Polski MSZ przyznaje, że jest "pewien problem" na Ukrainie z gloryfikacją SS Galizien i UPA!

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Wczoraj minister spraw zagranicznych Polski Witold Waszczykowski wypowiedział się zaskakująco ostro w kontekście Ukrainy i jej jawnego już antypolonizmu. Na antenie TVP1, szef MSZ zadeklarował stworzenie listy Ukraińców, którzy będą mieli zakaz wjazdu na terytorium naszego ze względu na propagowanie antypolskich idei!

 

Witold Waszczykowski powiedział, że najwyraźniej Polska i Ukraina ma inną koncepcję pojednania, opartą na naszej akceptacji ich kultu zbrodniarzy z SS oraz OUN UPA i zagroził, że w tej chwili raczej nie będzie rekomendował polskiemu prezydentowi planowanej niedługo wizyty na Ukrainie. Polska polityka względem Ukrainy jest ostatnio doprawdy dziwaczna. Stoimy w rozkroku jak byśmy nie mogli się do końca zdecydować jak reagować na jawne oznaki wrogości z Kijowa.

Szef MSZ Witold Waszczykowski - źródło: Wikipedia

Polska dyplomacja chyba bardzo chce wierzyć w utopijne idee Giedroycia i na każdym kroku podkreślamy jak ważna jest dla nas przyjaźń z Ukrainą, jako krajem buforowym, oddzielającym nas od Rosji. Ukraińcy zdają sobie sprawę z tego polskiego dziwactwa i powoli testują gdzie jest granica frajerstwa Polaków.

 

Skoro nawet antypolska ustawa oświatowa na Ukrainie zakazująca uczenia mniejszości narodowych w języku ojczystym nie jest dla nas problemem i stajemy przeciw kontestującym ją Węgrom i Rumunom, to co nim może być? Uginamy się nawet kwestii ilustracji ze Lwowa, która miała być użyta w nowym polskim paszporcie. W odpowiedzi oni są dla nas tak mili, że wczoraj, 1 listopada na cmentarzu Orląt Lwowskich zabili dyktami dwa pomniki Lwów przy wejściu, tylko dlatego, że na przodzie miały polskie elementy heraldyczne.

W tym samym czasie Polacy są bardziej ukraińscy od samych Ukraińców i ścigają człowieka, który oburzył się banderowskimi tryzubami, które zauważył w gablotce w oklejonej ukraińskimi flagami szkole podstawowej na Zemskiej we Wrocławiu. 

 

Podążamy od jednej kompromitacji polskiej dyplomacji do drugiej.  Ostatnio usłyszeliśmy nawet żądanie, aby Polska zbudowała pomnik dla UPA. Cały czas trwa też całkowity zakaz jakichkolwiek ekshumacji polskich ofiar zamordowanych przez faszystów z OUN UPA  i spoczywających w nieznanych mogiłach na terenie dawnego polskiego Wołynia. Te poszukiwania bardzo się nie podobają ukraińskiemu IPN, na którego czele stoi znany nacjonalista i negacjonista Zbrodni Wołyńskiej, Wołodymyr Wiatrowycz. 

Znany kłamca wołyński, prezes ukraińskiego IPN - Wołodymir Wiatrowycz

Komentując ostatnie wypowiedzi Waszczykowskiego, Wiatrowycz wyraził oburzenie planami stworzenia czarnej listy osób z zakazami wjazdu do Polski dla osób nastawionych szczególnie wrogo do naszego kraju i stwierdził, że Polska "chce pójść nawet dalej niż Rosja" ponieważ ma zamiar karać ukraińskich urzędników za to, że przestrzegają prawa własnego kraju. 

 

Trudno o większy cynizm, bo Ukraina nie wpuszcza wybranych Polaków już od dawna. Jest to więc zwykła retorsja, a nie złośliwość. Po prostu my tez będziemy przestrzegać polskiego prawa. Przydałaby się jeszcze ustawa sankcjonująca gloryfikację banderyzmu i wpisanie tego jako przestępstwa na równi z gloryfikacją faszyzmu czy komunizmu.

Trzeba by było też przemyśleć, czy to nie czas na deportacje niektórych antypolskich działaczy ukraińskich funkcjonujących na terenie naszego kraju. Rozzuchwalili się oni ostatnio niesamowicie i działają w porozumieniu z ukraińskimi służbami specjalnymi SBU, które odpowiadają za zakazy wjazdu dla polskich historyków badających zbrodnię wołyńską oraz dla tych z Polaków, których rozmaite Związki Ukraińców identyfikują jako wrogów, na przykład prezydenta Przemyśla.

 

Wyraźnie widać, że ostatnio strona ukraińska w polityce zagranicznej względem Polski idzie na rympał traktując nasz kraj jak frajera do skubania, bo skoro głupi Polacy dają im pieniądze to je biorą i jednocześnie śmieją się w twarz Polakom stosując względem nas broń demograficzną, czyli zalewać nasz kraj milionami swoich obywateli. Testują nas też na wszelkie sposoby przesuwając granice naszego upokorzenia, a my dalej ślepo popieramy reżim z Kijowa tak jakby rzeczywiście ktoś nam to nakazał bez względu na wszystko.

 

Chciałoby się wierzyć, że zapowiedzi Waszczykowskiego względem zaostrzenia kursu z Ukrainą, to stały zwrot w polskiej polityce, ale ta nagła deklaracja ministra może raczej mieć związek z planowaną rekonstrukcją rządu. Pan minister Witold Waszczykowski jest wymieniany jako jeden z kandydatów do utraty stanowiska więc jeśli któryś minister nagle zaczyna być podejrzanie aktywny i często widać go w mediach to znaczy, że jest na przysłowiowym wylocie. 

Miejmy nadzieję, że nadchodzi jakiś nowy etap polskiej polityki względem Ukrainy, ale wydaje się to wątpliwe, ponieważ Polska od dawna właściwie nie prowadzi samodzielnej polityki zagranicznej tylko decyduje kogo wspierać. Raz jest to Berlin, raz Tel Aviv ze swoją kolonią ze stolicą w Waszyngtonie. Miejmy nadzieje, że kiedyś nadejdzie taki czas, że będziemy mieli polski, a nie polskojęzyczny rząd, kierujący się interesem nie Kijowa tylko Warszawy.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (5 votes)


Komentarze

Portret użytkownika UPAdlina

I kto to mówi? Ukr zachodni u

I kto to mówi? Ukr zachodni u którego w banderlandzie oficjalnie obchodzi się rocznicę powstania SS Galizien. Ogarnij się chachle od tymy, bo się ośmieszasz.

4
0
Portret użytkownika Sterownik

Ukrainiec ‘Ostatni

Ukrainiec ‘Ostatni Sprawiedliwy’ zamieścił odsyłacz do fotografii mającej  udowadniać, że w Rosji narodowi faszyści zdobywają poparcie. Widoczne na tym zdjęciu flagi mają czarny komunistyczny sierp i młot na białym polu. Flagi są czerwone. Wyciągnięte zaciśnięte pięści demonstrantów to komunistyczny gest ‘Spartakusa’. Ukrainiec ‘OS’ w swej nieznajomości politycznej historii Europy pokazał nam komunistów by wykazać, że w Rosji są faszyści. Zareklamował barana żeby sprzedać krowę. Ukrainiec ten nie wie, że partia D.A.P., do której na początku swej politycznej działalności zapisał się Hitler, była partią marksistowską używającą czerwonej flagi a Hitler spotykał się z krwawym Leninem; utrzymywali oni przyjazne stosunki. Ukrainiec ‘OS’ także wydaje się nie wiedzieć, że Katarzyna, władczyni Rosji była Niemką, która nazywała się Sophie von Anhalt-Zerbst. Ustalenia o rozbiorze Polski między nią a cesarzami Prus i Austrii odbywały się po niemiecku. Na tym forum już co najmniej raz napisano, że Ukraińcy są niegodnymi zaufania dyletantami a ich argumentacja jest wadliwa.

8
0
Portret użytkownika debaucher

Czyżby Papcio Chmiel

Czyżby Papcio Chmiel (przepraszam tutaj pana Henryka Jerzego Chmielewskiego) dostał jakiś sygnał,że trzeba przełożyć "wajchę"?Naprawdę jestem w ciężkim szoku,że pan minister wydalił z siebie taki komunikat!Otrzeźwiał,kurna,czy co?
Może faktycznie artykuły na ZnZ mają MOC SPRAWCZĄ?
Znam wielu Ukraińców z pracy i z autobusu i jestem neutralny wobec nich.Tylko pusty śmiech bierze,jak ci idioci wystawiają wspólnie flagę Ukrainy i flagę III Rzeszy Lol
Faktycznie,partnerstwo po wuju!Czy te pojebusy naprawdę wierzą,że pan Adolf dałby im samostijne państwo?
Po wykonaniu swoich brudnych i podłych zadań,to zwyrodniała dzicz idzie użyźniać swoje czarnoziemy...
Ci debile powinni Rosjanom stawiać pomniki,za to,że przetrwali fizycznie...
A zresztą,huk z tym wszystkim...Totalnie to wszystko pojebane...

8
0

Każdy ma z tego życia dokładnie tyle,ile SAM sobie weźmie.

Portret użytkownika keri

Prezes Naczelnik osobiście

Prezes Naczelnik osobiście odpisał mi na maila Smile

Dodam, że to jest piękne, gdyż zadufane w sobie osły zupełnie odcinają się od społeczeństwa i swych wyborców. Maile czyta ok. 10 na całe stado osłów, a odpisuje ok. 6 sztuk. Najczęściej z informacją, że nic nie mogą (czyt. mają to w dupie) Smile

7
0
Portret użytkownika keri

Jarek. Napisał tak piękny

Jarek. Napisał tak piękny mail, że czytałam go przez kilka dni. To najwybitniejszy polski polityk a do tego jakie umie zrobić wrażenie na delikatnej, kruchej, cukrowej ... nieziemskiej istocie Biggrin

6
-1

Strony

Skomentuj