Marzec 2019

Mieszkańcy Europy wreszcie zrozumieli, że zmiany czasu są absurdem

Zmiana czasu, czyli rytualne sprawdzenie, czy obywatele nadal robią dowolną durnotę zaordynowaną przez władzę, stała się już tylko powszechnie krytykowanym absurdem. Oficjalnie jest to dostosowanie się do pory roku i tak zwane oszczędności, ale nikt ich nie widział od kilku dekad. Po co zatem tkwimy w tym szaleństwie?

 

Zastanawia się nad tym coraz więcej osób. Ankieta zadająca pytanie o sensowność zmian czasu zebrała aż 4,6 miliona głosów! Wyniki są jednoznaczne. Aż 80% twardo stoi za ustaleniem jednego cyklu czasowego bez bezsensownych zmian.

 

Byś może w przeszłości zmiany czasu miały jakiś sens i były spowodowane w celu uzyskania jakichś korzyści finansowych i zdrowotnych. Dostosowanie do godzin letnich to rzekomo mniejsze zużycie prądu, ale także wystawienie się zbawienne dla zdrowia światło słoneczne. W praktyce jednak każda zmiana może być trudna do zaadaptowania i krótkoterminowo negatywnie wpływa na organizm człowieka. Ponadto oszczędności, nawet w skali całego kraju, są obecnie minimalne.

Niebieskie kraje z czasem letnim, czerwone nie stosują, a pomarańczowe stosowały i zrezygnowały - źródło: wikipedia

Sprowadza się to do tego, że na rozkaz, dwa razy do roku, męczymy się dokonując zbędnych operacji zegarkowych. Wiąże się to często z bardzo dużym wyrzeczeniem. Zmian czasu nie rozumieją dzieci, zwierzęta domowe, a także dorośli, których zegar biologiczny ulega poważnemu zaburzeniu.

 

Pomysł, że poprzez zmianę czasu cokolwiek oszczędzamy jest irracjonalny, bo prądu elektrycznego nie da się magazynować, więc w jego oszczędzanie mogą wierzyć tylko ludzie niemający pojęcia o elektrotechnice. Elektrownia musi dostaczać odpowiednio dużo energii i nie ma czego oszczędzać z globalnego punktu widzenia. Za to dobrze znane są za to negatywne skutki manipulowania przy czasie. Pierwszym lepszym przykładem jest każdorazowy chaos na kolei. 

 

Skoro tak wiele osób to denerwuje, dlaczego nadal jak maniacy to robimy? Odpowiedź jest prosta. Zmieniamy czas, bo wymaga od nas tego władza, która ustanawia, że jest inna godzina niż nam się wydaje. W Europie coraz więcej krajów chce zaprzestać z dziwacznym manipulowaniem czasem nazywając to całkiem słusznie niepotrzebnym zamieszaniem. 

Są konkretne badania dowodzące, że zmiana czasu powoduje depresję, rozkojarzenie prowadzące do częstszych wypadków drogowych, oraz poważne choroby kardiologiczne związane z rozregulowaniem stylu życia, niedosypianiem i wczesnym wstawaniem. Podobno w okresie zmiany czasu jest o 1/4 więcej zawałów niż normalnie!


W Parlamencie Europejskim odbyła się dzisiaj debata w związku z pomysłem zniesienia obowiązku zmiany czasu. Wygląda na to, że bezsensowne zmiany będziemy wykonywali jeszcze przez 5 najbliższych lat. W najbliższy weekend jak co roku o 2 nad ranem będziemy musieli przesunąć wskazówkę na godzinę 3. 

 


 



Zmarła jedna z ostatnich samic nosorożca białego północnego. Gatunek znalazł się jeszcze bliżej wyginięcia

Ogród zoologiczny w Giza, znajdujący się w okolicy Kairu, poinformował o śmierci samicy białego nosorożca północnego o imieniu Zizi. Zwierze należało do jednego z ostatnich osobników tego gatunku.

 

Zizi była 54 letnią samicą gatunku ekstremalnie zagrożonego wyginięciem. Przybyła do Zoo w Egipcie 22 października 1983 roku z Czech z Zoo Dvůr Králové, gdzie długo znajdowało się kilka osobników tego ginącego podgatunku białych nosorożców. Białe nosorożce żyją zwykle od 35 do 50 lat zatem zdaniem zoologów Zizi była sędziwą staruszką raczej niezdolną do reprodukcji. 

Rzadki nosorożec zmarł w środę, 20 marca 2019. Władze ogrodu zoologicznego zastanawiają się, czy jej śmierć nie ma związku z tym, że w grudniu ubiegłego roku w Zoo w Gizie rozpoczęła się kampania szczepień dla zwierząt, aby chronić je przed pospolitych chorobami. Przyjęto jednak ostatecznie, że Zizi umarła ze starości.

 

Nosorożec Północny to gatunek dosłownie na skraju wyginięcia. W 2015 roku znajdowały się 4 osobniki. trzy samice, w tym Zizi i samiec Sudan, który przebywał większość życia w czeskim ogrodzie zoologicznym. Sudan nie żyje od 2018 roku, a teraz dołączyła do niego Zizi. Na świecie pozostają tylko samice Najin i Fatu, które znajdują się w afrykańskim rezerwacie Ol Pejeta

Naukowcy mają nadzieję uratować białego nosorożca północnego przed wyginięciem, używając samic południowych nosorożców białych jako surogatek. Proces in vitro byłby prowadzony za pomocą nasienia przechowywanego w Berlinie i jajeczek pobranych chirurgicznie od samic z Ol Pejeta.

 

Jak wiadomo w Azji sproszkowany róg nosorożca uważany jest za skuteczny afrodyzjak. Z tego powodu na cały świecie wybije się te zwierzęta w celu pozyskania rzekomo magicznego w działaniu rogu. Walka z kłusownikami jest syzyfową pracą, bo popyt na specyfik jest ogromny. 

 


 



Jak ochronić dziecko przed niebezpiecznymi alergiami

Orzeszki ziemne są uważane za jedne z najtrudniejszych i alergizujących pokarmów. Wczesne wprowadzenie do diety dziecka orzeszków ziemnych pomoże mu w przyszłości uniknąć alergii. Takie dane przedstawiono w niedawnym raporcie American Academy of Pediatrics, który podsumował wyniki kilku ostatnich badań na ten temat.

 

Według neonatologa i dietetyka, doktora Franka Greera z University of Wisconsin - Madison, obecne zalecenia pediatrów obalają poprzednie, zgodnie z którymi rodzicom zalecano unikać alergizujących pokarmów w diecie dzieci przez co najmniej pierwszy rok życia lub nawet dwa lata.

„Warto zacząć podawać takie produkty do dwunastego miesiąca życia” – powiedział Greer - „Średni wiek ich wprowadzenia do diety w trakcie ostatnich badań wynosił siedem miesięcy, a niektóre dzieci otrzymywały orzeszki ziemne już po czterech miesiącach. Może to pomóc ciału dziecka rozwinąć tolerancję na ten pokarm. Ja bym zaczynał od razu, gdy tylko dziecko będzie gotowe do jedzenia twardszego jedzenia”.

Greer wyjaśnił tak poważną zmianę poglądu w tej sprawie, że poprzednie zalecenia opierały się nie tyle na informacjach naukowych, ile na opinii ekspertów. W każdym razie należy pamiętać, że nowe produkty są stopniowo wprowadzane do diety niemowląt, podczas gdy warto starannie monitorować reakcję organizmu, a w przypadku objawów alergii, zaniechać podawania takiego pokarmu.

Orzeszki ziemne są uważane za jedne z najcięższych i alergizujących pokarmów, a alergie na nie są najczęstszą przyczyną anafilaksji po jedzeniu. Więcej informacji na temat zaleceń pediatrów dotyczących pokarmów alergizujących w diecie dzieci można znaleźć w artykule opublikowanym w czasopiśmie Pediatrics.

 

 



Rosja wysłała wojsko do Wenezueli. Czy to zapowiedź wojny?

Podczas gdy Stany Zjednoczone nawołują do przewrotu w Wenezueli, Rosja postanowiła wysłać tam swoje wojsko, aby zamanifestować swoje poparcie dla tego państwa. Co więcej, władze w Caracas coraz śmielej postępują z współpracownikami „drugiego prezydenta” i nawet zatrzymują ich, zarzucając im działalność terrorystyczną.

 

Media donoszą, że dwa rosyjskie samoloty wylądowały w sobotę na głównym lotnisku w Caracas. Maszyny te przewoziły szefa sztabu rosyjskich wojsk lądowych, generała Wasilija Tonkoszkurowa, około 100 żołnierzy oraz 35 ton ładunku. Rosyjskie media piszą coś o „wymianie konsultacyjnej”, która raczej nie przypadkowo zbiega się w czasie z agresywną postawą Stanów Zjednoczonych wobec Wenezueli.

 

W ostatnich miesiącach, siły zbrojne Rosji i Wenezueli przeprowadziły wspólne manewry wojskowe. W grudniu, dwa rosyjskie bombowce Tu-160 wylądowały przy Caracas i była to oczywista demonstracja siły. Natomiast w styczniu pojawiły się niepotwierdzone informacje, według których Rosja wysłała najemników, którzy mieliby zapewnić bezpieczeństwo prezydentowi Nicolasowi Maduro.

Ostatni kryzys z pomocą humanitarną zakończył się tym, że Wenezuela nie wpuściła ani jednego transportu z sąsiedniej Brazylii i Kolumbii i zablokowała granice. Prezydent Maduro stwierdził, że Wenezuela przyjmuje pomoc humanitarną z Rosji.

 

Stany Zjednoczone ostrzegały, że jeśli Wenezuela aresztuje samozwańczego prezydenta Juana Guaidó to może liczyć się nawet z interwencją zbrojną. Tymczasem w zeszłym tygodniu, służby aresztowały jego dwóch bliskich współpracowników – szefa sztabu Roberta Marrero oraz ochroniarza Luisa Paeza. Oskarżono ich o działania sabotażowe.

 

MSW Wenezueli Nestor Reverol powiadomił, że rząd zamierza zlikwidować „komórkę terrorystyczną”. Chodzi oczywiście o opozycjonistów, którzy wspierani przez USA stale zachęcają armię i społeczeństwo do buntu, a według władz w Caracas, mogą nawet stać za ostatnią poważną awarią prądu, która dotknęła większość kraju. Jeśli służby będą dokonywać kolejnych zatrzymań, może to sprowokować reakcję Stanów Zjednoczonych. Wybuch wojny domowej w Wenezueli wciąż nie jest wykluczony.

 



Elektrownia geotermalna wywołała silne trzęsienie ziemi w Korei Południowej

W listopadzie 2017 roku, w Korei Południowej miał miejsce wstrząs o wyjątkowo dużej mocy. Rząd wyznaczył zespół specjalistów, aby ten ustalił, co było jego przyczyną. Wyniki badań wskazują, że silne trzęsienie ziemi miało związek z pracą eksperymentalnej elektrowni geotermalnej.

 

Wstrząs sejsmiczny z 2017 roku wystąpił w mieście portowym Pohang, które znajduje się w południowo-wschodniej części kraju. Trzęsienie o mocy 5,4 stopnia w skali Richtera wyrządziło duże szkody, kilkadziesiąt osób zostało rannych, a ponad 1500 kolejnych straciło dach nad głową. Było to drugie najsilniejsze trzęsienie ziemi w historii Korei Południowej.

 

Raport przygotowany przez zespół ekspertów wskazuje, że tamta aktywność sejsmiczna ma wyraźny związek z elektrownią geotermalną, która również położona jest na terenie miasta Pohang. Ta eksperymentalna instalacja może pompować tysiące litrów wody głęboko pod powierzchnię ziemi, gdzie następnie jest podgrzewana przez skorupę ziemską i wyprowadzana na powierzchnię, a nadmiar ciepła jest zamieniany w energię elektryczną.

Podobne zjawisko miało miejsce już w 2006 roku w Szwajcarii. Elektrownia geotermalna w pobliżu Bazylei wygenerowała serię trzęsień ziemi, które ostatecznie wymusiły zawieszenie tego projektu.

 

Prace w południowokoreańskiej instalacji w Pohang zostały natychmiast wstrzymane na czas badań. Teraz gdy okazuje się, że elektrownia geotermalna wywołała tak silny wstrząs, podjęto decyzję o trwałym zamknięciu obiektu, choć budowa i przeprowadzenie odpowiednich testów pochłonęło około 80 miliardów wonów, tj. 71 milionów dolarów. Zdarzenie to może wpłynąć na likwidację podobnych instalacji geotermalnych na świecie.

 



Globalne ocieplenie - nauka, polityka i pieniądze - Część I

Temat globalnego ocieplenia od dwudziestu kilku lat zajmuje uwagę społeczeństw w wielu krajach. Jest też przyczyną obaw o przyszłość, troski o środowisko a nawet stanów lękowych u bardziej wrażliwych osób. Ludzie mają się bać nadchodzących ogromnych zmian klimatycznych, które będą prowadzić do kataklizmów, załamania gospodarczego i powszechnej ruiny.  

 

Środowisko naturalne na naszej planecie ulegnie zmianom. Pola lodowe na obu biegunach roztopią się i podniosą poziom oceanów o kilkanaście metrów zalewając miasta, wyspy, całe regiony geograficzne i przesuną linię brzegową o dziesiątki kilometrów. Opady śniegu zanikną, zwiększy się ilość huraganów tornad i pożarów lasów.

Okresy suche będą częstsze co doprowadzi do zwiększenia się obszarów pustynnych i ogólnego braku żywności. Topniejąca wieczna zmarzlina uwolni wielkie ilości metanu, który jeszcze bardziej ten process przyśpieszy. Wyginięciu ulegną niezliczone gatunki zwierząt i roślin a setki milionów ludzi będzie zmuszone do tak zwanej emigracji klimatycznej.

“To nie jest tylko gorące lato, to jest globalne ocieplenie” Harsh Vardhan-Minister Nauki i Techniki Indii.

Lista tych nieszczęść jest doprawdy długa a najgorszy ma być fakt, że ten niszczycielski proces już się zaczął i jest spowodowany spalaniem przez ludzi organicznych źródeł energii takich jak węgiel, ropa naftowa, gaz ziemny i biomasa czyli drewna. Spalanie to wprowadza do atmosfery ziemskiej wielkie ilości dwutlenku węgla (CO2), który poprzez swój efekt cieplarniany podniesie temperaturę na ziemi. Jest to tak zwana teoria antropogenicznego czyli pochodzącego od człowieka ocieplania klimatu. Ten koszmarny obraz przyszłości jest promowany przez różne środowiska na całym świecie. 

“Jeśli nie podejmiemy odpowiednich działań w sprawie zmiany klimatu przyszłe pokolenia będą upieczone, przypieczone i zgrilowane” - Christine Lagarde - Prezes Międzynarodowego Funduszu Walutowego

Na przestrzeni lat do opisania tej teorii używano różnych określeń. “Antropogeniczne Globalne Ocieplenie” (ang. AGW-Antropogenic Global Warming) w 2007 roku ustąpiło miejsca bardziej ogólnemu określeniu “Zaburzeń Klimatycznych” (Climate Disturbance). Określenie to jako pierwszy użył sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon.

 

Zaczęto łączyć ocieplenie klimatu z zanieczyszczeniem środowiska. Oczywiście wszyscy jesteśmy przeciwko zanieczyszczaniu ziemi, powietrza i wody do którego dochodziło np. podczas spalania węgla. Jest to jednak problem z przeszłości gdyż współczesne filtry wyłapują niemal 100% szkodliwych substancji a wiele elektrowni przeniosło się już na technologię czystego węgla czyli jego gazyfikację lub spalający się bez zanieczyszczeń gaz ziemny.

 

Zmiany w alternatywnym nazewnictwie utrwaliła ONZ w 2011 roku na jednej z wielu konferencji klimatycznych (UNFCCC-United Nations Framework Convention on Climate Change) gdzie oficjalnie zdefiniowano określenie “Zmiana Klimatu” (Climate Change) jako zjawisko będące bezpośrednio skutkiem działalności człowieka. Tak więc od kilku lat w potocznym języku “Globalne Ocieplenie” oraz “Zmiana Klimatu” utożsamiają się ze skutkami działalności człowieka a konkretnie wprowadzania do atmosfery dwutlenku węgla.  Określenia te są powtarzane zupełnie bezmyślnie tak jakby klimat był zjawiskiem stałym i nie należało się spodziewać żadnych zmian. Warto więc przypomnieć tutaj definicję klimatu. Otóż klimat (gr. κλίμα - skłonność) jest to ogół zjawisk pogodowych na danym obszarze w okresie wieloletnim. Ustalany jest na podstawie obserwacji różnorodnych zjawisk, najczęściej pomiarów temperatury, opadów atmosferycznych i wiatru. Światowa Organizacja Meteorologiczna uważa 30 lat za najkrótszy okres obserwacyjny. Zmiany klimatyczne są bardziej rozpoznawalne na przestrzeni wielu dziesięcioleci, setek i tysięcy lat. Średnia temperatura powietrza i wody nieustannie się zmienia i nigdy nie jest stała.  Natura po prostu nie lubi linii prostych natomiast uwielbia sinusoidy.  

Teoria antropogenicznego globalnego ocieplania jest oparta na cieplarnianym efekcie dwutlenku węgla.  W tym miejscu wypada przypomnieć skąd się wziął dwutlenek węgla na ziemi i jaka jest jego rola. 

I.  Nauka

         • Powstanie ziemi i atmosfery ziemskiej  

Około 4,6 biliona lat temu w miejscu układu słonecznego znajdowało się skupisko gazów, głównie wodoru i helu oraz rozmaitych pierwiastków pochodzących z wybuchów gwiazd-supernowych. Była to tzw. nebula ( łac. nebula-mgła, gr.νεφέλη,nephélē-chmura).  Nebulaesą czasami nazywane wylęgarniami gwiazd. Wzajemne przyciąganie się cząstek stworzyło skupisko materii z której powstała obracająca się gwiazda czyli nasze słońce. Wiatr słoneczny-fotony powoli odpychał lżejsze gazy coraz dalej od środka. Z nich powstał gazowy olbrzym-Saturn a cięższe cząsteczki pozostały bliżej słońca. Z nich powstały mniejsze planety takie jak Mars, Venus i nasza ziemia. Z biegiem czasu cięższe pierwiastki skupiły się w centrum ziemi a lżejsze stworzyły jej zewnętrzną skorupę.

 

W tym czasie powstało też niezbędne dla ochrony przyszłego życia pole magnetyczne. Powstało też pole grawitacyjne, które wyłapywało gazy i stworzyło pierwotną atmosferę. Doszło także do kolizji ziemi z asteroidem co spowodowało oderwanie się od planety ogromnej ilości materii z której powstał księżyc. Ciągły ruch jądra ziemi powodował przesuwanie się skorupy ziemskiej-płyt tektonicznych co doprowadziło do ich pękania i powstawania wulkanów, które wyrzucały roztopiony materiał skalny i gazy do atmosfery. Gazami tymi były metan, siarkowodór oraz dwutlenek węgla. Tu właśnie po raz pierwszy w historii ziemi pojawia się dwutlenek węgla i to w ilości 200 razy większej niż obecnie. W atmosferze natomiast nie było tlenu. Po około pół biliona lat temperatura ziemi ostudziła się dość znacznie. Kolizje z kometami doprowadziły do nagromadzenia się znacznych ilości wody. Woda znalazła wtedy optymalne warunki dla przyszłego życia.

 

Nie zamarzła ani nie wyparowała w przestrzeń lecz pozostawała w formie płynnej. Pojawiły się pierwsze bakterie z grupy cjanobacteria, które produkowały wolny tlen z dwutlenku węgla, wody i energii cieplnej lub słonecznej. W tym czasie woda, metan i dwutlenek węgla w atmosferze poprzez efekt cieplarniany ochraniały ziemię przed zamarznięciem. Ta sytuacja trwała przez 2 biliony lat. Poziom tlenu ulegał stopniowemu wzrostowi i pojawiły się nowe fotosyntetyzujące bakterie. Metan zawarty w atmosferze ulegał utlenieniu aż zniknął z powietrza całkowicie i ziemia przybrała kolor niebieski. Około 700 -750 milionów lat temu poziom tlenu osiągnął 12%. Zaczęły pojawiać się wielokomórkowe organizmy i powstało życie morskie. Ta dość stabilna sytuacja trwała do okresu Kambru (540-460 mln lat temu) gdzie w stosunkowo krótkim czasie 5-10 mln lat  doszło do do tzw. Eksplozji Kambryjskiej.

 

Było to w skali geologicznej nagłe  pojawienie się w zapisie kopalnym od 50 do 100 odmiennych planów budowy ciała zwierząt morskich. Pojawiły się rozmaite mięczaki, małże, ślimaki, głowonogi, szkarłupnie, skorupiaki z dobrze znanymi ze skamieniałości z Gór Świętokrzyskich trylobitami. Popiera to wniosek, że teoria ewolucji, która przyjęła gradualizm jako powszechny i uporządkowany sposób przemian w przyrodzie nie może wyjaśnić pochodzenia wyższych taksonów i głównych planów budowy ciała kambryjskich zwierząt morskich. Darwin ogłaszając swoją teorię musiał odrzucić dosłowne odczytanie danych kopalnych i zdrowy rozsądek na rzecz “realności ukrytej”. Miał on nadzieję, że ewolucjonizm jest tylko chwilowo niezgodny z faktami paleontologicznymi i że w miarę upływu czasu nowe znaleziska potwierdzą teorię stopniowej zmiany. Z perspektywy 150 lat można dziś powiedzieć, że te nadzieje zakończyły się fiaskiem. Nie znaleziono żadnych skamielin wspólnych przodków wyżej wymienionych zwierząt. Zjawisko eksplozji kambryjskiej jest więc mocnym argumentem na rzecz teorii kreatywizmu.

Rys. 1.  Powstawanie typów w okresie kambryjskim. Przewidywania darwinizmu i dowody kopalne. (Polskie Towarzystwo Kreacjonistyczne)

 

„Jak jest dobrze wiadomo, większość zachowanych w skamielinach gatunków zjawia się w zapisie kopalnym nagle”Tom Kemp-paleontolog, kurator zbiorów zoologicznych w Oxford University Museum, 

“A Fresh Look at the Fossil Record”, New Scientist, vol. 108, No. 1485, 5 December 1985, s. 66.

„To jest wciąż kolosalny problem z nagłym różnicowaniem się wielokomórkowców. Ten fakt jest bezdyskusyjny. Ten fakt to prawdziwy fenomen”.Niles Eldredge, cyt. za: Luther D. Sunderland, Darwin's Enigma: “Fossils and Other Problems”, Master Book Publishers, Santee, California, 1988, s. 45.

Bliższe omawianie teorii Karola Darwina, neodarwinizmu i kreatywizmu wybiegają poza ramy tego artykułu.Pozostaniemy więc na poniższym cytacie.

“Jeśliby można było wykazać, że istnieje jakikolwiek narząd złożony, który nie mógłby być utworzony na drodze licznych, następujących po sobie, drobnych przekształceń – to teoria moja musiałaby absolutnie upaść.”  Karol Darwin

Należy dodać iż w tym okresie poziom CO2wynosił 4500 ppm (particles per million) czyli był 16 razy większy niż przed rewolucją przemysłową. W następnych okresach geologicznych na kontynentach powstało bardzo bujne życie roślinne (450 mln lat temu) a potem zwierzęce (370 mln lat temu). Poziom tlenu w atmosferze stale wzrastał.  Pierwsze ssaki pojawiły się 225 mln lat temu. Istoty typu Hominis pojawiły się 2 mln lat temu.   

• Obieg węgla jako pierwiastka chemicznego i jego związki między światem organicznym i nieorganicznym

“Węgiel jest pierwiastkiem biogenetycznym, który występuje w postaci gazowej, jako dwutlenek węgla (w atmosferze i rozpuszczony w wodzie) i stałej w zmineralizowanych szczątkach roślinnych (węgiel kamienny, brunatny, ropa naftowa) oraz zwierzęcych (muszle zbudowane z węglanu wapnia). Jest głównym składnikiem związków organicznych, z których zbudowane są rośliny i zwierzęta. Dwutlenek węgla (CO2) w wodach mórz i oceanów występuje w postaci rozpuszczonego gazu oraz jonów wodorowęglanowych (HCO3-) i węglanowych (CO23-). Rośliny ciągle pobierają dwutlenek węgla z atmosfery w procesie fotosyntezy, natomiast zwierzęta stale oddają dwutlenek węgla do atmosfery w procesie oddychania wewnątrzkomórkowego. Dwutlenek węgla związany przez producentów (rośliny), tworzy materię organiczną, z której korzystają konsumenci (zwierzęta) i reducenci (drobnoustroje). Następnie martwe szczątki roślin i zwierząt są rozkładane przez dalszych reducentów na związki nieorganiczne, w tym również na dwutlenek węgla, który ponownie powraca do atmosfery i wód”. [www.ekologia.pl]

Podstawowe reakcje chemiczne węgla: 

Zatrzymywanie CO2(rośliny):  

Podczas fotosyntezy rośliny i algi wyłapują CO2z atmosfery i produkują cukry oraz tlen. Produkowane jednocukry to glukoza i fruktoza a wielocukry to skrobia i celuloza. Tlen jest dla roślin produktem ubocznym a dla zwierząt gazem niezbędnym dla życia. Do fotosyntezy potrzebne są tylko słońce, woda i dwutlenek węgla. Im więcej jest go w atmosferze tym lepiej dla roślin i nas wszystkich.

6CO2foton+ 6H2O  → C6H12O6+ O2

Powstawanie CO(zwierzęta, grzyby):

Dwutlenek węgla zawarty w roślinach jest uwalniany przez spalanie wewnątrzkomórkowe u zwierząt lub rozkład dokonywany przez grzyby. Dwutlenek węgla jest uwalniany do atmosfery lub gleby.

[Cząsteczki organiczne zawierające C, H, O]  + O2nCO2+ H2O + ciepło

C + O₂→ CO₂

Reakcje CO2z wodą:

Dwutlenek węgla rozpuszcza się w wodzie tworząc słaby kwas węglowy, który rozkłada się na jon węglanowy oraz wolny wodór. Jon węglanowy wchodzi 

łatwo w reakcje z wapniem, magnezem i innymi jonami.

Powstały węglan wapnia opada na dno oceanów tworząc wapienne skały osadowe. Skały te po milionach lat są wyniesione na powierzchnię ziemi i rozpuszczane przez wodę. Jest to tzw. powolny obieg węgla, który odkłada ponad 80% dwutlenku węgla z atmosfery. 

CO2+ H2O ⇔H2CO3 ⇔HCO3+ H+

Ca2+(aq) + 2 HCO3(aq) ⇔CaCO3 + CO2(aq) + H2O

CaCO3+ 2H+⇔H2CO3   + Ca2+

Wszystkie powyższe reakcje w zależności od warunków mogą przebiegać w obu kierunkach. W ten sposób oceany spełniają rolę układu buforowego. Widzimy tutaj niezmiernie ważną rolę dwutleneku węglaw przyrodzie, który jest zielonym, życiodajnym gazem bez którego nie byłoby życia na planecie ziemia.

 

Rys. 3.  Cykl węglowy. Ilości węgla w poszczególnych „rezerwuarach” oraz roczne przepływy są podane w miliardach ton węgla (czyli w gigatonach GtC). Wartości dotyczą węgla; aby przeliczyć je na ilości CO2, należy je przemnożyć przez 3,66 (stosunek masy molowej CO2 - 44g/mol i węgla - 12g/mol). Źródło:The Carbon Cycle, Earth Observatory, NASA 2011Na wykresie została zaktualizowana ilość naszych emisji, która od czasu wykonania analizy w latach 90-tych XX wieku wzrosła z 5,5 do ponad 9 mld ton.

“Musimy zgodzić się na nowy obowiązkowy mechanizm sankcjonowany prawem międzynarodowym tak aby nasz wiek mógł być uczciwie nazwany wiekiem dekarbonacji.” Angela Merkel-Kanclerz Niemiec.

 

• Naturalne zmiany klimatyczne w niedawnej przeszłości

 

Wieloletnie obserwacje klimatu wykazują okresowe zmiany oraz tendencje. Mamy na przykład zmiany trwające kilka dziesięcioleci i tendencje klimatyczne trwające po kilkaset lat jak małe zlodowacenie (Little Ice Age) od około roku 1300 do roku 1850 ze szczegolnie zimnymi dziesięcioleciami 1650, 1770 i 1850. Ten zimny okres był poprzedzony tzw. ociepleniem średniowiecznym (Medieval Warm Period), który trwał w latach c.950-c.1250 [1].  Okresy ciepłe są korzystne dla rozwoju cywilizacyjnego, gdyż jest wtedy łatwiej produkować żywność i można sobie pozwolić na podboje nowych terenów. W tym czasie nastąpił rozwój cesarstwa rzymskiego. W podbitej Brytanii uprawiano winnice i wyrabiano wino a Wikingowie-Norse penetrowali północne tereny. Dotarlii na przykład do miejsca, które nazwali “Zielonym Lądem” czyli dzisiejszej Grenlandii a także do kanadyjskiej Nowej Funlandii [2] i Ameryki Północnej. Założyli tam osady, które z powodu późniejszego oziębienia klimatu porzucono w połowie XIII w. W osadach tych początkowo hodowano bydło, owce i kozy a tylko 25% jedzenia było pochodzenia morskiego jak ryby i foki. Z upływem czasu z powodu braku paszy hodowla zwierząt stała się coraz trudniejsza i żywność prawie całkowicie  pochodziła z morza. Powoli nastąpił okres zimny tzw. “Mały okres lodowy”. Klimat bardzo się zmienił.  Z Anglii zniknęły winnice a rzeka Tamiza zamarzała w zimie. Zmiany klimatyczne są udokumentowane w korespondencji z tamtych czasów i na obrazach. Systematyczne obserwacje pogodowe zaczęto prowadzić dopiero w XVIII w. 

Rys. 4.  “Zabawy na zamarzniętej Tamizie 1683/84”   Thomas Wyke.

Rys. 5.  “Pastor Robert Walker na łyżwach na jeziorze Duddingston”  

Henry Raeburn, 1790s

Rys. 6.  ”Widok zimowy z wiatrakiem” Hendrick Avercamp, c. 1615.

Rys. 7.  “Powóz w śniegu” Gustave Courbet, 1860

W okresie zimnym często brakowało żywności i pojawiały się plagi. Czasami nawet prowadzono zimą wojny jak to zrobił szwedzki król Karol XII, który w styczniu 1658 r. przeprowadził swoją armię przez zamarznięte cieśniny duńskie aby z powodzeniem zaatakować Kopenhagę. Zimny okres trwał do połowy XIX w. a po nim nastąpiło ocieplenie XX w. W XX w. były także zimne dziesięciolecia jak np. lata 40-e, 70-e i 80-e. Z tamtego okresu pochodzi wiele artykułów prasowych o nadchodzącym okresie lodowcowym.

Temperatura powierzchni ziemi oraz poziom CO2w bliższej i dalszej przeszłości mogą być dokładnie odtworzone. Zajmuje się tym paleoklimatologia (gr. palailos-dawy).  Przeprowadzono w tej dziedzinie wiele badań. Dwutlenek węgla w powietrzu może być mierzony bezpośrednio w czasie obecnym oraz w zamarzniętych bąbelkach gazu z odwiertów lodowych na Antarktydzie. Metodą odwiertową można sięgnąć wstecz około 800 000 lat. Do badań bardziej odległych okresów używa się pośrednich wskaźników poziomu CO2i temperatury.  Badając na przykład ilość por do wchłaniania CO2z atmosfery (stomata) na liściach w osadach można cofnąć się o miliony lat. W okresie zwiększonego poziomu CO2ilość por zmniejsza się, gdyż gaz jest łatwiej dostępny a w okresie niskiego stężenia CO2ilość stomata zwiększa się. 

Aby zbadać poziom CO2  tysiące a nawet miliony lat temu można badać poziom izotopów C12i C13w skałach wapiennych. Oto kilka przykładów badań paleoklimatycznych. W Niemczech zbadano poziom izotopu węgla w celulozie z osadów organicznych z ostatnich 2000 lat. Izotop ten użyto jako wskaźnik  temperatury w danym okresie. Stwierdzono, że w czasie ocieplenia średniowiecznego średnia temperatura była 2,7-2,8°C wyższa niż obecnie. Autorzy doszli do konkluzji iż na tle naturalnych zmian klimatychnych prowadzących do ocieplenia ludzka aktywność nie ma najmniejszego znaczenia [3]. Polscy naukowcy przeprowadzili badania osadów z dna Smreczyńskiego Stawu w Tatrach. Badano tam obecność organizmów wodnych typowych dla okresów zimnych i ciepłych w ostatnich 1500 lat. Potwierdzono obecność średniowiecznego ocieplenia i małego zlodowacenia w Europie środkowej [4]. Średnią temperaturę w ostatnich 2000 lat przedstawia rys. 8.  Powstał on po dokonaniu analizy wskaźników paleoklimatycznych z 18 różnych publikacji naukowych [5].  Badań potwierdzających istnienie w przeszłości średniowiecznego ocieplenia oraz małego zlodowacenia jest wiele.  Są one niezmiernie ważne gdyż wykazują obecność naturalnych trendów klimatycznych oraz, dowodzą, że ocieplenie XX w. jest zwykłym procesem niezależnym od działalności człowieka. 

Rys. 8.  Średnia temperatura w ostatnich 2000 latach MWP-Okres Ocieplenia Średniowiecznego, LIA-Mały Okres Lodowy.

Średnia temperatura i poziom CO2w atmosferze przez ostatnie 1200 lat są przedstawione na rys. 9. Wykres pokazuje temperaturę w okresie wczesnego średniowiecza i następujące po nim oziębienie.   Na uwagę zasługuje fakt iż w okresie ocieplenia średniowiecznego średnia temperatura była większa niż obecnie przy jednoczesnym bardzo niskim poziomie CO2w atmosferze. Jest to dowodem na brak związku poziomu CO2ze średnią      temperaturą na ziemi.

Rys. 9.  Średnia temperatura powietrza i pozim CO2 w atmosferze w latach 800-2006.

 

Brak jakiejkolwiek korelacji pomiędzy poziomem CO2a temperaturą jest też widoczny w okresie ostatnich 600 mln lat i jest przedstawiony na rys. 10. Okresy lodowcowe współistnieją z wysokim oraz niskim poziomem CO2. Podobnie jest z epokami ciepłymi. Okres współczesny jest nietypowy. Cechuje go niska średnia temperatura 12-14°C oraz bardzo niski poziom CO2. Po ostatnim okresie lodowcowym stężenie CO2spadło do poziomu 280 ppm. Był to jeden z najniższych poziomów CO2w dziejach naszej planety co znacznie spowolniło wegetację roślin.  Optymalny  pozion CO2dla życia roślin wynosi około 2000 ppm.

Rys. 10.  Średnia temperatura powietrza i poziom CO2w atmosferze w okresie ostatnich 600 mln lat.     C.R. Scotese at al.

Ciekawe są rezultaty badań krótszego okresu czyli ostatnich kilkudziesięciu lat. Wykazano tutaj korelację pomiędzy poziomem CO2i temperaturą ale w odwrotnym kierunku [6]. Mianowicie poziom CO2zwiększa sie dopiero po wzroście temperatury czyli jest efektem wtórnym. Innymi słowy wzrost stężenia CO2jest skutkiem a nie przyczyną wzrostu temperatury co widać na rys. 11. Opóźnienie wynosi około 12 miesięcy i jest spowodowane buforową reakcją oceanów które absorbują okoł 90% energii słonecznej ogrzewającej ziemię i 80-90% CO2z atmosfery. Autorzy sugerują, że promieniowanie w zakresie podczerwieni pochodzące z efektu cieplarnianego CO2nie jest w stanie ogrzać w istotny sposób oceanów i tylko krótkofalowe promieniowanie słoneczne je nagrzewa powodując uwolnienie CO2. Te badania są zaprzeczeniem teorii antropogenicznego globalnego ocieplania.

Rys. 11.  Poziom CO2wzrasta po wzroście temperatury w latach 1980-2012. Ole Humlum at al

 

Powyższy artykuł jest częścią przeglądowej publikacji, która będzie zamieszczona w kilku częściach



Bill Gates porównał sztuczną inteligencję z bronią jądrową

Współzałożyciel Microsoftu, miliarder, a obecnie filantrop Bill Gates, uważa sztuczną inteligencję za bardzo nietypową i kontrowersyjną technologię, która może zarówno pomóc ludzkości, jak i jej zaszkodzić. Na konferencji Stanford Institute for Human-Centered Artificial Intelligence, Gates zarysował analogię między sztuczną inteligencją a bronią jądrową. Według niego ludzie powinni rozwijać technologie sztucznej inteligencji w bardziej pokojowych sferach, na przykład w edukacji i medycynie, w przeciwnym razie nieszczęście może czyhać na nas wszystkich.

 

„Na świecie nie było jeszcze tak wielu technologii, zarówno obiecujących, jak i bardzo niebezpiecznych” - powiedział Gates na konferencji, wymieniając energię atomu jako jeden z pozytywnych przykładów użytecznej technologii, która wkrótce została przyćmiona przez pojawienie się broni jądrowej na jej podstawie. Jednocześnie skarżył się, że w tych obszarach, w których sztuczna inteligencja może przynieść realne korzyści ludzkości, do tej pory istnieje bardzo niewiele rzeczywistych wyników. Jego zdaniem medycyna i edukacja to obszary, w których sztuczna inteligencja może naprawdę pomóc ludziom.

 

„Jest to szansa na przeniesienie nauk społecznych na nowy poziom, zaczynając wszystko od najważniejszej rzeczy, tj. edukacji” - powiedział miliarder, który od wielu lat wyraża emocje związane z ryzykiem związanym z sztuczną inteligencją. Zakorzenione tempo rozwoju sztucznej inteligencji, wspierane przez technologię sieci neuronowych, które imitują pracę ludzkiego mózgu, dokonało już rewolucji w sferze technologicznej. Teraz sztuczna inteligencja i sieci neuronowe są używane wszędzie - od biometrycznych systemów identyfikacji ludzi, po filtry antyspamowe dla poczty elektronicznej. Jednak Gates nie chce, aby tylko technologiczni giganci, tacy jak Amazon, Google i Facebook, mogli czerpać korzyści z sztucznej inteligencji.

 

Jako jeden z pozytywnych przykładów wykorzystania sztucznej inteligencji w medycynie przytoczył pracę prywatnej amerykańskiej firmy biotechnologicznej 23andMe, która zajmuje się analizą danych genetycznych. Według Gatesa, wykorzystanie sztucznej inteligencji umożliwiło określenie zależności między brakiem selenu (niezbędnego do życia mikroelementu) w organizmie a przypadkami przedwczesnego porodu u kobiet w Afryce. W ciągu najbliższych 18 miesięcy naukowcy dowiedzą się, czy program terapii przyjęty w tej kwestii może pomóc w leczeniu ponad 20 tys. afrykańskich kobiet.

 

„Oczekuje się, że podjęte środki powinny zmniejszyć poziom przedwczesnych porodów o około 15 procent, co na ogół uratuje około 80 tys. istnień ludzkich tylko w jednej Afryce” - dodał Gates. Jeśli chodzi o edukację, Gates ma nadzieję, że sztuczna inteligencja może pomóc w opracowaniu skuteczniejszych metod uczenia się.

 

„Niestety obecnie praktycznie ignorujemy motywacyjne aspekty edukacji. Nie staramy się opracowywać programów mających na celu zwiększenie zainteresowania i zaangażowania uczniów w naukę, nie badamy problemów związanych z nowymi metodami nauczania. Wszystko to jednak może pomóc nam ulepszyć nasz system edukacyjny, a także zmniejszyć odsetek uczniów, którzy decydują się porzucić szkołę ”- skomentował Gates.

 

Przemawiając na konferencji, Gates zauważył również, że Stany Zjednoczone prawie oderwały się technologicznie w rozwoju technologii sztucznej inteligencji z innych krajów: „Stany Zjednoczone zajmowały wyjątkową pozycję w większości takich przełomowych technologii. Jednak teraz kierownictwo naszego kraju staje się coraz mniej oczywiste ”- powiedział Gates.

 

Według niego, po 10 latach Stany Zjednoczone mogą przejąć rolę nadrabiania zaległości, ponieważ wiodące badania naukowe, których celem jest na przykład zrozumienie, takich samych korzyści z używania sztucznej inteligencji w dziedzinie biologii i medycyny nie będą już prowadzone w Ameryce. Zauważył również, że dzisiejsze wewnętrzne mechanizmy działania systemów sztucznej inteligencji są niejasne. „Nietransparentność większości obecnych projektów mających na celu progres głębokich systemów uczenia maszynowego jest bardzo niepokojąca” - skomentował Gates.

 



Cyklon Idai spowodował śmierć ponad 750 osób w południowej Afryce

Cyklon Idai doprowadził do wielkiej katastrofy w trzech krajach południowej Afryki – w Mozambiku, Malawi i Zimbabwe. Żywioł wyrządził nieprawdopodobne zniszczenia i spowodował śmierć setek ludzi. Tymczasem na horyzoncie pojawia się kolejne zagrożenie – chodzi o cholerę i malarię.


Cyklon uderzył w Mozambik 14 marca, po czy przemieścił się w głąb kontynentu. Wiatr wiejący z prędkością 170 km/h oraz silne ulewy doprowadziły do licznych powodzi. Choć od tamtego czasu minęło już prawie dwa tygodnie, Mozambik, Malawi i Zimbabwe wciąż nie potrafią się pozbierać po tej tragedii.

Jak mówią najnowsze szacunki, z powodu nadejścia cyklonu Idai zginęło co najmniej 750 osób. Jednak służby poszukiwawczo-ratunkowe zaznaczają, że wciąż jest to tylko wstępna liczba. Gdy wody powodziowe ustępują, odkrywane są kolejne zwłoki.

W samym Mozambiku zginęło 446 mieszkańców. W Zimbabwe potwierdzono śmierć 259 osób, a w Malawi – 56. Wcześniej prezydent Mozambiku, Filipe Nyusi, oszacował, że w jego kraju mogło zginąć nawet tysiąc ludzi. Teraz okazuje się, że liczba ofiar śmiertelnych może być jeszcze wyższa. Co więcej, około 110 tysięcy obywateli Mozambiku przebywa teraz w specjalnie przygotowanych obozach.

Aktualnie trwają intensywne prace nad przywróceniem elektryczności, wody pitnej i podstawowych usług. Władze twierdzą, że wybuch cholery i malarii jest teraz wysoce prawdopodobny, ponieważ wszechobecna woda, którą przyniósł cyklon Idai, sprzyja rozprzestrzenianiu się komarów przenoszących choroby. To oznacza, że kraje południowej Afryki jeszcze długo nie będą mogły wrócić do normalności.

 



Wkrótce na Ziemię spadnie duży radziecki satelita, który miał dotrzeć na Wenus

W połowie dwudziestego wieku Związek Radziecki aktywnie rozwijał programy poświęcone badaniom Wenus. Naukowcy planowali dowiedzieć się, czy przedmiotowa planeta ma pole magnetyczne, jaki jest na niej poziom promieniowania, jakie skały dominują itp. W rezultacie eksperci uruchomili ponad dwadzieścia statków kosmicznych w kosmosie, należących do serii Venus (org. Венера).

 

Niestety, żadne urządzenie nie dotarło na planetę. Wenus-16, na przykład, stał się sztucznym satelitą badanej wówczas planety, a Wenus-8 utknął na orbicie Ziemi z powodu usterki górnej części. ZSRR ostrożnie ukrył wszystkie awarie, więc ostatnia wspomniana stacja została przemianowana na Kosmos-482.

 

Według Jonathana McDowella z Harvard - Smithsonian Center for Astrophysics, urządzenie traci prędkość i wysokość, gdy przemieszcza się wokół naszej planety. W rezultacie wkrótce orbita stanie się krytycznie niska i stacja upadnie.

Upadek może wystąpić w dowolnym miejscu na świecie, ale na razie nie można przewidzieć nawet przybliżonego miejsca. Najprawdopodobniej Wenus-8 wpadnie do oceanu. Szanse upadku na osobę wynoszą 1 na 10 tys. Ekspert zauważył, że nie ma specjalnych powodów do paniki.

 

 



Wszechobecne algorytmy zaczynają kontrolować ludzkość

Czy postęp technologiczny może być dla nas zagrożeniem? Być może brzmi do absurdalnie, przynajmniej na pierwszy rzut oka, ale jeden z naukowców zasugerował, że roboty powoli i skutecznie przejmują kontrolę nad naszym światem.

 

Najbardziej popularne wyobrażenie potencjalnego konfliktu ludzi z maszynami przedstawia wybuch wojny. W fantastyce naukowej bardzo często spotykamy się z robotami, które pewnego dnia zyskują świadomość i uznają człowieka za zagrożenie dla swego istnienia. Wielu ekspertów wychodzi z założenia, że roboty pewnego dnia faktycznie mogą się zbuntować przeciwko ludzkości.

 

Jednak Dionysios Demetis z Uniwersytetu w Hull przedstawił nieco inne podejście do tego problemu, które w obecnej sytuacji jest bardziej trafne. Naukowiec doszedł do wniosku, że role technologii informacyjnej i ludzi odwróciły się. W przeszłości, człowiek korzystał z technologii jak z narzędzia, lecz dziś można zaobserwować, że technologia zaczęła nas wykorzystywać, a nawet kontrolować.

Demetis wskazuje, że maszyny coraz częściej podejmują decyzje za nas, a my stopniowo ograniczamy nasze własne umiejętności podejmowania decyzji. Można powiedzieć, że ludzie dobrowolnie oddają się w ręce technologii i godzą się na to, aby maszyny decydowały i wykonywały za nas różne czynności, a nawet kształtowały nasze umysły.

 

Algorytmy stały się obecne praktycznie w każdej sferze naszego życia – w pracy, marketingu, analityce, systemach zbrojeniowych, a nawet w życiu codziennym. Sztuczna inteligencja powstała po to, aby ułatwić nasze życie, lecz im częściej pozwalamy maszynom decydować za nas, tym bardziej stajemy się zbędni. Dionysios Demetis twierdzi, że ostatecznie technologia może przejąć pełną kontrolę nad ludzkością. Jednak wielu ludzi nawet nie zdaje sobie z tego sprawy.