Alarmujące tempo topnienia lodu w zachodniej Antarktydzie

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Zachodnia Antarktyda w ciągu ostatnich dziesięciu lat, zaczęła się topić o 70 procent szybciej. Naukowcy obawiają się, że wkrótce masy kontynentalnego lodu po prostu ześlizną się do oceanu. Takie procesy oznaczają poważnie przyspieszenie tempa wzrostu poziomu morza. Nowe badania na ten temat przedstawiono właśnie w czasopiśmie Science.

 

Fernando Paolo ze Scripps Institution of Oceanography studiował dane z radarów satelitarnych zebrane od 1994 do 2012. Od 2003 roku, gwałtownie przyspieszyło topnienie lodu. Wcześniej podejrzewano subglacjalną aktywność wulkaniczną jako czynnika przyspieszającego roztapianie lodu na tej części południowego kontynentu

 

Większość lodowców na zachodzie Antarktydy obniżyła się o kilka metrów. W tym tempie topnienia znikną za sto lat. Według naukowców, procesy w zachodniej Antarktyce doprowadzą do wzrostu poziomu morza o 120-450 centymetrów. To stworzyłoby bezpośrednie zagrożenie dla wielu miast na wybrzeżu.

Większość masy zachodniego lodu kontynentalnego jest niszczona w ciepłych wodach płynących obok tak zwanej linii nakładania. Jest to granica oddzielająca stałą i zmienną część lodowca. W efekcie, śródlądowa Antarktyka cofa się gdzieniegdzie o kilka kilometrów. W obszarach, gdzie lodowce kontynentalne są pochyłe względem powierzchni morza, te procesy przyspieszają ich upadek do oceanu.

 

Nie wiadomo co dokładnie powoduje tak nagłe topnienie lodu w zachodniej Antarktydzie. Aktywność wulkaniczna jest jedną z opcji. Niektórzy sugerują też, że powodem napływu wysokich temperatur do Antarktyki są zmiany prądów strumieniowych w atmosferze co badacze uważają za efekt globalnego ocieplenia.

 

 

Źródła:

http://www.sciencemag.org/content/early/2015/03/25/science.aaa0940

https://scripps.ucsd.edu/news/antarctic-ice-shelves-rapidly-thinning

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Zenek :)

Jakoś tamtędy wiedzie prąd

Jakoś tamtędy wiedzie prąd morski wcześniej omiatający wschodnie wybrzeże Japonii a na nim jest GRZAŁKA w postaci wysadzonej przez żydowskich terrorystów z iSSraela Fukushimy z jakiej do oceanu wylewane są CODZIENNE i CELOWO (bo NWO) tysiące ton GORĄCEJ i radioaktywnej wody. A ona jak to woda SOBIE KRĄŻY zgodnie z prądem jaki ją niesie. A niesie ją właśnie na zachodnie wybrzeże Alaski czego już nałukofcy z amełyki jakoś POJĄĆ nie mogą.

Portret użytkownika keri

To dobrze, ze będą nowe

To dobrze, ze będą nowe tereny do zamieszkania, do uprawy roli. Lód na Antarktydzie jest bardziej alarmujący niż jego brak. Wcześniej, jak wykazały liczne badania geologiczne, na Antarktydzie rosła roślinność podzwrotnikowa.

Portret użytkownika pytam

Napiszcie ile tam lodu było w

Napiszcie ile tam lodu było w czasach gdy Greenlandia była zielona ? Lub ogólnie na przestrzeni choćby ostatnich 4 tyś. lat. Najlepsze jest to, że ci opłacani idioci wszystko interpretują jako globalne ocieplenie.
To przypomina czasy,  gdy za wszystko co najlepsze oficjalnie i najgorsze nieoficjalnie, odpowiadał Związek Radziecki.
O tym, że przecież krypy Wikingów zanieczyszczały powietrze pisać nie trzeba.

Portret użytkownika MiterMan

lodowiec od zawsze topnieje i

lodowiec od zawsze topnieje i w takim samym tempie zamarza... moze to jest roznica lat paru  ale naglych zmian tzn. ze skok slupa wody skoczy o pare metrow z dnia na dzien nie jest mozliwe... jest to proces cykliczny i kazdy kto siedzi w temacie to wie... a dywagacje na temat pszyszlej niedoszlej powodzi odstawilbym raczej na 500 lat wprzod...  historia planety po jej przeanalizowaniu wedlug mnie wyglada nastepująco: bieguny sobie powoli ida marszem i kiedys byl blizej obecnej autralii ktorej kiedy w ogole nie bylo bo austarlia to pozostalosc zderzeniu asteroidy odpowiadających jej rozmiarow, wiec jezeli biegun kiedys byl blizej australii to sam impakt spowodowal rozptopienie wody a w nastepstwie powodz.. skad wiadomo ze biegun byl blizej australii ? po grenlandii...   skad wiadomo ze byl potop ? chociazby po przejzeniu lini brzegowej afryki północnej gdzie widac doskonale jak schodząca woda z lądu wyżłobiła teran....  wiec teraz powstaje pytanie... jezeli był potop a nie bylo za duzo ludzi zwierzat oraz maszyn emitujacych gazy cieplarniane to dlaczego woda na biegunach zamarzla ? odpowiedz jest prosta... i kazdy ją zna a pozatym jedno pierdniecie wulkanu emituje tyle gazu co wszyscy obecni ludzie przez 100lat... a im wiecej tego gazu to roslinki sa bardziej najedzone regulujac objetosc tych gazow w atmosferze, lecz to obecnie bo po potopie kiedy roslin nie bylo ? gaz zostal zgubiony w kosmosie ponieważ bylo bardzo gorąco i to było czynnikiem,,, woda na ziemi doskonale rozprowadza ciepło dzieki prądom wodnym typu golfstrom cieplo po calej planecie przez co jest mala roznica miedzy temperatura w dzien a w nocy...  oj długo by pisac.... ogołnie daje taki szkic informacji abyscie wiedzieli że nie ma się czego obawiac za naszego zycia oraz przyszłego chyba ze znowu cos nam wpadnie z kosmosu i zresetuje naturalne cykle ziemskie...

Strony

Skomentuj