Największy teleskop na Ziemi obserwował asteroidę 2012 TC4, która może sprawić zagrożenie jak meteor czelabiński

Kategorie: 

2012 TC4 zaobserowana w lipcu 2017 przez VLT / Credits - ESO / ESA NEOCC / Olivier Hainaut (ESO), Marco Micheli (ESA) oraz Detlef Koschny (ESA)

Dokładnie 12 października tego roku ekstremalnie blisko Ziemi powinna przelecieć asteroida 2012 TC4. Specjaliści zaniepokojeni jej trajektorią lotu zaprzęgli do pracy najpotężniejszy ziemski teleskop VLT (Very Large Telescope), który pozyskał odpowiednią ilość danych konieczną do odpowiedzi na pytanie - czy ta kosmiczna skała zderzy się z Ziemią.

 

Astronomowie od dawna podkreślali, że przelot 2012 TC4 nastąpi w odległości tak niewielkiej, że zwykle na takich wysokościach operują ziemskie sztuczne satelity. Poza tym ze względu na małą ilość danych na temat orbity tego ciała niebieskiego, nie można było wykluczyć nawet kolizji. 

 

Teraz dzięki danym z VLT stwierdzono, że asteroida nie stanowi zagrożenia dla naszej planety. Obiekt znany jako 2012 TC4 jest dość niewielki, jego wymiary to od 15 do 30 metrów. Podobnych rozmiarów był słynny "meteor czelabiński" z 2013 roku. Gdy ustalono, że niebezpieczeństwa nie ma astronomowie postanowili przekształcić ten bliski przelot w coś w rodzaju ćwiczeń naukowych naszej planetarnej obrony. Pozyskane dane na temat lotu 2012 TC4 zostaną wykorzystane w celu sprawdzenia skuteczności ogólnoświatowej sieci rejestracji i śledzenia planetoid.

Źródło: NASA/JPL

Obiektu 2012 TC4 nie obserwowano przez kilka ostatnich lat, a jego orbita była wyliczona tylko metodą matematyczną, która na nie jest zbyt dokładna. Innymi słowy astronomowie nie byli w stanie powiedzieć z dużą pewnością, jak blisko Ziemi znajdzie się to ciało niebieskie w tym roku. 

Teleskop VLT - Źródło: ESA

Na ratunek przyszedł im właśnie VLT (Very Large Telescope, VLT). Pomimo faktu, że w momencie obserwacji 2012 TC4 znajdował się w odległości 56 mln km od Ziemi i miał magnitude jasności 26,4, co jest 60 milionów razy mniej niż jasność Saturna na niebie, to VLT ze swoim ośmiometrowym zwierciadłem dał radę sfotografować asteroidę i wspomógł obliczenia jej orbity.

 

Okazało się, że 12 października 2017, obiekt będzie przechodzić w odległości 43,5 tysięcy kilometrów od naszej planety, czyli nieco poza poziom na którym operują satelity geostacjonarnych. Teraz, gdy pozycja 2012 TC4 została ponownie ustalona i zweryfikowano jej orbitę, czas na teleskopy z całego świata, które wkrótce rozpoczną śledzenie tego kosmicznego gościa.


 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (2 votes)


Komentarze

Portret użytkownika dd

Tak głupie wydaje się to co

Tak głupie wydaje się to co się dzieje na Ziemi w stosunku do tego co nam zagraża z poza Ziemi.

W przypadku faktycznie dużego kamienia lecącego w naszym kierunku jakie znaczenie będzie miała jakakolwiek potęga gospodarcza, militarna czy kulturowa? - Żadnego. A gdyby tak siły wszystkie skierowane były na obronę Ziemi jako naszego domu?

1
0
Portret użytkownika paco

Raczej o solidarności

Raczej o solidarności militarnej i skierowaniu jej nie przeciwko sobie nawzajem, a przeciw zagrożeniom skierowanych w nas wszystkich na globie.

0
0
Portret użytkownika charis

Tu asteroida, tam wojna,

Tu asteroida, tam wojna, gdzie indziej krach itd ..... przerażeni ludzie tam, przerażeniu ludzie tu, wszędzie przerażenie, a pokój ducha na wagę złota. Jeśli kroś pokoju ducha szuka w rzeczach tego świata lub w innych ludziach to zawsze będzie żył w przerażeniu, bo to co przemijające, kruche, niszczejące, śmiertelne jest jak domek z kart = pierwszy lepszy podmuch burzy życiowej np utratu zdrowia, pieniędzy, śmierci jakiejś osoby zdmuchnie całą budowle, więc lepiej wznosić na jedynej odwiecznej skale ... :  "Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka " - Jn 14:27

3
-2

Skomentuj