Czy w szczepionkach rzeczywiście jest grafen?

Kategorie: 

Źródło:123rf.com

"Ustawa o Zdrowiu Publicznym 2016 (Australia Zachodnia) ws. Udzielenia Zezwolenia na Dostarczanie lub Podawanie Trucizny [Szczepionka przeciw SARS-COV-2 (Covid-19) - Australijskie Siły Obronne] (nr 2) 2021". Nie jest to gra słów, błędne tłumaczenie, czy foliarskie wymysły. Tak brzmi pełny tytuł jednej z australijskich ustaw, którą można znaleźć pod tym: adresem (en).

O źródłach.
Naszym najważniejszym źródłem będzie strona PubMed (en), która jest bazą danych, zawierającą 32 miliony cytatów i streszczeń literatury biomedycznej. Utrzymywana przez Narodowe Centrum informacji Biotechnicznej (NCBI) przy Narodowej Bibliotece Medycznej Stanów Zjednoczonych (NLM), w Narodowym Instytucie Zdrowia (NIH). Nie jest to TVP, TVN, czy pogromcy faktów znani jako "fact checkers" ale tam, raczej tego nie znajdziemy. Jeśli komuś nie wystarczają same abstrakty, może skorzystać z odnośników do pełnych, bezpłatnych artykułów na PubMed Central (en).

Tym, na co trzeba koniecznie zwrócić uwagę jest fakt, że nie ma tutaj praktycznie żadnych opracowań, sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne. Można się o tym przekonać, sprawdzając pozycję "Oświadczenie o konflikcie interesów" (Conflict of interest statement). Nic dziwnego. Firmy farmaceutyczne (i nie tylko), chętnie korzystają z osiągnięć domeny publicznej, po czym utajniają swoje własne badania, pod pretekstem tajemnicy handlowej.

Innym, istotnym szczegółem jest pozycja "Cytowany przez" (Citet by). Informuje nas o tym, ile innych prac naukowych, powołuje się na dane opracowanie. Jest pomocna zwłaszcza wtedy, gdy chcemy zobaczyć kto i w jakim celu korzysta z danego tekstu, oraz - co z tego wynika dla naszych dociekań. Nie zaszkodzi przyjrzeć się artykułom podobnym (Similar articles).

Czytelnika proszę, aby upewnił się, że dotarł do podsumowania. Jest tam jeszcze jedna, zastanawiająca informacja.
Spójrzmy więc, nad czym od lat pracują naukowcy.

Grafen w szczepionkach.
Artykuł z 2016 roku, pt. "Funkcjonalizowany tlenek grafenu służy jako nowy nanoadiuwant szczepionkowy, do silnej stymulacji odporności komórkowej" (en). Z samego abstraktu dowiadujemy się, że materiał ten jest pokrywany różnymi związkami chemicznymi, mającymi wpływ na jego właściwości. W tym miejscu chciałoby się zadać kilka pytań: czy znalezienie jednego z tych związków w składzie szczepionki, lekarstw, żywności itd. oznacza, że jest tam też grafen?
I drugie pytanie: czy pokrywanie grafenu innymi substancjami, nie stanowi pretekstu, do ukrycia informacji o jego istnieniu, przed okiem wścibskiego foliarza?
Oraz trzecie: Czy - rzekomo dopiero wymyślona - "szczepionka" na covid, miała nieco dłuższą i ciemniejszą historię niż nam się wmawia?

Zatem wiemy już, że grafen był stosowany w szczepionkach co najmniej od roku 2016. Wprawdzie tekst ten, odnosi się głównie do szczepionek przeciwnowotworowych. Ale czy to wyklucza możliwość zastosowania w innych? Nie musimy daleko szukać. Już pierwszy artykuł, który cytuje powyższy, nosi tytuł "Szczepienie donosowe nanocząsteczkami wirusa grypy HA/G)-PEI, zapewnia ochronę immunologiczną przed szczepami homo i heterologicznymi" (en). Coś nam to przypomina? Czyżby teorie o "patyku", nie zostały wyssane z płaskoziemskiego palucha i miały jakieś podstawy naukowe? Znów nasuwa się pytanie: po co chcą grzebać nam w mózgach? Być może odpowiedź znajdziemy w dalszej części tego wpisu. Tymczasem, w abstrakcie czytamy:

"W tym miejscu donosimy, że nanocząsteczki tlenku grafenu funkcjonalizowanego polietylenoiminą (nanocząstki GP) wykazały wysoką zdolność ładowania antygenu i doskonałe właściwości wzmacniające odporność."

Ilekroć mowa o nanocząsteczkach w tym opracowaniu, tylekroć chodzi o tlenek grafenu, wprowadzany do organizmu za pomocą śluzówki nosa. Aby nie mnożyć nudnych przykładów, jeszcze tylko jeden artykuł z 2020 roku "Ostatnie postępy tlenku grafenu jako nośnika szczepionki i adiuwanta" (en), z którego dowiadujemy się:

"Tlenek grafenu (GO), szeroko stosowany w dostarczaniu biocząsteczek, doskonale sprawdza się w ładowaniu i dostarczaniu antygenu oraz wykazuje potencjał aktywacji układu odpornościowego... Ze względu na swoje unikalne właściwości fizykochemiczne, tlenek grafenu jest szeroko stosowany w medycynie do celów fototermicznego leczenia nowotworów, dostarczania leków, terapii przeciwbakteryjnej i obrazowania medycznego".

Grafen w stomatologii.
Wszechogarniający szał na grafen, przypomina sytuację z XIX wieku, gdy Wiliam Rockefeller sprzedawał naftę, jako cudowny lek na wszystko a głównie na... raka. Stomatolodzy nie pozostają za nim w tyle, jednak ze względu na toksyczność, zaniechano tego projektu. "Grafen wciąż w przedsionku sławy" (pl).I raczej raczej był to stan tymczasowy. Pod koniec artykułu możemy zobaczyć coś takiego:

"Z kolei chińscy naukowcy z Shanghai Natural Science Foundation pokładają nadzieję w nanopowłokach zbudowanych z atomów grafenu precyzyjnie uzupełnionych o cząsteczki grupy tlenowej. Zauważono, że grafen ma właściwości blokujące rozwój kolonii bakterii. Takie materiały powinny znaleźć poczesne miejsce w medycynie, głównie w zabiegach z udziałem implantów".

Grafen w psychiatrii.
Dla wielu osób, szokujący może się okazać artykuł Toma Foley'a, "Złagodzenie objawów lęku tlenkiem grafenu" (en). Tom jest pisarzem naukowym i koordynatorem ds. komunikacji w Graphene Flagship. We wstępie, Tom pisze:

"Naukowcy z Graphene Flagship SISSA we Włoszech, ICN2 w Hiszpanii i Uniwersytetu w Manchesterze w Wielkiej Brytanii, we współpracy z Ribeirão Preto Medical School Uniwersytetu São Paulo, odkryli, że tlenek grafenu hamuje zachowania związane z lękiem... Odkryli, że wstrzyknięcie tlenku grafenu do określonego obszaru mózgu wycisza neurony odpowiedzialne za zachowania lękowe."

Brzmi obiecująco, czy groźnie? Czytajmy dalej.

"Laura Ballerini, główna autorka artykułu i profesor fizjologii w Graphene Flagship partner SISSA we Włoszech, wyjaśnia, że ​​tlenek grafenu uniemożliwia komunikację między synapsami, które powodują ten rodzaj strachu".

Co to oznacza w praktyce? Kiedy prowadzono eksperymenty na myszach, które doznały traumy w wyniku kontaktu z kotem, po wstrzyknięciu grafenu, w ciągu dwóch dni zaczęły zachowywać się tak samo jak myszy, które nigdy kota nie widziały. Wciąż niejasne? Grafen "zresetował" ich wyuczone instynkty samozachowawcze. Wprawdzie ów grafen znika po kilku dniach, ale czy nie da się temu zapobiec? O tym artykuł milczy.

Podsumowanie.
Jak widać już tylko z zacytowanych materiałów, od kilku lat przeżywamy prawdziwy boom grafenowy. W rzeczywistości sytuacja jest znacznie bardziej dramatyczna. Grafen jest namolnie upychany nie tylko do szczepionek, zębów i innych medykamentów. Znajduje swoje "cudowne" zastosowania w rolnictwie i - prawdopodobnie - przemyśle spożywczym. W razie potrzeby, zajmiemy się i tym problemem ale, żeby nie być całkiem gołosłownym, niech na naszych oczach, zmaterializuje się kolejna "teoria spiskowa", czyli: maseczki z grafenem (pl).
Tymczasem chciałbym podziękować użytkownikom: Binx, keri, Jony V i Ostatnia riposta, za Wasze komentarze, które pozwoliły mi uniknąć niekończącego się grzebania w terabajtach bezużytecznych zasobów Internetu i dość szybko wyłuskać rzeczy istotne - dziękuję. Smile

Źródła dodatkowe:

Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny.
Badania nad syntezą i funkcjonalizacją grafenu i tlenku grafenu (pl).

Wydawnictwo Naukowe TYGIEL.
Najnowsze doniesienia z zakresu nanotechnologii (pl).

Klub Inteligencji Polskiej.
Protokoły detoksykacji tlenku grafenu dla zaszczepionych i niezaszczepionych (pl).

Ocena: 

Średnio: 5 (16 votes)

Komentarze

Portret użytkownika inzynier magister

Większość tzw. "teori

Większość tzw. "teori spiskowych" to prawda i to brutalna ! szprycują ludzi ogromną iloscią wynalazków nano technologii i biologii syntetycznej by sterować całymi narodami a na końiec całą ludzkością poprzez 5G i rutery wfi ! wszystko jest realizowane przez loże iluminatów wyznawców duchów i demonów !

w necie można zobaczyć bardzo fajne memy ! oto dwa arcydzieła jakie wyszukałem !

Rozważania Arcybiskupa Viganò na temat Wielkiego Resetu i Nowego Porządku Świata

LIBERA NOS A MALO

Nikt nie zostanie częścią Nowego Porządku Świata.
jesli nie dokona aktu uwielbienia Lucyfera.
Nikt nie wejdzie do New Age, jeśli nie otrzyma lucyferiańskiej inicjacji.

David Spangler

Od ponad półtora roku jesteśmy bezradnymi świadkami następujących po sobie i nieprzystających do siebie wydarzeń, dla których większość z nas nie jest w stanie znaleźć wiarygodnego uzasadnienia. Stan zagrożenia pandemią w szczególny sposób uwidocznił sprzeczności i nielogiczność środków, które nominalnie mają ograniczyć zarażenie – lokdałny, godziny policyjne, zamknięcia działalności handlowej, ograniczenia usług i szkolnictwa, zawieszenie praw obywatelskich. Wszystkie te wysiłki codziennie są dezawuowane przez sprzeczne doniesienia, przez wyraźne dowody nieskuteczności, przez sprzeczne oświadczenia tych samych organów służby zdrowia. Nie ma potrzeby wyliczać środków, które podjęły prawie wszystkie rządy na świecie, nie osiągając obiecanych rezultatów. Jeżeli ograniczymy się do domniemanych korzyści, jakie eksperymentalne serum genowe powinno było przynieść społeczności – przede wszystkim odporność na wirusa i odnowioną swobodę przemieszczania się – odkryjemy, że w badaniu Uniwersytetu Oksfordzkiego opublikowanym w The Lancet, stwierdzono, że wiremia osób zaszczepionych podwójną dawką jest 251 razy większa od pierwszych szczepów wirusa, pomimo deklaracji światowych przywódców, począwszy od włoskiego premiera Mario Draghiego, według którego „kto się zaszczepi, ten żyje, kto się nie zaszczepi, ten umiera„. Skutki uboczne serum genowego, sprytnie zamaskowane lub celowo nie rejestrowane przez krajowe władze sanitarne, zdają się potwierdzać niebezpieczeństwo przyjmowania szczepionki i niepokojącą niewiadomą dla zdrowia obywateli, z którą wkrótce będziemy musieli się zmierzyć.

Plan światowej depopulacji

Do współpracowników tego pactum sceleris należy zaliczyć również niektórych członków Papieskiej Akademii Życia, której struktura organizacyjna została ostatnio zmieniona przez samego Bergoglio, który usunął z niej członków najbardziej wiernych Magisterium, zastępując ich zwolennikami depopulacji, antykoncepcji i aborcji. Nie powinno zatem dziwić poparcie Stolicy Apostolskiej dla szczepionek. W czerwcu 2011 roku Sovereign Independent na pierwszej stronie zamieścił nagłówek: „Depopulacja z zastosowaniem przymusowych szczepień: Zerowa emisja CO2!„. Obok nagłówka, fotografii Billa Gatesa towarzyszył cytat z niego: „Świat liczy dziś 6,8 miliarda ludzi i zmierza do około 9 miliardów. Teraz, jeśli poważnie skoncentrujemy się na nowych szczepionkach, ochronie zdrowia, usługach reprodukcyjnych [aborcja i antykoncepcja], możemy obniżyć to o być może 10 lub 15 procent.” Takie słowa wypowiedział jedenaście lat temu Bill Gates. Dziś jest on jednym z udziałowców grupy Black Rock, która finansuje firmy farmaceutyczne produkujące szczepionki, jednym z głównych sponsorów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), a także niezliczonej liczby publicznych i prywatnych podmiotów związanych ze zdrowiem. U jego boku, co ciekawe, znajdziemy George’a Sorosa, „filantropa” Open Society, który wraz z Fundacją Billa i Melindy Gatesów zainwestował ostatnio w brytyjską firmę produkującą wymazy do testów Covid. A skoro mówimy o kwestiach ekonomicznych, chciałbym przypomnieć, że Stolica Apostolska posiada udziały o wartości około 20 milionów euro w dwóch firmach farmaceutycznych, które wyprodukowały środek antykoncepcyjny, a ostatnio zainwestowała w fundusz, który gwarantował bardzo wysokie zyski w przypadku kryzysu geopolitycznego lub pandemicznego dzięki spekulacji na walutach międzynarodowych. Fundusz „Geo-Risk” zarządzany był przez bank inwestycyjny Merrill Lynch, który musiał go zamknąć z powodu gwałtownie rosnących zysków po pierwszych kilku miesiącach pandemii. Inny kapitał, pochodzący ze zbiórki „Peter’s Pence”, był wykorzystywany do finansowania różnych innych inicjatyw, nawet we współpracy z [włoskim biznesmenem] Lapo Elkannem, którego przedsięwzięciem jest Rocketman, autobiograficzny film o Eltonie John’ie. Nie mówiąc już o spekulacjach na rynku nieruchomości i zakupie londyńskiego budynku przy 60 Sloane Avenue, o którym obficie donosiła prasa, zakupie, o którym wiem z wiarygodnego źródła, zadecydował sam Bergoglio. Dochodzą do tego jeszcze Chiny. Zawsze się znajdą tacy, którzy uwierzą, że porozumienie przygotowane przez jezuitów i byłego kardynała Theodore McCarricka celem uzyskania znacznych funduszy od komunistycznego reżimu w Pekinie w zamian za milczenie Watykanu w sprawie prześladowania katolików w Chinach i łamania praw człowieka, zawarto w imię „spójności” i „Kościoła ubogich dla ubogich”

Lucyferiański matriks Nowego Porządku Świata

W tym miejscu należy wyjaśnić, co należy rozumieć przez „Nowy Porządek Świata”, a raczej co mają na myśli jego twórcy, niezależnie od tego, co mówią publicznie. Bo z jednej strony prawdą jest, że istnieje taki projekt, że pewni ludzie go wymyślili i są odpowiedzialni za jego realizację; ale z drugiej strony prawdą jest również, że zasady tego projektu nie zawsze są ujawniane, a przynajmniej nie można otwarcie przyznać, że są one ściśle związane z tym, co dzieje się dzisiaj, ponieważ takie przyznanie wzbudziłoby sprzeciw nawet tych, którzy są najbardziej pokojowo nastawieni i umiarkowani. Jedną rzeczą jest narzucenie „zielonej przepustki” pod pretekstem pandemii; ale zupełnie inną jest uznanie, że celem paszportu jest przyzwyczajenie nas do bycia śledzonymi; a jeszcze inną stwierdzenie, że ta całkowita kontrola jest „znamieniem Bestii”, o którym mówi Księga Apokalipsy (Ap 13:16-18). Czytelnik wybaczy mi, jeśli dla wykazania mojej argumentacji będę musiał uciec się do użycia cytatów tak smutnych i niegodziwych, że wzbudzą one zdumienie i przerażenie – ale jest to konieczne, jeśli mamy zrozumieć, jakie są prawdziwe intencje architektów tego spisku i jaka jest prawdziwa natura walki, którą prowadzą przeciwko Chrystusowi i Jego Kościołowi.

Aby zrozumieć ezoteryczne korzenie myśli leżącej u podstaw Organizacji Narodów Zjednoczonych, o której marzył niegdyś [XIX-wieczny włoski działacz polityczny] Giuseppe Mazzini, nie możemy nie wziąć pod uwagę takich postaci jak Albert Pike, Eliphas Levi, Helena Bławatska, Alice Ann Bailey czy inni uczniowie sekt lucyferiańskich. Ich pisma, publikowane od końca XIX wieku, są dość odkrywcze.

Albert Pike, przyjaciel Mazziniego i kolega mason, wygłosił w 1889 r. we Francji przemówienie do najwyższych szczebli masonerii, które następnie zostało przedrukowane 19 stycznia 1935 r. przez angielskie czasopismo The Freemason. Pike oświadczył:

To, co musimy powiedzieć tłumowi, to że czcimy boga, ale jest to bóg, którego się wielbi bez przesądów […]. Religia masońska powinna być utrzymywana w czystości doktryny lucyferycznej przez nas wszystkich, którzy jesteśmy wtajemniczeni na najwyższych stopniach. Gdyby Lucyfer nie był Bogiem, to czy Adonay [sic] [Bóg chrześcijan], którego czyny dowodzą jego okrucieństwa, perfidii i nienawiści do człowieka, barbarzyństwa i wstrętu do nauki, czy Adonay i jego kapłani rzucaliby na niego oszczerstwa?

Tak, Lucyfer jest Bogiem, i niestety Adonay jest również Bogiem. Wieczne prawo mówi bowiem, że nie ma światła bez cienia, piękna bez brzydoty, bieli bez czerni, bo absolut może istnieć tylko jako dwóch bogów: ciemność jest niezbędna światłu, aby służyć jako jego zasłona, tak jak cokół jest niezbędny posągowi, a hamulec lokomotywie… doktryna satanizmu jest herezją; a prawdziwą i czystą religią filozoficzną jest wiara w Lucyfera, równego Adonayowi; lecz Lucyfer, Bóg Światła i Bóg Dobra, walczy o ludzkość z Adonayem, Bogiem Ciemności i Zła.

To wyznanie wiary w boskość szatana jest nie tylko przyznaniem się do tego, kim jest prawdziwy Wielki Architekt, którego uwielbia masoneria, ale także bluźnierczym projektem politycznym pasującym do ekumenizmu Vaticanum II, którego pierwszym teoretykiem była masoneria:

Chrześcijanin, Żyd, muzułmanin, buddysta, wyznawca Konfucjusza i Zoroastra mogą zjednoczyć się jako bracia i połączyć się w modlitwie do jedynego boga, który jest ponad wszystkimi innymi bogami” (por. Albert Pike, Morals and Dogma, wyd. Bastogi, Foggia 1984, t. VI, s. 153).

Tożsamość „jedynego boga, który jest ponad wszystkimi innymi bogami” została dobrze wyjaśniona w poprzednim cytacie.

W innym liście, Pike tak pisał do Mazziniego:

Spuścimy ze smyczy nihilistów i ateistów i sprowokujemy potężny kataklizm społeczny, który jasno pokaże narodom, w całej swej grozie, skutek absolutnego ateizmu, źródło barbarzyństwa i krwawego przewrotu. Wówczas ludzie na całym świecie, zmuszeni do obrony przed światową mniejszością rewolucjonistów, […] otrzymają prawdziwe światło dzięki powszechnemu ujawnieniu czystej nauki Lucyfera, ostatecznie przedstawionej oczom opinii publicznej; ujawnieniu, po którymj nastąpi zniszczenie chrześcijaństwa, a także ateizmu, który zostanie jednocześnie pokonany i zmiażdżony!„(por. List z 15 sierpnia 1871 r. do Giuseppe Mazziniego, Biblioteka British Museum, Londyn).

Nie unika uwadze, że „wielka herezja separatyzmu” brzmi dziwnie zgodnie z ekumenizmem potępionym przez Piusa XI w encyklice Mortalium Animos. Ekumenizmem, który został przyjęty przez Deklarację Dignitatis humanae, a ostatnio połączył się z doktryną „inkluzywizmu” sformułowaną przez tych, którzy pozwolili na oddawanie bałwochwalczego kultu pachamamie w Bazylice Świętego Piotra. Jest rzeczą oczywistą, że termin „separatywność” ma na celu oznaczenie w kluczu negatywnym koniecznego oddzielenia dobra od zła, prawdy od fałszu, które stanowią kryteria moralnej oceny ludzkich zachowań. „Inkluzywność” przeciwstawia się temu rozróżnieniu, pozwalając na świadome skażenie się złem, aby zafałszować dobro, zrównując to, co prawdziwe i fałszywe, aby zepsuć pierwsze i uprawomocnić drugie.

Wnioski

Pozwólcie, że zakończę tę refleksję krótkim rozwazaniem duchowym. Wszystko, co wiemy, odkrywamy i rozumiemy na temat globalnego spisku, który obecnie się rozwija przed naszymi oczami, ukazuje nam rzeczywistość, która jest jednocześnie groźna i jasno określona. Istnieją dwie strony, strona Boga i strona szatana, strona dzieci światłości i strona dzieci ciemności. Nie jest możliwe pogodzenie się z Nieprzyjacielem, ani służenie dwóm panom (Mt 6, 24). Słowa naszego Pana muszą być wyryte w naszych umysłach: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie, a kto nie gromadzi się ze Mną, rozprasza się” (Mt 12, 30). Nadzieja na zbudowanie rządu światowego, w którym Boskie Królowanie Jezusa Chrystusa jest zdelegalizowane, jest szalona i bluźniercza, i nikt, kto ma taki plan, nigdy nie osiągnie sukcesu. Gdzie króluje Chrystus, tam panuje pokój, harmonia i sprawiedliwość; gdzie Chrystus nie króluje, tam szatan jest tyranem. Rozważmy to dobrze, ilekroć będziemy musieli wybierać, czy zawierać porozumienia z przeciwnikiem w imię fałszywego pokojowego współżycia! Niech się nad tym dobrze zastanowią także ci hierarchowie i przywódcy świeccy, którzy uważają, że ich współudział dotyczy tylko kwestii ekonomicznych lub zdrowotnych, udając, że nie wiedzą, co się za tym wszystkim kryje.

Zwróćmy się do Chrystusa, który jest Królem serc, rodzin, społeczeństw i narodów. Ogłaszajmy Go naszym Królem, a Maryję Najświętszą naszą Królową. Tylko w ten sposób może zostać pokonany niegodziwy projekt Nowego Porządku Świata. Tylko w ten sposób Kościół Święty może zostać oczyszczony ze zdrajców i renegatów. Oby Bóg wysłuchał naszej modlitwy.

+ Carlo Mario Viganò, Arcybiskup

28 sierpnia 2021

Świętego Augustyna, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Dyskusja to wymiana argumentów i własnych poglądów. Możesz się z nimi zgadzać lub nie. Ale jeżeli potrafisz tylko bluzgać, wyzywać i siać zamęt, rozważ karierę w Antifie. Bo tu jej nie zrobisz Wink

Portret użytkownika Rafał Reperowski

To nie drgawki, to mioklonie.

To nie drgawki, to mioklonie. Teraz konowały naszprycuja dziecko luminalem na padaczke i jeszcze bardziej mu zaszkodzą.

Moja córka dostała jak otrzymała szczepionkę na gruźlicę w 2 dobie. Zaparli się kopytami, że nieprawda, nie po szczepionce i padaczka. Nie chcieliśmy się zgodzić na szprycowanie lekami, to nas sądem rodzinnym straszyli. Po wypisie ze szpitala odstawiliśmy luminal sami, bo próby watrobowe już wybiły a hemoglobila leciała na łeb. Oczywiście konował neurolag zaparł się, Że nieprawda nie po luminalu, mimo że stoi jakbyw w objawach ubocznych. Po odstawieniu luminalu badania wróciły do normy, a mioklonie same minęły po miesiącu. Gdybym zostawił dziecko u tych konowałów, to by wykończyli i powiedzieli, że chore było.

Teraz moge dopisać kolejny rozdział z konowałami jak córce autyzm by rozpoznali, mimo że autyzmu nie ma, ale nie rozwija sie prawidłowo.

Strony

Skomentuj