Minister Zdrowia aktywnie wspiera przymus szczepionkowy w Polsce i popiera zabieranie dzieci rodzicom przez personel medyczny

Kategorie: 

Źródło: kadr z TVP Info

Przypadek z Białogardu pokazuje jak w soczewce do czego doprowadziła samowolka polskiej służby zdrowia i zblatowanych z nią sądów. Nieludzki system jest w stanie wyrwać nowonarodzone dziecko matce aby wstrzyknąć w nie potencjalnie szkodliwe substancje. Sprzeciw rodziców nie jest brany pod uwagę, a gdy uciekają w biblijny sposób, nowocześni następcy króla Heroda wysyłają za nimi obławę. Trzeba przyznać, że jakby nie patrzeć nie wygląda to dobrze, a gdy weźmie się pod uwagę, że aktualny minister zdrowia właściwie ni ewidzi problemu, to robi się po prostu groźnie

Skandal w białogardzkim szpitalu zbulwersował na szczęście całą Polskę. Do ludzi nagle dotarło, że dla władzy są niczym, są przedmiotami jak trzoda chlewna dla rolnika. W związku z tym, że urzędnicy czują się naszymi właścicielami roszczą sobie prawo do decydowania kto jakie chemikalia będzie miał wstrzyknięte. 

 

Właściwie ta sytuacja nie różni się bardzo od tego co mogli doświadczyć więźniowie niemieckich obozów zagłady. Tam również można było wskazać ludzi i potem wstrzykiwać im różne substancje, bo ludzie ci należeli do III Rzeszy. Można było odbierać dzieci matkom i prowadzić na nich eksperymenty medyczne, dokładnie tak jak teraz, bo czym jak nie eksperymentem medycznym jest zaszczepienie dziecka, a zwłaszcza noworodka? Czym jest próba zaszczepienia dziecka bez jakiejkolwiek odporności byle tylko wyrobić normę i wypełnić ministerialną procedurę? 

Zupełnym skandalem jest oburzenie na rodziców, którzy odmówili tych procedur medycznych zwanych szczepieniami oraz bardzo kontrowersyjnego zastrzyku z witaminy K, którego stosowanie w polskich szpitalach, wymaga chyba pilnego śledztwa prokuratury. To niepojęte jak może być dopuszczony do użycia dla niemowląt, preparat, który nie został nawet zbadany, ponieważ nieoficjalnie mówi się iż po jego podaniu jest za dużo odczynów niepożądanych?

 

Gdy o sprawie zrobiło się głośno i gniew społeczeństwa był już dobrze słyszalny, nagle okazało się, że koncerny farmaceutyczne, które sprzedają swoje preparaty zwane szczepionkami, naszemu rządowi, mają licznych obrońców. Opozycja milczy, nie wykorzystując okazji do uderzenia w rządzących, bo nie chcą zaszkodzić skompromitowanym polskim sądom, które ich popierają. Na dodatek opozycyjni politycy też są zwolennikami uszkadzania populacji toksynami w szczepieniach, więc szybko okazało się, że nie można liczyć na wsparcie ze strony PO i Nowoczesnej.

 

Widać było, że media pisowskie dostały zlecenie na szkalowanie rodziców uciekających przed rządowym przymusem szczepień, bo czyniły to manipulując nieprzyzwoicie niczym czerwony pasek informacyjny TVP Info. Dopiero po kilku dniach trwania obławy na młodych rodziców o skandalu wypowiedział się niejednoznacznie wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, który obiecał zbadać sprawę.

 

Za to odpowiedzialny za szczepionkowy przymus i przemycający do kalendarza szczepień kolejne kontrowersyjne preparaty, minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, postanowił iść w zaparte i bronić polskiego szczepionkowego totalitaryzmu medycznego. Na dodatek minister Konstanty Radziwiłł i marszałek Senatu, urządzili dzisiaj haniebną akcję promocyjną szczepiąc się nawzajem i zachwalają wspaniałość szczepień. 

 

Nie podano co prawda marki preparatu, który sobie rzekomo wstrzyknęli urzędnicy, nie można wykluczyć, że była to sól fizjologiczna, która odegrała rolę "szczepionki". Jeśli rzeczywiście się zaszczepili na grypę jak twierdzili, to pozostaje im życzyć dużo zdrowia zwłaszcza pod względem neurologicznym, bo szczepionki na grypę potrafiły wywoływać nawet narkolepsję.

 

Minister Radziwiłł jest znanym zwolennikiem szczepień. To za jego rządów wprowadzono kontrowersyjne szczepionki przeciw HPV. Ludzie najwyraźniej nie chcieli ich kupować odpowiednio dużo, bo postanowiono, że szczepionka na HPV będzie w Polsce "darmowa", bo tak określają niektórzy preparat, za który zapłacimy w podatkach. Na dodatek jesteśmy pierwszym krajem świata, który sam dba o zbyt produktu tego producenta. 

 

Zresztą dla praktycznie wszystkich producentów szczepionek układ z rządzącymi, którzy są w stanie zmuszać do zastrzyków swoich niewolników zwanych dla niepoznaki obywatelami, jest czymś idealnym. Dochód jest pewny, a jak kończy się termin ważności szczepionki to nie jest to ich problem tylko tego kraju, który zakupi rzekomo lecznicze preparaty dla swojego "pogłowia".

 

Właśnie w tej chwili przez Sejm przepycha się ustawy umożliwiające zakupy kolejnych kontrowersyjnych, potencjalnie niebezpiecznych i przymusowych szczepionek, przeciw pneumokokom. Szczepionka ta ma bardzo złą prasę na świecie. W Japonii i w USA doszło do licznych przypadków śmierci dzieci po tych szczepieniach. W 2011 roku było ponad 59 tyś. raportów o reakcjach ubocznych po szczepionce na pneumokoki zarejestrowanych w samym USA z czego 30 tyś. przypadków wymagało hospitalizacji, a aż 2169 zakończyło się śmiercią dzieci. Ponad 95% tych zgonów wydarzyła się u dzieci do trzeciego roku życia dziecka.

 

Teraz to wątpliwe "dobrodziejstwo" będzie finansowane z naszych podatków, a ponieważ termin ważności tej szczepionki jest dość krótki, można się spodziewać kolejnych agresywnych działań jak te z Białogardu, które będą podejmowane przeciw ludziom,  w ramach obowiązującej doktryny szczepionkowego totalitaryzmu medycznego.

 

Środowisko medyczne w Polsce ma przynajmniej tak dobrą prasę jak polskie sądownictwo. Okazało się, że obie te pełne patologii grupy społeczne, bardzo sprawnie współpracują przeciw pacjentom. Odmawia się informacji medycznych i terroryzuje się ludzi na różne sposoby. Minister Zdrowia Konstanty Radziwiłł, co prawda przyznał, że wszczyna kontrolę w szpitalu w Białogardzie, ale właściwie publicznie wsparł lekarzy, którzy postanowili aplikować noworodkowi substancje, których nie życzyli sobie odpowiedzialni za dobro dziecka rodzice.

Broniąc lekarzy z Białogardu, pan Radziwiłł stwierdził, że z jego informacji wynika, że dziecko było wcześniakiem z niską masą urodzeniową i wymagało specjalnych działań ze strony personelu szpitala, których przeprowadzenia stanowczo odmówili rodzice. Zdaniem Radziwiłła reakcja personelu medycznego z oddaniem sprawy do sądu była w tym przypadku prawidłowa!!! 

 

Jak powiedział na wspomnianej wspólnej konferencji prasowej, granicą odpowiedzialności za dziecko jest jego zdaniem dobro, które lepiej są wstanie określić funkcjonariusze służby zdrowia i gdy ich zdaniem dobro dziecka jest zagrożone, należy działać z ograniczeniem praw rodzicielskich włącznie. Co przerażające, z jego wypowiedzi można było wywnioskować, że lekarze z Białogardu postępowali zgodnie z przyjętą praktyką!!

 

Pisowski minister Radziwiłł podczas dzisiejszej pokazowej konferencji prasowej często plątał się w zeznaniach. Oświadczył na przykład, że zamierza stworzyć fundusz kompensacyjny dla dzieci, które doznały ciężkich odczynów poszczepiennych i w ministerstwie pracuje się obecnie nad projektem, aby wprowadzić jakiś uproszczony system pomocy dla ofiar szczepionek. 

 

Doprawdy trudno zrozumieć sposób myślenia pana Radziwiłła. Najpierw stwierdza, że we wcześniaka z małą masą urodzeniową należy wcisnąć kontrowersyjne szczepionki i najwyraźniej nielegalną w Polsce witaminę K, a po chwili dodaje, że faktycznie występują ciężkie odczyny poszczepienne. Mimo to czyniąc z logiki panią lekkich obyczajów oświadcza, że w Białogardzie dobrze zrobiono usiłując zaszczepić noworodka!!!

 

Marszałek Senatu, Stanisław Karczewski też się nie popisał i niczym rasowy lobbysta koncernu farmaceutycznego, zapewniał, że trzeba się szczepić bo szczepionki to coś dobrego i każdy powinien zaszczepić siebie i swoje dzieci. Nie wiadomo jednak na jakich faktach to opiera skoro jego kolega chwile wcześniej mówił o ciężko uszkodzonych dzieciach. Czy odrzucanie wiedzy o występowaniu licznych powikłań to tylko braki w edukacji tego polityka i lekarza jednocześnie, czy też stoją za tym jakieś inne siły?

 

Trzeba przyznać, że obaj panowie na konferencji prasowej dokonali właściwie darmowej promocji produktów zwanych  szczepionkami na grypę, które są przecież produkowane przez zagraniczne korporacje. To tak jakby politycy zaczęli reklamować konkretną markę samochodu. Czy taka akcja promocyjna to coś zupełnie normalnego? Być może tą kuriozalną konferencją prasową powinna się w tym kontekście zainteresować agencja CBA?

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (4 votes)


Komentarze

Portret użytkownika NS69

Zanieczyszczenie środowiska..

Zanieczyszczenie środowiska...szczepionki...opryskiwanie z powietrza ( jeszcze przez nikogo z aktywistów nieudowodnione )...zatruwana żywność...ogólnie to wszystko ujmując głupkowata teoria o depopulacji...A jaki jest efekt tych niby działań depopulacyjnych...wydłużenie średniej długości życia w całym cywilizowanym świecie...Co ?.. Coś nie pasuje do teoryjek...a po jaką cholerę wszędzie próbują podnosić wiek emerytalny...bo kiedyś zanim rozpoczęto te niby akcje depopulacyjne emeryt umierał średnio po 65 roku...często bez ustalenia na co...Proponuję się przejechać po zachodnio europejskich szpitalach i zobaczyć na własne oczy z jak ciężkich chorób współczesna medycyna leczy ludzi...oczywiście z punktu widzenia a raczej siedzenia polaka świat jest zły i będzie jeszcze gorszy...Ciągle jest tak samo...na pytanie: co słychać...w większości odpowiadamy że źle...i szkoda gadać...nic nie idzie...ewentualnie że jakoś tam leci...i oczywiście każdy jest na coś chory...

Portret użytkownika rozsądny

Mimo nacisków z UE nie

Mimo nacisków z UE nie godzimy się na relokację "nachodźców", zmniejszamy wiek emerytalny ale przymusu na odejścia nie ma!!! Dlaczego dzieci i ich rodzice mają być gorsi od emerytów?! Dajmy im też swobodę wyboru - jeśli PIS coś z tym nie zrobi ( i to szybko) przegra kolejne wybory. Byłem i jestem zwolennikiem tej partii ale już od momentu podpisania przez prez. Dudę przymusu szczepienia dziewczynek na HPV coraz baczniej im się przyglądam i jak tak dalej pójdzie PIS straci głos nie tylko mój ale i mojej, bliższej i dalszej rodziny (kilkadziesiąt osób ) oraz znajomych ( następne kilkadziesiąt osób)- postaram się o to!!!

Portret użytkownika lipka

Lekarze celowo fałszowali

Lekarze celowo fałszowali badania naukowe

Największy skandal medyczny wszechczasów
Francuski lekarz, Bernard Dalbergue, były lekarz przemysłu farmaceutycznego z Merck, producenta szczepionki HPV Gardasil, w kwietniu 2014 roku, złożył poniższe oświadczenie: „Przewiduję, że Gardasil będzie największym skandalem medycznym wszystkich czasów, bo w pewnym momencie, zostanie udowodnione, że ta szczepionka, jako techniczne i naukowe osiągnięcie, nie ma absolutnie żadnego wpływu na raka szyjki macicy i że wszystkie bardzo liczne działania niepożądane, które niszczą życie, a nawet zabijają, służyć ma innemu celowi, generowaniu zysków dla producentów.”

https://onalubi.pl/badania-naukowe/leakrze-falszowali-badania-naukowe/

Portret użytkownika Akamai

Dodaj do tych szczepień umowę

Dodaj do tych szczepień umowę CETA, uprawy GMO, ustawę 1066, ustawę umożliwiającą gminom żydowskim zakup polskiej ziemi bez ograniczeń i bez konkurencji, a wszystko Ci się wyjaśni.

Stopniowe tworzenie przez Morawieckiego państwa policyjnego i wymuszanie na polskich przedsięborcach talmudyzmu biurokratycznego (większość czasu będą się kiwać nad dokumentami) przepełnia czarę goryczy. Jego kontakty z FED, MFW, Goldman Sachs, Fox News i nowojorskim rabinem nie pozostawiają mi złudzeń co do roli tejże pacynki w tworzeniu naszej nowej, orwellowskiej rzeczywistości.

Prawda jest jak poezja.

Większość ludzi nienawidzi poezji.

 

Portret użytkownika SN69ll

Czytałeś chłopie ustawę 1066.

Czytałeś chłopie ustawę 1066...to czym się ekscytuje od dłuższego czasu grono oszołomów internetowych...w rzeczywistości wygląda trochę inaczej...największą głupotą jest twierdzenie że daje ona możliwość interwencji obcym krajom na naszym terytorium...ale żeby się o tym dowiedzieć to zamiast powielać bujdy...trzeba odrobić lekcje...czytając tekst że zrozumieniem...

Portret użytkownika &

Zaraz powiedzą, że to Niemcy

Zaraz powiedzą, że to Niemcy albo Żydzi robią szczepionki dzieciom, ścigają i sądzą oraz odbierają dzieci (choć w Niemczech też czasem odbierają ale z innych lewackich powodów).

Niestety, ani jedno, ani drugie. To ten super naród tryskający intelektem i każdy, kto spowolni czy się zastanowi nad czymś, czy to co robi jest na pewno dobre, to wg. ulubionego osądu samozwańczych medyków od dupy strony - "debil". Ulubiony wyraz polskiego tałajstwa.

Portret użytkownika lipka

Tylko patrzeć jak znajdą

Tylko patrzeć jak znajdą wyjście z sytuacji by wszystkie dzieci były szczepione - po prostu rodzina nie dostanie 500+ na dziecko, które nie będzie szczepione. Myślicie, ze rodzice nie sprzedadzą swoich dzieci za 500 zł? Szczególnie na wsiach i małych miejscowościach jest takie zaufanie do tych szkodliwych specyfików i ich promotorów lekarzy, że nie będzie żadnych protestów. Jeden szpital na 10 ma prawdziwych specjalistów i lekarzy z sercem, o większości można powiedzieć - przeciętni i typowi wykonawcy 'rozkazów, są i tacy do których lepiej nie chodzić. Medycy to po środowisku prawniczym kolejna nietykalna kasta ale nie ma drugiego Ziobry co by zrobił i w tym środowisku porządek.

Strony

Skomentuj