Filipiny, w przeciwieństwie do USA, szukają kompromisu z Chinami

Kategorie: 

Źródło: Flickr/Defence Images/CC BY-NC-ND 2.0

Spór o Morze Południowochińskie niekoniecznie musi oznaczać wojnę. Filipiny, w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, postanowiły negocjować i wszystko najwyraźniej zmierza w dobrym kierunku. Pierwsze spotkanie specjalnego wysłannika Filipin, byłego prezydenta Fidela Ramosa, oraz Fu Ying, przewodniczącej komitetu spraw zagranicznych Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych, odbyło się niedawno w Hongkongu.

 

Chęć negocjowania pozwoli załagodzić napiętą sytuację, ale obie strony już są na dobrej drodze do współpracy. W Hongkongu rozmawiano nad kooperacją w kilku sferach - między innymi nad udostępnieniem spornej rafy Scarborough, położonej około 200 kilometrów od Filipin, dla rybaków obu państw. Fidel Ramos dał do zrozumienia, że władze w Manili chcą współpracy i nie zależy im na konflikcie.

 

Negocjacje z chińską delegacją to dopiero początek. Kolejne rozmowy Ramosa z urzędnikami z Chin powinny odbyć się już w Pekinie i będzie to zapowiedź oficjalnej wizyty prezydenta Filipin, Rodriga Duterte. Wszystko więc wygląda dobrze, lecz nie tego spodziewały się Stany Zjednoczone.

 

Amerykańskie władze chcą konkurować z Chinami o Morze Południowochińskie aby utrzymać pozycję światowego mocarstwa. Tym razem, wojna cudzymi rękoma może się nie sprawdzić. Jeśli USA planują wojnę, musi do niej dojść jak najszybciej.

 

Chiny nieustannie wzmacniają swoją obecność militarną na Morzu Południowochińskim. Raport przygotowany przez korporację RAND przewiduje, że Stany Zjednoczone będą miały poważne trudności aby zachować dominację i osiągnąć zwycięstwo, nawet podczas długiej wojny. USA mogą zainicjować konflikt z Chinami do końca obecnej dekady, gdyż do 2025 roku, w wyniku ewentualnej bitwy amerykańskie wojska mogą ponieść ciężkie straty.

 

Najsilniejszym państwem świata wciąż pozostają Stany Zjednoczone, lecz na drugim miejscu znajdują się Chiny, które w bardzo szybkim tempie rozwijają swoje możliwości. W najbliższych latach możemy się więc spodziewać III wojny światowej i zwycięstwa Amerykanów, lub chińskiej dominacji nad światem.

 

Na podstawie: https://www.rt.com/op-edge/356031-beijing-manila-us-war/

Ocena: 

1
Średnio: 1 (2 votes)


Komentarze

Portret użytkownika ?

jak to "CHIŃSKIEJ DOMINACJI

jak to "CHIŃSKIEJ DOMINACJI NAD ŚWIATEM"? -Jeśli chiny wygrałyby wojnę gdyby ona nastąpiła Skończyły by się problemy dla świata

0
0
Portret użytkownika gravox

Bo prezydent Filipin jest

Bo prezydent Filipin jest dobrym prezydentem,co możemy zobaczyć np. po kampanii antynarkotykowej,a prezydent USA to zwykła małpa na usługach sami wiemy kogo.

4
0
Portret użytkownika livid

Oni ostatnio otworzyli na

Oni ostatnio otworzyli na trochę i wydaje mi się, że zamknęli dlatego by uzyskać efekt jakiegoś buntu. Wiadomo, że do nas na zakupy przyjeżdżali ale, że tam mieszkają głównie wojskowi operujacy tam to wszystko i ich rodziny. Się przeliczyli i wyszło jak zawsze.

Z taką Ukraina gdzie na jej zachodnie jest banderyzm, mamy otwarte... Tak samo z resztą sąsiadów a tu zamknęła Warszawa. Jeśli ktoś miał jakies wątpliwości co do rządu to teraz są rozwiane.

1
0

Świat nie istnieje bez dobrych ludzi!
https://youtu.be/xQGwg92Wmg0

Skomentuj