Antysemityzm i homofobia mogą być efektem medialnej promocji filosemityzmu i homoseksualizmu

Kategorie: 

Grafika z nazistowskiego pisma Der Sturmer - 1929 rok - źródło: www.calvin.edu

Gdy w czasach PRL funkcjonowała propaganda komunistyczna była wciąż nakierowana na promocję ZSRR i sowieckich poglądów. Polscy komuniści rytualnie deklarowali przyjaźń polsko radziecką i starano się nam wpoić, że Rosjanie to nasi przyjaciele. Efekt był taki, że Rosjan powszechnie nienawidzono i trwa to w niektórych grupach społecznych do dzisiaj. Dokładnie taki sam efekt, jaki osiągnęła prorosyjska propaganda lat minionych obserwujemy teraz w mediach w kontekście promowania punktu widzenia Żydów. Ten sam mechanizm ma równiez zastosowanie do mniejszości seksualnych.

 

Skąd nagle wybuch takiej niechęci do konkretnej nacji? Rzeczpospolita funkcjonowała bardzo długo, jako królestwo, w którym wiele narodowości żyło razem w miarę bezkonfliktowo. Współistnieli obok siebie Polacy, Białorusini, Ukraińcy i Żydzi. Kilkaset lat nie było z tym problemu a z pogromów żydowskich znana była głównie Europa Zachodnia. Wszystko zmieniło się w XX wieku, kiedy miała powstać niepodległa Polska nagle okazało się, że mieszkający na terenie zaborów Żydzi nie są zadowoleni z reaktywacji Rzeczpospolitej i już w 1918 roku podjęli próbę stworzenia w okolicy Lublina własnego państwa. Właśnie ten moment spowodował wykwit antysemityzmu, po stronie polskich ruchów narodowych. Wielu Polaków zrozumiało wtedy, że cześć mieszkańców nie chce powstania Niepodległej Polski.

 

Postawy polskie i tak były delikatne, bo w Niemczech nienawiść do narodu żydowskiego stała się częścią obowiązującej partyjnej ideologii Narodowosocjalistycznej Partii Niemiec (NSDAP) . To, co stało się potem z narodem żydowskim podczas drugiej wojny światowej jest bardzo wymownym przykładem tego, do czego prowadzi ukierunkowana nienawiść wielu ludzi. Trudno zrozumieć jak mogło dojść do tak zinstytucjonalizowanego ludobójstwa, które przeprowadzili Niemcy.

 

Co jeszcze bardziej zaskakujące do dzisiaj trzeba przypominać, że Żydów zabijali przede wszystkim Niemcy. Na zachodzie panuje powszechne przekonanie, ze holokaustu dokonali Polacy i nawet amerykański prezydent potrafi publicznie mówić o "Polskich Obozach Śmierci". To szokuje, ze nawet w Polsce używa się zwrotu "zbrodnie hitlerowskie" a nie "zbrodnie niemieckie". Wciąż ktoś nas stawia w pozycji kata, mimo, że przez dziesięciolecia wpajano nam, że Polska jest ofiarą II wojny. Takie przedstawianie win polskich może być częścią kampanii medialnej przygotowującej do uzyskania od Polski przez żydowskie organizacje religijne, odszkodowań za utracone mienie żydowskie pozostające bez spadkobierców. Według polskiego prawa byli to obywatele Polski, więc ich majątki przechodzą na Skarb Państwa, Gminy Żydowskie uważają inaczej. 

 

Kłamstwo oświęcimskie w postaci obarczenia Polaków winami za zbrodnie II wojny prowadzi do powszechnej niechęci do Polaków, która jest szczególnie widoczna za Atlantykiem. Jest też chętnie podchwytywana przez praktycznie wszystkie lewicowe gazety w Europie.

 

Z drugiej strony mnogość postaw antysemickich, jakie można przeczytać pod rozmaitymi artykułami również na tym portalu wskazuje na to, ze problem jest głębszy i nie chodzi w nim tylko o wściekłość za kilka półprawd i rzekomych "przejęzyczeń", Niechęć do Żydów jest tak powszechna, że trudno ją zrozumieć i często prowadzi to do zachowań paranoicznych, gdy zaczyna się tropienie "żydów", na siłę wszędzie i zawsze. Tak jak jednym wszystko kojarzy się z Żydami tak inni mają na wszystko cytat z Biblii. Fanatyzm jest zawsze tylko fanatyzmem.

 

Wszystko wskazuje na to, że postawy społeczne radykalizują się głównie z powodu nadmiernego filosemityzmu w mediach. Tak jak w analogii ze znienawidzonymi "ruskimi" im bardziej media ich kazały kochać tym bardziej ich nienawidzono. Można, więc wysnuć teorię, że im więcej filosemityzmu tym więcej antysemityzmu, bo z chwaleniem lub krytykowaniem trzeba po prostu znaleźć złoty środek. W przeciwnym wypadku popada się w śmieszność rodzącą z czasem agresję.

 

Bardzo podobnie wygląda sytuacja ze środowiskami homoseksualnymi. Ludzi manifestujących na ulicach swoją orientację seksualną trudno nazwać inaczej niż dziwacy. Pojawia się podstawowe pytanie, po co to robić? Dlaczego tolerancja ma się objawiać tym, że ktoś, kto sobie tego nie życzy musi w publicznym miejscu oglądać obściskujących się homoseksualistów? Na tym polega problem, na narzucaniu się z poglądami ze sposobami oceny pewnych zdarzeń.

 

Wybuch antysemityzmu może być związany z tym, że nastąpiło społeczne "zmęczenie materiału" tak jak kiedyś ze znienawidzonymi "ruskimi". To samo dotyczy rzekomej homofobii. Tej propagandy jest tak dużo, że ludzie rzeczywiście mogą reagować różnie. Jeśli jednak są jakieś przypadki prześladowania homoseksualistów to z dużym prawdopodobieństwem jest to efekt promocji takich postaw w społeczeństwie. Jako dowód niech posłuży to, że w każdym emitowanym aktualnie serialu telewizyjnym musi się znaleźć przyjaciel gej, albo w ogóle jakiś watek homoseksualny.

 

To trochę podobny mechanizm jak ten, który powoduje, że większość amerykańskich filmów pokazuje jakąś bar micwę lub ludzi wykrzykujących toasty z Mazel Tov. Czy można przesadzić z propagandą? Oczywiście, ale przecież ludzi nie powinno się oceniać na podstawie ich pochodzenia, narodowości czy orientacji seksualnej tylko na podstawie czynów. Jednak takie przedobrzanie prowadzi do powstawania radykałów odreagowujących to nagromadzenie propagandy.

 

Można oczywiście zakładać, że ludzie są z gruntu źli a antysemityzm po holokauście wydaje się przecież czymś obrzydliwym. Czy to jednak oznacza, że nie wolno krytykować Żydów, ponieważ sama krytyka jest antysemityzmem? Rzeczywiście tak to funkcjonuje i często trzeba oceniać w indywidualnym przypadku, co może być uważane za antysemityzm a co jest uprawnioną krytyką. Mnogość postaw przerysowanych, zafiksowanych na celu w postaci "tropienia żydowskiego spisku" powoduje, że rzeczywista uprawniona krytyka ginie w natłoku wyzwisk.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika janusz

Masz koleżanko dużo racji,to

Masz koleżanko dużo racji,to czym jest w tej chwili rząd Izraela i sytuacja w jakiej to państwo się znalazło,pomijając to że są rżecz jasna wtpliwosci co do jego legalności,nie może rzutować na to co ten naród dał nam wszystkim.Myślę że w wielu opiniach przejawia się coś na znak zawiści że to nie my,ale taka jest niestety prawda.Pozdrawiam.

Portret użytkownika devoratus

Kolejny bzdet.   Po pierwsze

Kolejny bzdet.
 
Po pierwsze izrael to nie jest "państwo". Nie jest i nigdy nie było.
Po drugie żydzi nigdy nie byli narodem - co najwyżej zbiorem plemion
Po trzecie - "ten naród" g...o nam dał, natomiast duzo nam dali konkretni ludzie, jednostki. "Naród" dał nam talmud, który opisuje jak należy nas oszukiwać i zabijać. Niepojęte dla mnie jest, że ktoś, kto umie czytać i pisać - nie jest w stanie dostrzec tak oczywistej różnicy...

 

 

Portret użytkownika janusz

Niestety ja mam coraz większe

Niestety ja mam coraz większe wątpliwości co do umiejętnosci czytania u innych osób.Coraz istotniejszą rzeczą staje się wtórny analfabetyzm a sama idea przesłania  oczy.Jeśli naród to nie jednostki to równie dobrże można powiedzieć że np.Kopernik czy Skłodowska to były jednostki a nasz naród składa się z wyjątkowych idiotów.

Portret użytkownika devoratus

".Jeśli naród to nie

".Jeśli naród to nie jednostki to równie dobrże można powiedzieć że np.Kopernik czy Skłodowska to były jednostki a nasz naród składa się z wyjątkowych idiotów."
 
Bo to prawda, wystarczy się rozejrzeć.
 
Poza tym, co do komentowanych umiejętności czytania i myślenia, to zauważ, że jeśli przychodzi do krytykowania żydów, to twierdzisz, żeby nie krytykować całego narodu, bo mordercami/bandytami są jednostki.
 
Ale kiedy przychodzi do chwalenia żydów, to piszesz by nie chwalić jednostek - tylko naród.
 
Czy to nieobiektywizm czy hipokryzja ?

 

 

Portret użytkownika janusz

Myślę że te twoje

Myślę że te twoje uproszczenie nie odnośi się do ciebie samego.Trudno po facecie który nie szanuje swej własnej nacji,chyba że polakiem nie jesteś,oczekiwać aby szanował nacje inne.Gdzie ja napisałem o jednostkach ?,napisałem o ludziach stojących u steru władzy,co ma prżecież miejsce w każdym kraju.Mnie nie boli ten antysemityzm,ale boli mnie postać w jakiej jest to ukazywane.To wygląda mniej więcej tak jakbyśmy my wszystcy byli tymi aniołami a cała reszta była skoligacona z diabłem.Aby dobrże odczytać obraz świata nie wystarczy zwalać winę na jeden naród.Należało by się właśnie bardzo dobrze rożejrżeć,a i może zajrżeć do lustra od czasu do czasu.Pozdrawiam.

Portret użytkownika devoratus

Słusznie piszesz, ale nie do

Słusznie piszesz, ale nie do końca rozumiem co masz na myśli. Nikt nie neguje twórczości Tuwima czy dorobku innych ludzi, podobnie jak nikt nie opluwa muzyki Bacha, ze względu na hitlerowców. W czasie wojny wielu niemców, uczciwych i porządnych ludzi oddało życie w walce z hitlerem - ale nie znaczy to, że powinno się witać wehrmacht kwiatami z uwagi na dokonania Bacha czy innych kompozytorów niemieckich.
 
Prezentowane tu opinie nie są opiniami godzącymi w pochodzenie - ale w sposób bycia, który niestety z pochodzeniem jest związany. Czy krytykując kogoś za chamstwo - godzisz w ten sposób w to, że pochodzi ze wsi i nie posiada odpowiedniej ogłady, czy piętnujesz wyłacznie jego zachowanie?
 
" To, że ostatnio nie mogę patrzeć na to, jakie decyzje podejmuje rząd Izraela,"
 
Ostatnio? A gdzie byłaś, przez ostatnie 64 lata? Od samego początku izrael był raną zadaną innym ludziom, których wysiedlono z ich własnej ziemi po to, by zainstalować tam syjonistów. Od samego początku mordowali i wysiedlali by powiększyć swoje terytorium. Przecież dzisiejszy izrael jest znacznie większy niż to, co dostali "nominalnie" w 1948 roku. Zresztą wiele wskazuje na to, że 2 wojna i holocaust były urządzone głównie po to, by mieć pretekst do utworzenia izraela. Gdyby nie 2 wojna światowa i holocaust - dzisiejszy izrael by nie zaistniał. Nie jest przecież tajemnicą, że żydzi finansowali niemców i gdyby nie ich pieniądze hitler by nikomu nie podskoczył.
 
"Ja się wychowałam ,,na Tuwimie i Lemie". Gdyby ich nie było, nie byłabym teraz sobą. W jakiejś części swoje poczucie humoru i fantazję też im zawdzięczam. Wiem jakiego byli pochodzenia ale nigdy nawet nie przyszło mi do głowy, by ich oceniać w jego kontekście. To ,,oczywista oczywistość", że bez Polaków żydowskiego pochodzenia nasza kultura byłaby o wiele uboższa."
 
W przyrodzie nie istnieją pustki. Gdyby nie było Tuwima, być może wychowywałabyś się na utworach polskich twórców - nie jestem wcale pewien, czy gorszych...
 
Czystki naszej inteligencji, dokonywane były przez NKWuDzistów, z których większość, jeśli nie prawie wszyscy byli żydami (wiem z opowieści naocznych świadków). Trochę żenujące jest zapominać o tym - jednocześnie piejąc jak wiele dobrego zrobili dla naszej kultury. To tak jakbym przyszedł do Twojego domu, ukradł wszystkie Twoje meble, nastepnie "podarowałbym" Ci jedno krzesło - a Ty byś wychwalała pod niebiosa moje imię, jako tego, bez którego byś nawet nie miała na czym usiąść...

 

 

Portret użytkownika Roobaczkowa

Devoratusie! Ja właśnie piszę

Devoratusie! Ja właśnie piszę o tym, że nie można  oceniać np. takiego Tuwima, a także innych Żydów, którzy nie mieszali się do polityki w kontekście NKWD. Myślisz, że nie dostrzegam, że wielu Żydów zapisało się niechlubnie w historii? Dostrzegam to. To samo można też powiedzieć o wielu Polakach. A odwróćmy kota ogonem. A dlaczego Ty tak namolnie i często starasz się podkreślać, że  Żydzi są bee, a nigdy nie powiedziałeś o żadnym Żydzie niczego pozytywnego? Z twojej strony to nie jest już wybiórczość? Ja muszę patrzeć na Świat całościowo, a Ty już nie?  Myślę, że wcale nie musisz mnie cytować, bo inni uczestnicy forum sami też umieją czytać i wyciagać samodzielne wnioski. Domyślam się jednak dlaczego piszesz tak, a nie inaczej. Między nami jest bardzo istotna różnica. Ja wchodzę na ZnZ tylko dla rozrywki. Ty tu jesteś w pracy. Pewno miedzy innymi twoim zadaniem jest wypisywać takie kontrowersyjne opinie, by wciagać nas w dyskusje. Ze swojej roli wywiązujesz się perfekcyjnie. Raz jednemu przywalisz, raz drugiemu. Czasem podrzucisz jakąś kontrowersyjną myśl i patrzysz jaki będzie odzew. Ważne, żeby zacząć jakiś nowy atrakcyjny wątek. Ważne by zmobilizować ludzi do pisania, wyzwolić ich emocje. Ważne by umacniać dobre pozycjonowanie strony. Ale my nie jesteśmy głupi i takie praktyki, taki sposób ,,podtrzymywania ognia" na forum jest dla nas czytelny. Czasami gdy obserwuję to jak piszesz, mam przykre wrażenie, że świadomie lub nieświadomie  starasz się wykorzystać - niewątpliwie gorący temat stosunków polskożydowskich do ułatwienia sobie pracy.  Myślę, że gdybyśmy spotkali się zupełnie prywatnie to sposób naszej rozmowy i poruszane tematy byłyby zupełnie inne. 

Portret użytkownika devoratus

"W pracy" powiadasz ?   Moja

"W pracy" powiadasz ?
 
Moja Droga, czy naprawdę myślisz, że moderatorzy dostają pieniądze za bycie tutaj? Otóz wiedz, że jestem tutaj z własnej nieprzymuszonej woli i moderuję całkowicie za darmo, starając się pomagać w prowadzeniu portalu, który uważam za potrzebny.
 
Pracuję sobie zupełnie gdzie indziej, na pełnym etacie, jako informatyk.
 
" Ty tak namolnie i często starasz się podkreślać, że Żydzi są bee, a nigdy nie powiedziałeś o żadnym Żydzie niczego pozytywnego?"
 
Ponieważ ja piszę o "nacji" czyli o grupie ludzi, która kieruje się tymi samymi założeniami i jest wrogo nastawiona do reszty świata. Jednostki, jak pisałem wyżej - wszedzie trafiają się wybitne. Nawet wśród niemców. I nie tyle "są bee" - tylko "postepują bee".
 
Pozdrawiam
 

 

 

Strony

Skomentuj