Szef NATO wyraził wyraźne poparcie dla Ukrainy

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Organizacja NATO oświadczyła, że wspiera i będzie nadal chronić Ukrainę przed agresywnymi działaniami ze strony Rosji.

 

„Rosja prowadzi agresywne akcje przeciwko państwu ukraińskiemu, jednakże NATO i sojusznicy NATO stoją po jednej stronie z Ukrainą,” powiedział Stoltenberg w swojej mowie otwierającej posiedzenie komisji NATO-Ukraina w Kijowie.

Głównodowodzący NATO, Jens Stoltenberg, zadeklarował w poniedziałek pełne wsparcie sojuszu dla Ukrainy. Związane jest to z konfliktem ukraińsko-rosyjskim, w którym zginęło jak dotąd 10 000 obywateli państwa ukraińskiego. Jest to wojna domowa, w której strona rosyjska wspiera siły separatystów w walce przeciwko legalnemu, proeuropejskiemu rządowi.

 

Zarówno Ukraina jak i państwa Zachodu oskarżają Moskwę o przemyt i sprzedaż broni separatystom oraz wspieranie ich militarnie, szkoleniowo. Ten sam proceder (choć „legalnie”) jednak odbywa się po drugiej stronie, gdzie to państwa NATO wysyłają swoich oficerów w celu szkolenia kadry wojskowej Ukrainy oraz prowadzenia przetargów zbrojeniowych.

 

„Członkowie i sojusznicy NATO nie uznają, ani nie mają zamiaru uznać nielegalnej aneksji Krymu, której dokonała Rosja.” Wizyta szefa NATO w Kijowie ma miejsce dzień po wizycie Sekretarza Stanu USA, Rexa Tillersona. Przedstawiciel USA wezwał Moskwę do podjęcia pierwszego kroku ku pokojowemu zakończeniu konfliktu w Donbasie. Pomimo zaprzeczeniu Rosji, jakoby wspierała separatystów na wschodzie Ukrainy, Unia Europejska oraz USA zdecydowały się na nałożenie sankcji gospodarczych przeciwko Rosji.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Portret użytkownika Ostatni Sprawiedliwy

I dobrze. Niestety kończy się

I dobrze. Niestety kończy się to tylko na półsłówkach. Wystarczy spojrzeć na historię, jak ówczesny zachod oddal Europę Wsch. w łapy RuSSka - zarówno przed wojną, gdy ZSRR wcielało państwo po państwie, jak i po wojnie, gdy nas oddano za żelazną kurtynę. To samo dzieje sie teraz. RoSSja bezczelnie sieje chaos w Europie, wspomaga wojnę w sąsiednim państwie, a kończy sie tylko na tekstach typu "nie uznajemy tego". Co to ma być? Równie dobrze Polska lub Niemcy powinni odebrać Królewiec - wszak keidys to nie byly tereny rosyjskie.

Portret użytkownika UPAdlina

po co trollu od tymy siejesz

po co trollu od tymy siejesz tę swoją kłamliwą prymitywną propagandę? Kto sieje chaos w europie? Rosja sprowadza tu nachodźców islamskich, czy to może dzieło bandyckiej uSSmanii, która zdestabilizowała Bliski Wschód? Rosja opłaciła i przeprowadziła anty-demokratyczny zamach stanu na twoim banderowskim grajdole, czy to może uSSmania? Kogo ty trollino chcesz przekonać tym bandero-uSSmańskim bełkotem propagandowym rodem ze ścieku zwanym tvn24? Ośmieszasz się tylko bredząc w kółko te same bzdety, które nijak się mają do rzeczywistości.

PS: Jedyne z czym się z toba zgadzam to to, że urzędnik nato-wski sobie nieco pobełkotał i to wszystko co mógł zrobić, bo prawda jest taka, że twój bandewrowski grajdół został już przekreślony.

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

Portret użytkownika OstatniMyślącyLogicznie

Absolutnie się nie zgodzę.

Absolutnie się nie zgodzę. Trudno oczekiwac od mieszkańców Krymu aby w nieskończonośc tolerowali obrzydliwych banderowców. Referendum nie było sfałszowane. Świadczą o tym natsrtoje społeczne na Krymie. Moze wręcz stwierdzic, że Putin obronił ich przed tymi niedos..ymi, dzikimi ukrami podszytymi banderą. Rosja nie sieje żadnego chaosu w Europie. To popie...na Europa, przy pomocy swoich "przyjaciół" wpieprza się w sprawy do których wpieprzać się nie powinna. A Polska powinna zabrać ukrom Lwów. Zresztą nie tylko Lwów. A w ogóle utworzenie tak absurdalnego gó..a jakim jest ukraina było największą porażką ludzkości. Zlepek niewiadomo czego. Ukry bez zająknięcia rozebraliby Polskę. Ciekawe gdzie wtedy będą ci wasi NATO-wscy przyjaciele. Pewnie jak zwykle - w dupie.

Skomentuj