Czy szachy to rasistowska gra? Sprawa jest przesądzona, ponieważ białe zaczynają pierwsze!

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

W zwariowanym świecie szalonego lewicowego antyrasizmu padają kolejne rekordy nonsensów. Najnowszy postęp postępu, skłonił australijską stację ABC do przygotowania debaty na temat tego, czy gra w szachy jest rasistowska!

Członkowie australijskiego klubu szachowego są zbulwersowani propozycją uczestnictwa w debacie na temat tego czy gra w szachy jest rasistowska. Australijscy szachiści uważają, że to oburzające, że media finansowane ze środków publicznych, takie jak Australian Broadcasting Corporation - ABC, organizują dyskusję, koncentrującą się na tym, dlaczego biała strona zawsze zaczyna grę jako pierwsza.

 

Za dziwaczne dyskusje na wydumane tematy zapłacą oczywiście australijscy podatnicy. Nie podoba się to członkom klubu szachowego, którzy planowaną debatę określili marnowaniem pieniędzy podatników na publiczne roztrząsanie nieistotnych tematów. 

 

Australijscy szachiści zwrócili uwagę, że pomysł dyskutowania czy szachy są rasistowskie to szaleństwo. Dopytują się też czy grając w szachy stają się rasistami i czy konkluzją debaty ma być wysunięcie wniosku w sprawie konieczności zmiany reguł tej gry na mniej rasistowskie. Zwrócono również uwagę, że finansowany przez podatników krajowy australijski nadawca, stosuje ideologiczne, marksistowskie ramy do wszystkiego i wszystkiego w Australii. 

Rasowe szaleństwo zaczęło się na całym świecie od czasu śmierci niejakiego George'a Floyda, przestępcy i aktora filmów porno, który podobno zginął z rąk policji w Minneapolis w maju tego roku. Ten szokujący incydent wywołał masowe protesty na całym świecie, a nawet spowodował burzenie posągów wszelkich postaci historycznych, jeśli tylko zostały one przez lewicę powiązane z rasizmem.

 

Szachiści z Australii twierdzą, że włączenie gry w szachy do dyskusji na temat rasizmu jest zdecydowaną przesadą. Zwrócono również uwagę, że biorąc pod uwagę cały dramat wynikający z pandemii COVID-19, to zdumiewające, że australijskie ABC zajmuje się nieistotnymi tematami. 

Oburzeni szachiści jie pojmują jeszcze, że na świecie ostatnio robi się coraz głupiej i naprawdę można odnieść wrażenie, że wariaci są nową normą społeczną. Po takich wykwitach umysłowych lewicy, można stwierdzić, że brytyjski uczony, który w pierwszej połowie XX wieku twierdził, że do roku 2139 będą na Ziemi sami wariaci, nieco się pomylił. To nastąpi znacznie szybciej... 

Ocena: 

Średnio: 3.7 (3 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Szkarłatny Leon

Drako tego nie można

Drako tego nie można skomentować normalnie. Proponuję lewactwu by zimą przed własnymi domami rozrzucały sobie obornik, będzie bardziej poprawny politycznie niż biały śnieg Mur

 

"Łatwiej jest oszukać ludzi niż przekonać ich, że byli oszukiwani" M.Twain

Barany żyjące całe życie w strachu przed wilkiem którym straszył je ich pasterz, zostaną ostatecznie zjedzone przez pasterza i jego rodzinę.

Portret użytkownika Marcin Rybarczyk

Trafiles w sedno... ale

Trafiles w sedno... ale jeszcze ciekawiej bedzie kiedy zamienia bialy papier na czarny z bialymi literami... i stwierdza ze biale litery sa rasistowskie bo sa biale.... wiec koniec koncow bedziemy mieli czarny papier i czarne litery.. i gowno bedzie ostatecznie widac ale dla antyrasistow to nie problem. Bo prasa juz nie bedzie rasistowska.... hahaha nic to koledzy i kolezanki zyjemy w swiecie rozwoju poje.... tak wlasnie wyginely cywilizacje... ich 'postep cywilizacyjny' doslownie ich wykonczyl..

 

Portret użytkownika Sal

Ford miał szczęście, że żył 

Ford miał szczęście, że żył  lat temu? Dziś za powiedzenie, że samochód z jego fabryki może być dowolnego koloru, byleby był to kolor czarny... okrzyknięto by go rasistą!

Portret użytkownika inzynier magister

W internecie i mediach toczy

W internecie i mediach toczy się m.in. dyskusja nad losem… egipskich piramid. To także reakcja na narastające i coraz bardziej absurdalne żądania wysuwane pod szyldem Black Lives Matter – bądź co bądź, egipskie piramidy wznosili niewolnicy. Dla niektórych komentatorów to próba ośmieszenia ruchu, jednak inni temat traktują całkowicie poważnie.„Piramidy nie zostały zbudowane w celu wprowadzenia niewolnictwa lub ludobójstwa” – zdaje się tłumaczyć, całkiem poważnie, Katie A. Paul, amerykańska antropolog. Wszystko zaczęło się od pytania internauty: „Czy teraz pora obalić piramidy zbudowane przez niewolników?”.Padło pytanie o to, kiedy lewica zburzy Koloseum, Akropol i piramidy w Egipcie? „Wszystkie te zabytki zostały zbudowane dzięki niewolnictwu”. Czy rewolta zniszczy wszystko i pozostawi po sobie zgliszcza? – dociekali inni.Hashtag #piramidy zaczął żyć własnym życiem. Jedni zaczęli zupełnie serio wzywać do ich zniszczenia, inni sarkastycznie kpili z rewolucyjnego zapału zwolenników BLM. To odprysk większej dyskusji dotyczącej pomników, które kojarzą się niektórym aktywistom wyłącznie z rasizmem i kolonialną przeszłością.Do dyskusji włączyli się w końcu nawet historycy. Zawiązała się dyskusja, czy grobowce faraonów to dzieło rzeczywiście niewolników, czy raczej opłaconej pracy najemnej? Muzyka klasyczna to także nowy cel dla „antyrasistów”. W USA uznano, że jest za mało „inkluzywna” i adresowana do białej populacji. Może i muzyka klasyczna nie jest łatwa i nie przyciąga wielu ludzi, nie mówiąc już o młodych słuchaczach, ale stanowi ważną część kultury. Badanie National Endowment for the Arts donosiło, że populacja, która uczestniczyła w koncertach muzyki klasycznej zmalała z 13 procent w 1982 roku do 8,6 proc. w 2017 r. Udział słuchaczy do 30. roku życia spadł przy tym z 27 do 9 proc.. Na marginesie Black Lives Matter i w tej branży postanowiono odnowić jej percepcję, a głównym wyzwaniem ma być zmiana wizerunku takiej muzyki i jej postrzegania jako elementu „świata białych”.Według raportu League of American Orchestras z 2016 roku, czarnoskórzy muzycy stanowią tylko 1,8 procent składów orkiestr, a muzycy pochodzący korzeniami z Ameryki Łacińskiej tylko 2,5 proc.. W dodatku krytykuje się też repertuar oparty głównie na muzyce kompozytorów pochodzenia europejskiego. Poszli więc za ciosem. „San Francisco Chronicle” skrytykowała miejską orkiestrę symfoniczną, że ta gra prawie wyłącznie „kompozycje białych mężczyzn”. Także kilka innych tytułów prasowych potępiło fakt, że muzyka klasyczna jest „zbyt jednorodna etnicznie”.„Postępowa” amerykańska prasa uważa po prostu, że ​​muzyka klasyczna jest „rasistowska”. „New York Times” pisał, że jest „najmniej zróżnicowaną instytucją w kraju” i ukrywa „problem rasizmu”. „Seattle Magazine” posuwa się nawet do ​​konieczności „zaatakowania jej bieli”. Portal National Public Radio dodaje, że to środowisko „wyjątkowo białe i coraz bardziej marginalizowane”. „New Music USA” twierdzi, że „muzyka klasyczna jest z natury rasistowska”.Kilka lat temu we Francji przeprowadzano akcję „dechrystianizacji” muzyki poważnej. Propagowano w ramach laickości Republiki, koncerty utworów świeckich, bez motywów i inspiracji religijnych. Tam, gdzie to niemożliwe, nakazywano „mieszanie utworów”. Niedotrzymywanie tych warunków grozi utratą publicznych dotacji. W USA zniszczą muzykę poważną z powodu antyrasizmu. Na fali tej barbarzyńskiej rewolucji padną być może i piramidy i muzyka klasyczna, które dołączyły do coraz dłuższej listy „obszarów skażonych rasizmem”. Końca tej aberracji raczej nie widać, a „uległość” i „polit-poprawna” tresura elit tylko zachęcają aktywistów BLM do eksploracji kolejnych fundamentów naszej cywilizacji.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj