Facebook i Google zakładają "ministerstwo prawdy" w Internecie

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Monopolistyczna pozycja największego światowego serwisu społecznościowego Facebook i największej wyszukiwarki internetowej Google powoduje, że koncerny te mogą robić co chcą w światowym Internecie. Sytuacja gdy niezależne portale stanowią przeciwwagę dla kłamliwego lewicowego mainstreamu jest uważana za problem, który należy usunąć.

 

Nie jest wielkim odkryciem stwierdzenie, że kierownictwo korporacji Facebook i Google jest delikatnie mówiąc zaczadzone lewacką ideologią. Ludzie ci bardzo chętnie współpracują z politykami, którzy usiłują wdrażać lewicowe poronione pomysły. Ze względu na to, że to szaleństwo zaczęło się nasilać, czego dowodem jest na przykład tłumaczone jako wyraz lewicowej empatii, "islamskie samobójstwo" Europy Zachodniej i Skandynawii czy zalew USA przez nielegalnych imigrantów, jasne stało się, że przeciwnicy tego obłędu mają zbyt wiele argumentów rozumianych przez zwykłych ludzi. 

 

Wygrana w USA Trumpa i realne szanse na zwycięstwo jego odpowiedników w wielu krajach europy zachodniej powoduje że lewackie środowiska zaczynają zwierać szeregi i w myśl zasady "wszelkie ręce na pokład" usiłują jakoś przeciwdziałać prawicowym sympatiom zachodnich społeczeństw.

 

Uznano, że przyczyną porażek kolejnych lewackich kandydatów politycznych był niezbyt szczelny kordon ochronny, który utrudniłby normalnym ludziom dotarcie do niewygodnych dla lewactwa informacji. Cenzura nazywana dla niepoznaki "polityczną poprawnością" nie spełniła swego zadania, kompromitując dodatkowo wielokrotnie stosujących ją biednych zmanipulowanych ludzi. 

Aby jakoś przeciwdziałać przebijaniu się przez lewicową propagandę prawdziwych informacji, stworzono kategorię "fake news" czyli rzekomo nieprawdziwych informacji. Gdy tylko wskazano na to jako problem, od razu rozpoczęły się naigrawania, że nie ma większych specjalistów od fejkowych wiadomości niż lewackie szczekaczki z CNN na czele. Jako dowód podaje się liczne akcje propagandowe jak na przykład ta z rzekomą bronią masowej zagłady posiadaną przez irackiego dyktatora Saddama Husseina. 

 

Zachodnie szczekaczki propagandowe tworzą fałszywe wiadomości z taką prędkością z jaką w zakładach mięsnych powstają kolejne pęta kiełbasy i o dziwo te fałszywe informacje są często przyswajane przez ogłupiałe społeczeństwa. Gdy pojawiły się inne, niezależne źródła informacji, początkowo wielkie koncerny medialne pozostające na usługach polityków, nie postrzegały tego jako konkurencji, ale ostatnie wybory w USA spowodowały furię wśród lewackich środowisk i wynikiem tego jest rozpętana wojna przeciwko alternatywnym wiadomością, które postrzegane są jako główna przyczyna utraty zdolności do manipulowania poddanych lewackiej indoktrynacji społeczeństw.

 

Tym samym znaleźliśmy się w rzeczywistości, w której lewica postanowiła utrzymać monopol informacyjny za wszelką cenę. Do walki na froncie lewackich idei zaprzęgnięto zatem największe korporacje internetowe, które mają za zadanie szkalować niezależne treści etykietując je dla odbiorców jako fałszywe informacje. Oczywiście o tym co jest prawdą a co kłamstwem, będą decydować ich zaprzyjaźnione lewackie media, które teraz będą dokonywać werdyktów co do wiarygodności treści z konkurencyjnych dla nich portali.

 

Oczywiście specjalne algorytmy, które próbują rugować z wyników wyszukiwania na Facebook i Google, popularne treści, które nie są po myśli lewackiego kierownictwa tych firm, już działają od kilkunastu miesięcy. Teraz ma jednak dochodzić do regularnych akcji przeciwko nielubianym przez te środowisko portalom. 

 

Będzie to zinstytucjonalizowany ostracyzm polegający na specjalnym oznaczaniu treści jako fałszywych. Niesamowite jest w tym wszystkim to, że wyznacznikiem tego co jest fałszem a co prawdą, będą między innymi najwięksi producenci fake newsów czyli tak zwane media głównego nurtu. Tym samym na naszych oczach powstaje wynaturzone lewackie "ministerstwo prawdy".  


 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.5 (4 votes)


Komentarze

Portret użytkownika alvaro31185

Predzej ministerstwo

Predzej ministerstwo propagandy w a co zatym idzi poczatek prmanetntej ingliwalcji poczatek nie wygodny profil z deaktywuja i to jest powazne zagrozenie chio ERFID tez moze zdalnie wylaczyc z zycia nie wygodna osobe

0
0

STACJA BAZOWA 1 OLSZTYN

Portret użytkownika Mag Chaosu

Kwik świń tracących władzę.

Kwik świń tracących władzę. Czasy lewicy i prawicy dobiegły końca Teraz istnieje podział na Patriotów i globalistów!!!

0
0
Portret użytkownika fix

Cos w tym jest.....jesli

Cos w tym jest.....jesli ludzie nie beda tolerancyjni i nie beda sie szanowac  to wszystko moze sie zdarzyc...

1
0
Portret użytkownika Szkarłatny Leon

Światowego zamordyzmu ciąg

Światowego zamordyzmu ciąg dalszy. Syjonistyczne ścierwo zaczyna boleć że mamy wybór w co chcemy wierzyć a w co nie, istnieje tylko jedna prawda ichnia prawda. Za jakiś czas dojdzie do tego że Naszą Prawdę będziemy poznawali jedynie z nielegalnie drukowanych i rozprowadzanych w ścisłej konspiracji ulotek. niestety nadchodzą ciemne czasy syjonistycznego faszyzmu.

1
-1

 

"Nie istnieje, sprawa, zjawisko, a nawet żadna rzecz dopóty, dopóki w sposób swoisty nie zostały nazwane. Władzą jest więc moc swoistego nazywania..."

Portret użytkownika inzynier magister

Węgry chętnie przyjmą

Węgry chętnie przyjmą obywateli państw zachodnich, którzy będą uciekać ze swych krajów przed liberalizmem, poprawnością polityczną i bezbożnością – oznajmił w piątek premier Viktor Orban. Polski publicysta katolicki zastanawia się natomiast, czy i nasz kraj nie stanie się ziemią schronienia dla chrześcijan z zachodniej części Starego Kontynentu.Szef węgierskiego rządu w swoim przemówieniu podsumowywał miniony rok. – Tych prawdziwych uchodźców naturalnie przyjmiemy. Ci przerażeni niemieccy, holenderscy, francuscy, włoscy politycy i dziennikarze, ci chrześcijanie zmuszeni do opuszczenia ojczyzny, którzy swoją Europę stracili we własnej ojczyźnie, znajdą ją z powrotem u nas – powiedział.Jak pisze na łamach portalu wPolityce.pl publicysta Grzegorz Górny, „część komentatorów potraktowała słowa Orbána jak intelektualną prowokację pod adresem państw Europy Zachodniej. Jednak scenariusz, jaki zarysował węgierski premier, nie jest wcale taki nierealny. W historii wielokrotnie dochodziło do przypadków, gdy duże grupy decydowały się na opuszczenie własnej ojczyzny z powodu prześladowań religijnych. Dziś zresztą jest to zjawisko powszechne choćby wśród zagrożonych eksterminacją chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Czy jednak jest możliwe w naszej części świata?” – zastanawia się autor. http://www.pch24.pl/grzegorz-gorny--czy-polska-bedzie-przyjmowac-uchodzcow-z-europy-zachodniej-,49415,i.html#ixzz4YV6VVVVH

2
-1

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika sceptyyk

Magister, przypomnę Ci, że my

Magister, przypomnę Ci, że my już mamy doświadczenia z przyjmowanie u siebie tzw zachodnich chrześcijan - nazywali siebie : Zakon Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie

3
0
Portret użytkownika Kimbur

Uważam, że... wystarczy nam

Uważam, że... wystarczy nam przyjąć powracających Polaków - z Niemiec jakieś 2 miliony, z Wysp - kolejne 2 miliony, z SZA - ze 3 miliony. Nie szalejmy z tym przyjmowaniem bo samych Ukraińców już chyba 2 miliony do nas przybyło i co rusz w mieście Łodzi słyszę jak gaworzą.

2
0
Portret użytkownika Szkarłatny Leon

oj broń cię panie twój boże

oj broń cię panie twój boże Magister , nie chciał byś mieć takiego urozmaicenia kulturowego w Polsce, większość tych twoich "zachodnich" chrześcijan to przybysze z krajów trzeciego świata.

1
-2

 

"Nie istnieje, sprawa, zjawisko, a nawet żadna rzecz dopóty, dopóki w sposób swoisty nie zostały nazwane. Władzą jest więc moc swoistego nazywania..."

Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej. S Wyszyński,

W Polsce bije serce swiata(N. Davies ) a czy Twoje bije dla niej?

Skomentuj