Grudzień 2019

Dieta ketogeniczna może być kluczowa w leczeniu grypy

Badacze od lat starają się znaleźć sposób na szybsze leczenie grypy, które wykluczy jednocześnie ewentualne niebezpieczne powikłania. Wyniki nowego badania przeprowadzonego na myszach sugerują, że organizmowi łatwiej jest zwalczyć infekcję wirusową, gdy stosujemy dietę ketogeniczną. Czy warto zatem stosować się do jej zaleceń?

Jesień i zima to okres, w trakcie którego większość ludzi doświadcza przeziębienia lub grypy. Choć w większości przypadków choroba taka nie niesie za sobą poważnych konsekwencji zdrowotnych, z pewnością stanowi ona nieprzyjemne doświadczenie, które na pewien czas wyłącza nas z codziennych obowiązków.

 

Kluczem do zwalczenia jakiejkolwiek infekcji jest sprawny układ odpornościowy. Naukowcy są zdania, że przestrzeganie diety ketogenicznej może usprawnić działanie narządów, które wchodzą w jego skład. Dieta ketogeniczna polega na spożywaniu pokarmów o wysokiej zawartości tłuszczu i białka i jednoczesnym eliminowaniu węglowodanów. Osoby stosujące taką dietę spożywają więc przede wszystkim mięso, ryby, a także warzywa nieskrobiowe.

 

Myszy biorące udział w eksperymencie losowo podzielono na dwie grupy dietetyczne. Tydzień później wywołano u gryzoni infekcje i monitorowano ich stan zdrowia, oceniając odpowiedzi immunologiczne. Naukowcy zauważyli, że organizmy gryzoni karmionych dietą ketogeniczną znacznie lepiej radziły sobie z zakażeniem wirusowym. U tych zwierząt odnotowano także wyższy wskaźnik przeżycia niż u myszy, które jadły węglowodany.

 

Badacze uważają, że główną przyczyną wykazanych różnic jest to, że dieta ketogeniczna blokuje powstawanie tzw. inflamasomów, czyli kompleksów wielobiałkowych prowadzących do sekrecji cytokin. Inflamasomy mogą powodować szkodliwe dla organizmu odpowiedzi układu odpornościowego. Co więcej, dieta ketogeniczna stymuluje układ odpornościowy do produkcji większej ilości komórek gamma delta T, które zwiększają pożyteczne reakcje obronne organizmu podczas choroby. Należy do nich na przykład wzmożona produkcja śluzu w obrębie układu oddechowego, który pozwala na skuteczniejsze pozbywanie się zarazków poprzez odkrztuszanie.

 

Na podstawie uzyskanych wyników badań naukowcy uważają, że dieta może w znaczący sposób wpłynąć na przebieg choroby, a także zapobiegać jej występowaniu. Wnioski te stanowią także inspirację do kolejnych badań nad innymi zakażeniami wirusowymi, których leczenie można by uskutecznić dietą. Specjaliści uprzedzają jednak, że póki co ich pojedynczy eksperyment nie powinien stanowić zachęty do leczenia grypy dietą ketogeniczną.

 

 

loading...


Odkryto niezwykłą owalną planetę pozasłoneczną

WASP-121b to niezwykła planeta, nieco przypominająca gazowego Jowisza, lecz posiadająca temperaturę liczoną w tysiącach stopni. Jest to pierwsza odkryta planeta, która posiada stratosferę, ale w przeciwieństwie do Ziemi, posiada warstwę tlenku tytanu zamiast ozonu. Planeta WASP-121 znajduje się około 900 lat świetlnych od Ziemi.

Górna atmosfera planety jest znacznie gorętsza niż dolne warstwy i osiąga temperatury rzędu przekraczając 2500 °C. WASP-121b jest tak gorąca, że większość znajdujących się tam metali topi się, a część z nich ucieka z atmosfery i trafia w przestrzeń kosmiczną.

 

Jak donosi „Astronomical Journal”, planeta jest położona tak blisko gwiazdy, że brak jej wodoru i helu - najlżejszych pierwiastków. Gdy gazy te są absorbowane przez gwiazdę, a wraz z nimi uciekają również inne pierwiastki, w tym żelazo i magnez w postaci gazowej.

Planeta znajduje się zaledwie 3,8 miliona kilometrów od gwiazdy, co stanowi 2,5% odległości między Ziemią a Słońcem. Wysoka temperatura WASP-121b powoduje wydęcie, a w połączeniu z silnym przyciąganiem ulega dodatkowej deformacji. Planeta nie jest sferyczna, lecz ma kształt wydłużonego owalu.

„Obserwujemy tę planetę, ponieważ panujące tam warunki są tak ekstremalne.” – powiedział główny badacz David Sing z Johns Hopkins University – „Dzięki teleskopowi Hubble’a mamy szansę ujrzeć uciekanie cięższych pierwiastków. Szukaliśmy głównie magnezu, ale udało się zaobserwować żelazo, które znalazło się również w atmosferach innych egzoplanet. Było jednak zaskoczeniem, że znajdowało się na tak dużych wysokościach, tak daleko od planety. Metale ciężkie uciekają częściowo dlatego, że planeta jest tak duża, a ​​jej grawitacja jest stosunkowo słaba.”

Obserwacje były częścią projektu Panchromatic Comparative Exoplanet Treasury (PanCET). Astronomowie skupili się na 20 egzoplanetach i obserwowali je w ultrafiolecie, świetle widzialnym i podczerwieni w celu poszerzenia naszej wiedzy i zrozumienia ich.

 

loading...


E-papierosy mogą być jeszcze bardziej szkodliwe niż te zwykłe

Gdy na rynku pojawiły się e-papierosy, mówiono o tym, że są one znacznie mniej szkodliwe od konwencjonalnych wyrobów tytoniowych. Dziś jednak publikowanych jest coraz więcej informacji na temat tego, że e-papierosy szkodzą nam tak samo, o ile nie bardziej. Dwa nowe badania, których wyniki zostały zaprezentowane w bieżącym roku na konferencji naukowej American Heart Association, wyróżniają potencjalny niebezpieczny wpływ e-papierosów na nasze zdrowie.

Badacze z Uniwersyteckiej Szkoły Medycznej Bostonu w Massachusetts postanowili zweryfikować konsekwencje „palenia” e-papierosów wobec układu sercowo-naczyniowego. Wyniki okazały się zaskakujące, ponieważ e-papierosy są tak samo szkodliwe zwykłe papierosy.  

 

W pierwszym badaniu skupiono się na mierzeniu poziomu cholesterolu, trójglicerydów oraz glukozy we krwi palaczy. Drugie badanie dotyczyło natomiast przepływu krwi w sercu osób palących papierosy. Naukowcy porównywali wyniki wśród zdrowych osób dorosłych palących zwykłe papierosy, użytkowników e-papierosów, palaczy zarówno papierosów, jak i e-papierosów oraz osób wcale niepalących.

 

476 uczestników badania było w wieku od 21 do 45 lat. Wykluczono u nich choroby sercowo-naczyniowe, nie przyjmowali także żadnych codziennych lekarstw. Badacze wzięli pod uwagę zmienne takie, jak wiek, rasa oraz płeć.

Na podstawie uzyskanych wyników wykazano, że osoby stosujące wyłącznie e-papierosy miały wyższy poziom cholesterolu LDL od osób niepalących. Cholesterol HDL, czyli tzw. „dobry cholesterol” był natomiast niższy zarówno u osób palących e-papierosy, jak i klasyczne papierosy.

 

W drugim badaniu przyjrzano się przepływowi krwi w sercach 19 dorosłych pacjentów w wieku od 24 do 32 lat. Pomiarów dokonywano przed i po paleniu tradycyjnych papierosów lub e-papierosów, a także w trakcie wysiłku fizycznego (wykorzystywano trener dłoni) i odpoczynku. Mówiąc dokładniej, badano krążenie wieńcowe za pomocą echokardiografii. Wykorzystywano wypełnione gazem mikropęcherzyki, które przemieszczały się w przestrzeni naczyniowej podobnie jak czerwone krwinki.

 

U palaczy tradycyjnych wyrobów tytoniowych przepływ krwi wzrósł nieznacznie po paleniu, a następnie zmniejszył się chwilę później przy wykonywaniu wysiłku fizycznego. Jednak u osób stosujących e-papierosy sytuacja była zupełnie różna. Przepływ krwi zmniejszył się zarówno po inhalacji w spoczynku, jak i po inhalacji z jednoczesnym ćwiczeniem.

 

Niepokojące wyniki mogą sugerować, że e-papierosy są równie szkodliwe co konwencjonalne papierosy. Być może wyrządzają one nawet więcej szkody naszemu zdrowiu – zwłaszcza osobom z podwyższonym ryzykiem chorób naczyniowych.

 

 

loading...


Do 2021 roku naukowcy chcą rozszyfrować mowę kotów

Naukowcy ze szwedzkiego Uniwersytetu w Lund od 2016 roku uruchomili pięcioletni projekt, którego celem jest rozszyfrowanie języka kotów. Do roku 2021, lokalni eksperci od fonetyki obiecują wyjaśnić, jak należy rozumieć rozmaite miauczenie i mruczenie kota.

 

Dzikie koty zwykle przestają miauczeć po osiągnięciu dorosłości. Wtedy nie jest im już ono potrzebne, aby przyciągnąć uwagę swoich matek, żądając uczucia i mleka. Jednak po udomowieniu koty nauczyły się porozumiewać z ludźmi emitując różne dźwięki i właśnie to stało się przyczyną badania. W celu określenia dokładnego znaczenia poszczególnych sygnałów, lingwiści ze Szwecji od kilku lat rejestrują dźwięki 50 kotów, które mieszkają w różnych miejscach.

 

Naukowcy starają się zrozumieć, w jakim znajdują się nastroju i co wpływa na zwierzęta powodując wydawanie przez nie dźwięków. Testowano między innymi życzliwość, radość, zabawę, głód, podrażnienie i gniew. Wstępne wyniki wskazują, że koty mogą świadomie zmieniać intonację i melodię miauczenia, tak aby wnieść do przekazu przekonanie, że wskazuje to na pilną wiadomość, wyrażającą ich stan emocjonalny.

 

Specjaliści z Lund mają nadzieję nie tylko przetłumaczyć koci język na ludzki, ale także pomóc właścicielom w lepszym komunikowaniu się ze swoimi zwierzętami. Wreszcie, we współpracy z badaczami z Uniwersytetu Linköping lingwiści chcą sprawdzić, czy kocia mowa różni się od siebie na przykładzie dwóch miast ze Szwecji. Badanie zakłada analizę ewentualnego lokalnego akcentu lub dialektu.

 

 

 

loading...


Stymulacja mózgu prądem elektrycznym ułatwia przyswajanie wiedzy

Istnieje wiele sposobów aby przyspieszyć nasze wchłanianie wiedzy. Można np. ćwiczyć nasz mózg zapamiętując różne informacje lub uzupełnić zapasy magnezu w naszym organizmie. Jednak naukowcy posiadają inną, bardzo prostą metodę, która efektywnie stymuluje mózg człowieka.

 

Naukowcy z Vanderbilt University Visual Cognitive Neuroscience Laboratory opracowali specjalną czapkę która za pomocą prądu stymuluje mózg człowieka. Konkretnie chodzi o część płata czołowego, który znany jest jako kora przedczołowa. Stymulowanie mózgu prądem elektrycznym może poprawić przyswajanie wiedzy oraz przyspieszyć proces decyzyjny.

 

Dotychczasowe badania wykazują, że człowiek poddany takiemu eksperymentowi rzeczywiście szybciej się uczy i szybciej podejmuje decyzje. Metoda ta może odmienić sposób przyswajania wiedzy w szkołach. Zaznacza się jednak że konieczne są kolejne badania, ponieważ naukowcy nie wiedzą czy taka stymulacja mózgu na pewno jest bezpieczna i nie wywołuje jakiegoś negatywnego, długotrwałego efektu ubocznego.

 

Odnaleziono również inne zastosowanie dla tej technologii. Przede wszystkim jest ona wykorzystywana do przyspieszenia szkoleń operatorów dronów, którzy identyfikują cele do ataku. Nie da się tego automatyzować, ponieważ skutki pomyłki mogłyby być tragiczne. Zamiast tego postanowiono wpłynąć na szybsze uczenie się rozpoznawania potencjalnych celów do zniszczenia.

 

Oprócz tego technologia stymulacji mózgu jest też stosowana w terapii osób po udarach, a także rozmaitych syndromach powodujących osłabienie zdolności kognitywnych. Jest ona nieoceniona w rehabilitacji autyzmu czy afazji. 

 

 

 

loading...


Władze Japonii zezwoliły na hodowanie w świniach ludzkiej trzustki

Rząd Japonii wyraził zgodę na eksperymenty, które chce przeprowadzić grupa badaczy z Uniwersytetu Meiji kierowana przez profesora Hiroshi Nagashimę. Zamierzają oni przeprowadzić pierwsze próby wyhodowania ludzkiej trzustki człowieka w ciele świni. 

 

Grupa prof Nagashimy planuje tego dokonać za pomocą manipulacji genetycznej. W planach jest pozbawienie zapłodnionego zarodka świni okazji do stworzenia trzustki, a następnie chcą wprowadzić informację genetyczną zgodną z ludzką i w ten sposób sztucznie wpłynąć na rozwój narządów. 

 

Naukowcy mają nadzieję, że po inseminacji tak spreparowanej komórki jajowej świni, rozwinie się zarodek z trzustką, która według ich opinii, byłyby bardzo bliska ludzkiej.  W trakcie tego eksperymentu, naukowcy chcą dojść tylko do pewnego poziomu, aby śledzić proces wykształcania trzustki. Nadal nie mają w planach tworzenia w ten sposób w pełni rozwiniętych ludzkich narządów.

 

W Japonii, do tej pory takie badania nie były dozwolone, ale zakaz ten został zniesiony w marcu bieżącego roku. Otworzyło to przed japońskimi naukowcami nowe możliwości. W kolejce do takich badań ustawiają się też eksperci z University of Tokyo, którzy są w trakcie przygotowania podobnego eksperymentu z myszami. 

 

 

loading...


Chiny wystrzeliły z sukcesem rakietę Długi Marsz 5, która pozwoli im na podbój kosmosu

W zeszły piątek, z prowincji wyspy Hainan wystrzelono nową ciężką rakietę Długi Marsz 5 (Chang Zheng 5). Jest to kluczowy krok, aby chińska agencja kosmiczna mogła osiągnąć cele takie jak lądowanie na Marsie. Posiadanie takiej potężnej rakiety ma również za zadanie umocnić pozycję Chin jako wiodącej potęga w przestrzeni kosmicznej.

 

Największa chińska rakieta kosmiczna ma średnicę 5 metrów i ma udźwig do 25 ton na niską orbitę i 14 ton na orbitę geostacjonarną. Została wystrzelona z kosmodromu Wenchang i weszła na orbitę około 15 minut później. Rakieta wyniosła satelitę telekomunikacyjnego Shijian 20, który został skutecznie umieszczony na orbicie. Według oficjalnych komunikatów misja zakończyła się sukcesem. 

Poprzedni test rakiety Długi Marsz 5 miał miejsce w 2017 roku i okazał się wielką klapą. Rakieta uległa awarii i po niespełna sześciu minutach od startu spadła do Pacyfiku. Spowodowało to zmiany terminów misji na Marsa do połowy 2020 roku a nie jak planowano, do końca obecnego 2019.

 

Jeśli misja na Marsa w 2020 ma być realna, taka rakieta jest Chinom niezbędna, bo nie mają żadnej innej, która byłaby w stanie wykonać taką misję. Prezydent Chin Xi Jinping nie ukrywa, że ma ambitne plany eksploracji kosmosu, a jego kraj ma w tym zakresie przewyższyć Stany Zjednoczone i Rosję pod względem jego ilości startów orbitalnych z 33 wystrzeleniami w 2019 roku i 39 w roku poprzednim. Zanotowano też dwa nieudane starty.

W styczniu 2019 roku Chiny stały się też pierwszym krajem, który wylądował sondą kosmiczną na niewidocznej z Ziemi stronie Księżyca. Rakieta Długi Marsz 5 ma być również używana w eksploracji Księżyca. Zostanie użyta do wysyłania księżycowy łazika Chang'e 5, który ma za zadanie sprowadzić próbki powierzchni Księżyca na Ziemię. 

 

 

loading...


Rok 2019 był rodem z Orwella i Monty Pythona

Najwyższy czas na podsumowanie tego niebywale szalonego roku 2019. Oto co można w tej chwili powiedzieć na temat zachodzących zmian na Ziemi.

Gwoli wyjaśnienia:

  • Nie jestem niebinarny ani nieheteronormatywny (kto wymyśla taką nowomowę?).
  • Nie zapycham się sojowymi parówkami (słyszałem, że soja ma za dużo estrogenu).
  • Jeśli przyjdzie do mnie w odwiedziny koleżanka, nie nazwę jej gością albo gościnią, ponieważ: po pierwsze to głupie; a po drugie nawet Word podkreśla mi to jako błąd.
  • Jem mięso i karpia na wigilię (człowiek potrzebuje białka, a karp to kwestia smaku).
  • Nie jestem postępowy w rozumieniu dzisiejszej lewicy, bo szanuję tradycję i instytucję rodziny. Wiem, że tylko one mogą ocalić społeczeństwo przed dekadencją i rozkładem.
  • Nie wożę w samochodzie tyle plastikowych butelek i puszek, co Greta Thunberg.
  • Nie dostanę literackiej nagrody Nobla, albowiem nie reprezentuję interesu globalistów.

 

NARRACJA DROGI BEZ ODWROTU

W porównaniu do wcześniejszych lat, rok 2019 był relatywnie spokojny. Ale natura nie znosi próżni. Ludzie najwyraźniej potrzebują konkretnej dawki chaosu, aby w zbiorowej świadomości utrzymać narkotyczny poziom strachu i adrenaliny. W związku z tym, mieliśmy okazje zaobserwować ogrom absurdalnych informacji powiązanych z nowymi szaleńczymi ideologiami społecznymi. Bezmiar nowych surrealistycznych treści i wydarzeń rodem z Orwella i Monty Pytona. Rzeczy tak niedorzeczne, a jednak prawdziwe.

Z uwagi na poziom życia i brak zewnętrznego zagrożenia, Polska z pewnością zalicza się już do grona państw tzw. Pierwszego Świata. Co prawda nie osiągnęliśmy jeszcze w ewolucji społecznej takiego poziomu zepsucia jak Zachód, niemniej za sprawą kosmopolitów oraz różnej maści postępowców, pewne histerie i absurdy przywlekły się do nas niczym psi odchód do buta. Co gorsza, poprzez potężny przemysł propagandy wmawia się nam, że to wszystko jest nie tyle normalne, co nieuniknione i postępowe.

Polskojęzyczne media zadbały o to, aby społeczeństwo zostało przestawione w najwyższy poziom czujności. Ale, zamiast zająć się realnymi taktycznymi problemami i zagrożeniami, skoncentrowano się na sztucznych problemach oraz przekazaniu nam, że zostaliśmy postawieni na postępowej drodze rzekomo bez odwrotu. A ten, kto ośmieli się sprzeciwić, z automatu zostaje jakimś –fobem albo faszystą. Jakie to proste!

 

123 LATA

Trwająca od kilku lat krucjata naszych oderwanych od koryta szkodników wniosła w przestrzeń społeczną mnóstwo zamieszania, poczucia winy oraz przeświadczenia, że tak źle jeszcze u nas nigdy nie było. Pragnienie władzy zmusza ich do niewybaczalnych rzeczy – szkalowania swojego kraju, donoszenia na swoich oponentów politycznych za granicę oraz błagania o zewnętrzną interwencję. Bruksela niestety potrafi kusić swoim bogactwem i przepychem – niczym Babilon.

Analizując historię rozbiorów Polski, zrozumiemy, że kolejny raz chcemy przerabiać ten sam scenariusz – dwóch sebixów kłóci się o podwórko, a słabszy z nich idzie po pomoc do oprychów z sąsiedniego podwórka. Kończy się tak, że tamci przejmują ich podwórko, a Sebix, który prosił o bratnią pomoc dostaję w ramach nagrody mniejszy łomot i jakieś ochłapy. Czyli, niczego się nie nauczyliśmy z historii i nadal popełniamy te same błędy.

 

EKOHISTERIA

Mimo, iż Polska jest w skali globalnej znikomym trucicielem jeśli chodzi o plastik i emisję CO2, to jako unijny „chłopiec do bicia” właśnie nas się przedstawia jako winnych niewiadomo czego. Ale to jest kara za to, że po raz pierwszy nasz rząd ma swoje zdanie, a nie jak za czasów Donalda uprawiano lokajowanie i wasalowanie.

W UE próbuje się wdrożyć jakąś dziwną i chorą politykę klimatyczną, zapominając, że głównymi trucicielami są Azja i USA. Gdy nie wiadomo, o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. I oczywiście o zniszczenie polskiego przemysłu węglowego. Bo przecież w Polsce energia powinna być ekologiczna. Wizjonerzy w UE marzą o sytuacji, kiedy w każdym domu Kowalski sadza swoją babcie na rowerze i każe jej generować prąd dla całego domostwa z dynama. Węglem mogą palić tylko Niemcy przecież.

Ekonaziści i ekoterroryści radują się, bo płynie do nich hajs na blokowanie inwestycji niewygodnych dla globalistów. Przekop Mierzei Wiślanej jest be. Ale Nord Stream 2 jest cool. Nie wolno nam ratować Puszczy Białowieskiej, bo urazimy uczucia korników drukarzy. Nie można odstrzelić nadwyżki dzików, aby zapobiec ASF albowiem to nie jest cool, a dziki mają uczucia… Potem okazuje się, że kornik wszamał puszczę, a Niemcy budują płot na granicy z Polską, żeby chore dziki nie robiły im najazdu hunów… A Maja Ostaszewska i inni celebryci od siedmiu boleści milczą w tej sprawie, choć bronili dzików tak zaciekle, jak Britney Spears dziewictwa.

 

HISTORIA NA NOWO

Nagle się okazało, że holokaust to również wina Polski. Polacy mordowali Żydów. Nagle słyszę od rodziny i znajomych takie informacje. Nie będę dociekał, która stacja telewizyjna wszczepiła im ten punkt widzenia. Celem tego jest oczywiście kwestia odszkodowań – nie wnikam w ten temat, ponieważ zostało to już kilka razy wyjaśnione i opisane.

A teraz hit z ostatnich dni -  jeśli Polacy im pomagali (oczywiście pod groźbą utraty życia, czego nie wspomniano), to ukrywali ich w niehumanitarnych warunkach (np. w chlewie). To nie mój wymysł. Takie informacje są puszczane w cyfrowy eter.

I wisienka na torcie: Putin wkurzył się na sankcje za Nordstream 2 i poszedł jeszcze dalej. Otóż stwierdził, że to my jesteśmy współwinni wywołania II Wojny Światowej. Aktualnie trwa dyplomatyczna przepychanka na twitterze.

W rezultacie takiej kłamliwej propagandy mamy nawet hejterów w Nowej Zelandii, którzy nie wiedzą, gdzie jest Polska, ale leją na nas pomyje w necie oskarżając o najgorsze.

 

LOSOWE PRZEMYŚLENIA

  • Jak coś złego się dzieje, wielcy tego świata wyrażają jedynie zaniepokojenie. A z rzeczy mało istotnych kręcą afery jak komu wygodnie.
  • Politycy opozycji mówią, ze fundament demokracji (czyli wola większości) to bolszewizm. Ale gdy byli przy władzy, jakoś im to nie przeszkadzało.
  • Feministki noszą koszulki z hasłem „Chcę mieć z Tobą aborcję”. Dziecko w brzuchu to zlepek komórek, ale u ciężarnej lochy to „mały dziczek”.
  • Ubeki i komuchy wspierają marsze z hasłami „moja cipka, moja sprawa”.  Wykorzystują każdą okazję, aby zaistnieć medialnie.
  • Kodziarze i Obywatele RP jak zwykle na usługach opozycji robią gnój i marzą o tym, aby dostać łomot od policji, żeby stać się męczennikami (z tego co pamiętam, sami się muszą kłaść na ulice i udawać martwych, bo nasza policja nie jest tak demokratyczna jak we Francji albo za rządów opozycji).
  • Sędziowie jak ognia boją się reform sądownictwa. Jeśli Totalna Opozycja ich tak broni, to ktoś tu musi mieć nieźle za uszami.
  • Bolek odleciał w kosmos.
  • Timmermans chciał zostać szefem KE walcząc z Polską. Coś mu jednak nie wyszło.
  • Do celów walki ideologiczno-biznesowej bierze się niepełnosprawne dziecko, zakładając iż jego kondycja zdrowotna potencjalnie wyklucza jakąkolwiek krytykę.
  • I tak dalej, i tak dalej…

 

Tak mniej więcej minął rok 2019.

Rok absurdalny. Rok fałszu, propagandy, hipokryzji, rok podwójnych standardów.

 

A co szykuje nam rok 2020 i następne?

Podejrzewam, że dojdzie to takich sytuacji, że jak ktoś zostanie okradziony i nazwie złodzieja „złodziejem”, to zostanie z urzędu oskarżony o zniesławienie i obrazę uczuć złodzieja…  Zajmą się tym wolne sądy (bardzo wolne).  Wtedy będziemy mieli prawdziwe praworządne państwo prawa, do którego po latach wróci na białym koniu Donald.

Mimo wszystko, mam nadzieję, że zachowamy zdrowy rozsądek, instynkt samozachowawczy, dobroć, wzajemny szacunek i nie damy się wciągnąć w polityczne przepychanki globalistów.

 

loading...


Intensywne światło pomaga w utrzymaniu dobrej kondycji zdrowotnej

Podczas badań przeprowadzonych na myszach odkryto, że zastosowanie intensywnej terapii światłem może ograniczyć uszkodzenia tkanek podczas zawału serca. Naukowcy z Uniwersytetu Kolorado opublikowali najważniejsze wnioski w czasopiśmie naukowym Cell Reports. Zdaniem autorów badania podobny efekt terapeutyczny można osiągnąć także w przypadku ludzi.

 

Światło odgrywa istotną rolę w naszym zdrowiu, nie tylko regulując nasz rytm dobowy, ale również wspierając kondycję układu sercowo-naczyniowego. Już wcześniej naukowcy mieli świadomość, że intensywne światło może chronić przed zawałami serca, jednak teraz znaleziono konkretny mechanizm, który odpowiada za tę zależność. Odkryto, że intensywne światło wpływa na funkcjonowanie genu PER2, który wiąże się z częścią mózgu kontrolującą rytm okołodobowy.

Okazuje się, że gen można wzmocnić poprzez intensywną terapię światłem. Wówczas tkanka sercowa u gryzoni otrzymała dodatkową ochronę, gdy narażono ją na niedotlenienie towarzyszące na przykład zawałowi serca. Intensywne światło podwyższyło również poziom adenozyny – organicznego związku chemicznego, który odgrywa ważną rolę w wielu procesach biochemicznych, m.in. regulując przepływ krwi. Co ciekawe, naukowcy odkryli, że w skuteczności terapii niezbędny jest zdrowy zmysł wzroku. U ślepych gryzoni, które wystawiono na ekspozycję silnego światła, nie nastąpiła żadna poprawa stanu zdrowia.

 

W następnym kroku postanowiono sprawdzić, czy ludzie również mogą skorzystać z terapii światłem. Zebrano ochotników, którzy zgodzili poddać się działaniu intensywnego światła (o wartości 10 000 lumenów) przez 30 minut w ciągu każdego z pięciu dni badania. W międzyczasie kilkakrotnie pobrano próbki krwi uczestników. Odkryto, że poziom PER2 w odpowiedzi na terapię światłem wzrósł także u ludzi. Przy okazji odnotowano obniżony poziom trójglicerydów w osoczu oraz przyspieszony metabolizm.

Istnieje wiele sposobów na zmniejszenie ryzyka zachorowania na choroby serca. Obejmują one zdrowe odżywianie oraz regularną aktywność fizyczną. Jak wskazuje powyżej opisane badanie, należy do działań profilaktycznych dodać również codzienny kontakt ze światłem słonecznym. Być może w niedalekiej przyszłości zostaną wprowadzone specjalne terapie intensywnym światłem u pacjentów przed operacjami kardiochirurgicznymi.

 

 

 

loading...


Według nowej teorii wulkanizm jest ściśle powiązany z ruchem obrotowym Ziemi

Najnowsza teoria na temat przyczyn wulkanizmu zakłada, że jest on powiązany z ruchem obrotowym Ziemi. Do takiej konkluzji doszli naukowcy z Włoch i Francji analizujący zachowanie jednego z najaktywniejszych żywiołów tego typu, sycylijskiej Etny.

 

Nowa teoria została zaproponowana przez geofizyków, Sebastiena Lamberta z Paryża i Gianluci Sottiliego z Rzymu. Naukowcy porównali dane dotyczące obrotu Ziemi z danymi o zachowaniu Etny w przeszłości. Jest to wulkan, którego aktywność jest szczególnie dobrze udokumentowana począwszy od starożytności. Z tego powodu zbadanie ewentualnych korelacji z innymi wydarzeniami było najłatwiejsze.

 

Ziemia nie zawsze obracają się idealnie wokół jednej osi przechodzącej przez bieguny Północny i Południowy. Oficjalny biegun często krąży wokół wyznaczonego i to czasami nawet do kilkudziesięciu metrów. Zjawisko to, znane jako ruch polarny i występuje głównie ze względu na zmiany tektoniczne wynikające z przesunięcia środka ciężkości naszej planety na skutek przybierania lub utraty lodu w obszarach polarnych. 

 

Poza tym jak wiadomo, Ziemia nie jest idealnie okrągła, a na dodatek kołysze się delikatnie. Dokładne dane o tym jak przebiega ruch polarny pojawiły się dopiero wraz z początkiem satelitarnych obserwacji rotacji Ziemi. Nie mamy zatem zbyt dużo materiału badawczego, ale jest go wystarczająco, aby analizować już jakieś cykle. I właśnie takich połączeń poszukiwali naukowcy. Według ich szacunków, ruch polarny prowadzi do wzrostu naprężeń w skorupie ziemskiej. Wyliczyli, że w obrębie 45 równoleżnika, zjawisko to prowadzi do odkształcenia skorupy ziemskiej o około 1 centymetr na rok.

Wulkan Etna znajduje się nieco na południe od tego równoleżnika. Lambert i Sottili porównali dane na temat znanych incydentów sejsmicznych w okolicach Etny i późniejszych jego erupcji, a potem porównali je z informacjami o ruchu polarnym. Przedmiotem ich analizy stało się 11263 trzęsienia ziemi, które miały miejsce w odległości 43 kilometrów od szczytu Etny i wystąpiły między 1999 a 2019 rokiem. Zespół wykorzystał również szacunki na temat ilości lawy emitowanej podczas erupcji tego wulkanu w okresie od 1900 roku do czasów dzisiejszych.

 

Okazało się, że aktywność sejsmiczna Etny byłą znacznie zwiększona w okresie maksimum ruchu polarnego.  Erupcja stawały się wtedy silniejsze, a wstrząsy sejsmiczne występowały częściej. W badanym zakresie czasu było to szczególnie widoczne w 2002 i w 2009 roku. Szczyt aktywności z 2015 roku okazał się być spokojniejszy, ponieważ ruch polarny w tym czasie było mniej znaczący niż zwykle.

 

Na razie nie da się niestety korzystać z tej wiedzy do celów praktycznych, takich jak prognozowanie erupcji, ale może to być interesujące pole dla przyszłych badań w celu udoskonalenia sposobów oceny prawdopodobieństwa jej wystąpienia w oparciu o dodatkowo pozyskane dane.

 

Dokładny opis badania znalazł się w artykule opublikowanym w czasopiśmie Geophysical Research Letters.

 

loading...