Kolejny przypadek dezercji żołnierza Korei Północnej do Korei Południowej

Kategorie: 

Źródło: USAF

Północnokoreański żołnierz zdezerterował do Korei Południowej, przepływając przy tym wpław graniczną rzekę Han. Jest to już druga ucieczka w tym tygodniu.

 

Przedstawiciele południowokoreańskiego sztabu ogłosili, że mężczyzna przepłynął granicę w korycie bardzo wąskiej, rwącej rzeki. Miał przymocowane do ramion pianki, które pozwoliły mu utrzymać się na powierzchni w trakcie tego wyczynu.

 

Kilka dni wcześniej inny żołnierz Korei Północnej przeszedł przez dobrze chroniony odcinek granicy, która oddziela oba państwa. Sytuacja jest o tyle interesująca, że od wielu lat takie incydenty zdarzały się maksymalnie raz do roku.

 

Najnowszy dezerter został dostrzeżony w Gimpo, na zachód od Seulu. Krzyczał: „Nie zabijajcie mnie, jestem dezerterem,” do południowokoreańskiego żołnierza, który zauważył go jako pierwszy. Jest on młodym chłopakiem w wieku około dwudziestu lat. Żołnierza KRLD czeka teraz przesłuchanie przez przedstawicieli wywiadu wojskowego.

 

Seul udostępnił dane, według których od zakończenia Wojny Koreańskiej z KRLD w granice Korei Południowej zbiegło łącznie ponad 30 000 osób.

 

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika Wiesław

No on zobaczy.

No on zobaczy.

Reszta w jego kraju dalej będzie wcinać korę z drzew i bić pokłony przy pomnikach.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Może i biją pokłony pomnikom,

Może i biją pokłony pomnikom, ale kory nie jedzą. Kto pracuje, ten lepeiej żyje jak w K Płd. Opieka lekarska - nasza jest daaaaleko w tyle za ichnią. Gówno wiesz, bo wiedze o KRD masz wyłącznie z żydowskich mediów i instytucji propagandy... A Kim trzyma w szachu największe mocarstwo świata. Mówią fakty a nie papka dla idiotów

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

Skomentuj