Mityczna ochrona środowiska, czyli wszechobecna ekologia versus fakty

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Ekologiczny styl życia jest obecnie czymś bardzo modnym. Staramy się żyć w zgodzie z naturą i kupować produkty, które nie są testowane na zwierzętach, oraz nie niszczą przyrody. Celem jest produkowanie mniejszej ilości śmieci i konsumowanie mniejszej ilości wody i energii elektrycznej.

 

Wmówiono nam w mediach, że taki styl życia jest dobry dla planety i przyczynia się do ochrony zasobów naturalnych. Skoro zatem wszyscy są tacy ECO, to dlaczego celowo postarza się produkty powodując powstawanie gór śmieci, których mogłoby nie być?

 

Co więcej nie chodzi tylko o dziedzinę nauki zwaną materiałoznawstwem, czyli obliczeniem ile dany komponent ma wytrzymać i celowym zastosowaniem wadliwych materiałów. Chodzi o takie praktyki jak limitowanie liczby stron, które można wydrukować na drukarce, lub palenie się żarówek po określonej ilości godzin ich pracy. Do tego dochodzą "inteligentne" baterie litowo jonowe symulujące zużycie poprzez kontrolowanie z czasem swojego stopnia naładowania.

 

Taka polityka gospodarcza firm prowadzi to do powstawania ogromnej ilości zbędnych śmieci. Praktycznie wszystkie urządzenia od smartfonu do zmywarki, są jednorazowe. Okazuje się, że podkreślanie rzekomej ekologiczności to tylko sprytna sztuczka marketingowa mająca zwiększyć sprzedaż. 

 

Ludzie, którzy kupują takie produkty wiedzą domyślnie, że muszą za nie zapłacić drożej i o to właśnie chodzi. Gęba pełna frazesów o ekologii zamienia się w kieszenie pełne pieniędzy kilku cwaniaków. Bogiem stała się konsumpcja, z tego powodu nie produkuje się już prawie nic trwałego, a miasta przysypują śmieci w postaci ogromnej ilości jednorazowych sprzętów.

 

Samochody przestano robić około roku 2000 i od tego czasu materiałoznawstwo poczyniło wielkie postępy, wymyślono psujące się koła dwumasowe i różne inne atrakcje dla użytkowników. Jeszcze można kupić auta z normalnych czasów i wiecie co? Dalej się nie psują. To całe oszustwo z celowo psutymi autami ma na celu uproduktowienie klientów i zmuszenia ich do płacenia stałych danin na rzecz danej firmy motoryzacyjnej.

 

Do tego dochodzi walka z zamiennikami części zamiennych, bo psują biznes. Wygląda to tak jakby celem było dojenie kierowcy i wszyscy umówili się, że od danego momentu robią gówniane auta, bo to się bardziej opłaca niż bezawaryjny samochód. Ochrona środowiska jest obecna w każdym etapie życia auta, ale nikt nie pomyśli, że ktoś dąży celowo do zezłomowania jak największej ilości aut produkując je z krótszym zakładanym czasem eksploatacji. Potem elektryka ma przestać działać mechanika ma się rozkraczyć a ty kupuj następny pojazd, bo liczy się konsumpcja.

 

Można mnożyć przypadki głupot ekologicznych, jak na przykład wyłączanie prądu o umówionej godzinie, co zagraża elektrowniom, czy też obudowania większości dróg w Polsce ekranami, które trwale szpecą krajobraz ryjąc Polskę korytarzami drogowymi. Przykłady ideologicznej ekologii, która jest po prostu zakłamana są liczne, a my tkwimy w tym sosie tak bardzo, że czasami nie zadajemy sobie pytania o to co jest ekologią a co ekogłupotą.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Portret użytkownika js

Zastanówcie się kto produkuje

Zastanówcie się kto produkuje śmieci. Ja śmieci, odpadów nie produkuję. Kupuję je bo muszę,głównie w postaci opakowań. Za opakowania płacę, a później płacę za odbiór odpadów. Tak nas załatwiono.

0
0
Portret użytkownika SurvivorMan

Temat porusza ważną kwestię,

Temat porusza ważną kwestię, niestety obwinia nie tych co trzeba! To nie ekologia jest winna, tylko koncerny produkujące sprzęt celowo nietrwały, a także wygodnicki "cywilizowany" człowiek, który to kupuje!!! EKOLOGICZNIE TRZEBA ŻYĆ I TYLE W TEMACIE!!! NIE JESTEŚMY TU SAMI NA TEJ PLANECIE!!!
Ja żyję (a przynajmniej staram się żyć) ekologicznie, ponieważ na przykład:
1. Zużywam tylko tyle mediów ile potrzebne mi jest do życia, a nie tyle, żeby pokazać innym że JA MAM! (dzięki temu osiągam regularne nadpłaty).
2. Zamiast "soku" w kartonie, wolę kompot z owoców, przetrzymywany w szklanym dzbanku, który wyrzucę tylko wtedy, jeśli pechowo mi się stłucze!
3. Zamiast kupować napój mlekopodobny w kartonie, wędruję na rynek po prawdziwe mleko z tym gadżetem: http://allegro.pl/kanka-na-mleko-truskawki-2-l-i4268485052.html
4. Nie marnotrawię żywności! A jeśli nawet coś mi się zdarzy wyrzucić, to tylko wtedy, gdy jedzenie faktycznie się zepsuje, a nie wtedy, gdy skończy się data na opakowaniu!!!
itp.
I co? I to ja niby jestem winny, że góra śmieci na świecie rośnie???
NIE MYLMY PRAWDZIWEJ EKOLOGII, Z BIZNESEM UPRAWIANYM POD POZOREM EKOLOGII!!!
A jeśli chodzi o te wszystkie puste wynalazki, typu ZMYWARKA, MIKROFALÓWKA, NOWOCZESNY SAMOCHÓD itp. To sami jesteście winni tej rosnącej góry śmieci, bo kupujecie to gówno dla wygody i z lenistwa!!! Pretensje proszę mieć do siebie... Gdyby producenci tych śmieci nie mieli klientów, nie byłoby problemu!!!

0
0

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika zulus

Plus wycinanie miejskich

Plus wycinanie miejskich starych drzew i zastąpianie ich kuriozalnymi łamagami z kulkami zamiast porządnych gałęzi i betonowanie wszystkiego pod parkingi. Piesi i rowerzyści przedzierający się przez parkingowe pustynie.
Plus moda na strzyżenie trawników.
Warczy toto, zużywa paliwo, osy umierają z głodu bo iglaki najmodniejsze, ale trawka musi być równiusia dwa razy w tygodniu. Jak nie rośnie, to pestycydzik.

0
0
Portret użytkownika syriues

I produkuja miliardy

I produkuja miliardy samochodow.Chore.Produkcja jest wazna,bo to praca.Ale po co sie spieszyc?
Po co ?Czy ktos czasem z nas nie robi idiotow?

0
0
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

No, nie tak.. Po co miliardy

No, nie tak.. Po co miliardy samochodów, jak wystarczałoby kilka milionów, za to trwałych i niezawodnych. W końcu najlepsze są samochody bez wypaśniej elektroniki, kształtów i innych bajerów.. Silniki są jakie były przed laty a i tak prędkości sa podobne...
za to ile zużywa się środków i surowców a ile składów rupieci po nietrwałych samochodach?
 I to tylko dla buractwa i snobów.. czyli dla niskich pobudek płaskomózgowych mieszkańców naszej planety.
Mnie wystarczy te 200 KM, bylebym mógł ten samochód pozostawić swojemu synowi a on swojemu...

0
0
Portret użytkownika Medium

Angelus Maximus Rex

[quote=Angelus Maximus Rex]
Po co miliardy samochodów, jak wystarczałoby kilka milionów, za to trwałych i niezawodnych. 
[/quote] I tak jest z wieloma innymi produktami. Nawet jak robią w miarę dobre, to sztucznie ognaniczają żywotność, a to jakąś celową wadą konstrukcyjną, a to zaprogramowanym wbudowanym układem elektronicznym... 
"Spisek żarówkowy", fajny film, który zniknął z YT opowiada o tym. Zaczynał się od świętowania 100-letniej służby zwykłej żarówki w jakiejś amerykańskiej remizie strażackiej. Pierwsze żarówki miały zdecydowanie dłuższą żywotność, ograniczoną.

0
0
Portret użytkownika jesion

tak ? po co obłąkanemu

tak ? po co obłąkanemu simsowi nowy model samochodu ? nie wiesz ? a po co wypromowano tak idiotyczny wynalazek jak lokówka do włosów ? ale to h... bo jest i prostownica do loków ! Smile Ufff ale mi ulżyło Lol - Przepraszam jeśli uraziłem ... i fryzjerów Smile

0
0

Największym wynalazkiem ludzkości jest nóż na drugim biegunie stawiam koło. 

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Otóż jest to wynik rekalmy i

Otóż jest to wynik rekalmy i narzucanej lemingom mody...
Ten syjonistyczny wynalazek "braci starszych w wierze" pobudziło instynkty i żądze uśpione w tych prymitywnycyh istotach pobudzając popyt na bzdety.
Pobudziły snobizm i żądzę posiadania pozyskując własnie wśród hord tych prymitywów, nabywców i konsumentów całej gamy niepotrzebnych i zbytkownych gadżetów..
 Te prymitywy zaczęły kreowac idiotyczna rzeczywistość, która obecnie stoczyła nas na skraj tego wychodka...

0
0
Portret użytkownika ann

Niby każdy o tym wie ale i

Niby każdy o tym wie ale i tak nikt z tym nic nie robi, a producenci i korporacje tylko zacierają ręce i gdzies mają ochronę środowiska.

0
0
Portret użytkownika Wojox

To już dawno odkryto że

To już dawno odkryto że instytucje działają odwrotnie do swoich celów. Jeśli jest komitet do walki z korupcją, to własnie tam najwięcej korupcji się przepuszcza. Jesli coś jest od środowiska, to tam podpisuje się zgody na wycinkę parków czy lasów chronionych, to tam uznaje się chronione zakątki na takie które są gotowe do puszczenia obwodnicy  a jeżeli ktoś wytnie drzewko które się powaliło na babcię to wali się karę 18 tys. zł i nagłasnia w mediach itd. To są wszarze, wilki w owczych skórach..
Jeśli jest fundacja do pomocy głodującym podobie się dzieje. Głodujących przybywa a kasa z fundacji zasila nierobów.
Wspominał o tej taktyce David Icke...

0
0

Trzy etapy poznawania prawdy: najpierw wyśmiewana, później zaprzeczana a na końcu oczywista. Arthur Schopenhauer

Portret użytkownika pestka

Zmusić producentów karami za

Zmusić producentów karami za taką produkcę - kontrolować.Wszak planeta nie jest nasza własnością po nas jeszcze nasze dzieci,wnuki itp.itd. mają prawo do planety w takim stanie w jakim my ją zastalismy przychodząc na świat.

0
0

Skomentuj