Kościół Katolicki sam dąży do swojego zniszczenia. Papież Franciszek buduje "antykościół"

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Kościół za rządów papieża Franciszka zmienił się nie do poznania i z tego powodu przeżywa największy kryzys od stuleci. Może się to skończyć schizmą i masowym odejściem wiernych zrażonych wspieraniem lewicowych dziwactw jezuity, który w dziwnych okolicznościach wygryzł prawdziwego papieża, Benedykta XVI. Niestety wirus modernistycznych poglądów Jorge Bergoglio zaczyna zarażać kolejnych hierarchów.

Papież Franciszek postanowił chyba, że za jego pontyfikatu Kościół Katolicki zostanie zmieniony, a raczej przeorany, tak, że pozostanie tylko go zlikwidować. Jak na razie plan ten idzie mu całkie nieźle. Papieska adhortacja Amoris Laetitia wzbudziła już wielki skandal gdy kilku konserwatywnych kardynałów zwróciło się do papieża o wyjaśnienia odnośnie zgody na udzielanie sakramentu komunii rozwodnikom, co jest sprzeczne z nauką kościoła. 

 

Papież nie odpowiedział ale poprzez serię kolejnych dziwnych decyzji w dość oczywisty sposób manifestuje, że nadchodzi era modernizmu i lewicowego postępu w Kościele. Franciszek znany jest już z dziwacznych stwierdzeń, których nie powstydziłby się Jean-Claude Juncker. przewodniczący KE. Od początku swego pontyfikatu papież Franciszek był na przykład łaskaw stwierdzić, że nie będzie oceniać homoseksualizmu, sugerując, że nie uważa tego za grzech. Oświadczył też, że nie należy nawracać przedstawicieli innych religii, zwłaszcza judaizmu, co jest bezpośrednim zaprzeczeniem słów samego Jezusa Chrystusa, który nakazał apostołom, aby poszli i nauczali inne narody. Twierdził też, że ateiści pójdą do nieba i nie trzeba chodzić do kościoła, aby być zbawionym.

 

Formalny następca św. Piotra aktywnie wspiera islamizację Europy nakazując przyjmowanie wszystkich, którzy mają ochotę przyjechać na nasz kontynent. Uważa on, że ludzie przeciwni ekspansji Islamu nie są godni nazywania się chrześcijanami. Wielokrotnie domagał się też aby Europa przyjmowała miliony islamskich nielegalnych imigrantów, wręcz zachęcając ich do przyjazdu, nawet jeśli robią to aby poprawić swój byt za pomocą obiecanych im zasiłków socjalnych. Papież nie zauważa męczeństwa chrześcijan w krajach islamskich i całą empatię kieruję w stronę oprawców, a nie poszkodowanych.

Niestety coraz więcej hierarchów kościelnych zaczyna opowiadać takie same szkodliwe bzdury. Na konferencji prasowej Komisji Episkopatu Polski, jej przewodniczący, abp Stanisław Gądecki stwierdził, że troska o bezpieczeństwo polskiego społeczeństwa nie ma znaczenia i trzeba przyjmować uchodźców i ukierunkować się na pomoc innym ludziom, nawet ryzykując.

"Każdy by chciał żyć w bezpieczeństwie, tylko tyle, że nasza postawa niewiele ma wtedy wspólnego z chrześcijaństwem. Egoizm osobisty czyli troska o zachowanie własnego bezpieczeństwa, przeważa nad altruizmem, czyli nad tą postawą, która powinna jednak być ukierunkowana na pomoc innym osobom" – ocenił abp Gądecki. 

Po ostatnich wypowiedziach polskich hierarchów niewątpliwie wielu wiernych nie może uwierzyć w to co słyszy, wkrótce zapewne zaczną to powtarzać proboszcze. Jeszcze niedawno oburzenie wzbudzało gdy dziennikarka Gazety Wyborczej z uśmiechem stwierdziła, że nie jest ważna śmierć Polaków w ewentualnych islamskich zamachach, bo liczy się tylko to ilu uda się uratować. Teraz tę samą logikę prezentuje też polski Episkopat!

Taka retoryka może się bardzo nie spodobać Polakom, którzy nie zgadzają się na przymusową islamizację. I tak obecnie według badań do kościołów przychodzi regularnie rekordowo mało, bo tylko 36 proc. wiernych deklarujących przynależność do katolicyzmu, a po takich kontrowersyjnych wypowiedziach hierarchów ludzie będą mieli kolejny pretekst, żeby darować sobie uczestnictwo we mszy świętej, aby wysłuchiwać lewicowej indoktrynacji z ambony. 

Dowodów na to, że papież Franciszek buduje antykościół jest aż nadto. Sam fakt, że ma poglądy zbieżne ze znanym spekulantem i zwolennikiem końca państw narodowych, George'm Sorosem, jest bardzo wymowny. Niestety podążający za jego naukami kapłani brną w to bagno moralne tłumacząc sobie, że zmiany są potrzebne. Wygląda na to, że nowy Antykościół Katolicki antypapieża Franciszka będzie dopuszczał antykoncepcję, eutanazję i aborcję, wpisując się w plan depopulacji ludzkości prowadzony od dekad z różnym skutkiem. Dowodem na to jest ostatni skandal z odznaczeniem przez papieża proaborcyjnej aktywistki z Holandii.

 

Watykan potwierdził oficjalnie, że kilka dni temu, holenderska działaczka na rzecz liberalizacji aborcji, Lilianne Ploumen, otrzymała najwyższe watykańskie odznaczenie dostępne dla świeckich, order św. Grzegorza Wielkiego.  Ciekawe jakie to szczególne zasługi dla kościoła reprezentuje sobą pani Ploumen, bo właśnie za coś takiego dostaje się to odznaczenie.

Wyjaśnienie Stolicy Apostolskiej dla tego skandalu jest zupełnie kuriozalne. Uznano, że to "dyplomatyczny zwyczaj" wymiany odznaczeniami między delegacjami. Fakt, że ta pani wspiera aborcję i promocję homoseksualizmu w antykościele Franciszka nie ma najwyraźniej żadnego znaczenia.

 

Niestety wygląda na to, że Kościół Katolicki znalazł się w gigantycznym kryzysie, bo o ile odrzucenie tradycji po Soborze Watykańskim II jakoś jeszcze przełknięto, to obecny szalony modernizm zbliżający naukę kościoła do ideologii marksizmu kulturowego, może być już przesadą. Tym samym chrześcijaństwo samo się zaoruje i jeszcze asystuje w przejęciu Europy przez Islam, chyba w imię utopijnego ekumenizmu, który z pewnością będzie gwoździem do trumny dla Katolicyzmu na tym kontynencie.

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (4 votes)




Komentarze

Portret użytkownika inzynier magister

"Sytuacja jest kuriozalna, bo

"Sytuacja jest kuriozalna, bo Jezusowa cywilizacja chrześcijańska jest tą najwznioślejszą, tą najwyższą i co najważniejsze, tą prawdziwie anielską, i to ona powinna asymilować ludy dzikie, nieokiełzane, wierzące w boga nieznanego, jakim jest według badań Allah ! Przecież początkowo słowo Allah było wykorzystywane przez pogańskich Arabów do określania boga Księżyca – Sina, wywodzącego się od sumeryjskiego boga księżyca Nanny. Pomimo że jest tradycyjnie kojarzone z islamem, słowo Allah nie jest specyficzne dla tej religii. Tak czy inaczej, to chrześcijaństwo ma odpowiedni duchowy powab (siłę), by przemieniać, dobrowolnie asymilować i zaszczepiać (a nie wszczepiać) wiarę w Boga YHWH i Jego Syna Chrystusa. Niestety elity tego nie chcą, widać że działają wręcz odwrotnie, walcząc z chrześcijaństwem, z prawdziwą kulturą i z prawdą"

http://popotopie.blogspot.com/2016/08/armia-ciemnosci-iluminackiego.html

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Prawdaoj

Dlatego mojej drodze To co

Dlatego to co się dzieje w kościele katolickim jest niedopuszczalne! Apostołowie wysłani przez Jezusa Chrystusa na świat aby głosic Słowo Boże, uczyli wszystkich o Bogu i Jego planie zbawienia człowiekaa, a tak że o Jego bliskim przyjściu Jezusa Chrystusa na ziemię i końcu tego świata, tego złego systemu. Trzeba także zwrócić uwagę, że sam Jezus Chrystus w czasie swojego przebywania na ziemi musiał uciec z kościoła, z synagogi dlatego, że zarządzali tam kapłani ludzie, którzy nie mieli nic wspólnego z Bogiem, a nawet w końcu go zabili i ukrzyżowali, to samo czeka nas wszystkich Dzisiaj. Apostołowie Jezusa Chrystusa głosząc Słowo Boże uczyli ludzi aby zakładali zbory gdzie ludzie będą mogli się zbierać, modlić i rozważać słowo Boże, czytać Pismo Święte. Dlatego Dobrze jest dzisiaj znaleźć sobie dobry kościół zbór, który opiera się na naukach Jezusa Chrystusa i na Biblii i przystąpić do niego niż trwać w fałszu Jaki dzisiaj przekazuje nam kościół katolicki. Obowiązkiem każdego chrześcijanina jest badanie pism świętych czyli Biblii po to żeby nie dać  się okłamywać fałszywym kapłanom, bo dzięki temu poznamy wolę Bożą i czego pragnie Bóg od ludzi i Jakie jest jego przesłanie do ludzi.

www.wielkiboj.pl

Portret użytkownika n..

Gdy katolikom brakuje

Gdy katolikom brakuje argumentów to straszą piekłem, ale czy ekumenizm jest zły czy dobry? Czy ten pomysł podoba się Bogu czy nie? Czy pokolenie gimbazy wogóle kojarzy o co w tym biega?
Oto wyjaśnienie tematu, wybaczcie, musi być długie:

24 stycznia 2002 roku w Asyżu, reprezentanci różnych religii z całego świata zebrali się, by wspólnie zanosić modlitwy o pokój któremu zagraża terroryzm, nietolerancja i niesprawiedliwość!
Spotkanie to papież zapowiedział jakieś dwa miesiące po "zawaleniu się" słynnych bliźniaczych wieżowców w Nowym Jorku. Wielu przywódców religijnych z entuzjazmem przyjęło zaproszenie Watykanu!

Wcześniej już dwukrotnie — w roku 1986 i 1993 — z inicjatywy papieża zorganizowano w tym samym włoskim mieście dzień modlitwy o pokój. Zjazd w 2002 roku obserwowało ponad tysiąc dziennikarzy z wielu krajów. W modlitwach brali udział przedstawiciele najróżniejszych religii: chrześcijaństwa (między innymi katolicy, luteranie, anglikanie, prawosławni, metodyści, baptyści, zielonoświątkowcy, mennonici i kwakrzy), a także islamu, hinduizmu, konfucjanizmu, sikhizmu, dżinizmu, ruchu tenri-kyo, buddyzmu, judaizmu, tradycyjnych religii afrykańskich, sintoizmu oraz zaratusztrianizmu. Przybyli też delegaci innych religii oraz reprezentant Światowej Rady Kościołów.

Rano, o godzinie 8.40, z niewielkiej watykańskiej stacji wyruszył „pociąg pokoju”. Przejazd siedmiu komfortowych wagonów eskortowały dwa helikoptery. Po dwugodzinnej podróży papież wraz z innymi przywódcami religijnymi dotarł do Asyżu. Przedsięwzięto szczególne środki bezpieczeństwa — na straży stało przeszło tysiąc policjantów.

Wszyscy uczestnicy zjazdu zebrali się w ogromnym namiocie, który rozbito na wielowiekowym placu tego miasta. Wewnątrz, na czerwonym podwyższeniu w kształcie litery V, razem zasiedli delegaci; papież zajął miejsce pośrodku. Niedaleko znajdowało się drzewo oliwne — symbol pokoju. Naprzeciwko podium wyznaczono miejsca dla 2000 starannie wybranych gości. Pierwszy rząd zarezerwowano dla najwyższych urzędników włoskich. Pomiędzy kolejnymi przemowami okazałe chóry wykonywały uroczyste hymny opiewające pokój. W innych częściach miasta tysiące ludzi, zwłaszcza młodych, nosiło transparenty z hasłami antywojennymi w kilku językach i śpiewało pieśni o pokoju. Wielu trzymało w rękach gałązki oliwne.

Papież zasiadł i powitał przybyłych reprezentantów najrozmaitszych wyznań. Następnie wszyscy razem zaintonowali po łacinie hymn oparty na proroctwie z Księgi Izajasza 2:4, w którym zapowiedziano nastanie czasu, gdy „naród nie podniesie miecza przeciw narodowi”. Później 12 delegatów ubranych w szaty liturgiczne złożyło uroczyste oświadczenia na rzecz pokoju. Oto niektóre z nich:

„W tej historycznej chwili ludzkość powinna zobaczyć gesty pokoju i usłyszeć słowa nadziei” (kardynał François Xavier Nguyên Van Thuân).

Bóg „nie jest Bogiem wojny i konfliktów, lecz Bogiem pokoju” (patriarcha ekumeniczny Konstantynopola Bartłomiej I).

„Różnice religijne nie powinny prowadzić do ignorowania ani, co gorsza, nienawidzenia tych, którzy są inni” (dr Setri Nyomi, Światowy Alians Kościołów Reformowanych).

„Sprawiedliwość i miłość braterska to dwa nieodzowne filary prawdziwego pokoju wśród ludzi” (wódz Amadou Gasseto, reprezentant tradycyjnych religii afrykańskich).

„Tylko pokój jest święty, nigdy wojna!” (Andrea Riccardi, Kościół katolicki).

Niektórzy delegaci przyznali, że religia jest w ogromnej mierze odpowiedzialna za szerzenie nietolerancji i podżeganie do wojen!
Wysłannik Światowej Federacji Luterańskiej oznajmił, że świat jest „nękany okrucieństwem nienawiści podsycanej przez religijny fundamentalizm”!
 Przedstawiciel judaizmu powiedział: „Religie przyczyniły się do rozpętania mnóstwa straszliwych i krwawych wojen”!
A reprezentantka hinduizmu oświadczyła: „W dziejach człowieka co jakiś czas pojawiają się samozwańczy zbawiciele, którzy religię wykorzystują do zdobycia władzy i tworzenia podziałów”!
Wszyscy ostro potępili terroryzm i wojnę. Następnie rozeszli się do oddzielnych pomieszczeń, by zanosić modlitwy o pokój!

Wyznawcy chrześcijaństwa modlili się wspólnie w kościele dolnym Bazyliki św. Franciszka, nieopodal grobu tego świętego. Najpierw papież wraz z trzema innymi delegatami zwrócił się oczywiście do "Trójcy"...
 Modlitwy przeplatane były hymnami oraz wezwaniami do pokoju, a także odczytywaniem fragmentów Pisma Świętego dotyczących tego tematu. W jednej z modlitw znalazła się prośba o „niepodzielną wiarę”. Na zakończenie uroczystości uczestnicy odśpiewali po łacinie modlitwę „Ojcze Nasz”, opartą na 6 rozdziale Ewangelii według Mateusza, wersetach od 9 do 13.

W tym samym czasie prośby o pokój zanosili też reprezentanci innych religii zgromadzeni w różnych miejscach, każdy do swojego, "własnego boga"!
W sali zwróconej ku Mekce muzułmanie, klęcząc na matach, wołali do Allaha! Zaratusztrianie, którzy modlili się w pobliżu wyznawców dżinizmu i konfucjanizmu, rozpalili "święty ogień"! Delegaci religii afrykańskich zwracali się do "duchów przodków"!
 Hinduiści modlili się do wszystkich swoich bóstw, a każdy zanosił błagania zgodnie z własnym rytem!

Na zakończenie ceremonii delegaci zebrali się ponownie pod namiotem. Zakonnicy uroczyście wręczyli im płonące lampki — symbol pokoju!
 Była to efektowna scena...
 Następnie wybrani członkowie reprezentacji odczytali zobowiązanie do wspólnego działania na rzecz pokoju, przy czym każdy z nich składał osobną deklarację!

„Aby budować pokój, trzeba kochać bliźniego”! (patriarcha ekumeniczny Konstantynopola Bartłomiej I)

„Przemoc i terroryzm są sprzeczne z autentycznym duchem religijnym”! (dr Konrad Raiser, przedstawiciel Światowej Rady Kościołów)

„Zobowiązujemy się wychowywać ludzi we wzajemnym szacunku i uznaniu”!(Bhai Sahibji Mohinder Singh, przedstawiciel sikhów)

„Pokój bez sprawiedliwości nie jest prawdziwym pokojem”! (Trimithus Vasilios, biskup prawosławny)

W podsumowaniu papież powiedział: "Nigdy więcej nienawiści! Nigdy więcej wojny! Nigdy więcej terroryzmu! Niech Bogowie obdarzą Ziemię sprawiedliwością i pokojem, przebaczeniem i życiem, miłością!”

Na koniec wszyscy obejmowali się na znak pokoju!
Dobrze przygotowanym, sugestywnym wypowiedziom towarzyszył pompatyczny ceremoniał, ale po latach dobrze widać, że te słowa pozostały całkiem puste, bez pokrycia w czynach!
Cóż z tego, że wówczas media wyrażały się "z uznaniem" o inicjatywie papieża?
Od 2002 roku w tym przeklętym świecie wybuchły kolejne, okrutne wojny, ostatnio nawet zagłada jądrowa jest całkiem realna w planach szaleńców, wokół okrutne cierpienia i śmierć, a terroryzm zawitał nawet do naszej spokojnej Europy!

Świadkowie Jehowy nie brali wogóle udziału w tej dziwnej szopce, i nie przejawiali obłudnego entuzjazmu, odnieśli się sceptycznie, ponieważ jak już wspomniałem, wojny toczone w imię religii nieustannie zbierały i zbierają krwawe żniwo, a nienawiść na tle religijnym doprowadziła przecież do okrutnych aktów ludobójstwa np. w Ugandzie, w krajach byłej Jugosławii, w Indonezji, Pakistanie, Irlandii Północnej, na Bliskim Wschodzie, itd...

Ale nie tylko ŚJ dostrzegali tę obłudę, we włoskiej gazecie La Repubblica wspomniano o wielu krytykach, którzy uznali całe to wydarzenie za „zwykłe widowisko”! Przytoczono wypowiedź ówczesnego członka Parlamentu Europejskiego, który oznajmił, że w celu propagowania pokoju ludzie religijni powinni „wprowadzać Ewangelię w czyn”, czyli „kochać swych nieprzyjaciół i nadstawiać drugi policzek”. A jego zdaniem „nikt tak nie postępuje”!

Przewodniczący wspólnot żydowskich we Włoszech podsumował, że „dobrze byłoby zobaczyć, co się teraz stanie, czy za słowami pójdą konkretne czyny i prawdziwa przemiana”. Reprezentantka buddystów w tym kraju wyraziła się podobnie. Oświadczyła, że trzeba „dopilnować, by nawoływania o pokój nie pozostały tylko pobożnymi życzeniami”. Dziennikarz z włoskiego czasopisma L’Espresso zasugerował, że dla obecnych w Asyżu religii chrześcijańskich spotkanie to miało też inny cel. Nazwał je „koalicją przeciwko niechęci wobec religii, brakowi dyscypliny i niedowiarstwu”, a także próbą walki z „intensywnym procesem laicyzacji”, który dotyka Europę pomimo jej „chrześcijańskich korzeni”!

Do najostrzejszych krytyków należeli konserwatyści katoliccy, którzy obawiają się rozwodnienia doktryn Kościoła!
  Oczywiście władze kościelne poczyniły starania, by unikać wrażenia, jakoby doszło do przemieszania się religii!
 Na zarzuty takie odpowiedział nawet papież JPII.

Czego mogą dokonać zorganizowane religie, aby zaprowadzić pokój? Dla niektórych pytanie to zakrawa na ironię, gdyż zdają się one bardziej przyczyniać do wojen, niż im zapobiegać!
 Historycy nieraz opisywali, jak w rękach władców religie stawały się narzędziem do wszczynania wojen. Nasuwa się jednak pytanie: Dlaczego one same na to pozwalały?

Chrześcijaństwo zna zasady biblijne, dzięki którym mogłoby uniknąć wikłania się w wojny. Jezus oznajmił, że jego naśladowcy nie mają być „częścią świata” (Jana 15:19; 17:16). Gdyby kościoły chrześcijaństwa żyły zgodnie z tymi słowami, nie wdawałyby się w układy z władcami politycznymi, nie pochwalałyby wojen ani nie błogosławiły armii i działań militarnych!

Aby dotrzymać pięknych zobowiązań powziętych w Asyżu, przywódcy religijni musieliby stronić od polityki!
 Musieliby też uczyć swoich wiernych, jak żyć w pokoju!
Niestety, zdaniem historyków mnóstwo osób siejących na świecie największy zamęt to zwłaszcza ludzie "reprezentujący" Boga (przynajmniej tak twierdzą).
Wkrótce po 11 września na ścianie budynku w Waszyngtonie ktoś napisał dające do myślenia zdanie: ‚Boże, strzeż nas od tych, którzy w Ciebie wierzą’, ponieważ okazało się, że tylko "wierzący" wiedzieli, by nie przychodzić do pracy...

Pomimo wzniosłości ceremonii w Asyżu szereg istotnych kwestii pozostaje bez odpowiedzi. Ale chyba najważniejsze, a zarazem najtrudniejsze pytanie nurtujące pobożnych ludzi brzmi: Dlaczego do tej pory Bóg najwyraźniej nie odpowiedział na modlitwy o pokój zanoszone przez przywódców religijnych z całego świata?

Myślę, że dla żywego, prawdziwego Boga, Stwórcy Jehowy, który wyraźnie oświadczył, że tylko On wysłuchuje modlitw, że On jest JEDEN i nie ma nikogo innego (stanowczo potwierdził ten fakt Jego Syn Jezus Chrystus), ten cały spektakl był bardzo odrażający, a wypowiedziane wówczas słowa papieża JPII, bardzo dobrego znawcy Biblii: "niech teraz BOGOWIE wysłuchają naszych modlitw" były bardziej nieprzyjemne jak woń gazów, z odbytów delegatów...

Portret użytkownika Marion74

Kto się miesza do polityki i

Kto się miesza do polityki i manipuluje uczuciami religijnymi z pewnością nie cieszy się uznaniem Boga. Ale choć przywódcy religijni są obłudni nie znaczy to, że Bóg nie wzsłuchuje w ogóle modlitw członków danych religii chrześcijańskich. Nie tak widzi Bóg jak widzi człowiek. On czyta w sercach ludzkich. Zawsze widzimy zło u innych. A co z moją religią? Czy dla mnie jest ważne Słowo Boże czy ślepe posłuszeństwo liderom religijnym?

Niech każdy sam sobie na to odpowie.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

NO i zbliża się dzień

NO i zbliża się dzień spełnienia modlitw do Wielkiego Kłamcy, które były i są paliwem dla kreacji zła na świecie... A idioci sie modlą, nie domyślając się nawet, że ściągają na świat ludzi Zagładę i ogien osuszenia z chrztu szatańskiego...

Portret użytkownika Biały

Papieżem wybranym z pomocą

Papieżem wybranym z pomocą Ducha Świętego jest Benedykt XVI. Kto ma rozum Imię Biskupa w Bieli odczyta:

BERGOGLIO w kodzie ASCII: 66 = B 69 = E 82 = R 71 = G 79 = O 71 = G 76 = L 73 = I 79 = O 66+69+82+71+79+71+76+73+79 = 666

A Arona proszę o zaprzestanie bluźnierstw przeciw Ewangeli z całym szacunkiem do jego odprowadzania zmarłych i budowania NWO na innych niż Chrześcijańskie wartościach, choć w słowach podobnych.

 

Portret użytkownika yamn

a kto pamięta, kto wybiera

a kto pamięta, kto wybiera papierza? czy nie aby kardynałki pod wodzą ducha ściętego? kim jesteście, zeby osądzać książąt kościoła, oraz boga samego, w trójcy jedynego, duchem świętym zwanego? w dupach wam się poprzewracało. na kolana i do pokuty. i dzięki za dowcip o lewicowych jezuitach, ubawiłem się po pachy

Portret użytkownika Dawid56

Kościół katolicki nie jest

Kościół katolicki nie jest jedynym kościołem jedynym prawdziwym tak jak Katolicyzm jest jedną z religii natomiast nie ma monopolu na prawdę.Aby zrozumieć np Lutra jego niechęć do sprzedazy odpustów trzeba wiedzieć, że dogmat o czyśccu został ustanowiony w XV wieku tuż przed wystapieniem Lutra. Papież Franciszek robi bardzo wiele dla jedności kościoła.Zamknięty Kosćiół w którym nie ma miejsca na komunię ludzi rozwiedzionych moim zdaniem nie może przetrwać.Co do idei Czyśća zarówno w Prawosławiu jak i Protestantyzmie nie ma tego pojęcia.

Warto wiedzieć też o stosunku do Kobiet św Pawła.Paweł twierdził, że kobiety nie są godne bez nakrycia głowy słuchać Słowa Bożego.

http://www.nonpossumus.pl/ps/1_Kor/11.php

Strony

Skomentuj