Lipiec 2022

Rosja wycofa się z projektu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej po 2024 roku

Priorytetem dla Rosjan w załogowej eksploracji kosmosu będzie Narodowa Orbitalna Stacja Kosmiczna. Rosja podjęła już decyzję o wycofaniu się z projektu ISS po 2024 r. - powiedział na pierwszym spotkaniu z Władimirem Putinem nowy prezes Roskosmosu Jurij Borysow.<--break->

 

Wywiążemy się ze wszystkich zobowiązań wobec naszych partnerów, ale decyzja i wycofanie się z tej stacji po 2024 r. zostały podjęte” – sprecyzował Borysow. Do tego czasu Roskosmos skupi się na głównym zadaniu kosmonautyki załogowej – rosyjskiej narodowej stacji orbitalnej.

 

ISS zaczęła powstawać ponad 20 lat temu. W 1998 roku wyprowadzono funkcjonalny blok ładunkowy Zarya. Pierwsza długoterminowa wyprawa skłądająca się z astronauty NASA Williama Shepherda i rosyjskich kosmonautów Jurija Gridzenko i Sergeja Krikalewa - wystartowała w październiku 2000 roku. Na orbicie przebywali prawie 137 dni. Obecnie pracuje tam 66 ekspedycja.

 

Początkowo stacja miała być użytkowana do 2015 roku, potem termin przedłużono do 2020 roku, a następnie do 2024 roku. Teraz uczestnicy programu – Stany Zjednoczone, Japonia, Kanada i członkowie Europejskiej Agencji Kosmicznej (Belgia, Niemcy, Dania, Hiszpania, Włochy, Holandia, Norwegia, Francja, Szwajcaria, Szwecja) – chcą obsługiwać ISS do 2030.

 

Rosja i jej przedstawiciele niejednokrotnie mówili o zamiarach wyjścia z projektu. Rosjanie chcą iść w kierunku jaki obrali Chińczycy i chcą zbudować własną stację kosmiczną. Prawdopodobnie pierwszy jej moduł zostanie uruchomiony w 2026 roku.

 


Naukowo obalono mit o pragnieniu obżarstwa

Brytyjscy psychologowie udowodnili, że człowiek potrafi intuicyjnie wybierać zdrową żywność, powiedział Jeff Brunstrom, profesor na Wydziale Psychologii Eksperymentalnej na Uniwersytecie w Bristolu. Badanie, w którym on i jego koledzy naukowcy naukowo obalili mit bezmyślnego przejadania się, przytacza BBC.

 

Jeff Brunstrom zaczął zgłębiać koncepcję wywiadu żywieniowego, rozmawiając ze swoim przyjacielem, dziennikarzem Markiem Shatzkerem. Ta ostatnia zwróciła uwagę profesora na to, jak dzikie i udomowione gatunki zwierząt wykazują zdolność reagowania na niedobory mikroelementów poprzez odpowiednią modyfikację diety. Aby sprawdzić, czy ludzie również mają tę cechę, Branstrom i Shatzker pokazali ludziom zdjęcia owoców i warzyw w różnych kombinacjach, a następnie poprosili respondentów o wybranie preferowanej kombinacji.

 

Uczestnicy badania wybrali pary z największą ilością mikroelementów. Brunstrom i jego współautorka, dr Annika Flynn, przeanalizowali wyniki badań przeprowadzonych w poprzednich latach. W jednym badaniu, w kontrolowanych warunkach, 20 osób wybrało dietę z różnych codziennych posiłków o różnej zawartości kalorii przez cztery tygodnie. Żadna z osób nie próbowała schudnąć. W rezultacie, powiedział Branstrom, ludzie wybierali stosunkowo małe porcje żywności o wyższej zawartości kalorii. Następnie naukowcy wykorzystali dodatkowe dane z brytyjskiej Narodowej Agencji ds. Żywności i Żywienia (NDNS) zebrane podczas eksperymentu, w którym uczestników poproszono o przygotowanie własnych diet.

 

„Ludzie wybierali mniejsze porcje makaronu z twarogiem, który jest wysokokaloryczny, niż sałatkę z dużą ilością różnych warzyw, która jest stosunkowo niskokaloryczna” – podano przykład, udowadniając, że ludzie nie mają skłonności do bezmyślnego przejadania się. Brunstrom wskazał, że w tych badaniach ludzie nie byli świadomi zawartości kalorii w posiłkach, ale nieświadomie oceniali ich zawartość kaloryczną. Wcześniej dietetyk Sarah Garone stwierdziła, że według badań przeprowadzonych przez amerykańskich naukowców błonnik zawarty w bakłażanie pomaga przez długi czas utrzymać uczucie sytości, zmniejsza apetyt na jedzenie, a także poprawia trawienie. Spożywanie tego produktu zmniejsza również stan zapalny w organizmie.

 


W głębinach Oceanu Spokojnego zaobserwowano dziwne stworzenie z „kwiatem” w kształcie macek

Nowy materiał filmowy ukazujący gigantyczne, nietypowo wyglądające morskie stworzenie z mackami, które leniwie pływa w głębinach Oceanu Spokojnego, skłonił naukowców do zastanowienia się, czy to, co widzieli, jest nowym gatunkiem.

 

Zespół naukowców zauważył dziwne zwierzę na pokładzie E/V Nautilus, statku badawczego obsługiwanego przez Ocean Exploration Trust, organizację non-profit zajmującą się badaniami głębinowymi. W niedawno opublikowanym nagraniu badacze krzyczeli i krzyczeli, patrząc na dziwaczne stworzenie. Chwilę później naukowcy zauważyli w pobliżu inne dziwne stworzenie, chociaż nie byli w stanie nagrać wideo drugiego osobnika.

 

Z mackami rozciągającymi się na 40 cm od łodygi o długości prawie 2 m i pojedynczym karmiącym polipem z kolczastymi mackami owiniętymi wokół polipa jak kolczaste płatki, stworzenie przypominało bardzo dziwny, swobodnie unoszący się kwiat.

 

Osobnik został zauważony 7 lipca na głębokości 2994 m pod powierzchnią, w pobliżu wcześniej niezbadanej góry podwodnej na północ od Johnston Atoll i na zachód od Wysp Hawajskich. Naukowcy początkowo podejrzewali, że spotkali się z Solumbellula monocephalus, znanym również jako pióro morskie Solumbellula, które jest częścią gromady Cnidaria, która obejmuje meduzy, stułbie i koralowce. Jednak jedyne znane wcześniej obserwacje piór morskich miały miejsce w Oceanie Atlantyckim i Indyjskim, więc możliwe jest, że naukowcy natknęli się na nowy gatunek.

 


Niezwykłe odkrycie. Rekin polarny po raz pierwszy w historii został zaobserwowany na Karaibach

Zwykle powolne i na wpół ślepe rekiny polarne występują wyłącznie w zimnych wodach wokół bieguna północnego i południowego planety, ale tym razem egzotyczne ryby zauważono tuż przy równiku, na zachodnim Morzu Karaibskim.

Rekiny polarne (Somniosus) są chyba jednym z najdziwniejszych przedstawicieli tych ryb w ogóle. Żyją tylko w zimnych wodach Arktyki i zewnętrznie przypominają dziwnego dorsza, a nie krewnych eleganckiego katrana. Wyróżniają się solidnymi rozmiarami (według niektórych źródeł nawet do siedmiu metrów długości) i długością życia: wiek poszczególnych osobników może sięgać 250, a nawet 500 lat.

 

Teraz do listy osobliwości rekinów polarnych dodano kolejną pozycję, ponieważ jedna z tych ryb została znaleziona, wydawałoby się, w zupełnie nieodpowiednim dla niej miejscu: tysiące kilometrów od jej rodzimego zasięgu, w zachodniej części Karaibów. Podczas oznaczania rekinów tygrysich badacze z Florydy niespodziewanie odkryli rekina polarnego pływającego w wodach tropikalnych.

 

Z początku Knaukowcy nie wierzyli własnym oczom, uważając to ospałe zwierzę o jasnoniebieskich oczach za dziwny okaz sześcioskrzelowego rekina lub innego zwierzęcia pospolitego na tych wodach, ale uważne przestudiowanie fotografii nie pozostawiło wątpliwości: przedstawiciel rekiny polarne przykuły uwagę ludzi.

 

Jak ta dziwna ryba trafiła tak daleko na południe? Naukowcy sugerują, że wynika to z braku danych na temat tego gatunku. Ponieważ rekiny polarne potrafią nurkować na głębokości do kilometra, gdzie temperatura wody pozostaje niska, potrafią pływać nawet w ciepłych morzach – po prostu ich nie widzimy, bo ledwo wynurzają się na powierzchnię.


Rekin polarny Grenlandii nie może pochwalić się szybkością ruchu, ale ta ryba mogła urodzić się jeszcze w czasach gdy w Polsce rządzili królowie! Niestety, spotkanie z rzadką rybą było zbyt ulotne, aby przyczepić do niego znacznik satelity. Teraz jednak naukowcy są gotowi na tę niespodziankę i zaopatrzyli się w niezbędny sprzęt, aby nie przegapić szansy.

 

Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie Marine Biology.

 


Grenlandia topnieje w niespotykanym tempie

Ciepło, które dotarło na półkulę północną, ma ogromny wpływ na regiony Arktyki, w tym Grenlandię. Według Severe Weather Europe, między 15 a 17 lipca pokrywa lodowa północno-zachodniej Grenlandii traciła 6 miliardów ton wody dziennie. 

Na północy Grenlandii temperatury sięgają ok. 16 stopni Celsjusza, prawie dziesięć stopni powyżej normy, jak twierdzą naukowcy. Prowadzi to do topnienia 45% powierzchni lądolodu Grenlandii. To rozległe topnienie lodowców w północnej Grenlandii przyczyni się do globalnego wzrostu poziomu mórz i może nieść poważne konsekwencje pogodowe z gwałtownym ochłodzeniem Europy włącznie.

 

Latem 2019 roku Grenlandia straciła ponad 530 miliardów ton pokrywy lodowej. Był to największy topniejący lód na wyspie, odkąd zaczęto rejestrować w 1948 roku. Takie topnienie doprowadziło do wzrostu poziomu morza światowego o 1,5 milimetra. Od końca lat 90. topnienie lodu w Arktyce i Antarktyce spowodowało podniesienie się poziomu mórz o 1,8 centymetra.

 

Jednak to nie przedstawiane jako rzekoma apokalipsa podnoszenie się poziomu mórz może być najwiekszym problemem. W przeszłości rozmarzająca Grenlandia zawsze wpływała na prądy oceaniczne, w tym słynny prąd zatokowy - Golfsztrom. Po prostu duża ilość słodkiej wody o innej gęstości, prowadzi do zaburzeń tego strumienia oceanicznego, który zapewnia łagodny klimat w zachodniej Europie. Jeśli wystąpi zbyt duże zaburzenie tego prądu można się spodziewać bardzo ciężkiej zimy, co w połączeniu z trwającym bezprecedensowym kryzysem energetycznym, oznacza jeszcze większe kłopoty na Starym Kontynencie.


Alkohol przyspiesza biologiczne starzenie

Naukowcy z Wielkiej Brytanii i USA odkryli, że picie alkoholu przyczynia się do skrócenia telomerów, czyli przybliża starzenie biologiczne.

Wszyscy wiedzą o niebezpieczeństwach związanych z alkoholem, ale nawet naukowcy niewiele wiedzą o jego wpływie na starzenie biologiczne. Wiadomo, że jest ściśle związany z tak zwaną niedoreplikacją terminalną i pozostaje jej najważniejszą przyczyną.

 

Mówiąc najprościej, starzenie biologiczne zależy od skracania telomerów, końców chromosomów. Faktem jest, że w każdym cyklu podziału telomery komórkowe są skracane z powodu niezdolności polimerazy DNA (enzymu zaangażowanego w replikację DNA) do syntezy kopii DNA od samego końca. Może jedynie dodawać nukleotydy do już istniejącej grupy 3'-hydroksylowej.

 

Naukowcy z uniwersytetów w Oksfordzie (Wielka Brytania) i Yale (USA) postanowili ustalić związek między spożyciem alkoholu a procesem końcowego niedoreplikowania. Swoje odkrycia przedstawili w czasopiśmie Molecular Psychiatry. Autorzy pracy wykorzystali dane dotyczące 245 354 uczestników zaczerpnięte z brytyjskiego Biobanku. Większość z nich piła alkohol, 4% piło w przeszłości, a tylko 3% nigdy nie piło. Ponad połowa badanych, 51 procent, to mężczyźni, 49 procent to kobiety, a mediana wieku wynosiła 57 lat.

 

Naukowcy zastosowali metodę randomizacji Mendla. Zwiększenie dawki (do 32 jednostek na tydzień) doprowadziło do jeszcze większego skrócenia telomerów – do trzech lat. Odkryli, że w porównaniu z piciem dwóch dużych 250-mililitrowych kieliszków wina (sześć jednostek) tygodniowo, dziesięć takich samych kieliszków (ponad 29 jednostek) w tym samym czasie wiązało się z szybszym skróceniem telomerów o jeden do dwa lata. Osoby, u których zdiagnozowano zaburzenia związane z używaniem alkoholu, miały znacznie krótsze telomery w porównaniu do osób, które nie miały takich problemów.

 

Jednak związek między tymi faktami był istotny tylko dla tych, którzy spożywali więcej niż 17 jednostek alkoholu tygodniowo. Skrócenie telomerów wiąże się nie tylko z tym, że dana osoba np. źle wygląda, ale także z tak poważnymi chorobami, jak choroba Alzheimera. Dlatego naukowcy zalecają przynajmniej stopniowe zmniejszanie dawki alkoholu osobom, które mają z tym problemy. Nawet ten środek może zapobiec przedwczesnemu starzeniu się.


Spektakularne burze na Jowiszu pokazane na nowym zdjęciu z sondy Juno

Kamera sondy JunoCam uchwyciła niesamowite wiry znane jako spiralne wiatry przypominające huragany. Znajdują się w pobliżu bieguna północnego planety, mogą osiągnąć ponad 50 km wysokości i do 160 km średnicy.

Wcześniejsze obserwacje Jowisza wykazały, że wiry różnią się kolorem w zależności od kierunku ich rotacji oraz lokalizacji. 

 

Sonda, za pomocą której wykonano zdjęcie, krąży wokół gazowego giganta po wysoce eliptycznej orbicie, zataczając jedno koło w 43 dni. Opublikowane zdjęcie zostało zrobione, gdy Juno znajdowała się w odległości 25 100 km od planety.

 

Misja Juno, która pierwotnie miała zakończyć się do 2021 roku, została przedłużona – sonda będzie działać co najmniej do 2025 roku. Przez pozostałą część swojego życia będzie kontynuował badanie atmosfery Jowisza, a także będzie spędzał czas na inspekcji Ganimedesa, Europy i Io - satelitów planety, które mogą zawierać życie mikrobiologiczne. 


Biolodzy odkryli ponad 30 nowych gatunków zwierząt na dnie Pacyfiku

Podczas podwodnej ekspedycji w prowincji Clarion-Clipperton na Oceanie Spokojnym naukowcy z Muzeum Historii Naturalnej Wielkiej Brytanii odkryli 30 gatunków zwierząt potencjalnie nowych dla nauki.

Jak dowiedział się The Guardian, strefę badano za pomocą zdalnie sterowanego pojazdu, który zanurzył się na głębokość prawie pięciu kilometrów. Odkryto ukryte ekosystemy meduz, stonóg, robaków i koralowców. Wbrew hipotezie, że na dnie oceanu przeważają małe gatunki, niektóre ze znalezionych okazów były dość duże. Naukowcom udało się pobrać ich materiał genetyczny.

 

Główny autor badania, Guadalupe Bribesca-Contreras, podkreślił, że bez próbek i danych DNA, tylko z obrazu dna morskiego, nie można poprawnie zidentyfikować zwierząt i zrozumieć, ile jest różnych gatunków. Wcześniej badacze dysponowali danymi jedynie o mikroskopijnych mieszkańcach głębin wielkości milimetra.

 

„Nigdy nie mieliśmy wystarczających informacji o większych zwierzętach, które nazywamy megafauną, ponieważ zebrano bardzo niewiele okazów” – powiedział dr Adrian Glover, szef zespołu badań głębinowych Muzeum Historii Naturalnej.


Dodatek do diety zmniejsza ryzyko dziedzicznego raka o 60%

Badanie obejmujące ponad 20 lat i obejmujące prawie 1000 uczestników na całym świecie wykazało ważne odkrycie: osoby z chorobą, która zwiększa prawdopodobieństwo rozwoju niektórych rodzajów raka, mogą zmniejszyć ryzyko niektórych z nich o ponad 60 procent, po prostu dodając bardziej oporną skrobię. Wyniki były tak przekonujące, jeśli chodzi o obniżenie ryzyka raka górnego odcinka przewodu pokarmowego, że naukowcy chcą je teraz powtórzyć, aby upewnić się, że niczego nie przegapili. 

Raki górnego odcinka przewodu pokarmowego obejmują raka przełyku, żołądka i trzustki. Odkryto, że oporna skrobia zmniejsza ryzyko zachorowania na szereg nowotworów o ponad 60 procent. Efekt był najbardziej widoczny w jelicie górnym. Wyniki badania są interesujące, ale siła efektu ochronnego w górnym odcinku przewodu pokarmowego była nieoczekiwana, więc potrzebne są dalsze badania, aby je powtórzyć.

 

Skrobia oporna to rodzaj skrobi, która przechodzi przez jelito cienkie, a następnie jest fermentowana w jelicie grubym, gdzie karmi pożyteczne bakterie jelitowe. Można ją kupić jako suplement podobny do błonnika i można go znaleźć w wielu produktach spożywczych, w tym jasnozielonych bananach, owsie, gotowanym i schłodzonym makaronie oraz ryżu, grochu i fasoli. 

 

Badanie z podwójnie ślepą próbą zostało przeprowadzone w latach 1999-2005 i obejmowało grupę 918 osób z chorobą znaną jako zespół Lyncha. Zespół Lyncha jest jedną z najczęstszych znanych nam predyspozycji genetycznych do raka, z około jedną na 300 osób nosicielem genu. Osoby, które odziedziczą geny zespołu Lyncha, mają znacznie zwiększone ryzyko zachorowania na raka jelita grubego, a także raka żołądka, endometrium, jajników, trzustki, prostaty, dróg moczowych, nerek, dróg żółciowych, jelita cienkiego i mózgu. 

 

Aby zbadać, w jaki sposób można zmniejszyć to ryzyko, uczestnicy zostali losowo przypisani do jednej z dwóch grup: 463 osoby otrzymywały dzienną dawkę 30 gramów sproszkowanej odpornej skrobi przez dwa lata, co w przybliżeniu odpowiada jedzeniu na wpół dojrzałego banana dziennie.  Kolejne 455 osób z zespołem Lyncha otrzymywało codziennie placebo, które wyglądało jak sproszkowana skrobia, ale nie zawierało aktywnych składników. Te dwie grupy były obserwowane 10 lat później. Naukowcy właśnie opublikowali wyniki tej obserwacji.

 

W całym okresie obserwacji wśród 463 osób przyjmujących skrobię oporną zarejestrowano tylko 5 nowych przypadków raka górnego odcinka przewodu pokarmowego (GIT). W porównaniu z 21 przypadkami raka górnego odcinka przewodu pokarmowego wśród 455 osób w grupie placebo jest to dość znacząca redukcja. 

 

Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie Cancer Prevention Research.


Czy kwota wypłaty zależy od banku, w którym masz konto?

Nazwa banku nie ma wpływu na kwotę pożyczki w Pożyczka Plus online, natomiast wpływa na szybkość realizacji przelewu. Jeśli rachunek bankowy pożyczkobiorcy jest prowadzony w tym samym banku, co firmy pożyczkowej, wówczas pieniądze na koncie będą zaksięgowane w kilka chwil po realizacji dyspozycji przelewu. Posiadanie konta w innym banku oznacza konieczność czekania na chwilówkę dłużej. Przelew zostanie zrealizowany zgodnie z terminem sesji międzybankowych. Harmonogram sesji przychodzących i wychodzących w każdym banku może być trochę inny. W każdym przypadku sesje Elixir czyli rozliczenia w ramach Systemu Elektronicznej Izby Rozliczeniowej realizowane są tylko w dni robocze: od poniedziałku do piątku i w każdym dniu rozrachunkowym są trzy sesje. Zwykle przekazane środki trafią na rachunek klienta nie później niż w kolejnym dniu roboczym.

Klienci Pożyczki Plus mają szansę na natychmiastowy przelew pożyczonych środków w dwóch przypadkach:

  • jeśli posiadają rachunek w banku PKO BP - to bank, za pośrednictwem którego wypłacane są pożyczki,
  • jeśli korzystają z Profilu Premium - jedną z korzyści dostępnych dla klientów VIP jest system szybkich płatności, dzięki czemu pożyczone środki znajdą się na koncie w krótkim czasie po otrzymaniu SMSa z informacją o przyznaniu pożyczki.

Jak często ludzie mogą otrzymać pożyczkę w organizacji mikropożyczkowej?

Wniosek o szybką pożyczka bez BIK w Pożyczka Plus można złożyć przez internet zawsze, kiedy pojawi się potrzeba uzyskania dodatkowych środków. Nawet klika razy w roku. Wystarczy spełnić warunki stawiane przez firmę pożyczkową. W przypadku Pożyczki Plus będzie to:

  • wiek - pomiędzy 18 a 73 lata
  • dowód osobisty - jako jedyny dokument konieczny przy złożeniu wniosku
  • indywidualne konto bankowe - do weryfikacji tożsamości i przelewu środków
  • numer telefonu i adres e-mail - umożliwiające komunikację z firmą pożyczkową
  • ukończenie rejestracji

Konieczne będzie również potwierdzenie tożsamości np. za pomocą przelewu weryfikacyjnego. Kolejnym krokiem jest ocena zdolności kredytowej. Trzeba się spodziewać sprawdzania baz danych o pożyczkobiorcach. W Pożyczka Plus klienci uzyskają chwilówkę bez weryfikacji BIKu. 

Wniosek o kolejną pożyczkę w tej samej firmie pożyczkowej można złożyć dopiero po spłacie poprzedniej. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku pożyczki dla zadłużonych(https://pozyczkaplus.pl/pozyczki-przez-internet/pozyczka-dla-zadluzonych/). Klient może posiadać inne zobowiązania w innych instytucjach pożyczkowych i uzyskać chwilówkę, pod warunkiem, że wysokość jego dochodów pozwoli na terminową spłatę nowego zobowiązania, a dotychczasowe zadłużenie spłaca bez opóźnień.


Dziwne dziury odkryte przez naukowców na dnie Oceanu Atlantyckiego

Zdezorientowani naukowcy postanowili zwrócić się do społeczności internetowej, aby dowiedzieć się, kto lub kto stworzył serię tajemniczych dziur na dnie Oceanu Atlantyckiego.<--break->

Dziwne ślady stóp zostały odkryte przez statek badawczy NOAA Okeanos, który przeprowadził trzy ekspedycje w celu zbadania oceanu. NOAA obecnie mapuje Strefę Uskoków Charliego-Gibbsa, Grzbiet Śródatlantycki i Płaskowyż Azorów na Północnym Atlantyku, próbując rozwikłać tę tajemnicę. Jednak zwrócili się również do społeczności internetowej, aby dowiedzieć się, co lub kto ich zdaniem mógł zrobić te dziwne wcięcia.

 

Podczas  nurkowania na Okeanos zaobserwowano kilka takich zestawów dziur w warstwie osadów. O tych dziurach donoszono już wcześniej w tym regionie, ale ich pochodzenie pozostaje tajemnicą. Chociaż wydają się być stworzone przez człowieka, małe sterty osadów wokół otworów sprawiają wrażenie, że zostały wykopane przez… coś żywego. Odpowiedzi wahały się od obcych po nieznane gatunki.

Jeden z użytkowników zasugerował, że to wcześniej nieznany rodzaj kraba, który ukrywa się w prostokątnych norach i poluje w liniowych stadach, czekając, aż zdobycz wpadnie im w łapy. Inny napisał: „Istnieje wiele teorii, że obcy przybywają do nas wcale nie z innego układu słonecznego, ale z oceanów. Proponuję wiercić dziury, aby zobaczyć, co jest pod nimi”.

 

Inni wysunęli nieco bardziej realistyczne hipotezy sugerując, że to osady organiczne lub ciśnienie sejsmiczne wzdłuż płyt tektonicznych mogły spowodować te dziwne dziury.


Duża żaglica dźgnęła kobietę mieczem

U wybrzeży amerykańskiego stanu Floryda ważąca 45 kg żaglica wyskoczyła z wody i przebiła 73-letnią Katherine Perkins. 

Perkins i jej przyjaciele - 75-letni Luis Toth i 77-letni Dominic Bellezza - wybrali się nad ocean na ryby. Około trzech kilometrów od brzegu udało im się złowić dużą żaglicę. Podczas gdy Toth i Bellezza próbowali podnieść swój haczyk na linie, żeby zrobić zdjęcie, Perkins stała na pokładzie i obserwowała ich.

 

W tym momencie z wody wyskoczyła żaglica i uderzyła kobietę swoim długim, ostrym mieczem.

Świadkowie zdarzenia w panice zadzwonili pod 911 i sami próbowali zatamować krwawienie za pomocą bandaża. Perkins została zabrana do szpitala, stan jej zdrowia nie jest znany. Kobieta powiedziała policji, że atak nastąpił tak szybko, że nie miała czasu na reakcję.

 

Żaglica jest najszybciej pływającą rybą na świecie, osiąga prędkość do 100 kilometrów na godzinę. Jego charakterystyczne cechy to wysoka i długa pierwsza płetwa grzbietowa, przypominająca kształtem żagiel, oraz pysk w kształcie włóczni.


Magnetyzm w starożytnych kryształach ujawnia, kiedy uformowało się wewnętrzne jądro Ziemi

Badacze byli w stanie wykorzystać analizę starożytnych kryształów górskich – i zamknięte w nich zapisy magnetyzmu – do prześledzenia historii wewnętrznego jądra Ziemi na przestrzeni setek milionów lat.

Jądro Ziemi, gęsta, gorąca bryła żelaza i niklu, składa się z dwóch warstw – stałego wewnętrznego jądra umieszczonego wewnątrz stopionego zewnętrznego jądra. Potem przychodzi skalny płaszcz (najgrubszy ze wszystkich warstw) i skorupa, na której wszyscy żyjemy. Mówimy o 2900 km (około 1800 mil) pod ziemią.

 

W oparciu o odkrycia naukowców wewnętrzne jądro Ziemi skrystalizowało się w znacznie większą masę około 550 milionów lat temu. Ta krystalizacja dostarczyła wystarczającej ilości ciepła, aby przywrócić pole magnetyczne, które zostało wyczerpane około 15 milionów lat temu, i przygotowała grunt pod poważną eksplozję życia.

 

Pole magnetyczne Ziemi, które chroni życie przed szkodliwymi wiatrami słonecznymi, jest w rzeczywistości kontrolowane przez wirowanie ciekłego żelaza w zewnętrznym jądrze. Jednak twardy stop żelaza i niklu w samym środku odgrywa również kluczową rolę jako źródło energii, jak pokazują nowe badania.

 

Wewnętrzne jądro Ziemi jest ogromne, a tuż przed wzrostem jądra wewnętrznego pole magnetyczne było w punkcie załamania, ale gdy tylko jądro zaczęło rosnąć, pole zostało przywrócone. To badanie  podkreśla potrzebę posiadania czegoś w rodzaju rosnącego jądra wewnętrznego, które utrzymuje pole magnetyczne przez całe życie – wiele miliardów lat – planety.

 

Ogromne odległości i wysoka temperatura sprawiają, że pomiar jądra Ziemi jest prawie niemożliwy, więc naukowcy polegają na kryształach w skale – w tym przypadku na kryształach skalenia w anortozycie. Kryształy te działają jak wysoce precyzyjne rejestratory magnetyzmu.

 

Porównując skały sprzed 565 milionów lat ze skałami sprzed 532 milionów lat, zespół był w stanie zaobserwować zmianę siły magnetycznej - dramatyczny powrót ziemskiego pola magnetycznego. Zmiany trwały dziesiątki milionów lat, ale jest to stosunkowo szybkie pod względem geologicznych skal czasowych. 

 

Modele termiczne oparte na wynikach badań sugerują, że struktura jądra wewnętrznego zmieniła się około 450 milionów lat temu, tworząc granicę między najbardziej wewnętrznym i zewnętrznym rdzeniem wewnętrznym. Zmiany w płaszczu również pokrywają się z tymi ramami czasowymi.

 

Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie Nature Communications.


Chińska rakieta może spaść na gęsto zaludnione miasta

Ciężka chińska rakieta nośna Long March 5B z powodzeniem wyniosła na orbitę statek kosmiczny Wentian. W ciągu kilku dni jej fragmenty powinny spaść na Ziemię. Eksperci obawiają się, że upadek nastąpi na zaludnionym obszarze i może spowodować szkody.

 

 

Rakieta została wystrzelona z miejsca startu Wenchang na wyspie Hainan. Transmisję prowadziła Chińska Telewizja Centralna. Wystrzelony przez rakietę na orbitę Wentian jest jak dotąd największym statkiem kosmicznym wystrzelonym przez Pekin. Waży około 20 ton i ma długość 18 m. Moduł jest porównywalny do sześciopiętrowego budynku.

 

Jednocześnie samarakieta Long March-5B waży 23 tony i jest porównywalna rozmiarami do 10-piętrowego budynku. Obserwatorzy kosmicznych śmieci ostrzegają, że szczątki rakietowe mogą spaść między 41,5 stopniem szerokości geograficznej północnej a 41,5 stopniem szerokości geograficznej południowej. Na celowniku znalazły się Los Angeles, Nowy Jork, Kair i Sydney w Australii.

Jeśli konstrukcja rakiety się nie zmieni, to jej opadanie nie będzie w żaden sposób kontrolowane.Eksperci obawiają się powtórki sytuacji, która miała miejsce po pierwszym uruchomieniu Long March 5B w 2020 roku. Następnie, po powrocie na Ziemię, jego wrak spowodował szkody w wiosce na Wybrzeżu Kości Słoniowej, ale na szczęście obyło się wtedy bez ofiar.

 

Administrator NASA Bill Nelson skrytykował chiński rząd za nieprzestrzeganie standardów dotyczących śmieci kosmicznych. Jednak rzeczniczka chińskiego MSZ Hua Chunying zaprzeczyła tym zarzutom, przypominając, że od czasu wystrzelenia pierwszego chińskiego sztucznego satelity minęło ponad 60 lat temu, nie było ani jednego incydentu, w którym ktoś zostałby ranny z powodu odłamków rakiety. Stwierdziła, że ​​nawet według amerykańskich ekspertów „szanse, że tak się stanie, są mniejsze niż jeden na miliard”. 


Znaleziono półprzewodnik, który okazał się znacznie lepszy niż krzem - arsenek boru

Fizycy z MIT uważają, że sześcienny arsenek boru jest najlepszym znanym półprzewodnikiem. W artykule opublikowanym w czasopiśmie Science naukowcy wykazali, że sześcienny arsenek boru rozwiązuje dwa główne problemy w półprzewodnikach krzemowych. Przewodność cieplna tego materiału jest dziesięć razy większa niż krzemu, a arsenek boru wykazuje dużą ruchliwość nie tylko elektronów, ale także dziur.

 

Arsenek boru, jak stwierdzili naukowcy, wykazał wszystkie cechy niezbędne dla dobrego półprzewodnika. We wcześniejszych badaniach wykazali, że arsenek boru ma bardzo dobrą przerwę energetyczną i wysoką przewodność cieplną. W nowej pracy badali ruchliwość elektronów i dziur, quasicząstek o ładunku dodatnim, utworzonych w miejsce elektronu, który przeszedł do sąsiedniego atomu.

 

Wyniki badań wykazały, że ruchliwość zarówno elektronów, jak i dziur w nowym materiale przewyższa ruchliwość krzemu. Naukowcy zauważają, że właściwości elektronowe sześciennego arsenku boru pierwotnie przewidywano na podstawie obliczeń mechaniki kwantowej funkcji gęstości. Eksperyment w pełni potwierdził obliczenia.

„Jest to ważne, ponieważ oczywiście w półprzewodnikach mamy jednakowo ładunki dodatnie i ujemne. Jeśli więc budujesz urządzenie, potrzebujesz materiału, w którym zarówno elektrony, jak i dziury poruszają się z mniejszym oporem” – powiedział Gan Chen, profesor z Massachusetts Institute of Technology, współautor pracy.

Krzem jest jednym z najobficiej występujących pierwiastków na Ziemi, a w swojej najczystszej postaci materiał ten stał się podstawą wielu nowoczesnych technologii, od ogniw słonecznych po chipy komputerowe. Jednak jego właściwości jako półprzewodnika są dalekie od ideału, zauważają autorzy. Chociaż z łatwością przepuszcza elektrony przez swoją strukturę, jest znacznie mniej przystosowany do „dziur”. Ponadto krzem nie przewodzi zbyt dobrze ciepła, co powoduje problemy z przegrzewaniem.

 

Naukowcy zauważają, że nowy materiał może potencjalnie zastąpić krzem, ale najpierw konieczne jest opracowanie tanich metod wysokiej jakości produkcji tego materiału. Ponadto należy ocenić szereg innych właściwości arsenku boru, takich jak jego skuteczność w dłuższej perspektywie.