Październik 2018

Miasto w Belgii zastąpi jarmark bożonarodzeniowy „zimowym festiwalem”, aby nie urazić muzułmanów

Grudzień zwykle kojarzy się ze świętami Bożego Narodzenia i jarmarkami bożonarodzeniowymi. Jednak w Europie Zachodniej, za wszelką cenę próbuje się usunąć religijny podtekst tych wydarzeń i wprowadza się „zimowe festiwale” - oczywiście w imię tolerancji dla odmiennych kultur i wyznawców innych religii.

 

Belgijskie miasto Brugia, słynne z licznych chrześcijańskich zabytków, już przygotowuje się do świąt festiwalu. Postanowiono zastąpić jarmark bożonarodzeniowy zimową imprezą, która będzie cechowała się neutralnością religijną. Wzięto bowiem pod uwagę, że jarmark bożonarodzeniowy kojarzy się z chrześcijaństwem, a jak doskonale wiemy, Belgia stała się państwem wielokulturowym.

Decyzja ta nie spodobała się mieszkańcom. Ich zdaniem, wprowadzenie „zimowych festiwali” jest atakiem na belgijskie tradycje i kulturę. Usuwając kontekst religijny, a konkretniej chrześcijański, próbuje się dogodzić między innymi wyznawcom islamu. Na przestrzeni ostatnich lat można było zauważyć, że muzułmanom nie podobają się jarmarki bożonarodzeniowe oraz publiczne obchodzenie świąt w Europie – często dochodziło do krwawych ataków, jak ten, który miał miejsce w Berlinie w grudniu 2016 roku, gdy islamista dokonał zamachu z użyciem ciężarówki, zabijając 12 osób i wywołując ogólne przerażenie na naszym kontynencie.

Warto dodać, że już w zeszłym roku w całej Europie Zachodniej likwidowano jarmarki bożonarodzeniowe i wprowadzano „zimowe festiwale”, „zimowe parady” i „zimowe przyjemności”, aby nie drażnić muzułmanów. Madryt poszedł o krok dalej i zastąpił obchody świąt Bożego Narodzenia „Międzynarodowymi Targami Kultur”. Jeszcze większy szok wywołało świętowanie narodzin „proroka Mahometa w oczekiwaniu na narodziny Jezusa” w anglikańskim Kościele Wszystkich Świętych w Kingston nad Tamizą, gdzie zaczęto odmawiać islamską modlitwę. Więcej w tym artykule: [link].

 

W tym roku należy spodziewać się kolejnych działań ku neutralizacji, a nawet islamizacji świąt chrześcijańskich w Europie Zachodniej. Niestety nie można zagwarantować, że tegoroczne święta przebiegną spokojnie – bez islamskich zamachów.

 



Niebezpieczny tajfun Yutu uderzył w Filipiny, wywołując groźne osuwiska ziemi

Kilka dni temu, supertajfun Yutu 5 kategorii wywołał spustoszenie na Marianach Północnych na zachodnim Pacyfiku. Od tego czasu, żywioł wyraźnie osłabnął, ale wciąż przemieszcza się na zachód i teraz nawiedził Filipiny.

 

Tajfun wywołał liczne osuwiska w północnej części kraju, które spowodowały śmierć co najmniej sześciu osób. Tysiące ludzi musiało ewakuować się z wiosek, które wciąż dochodzą do siebie po zeszłomiesięcznym potężnym sztormie.

Pojawiają się również niepotwierdzone doniesienia, że jedno z osuwisk kompletnie zasypało budynek rządowy w Mountain Province, który był w trakcie budowy, wraz z ponad 20 osobami. Zablokowane drogi uniemożliwiają służbom dotarcie na miejsce.

Tajfun Yutu, znany na Filipinach jako Rosita, wszedł na ląd w prowincji Isabela. Wiatry wiejące z prędkością 150 km/h powaliły liczne drzewa oraz uszkodziły dachy domów i sklepów. W regionie brakuje również prądu. Sztorm przedarł się przez wyspę Luzon i po opuszczeniu prowincji La Union trafi do Morza Południowochińskiego. Meteorolodzy przewidują, że za kilka dni, tajfun Yutu dotrze do Chin.

 



Chiny zbudują pierwsze lotnisko na Antarktydzie

Chiny oficjalnie ogłosiły, że w listopadzie rozpoczną budowę pierwszego lotniska na Antarktydzie.

Chińska gazeta, Keji Daily, poinformowała, że naukowcy rozpoczęli już prace geodezyjne, będące pierwszym etapem budowy lotniska, które będzie w stanie obsłużyć mały chiński samolot polarny o nazwie Snow Eagle 601.

 

W dzienniku zaznaczono, że Chiny muszą zapewnić odpowiednie wsparcie logistyczne dla własnych działań badawczych prowadzonych na Antarktydzie. Z tego powodu budowa lotniska będzie miała ogromne znaczenie dla wsparcia chińskiej floty lotniczej.

Warto zaznaczyć, że na chwilę obecną kilka krajów posiada już swoje pasy lądowania na Antarktydzie (Stany Zjednoczone zdecydowanie dominują na tym polu, gdyż obsługują około jedną piątą wszystkich pasów). Rosnące zainteresowanie zasobami znajdującymi się na lodowym kontynencie, a także chęć posiadania cennych szlaków handlowych, prowadzących przez polarne regiony, skłoniły Chiny do zainwestowania we własną infrastrukturę.

 

Redaktorka czasopisma naukowego The Polar Journal, Anne-Marie Brady, uważa, że na przestrzeni następnych 10 lat Chiny mogą stać się najważniejszym graczem na Antarktydzie. Według niej, Chiny koncentrują się na trzech strategicznych obszarach: regionach polarnych, głębokich dnach morskich oraz przestrzeni kosmicznej. Czerpanie zasobów z tych obszarów ma zapewnić Chinom pozycję globalnej potęgi i centralnego punktu nowego światowego porządku.

 

 



Chińska agentura wniknęła do zachodnich uniwersytetów i może wykradać technologie

Nie tylko Stany Zjednoczone, ale także wiele innych państw zachodnich nieświadomie wspiera rozwój technologiczny Chin. Najnowszy raport Australijskiego Instytutu Polityki Strategicznej (ASPI) wskazuje, że w ciągu ostatnich 10 lat, Pekin wysyłał do zachodnich uniwersytetów i instytutów badawczych agentów, którzy z łatwością mogli wykradać kluczowe technologie.

 

Jak wynika z dokumentu, na przestrzeni ostatniej dekady, Chiny wysłały do zachodnich uniwersytetów około 2,500 naukowców, którzy mają powiązania z siłami zbrojnymi. Agentura wniknęła w szczególności do pięciu państw: do Stanów Zjednoczonych oraz do Australii, Kanady, Nowej Zelandii i Wielkiej Brytanii, które wymieniają się informacjami wywiadowczymi z USA.

 

Chińscy agenci ukrywali swoje powiązania i publikowali wiele wspólnych prac z zachodnimi naukowcami. Dominującym obszarem współpracy były technologie nawigacyjne, informatyka i sztuczna inteligencja. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się technologie o podwójnych zastosowaniach – cywilnych i militarnych.

Podobny raport został opublikowany w lutym bieżącego roku, lecz ten dotyczył wyłącznie amerykańskich uniwersytetów i instytucji naukowych. Dokument wskazuje, że chińscy agenci dokonali infiltracji licznych ośrodków badawczych w całym kraju. Z zaniepokojeniem wskazano na fakt, że na amerykańskich uniwersytetach, spośród ponad miliona studentów zagranicznych, największą grupę stanowią właśnie Chińczycy - około 350 tysięcy osób.

 

Dzięki takim działaniom, Pekin może z łatwością wykradać patenty technologiczne. Władze USA twierdzą, że Chiny chcą zdetronizować Stany Zjednoczone w roli największej potęgi z pomocą niekonwencjonalnych środków i trzeba przyznać, że osiągają sukces.

 



Hiszpania i Francja pod śniegiem. W Polsce było 18 stopni w nocy w październiku!

Słoneczna zazwyczaj Hiszpania i Francja doświadcza właśnie pierwszego ataku zimy z dużymi opadami śniegu. W tym samym czasie w naszej części Europy znowu zapanowały wiosenne a nawet letnie temperatury. Wszystko za sprawą specyficznego układu barycznego, który pompuje w naszą część kontynentu ogromne masy ciepłego powietrza znad Afryki. 

 

Skutkiem tego dzisiaj w nocy temperatura w wielu miejscach Polski osiągnęła aż 18 stopni Celsjusza. W ciągu dnia nie będzie dużo cieplej bo spodziewane jest maksymalnie 22 stopni Celsjusza. W pewnym momencie doszło do takiej sytuacji, że różnica temperatury w Suwałkach i w Zakopanem (gdzie wiał halny) wyniosła 20 stopni na korzyść stolicy Tatr. 

 

Obecnej fali ciepła towarzyszy silny wiatr o prędkości dochodzącej w porywach do 80 km/h. Ma on jednak sukcesywnie słabnąć i wszystko wskazuje na to, że ta przywiana z Afryki ciepła pogoda da nam możliwość cieszenia się śródziemnomorskim klimatem zamiast typową jeseinną pluchą. Synoptycy sugerują, że potrwa to przynajmniej przez następnych kilka dni.

To już kolejny raz w tym roku doświadczamy wtłoczenia do Europy Wschodniej gorącego powietrza z Afryki. Bardzo możliwe, że umożliwia to obecna sytuacja w zakresie kierunku prądów strumieniowych wiejących w atmosferze ziemskiej. To one mogą wpływać na powtarzalność tego zjawiska w postaci okresowego ocieplenia z powodu mas ciepłego powietrza znad Sahary. 

 

 

 



Ksiądz egzorcysta twierdzi, że katolicy są zmuszani do świętowania okultystycznego Halloween

Noc Halloween jest „nie tylko żartem", powiedział ksiądz Francesco Bamonte, przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów, wskazując na zagrożenia, z którymi borykają się dzieci. Niektóre strony internetowe dla dzieci mają linki prowadzące bezpośrednio do miejsc satanistycznych i okultystycznych, pisze katolicki felietonista.

 

„Społeczni planiści zła" - tłumaczy Bamonte, „wiedzą, że dzieci, przyzwyczajone od pierwszych lat życia, do języka i obrazów okultyzmu jako dorośli, są zagrożone staniem się częścią okultyzmu jako takiego, co dla nowych pokoleń może stać się alternatywą dla chrześcijaństwa".

Ojciec Francesco Bamonte

Z kolei ksiądz Aldo Buonaiuti, koordynator Sekcji do walki z sektami, wyjaśnił w wywiadzie dla Radia Watykan: „31 października jest wigilią festiwalu Wszystkich Świętych. Nawet słowo „Halloween" nie powinno być używane, ponieważ niestety wiąże się ono z innym współczesnym zjawiskiem, z nowym rokiem satanistów i egzaltacją okultystycznego świata, wraz z wszystkimi jego nagrobkowymi koszmarami.

My, chrześcijanie, świętujemy Wszystkich Świętych, czyli ludzi, którzy naprawdę żyli, a nie duchy, zombie, wampiry i potwory: świętujemy bohaterów, którzy oddali swoje życie i pozostali w historii chrześcijaństwa z powodu swoich zdolności do zmiany wydarzeń historycznych w kierunku dobra”.

 

Ksiądz zauważa, że Halloween zawiera mieszaninę różnych aspektów, które nie mogą być krytykowane przez chrześcijan, poczynając od komercjalizacji. Egzorcyści są przekonani, że nawet „zabawny" udział w Halloween może prowadzić do świata okultyzmu.

„Ale nie należy popadać w skrajności" - dodaje ksiądz Buonaiuti. „Niebezpiecznie jest wszędzie upatrywać diabła, ale równie niebezpiecznie jest ignorować pewne zjawiska, traktować je jako banał i nie docenić tego, co może otworzyć drzwi do niebezpiecznego świata”.

Dyrektor Sekcji do walki z sektami zauważył, że to dorośli często stoją za „dziecinną" rozrywką, która świadomie przyciąga dzieci do okultyzmu.

 



Kopanie bitcoinów może podnieść do 2033 roku globalną temperaturę o 2 stopnie

Nowe badania opublikowane w czasopiśmie Nature Climate Change stwierdzają, że Bitcoin może podnieść globalną temperaturę o 2° C do 2033 roku. Zaawansowana technologia wymagana do wydobywania bitcoinów może spowodować podniesienie globalnej temperatury.

Zapotrzebowanie Bitcoina na energię elektryczną spowodowało znaczne trudności i szeroką dyskusję na temat tego, gdzie umieścić urządzenia wykonujące obliczenia. Kolejnym równie ważnym problemem jest wpływ wytwarzania tak ogromnej ilości energii elektrycznej na środowisko.

 

Zespół badaczy University of Hawaiʻi at Mānoa przeanalizował sprawność energetyczna komputerów używanych przez kopalnie bitcoinów, położenie geograficzne „kopalni”, oraz emisje CO2 z produkcji energii elektrycznej w tych krajach. Na podstawie danych naukowcy oszacowali, że użycie bitcoinów w 2017 r. wyemitowało 69 milionów ton dwutlenku węgla.

„Wraz z postępującą degradacją środowiska wywołaną przez zmiany klimatu oraz rozwój technologii, ludzkość pogodziła się z faktem, że pewne przemiany w środowisku są nieuniknione.” – powiedział Camilo Mora, główny autor badania. – „Oczywiście, dalszy rozwój kryptowalut powinien nadal uwzględniać zmniejszenie zapotrzebowania na energię elektryczną.”

 

Naukowcy odkryli również, że jeśli Bitcoin zostanie wydobywany nawet o wiele wolniejszym tempie, jego skumulowana emisja będzie nadal wystarczająca, aby zwiększyć temperaturę planety o 2° C w ciągu zaledwie 22 lat.

 

 



USA wysyłają wojsko na granicę z Meksykiem, aby zatrzymać nielegalnych imigrantów

Stany Zjednoczone podjęły decyzję o wzmocnieniu południowej granicy. Donald Trump ogłosił, że „karawana” migrantów, która przemierza przez Meksyk, zostanie zatrzymana przez wojsko.

 

W ciągu kilku kolejnych dni, na granicy amerykańsko-meksykańskiej pojawi się 5,200 uzbrojonych żołnierzy. Powstaną również bariery i ogrodzenia. W chwili obecnej, ponad 2 tysiące gwardzistów już pilnuje granicy.

 

Tymczasem kilka tysięcy migrantów wciąż maszeruje przez Meksyk. Donald Trump powiedział, że wojsko powstrzyma tę „inwazję”. Jednak migranci znajdują się około 1,600 km od granicy i idą pieszo, więc minie jeszcze kilka tygodni, zanim osiągną swój cel. Można odnieść wrażenie, że Trump podnosi temat nielegalnej migracji, aby zapewnić zwycięstwo partii Republikańskiej w wyborach do Kongresu, które odbędą się już w przyszłym tygodniu.

Władze Stanów Zjednoczonych zapowiadają, że nikt nie zostanie wpuszczony. Jednak migranci mogą domagać się azylu i wtedy muszą zostać przyjęci przynajmniej na czas rozpatrzenia wniosku.

 

Nie ma wątpliwości, że ktoś umyślnie zorganizował ruch migracyjny z Ameryki Środkowej na czas wyborów do Kongresu. Władze USA twierdzą, że ruch został sfinansowany przez ugrupowania lewicowe z USA i Ameryki Środkowej. Całkiem niedawno, rząd oficjalnie oskarżył Wenezuelę o wspieranie masowej migracji. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych, obie partie polityczne próbują korzystać z tematu migracji i jednocześnie wzajemnie obwiniają się o jego organizację.

 



Naukowcy opracowali urządzenie akustyczne, które może przenosić przedmioty

Naukowcy stworzyli urządzenie, które może przyciągać niewielkie obiekty, nawet gdy inny przedmiot stoi na drodze. Opracowany przez zespół badaczy z Wielkiej Brytanii wynalazek o nazwie „SoundBender”, został ujawniony na początku tego miesiąca na sympozjum technologicznym w Niemczech.

W przeciwieństwie do innych podobnych urządzeń, SoundBender łączy ultradźwiękową matrycę z akustycznym metamateriałem, który umożliwia omijanie przeszkód fizycznych. Metamateriał pozwala wytworzyć pole dźwiękowe, dzięki któremu przemieszczanie obiektów jest możliwe.

 

W demonstracyjnym wideo możemy zobaczyć kulkę styropianu lewitującą na szczycie figury z klocków LEGO. Film pokazuje również dźwięk zginający się wokół płomienia zapalonej świecy. Technologia ma szeroki zakres zastosowań w nauce, inżynierii i medycynie.

 

Kontrola dźwięku jest obecnie droga i wciąż posiada swoje ograniczenia. Aby poruszyć przedmiot potrzeba kilkudziesięciu głośników.

„W świecie, w którym dźwięk staje się kluczowym aspektem naszego codziennego życia, pokazujemy, jak można go kontrolować jeszcze lepiej. Wzbogacanie istniejących technologii dźwięku o metamateriały przynosi niezwykłe korzyści.” – powiedział Dr Gianluca Memoli z Uniwersytetu w Sussex

 

 



Ekstremalna pogoda we Włoszech. Większość Wenecji znalazła się pod wodą

Silne wiatry, gwałtowne burze i ulewne deszcze paraliżują Włochy. Potężne podmuchy wiatru powaliły wiele drzew w całym kraju. W poniedziałek, ekstremalna pogoda zabiła co najmniej 6 osób.

 

Intensywne deszcze doprowadziły do licznych podtopień. W Ligurii odnotowano rekordowe, 10-metrowe fale. W tym samym regionie zmarła kobieta, która została uderzona ciężkim przedmiotem podczas trąby powietrznej.

Wiatr wiejący z prędkością ponad 100 km/h powalił wiele drzew. W wielu miastach zamknięto szkoły i obiekty turystyczne. W Rzymie zapanował chaos komunikacyjny, a w obszarach alpejskich mogą wystąpić osuwiska. Tymczasem w Wenecji trwa powódź – nawet 75% regionu znalazło się pod wodą.

Władze zalecają, aby mieszkańcy pozostali w swoich domach. Departament Ochrony Ludności ogłosił najwyższy czerwony alarm dla sześciu regionów: Abruzji, Friuli-Wenecji Julijskiej, Ligurii, Lombardii, Trydentu-Górnej Adygi i Wenecji Euganejskiej. W wielu innych regionach obowiązuje pomarańczowy alarm.