Filozofia prawdy i kłamstwa; część V - "Al Takiya – muzułmańska filozofia kłamstwa"

Kategorie: 

http://prawica.net/sites/default/files/u380/evil_koran.jpg
Osobom, które nie interesują się islamem oraz prawdziwą, ciemną naturą muzułmanów łatwiej jest wmówić że teoretycznie „kłamstwo w islamie jest zabronione” i muzułmanie powinni zawsze mówić prawdę. W swoim rozdziale na temat koranicznej filozofii kłamstwa pokażę, że islam nie tylko nie ma nic wspólnego z „religią pokoju” ale jest także zbudowany na kłamstwie i że kłamstwo i podstęp są nieodłącznymi komponentami islamu.

 

Udowodnię także, że te osoby, które przeszły na islam są symbolem naiwności i że nawet sam Jezus dał nam do zrozumienia, że przyjdzie po nim Mahomet który będzie fałszywym prorokiem:
„I rzekł Pan do mnie: Prorocy ci głoszą kłamstwo w moje imię. Nie posłałem ich, nie dawałem poleceń ani nie przemówiłem do nich. Kłamliwe widzenia, zmyślone przepowiednie, urojenia swych serc – oto co wam przepowiadają” - Jeremiasz 4:14

W koranie istnieją dwa rodzaje kłamstwa, o nazwie takiya oraz jego szyicka wersja kitman. Każdy z rodzajów koranicznego kłamstwa polega na kłamaniu w celu pokonania „innowierców” i ich osłabienia lub chociaż zdobycia ich zaufania w celu umocnienia islamu nad innymi religiami. Celem al - takiya jest więc ostateczne zwycięstwo islamu i nie ma tu znaczenia czy ceną za koraniczne kłamstwa jest czyjaś smierć. Ważne jest tylko to aby muzułmanin traktował „wrogów islamu” jako podludzi, których należy okłamywać dla ostatecznego zwycięstwa ich religii.

 

W bardzo ogólnym założeniu filozofia al-takiya polega na przesłaniu: „Nauczmy się uśmiechać do tych, których w sercach nienawidzimy”.

 

Oznacza to, że muzułmanin może jeść wieprzowinę i może pić alkohol. Muzułmanin może wyprzeć się swojego proroka i może wyprzeć się nawet Allaha. Muzułmanin może też otwarcie krytykować islam i malować karykatury Mahometa i za wszystkie te rzeczy pójdzie on do raju, choć pod jednym jedynym warunkiem. Otóż wszystkie powyższe rzeczy muzułmanin może robić tylko wtedy gdy będą one miały na celu wzmocnienie lub zwycięstwo islamu, zemstę na innowiercach i przez to ich osłabienie oraz czerpanie zysków z działania na pozór niezgodnego z islamem.

 

Nawet sam Koran ma wiele wersetów na temat, że „nie ma większego oszusta niż Allah” choć w Koranie jest on często nazywany makr:
„Ale oni (Żydzi) byli zwodniczy, i my też byliśmy zwodniczy dlatego że Allah jest najlepszym z oszustów”. (Wamakaroo wamakara Allahu waAllahu khayru al-makireena) - Koran 3:54

 

"Czy oni są bezpieczni przed oszustwem Allaha (makra Allahi)? Nikt nie jest bezpieczny przed oszustwem Allaha (makra Allahi) oprócz tych którzy przepadli w piekle." S. 7:99 (Ten cytat powiniem być moim zdaniem przestrogą dla muzułmanów gdyż oznacza on że "dobry muzułmanin" po śmierci zostanie oszukany przez "największego z oszustów" i trafi do piekła).

 

"Oni zamyślili podstęp i my zamyśliliśmy podstęp, lecz oni nawet go nie przeczuwalli" S. 27:50

 

“Muzułmanie nie powinni mieć przyjaciół spoza wiary, chyba że dla własnej ochrony. Są chwile gdy muzułmanie mogą się wydawać przyjacielscy w stosunku do innowierców ale nie powinni tak na prawdę czuć”. (Koran 3 : 28)

Dobrym przykładem al-takiya jest gdy muzułmanie przyjeżdżają masowo do krajów nie-muzułmańskich i tak długo jak nie ma ich wielu udają przyjaciół rodowitej społeczności i nawet krytykują islam lecz gdy jest ich więcej pokazują swoje prawdziwe twarze, pokazują że celem ich było zdobycie zaufania naiwnych Europejczyków, po to aby uderzyć w nich z całą siłą gdy będzie ich więcej. Częstym przykładem jest kontakt muzułmanina z chrześcijankami. Muzułmanin zrobi absolutnie wszystko aby oderwać się dla niej od świata islamu oraz wmówić jej i jej rodzinie, że chcę się w pełni zasymilować do kultury europejskiej. Jednak po ślubie kobieta musi założyć chustę na głowę, jest szykanowana aby przejść na islam a jej zadaniem jest rodzić jak najwięcej dzieci – już muzułmanów i jednocześnie nowych bojowników o islam. Wówczas, według nauk Koranu oraz według zapewnień Koranu, że nie ma większego oszusta od Allaha taki muzułmanin jest bohaterem gdyż osłabił innowierców poprzez zabranie im kobiety i spłodzenie z nią muzułmanów. W takiej sytuacji jego wcześniejsze wyrzekanie się islamu jest al – takiya czyli jest jego religijnym oszustwem za które według Koranu należy mu się łaska Allaha.

Koran – (8:30), (10:21), (2:225), (16:106).

 

Al – takiya jest także używana przez muzułmanów w działalności terrorystycznej i to na tak bardzo szeroką skalę, że czasem bomby mają siłę równą kłamstwu. Na przykład Islamskie Stowarzyszenie Ameryki Północnej (ISNA) wiele razy zapewniało, że nie ma nic wspólnego z Bractwem Muzułmańskim i że nie ma nic wspólnego z terroryzmem lub jakąkolwiek przestępczą działalnością. Jednak śledztwo pokazało, że Islamskie Stowarzyszenie Ameryki Północnej zostało założone przez Bractwo Muzułmańskie i pomagało finansowo Hamasowi a 9 z jego głównych członków zarzucono terroryzm. Przykład ten, mimo że jeden z wielu, bardzo dobrze obrazuje że koraniczna filozofia al – takiya nie tylko zezwala ale także namawia do masowych morderstw innowierców i według nauk islamu za działalność terrorystyczną muzułmanie „idą do raju”. (W tym momemcie warto jeszcze raz przypomnieć muzułmanom powyższy werset z Koranu, 7:99).

 

Prawdziwym mistrzem al – takiya był urodzony w Jemenie posiadacz amerykańskiego paszportu o imieniu Anwar al-Awlaki, który był zapraszany do amerykańskiej telewizji i w obecności amerykańskich polityków wiele razy mówił o pokojowym charakterze islamu. Jednak okazało się, że muzułmański kleryk Anwar Al-Awlaki była zamieszany w planowanie ataków terrorystycznych. Wymieniając tylko niektóre z nich, była to: masakra w Fort Hood w Teksasie podczas której zginęło 13 osób a 30 zostało rannych. Mistrz al – takiya Anwar Al-Awlaki planował także wysadzenie w powietrze samolotu pasażerskiego lecącego do Dedtroit. Dla muzułmanów ten terrorysta i wielu innych próbujących wysadzić samoloty, autobusy czy centra handlowe był oczywiście bohaterem, dlatego że jak to ujmuje Koran: „zabić i być zabitym za sprawę Allaha”.

 

Sam Jihad także opiera się na filozofii al – takiya i zbliża się on do nas małymi krokami. Warto wspomnieć, że Jihad to nie tylko wybuchy i ataki terrorystyczne, jak to lubi nam pokazywać w swoich filmach Syjonwood ale także codzienne stosunki międzyrasowe i międzykulturowe z nie-muzułmanami aby poprzez odciągnięcie nas od naszej własnej kultury oraz zakładanie z nami rodzin mogli w ten sposób „walczyć za sprawę Allaha”. Oznacza to więc, że przyjmowanie muzułmanów do Europy jest jak wpuszczanie Trojańskiej Świni do zachodniej cywlizacji.

 

Rzetelność podróżnika: „Mówienie jest narzędziem do osiągania celów. Jeśli osiągnięcie celu jest możliwe dzięki mówieniu zarówno prawdy jak i kłamstwa, nie zaleca się kłamania, ponieważ nie ma takiej potrzeby. Jeśli cel można osiągnąć tylko poprzez kłamstwo, a nie mówienie prawdy, to kłamstwo jest dopuszczalne, jeśli cel jest dopuszczalny” - (748, 8:2) (Ahmad ibn Naqib al-Misri)

 

Muzułmanie kłamią bez zastanowienia, bez zmróżenia oka i bez żalu. Kłamstwo jest dla nich sposobem na życie. Kłamstwo definiuje ich jako muzułmanów dlatego że muzułmanie są dziećmi kłamstwa i wszystkie nauki które od nich pochodzą są fałszywe i oparte na podwójnych standardach. Tam gdzie dwóch muzułmanów tam są trzy kłamstwa, tam gdzie islam tam też podstęp prowadzący do zguby wszystkich łącznie z muzułmanami. Koran mówi jasno, że „nie ma większego oszusta od Allaha”oraz pokazuje proroka islamu w ten sam sposób. Dziś spośród wszystkich muzułmanów największymi kłamcami są Arabowie a wersety Koranu dają jasno do zrozumienia, że oszukiwanie jest nieodłączną częścią islamu. Każdy podstęp, każda zbrodnia, każdy gwałt i każdy akt terroryzmu ma swoje usprawiedliwienie w Koranie gdyż każdy z muzułmanów jest „żołnierzem Allaha”.

 

Tak samo jak w Biblii, w Koranie także są przypowieści. Są to historie z życia Mahometa oraz przesłania filozoficzne będące instrukcją życia dla muzułmanów. Niestety niektóre z koranicznych przypowieści są nie tylko oparte na kłamstwie ale też uczą jak kłamać oraz gloryfikują kłamstwo:

 

Mahomet podpisał fałszywą, 10-letnią umowę z mieszkańcami Mekki, która gwarantowała mu dostęp do miasta podczas gdy on w tajemnicy przygotowywał swoje wojsko do zbrojnego ataku na Mekkę. Dwa lata później Mahomet napadł na mieszkańców Mekki, przejął ich miasto, wymordował ludzi, kobiety sprzedał jako niewolnice i gwałcił je a niektóre kobiety oddał swoim żołnierzom jako dar od Allaha. Umowa ta, bardzo ważna przy kształtowaniu się islamu nosiła nazwę Traktat Hadubiya, którą Mahomet złamał a następnie wymordował lub wyrzucił wszystkich z Mekki, poza kobietami i dziewczynami, których używał jako seksualne niewolnice. Na pytanie dlaczego złamał umowę i postąpił w tak okrutny sposób Mahomet odparł, że dostał takie prawo od Allaha, co jest oczywistym przykładem podwójnego standardu.

 

Na traktacie Hadubiya widniały imiona przywódców Mekki oraz „wysłannika Boga Mahometa” co dla ludzi Mekki w tamtym czasie było obrazą i było nie do przyjęcia. Historia islamu opowiada więc jasno, że jest to militarna ideologia zbudowana na oszustwie, morderstwie, gwałcie i pedofili przez bandytę o imieniu Mahomet, który nazwał się prorokiem. Dziś teolodzy muzułmańscy próbują wmówić muzułmanom, że to ludzie Mekki złamali traktat jako pierwsi ale jest to tylko kolejne kłamstwo.

 

W taki oto sposób Mekka stała się stolicą islamu. (Bukhari 60:10, Bukhari 50:891)

 

Do dziś ta sama forma militarnej dominacji islamu nie zmieniła się wcale. Najpierw jest al – takiya a potem masowe zbrodnie. Najlepszym przykładem tej taktyki jest gdy najpierw przywódcy arabscy rozmawiają z Amerykanami o pokoju a potem wracają do siebie i w języku arabskim wygłaszają jadowite przemówienia o tym aby zniszczyć Amerykę i Izrael. Robił tak Saddam Hussein i Yassir Arafat a każdy z nich uczył się od Mahometa.
„Jeśli składam przyżeczenie, że coś zrobię a potem znajduję lepsze wyjście niż to pierwsze, wówczas robię to co jest lepsze i dokonuję przebłagania za moją przysięgę” - Abu Bakr, jeden z dowódców wojskowych Mahometa (Bukhari 78:618)

Oraz:

 

Usayr ibn Zarim organizował armię przeciwko muzułmanom dlatego że Mohamet wypowiedział mu wcześniej wojnę. Jednak „prorok islamu” wysłał swoich emisariuszy do Zarima aby ten spotkał się z nim w odosobnionym miejscu i omówił nawiązanie pokoju. Kłamstwo Mahometa było ewidentne dlatego że gdy Sarim przyszedł omówić pokój on oraz jego 30 towarzyszy zostało brutalnie zamordowanych na rozkaz Mahometa. Wszyscy oni dostali wcześniej gwarancję nietykalności od „proroka islamu” i przyszli na spotkanie bez broni.

 

Usayr ibn Zarim był ocalałym przywódcą ludzi Banu Nadir, który cudem uszedł z życiem gdy był wurzucony przez muzułmanów z Medyny.

 

W taki oto sposób Medyna stała się muzułmańska. (Bukhari 78 : 618)

 

Wygląda na to, że al – takiya, czyli oszustwo, prowadzące nawet do masowych mordów w imię islamu było stosowane tylko do wrogów militarnych? Co jeśli zostaje zabity bezbronny poeta? Ka'b bin al-Ashraf był poetą zamordowanym na polecenie Mahometa. Mężczyźni, którzy zgłosili się na ochotnika do zamordowania Ka'ba udawali że zwrócili się przeciwko Mahometowi. Gdy za pomocą podstępu wyprowadzili Ka'b bin al-Ashrafa z jego twierdzy wówczas został on zmasakrowany na rozkaz Mahometa. (Bukhari 50 : 369)
„Prorok powiedział: „Wojna jest oszustwem”.” (Bukhari 52:269)

Niech ten artykuł będzie przestrogą dla nie-muzułmanów, że doktryna kłamstwa w świecie islamu się nie zmienia i że słowo muzułmanina dane nie-muzułmanowi nie ma dla niego żadnego znaczenia. Muzułmanin może nawet przejść na chrześcijaństwo, ożenić się z chrześcijanką i żyć jak katolik lecz wcześniej czy później, gdy muzułmanie stają się większością na okupowanym terenie on zawsze będzie muzułmaninem a jego chrześcijańska żona tylko bezwartościową prostytutką. Nie ma znaczenia czy jest to Mahomet, Saddam Hussein, religijny przywódca Iranu czy sprzedawca kebabów. Tam gdzie w grę wchodzi islam oraz ich perwersyjne przyjemności tam zawsze będzie al – takiya.

Muzułmanie mogą znaleźć wzmiankę o Jezusie w Koranie 25 razy podczas gdy Mahomet jest wspomniany tylko 4 razy. Muzułmanie, którzy zdają sobie sprawę z kłamstw islamu czytają Koran aby znaleźć tam Jezusa oraz jego przesłanie. Koran wspomina o Jezusie, o jego urodzeniu z Maryi Dziewicy oraz jego śmierci za grzechy ludzi i zmartwychstaniu i każdy muzułmanin wierzy też w Jezusa. Potrzeba jednak czasu aby muzułmanie, jako zagubieni w wierze i wychowani na kłamstwach islamu, nazwali Jezusa synem Boga i przyznali wyższość chrześcijaństwu. Potrzeba im czasu.

 

Islam a edukacja i ekonomia

Aby lepiej zrozumieć dlaczego kłamstwo zwane islamem jest tak łatwo akceptowane i niepodważane przez muzułmanów zwróciłem uwagę na poziom piśmienności w krajach muzułmańskich biorąc pod uwagę dane zebrane przez CIA World Factbook:

  • Afganistan 28,1%,
  • Pakistan 55%,
  • Maroko 67,1%,
  • Arabia Saudyjska 86,6%,
  • Egipt 73,8%,
  • Jemen 63,9%,
  • ZEA 77,9%
  • Oman 81,4%

Oprócz tego średnia piśmiennych muzułmanów jest zawsze wyższa u mężczyzn gdyż w wielu krajach dziewczynki nie maja prawa do edukacji i edukacja jest im utrudniana. Jedyną rzeczą, którą w wielu krajach dręczonych przez islam muzułmanie mają prawo wiedzieć to Koran oraz prorok Mahomet i ich kłamstwa. Problem jednak w tym, że biorąc pod uwagę powyższe dane setki milionów muzułmanów na całym świecie nigdy nie przeczytało Koranu i nigdy go nie przeczyta gdyż nie jest w stanie. Islam więc jest symbolem ciemnoty oraz reżimu opartym na kontroli umysłów właśnie poprzez podtrzymywanie ciemnoty, tak aby całe narody muzułmanów były istotami, które nie potrafią samodzielnie myśleć.

 

Muzułmanin potrzebuje instrukcji do tego jak żyć i jeśli nie potrafi czytać to Koran zinterpretuje mu miejscowy imam. Na przykład w 192mln Pakistanie, który jest bardzo zagorzałym muzułmańskim krajem, Koranu na pewno nie czytało i nie przeczyta przynajmniej 90 mln ludzi, mimo że 98% populacji deklaruje się jako muzułmanie. Jak widzimy na tym przykładzie ciemnota związana z islamem jest używana w Pakistanie i także wielu innych krajach jako sposób na podtrzymanie władzy.

 

Jednocześnie nie chcę też generalizować gdyż na przykład Iran (86,8% piśmiennych) posiada wielu zdolnych naukowców oraz świetnych lekarzy a także dobrze wykształconych kobiet lecz rozkwit perskiej cywilizacji był największy przed czasami muzułmańskimi. Oznacza to, że Iran (który szanuję z wielu powodów) mógłby być o wiele lepszą i doskonalszą cywilizacją gdyby odrzucił islam i zainteresował się na przykład chrześcijaństwem lub gdyby chociaż przestał był Republiką Islamską i zamiast tego stał się Persją o muzułmańskim charakterze kulturowym, lecz nic ponadto.

 

Interesująca jest też opinia dr Farrukha Salema z Pakistanu, który jest autorytetem w dziedzinie polityki, ekonomii i edukacji. W opinii dr Salema spośród 1.4 mld populacji muzułmanów aż 800 mln jest niepiśmienna. W mojej opinii nie jest to wina biedy w niektórych krajach ale właśnie islamu czyli średniowiecznej ideologii nienawiści i ciemnoty, która stawia rodowitą populację muzułmańskich krajów w charakterze zakładnika wiary. Za pomocą kłamstwa i manipulacji elity w krajach muzułmańskich starają się wyhodować narody lunatycznych osłów, które zamiast za marchewką będą szły za Koranem.

 

Według badań przeprowadzonych przez Arab Development Report połowa wszystkich Arabek nie potrafi czytać i pisać, tylko 1% Arabów ma komputer osobisty i 1% używa internetu, oraz przeciętnie 1 Arab na 5 żyje za $2 dziennie. Muzułmanie stanowią około 22% światowej populacji lecz produkują tylko 5% światowego GDP nawet biorąc pod uwagę ropę. Według Banku światowego bogata w ropę Arabia Saudyjska w 2015 roku osiągnie GDP na poziomie około $649 mld czyli mniej niż na przykład mała Szwajcaria, Holandia czy Włochy, które nie mają ropy.

 

Islam jest właśnie tym powodem który buduje ścianę muzułmanom na drodze postępu i ogranicza ich w wielu dziedzinach życia. Jak łatwo jest się domyślić większość muzułmanów nie zgadza się z dr Salemem a w Pakistanie wielu nie uważa go nawet za muzułmanina.

 

Nie chcę też wychodzić z pozycji Europejskiej supremacji gdyż w Europie także można potępić wiele rzeczy a z kolei naszym europejskim al – takiya jest polityka kulturowego Marksizmu, która także cofa nas w rozwoju. Kłamstwem i ciemnotą bije więc ze wszystkich stron.

 

UWAGA ! Nie chcę być zrozumiany jako ktoś kto wymierza osobisty atak w każdego muzułmanina. Na swojej drodze, zazwyczaj poczas podróży po krajach muzułmańskich poznałem wielu dobrych, pomocnych i życzliwych muzułmanów lecz w grę nigdy nie wchodził ani islam ani Biała kobieta. Mój artykuł dotyczy jedynie ogólnej interpretacji islamu jako ideologii opartej na kłamstwie lecz w żadnym razie nie jest oceną każdego muzułmanina z osobna.

 

Nie jestem też wrogiem islamu ale obrońcą Europy, obrońcą kultury europejskiej oraz obrońcą chrześcijaństwa i bardzo przykre jest, że chrześcijanie i muzułmanie są szczuci na siebie nawzajem przez NWO. Wrogami islamu są żydzi oraz kontrolowani przez syjonistów lewicowi hipokryci, którzy z jednej strony zapraszają muzułmanów do Europy, dają im prawa ponad rodowitą populację i płacą im wysokie zasiłki a z drugiej strony napadają na kraje muzułmańskie i mordują muzułmanów w imię walki z terroryzmem, który sami prowokują.

 

Moim zdaniem Koran potrzebuje nowej interpretacji gdyż na chwilę obecną jest kłamstwem a kłamstwo to polega na tym, że zbrodniarz wojenny i brutalny recydywista uważany jest za „proroka od Boga”, podczas gdy naprawdę Mahomet był oszustem i chorym psychicznie heretykiem.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Portret użytkownika patrząc z dołu

Podróżniku... Z artykułu

Podróżniku... Z artykułu zrozumiałem jedynie tyle, że obserwując małpy nie róznisz sie niczym od człowieka zwiedzającego małpy w łódzkim zoo. Porównywanie ludzi do zwierząt zawsze kończy sie tak samo - traktowaniem ich jak zwierzęta, prowadzenia od czasu do czasu na rzeź bo przecież takie są prawa natury. Chcesz sie bawić w boga? Rozumiem że jeśli Twój pies umiałby mówić to napewno mijałby sie często z prawdą, a Ty brał byś z niego przykład. Pozdrawiam.

0
0
Portret użytkownika Rodak

Wszyscy kłamią  i oszukuja,

Wszyscy kłamią  i oszukuja, nie  tylko muzułmanie, a  głownie  elity  finansowe  i gospodarcze  światowe , europejskie , azjatyckie  i  niekjtóre  narodowe  skorumpowane  przez  tych pierwszych.

0
0
Portret użytkownika Beata__

CZEMU NIE MÓWICIE W

CZEMU NIE MÓWICIE W prost
 
CZEMU NIE MÓWICIE W prost TO ŻYDZI WYKOPUJĄ ARABÓW DO EUROPY i czekają na dokończenie III świątyni i na Mesjasza 2016r TO ŻYDZI Nami pomiatają 
 
Pan prezydent Duda chcąc niechcąc MUSI ROBIĆ TO CO śp.KACZŃSKI ZAPOCZĄTKOWAŁ zob. youtub wideo. To Żydówka Kopaczowa i całe PO i PiS większości bez udawania chcą tego samego przestrzeni zyciowej dla judeopolonii i na kolanach całuje Merkel. PRAWDA czy NIE????  POLACY MAMY OSTATNIĄ SZANSĘ przed katastrofą III wojny
wywieżć na taczkach na śmietnik albo pod tęczę ................................ raz a dobrze i skończyć błazenadĘ wyborów,  objazdów po POLSCE.
.

0
0
Portret użytkownika AMR1

Każda religia jest kłamstwem.

Każda religia jest kłamstwem. Nalezy równiez do niej chrześcijaństwo oparte na judaistycznej Biblii.
 Proszę śmiało to skomentować Szanowny Panie - pozdrawiam
 Dla wyjaśnienia podam, że ludzie w dobrej wierzenie nie są winni temu, że wierzą w kłamstwa... bo są "słodkie"

0
0
Portret użytkownika niktxnikt

Misiu drogi... (to ja "stary"

Misiu drogi... (to ja "stary" lolo od "tygryska")
Tak sobie dzisiaj się tu cosik "produkuję"... Czytam i widzę @AMR wszedł na wyżyny swego myślonka... Więc, jak to powiadasz wytłuszczonym drukiem: każda religia...? Ach, ach, ależ Drogi Misiu w coś tam jednak wierzysz, a jak to ująłeś... "każda religia" jednak zawiera w sobie wiarę w coś. Tylko tę wiarę systematyzuje. Zatem wychodzi na to, że to, w co Ty wierzysz, też w sumie jest kłamstwem. Zatem, zatem... powinno być Ci obojętne co wyznajesz, bo bez względu na to co wyznajesz, jest i tak kłamliwe u swego fundamentu. No to co Ci szkodzi przejść na Islam? Tu przynajmniej miałbyś niedługo szansę znaleźć się w większości i być dominantem. A z tego wynikają różne delicje i smakowitości. No bo przecież lepiej wszak kłamać i mieć cóś z tego, niż nie mieć nic. Czyż nie tak czynią krytykowani przez Ciebie fukcjonariusze "wiodących tytułów prasowych"?
Papatki.

0
0
Portret użytkownika AMR1

Ludzie słabi w duchu i umysle

Ludzie słabi w duchu i umysle muszą wierzyć.... Jedni wierzą w Boga jak w świetych pismach zapisane, drudzy w naukę co im niejaki Darwin wymysloił i zydowskie pejsy jak złodziej patentówi mysli technicznych einstein, inni wierza w siebie..
Ja nie wierzę, bo mam świadomość oczywistości boskiego bytu, przewracając się codziennie o dowody jego istnienia. Więc JA nie wierzę. Ja wiem.
 Wiara jest dla "parafian" a co to oznacza poczytaj w wikipedii..

0
0
Portret użytkownika niktxnikt

Misiu... Ty nie wierzysz... A

Misiu... Ty nie wierzysz... A skąd wiesz, że owe dowody to akurat z tej  "oczywistości boskiego bytu"? I jeszcze co to za "boski byt"? Może ten sam co u p. Dawidka Icka? Swoją drogą czyż nie powinieneś "boski byt" pisać "z wielkiej litery", cokolwiek to sformułowanie miałoby znaczyć? W końcu to Twoje Sacrum... Ale wracając... Za wiki: "Parafia (z łac. parochia, paroecia), probostwo – podstawowa jednostka organizacyjna Kościoła katolickiego i wielu innych wyznań chrześcijańskich." Jak tu napisali: "jednostka organizacyjna", grupująca ludzi o podobnych pogladach, przekonaniach. Ktoś Cię zapędza siłą byś był w tej "jednostce"? Jak tworzysz jakąś grupę to zazwyczaj się organizujecie mniej lub bardziej formalnie. I takie "jednostki" są we wszystkich wyznaniach więcej niż jednoosobowych... Ułatwiają wspólne działanie. Ale zdaje się, Drogi Misiu nie obejmuje takich rzeczy... A co do Twojej "wiedzy"... Aj waj... to co już należy się modlić do Ciebie bo Ty budda (oświecony a może iluminowany...) jesteś? Jednym słowem: "święty". Skoro wszystko wiesz... Co "wiedza wlana"? Pewnie z butelki przez przewód pokarmowy. Taki spirytus... nie-sanctus.
 
Papatki. Jak tam misio Jasia Fasoli? Zdrowy? Już może "chodzić do piaskownicy"? Bo słyszałem, żeście się pobili bo on taki bardziej do muslimów. A to w końcu Twój idol jak sam kiedyś pisałeś...

0
0
Portret użytkownika niktxnikt

Ps. Popełniłem błąd i

Ps.
Popełniłem błąd i powinienem napisać "niezależne media głównego nurtu" (za S. Michalkiewiczem). Przepraszam niezależnych, rzetelnych dziennikarzy z rzeczywiście niezależnych mediów, piszących prawdę.

0
0
Portret użytkownika JWD

Artykuł rzetelny, ale jakby w

Artykuł rzetelny, ale jakby w pośpiechu niedokończony.
Muzułmanie są na tyle otmanieni, że uważają zbrodniczego mahometa za stojącego znacznie ponad "Allahem", czymkolwiek czy kimkolwiek dla nich ów ichni "Allah" by nie był. Jasno wynika to z wypowiedzi ich czołowych "immamów" /można bez trudu znaleźć w internecie/.
 
Istota rzeczy polega jednak na czymś, z czego szanowny autor jak sądzę nawet nie zdaje sobie sprawy. Rzecz polega na kwestiach aksjologicznych, definicyjnych, jak też znajomości literatury tematyki nauki o cywilizacjach. Przy tym należy mieć ogromnie dużą uczciwość badawczą i uważność minerską, gdyż przy badaniu i ocenie różnic cywilizacyjnych pomiędzy cywilizacjami bardzo łatwo stąpnąć na ocenę wynikającą z subiektywnego patrzenia przez okulary wyższości własnej cywilizacji.
 
W czym rzecz?
Oto Feliks Koneczny, historyk, naukowiec polski żyjący i pracujący w trudnym okresie przedwojennym, międzywojennym i powojennym, badał problematykę różnic pomiędzy cywilizacjami. Jego prace są dostępne w internecie. Należy jednak brać poprawkę na to, że z różnych powodów nie był w stanie pisać całkowicie rzetelnie i przykładowo pisał niezupełnie prawidłowo o niektórych cywilizacjach, a niektóre przemilczał. Tym niemniej podał dość wierne narzędzia i definicje, dzięki którym obecnie nietrudno idąc jego tropem wyjaśnić już te sprawy precyzyjnie.
Cywilizacje zarówno talmudyczna /dominująca w obszarze atlantyckim, w Polsce w wierchuszce urzędników, prawników, polityków i na uczelniach oraz niestety w hierarchicznym kościele/  jak i muzułmańska, są cywilizacjami sztucznymi, powstałymi w sposób z góry zaplanowany, nie rozwijały się w sposób spontaniczny, jak wiele innych. Cywilizacja talmudyczna wyksztatłciła wiele pochodnych, jak np. socjalizm, demokrację, wspólnoty komun, komunizm, trockizm, liberalizm lichwiarski, marksizm, marksizm kulturowy, leninizm, maoizm, filozofia Hegla, teologia wyzwolenia, itp. /było tego wielkie multum i ciagle powstają nowe/.
Wśród wszystkich cywilizacji, jedna jedyna, nasza monarchiczna cywilizacja łacińska, jest cywilizacją, w której nominalnie nad wszystkim prawami stanowionymi przez ludzi i wszystkimi ludźmi bezwzględnie w sposób absolutystyczny panują Ich Wysokości Prawa Naturalne ludzi niewinnych. Tu należy zauważyć, że w monarchicznej cywilizacji łacińskiej wszepiony został imperatyw, który jest Testamentem genialnie wplecionym - zwłaszcza w pierwszej jej części - w modlitwę Pater Noster /Modlitwę Pańską: "Ojcze Nasz"/. Zatem jak dotąd ta nasza cywilizacja nigdy jeszcze nie osiągnęła swojej pełni... Są tylko Trzy Prawa Nauralne ludzi niewinnych: Prawo do Życia, Prawo do Własności i Prawo do Wolności. Naruszenie obojętnie którego z tych Trzech Praw Naturalnych jest największą zbrodnią, przy czym naruszenie obojętnie dowolnego z nich powoduje jako implikację naruszenie jednocześnie wszystkich trzech. Z tych Praw Naturalnych wywodzą się wszelkie systemy wartości, pozytywnie lub negatywnie. Zatem przykładowo cywilizacja talmudyczna, powstała już po zburzeniu Jerozolimy przez Rzymian, jak i cywilizacja muzułmańska, obie gardzą Prawami Naturalnymi ludzi niewinnych. To jest ich cywilizacyjny wyróżnik. Ale o tym trzeba "śpiewająco wiedzieć" i nigdy tego nie zapominać.
Cywilizacja bizantyńska panująca w Rosji w jej wierchuszce, oraz nadal jeszcze dominująca w Niemczech, gdzie jest potężnie podmywana przez cywilizację muzułmańską, cywilizacja bizantyńska traktuje Prawa Naturalne ludzi niewinnych według logiki sytuacyjnej i w sposób wybiórczy. Ale i tak ludność ma w niej znacznie więcej Praw Naturalnych aniżeli w cywilizacji obozowej /turańskiej/ która np. dominuje na terytorium Ukrainy. Cywilizację obozową charakteryzowała zawsze absolutystyczna władza wodzów, dziś nadal dominują oligarchowie będący panami życia, własności i wolności, a reszta ludu to od zawsze niewolnicy. Na obszarach polskich przedchrześcijańskich panowała właśnie cywilizacja obozowa, podobnie jak np. na obszarze zamieszkiwanym przez lud Prusów /mniej więcej 1/4 obecnego północno-wschodniego terytorium obecnej Polski plus terytoria dalej na wschód poza obecną polską granicę wschodnią/ , lud Prusów którzy nieustannie krwawo napadali na przygraniczne terytoria Mazowsza po chrzcie Polski. Te napady były na tyle okrutne, że skłoniły księcia mazowieckiego do ściągnięcia rycerzy do obrony granic księstwa mazowieckiego. Krzyżacy wycięli w pień gigantyczną liczbę Prusów, reszta uciekła na obszary Mazowsza i Lubelszczyzny, by po wielu-wielu latach przenieść się na tereny późniejszych "dzikich pól" na Ukrainie i na tereny pomiędzy dzikimi polami, a obecną granicą Polski /tak mniej więcej/. Nawet po kilkuset latach subtelności cywilizacyjne Prusów były na tyle wszechpotężne, że nadal mieli zakodowane  w podświadomości niebywałe pokłady prymitywnego okrucieństwa, czego wyrazem jest niezrozumiały dla wielu Wołyń 1943. Niezrozumiały, jeśli nie rozumie się, czym są niuanse cywlizacyjne i jak gigantycznie trwałe są naleciałości cywilizacyjne, że nawet jeszcze po kilkuset latach potrafi "szydło wyleźć z worka". Tym niemniej Koneczny oceniał, że kilkaset lat starczy do tego aby przy bardzo dobrej woli przenieść się z jednej cywilizacji do drugiej, dobrym przykładem są polscy Tatarzy. Ale te kilkadziesiąt pokoleń to potrwać musi nawet przy najlepszej dobrej woli /i ta ogromnie dobra wolna wola musi być podtrzymywana z kolosalnym samozaparciem chętnego do konwersji/, nie licząc jednostkowych cudów związanych z nagłą całkowitą przemianą duchową.
 
Gdy się zatem podchodzi głęboko do problemu zbadania i porównania wartości różnych cywilizacji, wtedy dopiero można ocenić sytuację. 
Aktualnie poza talmudyczną wierchuszką, wśród polskiego ludu nadal dominuje monarchiczna cywilizacja łacińska i ludzie w Polsce powszechnie oceniają rzeczy przy pomocy instrumentów wywodzacych się wprost z tej najlepszej na świecie cywilizacji. W ten sposób i włąsnie dlatego "rozumiemy się bez słów", intuicyjnie. Poza Polską dominuje wśród ludów Rumunii, Słowacji, Czech,  Białorusi oraz naszych największych od starożytnych czasów sprzed tysięcy lat, naszych przyjaciół Węgrów. Wartości cywilizacji monarchicznej łacińskiej do tego stopnia dominują w powyższych krajach, że wprost wyłażą niczym słoma z butów przy byle okazji i to bez względu na to, czy obserwujemy ludzi związanych z tamtejszym kościołem, czy też agnostyków, et cetera. Z tym, że obecna wierchuszka węgierska w całości jest przepojona wartościami monarchicznej cywilizacji łacińskiej, czyli po prostu poddaje się Prawom Naturalnym i usiłuje nieustannie modyfikować prawa stanowione pod kątem Praw Naturalnych ludzi  niewinnych.
 
Jak się zaś ma kwestia poszanowania Praw Naturalnych ludzi niewinnych w pasożytniczych cywilizacjach opisanych przez szanownego autora w powyższym artykule, to chyba każdy już w Polsce wie.
Otóż należy do tej wiedzy dodać koniecznie, że zmiana tego paradygmatu w ciągu - jak niestety wielu uważa - jednego czy dwóch pokoleń, jest absolutnie niewykonalna. Potrzeba na to kilkudziesięciu pokoleń przy najlepszej, bohaterskiej wręcz, dobrej woli konwertytów. Jeśli tej dobrej woli nie ma, to w większej skali ilościowej szanse na konwersję są równe zeru. Tymczasem zgodnie z badaniami Feliksa Konecznego zawsze tak jest, że jakaś cywilizacja musi panować. Przeważnie wygrywa ta bardziej brutalna i bardziej okrutna.
Stąd wynika dla nas wniosek, że : "ten tego pan kto kogo zje". Albo my ich albo oni nas.
Na razie postawiono nas w sytuacji białych niewolników którzy mają do końca świata i jeden dzień dłużej utrzymywać pasożytów, którzy gardzą Prawami Naturalnymi ludzi niewinnych, ale za to są niebywale rozpłodowi. Jakkolwiek są pod względem fizycznym z nami spokrewnieni w bliższych, dawnych czy najdawniejszych czasach, to w sensie cywilizacyjnym dzieli nas od nich gigantyczna niezapełnialna przepaść i są naszymi straszliwymi wrogami, którzy chcą nas kompletnie zniszczyć przez odebranie nam Praw Naturalnych. Tymczasem lichwiarze /czyli z cywilizaji talmudycznej/ którzy podjudzili i otumaniają te dzikie tłumy muzułmanskie, najprawdopodbniej liczą na opustoszenie "czarnego lądu", aby potem czerpać biliony bilionów do potęgi bilionów bilionów, bo jak wiadomo starczy tam wkopać łopatę parę metrów w głąb by dokopać się natychmiatst do całej tablicy Mendelejewa i nawet jak idzie o zasoby słodkiej wody, to pod Afryką są  gigantyczne, nieskażone i wcale niegłęboko. Dlatego wymyślili jak się stamtąd pozbyć natrętnego muzułmaństwa i murzyństwa, które otumanione zamienia najbogatsze na planecie obszary na jałowe w Europie, aby tylko załapać się na comiesięczną /ograniczoną w czasie do czasu wymordowania tychże niewolników będących okradanymi i zniewalanymi żywicielami/ dostawę fiducjarnej makulatury i obietnicę bezkarnego: wyrżnięcia, ograbienia i zniewolenia białych ludzi. Innymi słowy oceniać mamy rzeczy zawsze tylko i wyłącznie po stosunku do Praw Naturalnych /a nie zapomiać przy tym o talmudycznym wynalazku "praw noahickich" - termin od  Noego-, które to "prawa noahickie" jak małpa Pana Boga podszywają się pod Prawa Naturalne/.
Zatem albo my ich albo oni nas, innej możliwości nie ma i nie będzie.
Uprzejmie pozdrawiam

0
0
Portret użytkownika niktxnikt

Nie wiem czy "poszło"   Jest

Nie wiem czy "poszło"
 
Jest wielka szansa, że tę "filozofię kłamstwa" uda się w końcu zmieść z powierzchni ziemi - są wybitne braki kadrowe i brakuje Sobieskiego - i wszyscy będą w końcu szczęśliwi w ramach "religii pokoju" albo w cymś  podobnego rodzaju. Kupiłaś برقع (burqu)'? No chyba, że stawiasz na Peruna? Może być jeszcze Zeus albo Jupiter, albo i bogowie Walhalli, ale ci zdaje się zostali już pokonani, zwłaszcza w Szwecji (jak wiadomo "oaza tolerancji" już dawno pozbyła się "filozofii kłamstwa" tak jak i Francja, opanowana przez "siły rozumu", podobnież i Anglia)...
Oszołomowaty oszołom. Howgh.
 
Ps
Proponuję jednak nauczyć sie prawidłowo "walić głową w dywanik". Może się przydać... To tak w ramach "religijnej wolności".
 

0
0
Portret użytkownika Medium

Ciekawe, ale muzułmańskie

Ciekawe, ale muzułmańskie modlitewniki pojawiły się na naszym rynku jeszcze przed ustrojową rewolucją. Nawet kupiłam jako ciekawostkę.
A gwoli prawdy to poprzez konkordat katolicyzm mi za skórę zalazł, islam jeszcze nie zdążył Wink
 

0
0

Strony

Skomentuj