Tureckie władze przywróciły po dwóch miesiącach dostęp do serwisu YouTube

Kategorie: 

YouTube
Na początku tego roku, premier Turcji Recep Tayyip Erdoğan oficjalnie wypowiedział wojnę mediom społecznościowym, które ułatwiały mieszkańcom tego kraju organizowanie się, protestowanie przeciwko władzom oraz szybką wymianę informacji na temat kolejnych skandali. Ponad dwa miesiące temu zablokowany został serwis YouTube a dopiero kilka dni temu przywrócono do niego dostęp ze względu na nakaz Sądu Najwyższego.

 

Przypomnijmy, że zablokowanie YouTube'a miało miejsce zaraz po tym jak pojawiło się kontrowersyjne nagranie. Wynikało z niego, że władze wysokiego szczebla omawiały na spotkaniu zastosowanie pretekstu dla inwazji na północną część Syrii. Rozważano przede wszystkim operację fałszywej flagi w postaci celowego ataku na grobowiec Suleymana Shaha, założyciela Imperium Osmańskiego, lub ataku rakietowego na Turcję.

 

Już po kilku godzinach YouTube zostało zablokowane a Erdoğan skomentował wyciek nagrania "nikczemnym czynem". Nie zaprzeczył jednak, że rozmowa na temat Syrii rzeczywiście miała miejsce. Sąd Najwyższy nakazał, aby władze przywróciły dostęp do serwisu, ponieważ blokada narusza prawo w zakresie wolności wypowiedzi.

 

Na początku roku w kraju odbywały się masowe protesty przeciwko ustawie o kontroli i cenzurze internetu. Jednak demonstracje zdały się na nic, ponieważ władze Turcji i tak zatwierdziły nowe przepisy, które pozwalają między innym na przechowywanie wszystkich informacji o aktywności użytkowników w internecie oraz blokowanie treści online, gdy zostaną uznane za niezgodne z prawem lub naruszą prywatność czyjejś osoby. Z tego powodu, premier Recep Tayyip Erdoğan był porównywany przez demonstrantów do Adolfa Hitlera.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Skomentuj