Wrzesień 2019

Stworzono nowy egzoszkielet, który ułatwia chodzenie i bieganie

Naukowcy z Harvard's Wyss Institute opracowali egzoszkielet, który ułatwia chodzenie i bieganie. Kombinezon, który wygląda jak para szortów z mechanizmem przymocowanym w dolnej części pleców i linkami prowadzącymi do pasków na nogach, ma na celu wspomagać ruchy nóg i bioder.

Specjalny komputer wykrywa ruchy ciała użytkownika i określa zarówno rodzaj chodu (chodzenie lub bieganie), jak i fazę tego chodu, w której znajduje się obecnie noga. Dzięki temu noga wykonująca ruch zostaje odciążona, dzięki czemu postawienie kroku jest o wiele łatwiejsze.

 

Testy wykazują, że kombinezon zmniejszył obciążenie metaboliczne chodzenia o 9,3% i biegania o 4%. Mimo, że liczby te nie są ogromne, dają one nadzieję na stworzenie podobnych egzoszkieletów o większych możliwościach w przyszłości.

„Chociaż stwierdzone przez nas obniżenie metabolizmu jest niewielkie, nasze badanie pokazuje, że przenośne egzoszkielety mogą utorować drogę tym systemom, by stały się wszechobecne w naszym życiu.” – powiedział główny autor projektu Conor Walsh w komunikacie prasowym.

Całe urządzenie waży około 5 kilogramów, z czego większość obejmuje niewielki akumulator oraz silnik umieszczony na górze szortów. Dodatkowo mechanizm ten jest umieszczony w pobliżu środka masy ciała, dzięki czemu wydaje się lżejszy niż w rzeczywistości.

Projektem zainteresowało się wojsko amerykańskie. Podobny projekt został zainicjowany przez DARPA wiele lat temu i był realizowany w nieco innych formach. Ponadto, egzoszkielet mógłby znaleźć zastosowanie m. in. w medycynie. Obecnie naukowcy pracują nad ulepszeniem szortów i zmniejszeniem ich ciężaru, dzięki czemu urządzenie będzie wydajniejsze i bardziej intuicyjne.

 

 



Jedzenie przetworzonego mięsa może zwiększać ryzyko zachorowania na raka piersi

Naukowcy przeanalizowali istniejące badania, łączące spożywanie czerwonego i przetworzonego mięsa z rakiem piersi. Okazało się, że kobiety spożywające przetworzone mięso mają o 9% wyższe ryzyko zachorowania na raka piersi niż te, które nie spożywają go wcale. Wyniki opublikowano w czasopiśmie International Journal of Cancer.

 

W 2015 r. Światowa Organizacja Zdrowia sklasyfikowała boczek, szynkę i kiełbasę jako czynniki rakotwórcze grupy 1, czyniąc je równie niezdrowymi jak palenie i picie alkoholu. Dotychczasowe badania łączyły te produkty z podwyższonym ryzykiem zachorowania na raka jelita grubego, trzustki i prostaty. Aby sprawdzić, czy przetworzone mięso zwiększa ryzyko raka piersi u kobiet, naukowcy przeprowadzili badania, w których wziął udział ponad milion kobiet, z których 37 tys. miało raka piersi.

 

Wysokie spożycie przetworzonych produktów mięsnych wiązało się również z wyższym ryzykiem wystąpienia raka piersi, szczególnie po menopauzie. Co ciekawe, badania wykazały, że wyższe spożycie czerwonego mięsa nie ma wpływu na rozwój nowotworu.

 

Według Centers for Disease Control and Prevention, rak piersi jest drugim najczęściej występującym nowotworem u kobiet w Stanach Zjednoczonych. Każdego roku diagnozuje się chorobę u około 237 tys. kobiet.

 



W Argentynie urodziło się ciele z ludzką twarzą

Rolnik z Argentyny nie mógł uwierzyć własnym oczom, gdy jedna z jego krów urodziła zdeformowane cielątko. Jego pyszczek bardzo przypomina ludzką twarzą. 

Dziwny mutant urodził się na farmie w miejscowości Villa Ana, w argentyńskiej prowincji Santa Fe. Właściciel stada udokumentował cudaka na nagraniu wideo. Słychać, że rolnik jest wyraźnie poruszony tym co zobaczył i mówi, że nigdy nie widział czegoś podobnego.  

Najbardziej "ludzkiego" wyglądu nadają oczy cielęcia, które nie są osadzone po bokach łba, jak u krowy, tylko blisko siebie, co jest typowe dla naczelnych. Oprócz tego uderzające jest, że pysk cielaka jest bardzo krótki, a usta są mocno zniekształcone.

Zmutowane zwierze żyło jedynie kilka godzin, ale wywołało wrażenia, które u wielu pozostaną w pamięci przez długi czas.

 



Herbata chroni mózg przed zwyrodnieniem

Naukowcy z Singapuru odkryli, że herbata zwiększa spójność struktury mózgu, a jednocześnie zwiększa wydajność jego pracy, szczególnie w starszym wieku. Różnorodność herbaty nie ma znaczenia, najważniejsze jest, aby pić ją regularnie.

 

Naukowcy z National University of Singapore odkryli, że długotrwałe używanie herbaty zapewnia pewną ochronę przed związanym z wiekiem pogorszeniem funkcji poznawczych. Według Futurity w latach 2015 - 2018 naukowcy gromadzili dane na temat zdrowia i stylu życia 36 wolontariuszy w wieku powyżej 60 lat, a także przeprowadzili badanie MRT mózgu.

 

Autorzy doszli do wniosku, że uczestnicy, którzy pili herbatę co najmniej cztery razy w tygodniu przez 25 lat, mieli lepszą łączność w niektórych strukturach mózgu. Odmiana herbaty nie odgrywała żadnej roli. Czarna, czy zielona wywoływała ten sam efekt.

To już jest kolejne badanie przemawiające za korzyściami płynącymi ze spożywaniem herbaty. W 2017 roku zespół badaczy udowodnił, że codzienne spożywanie herbaty zmniejsza ryzyko pogorszenia funkcji poznawczych u osób starszych o 50%. W nowej pracy pokazano mechanizm leżący u podstaw tego zjawiska. Według autorów zwiększona łączność działów mózgu sprawia, że jego praca jest bardziej wydajna i zmniejsza koszty energii.

 

Naukowcy planują kontynuować badanie związków między konsumpcją herbaty a zdrowiem mózgu. W szczególności zamierzają ustalić, które substancje zawarte w herbacie są odpowiedzialne za wykryty efekt. Być może ich synteza otworzy nowe możliwości zapobiegania neurodegeneracji.

 



Eksplozja w rosyjskim laboratorium mogła uwolnić niebezpiecznego wirusa

W Rosji doszło do eksplozji laboratorium, w którym przechowywano wirusa ospy prawdziwej. Wybuch spowodował pożar w rosyjskim ośrodku badań biologicznych, który jest jednym z dwóch centrów na świecie znanych z przechowywania próbek wirusa ospy prawdziwej. Od razu pojawiły się też sugestie, że niebezpieczny szczep wirusa mógł się wydostać, co wywołało nie lada panikę.

Eksplozja nastąpiła w poniedziałek podczas prac remontowych inspekcji sanitarnej w Rosyjskim Państwowym Centrum Badań Wirusologii i Biotechnologii, znanym również jako Vector. Laboratorium jest położone w okolicy Nowosybirska.

 

W swoim oświadczeniu laboratorium przyznało, że w pomieszczeniu, w którym miała miejsce eksplozja, nie przechowywano żadnych materiałów stanowiących zagrożenie biologiczne. Przyczyną pożaru był wybuch butli gazowej, który spowodował wybicie okien, jednak nie uszkodził budynku. Jak poinformowała rosyjska agencja informacyjna TASS, tylko jeden z pracowników został ranny i przebywa obecnie na oddziale intensywnej terapii oparzeń.

Centrum Wirusologii i Biotechnologii zostało założone w 1974 r. Laboratorium było kiedyś znane z opracowywania badań nad bronią biologiczną w czasach zimnej wojny. Obecnie jest to jeden z największych na świecie ośrodków badawczych opracowujących szczepionki i narzędzia do diagnozowania i leczenia chorób zakaźnych. Centrum jest jedynym z dwóch ośrodków na świecie, gdzie przechowuje się niebezpiecznego wirusa ospy prawdziwej.

 

Państwowa agencja prasowa RIA-Novosti zapewnia, że nie ma zagrożenia biologicznego. Dr Joseph Kam, profesor kliniczny w Stanley Ho Center for Emerging Infectious Diseases powiedział, że ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa jest niewielkie. Próbki są przechowywane w specjalnych pomieszczeniach, a nawet jeśli ogień dostałby się w to miejsce, prawdopodobnie zabiłby nieodporne na temperaturę wirusy.

Istnieją jednak pewne wątpliwości, co do informacji podanej przez rosyjskie media. Incydent miał miejsce zaledwie kilka tygodni po wybuchu w pobliżu miejsca nieudanego testu rakietowego w północnej Rosji, który zabił co najmniej pięciu specjalistów nuklearnych i spowodował wzrost poziomu promieniowania. Sprzeczne sprawozdania dotyczące incydentu zwiększyły obawy o potencjalne zatuszowanie.

 

 

 



Bill Gates uważa, że trzeba przestać udzielać dotacji farmom solarnym i wiatrowym

Założyciel Microsoftu twierdzi, że po kilku dekadach rządowych inicjatyw energia słońca i wiatru rozwinęła się wystarczająco, aby producenci mogli obniżyć ceny i uczciwie konkurować z paliwami kopalnymi. Nadszedł czas, aby chronić bardziej wrażliwe technologie.

 

Założyciel firmy Microsoft, Bill Gates, powiedział w wywiadzie dla Bloomberg Television, że elektrownie słoneczne i wiatrowe będą teraz mogły przetrwać bez dotacji. Nadszedł więc czas, aby przekierować pieniądze rządowe na nowe technologie, które bardziej ich potrzebują.

„Ulgi podatkowe powinny dotyczyć rzeczy, które mają większe trudności, tj. magazyny energii, morskie farmy wiatrowe, które wciąż mają ogromną cenę” - powiedział Gates, który w 2018 r. dołączył do kierownictwa Globalnej Komisji ds. Adaptacji do Zmian Klimatu.

Jak pisze Bloomberg, przy całej swojej wydajności morskie elektrownie wiatrowe wymagają dwa razy więcej nakładów niż turbiny lądowe. Ceny akumulatorów również pozostają wysokie, ale magazynowanie energii, kumulowanej z elektrowni słonecznych i wiatrowych, jest kluczową technologią w celu zaspokojenia potrzeb za dnia lub po zachodzie słońca.

„Oddziaływanie słońca i wiatru jest bardzo przydatne” - twierdzi Gates, „ale słońce nie świeci 24 godziny na dobę”. Ceny tego rodzaju energii raczej znacznie nie spadną, a inne rodzaje technologii, służące redukcji emisji gazów cieplarnianych, wymagają wsparcia.

Jeden z funduszy Gatesa, tj. Breakthrough Energy Ventures, zainwestował już kilkadziesiąt milionów w start-upy pracujące nad tym problemem, a także założył Boston Metal. W przedsiębiorstwie tym młodzi naukowcy opracowują metodę produkcji stali pozbawionej węgla.

 

Propozycja Gatesa ma sens, pisze MIT Technology Review, ale nie należy zapominać, że energia odnawialna jest zmuszona konkurować cenowo nie tylko z paliwami kopalnymi. Firmy energetyczne wybierają ją, szukając nowego źródła energii elektrycznej. Nowa energia powinna stać się na tyle opłacalna, aby zamknięcie już działających elektrowni atomowych stało się ekonomicznie opłacalne, a do tego jeszcze niestety bardzo daleko.

 

 

 



Nadmierne spożycie drobiu może zwiększać ryzyko wystąpienia nowotworów

Wyniki nowego badania wykazały, że spożywanie kurczaka może prowadzić do podwyższenia ryzyka zachorowania na raka. W nowym badaniu opublikowanym w czasopiśmie Journal of Epidemiology and Community Health badacze z Oxford University w Wielkiej Brytanii poddali analizie 475 tys. Brytyjczyków.

Badacze przeanalizowali dane z lat 2014–2016. Analizie poddano dietę uczestników, a także ich schorzenia. U około 23 tys. uczestników zdiagnozowano później raka. Naukowcy odkryli związek między spożywaniem mięsa kurczaka a zwiększonym ryzykiem wystąpienia chłoniaka nieziarniczego. Nowotwór atakuje układ limfatyczny, który pełni funkcję odpornościową organizmu.

Guzy chłoniaka nieziarniczego powstają z limfocytów. Pierwsze objawy choroby to obrzęk węzłów chłonnych, uporczywe zmęczenie, ból brzucha lub obrzęk, gorączka, nocne poty, utrata masy ciała, a także ból w klatce piersiowej i problemami z oddychaniem.

Badanie wykazało również związek między jedzeniem mięsa drobiowego a zwiększonym ryzykiem czerniaka złośliwego i raka prostaty u mężczyzn.

Główny autor badania, A. Kruppel napisał: „Spożycie drobiu było związane z ryzykiem wystąpienia czerniaka złośliwego (HR na przyrost 30 g na dzień przy spożyciu 1,20, 95% CI 1,00 – 1,44), raka prostaty (1,11; 1,02 –1,22) i chłoniaka nieziarniczego (1,26; 1,03 – 1.55)”.

Naukowcy mają nadzieję przeprowadzić dalsze badania, które pozwolą rzucić więcej światła na związek pomiędzy spożyciem drobiu a nowotworami.

 

 



Grupa asteroid przeleciała w odległości bliższej niż Księżyc

W ciągu ostatnich tygodni w pobliżu Ziemi przeleciało bardzo blisko kilka asteroid. Najbliżej, bo na odległość około 30 tysięcy km zbliżył się 5 września obiekt znany jako 2019 RP1.

 

 

Pod koniec sierpnia, nowo odkryta asteroida o sygnaturze 2019 QR8 przeleciała w pobliżu Ziemi w odległości 309 tysięcy km. Odpowiada to mniej więcej 0,8 średniego dystansu z Ziemi do Księżyca.

 

Asteroida 2019 QR8  została wykryta 27 sierpnia bieżącego roku, dzień po przelocie obok Ziemi. Szacowana średnicę tego ciała niebieskiego wynosi około 15 m. Wyliczono, że obiekt znalazł się w perygeum o 8:51 czasu uniwersalnego, 26 sierpnia 2019 roku. Była to 42 znana asteroida, która przeleciała w tym roku w odległości mniejszej niż księżycowa.

Już 2 września wypatrzono kolejną nieznaną wcześniej asteroidę 2019 RQ. Mimo, że przeleciała około 100 tysięcy kilometrów od powierzchni Ziemi, nie dało się jej obserwowac za pomocą niewielkich teleskopów, ze względu na niewielkie rozmiary. Srednica tego ciała jest szacowana na kilka metrów.

 

Pod tym względem znacznie poważnie wygląda wspomniana już 17 metrowa asteroida 2019 RP1 z 5 września. Przeleciała ona szczęśliwie w odległości około 30 tysięcy kilometrów, czyli podobnej do tej po której zwykle latają satelity. Jej wpadnięcie w ziemską atmosferę mogłoby wyuwołac podobne skutki jak meteor czelabiński.

Dwa dni później astronomowie wypatrzyli około 10 metrową asteroidę 2019 RC1. Przeleciała ona jakieś 150 tysięcy kilometrów od naszej planety. Była to już 45 asteroida od początku roku, która znalazła się w odległości mniejszej niż księżycowa.

 

Uderzające jest to, że większość tych obserwacji dokonano już po przelocie asteroid. Dobitnie świadczy to o naszych mizernych zdolnościach do wykrycia na czas ewentualnie groźnych dla Ziemi obiektów z kosmosu.

 

 



Astronomowie obiecują zaprezentować wkrótce pierwsze nagranie wideo czarnej dziury

Mimo, że od czasu, kiedy międzynarodowy zespół naukowców zaskoczył świat pierwszym w historii zdjęciem czarnej dziury nie minęło wiele czasu, planowana jest już kontynuacja tego dzieła. Tym razem powstać ma sekwencja wideo pokazująca wchłanianie przez czarną dziurę masywnych obłoków gazu.

 

 

Przy wykorzystaniu Event Horizon Telescope zostały już przeprowadzone niezbędne obserwacje i obecnie trwa okres przetwarzania dużych ilości danych, aby stworzyć taki niepowtarzalny film. Według zapowiedzi astrofizyków, może być on gotowy najwcześniej w 2020 roku.

 

Zdaniem astronomów, do końca następnej dekady będziemy w stanie stworzyć wysokiej jakości wideo, które zademonstruje nie tylko wygląd bezpośredniego otoczenia czarnej dziury, ale także występujące tam procesy w czasie rzeczywistym. Pierwsze zdjęcie czarnej dziury, opublikowane 10 kwietnia bieżącego roku, było preludium nowych możliwości obserwacji z dużą rozdzielczością. Kilka dni temu zespół 347 naukowców zaangażowanych w projekt otrzymał prestiżową naukową nagrodę w wysokosci na 3 mln dolarów.

 

Wcześniej astronomowie byli w stanie obserwować jedynie efekty luminescencji materii rozgrzewanej przed wpadnięciem do czarnej dziury, ale obrazom tym zwykle brakowało jakości aby określić kształt struktur, emitujących to promieniowanie. Ta przeszkoda została ostatecznie przezwyciężona, gdy zespół badaczy połączył ze sobą  dane uzyskane przez wiele teleskopów, to de facto umożliwiło stworzenie czegoś na kształt olbrzymiego wirtualnego teleskopu, dzięki któremu można obserwować  kosmiczne zjawiska w niespotykanej dotychczas wysokiej rozdzielczości.

 

 



Rosja i Chiny wspólnie rozpoczęły ćwiczenia wojskowe na szeroką skalę

Rosja rozpoczęła ogromne ćwiczenia wojskowe o nazwie Centr-2019. W tym roku odbywają się one na wyjątkowo dużą skalę, ponieważ oprócz Rosjan, biorą w nich udział: Chiny, Indie, Pakistan oraz mniejsze azjatyckie kraje. Zdaniem ekspertów, Moskwa próbuje w ten sposób wysłać mocny sygnał w stronę zachodnich mocarstw.

Podobne ćwiczenia wojskowe odbywają się co roku, ale obecna edycja jest wyjątkowa, ponieważ Rosja zaprosiła do udziału siły z Chin, Indii, Pakistanu, Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu i Uzbekistanu. W sumie w ćwiczeniach weźmie udział aż 128 tysięcy żołnierzy, dzierżących około 20 tysięcy sztuk broni i sprzętu wojskowego, około 600 samolotów i 15 okrętów. Ćwiczenia mają na celu sprawdzenie gotowości bojowej w centralnym okręgu Rosji (stąd nazwa Centr-2019) oraz zdolności wojskowych na terenie Arktyki.

 

Ćwiczenia formalnie rozpoczęły się już w czerwcu, ale obecny tydzień jest postrzegany jako ich punkt kulminacyjny o kluczowym znaczeniu dla najważniejszych strategicznych posterunków dowodzenia. Rosyjski minister obrony, Siergiej Szojgu, stwierdził, że ćwiczenia nie są skierowane przeciwko konkretnym krajom, lecz raczej koncentrują się na przeciwdziałaniu zagrożeniu ze strony międzynarodowego terroryzmu.

Światowi eksperci twierdzą jednak, że celem ćwiczeń jest również pokazanie rosyjskiej siły i umiejętności wojskowych, wysyłając tym samym jasny sygnał w stronę Zachodu. Mathieu Boulegue z Instytutu Chatham House, zajmującego się badaniem stosunków międzynarodowych, uważa, że rosyjskie przesłanie jest jasne i oczywiste:

To bardzo antyamerykańskie i antyzachodnie przesłanie, wskazujące, że Rosja nie jest odizolowana i może mieć poważnego sojusznika. Do tej pory Chiny mogły być postrzegane zarówno jako przyjaciel, jak i potencjalny konkurent rosyjskich interesów w przyszłości. 

Rosja wysyła następujący sygnał: "nie jesteśmy sami, mamy wielu partnerów, niezależnie od tego, jakie wysiłki Zachód próbuje podjąć przeciwko nam, my nadal jesteśmy w stanie zawrzeć silne sojusze wojskowe z Chinami, Indiami i Pakistanem".

Jednocześnie Boulegue zwraca uwagę, że nie można przesadnie wierzyć w podawane przez rosyjskie ministerstwo statystyki liczby żołnierzy i sprzętu:

Nie można ufać tym liczbom. One mają tylko pokazać siłę rosyjskiej armii. Każdy uczestnik Centr-2019 jest członkiem starannie wyreżyserowanego spektaklu wojskowego.

Nie ma nic strategicznego w relacjach na linii Rosja-Chiny. Chodzi tylko o zwiększone partnerstwo na rzecz obrony i bezpieczeństwa obu krajów, które w pewnym stopniu obawiają się tego, co Stany Zjednoczone trzymają w zanadrzu.

Boulegue dodaje również, że ćwiczenia są sposobem na zaprezentowanie swojego sprzętu potencjalnym nabywcom. Nie ulega jednak wątpliwości, że najważniejszym elementem Centr-2019 jest udział Chin. Ekspert nie uważa, by ćwiczenia można było traktować jako oznakę nowego strategicznego sojuszu pomiędzy tymi dwoma narodami. Wręcz przeciwnie, z dużym prawdopodobieństwem Rosja i Chiny pozostaną rywalami na poziomie gospodarczym i politycznym. Celem ćwiczeń może być więc jedynie zbudowanie stabilnych więzi w obliczu nieprzewidywalnej siły militarnej USA