającego potwora spagheti ok
Nic mi do tego, twoja sprawa.  Tylko nie właź z butami i swoją religią w moje życie i nie mów mi jak mam żyć.

Ja nie wierzę w kk, ja wierzę w Boga Ty chyba na odwrót.
Pozdrawiam
 

Nasza nadzieja
https://www.youtube.com/watch?v=Tuqbony9RiE
Na walkę z rzeczywistością
http

Portret użytkownika lolo

Na jakiej podstawie

Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie wierzę w Boga? To, że jestem w KK? To znaczy Bóg, który może wszystko, nie może mieć - że tak to ujmę - własnej organizacji, która będzie przekazywała prawdę o Nim? A skąd wiesz, że to Ty nie ulegasz złudzeniom i że Twoje pojmowanie Boga nie jest błędne. W historii było już mnóstwo ludzi, którzy byli przekonani, że Bóg do nich mówi i że KK nie jest im potrzebny. Przeminęli i słuch po nich zaginął a KK jak na razie przez 2000 lat funkcjonuje. Proponuję nieco ostrożności w ferowaniu wyroków.
Nie jest tak, że wszystkie wyznania mogą żyć ze sobą w zgodzie. Bo mają często założenia przeciwne, wzajemnie się wykluczające. Np. nie do pogodzenia jest palenie wdów w hinduizmie z tym jak katolicyzm patrzy na kobiety. Dzisiaj usłyszałem, że były takie badania (źródła nie znam), iż w Indiach kobiety przechodzące z hinduizmu na chrześcijaństwo odnajdują wolność. Stać je na domaganie się praw dla siebie i przeciwtawienie się tradycyjnym obyczajom deprecjonującym kobietę co przedtem dla nich było nie do pomyślenia. Nie do pogodzenia jest też islamska pogarda dla niewiernych z chrześcijańską miłością wrogów. Nie zajmuję się tu nadużyciami lecz przekazem w księgach kanonicznych.
A że religia wchodzi w politykę? Ha, jest to problem bowiem wiara - każda - dąży do całkowitości w życiu człowieka. Np. współczesna "naukowa" wiara gender uważa m.in., że seksualizacja dzieci jest bardzo dobra i rodzice nie mają tu nic do powiedzenia, i u nas w Polsce powoli staje się to rzeczywistością. Ba są to zalecenia samego ONZ-etu i to jest jakby dowód instytucjonalność wiary genderowej. Stoi to w jawnej sprzeczności z doktryną KK. Ale pewie KK to sama opresja więc proponuję Islam, jakże pokojową religię ze swoim szariatem. Albo np. Świadkowie Jehowy - na razie w mniejszości - którym nikt nie przeszkadza w działalności, czy jeśli by zdobyli większość a w związku z tym i władzę, to KK mógłby działać swobodnie - wszak uznają go za dzieło szatana - i czy ja mógłbym mieć w razie zagrożenia życia transfuzję krwi? Religia (bez względu na to jaka), która Cię tak mierzi i ogranicza, to w sumie sformalizowany kult tego co człowiek uważa za sacrum i w zasadzie jest niezbędny przy większej ilości wyznawców by zachować spójność. Wszystkie religie na początku miały przywódcę przekazującego myśl fundamentalną, po czym by myśl ta nie została zniekształcona, uczniowie i ich następcy tworzą formalną otoczkę, ramy, reguły ortodoksji, dogmaty czyli prawdy wiary (np. marksizm miał dogmat o wieczności i jedyności materii - co się nazywało światopoglądem naukowym - i należało w to wierzyć pod różnymi karami w zależności od etapu). Wystarczy prześledzić chociażby dzieje Buddyzmu. Ale to dotyczy wszystkich wyznań, które przeżyły swych założycieli. Jeśli znalazłbyś wyznawców to Twoi uczniowie, o ile by nie zniknęli po Twojej śmierci, też zorganizowali by formalne wyznanie, by trwało, w której to tradycji Twoja pierwotna myśl byłaby analizowana i pogłębiana. Protestanci nazywali KK "be" i właściwie zrobili to samo co w KK, tylko są jeśli chodzi o doktrynę jak "ubogi krewny" w stosunku do Katolicyzmu. Najśmieszniejsze jest w tym właśnie to, że najpierw odsądza się KK od czci i wiary a potem robi to samo. Ale to tylko moje zdanie i nie będę stał za nikim z karabinem maszynowym by uznał moją rację.
Nie istnieje coś takiego jak państwo neutralne światopoglądowo, co najwyżej państwo tolerujące różne wyznania, ustalające pewne minimum dla pokojowego współżycia ale i tak jest to już światopogląd różny od światopoglądu ortodoksyjnego państwa islamskiego z prawem szariatu czy w/w komunistycznego panstwa z dominującym światopoglądem naukowym twierdzącym pod rygorem represji, że religia to "opium dla ludu". Jesteśmy wszyscy bez wyjątku ludźmi religijnymi bo tak jak nie da się udowodnić metodami nauk stosowanych istnienia Boga, tak i nie da udowodnić Jego nieistnienia. Jego istnienie jak i nieistnienie jest przedmiotem wiary.

 
Jacy ludzie - takie czasy.

Portret użytkownika didier

Nie 2000 a 1600 lat. KK ? a

Nie 2000 a 1600 lat.
KK ? a może Krk czyli Kościół Rzymsko Katolicki ? Gratuluję czczenia Rzymu i ojca świetego. Gratuluję zmiany 10 przykazań, kultu maryjnego....
Twoja sprawa jak sobie to tłumaczysz i gdzie w tym wszystkim jest Twój Bóg.

Piszesz
,,Nie do pogodzenia jest też islamska pogarda dla niewiernych z chrześcijańską miłością wrogów"
Z Tobą gadałem o krucjatach ? i teraz piszesz o miłości do wrogów ?
Według ciebie wszyscy żołnierze są ateistami ? Polacy,Niemcy,USA,UK,Francuzi ? Cyzli mówisz że to co robią  np w Iraqu to miłośc do wroga ? Czy głowa kk/krk zareagowała na poczynania jego ,,owieczek" ?

Straszna propagandę siejesz..
Islam-szariat = państwo islamskie więc się dostosuj ( płać kase za inne wyznanie, nie stawiaj swoich świątyń wyzszych od islamskich i masz luz blus) W innych państwac nie silamskich trzeba podpisać pokój bo im odwali maniana.

Świadkowie jehowy- tu juz przesadziłeś ;p oni głoszą, że jak ktoś ich napdanie to nie możesz sie nawet bronić...A pozatym jak będą mieć większośc i ustanowią państwo wyznaniowe CZYLI LUDZIE TAK BEDA CHCIELI W IMIE DEMOKRACJI to musisz sie pogodzić.

Jeśli znalazłbyś wyznawców to Twoi uczniowie - wtf ?! nawet nie będę komentował  ;p

Nie istnieje coś takiego jak państwo neutralne światopoglądowo, co najwyżej państwo tolerujące różne wyznania  no własnie tolerujące różne wyznania... da  się DA.

Pozdrawiam
 

Nasza nadzieja
https://www.youtube.com/watch?v=Tuqbony9RiE
Na walkę z rzeczywistością
http

Portret użytkownika lolo

Mam pewne wątpliwości co do

Mam pewne wątpliwości co do Twojego czytania ze zrozumieniem... Ale może to moje fanaberie, natomiast porównując KK i Islam zaznczyłem, że chodzi mi o księgi kanoniczne.
Jeśli chodzi o Islam to "jaki koń jest, każdy widzi". I nie chodzi mi o tzw. walkę z terrorem ale o liczne doniesienia o prześladowaniach chrześcijan bez względu na konfesję. Tzw. Zachód ma je generalnie w d... i jeśli tam walczy to ze względu na bogactwa naturalne a nie ze względu na cierpienie ludzi. A podobno tacy wrażliwi... no gdy chodzi o homoseksualistów i judaistów.
Z rozmów ze Świadkami Jehowy co mnie niepomiernie zadziwiło wynikało, że owszem armia nie ale policja ma bronić. Nie rozumieli, że i ci i ci, to formacje obronne wyposażone w narzędzia do zabijania. Zresztą moje liczne rozmowy z ludźmi tej wiary nauczyły mnie tego, że owszem Pan Bóg obarował ich rozumem, ale korzystają z niego w ograniczonym zakresie. Pracowałem ze Świadkami Jehowy więc znajomość zagadnienia mam jakby to powiedzieć "z pierwszej ręki". Jedna taka pani mówiła mi, że niebo jest tam (mniej więcej chodziło jej o kosmos). No to ja na to, że wystarczy wsiąść w rakietę i jest się już w niebie, i nie trzeba żyć dobrze bo i tak dostanie się człowiek do nieba. Nie załapała, nadal było, że tam w kosmosie. Inny geniusz mówił mi, że Duch Święty to powietrze no to ja mu na to, że w takim razie po odpowiedniej obróbce można ulepić z tego ducha bałwana albo wylać z pomyjami. Nie zmienił podejścia. Jeszcze by się znalazło parę "śliczności", ale czas dalej.
Słowo "katolicki" czyli powszechny używane jest już przed 200 r. po Chrystusie więc chociażby z tego względu należałoby mówić, trzymając się Twojego toku rozumowania, nie o 1600 lat - co jest i tak długim czasem istnienia w porównaniu z takimi Świadkami Jehowy, Islamem, Prawosławiem czy Protestantami - a o 1800 lat. Ale KK wywodzi swoje istnienie od Chrystusa w tradycji piotrowej czyli 2000 lat. A że się innym nie podoba? Ba czy my katolicy musimy "grać w orkiestrze" by się podobać za wszelką cenę? Nie znasz doktryny KK nie i nie pojmujesz kim w KK są święci. Nie próbujesz nawet zrozumieć, ale oczywiście katolicy winni nie tylko zrozumieć ale i przyjąć racje wszystkich innych wyznań a najlepiej jakby ze swojego zrezygnowali. W każdym razie w czasie Mszy Św. kapłan wypowiada słowa: Zaprawdę święty jesteś Boże, źródło wszelkiej świętości. Nawet je dzisiaj słyszałem. I święci w KK nie są uważani za kogoś równego Bogu czy za jakiś bogów lecz dla katolików są ludźmi z krwi i kości działającymi jednak w jedności z Panem Bogiem. Dotyczy to każdego uznawanego w KK za świętego. Słowo święty oznacza tylko: doskonały w oczach Bożych. Tyle i aż tyle.
Mimo, że jestem katolikiem nie uważam by ludzie innej wiary nie doświadczali istnienia Absolutu. Osobiście uważam, że pełnia objawienia jest w KK ale nie oznacza to, że inni zostali pozbawieni doświadczenia Boga. I to stoi w sprzeczności z Twoim podejściem do mnie. Ono jest podobne do poglądów i muzułmanów i judaistów. A to co pisałem o powstawaniu religii... Przecież i tzw. plemiona prymitywne mają swoje religie i związane z tym rytuały i tabu. Plemiona, w których szaman jest najwyższym "dostojnikiem kościelnym". Przy okazji istnieje tam cała struktura władzy z wodzem na czele podlegająca szamanowi jako łącznikowi świata duchów ze światem ludzi.
Co do neutralności państw jeszcze to owszem jest na zasadzie konsensusu dopuszczone funkcjonowanie różnych religii ale pod warunkami, których przekroczenie powoduje reperkusje. Zatem to już nie jest neutralność bo warunki wynikają z przyjętego światopoglądu. I tak np. Kościół Scientologiczny w Niemczech jest "be" a w takiej Anglii katolicy mają ograniczenia. A to takie demokratyczne i "neutralne światopoglądowo" kraje. Anglia - podobno wzorzec demokracji - jest państwem wyznaniowym, w którym rolę papieża pełni władca. Sojusz ołtarza i tronu w pełni. A takie Niemcy w swej historii dopracowały się cuius regio, eius religio, w odróżnieniu od katolickiej Polski której władca mówił nie jestem królem waszych sumień. Jakby wyglądały rządy Świadków Jehowy to mam nadzieję, że do tego nigdy nie dojdzie, bowiem - ja tego nie doświadczyłem - ale opisywano mi jak "pokojowi" potrafią być Świadkowie gdy chcą coś wymóc na współlokatorach, zwłaszcza gdy Świadkowie są większości.

 
Jacy ludzie - takie czasy.

Portret użytkownika didier

No ok, poznałem Twój punkt

No ok,
poznałem Twój punkt widzenia, wymieniliśmy się opiniami. Nasze światopoglądy co do Boga się różnia...ja bardziej że tak powiem idę po lini prostej, a Ty w swoim wyznaniu Masz szeroki margines interpretacji.
Skoro Bóg dał mi przykazania i ostrzegał srogo żeby nic nie zmieniać, a kk zmienił to nie mogę udawać że to jest dozwolone. Skoro Bóg w przykazaniu mówi żeby nie modlic się do żadnych obrazów itd to jak mam chodzić do kk i całować i modlić się do figur. Skoro Bóg jest jeden to jak mam się modlić do Twoich świetych ? oni mają większą moc ? mogą zrobić więcej niż Bóg ? mogą mnie lepiej wysłuchać ? Jak możesz nazywać Boga świętym oraz zwykłych ludzi także ? 

No ja nie potrafię tego tak zinterpretować jak robi to kk.

Mam nadzieję, że zapmiętam co nieco z naszej rozmowyi w przyszłości bedę mógł wyciągnac wnioski.
Dzięki pozdrawiam Smile

Nasza nadzieja
https://www.youtube.com/watch?v=Tuqbony9RiE
Na walkę z rzeczywistością
http

Strony

Skomentuj