Wystąpił tranzyt Merkurego na tle tarczy słonecznej

Kategorie: 

Źródło: Internet

Od czasu do czasu, ustawienie planet powoduje, że dochodzi do zjawiska zwanego tranzytem. Nowożytni astronomowie wykorzystują tranzyty do wykrywania odległych planet pozasłonecznych. Tym razem jednak dojdzie do tego w naszym układzie, a planetą, która patrząc ze strony Ziemi, będzie przechodzić po tarczy, jest Merkury.

 

Tranzyt Merkurego na tle Słońca był obserwowany w całej Ameryce Północnej, Środkowej i Południowej oraz w części Europy, Azji i Afryki. Jednak aby obserwować malutką czarną kropkę na tle naszej gwiazdy najlepiej być wyposażonym w teleskop z filtrem słonecznym. Wszelkie obserwacje z wykorzystaniem prymitywnych narzędzi takich jak przydymiona szybka, są niewskazane ze względu na ryzyko utraty wzroku.

Zjawisko rozpoczęło się 9 maja o 11:12 czasu uniwersalnego i będzie trwało aż 7,5 godziny. Merkury, pierwsza planeta od Słońca, będzie się poruszać po tarczy słonecznej, przysłaniając ją w nieznacznym stopniu. Podobne zjawisko występuje zwykle co kilkanaście lat. Tym razem następny tranzyt Merkurego będzie miał miejsce w 2019 roku, a potem dopiero w 2039.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika Israfel

Hmm, przyszło mi do głowy, że

Hmm, przyszło mi do głowy, że skoro tranzyt planety na tle Słońca nie jest dla obserwatora z Ziemi zjawiskiem częstym (powtarza się niecyklicznie co kilka do kilkudziesięciu lat), to w jaki sposób odnajdujemy planety przy innych Słońcach? Warunkiem niezbędnym jest to, że oś ich orbity jest prostopadła do osi między Ziemią a ich Słońcem. Jakie jest prawdopodobieństwo takiej konfiguracji? Planety w Układzie Słonecznym leżą prawie w jednej płaszczyźnie. Merkury obiega Słońce raz na 3 miesiące. Ziemia w rok (i mu w tym czasie ucieka). Tak więc Słońce-Merkury-Ziemia układają się prawe w linii prostej około 3 razy w ciągu roku. Mimo tego tranzyt mamy raz na kilka lat. Na dodatek jak Merkury już się pojawi na tle tarczy słonecznej, to trudno go odróżnić od plam słonecznych. Jak więc odnajdujemy planety w innych układach? Prawdopodobieństwo prostopadłości osi układu do obserwacji jest bardzo małe. Cykliczność obserwacji jest trochę dziwna (czemu nie ma tak z Merkurym i Wenus?). A może odkrywamy aktywność innych słońc (w tym plamy i cykle)?

" ...nauka prowadzi nas do zrozumienia tego, jaki jest świat, a nie tego, jaki chcielibyśmy, by był ... "
- Carl Sagan

Skomentuj