Według szacunków, w Szwecji przebywa około 2 tysiące islamskich terrorystów

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Szwecja to najbardziej przyjazny kraj dla islamskich terrorystów w całej Europie, lecz z nieznanych przyczyn dosłownie nikt nie oskarża, ani nie potępia tego państwa za wspieranie terroryzmu. Dżihadyści powracający z Bliskiego Wschodu mogą liczyć na szereg udogodnień, między innymi na pieniądze, mieszkanie oraz pomoc w znalezieniu pracy. Szwecja chętnie przyjmuje radykalnych islamistów i nie osądza ich za zbrodnie, jakie mogli popełnić w Iraku i Syrii.

 

Na terenie tego państwa powstało kilkadziesiąt stref no-go, w których radykalizm i przestępczość są na najwyższym poziomie. Władze starają się jednak unikać wszelkich powiązań między tymi niebezpiecznymi strefami, a tzw. uchodźcami wojennymi. Zresztą szwedzcy islamofile są zakręceni do tego stopnia, że chcą integrować morderców z ISIS ze społeczeństwem. Wspominała o tym sama Minister Kultury i Demokracji Alice Bah Kuhnke. Kierowanie się przekonaniami, że radykalni islamiści zechcą nagle współpracować i nawrócą się na dobrą drogę może tylko pogorszyć sytuację.

 

Liczba potencjalnych terrorystów w Szwecji wzrasta z roku na rok. Szef służby specjalnej SÄPO, Anders Thornberg ujawnił szacunki, według których na terenie państwa przebywa obecnie około 3 tysięcy ekstremistów. Stwierdzono, że 2 tysiące z nich ma "islamskie motywy", zaś pozostali to skrajni prawicowcy, którzy zwykle sprzeciwiają się islamizacji, oraz skrajni lewicowcy, którzy stoją po stronie rządu. Należy również dodać, że jeszcze w 2010 roku, czyli przed wybuchem wojny w Syrii, szacowana liczba potencjalnych islamistów wynosiła tylko 200.

 

Nic dziwnego, że Szwecja islamizuje się w tak szybkim tempie. Rząd pomaga terrorystom i utrzymuje ich z pieniędzy podatników a podczas ostatniego zamachu z użyciem ciężarówki zaproponowano wprowadzenie zakazu korzystania z samochodów w centrach miast. Próbowano zatem wybielić mordercę i pokazać, że to samochody zabijają i to ich należy się pozbyć.

 

Trudno nawet powiedzieć czy szacunki agencji SÄPO mogą być prawidłowe. Szwedzka policja miała zwyczaj ukrywać przestępstwa, które popełniali tzw. uchodźcy wojenni. W Wielkiej Brytanii równiez oceniano, że liczba potencjalnych islamistów na terenie kraju może wynosić około 3 tysięcy. Tymczasem w maju bieżącego roku, Neil Basu z Narodowego Koordynatora ds. Bezpieczeństwa i Antyterroryzmu ujawnił, że ich rzeczywista liczba jest wielokrotnie wyższa i siega nawet 23 tysięcy.

 

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika inzynier magister

Z czerwcowych badań IBRIS dla

Z czerwcowych badań IBRIS dla tygodnika „Polityka” wynika, że 56,5 proc. Polaków nie chce, by nasz kraj przyjął imigrantów. I to nawet za cenę utraty części unijnych funduszy. Jedynie nieco ponad 40 proc. respondentów jest zdania, że należałoby ulec ewentualnemu euro-szantażowi.W wykonanej analizie społecznych postaw zadano jednak także pytanie dotyczące poważniejszych konsekwencji odmowy przyjęcia imigrantów – „Czy Polska powinna odmówić przyjęcia uchodźców z krajów muzułmańskich nawet gdyby z tego powodu wiązało się to z koniecznością opuszczenia Unii Europejskiej?”.Odpowiedzi twierdzącej (zdecydowanie tak oraz raczej tak) udzieliło w sumie 51,2 proc. osób. Ledwie 37,6 proc. badanych uważa, że członkostwo w UE jest warte przyjęcia przybyszów.W badaniach widać wyraźny związek między „miłością” Polaków do Unii Europejskiej a brukselskimi dotacjami. W pierwszej kolejności naród chce być bezpieczny – to dla nas ważniejsze niż pieniądze. Skoro jednak mielibyśmy pozostać bez euro-funduszy, to członkostwo we wspólnocie straciłoby dla nas jakikolwiek sens i bez żalu opuścilibyśmy UE.: http://www.pch24.pl/polacy-narodem-euroentuzjastow--bzdura--wolimy-wyjsc-z-unii-niz-przyjac-islamskich-imigrantow,52817,i.html#ixzz4lwv8rVY8

ten sondaż pokazuje jak słabym państwem i społeczeństwem jesteśmy ! Ledwo ponad 50% nie chce islamistów ! gdyby podkręcili telewizyjną propagandę mogło by się okazać że Polacy przyjmą islamistów za cenę poniżenia !

4
-1

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Skomentuj