W Indiach odkryto chrząszcza - zabójcę, który może zniszczyć ludzkość

Kategorie: 

http://укроп.org

Śmiertelnie niebezpieczne owady, prawdopodobnie pochodzące z eksperymentu przy tworzeniu broni biologicznej, występują się w Indiach. Chrząszcze niewielkich rozmiarów mają silny jad, który może zabić człowieka nawet przy małym kontakcie. Ten jad jest natychmiast wchłaniany przez skórę, a następnie przenoszony przez krew w całym organizmie, co powoduje szybką śmierć. Naukowcy nie opracowali jeszcze antidotum, podaje portal Poliksal.

 

To ogromne niebezpieczeństwo tym bardziej, że Indie są przeludnionym krajem, a większość ludzi żyje poniżej granicy ubóstwa i chodzi boso. To wystarczy, aby przydepnąć mutanta lub trącić go przypadkowo ręką, a trucizna łatwo dostanie się do organizmu.

 

Naukowcy nie wykluczają, że owad ten jest w stanie szybko rozprzestrzenić się na całym świecie, zagrażając życiu i zdrowiu miliardów ludzi. Ponadto, naukowcy nie potrafią odpowiedzieć na pytanie, czy te chrząszcze z jakiś powodów mogły pojawić się już również w innych krajach.

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.7 (3 votes)


Komentarze

Portret użytkownika jojo

"z jakichś powodów", a nie "z

"z jakichś powodów", a nie "z jakiś powodów"

kto? co? - l.poj. - jakiś powód
kogo? czego? - l.mn. - jakichś powodów

0
0
Portret użytkownika xar

Beznadziejna debilna dez

Beznadziejna debilna dez-informacja. Brak najistotniejszego czyli nazwy owego- "śmiertelnego zagrożenia"-owada.  Strachy na Lachy? Lachy nie bojąsię strachów!

1
-1
Portret użytkownika sarcastic

Przepuszczam, że to na drodze

Przepuszczam, że to na drodze ewolucji takie się stały. Najprawdopodobniej wykrztałciły takie mechanizmy obronne. Trzeba sprawdzić Biotop dlaczego takie coś powstało i zjakich przyczym. 

 

Druga opcja to moe i faktycznie ktoś coś eksperymentował i wysłal je w teren. 

1
-1
Portret użytkownika Kolovrat

Jesteś żywym dowodem, na to,

Jesteś żywym dowodem, na to, że moja opinia odnoście tallinna jest prawidłowa. Ten przygłup swoimi wpisami wystawia na pośmiewisko całe ZnZ i jego użytkowników... ale i tak nikt z tym nic nie zrobi, BO? BO KASA SIĘ ZGADZA. Nie ważne jaki artykuł, ważne są wyświetlenia. A im głupszy i bardziej żenujący artykuł tym większe kontrowersje.

 

...ktoś zaprzeczy moim słowom?

0
-2
Portret użytkownika HeS

@Autor:"Ponadto, naukowcy nie

@Autor:"Ponadto, naukowcy nie potrafią odpowiedzieć na pytanie, czy te chrząszcze z jakiś powodów mogły pojawić się już również w innych krajach."

To jest przyczynek do szerszej dyskusji na temat mutacji i powstawania nowych gatunków. Nie wiem jak inni, ale kilka lat temu zauważyłem w mojej okolicy (Kraków) wysyp brązowych ślimaków bez muszli na grzbiecie. Była tego masa, w kolejnych latach ich liczba zmalała, ale dalej je spotykam. Skąd się wzięły? Migracja? Byłem w wielu krajach europejskich i nigdzie nic takiego nie widziałem. Może jakiś biolog by się wypowiedział. Mnie to wygląda jakby "deus ex machina" pojawił się nowy gatunek (rasa?).

 

0
0
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Widzę, że jesteś młodziutką

Widzę, że jesteś młodziutką osóbką, bo ja jak byłem w Twoim wieku i później (a mam 70-tke) widywałem owe slimaki w róznym natężeniu zaleznie od warunków pogodowych okresu letniego..

 To są trujące slimaki.

0
0
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

długo, niedługo... mój

długo, niedługo... mój dziadek osiągnął nirwanę w wieku 102 lat... I nie wiem, czy osiagnął, bo zabiła go dorożka na spacerze ze swoja 50 lat młodszą żoną... Smile

 a ja całkiem niedawno złamałem szczękę takiemu młodemu idiocie, co  powiedział mi to co ty...

0
0
Portret użytkownika Anna Kaczynska

w Szwecji jest tez ich masa.

w Szwecji jest tez ich masa..to jest gatunek bez muszli..one bardzo niszcza uprawy i nazywamy je slimakami mordercami....ludzie zbieraja je z ogrodkow, bo jak sie dorwa do roslin, to potrafia wszystko zniszczyc.....sa lata gdzie ich jest malo, ale byly tez takie, ze po prostu chodzilo sie po nich, bo wylazily na chodniki...nie wiem co to za gatunek i jak sie nazywa, ale zbyt sympatycznie i chciane to one nie sa....

 

0
0
Portret użytkownika observer48

Musiał je ktoś przywlec z

Musiał je ktoś przywlec z Ameryki Północnej, gdzie jest ich mnóstwo tak, jak Europejczycy przywlwkli do Ameryki Północnej przepiórki, których jest teraz tutaj więcej, niż w Europie.

0
0
Portret użytkownika lipka

Dopóki są naturalni wrogowie

Dopóki są naturalni wrogowie tych ślimaków czyli jeże to nic ci nie grozi, problem jest taki, że szczelnie ogrodzone podwórka są nie do przebycia dla jeża, setkami giną pod kołami samochodów a spotyka się nawet dorosłe z młodymi zmiażdżone na drogach, skoro ginie cała rodzina to tej pustki nie wypełni żaden inny zwierzak. W podobny sposób wyginęły na pewnych terenach wiewiórki, te przemiłe zwierzątka sa coraz większą rzadkością. Przyroda nie lubi barier, ogrodzeń, szerokich ulic, uporządkowania. Zwykła łąka wygląda pięknie choć nie ma grządek, wypielonych rabat a trawy nikt nie strzyże co dwa tygodnie. Jest coraz mniej owadów gatunków cennych dla pozostałego łańcucha natury. Czy ktoś zastanawiał się ile trzeba owadów czy innych ziemnych robaczków by wyżywiły się ptaki, które przylatują na wiosnę? Kiedyś w starych drzewach były dziuple i można było zobaczyć kraskę czy dudka, ale już nie ma starych drzew a zamiast nich rosną młode drzewka, patyczki w których nie ma miejsca na dziuplę czy nawet gniazdo w koronie. Coraz częściej będą inwazje gatunków, które nie mają naturalnych wrogów, akurat odwrotnie niż ludzie, którym wrogów przybywa wraz z kwadratem wzrostu pazerności czyli choroby tworzone w laboratoriach, sztuczne konflikty z prawdziwymi ofiarami, wynaturzenie. Smutny obraz końca ludzkości, który nie nastąpi natychmiast ale to równia pochyła.

1
0
Portret użytkownika sceptyyk

HeS, z mutacji nie powstają

HeS, z mutacji nie powstają nowe gatunki. Na dzień dzisiejszy, nie potrafimy naukowo wytłumaczyć, w jaki sposób nowe gatunki mogą powstać (za naszego życia żaden nie powstał)... Tylko STWÓRCA WSZECHRZECZY może tego dokonać...

7
-1
Portret użytkownika marko55

Ten ślimak to przecież

Ten ślimak to przecież pomrowik plamisty - ja nazywam je bezdomne.Ostatnio taki truteń wlazł mi nie wiem jak do centralki sterującej bramą i zrobiłzwarcie.6 stów poszło.

0
0

Strony

Skomentuj