Kwiecień 2015

99 - letni miliarder David Rockefeller szósty raz przeszczepia serce

David Rockefeller, miliarder i filantrop, który 12 czerwca br. będzie obchodził setne urodziny, po raz szósty przeszedł operację przeszczepu serca. Zabieg trwał sześć godzin, a wykonała go grupa prywatnych i zaufanych chirurgów.



Gwałtowny wzrost lądu na wybrzeżu japońskiej wyspy Hokkaido

W Japonii zaobserwowano niezwykłą anomalię. Nastąpił nagły wzrost ziemi na wybrzeżu. Poziom gruntu podniósł się znacznie, bo o ponad 15 metrów wzwyż. Całe zjawisko zaobserwowano na kilkusetmetrowym odcinku wybrzeża.

 

Teren podnosi się przy brzegu morza, a zjawisko zaobserwowano na wybrzeżu wyspy Hokkaido. Co dodatkowo zaskakuje wszystko wydarzyło się w ciągu zaledwie jednego dnia. Przyczyną potężnego ruchu skorupy ziemskiej w okolicy północnej Japonii była prawdopodobnie globalna aktywność sejsmiczna.

 

Ziemia zaczęła rosnąć z powierzchni morza 24 kwietnia 2015 w godzinach porannych. W pierwszym etapie, wzrost wyniósł "tylko" 1 metr, ale potem nagle przyspieszył i trwał przynajmniej do 26 kwietnia 2015 roku. To co się dzieje, jest uznawane za efekt ruchu skorupy ziemskiej w tym regionie.

 

 




Izraelski dziennik pisze o "polskich komorach gazowych" - ciąg dalszy upokarzania Polski

Każdego dnia dochodzi do kolejnych ataków na Polskę i Polaków. Zostaliśmy już wielokrotnie obrażeni insynuacjami jakoby Polacy podczas II wojny światowej byli narodem sprawców. Kilka dni temu wypomniał to publicznie James Comey, szef FBI, a gdy chciał przeprosić na żądanie polskiego MSZ, rząd USA zabronił tego w obawie o reakcję Izraela. Teraz w samym Izraelu, żydowski dziennik "Jerusalem Post" pozwolił sobie napisać o "polskich komorach gazowych".

 

Stąd już tylko krok od zaimplementowania w światowej opinii publicznej kolejnego kłamliwego zwrotu, który służy do zakłamywania historii wojny i to zaledwie 70 lat po jej zakończeniu. Obecnie panująca retoryka sugeruje, że najgorsi byli Polacy i beznarodowi Naziści. Zresztą nie tak znowu beznarodowi, bo jedna z kolportowanych ostatnio kłamliwych fraz to "Nazistowska Polska", tak jakby nie było żadnej okupacji męki narodu polskiego w tych czasach.

 

Autorem tekstu w Jerusalem POst, porównującego zagładę Ormian do zagłady Żydów, to Tal Harris. On sam przedstawia się jako wnuk dwóch Żydów ocalałych z holokaustu i jest doktorantem na Uniwersytecie Goethego we Frankfurcie. Co ciekawe w tekście nie pada ani razu słowo o Niemcach, ale pada sformułowanie "Polish gas chamber" - "polska komora gazowa i taki przekaz idzie w świat.

Gdy Polacy oburzają się na kłamliwe sformułowanie "polskie obozy zagłady", często można usłyszeć, że to skrót myślowy i chodzi o to, że te obozy znajdowały się na terenie Polski. Problem jednak w tym, że w czasach gdy zagłady dokonano nie było Polski tylko Generalna Gubernia a resztę terenu naszego kraju wcielono do Niemiec. Jak zatem mogły to być polskie obozy? Równie dobrze można powiedzieć, że skoro Oświęcim był obozem dla Polaków, a Birkenau dla Żydów, to o ile można się zgodzić, że ten pierwszy był polskim obozem, to Brzezinka była w takim razie obozem żydowskim.

Skoro środowiska żydowskie rozpętały przeciwko Polakom taką zmasowaną kampanię oszczerstw, to chyba warto przypomnieć, że w gettach były też Judenraty i żydowska policja pomagająca otwarcie w eksterminacji własnego narodu. Skoro zatem Polacy mają się bić w piersi, za nielicznych szmalcowników, którzy notabene często ginęli z rąk Armii Krajowej, to może warto, aby Żydzi zastanowili się nad swoim współudziałem w szoah.

 

Trzeba będzie chyba jednak sprzedać te lasy, bo potężny naród bankowy jak widać nie odpuszcza w ataku na teoretycznie istniejącą Polskę. Zakłamywanie historii trwa w najlepsze i obudziliśmy się właśnie w świecie, w którym wszyscy uznają za pewne, że holokaustu dokonali Polacy w Nazistowskiej Polsce, a Żydzi ginęli w Polskich Komorach Gazowych. W ten sposób ofiara, czyli zniszczona Polska, według światowej opinii publicznej staje się katem odpowiedzialnym za ludobójstwo w czasie II wojny światowej. Można już o Polakach napisać wszystko, a antypolonizm staje się modny.

 

 

 




Muzyka i konspiracja stroju cz.2

Okazuje się, że wielu z nas nie tylko wierzy w spisek i chęć kontrolowania populacji za pomocą muzyki ale wręcz jest tego pewna odsyłając do serwisu youtube i muzyki w 432Hz. Jak to jest w rzeczywistości? Co miała na celu ta zmiana na naszej Ziemi? Zwolennicy słuchania muzyki w 432Hz będą zniesmaczeni...

 

Nie przez przypadek jako obrazek główny widzicie koło kwintowe. Jest to standard w muzyce, każdy kto kształcił się w tym kierunku od razu je rozpoznał. Przedstawia ono wszystkie dźwięki jakie istnieją w muzyce - tak jest ich tylko 12 ale istnieje coś takiego jak oktawy. Jak można wyjaśnić pojęcie oktaw komuś kto nigdy o czymś takim nie słyszał? To w zasadzie proste, wyobraź sobie klatkę schodową, co pół piętra mamy 12 schodów (to nasze 12 dźwięków). Wchodząc wyżej mamy półpiętro i kolejną identyczną liczbę 12-stu schodów, nie różnią się one niczym poza tym, że są one wyżej. To samo jest w muzyce z oktawami, można się wspinać w nieskończoność wysoko, ale jest to ograniczone z tego względu, że nasz słuch nie wychwytuje dźwięków o częstotliwości większej jak ok. 20kHz (to zależy od wieku). Więc sprawa jest całkiem prosta, jedynie 12 nut a możemy tworzyć tak wspaniałą muzykę.

 

Ale jak ktoś wyliczył te częstotliwości, że to wszystko tak ładnie pasuje? Uważa się, że to Pitagoras jako pierwszy zaczął to uzasadniać matematycznie. Nie mając zaawansowanych przyrządów do pomiaru częstotliwości możemy to obliczyć w bardzo prosty sposób i to w dodatku przy użyciu arkusza kalkulacyjnego. Nie ma tutaj żadnego doszukiwania się liczb na siłę, jako realista przedstawiam tylko fakty. Ale zanim przedstawię dokładne dane musicie wiedzieć w sumie jedną rzecz.

 

Cała natura nie wiadomo dlaczego podąża za ciągiem Fibonacciego. Można nim opisać wiele zjawisk takich jak rozmnażanie się zwierząt, rozwój krzewów a raczej to jaka ilość gałązek pojawi się na następnym szczeblu rozwoju, kształt płatków śniegu i wiele wiele innych... Ma to związek z liczbą phi, ale nie będę się o tym rozpisywał, jest tego mnóstwo w internecie. Ten ciąg zaczyna się tak: 0, 1, 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21, 34, 55, 89, 144, 233, ... i można go kontynuować w nieskończoność, czyli tak samo jak nasze dźwięki. Gdzie jest w nim muzyka? Wynika ona z podziału dwóch sąsiadujących ze sobą liczb, wyższej przez niższą. I tak w przypadku aktualnego standardu jest to stosunek 3:2. Ale gdzie tu dźwięki? Jak policzył to Pitagoras? Bardzo prosto, oto jak wygląda to w excell'u:

Zaczynamy od pierwszych liczb ciągu, gdzie B1:A2 to nasz stosunek 3:2. Sprawa jest prosta, wystarczy liczby w wierszu 1  mnożyć ciągle razy 3 a liczby w kolumnie A razy 2. Wynik jest następujący:

Teraz wystarczy wypełnić na tej samej zasadzie resztę pól, mozna pionowo mnożąc razy 2 albo poziomo razy 3 - wynik będzie ten sam:

Powyższa tabela to proste wyliczenie matematyczne częstotliwości dla każdego dźwięku. Hmm jest nawet 432 ! Właśnie na tym opierają się wszyscy zwolennicy teorii konspiracji muzycznej. Przestają dokładnie w tym momencie uważając to za dowód na to, że muzyka w 432Hz jest lepsza, bo przecież jest nasza cudowna częstotliwość a w dodatku każda z częstotliwości jest liczbą całkowitą. Tutaj was zaskocze, gdyż nie widzicie wszystkiego.

 

Jak już wspomniałem słyszymy maksymalnie do 20kHz, przypatrzmy się więc gdzie jest granica w tabeli... Tak kolumna J jest ostatnia jaką usłyszymy w poziomie a wiersz 5 w pionie. Przy czym słyszalność pionowa maleje im bardziej w prawo spojrzymy. Fakt jest następujący: częstotliwości w poziomie to nasze nuty z koła kwintowego a częstotliwości z wierszy to oktawy (czyli nasze schody). Od razu widać, że maksymalnie usłyszymy 10 nut ale w przypadku kolumny J będzie to tylko jedna! Ale gdzie są pozostałe nuty? I tutaj szlag trafia wszelkie próby przesuwania muzyki programowo do 432Hz. Oto jak wyglądają wszystkie dźwięki jakie używane są w muzyce:

Na zielono i czerwono zaznaczone są częstotliwości słyszalne przez ucho ludzkie, przy czym te na czerwono obalają teorię, że po przesunięciu o 8Hz wszystkie dźwięki składają się z liczb całkowitych. Na żółto zaznaczone są częstotliwości, które co niektórzy mogą słyszeć - to tak dla informacji. Na niebiesko zaznaczone jest nasze "magiczne" 432Hz i coś co przypadkiem wychwyciłem, mianowicie 136,6Hz jest blisko częstotliwości OM - tak tej z jogi - co pozwoliłem sobie zaznaczyć dla "maniaków częstotliwościowych". Pod tabelą jest nazwa każdego dźwięku jakiemu odpowiadają częstotliwości. Czyż to nie koło kwintowe? Kolejność się pokrywa, wszystko się zgadza więc wyliczenie jest poprawne. Oczywiście całość jest policzona dla 432Hz, czyli nie do tego co aktualnie zostało przyjęte - 440Hz.

 

Jak więc przesunięcie może być lepsze skoro dokładnie połowa dźwięków i tak jest "trefna" ? Tak, zostały one sztucznie wyliczone i są używane, żeby muzyka mogła być tak skomplikowana jak jest dzisiaj. Czyż nie powinniśmy omijać co niektórych dźwięków skoro już uważamy, że może ona mieć wpływ pozytywny? A może ktoś o tym wiedział i dużo wcześniej skomplikował system dźwięków aby nawet po przesunięciu nic ona nie zmieniała? Jako ciekawostkę proponuję spojrzeć na poniższe zdjęcie instrumentu klawiszowego. Pozwoliłem sobie zaznaczyć na czerwono "złe" dźwięki a na zielono te "dobre":

Czy owa zmiana na ziemi, a raczej standaryzacja stroju miała coś na celu? Zachęcam do komentowania i publiczych przemyśleń na ten temat... Dla dociekliwych i ciekawych jak wyliczyć jaki dźwięk mamy znając częstotliwość odsyłam do prostego kalkulatora:

http://www.birdsoft.demon.co.uk/music/notecalc.htm

Nie zwracajcie uwagi na Offset, wynika on z tego, że wyliczenia są dla 432Hz.

 

 




Amerykańska policja otrzyma "śmierdzące bomby" do tłumienia zamieszek

W niektórych amerykańskich stanach policja zaczyna składować bardzo skuteczną, nieletalną broń chemiczną przeciwko uczestnikom zamieszek. Można ją stosować na różnoraki sposób i wydziela niezwykle silny odór, który utrzymuje się nawet tygodniami.

 

Zacznijmy od tego, że broń została opracowana i wykorzystana już w 2008 roku przez Izraelskie Siły Obronne (IDF). Jest nieszkodliwa dla zdrowia i środowiska ale jej nazwa mówi za siebie. "Skunk" wydziela nadzwyczajny smród, który został określony jako połączenie martwego zwierzęcia i ludzkich ekskrementów. Fetoru można pozbyć się tylko dzięki specjalnej substancji - w przeciwnym wypadku, człowiek będzie go odczuwał na sobie jeszcze przez bardzo długi czas, być może nawet przez miesiąc.

Broń może być stosowana na wiele sposób, np. dzięki armatkom wodnym. Izrael opracował również spray'e, granaty ręczne, granaty 40 mm oraz amunicję do strzelby kalibru 12 gauge. Wszystko to wypełnione jest wspomnianą cieczą. IDF wielokrotnie używał broni przeciwko Palestyńczykom i za każdym razem wykazała się skutecznością.

 

W związku z zamieszkami w amerykańskim Baltimore i Ferguson, pojawiają się obawy że policja może użyć tej broni chemicznej aby zapanować nad sytuacją. Stany Zjednoczone pracowały w przeszłości nad własną technologią, lecz powstałe środki okazały się toksyczne. "Skunk" określany jest jako bardziej bezpieczny w użyciu niż gumowe kule, gaz łzawiący czy pieprzowy.

 

 

Źródła:

http://www.mistralinc.com/Technologies/Less-Lethal-Technologies/Skunk

http://www.defenseone.com/technology/2015/04/americas-police-will-fight-next-riot-these-stink-bombs/111430/




Kraje Unii Europejskiej będą musiały przyjąć część uchodźców z Afryki

Unia Europejska przyjęła rezolucję, która wzywa wszystkie kraje członkowskie do przyjęcia części napływających uchodźców. Oznacza to, że do Europy będzie napływać jeszcze większa ilość migrantów.

 

Włoscy politycy wielokrotnie zwracali uwagę, że jeśli przestaniemy pomagać uchodźcom, którzy próbują przedostać się do naszego kontynentu przez Morze Śródziemne, to ich napływ będzie stopniowo malał. W przeciwnym wypadku, jeśli będziemy ratować i przyjmować do Europy każdego migranta, powinniśmy przygotować się na prawdziwy kryzys. Włochy obecnie stosują się do drugiej opcji, tj. ratują życie każdego człowieka na morzu, a liczba napływających uchodźców wzrosła dramatycznie.

 

Według najgorszych szacunków, w tym roku na nasz kontynent może przybyć nawet pół miliona mieszkańców Afryki. Przypomnijmy, że służby ratownicze w ciągu jednego tygodnia uratowały na morzu aż 11 tysięcy osób. Włochy jakiś czas temu dały Unii Europejskiej ultimatum - albo kraj otrzyma pomoc, albo skończy się przyjmowanie uchodźców.

 

Unia dopiero teraz zareagowała na trudną sytuację, lecz nie chodzi tu o masowy napływ migrantów, tylko o ostatnie wydarzenia na morzu, gdzie masowo giną ludzie. Zamiast pomóc krajom afrykańskim aby żyło się tam lepiej, UE wezwała w środę wszystkie kraje członkowskie aby podzieliły się uchodźcami. Oczywiście wielu polityków nie widzi w tym żadnego problemu.

 

Lider Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa Nigel Farage krytykuje decyzję Unii Europejskiej i wzraca uwagę, że wśród uchodźców mogą znajdować się potencjali terroryści. Islamiści grozili już w przeszłości, że dostaną się do Europy udawając migrantów. Jego zdaniem nawet pół miliona terrorystów może przedostać się na nasz kontynent. Jednak większość polityków traktuje jego słowa jako niedorzeczność.

 

 

Źródła:

http://www.bbc.com/news/world-europe-32516497

http://www.dailymail.co.uk/news/article-3060995/Half-million-Islamists-arrive-EU-agrees-open-door-migrants-claims-Nigel-Farage-European-Commission-president-calls-Britain-share-fleeing-war.html




Mieszkańcy Nowego Jorku obserwowali na niebie UFO

Mieszkaniec nowojorskiego Bronxu ujrzał na niebie „spodek”. 57-letni Juan Marrero był bardzo wstrząśnięty widokiem. Amerykanin nie jest jedynym świadkiem pojawienia się UFO. Inni  także fotografowali dziwny „talerz”, pisze NY Post.



Bezzałogowy dron kosmiczny X-37B wyrusza w kolejną misję

Rozwijany niegdyś w NASA pojazd kosmiczny został jakiś czas temu zmilitaryzowany przez US Army i funkcjonuje jako bezzałogowy prom kosmiczny X-37B. Do tej pory przeprowadzono trzy loty kosmiczne o których wiadomo tylko tyle, że się odbyły. W najbliższych dniach ma wystartować kolejny dron, który podobno będzie testował nowy rodzaj napędu, elektryczny.

 

X-37B nie jest to pojazd tak wielki jak inne amerykańskie wahadłowce, bo ma jedynie 8,8 metrów długości, 2,9 metrów wysokości i rozpiętość skrzydeł 4,6 metrów. Masa startowa to około 5 ton. Na orbitę dostaje się za pomocą rakiety nośnej.

W pierwszych trzech lot X-37B przebywał w przestrzeni odpowiednio, 225 469 i 649 dni. Pojazdy tego typu pozostając w przestrzeni wykonywały na orbicie jakieś operacje. Przypuszczalnie przenosiły w luku bagażowym jakieś satelity szpiegowskie, które zostały potem umieszczone na właściwych orbitach.

 

Tym razem poinformowano, że testowany będzie nowy rodzaj napędu typu elektrycznego. Samo to, że o tym poinformowano jest zdarzeniem bezprecedensowym gdyż ujawnia tajemnice US Air Force. Ponadto samolot musi przeprowadzić testy różnych materiałów w przestrzeni w ramach kilku programów NASA.

Elektryczna jednostka napędowa X-37B ma 4,5 kW energii i do jej wytworzenia używa ksenonowego płynu roboczego, który ma znacznie mniejszy ciężar niż konwencjonalna hydrazyna. Ta technologia może kiedyś pomóc nie tylko w precyzyjnym umieszczaniu, ale i usuwaniu zużytych satelitów na orbicie i to z dużą dokładnością. Jednak eksperci twierdzą, że próby manewrowania sterami strumieniowymi dopiero ukarzą możliwości tego urządzenia.

 

Większość ekspertów twierdzi, że głównym celem ciągłego rozwoju tego bezzałogowego samolotu kosmicznego jest zwiększenie zdolności USA do szpiegowania satelitarnego. Warto zaznaczyć, że X-37B operuje na orbicie na wysokości od 177 km do 500 km nad Ziemią. Dla porównania: Międzynarodowa Stacja Kosmiczna zwykle znajduje się na wysokości 350 km nad Ziemią.

 

 

 




W Teksasie padał grad wielkości pomarańczy

26 kwietnia br. nad amerykańskim stanem Teksas przetoczyły się burze. Opadom deszczu towarzyszyło gradobicie i tornado. Na szczęście obyło się bez ofiar.



Fatalna sytuacja międzynarodowa Polski - III RP zupełnie nic nie znaczy w świecie

Sytuacja międzynarodowa Polski jest obecnie nie do pozazdroszczenia. Polacy żyją w przeświadczeniu, że jesteśmy częścią zachodu, państwem unijnym, a jednocześnie najgorliwszym sprzymierzeńcem USA. Fakty są jednak takie, że w UE niepodzielnie rządzą Niemcy, a my staliśmy się krajem niesuwerennym, którego prawo, stanowione jest w ośrodkach zagranicznych. Sojusz z USA też jest bardzo osobliwy, bo Amerykanie traktują nas jak głupków, których w imię realizacji własnych interesów wyślą wkrótce na wojnę z Rosją.

 

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma ostatnio pełne ręce roboty. Rozpętano wielką medialną antyrosyjską szopkę, której finałem stał się zakaz wjazdu na terytorium Polski dla rosyjskiego klubu motocyklowego "Nocne Wilki". Zostało to odebrane w Rosji jako wrogi akt i wykorzystano to wskazując tamtejszej opinii publicznej, że Polacy są rzeczywiście pachołkami Amerykanów i robią to co każe im Waszyngton.

 

Dowodów na to, że tak właśnie jest mamy aż nadto. Wystarczy przypomnieć aferę z tajnymi więzieniami CIA na Mazurach, albo kwestię ostatniego zamachu stanu na Ukrainie, w którego organizację kazali nam się włączyć prawdopodobnie właśnie Amerykanie. Symboliczne jest to, że potem gdy doszło do eskalacji z konfliktem zbrojnym włącznie znowu kazano nam się wycofać w myśl rasistowskiej zasady "murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść". Problem jednak w tym, że ewentualne konsekwencje naszego zaangażowania w tę hucpę dotkną wszystkich Polaków i nikt już nie ukrywa, że nasz kraj jest zagrożony zaangażowaniem militarnym w montowaną właśnie wojnę USA z Rosją.

Źródło: mysl24.pl

Reżymowe telewizje w Polsce dwoją się i troją w przekonywaniu obywateli, że teraz mamy gwarancje NATO, a przede wszystkim USA, które wywiąże się ze zobowiązań sojuszniczych na wypadek wojny. Jest to przedstawiane jako oczywistość, że Amerykanie to nasi sprzymierzeńcy, którzy nie zostawią nas na lodzie jak zrobiły we wrześniu 1939 roku Anglia i Francja. Czy jednak USA jest rzeczywiście państwem przyjaznym Polsce? Jest to bardzo wątpliwe, a dowodem na to był ostatni skandal ze zrównaniem odpowiedzialności naszego kraju za holokaust.

 

Wroga w stosunku do Polski wypowiedź padła z ust nie byle kogo, bo Jamesa Comeya, szefa FBI. Nasz MSZ zareagował sugerując potrzebę przeprosin, za tę potwarz, ale jak się okazało, rząd USA nie pozwolił przeprosić Polaków obawiając się reakcji Izraela. To w jasny sposób wskazuje na to, kto rzeczywiście rządzi w USA i który kraj jest traktowany jako poważny, a który jest tylko serwilistycznym organizmem zależnym. Nasi politycy bezrefleksyjnie biją pokłony USA i nawet w tej upokarzającej sytuacji politycy partii rządzącej z uśmiechem na ustach mówili, że nie ma sprawy, wszystko jest wyjaśnione i trzeba skończyć temat.

 

Reasumując nasz MSZ ma złe stosunki z MSZ Rosji i złe stosunki z MSZ USA, które są klajstrowane w mediach głupimi uśmieszkami polskojęzycznych polityków udających, że Amerykanie podlizujący się Żydom wcale nie plują nam w twarz. Co więcej Polska ma złe stosunki dyplomatyczne z większością sąsiadów. Na Litwie i na Białorusi otwarcie szkaluje się mniejszość polską, co przez władze z Warszawy jest też zbywane uśmieszkami. Nie cierpią nas Czesi i Słowacy, a Niemcy realizują długofalową politykę mającą na celu odzyskanie dzisiejszych polskich ziem zachodnich.

Podobne plany względem naszych ziem wschodnich mają nasi ukochani obecnie przez warszawską władzę "banderowcy" z Ukrainy. Kraj ten może bardzo szybko pogrążyć się w chaosie, co spowoduje pełne przejęcie władzy przez ukraińskich nacjonalistów. Może to skutkować nawet wojną Ukrainy z Polską, bo choćby nie wiem jak zakłamywać historię, dzisiejsi spadkobiercy mordercy Polaków, Stefana Bandery, tylko czekają na to, aż ktoś rzuci hasło "Riezać Lachów"

 

Sytuacja w jakiej znalazła się obecna Polska przypomina tą z czasów saskich w XVIII wieku. Wtedy też tamtejsi władcy głosili, że trwa Złoty Wiek, a skończyło się to jak wiemy zniknięciem naszego kraju z map świata i to na ponad stulecie. Teraz jednak sytuacja jest dużo gorsza, bo wtedy straciliśmy państwowość, ale zachowaliśmy substancję narodową, która podtrzymywała polskie tradycję i rozwój kulturalny. Obecnie Polacy masowo uciekają z kraju, który traktuje swoich obywateli jak niewolników, którzy są tylko dawcami kapitału, a jak trzeba będzie pójdą jako mięso armatnie, zginąć w czyjejś wojnie.