Superwulkan oddalony o 530 km od Polski, może wywołać kataklizm w Europie

Kategorie: 

Źródło: Internet

Chyba wszyscy słyszeli o globalnym zagrożeniu, jakim jest wielka kaldera wulkaniczna pod Parkiem Narodowym Yellowstone. Ten superwulkan wybucha, co 600 tysięcy lat i pokrywa wtedy popiołem cały kontynent. Podobne ryzyko wisi nad Europą i tak jak Yellowstone znajduje się w środku USA tak w środku Niemiec mamy superwulkan Laacher znajdujący się pod jeziorem kraterowym o tej samej nazwie.

Niebezpieczny kontynentalny superwulkan znajdujący się w środkowych Niemczech, pod jeziorem Laacher, od dawna wykazuje oznaki aktywności. Jego potencjalna erupcja byłaby sporym zagrożeniem dla okolicy w promieniu przynajmniej kilkuset kilometrów, a gdyby do niej doszło klimat na świecie uległby tymczasowemu ochłodzeniu.

Krater powstały po ostatniej erupcji niemieckiego superwulkanu, znany jest dzisiaj jako jezioro Laacher. Powstał 12 900 lat temu podczas wielkiej erupcji, ktora zmieniła Europę. Szacowana emisja materiału wulkanicznego podczas jej trwania wynosiła około 6 km3 magmy i 16 km3 materiału piroklastycznego. Wybuch ten był zatem porównywalny do erupcji wulkanu Pinatubo w 1991 roku na Filipinach, która również chwilowo ochłodziła ziemski klimat.

Co ciekawe ostatni wybuch wulkanu pod jeziorem Laacher miał miejsce prawie dokładnie wtedy, gdy doszło do początku ostatniego zlodowacenia, które spowodowało znaczne obniżenie średniej temperatury na półkuli północnej. Jednak naukowcy twierdzą, że nie ma żadnego związku pomiędzy tymi zmianami klimatycznymi i erupcją wulkanu Laacher.

 

Powierzchnia jeziora wciąż emituje dwutlenek węgla. Można obserwować pęcherzyki gazu wydobywające się z dna. Naukowcy uważają, że nie można wykluczyć nagłej erupcji wulkanu Laacher, która może się wydarzyć w każdej chwili. Gdyby do niej rzeczywiście doszło w czasach dzisiejszych, byłaby to katastrofa bez precedensu w nowożytnej historii świata.

Jezioro Laacher znajduje się zaledwie 530 km od granic Polski i 800 km od Wrocławia. Erupcja z pewnością odcisnęłaby się przynajmniej na zachodniej Polsce. Niektórzy sugerują, że dziwna nagła decyzja o wygaszeniu wszystkich elektrowni atomowych w Niemczech do 2022 roku, może mieć związek z uaktywnieniem się tego superwulkanu.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (4 votes)


Komentarze

Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

Wyłączają atomówki bo - jak

Wyłączają atomówki bo - jak Oj-dyr-dymał co moc dotacji otrzymał - mając taaaki kocioł w środku Reichu pewnie pójdą w geotermię...

0
0
Portret użytkownika Polska dla Polaków

60 km od granicy z Belgią,

60 km od granicy z Belgią, 536 km od granicy z Polską, 691 km od centrum (Rynku) Wrocławia. 

1
0
Portret użytkownika Fjx

Jeśli Wrocław jest oddalony

Jeśli Wrocław jest oddalony od granicy Polski sto kilkadziesiąt kilometrów, to jakoś słabo widzę, by to jezioro było oddalone 530 km od Polski, a 800 od Wrocławia. W rzeczywistości od Polski oddalone jest o około 630 km.

2
0
Portret użytkownika Wiarosław

Nazwa jeziora jakoś bardzo

Nazwa jeziora jakoś bardzo kojarzy mi sie z Lachem. Czy to nie jest znów dowód na to ze to nie my żyjemy na byłych niemieckich ziemiach, a odwrotnie. To Federacja leży w byłych granicach Polski(Lechii).

Sława Rodu

8
0
Portret użytkownika ąę

nazwa jeziora ze ma nic

nazwa jeziora ze ma nic wspólnego ze słowianszczyzną , ale na wschodnich terenach RFN jest dużo nazw miejscowości napewno nie niemieckich-typu GRABOW am See (Grabowo). Żywym reliktem są jeszcze nie zgermanizowani Serbołużyczanie których garstka jeszcze żyje...

0
0

Każdy ma z tego życia dokładnie tyle,ile SAM sobie weźmie.

Skomentuj