Ponaddźwiękowy samochód zmierza po rekord prędkości na lądzie

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Bloodhound SSC, pojazd zaprojektowany przez zespół inżynierów z Oksfordu, przeszedł pozytywnie ostatni test silnika, przed podjęciem próby pobicia rekordu prędkości osiągniętej na lądzie. Twórcy zamierzają rozpędzić samochód do prędkości ponad 1600 km/h.

Samochód, jeśli nadal można go tak nazywać, znajduje się w budowie już od wielu lat. Pod koniec września przeprowadzono wreszcie próbę silnika. Jest to jednostka Rolls Royce EJ200, czyli silnik montowany zwykle w samolotach odrzutowych Eurofighter Typhoon. Kierowca pojazdu Andy Green, który sprawdzał, jak działa przepustnica, tak komentuje pracę ekipy:

„Co za wspaniałe zakończenie pierwszego tygodnia testów. Zamontowanie takiego silnika w samochodzie to ogromne wyzwanie, ale udało nam się!”.

Podczas gdy pierwsza próba dotyczyła tylko pracy silnika, to w ramach następnej, planowanej na 26 października, pasjonaci z Wielkiej Brytanii będą chcieli rozpędzić maszynę do 320 km/h. Ten i następne testy nie będą jeszcze wykorzystywać pełnej mocy silnika Rolls Royce’a. By osiągnąć prawdziwie imponujące rezultaty, potrzeba dużo czasu i optymalizacji. Twórcy małymi krokami zamierzają uzyskać prędkość 1600 km/h i tym samym pobić rekord świata. Wyzwaniem jest zwłaszcza zmuszenie pojazdu do pozostania na gruncie, ponieważ przy takich prędkościach, z łatwością mógłby się unieść jak samolot.

Bicie rekordu ma odbyć się na pustyni Kalahari, w Prowincji Przylądkowej Północnej w RPA. Pierwotnie próba planowana była na 2018 rok, ale prawdopodobnie zostanie przesunięta na rok 2019. Bloodhound SSC ma wtedy w ciągu zaledwie 55 sekund rozpędzić się do oszałamiajacej prędkości 1600 km/h i zahamować w czasie 65 sekund, przy użyciu tradycyjnych hamulców oraz spadochronu. Aktualny rekord prędkości wynosi „zaledwie” 1228 km/h i wówczas kierowcą był również Andy Green.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Skomentuj