Opracowano sieć neuronową, która pomaga szukać zaginionych ludzi

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Obecnie zaginionych ludzi poszukują specjalne wykwalifikowane służby oraz policja, jednak możliwe, że już niedługo poszukiwania zaginionej osób będą przeprowadzane przez maszynę. Złożone algorytmy są w stanie wyszukać ludzi, którzy zaginęli nawet lata temu.

 

Opracowana przez naukowców sieć neuronowa porównuje ludzkie cechy wyglądu, na przykład kształt ust, czoła oraz kości policzkowych. Na podstawie otrzymanych danych system zaczyna analizę, biorąc pod uwagę również to, jak dana osoba może zmienić się wraz z upływem czasu. Ponadto program uwzględnia dane otrzymane od krewnych osoby zaginionej oraz indywidualne oznaki starzenia.



Twórcy podkreślają, że ich algorytm może być stosowany zarówno do wyszukiwania osób zaginionych, jak i do poszukiwania przestępców. Dla przykładu wykorzystano zdjęcie 21-miesięcznego dziecka, które zniknęło w 1991 roku na greckiej wyspie Kos. Mimo, że dziecko nie zostało nigdy znalezione, system zaprezentował przybliżony obraz, jak ów człowiek może wyglądać w chwili obecnej.

Sieć jest stale udoskonalana za pomocą tysięcy zdjęć przyporządkowywanych do wieku ludzi. Program „widząc” proces starzenia się ludzi potrafi generować własne obrazy. Wszystkie obecnie stosowane algorytmy wykorzystują liniowe lub jednowymiarowe metody do tego typu poszukiwań i to właśnie wyróżnia niedawno stworzoną sieć neuronową, która potrafi dostosować swoje obliczenia do indywidualnych cech osoby.

 

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika ajwaj

ha_ha_ha

ha_ha_ha Język
Ten chlebek już od wielu lat był wielokrotnie przeżuwany. Poza tym, że faktycznie w jakiś 70% ma całkiem pożywną treść, to zawiera też jakieś 5% zupełnie niestrawnych elementów. I powstaje dylemat: jeść ze względu na korzystne 70%, czy nie jeść ze względu na tą zupełnie niestrawną, kilkuprocentową zawartość.
(dla fanatyków logiki dodaję, że niewymienione 25% uznaję za elementy obojętne)

1
0
Portret użytkownika ajwaj

I tu się pojawia pytanie

I tu się pojawia pytanie które mnie interesuje:
postarzanie ludzi z uwzględnieniem cech ogólnych i tych przypisanych do danej rodziny to prawie że liniowy algorytm od dawna stosowany w różnych instytucjach.
Stworzenie sieci neuronowej i tak wymaga, żeby to człowiek określił badane cechy (rodzina), wybrał grupę zdjęć i je uśrednił (żeby sieć mogła "wiedzieć" że ma szukać akurat twarzy), to człowiek musiał uwzględnić cechy wynikające ze starzenia się i w efekcie to człowiek musi ułożyć konfigurację sieci. A sieć złoży to do kupy z i tak jakimś prawdopodobieństwem.
Wygląda na to, że wszystkie zadania jakie chciałoby się przypisać do sieci mają już swoje odpowiedniki w "starych, sprawdzonych" algorytmach, a wszelkie próby władowania w nie sieci to tak jak przejazd z jednego końca mostu poniatowskiego na drugi koniec mostu poniatowskiego przez zakopane - piekne widoki, poczucie wykonania ogromnego trudu a przez to satysfakcja z osiągnięcia celu...tylko po co??

1
-1

Skomentuj