Brytyjczycy zapowiadają "system zaufania społecznego" na wzór chiński

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Katastrofy przyspieszają ekspansję rządu w kolejne sfery życia. Pandemia COVID-19, bez wątpienia przejdzie do historii jako jeden z punktów zwrotnych historii. Kolejnym przejawem tych zmian, jest przyjęcie przez Wielką Brytanię rozwiązań, przypominających system zaufania społecznego rodem z totalitarnych Chin.

 

Premier Wielkiej Brytanii, Boris Johnson, zamierza wprowadzić specjalny program do monitorowania wydatków mieszkańców. Zgodnie z zamysłem urzędników, nagradzając tych, którzy zmniejszają spożycie kalorii i kupują więcej owoców i warzyw, uprawiają jakąś aktywność fizyczną, zwalczy się problem otyłości i brytyjskiego społeczeństwa. Obywatele, będą również gromadzić „punkty” w nowej aplikacji”, które będzie można wymienić na zniżki i inne zachęty.

Ten upokarzający schemat kredytu społecznego w stylu chińskim jest produktem pandemii oraz rezultatem prywatnych doświadczeń premiera Johnsona z chorobą COVID-19, który w ten sposób usiłuje zmusić swoich obywateli, do zdrowszego stylu życia. Oczywiście nikt nie będzie "zmuszony" do korzystania z tego systemu. Do tego biznesu, będą jednak dokładać się wszyscy obywatele UK, a nie tylko ci, którzy kupują wskazane przez władze produkty.

Tego typu system pochwał i kar dla ludzi, podejmujących decyzje zgodne lub wrogie wizji państwa, to standardowa technika w państwach totalitarnych. Jej celem, jest wyrobienie w obywatelach przeświadczenia, że państwo zawsze chce ich dobra, co pozwoli na jeszcze bardziej restrykcyjne ustawodawstwo. Uleganie tak prostackim metodom socjotechnicznym, to pierwszy krok do totalitaryzmu.

 

Ocena: 

Średnio: 5 (3 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Namaste

 Zgodnie z zamysłem

 Zgodnie z zamysłem urzędników, nagradzając tych, którzy zmniejszają spożycie kalorii i kupują więcej owoców i warzyw, uprawiają jakąś aktywność fizyczną, zwalczy się problem otyłości i brytyjskiego społeczeństwa.

Bardzo naiwny sposób myślenia. Kto o siebie chce dbać, to robi to niezależnie od jakichś przepisów. Kto nie chce o siebie dbać, to żadnymi przepisami nie da się go do tego zmusić. Ci urzędnicy są bardzo odrealnieni. 

Bóg we mnie pozdrawia Boga w Tobie. 

Portret użytkownika entyr

@Namaste

@Namaste
"Bardzo naiwny sposób myślenia. Kto o siebie chce dbać, to robi to niezależnie od jakichś przepisów. Kto nie chce o siebie dbać, to żadnymi przepisami nie da się go do tego zmusić. Ci urzędnicy są bardzo odrealnieni. "

Ojoj, mam nadzieję, że ci urzędnicy tego nie przeczytają co napisałeś, bo zrobi się im bardzo przykro. Biedacy: tyle starań, tyle zabiegów, tyle testów, tyle trupów, tyle globalnej koordynacji, tyle łapówek, tyle szantażów, tyle współpracy między największymi korporacjami medycznymi i technologicznymi, tyle lat planowania, a wszystko po to, żeby odchudzić ludzi! To wszystko robili dla ich dobra przecież, a ty im piszesz, że są odrealnieni?! Nieładnie tak o nich mówić - gotowi są zapłakać się na śmierć.

Nie sądzisz, że trochę przegiąłeś z medytacją (albo z chemią)?

Portret użytkownika Namaste

To tylko kwestia użytej

To tylko kwestia użytej lingwistyki. Nie mam w zwyczaju używać "twardego" słownictwa, ale jak widać po stosunku plusów do minusów, większość zrozumiała mój przekaz.  

Nie sądzisz, że trochę przegiąłeś z medytacją (albo z chemią)?

Chemii w takim kontekście, o jakim piszesz, nie używam. Medytacja jest ok, ale nigdy nie była przeze mnie używana, bo lepsze efekty w moim przypadku dawały inne metody. 

Bóg we mnie pozdrawia Boga w Tobie. 

Portret użytkownika entyr

@Namaste

@Namaste
"Kwestia lingwistyki, "twarde" słownictwo" hmm, a ta cała subtelność ma miejsce w obliczu takich, a nie innych zdarzeń na świecie?
To mi przypomina trochę rozmowy w pociągach, jadących jakieś osiemdziesiąt lat temu do pewnych znanych dzisiaj miejscowości: szanowny Pan zauważył jaki gburowaty jest ten Niemiec z karabinem?! Tak, szanowna Pani - nawet nie powiedział "dzień dobry" gdy wchodził do przedziału! Jak dojedziemy na miejsce to poskarżę się na niego komendantowi obozu - już on ich nauczy grzeczności!

Ale jeżeli to była ironia, dowcip i związany z nimi dystans (przy świadomości grozy sytuacji) - to serdecznie przepraszam i jednocześnie gratuluję poczucia humoru Smile
(ale jeżeli nie, to kogoś tu czeka brutalne przebudzenie w najbliższych miesiącach Smile )

Portret użytkownika Namaste

Ale jeżeli to była ironia,

Ale jeżeli to była ironia, dowcip i związany z nimi dystans (przy świadomości grozy sytuacji) 

To dobre określenie, na tamten mój wpis. 

 to serdecznie przepraszam

Przeprosiny zostają przyjęte, choć nie czuję by to, co napisałeś, jakoś specjalnie mnie obrażało, bo kultura wypowiedzi została zachowana Smile

 

Bóg we mnie pozdrawia Boga w Tobie. 

Portret użytkownika Uther Lightbringer

Dokładnie. Tyle, że tutaj

Dokładnie. Tyle, że tutaj chodzi o totalną kontrolę nad całym społeczeństwem i szpiegowanie obywateli na każdym kroku. Johnson zgodnie z wytycznymi globalistów wprowadza w Wielkiej Brytanii cyfrową dyktaturę. Obawiam się, że ten chory system może zostać wprowadzony również i w Polsce. PiS, PO i reszta do tego niestety dążą.

Portret użytkownika Namaste

Zachodnie społeczeństwa mają

Zachodnie społeczeństwa mają na tyle duży poziom dobrobytu, że ich obywatele zatracili zdolność logicznego myślenia i wyciągania wniosków. W Polsce na szczęście poziom dobrobytu jest jeszcze na tyle niski, że spora część jeszcze potrafi samodzielnie myśleć. Oczywiście także w Polsce będą do tego dążyć, ale nawet jeśli uda im się to wprowadzić, to Polacy jako naród kombinatorów coś wykombinują. A samo wprowadzenie tego w Polsce może nie być łatwe, bo rząd boi się wprowadzić takie przepisy, jakie niedawno wprowadziła Francja, więc gdyby chciał wprowadzić taki system, to naród mógłby go wywieź na taczkach. 

Bóg we mnie pozdrawia Boga w Tobie. 

Portret użytkownika Mojeimię44

No to teraz państwo będzie

No to teraz państwo będzie nas uczyć wszystkiego? U nas jest podobnie tylko zamiast aplikacji narzucono nam podatek od cukru ale to chodzi o to samo. Nie rozumiem rządzących. Nową erę nazywają erą przemysłową tzn. że prędzej będą nas traktować jak białe myszki niż jak inteligentne istoty. Sami nie wiedzą co czynią. Pamiętacie z historii ubiór chłopa? Wszyscy posiadali te same buty, spodnie i koszule a w stroje ludowe ubierali się tylko na święta. Coraz bardziej mi się wydaje, że oni do tego chcą wrócić. Huj mnie obchodzi, że oni chodzą tak samo ubrani (wszyscy w podobnych w garniturach). Ja nie zamierzam być identyczny jak mój sąsiad a do tego to zmierza. Zaczyna się od jedzenia a na ubraniu kończy. Panie wybaw nas od złego.

https://youtu.be/9eMYwA3VF1M

 

 

Strony

Skomentuj