Czy plan pandemii koronawirusa, który wyciekł w Kanadzie to rzeczywiście fake news?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Założony przez samozwańczych cenzorów portal fakenews.pl rozebrał na czynniki pierwsze teorię spiskową odnośnie istnienia tak zwanego "Planu z Kanady", który był czymś w rodzaju scenopisu pandemii koronawirusa. W opublikowanym kilka dni temu tekście nie zostawiono suchej nitki na teoretykach spisku, którzy uwierzyli w to, że rzekomo wyciekł plan pandemii. Przyjrzyjmy się zatem temu planowi i argumentacji jakoby było to fałszerstwo

Tropiciele fake newsów wskazali wiele nieprawidłowości w całym komunikacie, który to zapoczątkował. Kwestionowano istnienie ciał politycznych na których się wzorowano i pozostałe elementy wskazujące rzekomo na to, że komunikat jest fałszywy.

 

Co ciekawe opublikowano to 14 grudnia, a polski komunikat był wzorowany na wcześniejszym raporcie stwierdzającym, że to fake news opublikowanym przez francuską agencję prasową AFP, która stała się ostatnio globalnym cenzorem dla Facebooka. Ciekawe jest to, że raport ten opublikowano jeszcze pod koniec października. Zatem z tym fake newsem rozprawiono się już dawno temu.

 

Zobaczmy zatem ad meritum, czyli nie to co było w nagłówkach i jak nazywały się komisje rządowe, tylko co tam rzeczywiście napisano i spróbujmy zobaczyć co się sprawdziło na dzień 21 grudnia 2020 roku.

– Faza wtórnych ograniczeń (lockdown), zaczynając w pierwszej kolejności od miast i rozszerzając je na mniejsze miejscowości – przewidywana realizacja do listopada 2020 r.

Rzeczywiście, mniej więcej w listopadzie zaczęło się dociskanie śruby. Zamykanie gastronomii i hoteli. Nie nazywano tego lockdownem, ale nosił on jego znamiona.

– Przyspieszony zakup lub stworzenie miejsc izolacji w każdej prowincji i na każdym terytorium – do grudnia 2020 r.

Rzeczywiście powstają jakieś dziwne puste szpitale budowane na prędce w halach sportowych i na stadionach

– Codzienne nowe przypadki Covid-19 przekroczą wydolność systemu testowania, nastąpi wzrost liczby zgonów związanych z koronawirusem – do końca listopada 2020 r.

Nie trzeba chyba tłumaczyć, że w Polsce nastąpił wielki wzrost ilości zgonów. Dotyczy to tych, którym lekarze wpisali w akty zgonu COVID-19 ale i tych, którzy umarli przez niewydolną służbę zdrowia.

– Całkowity lockdown (bardziej rygorystyczny niż pierwsza i druga faza – koniec grudnia 2020 r. lub początek stycznia 2021 r.

To jeszcze przed nami, ale zapowiedziano już przecież od 28 grudnia de facto Lockdown, znowu go tak nie nazywając. Nie wystarczy jednak nowomowa aby fakt przestał być faktem. Najlepiej świadczy o tym jawnie bezprawna godzina policyjna w Sylwestra.

– Reforma i rozszerzenie programu dla bezrobotnych w celu przejścia na powszechny program dochodu podstawowego – do I kwartału 2021 r.

To jeszcze wciąż nie nastapiło, ale niewątpliwie na skutek COVIDa i transformacji gospodarki po Wiewlkim Resecie, w kierunku takiej, która jest oparta na korporacjach i własności państwowej, przy konsekwentnej eliminacji przedsiębiorców - co ma miejsce obecnie - konieczność płacenia ludziom za to aby się nie buntowali będzie właściwie oczywista.

– Przewidywana mutacja COVID-19 oraz/lub infekcje nowym szczepem wirusa (określanym jako COVID-21) prowadząca do trzeciej fali o znacznie wyższej śmiertelności i wyższym współczynniku zakażenia – do lutego 2021 r.

Jeszcze 14 grudnia, gdy opublikowano ten artykuł, można było uważać, że nie ma mowy o jakimś nowym wirusie. Minęło kilka dni i już dowiadujemy się, że jest nowy wirus. Choroby przez niego wywoływanej co prawda nie nazywa się jeszcze COVID-21, ale wysztko jeszcze przed nami.

– Codzienne nowe przypadki hospitalizacji z powodu COVID-21 i zgonów związanych z COVID-19 i COVID-21 przekroczą możliwości placówek medycznych – I i II kwartał 2021 r.

Mamy już do czynienia z zapaścią służby zdrowia. Czy nowa mutacja, a zwłaszcza reakcja władz na koronawirusa, może doprowadzić do jeszcze większej zapaści? Jest to całkiem prawdopodobne.

– Kolejny, wzmożony lockdown (trzeci lockdown). Pełne ograniczenia w podróżowaniu (w tym między prowincjami i miastami) – II kwartał 2021 r.

Trzeci lockdown, który dla Polski rozpocznie się 28 grudnia, nadciąga. Kto wie czy nie nastąpi to nawet szybciej. Rządzący z pewnością chcieliby odwołać Boże Narodzenie, ale po odwołaniu Wielkanocy i Wszystkich Świętych, raczej nie zdecydują się na to, aby zamknąć Polaków w domach do świąt bo wiedzą, że spowodowałoby to dla nich wielkie konsekwencje.

– Przejście wszystkich osób fizycznych do programu powszechnego dochodu podstawowego – połowa drugiego kwartału 2021 r.

Nieuniknione bankructwa polskich małych i średnich przedsiębiorstw spowodują wielkie bezrobocie. Jedynym sposobem utrzymania w ryzach biedniejącego społęczeństwa będzie rzucanie ochłapów w stylu dochodu podstawowego. Będzie to tym bardziej konieczne, bo przedsiębiorczość nadal będzie aktywnie zwalczana.

– Przewidywane zakłócenia łańcucha dostaw, niedobory zapasów, znaczna niestabilność gospodarcza – koniec drugiego kwartału 2021 r.

Według planu z Kanady, jeszcze w pierwszym półroczu 2021 roku czekają nas pierwsze niedobory w zakresie dostepu do podstawowych dóbr. Może to być konsekwencją załamania się łańcuchów dostaw, albo konsekwentnego zwalczania rolnictwa, wskazywanego jako jednego z głównych winowajców dużych emisji gazów cieplarnianych. Docelowo prawdopodobnie przejmą ta branżę korporacje. Kolektywizacja rolnictw już kiedyś była i skończyło się to właśnie brakiem podstawowych towarów.

– Rozmieszczenie wojska w głównych miastach, a także na wszystkich głównych drogach w celu ustanowienia punktów kontrolnych. Ograniczenia podróżowania i przemieszczania, wsparcie logistyczne odizolowanych okolic – do III kwartału 2021 r.”

Do tego właściwie już doszło, bo na ulicach miast pojawiło się wojsko. Pełni ono funkcję pomocniczą dla działań policji, zatem jeśli tylko wprowadzi się zakaz przemieszczania, to prawie napewno zajmą się tym również żołnierze.

 

Powyższy przykład jak w soczewce pokazuje to jak działają prywatni samozwańczy cenzorzy. Dowolny temat można przedstawić tak, aby uwypuklić to co rzekomo go dyskredytuje i nawet z wykorzystaniem bzduirnych argumentów dowodzić swojej tezy, że dana wiadomośc jest fałszywa. Tacy cenzorzy kiedyś rozwodziliby się nad tym jak to Andrzej Lepper opowiada głupoty o Talibach przetrzymywanych na Mazurach. Znajdowaliby liczne aspekty skłaniające do takiego wnioskowania, a ludzi dających wiarę tym rewelacjom nazywaliby teoretykami spiskowymi. Tylko jak należałoby nazywać takich ludzi w momencie gdy dana dyskredytowana przez nich teoria okazuje się być prawdą?

 

 

Ocena: 

Średnio: 4.4 (9 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Emerley

"Nie trzeba chyba tłumaczyć,

"Nie trzeba chyba tłumaczyć, że w Polsce nastąpił wielki wzrost ilości zgonów."

Zmartwię cię Cyprianie??? jeśli napiszę, że to nieprawda.  Tak, wg oficjalnych danych na dziś IFR w Polsce wynosi 0,21.

Ale!!! ten wskaźnik jest policzony na bazie oficjalnie podanej liczby pozytywnych testów, a jak wiemy całkiem sporo ludzi świadomie choruje z pominięciem testowania. Jeśli dodam więc do oficjalnej liczny pozytywnych testów te osoby, które unikają testowania (przez ostatnie 4 miesiące jest to ok 20% puli) to okazuje się, że IFR dalej wynosi ok. 0,14.

Nie ma większej liczby zgonów. Sorry.

Portret użytkownika Emerley

czytamy ze zrozumieniem: "

czytamy ze zrozumieniem: "

nastąpi wzrost liczby zgonów związanych z koronawirusem – do końca listopada 2020 r.

Nie trzeba chyba tłumaczyć, że w Polsce nastąpił wielki wzrost ilości zgonów."

Więc chodzi o zgodny związane, a nie o niezwiązane. Niezwiązane - wynikłe z zaniechania zabunkrowanych lekarzy i strachu pacjentów, to zupełnie inna kwestia. Te niezwiązane powinny byc przedmiotem Trybunału Stanu dla obecnej władzy. Wynikają bowiem jednoznacznie z przyjetej polityki.

Portret użytkownika S

TAK, ale tu nie chodzi o

TAK, ale tu nie chodzi o faktyczny poziom zgonów, tylko o ten który pokazują w serialu telewizyjnym pt. "Covid-19 wszyscy zginiemy!!!". A durne ludzie gapią się w ekran i z niewiadomego powodu wierzą, że ten serial telewizyjny to prawda. Ciekawe czy upierają się też, że "Malanowski" i "Sędzia Maria Zadowolona" to też prawdziwe sprawy Scratch one-s head

Dyskusja to wymiana argumentów i własnych poglądów. Możesz się z nimi zgadzać lub nie. Ale jeżeli potrafisz tylko bluzgać, wyzywać i siać zamęt, rozważ karierę w Antifie. Bo tu jej nie zrobisz Wink

Portret użytkownika drako_tr

777 niestety to nie jest plan

777 niestety to nie jest plan grabieży, bo Soroso Gatesowcy mają 3/4 pieniędzy tego świata...to jest plan wymordowania połowy ludzkości... z pozostałych chcą uczynić totalnych niewolników. Ich narzędzia są zainstalowane we wszystkich rządach...na Wiejskiej też, jedynie ich unieszkodliwienie, da ludzkości szansę na przetrwanie.

Strony

Skomentuj