Czego o szczepionkach przeciw COVID nie mówią ani rządy, ani media

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Zanim przyjmiemy szczepionkę na COVID-19 musimy rozstrzygnąć komu wierzymy bardziej: rządowi i jego opłaconym „ekspertom” podtrzymującym narrację o bezpieczeństwie i skuteczności szczepień, opłaconym celebrytom bez jakiejkolwiek wiedzy, których jedynym argumentem jest popularność czy naukowym renegatom, którzy po prostu grają w otwarte karty?

Prof. zw. dr hab. Roman Zieliński jest profesorem biologii o specjalności genetyka z prawie 40-letnim doświadczeniem w pracy naukowej i dydaktycznej.  Doktorat z genetyki uzyskał w 1980 r., habilitację w 1986 r., tytuł profesora nadzywczajnego w 1998 r. W 2007 r. został z kolei profesorem zwyczajnym. Tworzył od podstaw Katedrę Genetyki na Uniwersytecie Szczecińskim. Była ona jedną z pierwszych jednostek wprowadzających analizę PCR do badań genetycznych. Stało się to w 1995 r.

Prof. Zieliński to jeden z tych naukowców, który nie próbuje czarować społeczeństwa zapewnieniami, że szczepionki na COVID-19 są cudem świata. Wręcz przeciwnie, on przed nimi bardzo mocno ostrzega.

I teraz pytanie: czy jest głupszy od rządowych „krzykaczy” czy też nie?

Jeśli nie jest i jeśli wierzycie mu bardziej niż na przykład „profesorowi” Horbanowi, który jest głównym doradcą premiera Morawieckiego, to przeczytajcie, co prof. Zieliński sądzi  o tych szczepionkach, a potem podejmijcie decyzję, która prawda jest prawdziwa.

Otóż, jak twierdzi prof. Zieliński w „szczepionce” na COVID-19 otrzymamy inwazyjną cząstkę, podobną do złośliwego wirusa lub złośliwych komórek nowotworowych, rzekomo dla naszego dobra. Osoby, które zdecydują się na szczepienie, wprowadzą do swojego organizmu pasożytniczą cząsteczkę mRNA, podobną do tzw. „wiroidów”, wykrytych do tej pory jedynie u roślin. Wiroidy roślinne są pasożytami transkrypcji, ponieważ przejmują one aparat transkrypcyjny swojego gospodarza, doprowadzając go do choroby lub śmierci.

Ów konstrukt genetyczny musi przedostać się przez błony komórkowe, aby wniknąć do wnętrza naszych komórek. Jest on otoczony osłonką lipidową z udziałem glikolu polietylenowego, który jest nierozpuszczalny w komórce i działa na nią toksycznie. Cząstki wirusowego RNA znajdujące się w cytoplazmie są bardzo reaktywne. Może dojść do rekombinacji z innymi wirusami, zarówno w procesie rekombinowania homologicznego jak i heterologicznego.

W odniesieniu do szczepionki mRNA na koronawirusa SARS-CoV-2 odpowiedź immunologiczną ma wywołać jedynie pojedynczy antygen, jedno białko S, które jest wytwarzane przez nasz organizm na wirusowej matrycy.

Najnowsze badania wskazują jednak, że taka szczepionka, np. u kotów wzmaga ich zachorowalność i śmiertelność. Podobnego zdania są naukowcy odnośnie możliwych efektów zastosowania tej szczepionki u ludzi.

Tak więc osoby zaszczepione na SARS-CoV-2 nie uchronią się przed zakażeniem  koronawirusem. Co więcej, mogą mieć nawet poważniejsze objawy COVID-19, a co za tym idzie, cały czas będą roznosicielami tego wirusa.

Problem utrzymania ciąży nie jest jedynym zagrożeniem związanym z przyjęciem szczepionki na COVID-19.

Białko wirusa SARS-CoV-2, które ma być produkowane przez nasz organizm jest podobne do syncytyny - białka, które jest niezbędne w zagnieżdżeniu płodu. Podobieństwo to stwarza ryzyko, że wytworzone przeciwciała mogą również atakować syncytynę i w ten sposób wpływać na płodność. Syncytyna jest wytwarzana w tylko w krótkim okresie czasu podczas zagnieżdżania płodu. Ponieważ nie prowadzono badań w tym kierunku, takiej możliwości nie można ani potwierdzić, ani wykluczyć. Być może dlatego producent nie zaleca podawania konstruktu mRNA kobietom w ciąży, a uczestniczki badań klinicznych instruowano aby przez kolejne dwa miesiące nie zachodziły w ciążę.

Syncytyna podlega silnej ekspresji w plemnikach ludzkich. W tym samym czasie w ludzkich oocytach ekspresji podlegają receptory syncytyny 1. Wskazuje to na istotną rolę syncytyny w fuzji komórek, w tym podczas łączenia się plemnika i komórki jajowej. Tym samym syncytyna 1 jest nie tylko istotna dla zagnieżdżenia zarodka, ale również dla prawidłowego funkcjonowania plemników. Zbadanie wpływu tego konstruktu na płodność kobiet i mężczyzn powinna być obowiązkowa przed jakimkolwiek wprowadzeniem tego produktu na rynek. Jednak takich badań nie przeprowadzono.

Szczepionki na COVID-19 są niepotrzebne. Wirusy są wszędzie, od miliardów lat. Jedyną skuteczną obroną jest budowanie własnej odporności.

Nie zaszczepimy się na wszystkie wirusy świata. Każda próba farmakologicznej obrony nas przed nimi, w postaci eksperymentalnych szczepionek jedynie nas osłabi i spotęguje ryzyko wystawienia nas na kolejne wirusy. A one tylko na to czekają.

Szczepienia dla wszystkich i na wszystko to marzenie skorumpowanego przemysłu farmaceutycznego. Koncernom nie opłaca się tworzyć skutecznych lekarstw. Chodzi im tylko o to, abyśmy byli coraz słabsi i całkowicie uzależnieni od produkowanych przez nich leków.

Prof. Zieliński mówi wprost: „oni manipulują szczepionkami, wymyślając te szkodliwe dla nas specyfiki, na rzecz których wymyślają pandemie. Skończył się 20-letni okres ochrony patentowej dla szczepionki na grypę i dlatego grypa musiała zniknąć. W jej miejsce pojawił się COVID. Następne patogeny i choroby są już w przygotowaniu.”

Komu więc wierzysz bardziej?

 

 

 

 

Ocena: 

Średnio: 4.4 (8 votes)

Komentarze

Portret użytkownika drako_tr

Czego o szczepionkach przeciw

Czego o szczepionkach przeciw COVID...

Zacetuję mojego prawdziwego Lekarza - "każdy eksperymentalny preparat, zanim stanie się szczepionką lub lekiem wymaga wieloletnich badań, które potwierdzą jego skuteczność i bezpieczeństwo"

 

 

 __________________

 

Portret użytkownika 777

niemcy nie idą do szczepień,,

niemcy nie idą do szczepień,,,Francuzi też NIE,,,ale Polacy tak! i o to chodzi,,,przecież humanitarnie można nas wykończyć,,,po co piece i krematoria?? producent wprost napisała w uwagach że szczepionka nie jest zbadana pod kątem płodności....nikt tym zdaniem się nie przejął,,,nie przemyślał??

Portret użytkownika malina

 

 

 

 Przemyślał w Polsce ?  *shok*

Portret użytkownika Surun

A nie wiem czy wiecie, że dr

A nie wiem czy wiecie, że dr Bodnar miał swego czasu wizytę smutnych panów w garniaczkach, którzy zakazali mu nagłasniać sprawę z Amantadyną... na szczęście nie przestraszył się i dzięki temu wiemy teraz to co wiemy

Portret użytkownika keri

Dr Bodnar nie tylko miał

Dr Bodnar nie tylko miał zakaz nagłaśniania, że amantadyna skutecznie leczy nawet bardzo ciężkie przypadki, lecz zabroniono mu nią leczyć. Zabroniono leczyć w całej Polsce amantadyną chorych na grypę czyli kowida. To już jest sprawa do sądu o ludobójstwo.

Ministerstwo ds. niszczenia Zdrowia chciało amantadynę spłukać do szamba, lecz wytrysnęła na ryje mengelowcom w nim zatrudnionym.

Portret użytkownika keri

Grypa typu A została nazwana

Grypa typu A została nazwana kowidem. Typ A ma najgroźniejszy przebieg, typ B łagodniejszy, a typ C najlżejszy. Co roku mamy grypę, lecz patogeny się zmieniają, dlatego w pewnych sezonach jest więcej powikłań i zgonów.

Dowody na to, że obecnie mamy grypę typu A, a nie urojonego kowida:

1.W Kalifornii 5 laboratoriów uniwersyteckich badało otrzymane próbki z sars-cov-2, a naukowcy we wszystkich pięciu uniwersytetach znaleźli w nich jedynie patogen grypy typu A.

2. Amantadyna skutecznie leczy urojonego kowida. Amantadyna została wyprodukowana w ubiegłym wieku do leczenia grypy typu A i była skuteczna, jednak gdy patogeny grypowe się zmieniły, już skutecznie nie leczyła. Amantadyna łączy się z białkiem patogenu i powoduje, że on nie może się replikować. Rzecz w tym, że białko, z którym łączy się amantadyna jest w patogenie grypy typu A, lecz nie ma go w świrusie. Tym samym, gdyby kowid nie był grypą typu A, to amantadyna nie leczyłaby.

O czym jeszcze nie mówią rządy i media?

O tym, że już w kilku krajach przeciw rządom sporządzane są pozwy sądowe za hucpę kowidową.

O tym, że kancelaria niemiecka wysłała pozew sądowy w sprawie testów kowidowych, które niczego nie diagnozują - tak twierdził sam ich twórca Mullis, który otrzymał nobla za odkrycie reakcji łańcuchowej polimerazy. Zmarł w sierpniu 2019 i przed śmiercią zdecydowanie twierdził, że "Test nie mówi, czy jesteś chory, czy to, co zostało „znalezione”, naprawdę jest szkodliwe dla ciebie."

O tym, że sąd apelacyjny w Portugalii stwierdził, iż test kowidowy PCR "sam w sobie nie jest w stanie określić, czy wynik dodatni rzeczywiście odpowiada zakażeniu wirusem SARS-CoV-2 "

„jeśli dana osoba uzyska pozytywny wynik testu PCR, jeśli zostanie zastosowany próg 35 cykli lub wyższy (jak opisano w większości laboratoriów w Europie i USA), prawdopodobieństwo zakażenia tej osoby wynosi <3%, a prawdopodobieństwo, że wynik będzie fałszywie pozytywny wynosi 97%”.

https://www.siemysli.info.ke/portugalski-sad-apelacyjny-uznaje-testy-pcr-za-niewiarygodne-i-cofa-kwarantanne/

I przede wszystkim nie mówią o tym, że  wszyscy umoczeni w hucpę kowidową będą w tym roku uznani za ludobójców.

Portret użytkownika drako_tr

"... wszyscy umoczeni w hucpę

"... wszyscy umoczeni w hucpę kowidową będą w tym roku uznani za ludobójców ..."

dokładnie Keri... w Polosce będzie to samo, a wyroki za to ludobójstwo i zdradę Polski i Polaków, będą wykonane natychmiast...nie uchroni ich bezkarnościowa ustawa przed społeczeństwem... przed rodzinami pomordowanych rozporządzeniami...i eksperymentalnymi preparatami.

 

 __________________

 

Strony

Skomentuj