Wrzesień 2018

Wielki atak hakerski na portal Facebook. Wyciekły dane ponad 50 milionów użytkowników

Najpopularniejszy portal społecznościowy świata został zaatakowany przez hakerów. W konsekwencji doszło do wycieku danych aż 50 milionów użytkowników, prawdopodobnie głównie z Europy.

 

Jeśli Facebook wylogował kogoś z portalu to prawie na pewno jego dane zostały narażone na utratę. Tak jak w przypadku niedawnego skandalu z Cambridge Analytics, tak i teraz pozyskanie danych wrażliwych było możliwe z powodu błędów znajdujących się w oprogramowaniu Facebooka, które umożliwiają przeglądanie danych użytkowników.

 

Korporacja przyznała, że atak hakerów został odkryty we wtorek. Nie poinformowano jak długo hakerzy mogli korzystać z tej luki bezpieczeństwa, ale można założyć, że zakończyło się to dopiero w tym tygodniu.

Narażone są wszystkie dane osobowe użytkowników Facebooka oraz jego wiadomości prywatne, zdjęcia i wszelkie inne rodzaje zawartości. Poinformowano, że włamanie zgłoszono na policję. Facebook zapewnia też, że luka w systemie bezpieczeństwa została usunięta.

 

W świecie po wdrożeniu RODO bel GDPR, wyciek danych taki jak ten, który przytrafił się Facebookowi, to poważny problem. Takie incydenty trzeba zgłaszać odpowiednim służbom państwowym w ciągu 24 godzin.

Z atakami hakerskimi jest jednak taki problem, że często kiedy trwają nie ma się o nim pojęcia i niekiedy odkrycie, że było się atakowanym nie jest możliwe o ile nie chce tego haker. A skoro coś takiego przytrafiło się potężnemu Facebookowi to jak mogą się przed tym obronić mniejsze portale?

 

 

 

 

 



Bardzo silne trzęsienie ziemi i spore fale tsunami uderzyły w wybrzeże Indonezji,

W okolicy wybrzeża Indonezji doszło do trzęsienia ziemi o sile 7,7 stopni, które wywołało spore fale tsunami. Zniszczeniu uległa część wyspy Sulawesi. Poinformowano, że jest wiele ofiar śmiertelnych.

 

Według doniesień agencyjnych, w głąb wyspy Sulawesi wydarły się fale tsunami o wysokości ponad 3 metry. Trudno się zatem dziwić, że wśród miejscowej ludności wzbudziło to przerażenie, zwłaszcza, że pamięć po wydarzeniach z 2004 roku i wielkiego tsunami w basenie Oceanu Indyjskiego, jest wciąż obecna. Zaatakowane zostało między innymi miasto Palu.

 

Indonezyjskie władze twierdzą, że bardzo wiele budynków znajdujących się na drodze fal, zostało dosłownie zmiecione z powierzchni ziemi. Nie sposób ustalić ile osób zginęło, ale bez wątpienia będzie ich sporo. W sieciach społecznościowych zaroiło się od wstrząsających nagrań wideo tego gwałtownego zjawiska.

Źródło: GFZ Potsdam

Wstrząs, który wywołał tsunami wystąpił na głębokości około 10  km pod powierzchnią ziemi. Jego siła była na tyla duża, aby wywołać śmiercionośne fale, które zaczęły się wlewać w głąb wyspy. Przebieg zjawiska w wielu miejscach był dramatyczny. Ludzie byli bardzo zaskoczeni jego skalą. Co prawda nie były to ponad dziesięciometrowe fale, które atakowały w 2004 roku Tajlandię, Sri Lankę i indonezyjską prowincję Banda Aceh, ale trzymetrowe fale moga być równie śmiercionośne. 

Źródło: Twitter

Cały czas trwa szacowanie strat. Oficjalnie tsunami spowodowało jedną ofiarę śmiertelną. Jednak prawie nikt nie wierzy, że na tym się zakończy. Szacowanie strat potrwa wiele tygodni, a na dodatek cały czas dochodzi do wstrząsów wtórnych. Od czasu wystąpienia wstrząsu głównego było ich już kilkanaście o siły 5 lub więcej stopni w skali Richtera.



Podczas wizyty na Litwie, papież Franciszek zrównał Polaków z nazistami

W trakcie ostatniej pielgrzymki papieża Franciszka do państw bałtyckich wypowiedział on jak zwykle sporo kontrowersyjnych opinii. Jedna z nich była szczególnie szokująca, zwłaszcza dla nas Polaków. Na Litwie zrównał nas z niemieckimi nazistami. 

 

Podczas jednego z przemówień Franciszek jednym tchem wymienił Polaków i Niemców w zestawieniu z Nazizmem. Takim stwierdzeniem papież wyrządził nam wielką krzywdę, ponieważ jego słowa są teraz cytowane na całym świecie. 

"Część tej tragicznej historii Litwy nadeszła z Zachodu, od Niemców, od Polaków" - powiedział papież

Papież Franciszek przedstawił nasz kraj na Litwie jako najeźdźców porównywalnych z niemieckimi bestiami. Nie wspomniał o chrystianizacji pogańskiej Litwy. Nie zająknął się na temat Unii Polsko-Litewskiej, skutkującycej setkami lat wspólnej historii obu narodów. Po prostu porównał nas do niemieckich nazistów. 

Szkoda, że papież Franciszek nie wspomniał przy okazji o tym ile Polacy wycierpieli podczas wojny z powodu działań litewskich kolaborantów. Zamiast tego przedstawił to tak jakby to Polska, a nie Rosja, od wieków uciskała biednych Litwinów. 

 

 

 



Szwedzkie miasto wie, jak rozwiązać problem imigranckich gangów. Przestępcy będą dostawać kawę i kanapki

Miasto Göteborg ma ogromne problemy z przestępczością. Agresywni imigranci czują się tam bezkarni, dokonują rozbojów i handlują narkotykami. Organizacje społeczne i organy ścigania zamierzają rozwiązać ten problem w typowy dla Szwecji sposób – chcą rozdawać przestępcom kawę i kanapki.

 

Szwecja to stan umysłu. Przypomnijmy, że gdy w zeszłym miesiącu, imigranci podpalili ponad 100 samochodów w południowej części kraju, policja zamiast łapać sprawców i wsadzać ich do więzienia postanowiła... porozmawiać z ich rodzicami. Co więcej, policja zaleciła mieszkańcom, aby w środku nocy wychodzili na ulice i pilnowali swoich samochodów.

 

To absurdalne zachowanie służb wskazuje, że przestępcy mogą robić co tylko zechcą i nie muszą obawiać się jakichkolwiek konsekwencji. Można byłoby nawet zakwestionować istnienie szwedzkiej policji, skoro ta nie chce lub boi się dokonywać aresztowania i mówi wprost, że mieszkańcy sami powinni pilnować swojej własności.

Wkrótce w Göteborgu ruszy nowa akcja, wspierana przez organizacje społeczne i agencje policyjne, która zasługuje na ośmieszenie. Dokładnie tak jak w przypadku masowych podpaleń, służby nie mają zamiaru zatrzymywać imigrantów, zajmujących się kradzieżami i handlem narkotykami. Zamiast tego, będą im oferować kawę, kanapki i... rozmowę.

 

W pobliżu centrum handlowego w Göteborgu pojawi się specjalny autobus, w którym pracownicy socjali i służby będą rozmawiać przy kawie z przestępcami z nadzieją, że dobrowolnie przestaną kraść i handlować narkotykami. To nie jest żart – z pomocą kawy i kanapek zamierza się walczyć z kryminalistami.

 

Każdy kolejny tego typu program nie tylko ośmiesza szwedzkie służby i rząd. Imigranci widzą, że mają do czynienia z pseudopaństwem, które ignoruje lub nagradza przestępców, ale tylko wtedy, gdy dotyczy to przyjezdnych z państw Afryki i Bliskiego Wschodu. Nic więc dziwnego, że obcokrajowcy masowo zjeżdżają się do Szwecji, która już w około 20% składa się z imigrantów.

 



Otrzymaliśmy kolejne szczegółowe zdjęcia powierzchni planetoidy Ryugu

Misja kosmiczna japońskiej agencji JAXA przebiega bez zakłóceń. 21 września, dwa łaziki MINERVA-II z powodzeniem wylądowały na planetoidzie Ryugu i dostarczyły na Ziemię kolejne interesujące zdjęcia.

 

Łaziki zostały zrzucone z wysokości 55 metrów nad powierzchnią asteroidy przez sondę kosmiczną Hayabusa-2. Są to niewielkie urządzenia zasilane panelami słonecznymi, które przemieszczają się po planetoidzie Ryugu, wykonując małe podskoki. MINERVA-II to pierwsze łaziki, które udało się umieścić na asteroidzie.

Źródło: JAXA

Agencja JAXA udostępniła kolejne fotografie – tym razem są wyraźniejsze i widać na nich więcej detali. Same zdjęcia są interesujące, choć nie widać na nich nic poza skałami.

Źródło: JAXA

3 października, sonda Hayabusa-2 zrzuci na planetoidę Ryugu próbnik MASCOT. Celem tej misji kosmicznej jest pobranie materiału skalnego z asteroidy i dostarczenie go na Ziemię. Sonda Hayabusa-2 wyruszy z powrotem w kierunku Ziemi w grudniu 2019 roku. Podróż będzie trwała 12 miesięcy.

Źródło: JAXA

Źródło: JAXA

Źródło: JAXA

 



Stado martwych ptaków spadło z nieba w Kanadzie

Około czterdzieści szpaków niespodziewanie spadło na ziemię w Tsawwassenw Kolumbii Brytyjskiej. Jeden ze świadków zdarzenia opowiada, że wyglądało to jak zbiorowe samobójstwo.

Zdarzenie miało miejsce w piątek 14 września w pobliżu terminalu promowego Tsawwassen. Stado europejskich szpaków spadło na ziemię. Zdaniem biolog Laurie Wilson, ptaki mogły desperacko uciekać przed drapieżnikiem. Nie jest to jednak pierwsze tego typu zdarzenie w okolicach Tsawwassena.

"Otrzymaliśmy telefon od osoby, która rzeczywiście widziała to wydarzenie. Jej zdaniem, ptaki rozpaczliwie ćwierkały, zebrały się w grupę i nurkowały w dół. Wszystkie stworzenia wyglądały na sprawne, ale podążały jeden za drugim i uderzały o ziemię."

Stado liczyło około 200 osobników. Zginęło około 40 sztuk. Reszta była ogłuszona i odzyskała potem sprawność. Według weterynarzy, ptaki mogły uderzać o ziemię ze strachu.

 



Kolejne upokorzenie prezydenta Dudy w USA. Izraelskie służby nie wpuściły go na spotkanie z premierem Netanjahu

Do dziwnego zdarzenia, będącego właściwie sporym skandalem dyplomatycznym doszło w siedzibie ONZ w Nowym Jorku. Prezydent Polski, Andrzej Duda, nie został wypuszczony na spotkanie z premierem Izraela, Benjaminem Netanjahu.

 

Na nagraniu dokumentującym ten skandal dyplomatyczny widać wyraźnie, że prezydent Duda jest zszokowany sposobem w jaki został potraktowany. W dobitny sposób pokazuje to jakiego rodzaju sojusznikami i partnerami jesteśmy dla Izraela. Gdy ktoś lekceważy naszego prezydenta, kimkolwiek on jest, to tak jakby znieważał wszystkich Polaków. Wygląda na to, że w ciągu zaledwie dwóch tygodni zostaliśmy upokorzeni dwukrotnie, zarówno przez USA jak i przez Izrael. 

 

Incydenty dyplomatyczne, jak ten z podpisem wzajemnej deklaracji między prezydentem Trumpem i prezydentem Dudą, składanym na stojąco w Białym Domu, czy ten ostatni z nie wypuszczeniem prezydenta Dudy na spotkanie z premierem Netanjahu, to dowód na to, że ktoś postanowił pokazać publicznie naszą wasalizację i w ten sposób ukarać nas za szaleńczą próbę przeciwdziałania roszczeniom wyrażonym w ustawie 447, co objawiło się spóźnioną o dekadę polską ustawą o IPN. 

Po kilku miesiącach niszczenia Polski na arenie międzynarodowej, nasi rządzący skapitulowali na całej linii przyjmując żądania obcego kraju co do treści polskiego prawa. Potem jeszcze tę nową wersję ustawy, podyktowaną polskim parlamentarzystom w siedzibie Mosadu, wprowadzono w życie w 9 godzin z podpisem prezydenta włącznie. 

 

Późniejsze wydarzenia z upokorzeniami polskiego prezydenra są tylko konsekwencją tego wątpliwego "sukcesu" dyplomatycznego, jakim była kapitulacja polskiej dyplomacji w zakresie ustawy o IPN. To, że tak przykre rzeczy dzieją się akurat w roku setnej rocznicy niepodległości Polski jest bardzo symptomatyczne i wskazuje na to, że właściwie nie ma czego świętować. 

 

 

 



Chińscy naukowcy podali datę deorbitacji stacji kosmicznej Tiangong-2

Całkiem niedawno, na Ziemię spadła chińska stacja kosmiczna Tiangong-1. Jej upadek był niekontrolowany, ale na szczęście nie stanowiła żadnego zagrożenia – pozostałości po stacji wpadły do Pacyfiku. Jednak już wkrótce, na Ziemię spadnie kolejny kosmiczny złom.

 

Tiangong-2 to stacja, którą wyniesiono na orbitę we wrześniu 2016 roku. 3 miesiące temu nastąpiło obniżenie lotu chińskiej stacji i wtedy zaczęto spekulować nad możliwą deorbitacją.

 

Chińscy naukowcy właśnie potwierdzili te rozważania. Lin Xiqiang z Biura Załogowej Inżynierii Kosmicznej powiadomił, że Tiangong-2 zrealizował wszystkie cele i pozostanie na orbicie najpóźniej do lipca 2019 roku. Stacja kosmiczna wykona kontrolowany manewr wejścia do ziemskiej atmosfery.

Źródło: China Manned Space Agency

Eksperymenty związane ze stacjami Tiangong-1 i Tiangong-2 pozwolą Chinom zbudować permanentną stację kosmiczną o nazwie China Space Station (CSS), która może pojawić się na orbicie okołoziemskiej w 2022 roku. Chiny nie ograniczają się jedynie to orbity - realizowane są bowiem plany misji kosmicznej na Księżyc oraz na Marsa.

 



Anomalia pogodowa na Morzu Śródziemnym powstaje niebezpieczny cyklon tropikalny

Turcja, Grecja i Włochy mogą być wkrótce zagrożone przez powstający na Morzu Śródziemnym front pogodowy, który do złudzenia przypomina cyklony tropikalne znane z oceanów. Oznacza to ryzyko huraganowego wiatru o prędkości dochodzącej w porywach do 150 km/h.

 

Ekstremalna pogoda to skutek napływu mas arktycznego powietrza, które spowodowały powstanie rozległego niżu. Konsekwencją tego jest powstanie wyjątkowo silnego cyklonu.

 

Tak jak cyklony na Atlantyku nazywa się huraganami, a na Pacyfiku tajfunami tak cyklony powstające nad Morzem Śródziemnym nazywa się medikanami, albo cyklonami niby-tropikalnymi (ang. mediterranean tropical-like cyclone).

 

W ciągu najbliższych dni taki medikan uderzy w wybrzeże kilku krajów europejskich. Najbatdziej odczuwalny może być w Grecji, Turcji i we Włoszech. Takie zjawisko powstaje rzadko, zwykle raz do dwóch razy w ciągu roku.

 

Meteorolodzy sugerują, że w przypadku tego cyklonu, wiatr może w niektórych miejscach osiągać huraganową prędkość 150 km/h. Ekstremalnie niebezpieczne będą też towarzyszące mu ulewy. W niektórych miejscach może spaść nawey 100 litrów wody na metr kwadratowy! 

 

 

 



Ksiądz zorganizował sesję egzorcyzmów nad flagą LGBT

Kapłan kościoła rzymskokatolickiego w amerykańskim mieście Chicago został usunięty ze swojego stanowiska po tym, jak zorganizował sesję egzorcyzmów pod flagą społeczności LGBT. Miejscowy arcybiskup potwierdził to w oficjalnym piśmie. Ojciec Paul Kalchik został usunięty, ponieważ w obecności parafian spalił tęczową flagę - symbol społeczności LGBT, pomimo ostrzeżenia, że diecezja Chicago nie popiera tego typu działań, donosi NBC News.

W wywiadzie dla kanału telewizyjnego Kalchik powiedział, że zrobił to w prywatnym otoczeniu, aby nie sprowokować gniewu przedstawicieli LGBT do wiernych kościoła.

„To jest nasze prawo do zniszczenia [flagi], zrobiliśmy to w odosobnieniu, ponieważ diecezja patrzyła nam na ręce" - powiedział. Według niego on i parafianie spalili płótno, odczytując egzorcystyczną modlitwę.

„Pocięliśmy ją [flagę] na siedem części i spaliliśmy kawałek jeden po drugim w palenisku, z którego korzystamy podczas nabożeństwa wielkanocnego" - powiedział Kalchik.

Ksiądz dosłownie odniósł się do tego, co jest powiedziane w Biblii: „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli" (Ks. Kapłańska 20,13). Jednocześnie w wywiadzie stwierdził, że nie jest homofobem i dodał, że „jest tak samo nienawistnikiem homoseksualistów jak Matka Teresa".