Bardziej zaraźliwy odporny na szczepionki wariant Delta koronawirusa budzi paranoiczny strach

Kategorie: 

Źródło: ZmianynaZiemi

Echa publikacji nowych wytycznych amerykańskiego Centrum Chorób Zakaźnych, wciąż nie ustają. Niedawno informowaliśmy, że główny doradca medyczny Białego Domu, Anthony Fauci, wstrząsnął amerykańską i światową opinią publiczną, gdy poinformował Amerykanów, że zgodnie z nowymi wytycznymi CDC, w pełni zaszczepieni ludzie moga się zarazić i zarażać innych tak jak niezaszczepieni i z tego powodu powinni nosić maski w pomieszczeniach. Zdaniem specjalistów z CDC, wariant Delta jest bardziej zakaźny niż wirusy MERS, SARS, Ebola, przeziębienie, grypa sezonowa i ospa. Z niewiadomego powodu nikt jednak nie wspomina jaka jest śmiertelność.

 

Dr Rochelle P. Walensky, dyrektor agencji, przyznała we wtorek, że osoby zaszczepione, przenoszą w nosie i gardle tyle samo wirusa, co osoby nieszczepione i mogą go rozprzestrzeniać równie łatwo. Ton dokumentu odzwierciedla zaniepokojenie naukowców CDC w związku z rozprzestrzenianiem się Delty w całym kraju.

„CDC jest bardzo zaniepokojone danymi napływającymi odnośnie Delty. Jest on bardzo poważnym zagrożeniem, wymagającym natychmiastowego działania.”

Od czwartku w Stanach Zjednoczonych było średnio 71 tys. nowych przypadków dziennie. Nowe dane sugerują, że winowajcami są również zaszczepione osoby. Nowe wytyczne agencji, sugerują więc, aby również i zaszczepieni nosili maski w pomieszczeniach, oraz w miejscach publicznych (w społecznościach o wysokim poziomie przenoszenia wirusa). Dane agencji sugerują, że osoby o słabym układzie odpornościowym powinny nosić maski nawet w miejscach, w których nie występuje wysoka transmisja wirusa. Tak samo powinni robić Amerykanie, którzy mają kontakt z małymi dziećmi, osobami starszymi lub innymi wrażliwymi osobami.

 

Zakażenie wariantem Delta powoduje, że ilość wirusa w drogach oddechowych jest dziesięciokrotnie wyższa niż u osób zarażonych wariantem alfa. Według jednego z ostatnich badań, ilość wirusa u osoby zarażonej Deltą jest tysiąckrotnie większa niż u osób zarażonych oryginalną wersją wirusa. W dokumencie stwierdzono, że infekcja wariantem Delta ma również większe prawdopodobieństwo doprowadzenia do ciężkiej choroby, ale nie jest to poparte żadnymi wiarygodnymi badaniami.

Badania z Kanady i Szkocji wykazały, że osoby zarażone tym wariantem częściej trafiają do szpitala, podczas gdy badania w Singapurze wykazały, że częściej potrzebują tlenu. Dane CDC wskazują, że szczepionki są bardzo skuteczne w zapobieganiu poważnemu przebiegowi choroby, hospitalizacji i śmierci zaszczepionych, ale sa one również wątpliwe ponieważ w Izraelu umiera więcej osób zaszczepionych niż niezaszczepionych.

 

Zagadką jest też kwestia śmiertelności po zachorowaniu na COVID na skutek zarażenia mutacją Delta. Wszędzie mówi się tylko o zakaźności, ale nikt nie wspomina ile osób umiera. Niektóre dane wskazują, że śmiertelność wynosi około 0,08% a niektóre zjadliwe szczepy grypy mają śmiertelność 0,12%! Wiadomo również, że zwykle wirusy mutując stają się bardziej zaraźliwe ale właśnie mniej śmiertelne. Czy to możłiwe, że informacja o śmiertelności wirusa w wariancie Delta jest ukrywana celowo, aby bardziej przestraszyć społeczeństwa udręczone 17 miesiącami pandemicznego koszmaru w celu dalszej ich tresury za pomocą wirusa?

 

Ocena: 

Średnio: 5 (5 votes)

Komentarze

Portret użytkownika irfy

Długo już na tym straszeniu

Długo już na tym straszeniu nie pociągną. Jeżeli nie wygenerują Covida, który jest naprawdę solidnie śmiertelny, to wkrótce "pandemię" zaczną ignorować nawet mieszkańcy wielkich miast. Teraz mamy okres wakacyjny, co w związku z szaleństwami zachodnich rządów sprawiło, że zamiast za granicą spędzam wakacje w Polsce. Gdzid dosyć szybko zorientowałem się, że poza dużymi aglomeracjami po "pandemii" zostały już tylko szybki z pleksi w wiejskich sklepikach i wywieszki o konieczności noszenia szmat.

Których oczywiście nie nosi ani obsługa, ani tym bardziej klienci tych placówek. Jednocześnie dostrzegam zdrowe lekceważenie "straszenia". O ile rok temu w tym samym miejscu jacyś zaczadzeni propagandą szmaciarze usiłowali mnie nawet terroryzować (z wiadomym do przewidzenia skutkiem), o tyle teraz nikt już nie zawraca sobie tym głowy. Myślę, że podobna tendencja zacznie przenikać też do miast. Oczywiście za dwa tygodnie można uroczyście ogłosić sobie "czwartą falę". Oczywiście po jej ogłoszeniu tłumy covidianek i covidian z erotyczną ekstazą nałożą swoje szmaty i zaczną celebrować ukochaną panikę.

Tyle że zwykli, normalni ludzie już tego nie kupią. Szmaty będą nosili na brodach, zakładając jedynie na widok milicjanta.Który z kolei będzie udawał, że tego nie widzi, bo  też ma rodzinę i po pracy też tak robi. Restauracje, fryzjerzy, kosmetyczki a może nawet siłownie zaczną przechodzić "remonty" - dla zaufanych. A w przypadku wprowadzenia dyskryminacji alo przymusu z miejsca pojawi się potężny rynek mniej lub bardziej lewych "zaświadczeń". Dzięki czemu rządy i medyczne korpo przekonają się również, jaki wpływ ma taki przymus na sprzedaż towarów. Podsumowując - jeśli  tym razem nie stworzą czegoś o śmiertelności wynoszącej co najmniej 10%, to im ta pandemia zdechnie sama.

Portret użytkownika ArturK

I po to są szczepienia.

I po to są szczepienia.

W tym przymusie do szczypania jest tylko jedna przyczyna aby nie było dużej grupy porównawczej, bo będzie widać jak na ręku, że wymierają szczypnięci ( oczywiście "pomimo" a nie dzięki szczypaniu Wink ). Jak wszyscy będą to będzie mowa o delcie itp., ale jak będzie duża grupa porównawcza to zbyt wielu może na znajomych i otoczeniu (z pominięciem paska w wiadomościach ;-)) dostrzec, że te delty to jakoś lubią szczypniętych. Trzymajcie się z daleka od tego, niech resztka rozsądku powstrzyma was tak na 6-9 miesięcy bo wówczas zaczną się mocno zauważalne efekty.

Portret użytkownika Wiertaranachazara

Oni nie musza juz robic

Oni nie musza juz robic pandemii , teraz juz samo pojdzie z gorki. Zaszczepieni sa 60 proc na swiecie ( tak mysle)

ich plan byl zaszczepic w kazdym kraju 66.6 proc .Nie w kazdym sie udalo Smile

ale to nic nie zmieni zaszczepieni zarazaja innych w tej chwili - przez :

seks szczegolnie oraz przez obcowanie z nimi na codzien

Ilosc zakazonych bedzie rosla powiedzmy to beda ci delta.. jak ich podlacza do 5g to wtedy juz beda umierac ci ktorzy sa na ich listach. Sprawdzili kto pobiegl i dlaczego...

Ich etap teraz to WOJNA - zaszczepiony bedzie sie bal walczyc bo jest tchorzem , wiec albo zginie albo go przerobia przez to cos co szczepionka nazywaja na mieso armatnie.  Bariera krew mozg to procesy zwiazane ze zmiana emocji w tym i strachu

Na wojne potrzeba ludzi ktorzy beda walczyc a nie siusiac w majty. Sczepionka pewnie zmieni te procesy .ze bedac tchorzami stana sie odwazni.

 

Strony

Skomentuj