Deflacja – Niszczycielska siła atakuje!

Kategorie: 

http://www.sxc.hu/

Deflacja zdominowała globalną gospodarkę i ekonomiczne media. Jest to w ostatnim czasie jedno z najczęściej używanych wyrażeń przez wielu analityków i ekonomistów, obok takich popularnych słów jak inflacja, FED czy kryzys. Deflacja to oczywiście odwrotność inflacji, czyli długotrwały spadek ogólnego poziomu cen. Można stwierdzić, że nowymi minimami na rynku najważniejszego surowca, czyli ropy naftowej świat wpadł w szpony deflacji. Ropa jest najtańsza od ponad 11 lat. Rynki surowców cały czas szukają dna, które staje się coraz głębsze. Deflacyjna rzeczywistość zadaje coraz bardziej bolesne ciosy chwiejącej się światowej gospodarce.

 

 

Najpierw powinniśmy sobie zadać pytanie, skąd się ona wzięła? Otóż po raz kolejny tropu należy szukać w amerykańskim sektorze finansowym sterowanym przez bankierów z Wall Street i nadzorowanym przez posłusznych im urzędników z FED'u. Panująca dzisiaj deflacja to efekt stosowania niebezpiecznych narzędzi inżynierii finansowej oraz nieodpowiedzialnej polityki niskich stop procentowych FED'u. Służy to jedynie nabijaniu banksterskim bankom zysków. Coraz niższe stopy procentowe, duża dźwignia finansowa oraz brak nadzoru nad instrumentami pochodnymi spowodowały wykreowanie iluzorycznego wzrostu gospodarczego opartego na skrajnie przesadzonej ekspansji kredytowej. Pośród inwestorów zapanował wówczas nieprawny optymizm, który zachęcał do podejmowania dużego ryzyka i nierentownych z dzisiejszej perspektywy inwestycji. Jednak to była tylko iluzja sztucznie wykreowanego bogactwa za pomocą sztuczek finansjery. Doszło oczywiście do załamania się tych skrajnie optymistycznych, wręcz euforycznych przewidywań co do wielkich przyszłych zysków i wzrostu gospodarczego. Z euforii zostały zgliszcza. Rynek, który dąży do równowagi bez skrupułów rozprawił się z ĆPUNAMI FINANSOWYMI fundując im KRACH w 2008r. Bankierzy zostali sprowadzeni na ziemię przez brutalną rzeczywistość.

 

Obecne deflacyjne środowisko to wynik nadpodaży i bezmyślnego gospodarowania zasobami przez wielkich przedsiębiorców, banki i koncerny, którzy przeinwestowali przy nieracjonalnie wysokich cenach. Teraz wszyscy płaczą, a balansujący się rynek jest bezlitosny. Chwile przez kryzysem z 2008 roku często pojawiały się prognozy o cenie ropy nawet po 200 USD za baryłkę, co miało być skutkiem szalejącego wzrostu zapotrzebowania i ogarniającego świat dobrobytu. Zachód się bogacił. Kraje Trzeciego Świata bardzo szybko rozwijały się i redukowały poziomy biedy. Ceny nieruchomości rosły. Amerykanie będący w posiadaniu lukratywnych nieruchomości nie musieli pracować, bo ceny rosły tak gwałtownie, że sprzedawali je z pokaźnym nawet (kilku) milionowym zyskiem. Jednak czar prysł, wiele rzeczy rozpadło się w drobny mak. Doszło do załamania i sprowadzenia cen do bardziej realnych poziomów. Można to porównać do wizyty na oddziale szpitalnym po przedawkowaniu twardych narkotyków i powrót do realnego świata. Tego właśnie teraz doświadczamy.

 

Pierwsza fala deflacji w 2008 roku załamała główne rynki czyli ropy, nieruchomości i akcji. Teraz okazuje się, że był to jedynie prolog do tego, co nas czeka. Wówczas spadek cen aktywów miał charakter krótkotrwały, ponieważ Fed obniżając stopy procentowe do zera ruszył na ratunek celem uniknięcia destrukcyjnej spirali deflacyjnej, która jak wirus zaatakowałaby realna ekonomię powodując ciężki kryzys. Pierwszy atak deflacji został odparty. Teraz gospodarkę atakuje następny, którego już nie dało się powstrzymać drukowaniem pieniędzy. Różnica jest taka, że w 2008r. kompletnym krachem była zagrożona cała amerykańska gospodarka. Teraz sytuacja wygląda inaczej, ponieważ giełda na Wall Street ma się względnie dobrze (na razie), dzięki pomocy FED'u. Można stwierdzić, że deflacja została wypchnięta z USA na resztę świata. Teraz uderza ona głównie we wszystkie najważniejsze surowce. Oznacza to, że problemy dotykają kraje, których gospodarki są uzależnione od eksportu surowców. Znajdują się one pod presją ekonomiczną. Lista krajów dotkniętych jest długa. Zmagają się one z brakiem wzrostu gospodarczego, a nawet recesją oraz istotnym osłabieniem narodowych walut. Kraje rozwinięte takie jak Norwegia, Australia i Kanada powinny dać sobie radę, ponieważ są to stabilne i bogate społeczeństwa. Sprawa wygląda gorzej z państwami rozwijającymi się i biednymi. Największe gwiazdy medialne to oczywiście Rosja, Wenezuela i kraje Bliskiego Wschodu. Krótkowzroczność rządów tych państw i zaślepienie magiczną ponad 100 dolarową ceną czarnego złota spowodowało destabilizacje ekonomiczne, polityczne i społeczne.

 

Z dramatyczną sytuacją mamy do czynienia oczywiście w krajach Bliskiego Wschodu. Ten region ma mnóstwo problemów. Jednak należy zwrócić uwagę, że gwałtowne załamania cen ropy przeciwdziałają stabilizacji regionu i dołożyły swoje przysłowiowe 3 grosze do panującego tam chaosu. Błędne założenia budżetowe niezbyt rozgarniętych rządów doprowadziły do wściekłości przepełnionych agresją społeczeństw arabskich. Przy wysokich cenach ropy marnotrawione są pieniądze. Natomiast przy gwałtownych spadkach zaczyna brakować na wszystko, co kończy się rewolucjami i wybuchem terroryzmu.

 

Wielki przywódca Federacji Rosyjskiej również się nie popisał. Atrakcyjna trzycyfrowa cena ropy odebrała mu zdolność do krytycznego myślenia. Gospodarka rosyjska jest przez to w potężnej recesji. Natomiast Putinowi została ostatnia deska ratunku w postaci straszenia własnego społeczeństwa wojnami oraz zbrojnego angażowania się w konflikty, żeby odciągnąć uwagę obywateli od problemów rosnących cen, powiększającego się bezrobocia i dziurawego budżetu.

 

Dantejskich scen doświadcza Wenezuela. Państwo to jest mocno uzależnione od eksportu ropy naftowej. Załamanie jej cen pogrążyło kraj. Ludzie stoją w kolejkach po podstawowe produkty. Brakuje wszystkiego, od papieru toaletowego i środków czystości po akumulatory samochodowe. Rząd Wenezueli przejął kontrolę nad dystrybucją żywności. Doszło nawet do przypadku zabójstwa w czasie grabieży jednego z supermarketów w mieście Ciudad Guayana.

 

Warto również przyjrzeć się Brazylii. Jako ważny światowy eksporter Brazylia przez lata korzystała z wysokich cen surowców przemysłowych i żywności. Jednak atak deflacji zmienił wszystko i do jej bram również zapukał kryzys gospodarczy. Niepokoje społeczne być może są tylko kwestią czasu.

 

Jesteśmy teraz w takim puncie, że niemal wszystkie główne surowce tracą na wartości, bez wyjątku, czy to ropa, węgiel, miedź lub metale szlachetne. Na przykład Indeks Surowców wg Bloomberg'a znajduje się na najniższych poziomach notowanych ostatnio 15 lat temu. Załamanie na rynku surowców zaczyna odczuwać wiele firm wydobywczych na wszystkich szerokościach geograficznych. Spowoduje to kłopoty z płynnością oraz redukcje zatrudnienia. Nie śmiejmy się z Wenezuelczyków, bo Polsce też się „dostanie”. Polskie kopalnie były źle zarządzane przez lata. Inwestycjom w węgiel nie sprzyja trwały spadek ceny oraz uznanie go za głównego truciciela środowiska. Dlatego protesty polskich górników pod sejmem, a potem na ulicach są całkiem realne.

 

Lata błędnych decyzji bankierów z Wall Street i ich skłonności do kreowania baniek spekulacyjnych to przyczyny deflacji. Jednak centralnym punktem dzisiejszej fali deflacyjnej są Chiny. Chińczycy latami wykorzystując tanią siłę roboczą produkowali niezliczone ilości towarów kupowanych na kredyt przez bogatych obywateli zachodu i powiększały zyski światowych korporacji. Jednocześnie sami się dynamicznie rozwijali budując imperium, ale tak naprawdę kolosa na glinianych nogach. Konsumowali przy tym ogromną ilość surowców. Był to przykład efektu mnożnika, który ostatecznie przekształcił się w bańkę spekulacyjną. Teraz zbliża się koniec. Potencjał do wzrostu się wyczerpał. Chiny się przegrzały, a świat bogacący się ich kosztem dostał zadyszki. Rodzi się pytanie - jak potężny będzie upadek Chin i jak nisko to zepchnie w dół surowce? Chińskie państwo jest granicy swoich możliwości demograficznych, ekonomicznych i środowiskowych. Ciężko sobie wyobrazić dalszy rozwój Państwa Środka i na przykład 1,5 lub 2 mld Chińczyków konsumujących na poziomie zachodnich społeczeństw i oddychających w miarę czystym powietrzem. Chociaż niektórzy wierzą w nieograniczony rozwój. Już bardziej prawdopodobna jest inwazja kosmitów na naszą planetę i wojna z nimi o resztę surowców. To jest science fiction. Kryzys w szeregach tak wielkiego konsumenta wszelakich surowców oznacza, że rzeczywistość deflacyjna zostanie z nami na dłużej.

 

Czarne deflacyjne chmury opanowały niebo światowej ekonomii. Resztki nadziei o dynamicznym odbiciu na kształt litery V zostały ostatecznie pogrzebane. Deflacja jest znakiem słabnącej globalnej aktywności gospodarczej, która kuleje na skutek kurczącego się finansowania inwestycji i konsumpcji kredytem. Być może skończy się to kolejną światową recesją. Deflacja wyrządza wiele szkód. Utrudnia ona spłatę zadłużenia, wywołuje hiperinflację, zagraża stabilności systemów społecznych zwiększając ryzyko rewolucji wściekłych ludzi.

 

 

Źródło: http://systemwkryzysie.blox.pl

Ocena: 

0
Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Portret użytkownika B.M

W czasach tych królów Bóg

W czasach tych królów Bóg Nieba wzbudzi królestwo, które nigdy nie ulegnie zniszczeniu. Jego władza nie przejdzie na żaden inny naród. Zetrze i zniweczy ono wszystkie te królestwa, samo zaś będzie trwało na zawsze, jak to widziałeś, gdy kamień oderwał się od góry, mimo że nie dotknęła go ludzka ręka, i starł żelazo, miedź, glinę, srebro i złoto. Wielki Bóg wyjawił królowi, co nastąpi później; prawdziwy jest sen, a wyjaśnienie jego pewne.Dn2:44-45

0
0
Portret użytkownika ZGG

A św pamnięci[ kłaczyński]

A św pamnięci[ kłaczyński] będąc w[ usraelu] założył jermółkę i oświadczył że jakikolwiek rząd będzie to krzywdy nie będą mieli. Jest z tego filmik na yutube  , to  czego więc oczekujecie z tymi ustawami.

0
0
Portret użytkownika kolo

Zapomnieli dodać w twoim

Zapomnieli dodać w twoim linku, że na podlasiu występuje ŻUBR, przyjaciel Bacy i o niego tak naprawdę toczy się bój!

0
0
Portret użytkownika And

Co z tego jeżeli pozwala

Co z tego jeżeli pozwala wywozić bandytom swoje dobra? To tak jakby nic nie miała.
Szkoda, że chociaż Rosja nie odbije tego kraju od zachodnich bandytów, ale można by się z Rosją umówić, że dostaną 10% wydobycia, jeżeli wybawią naród z pod zachodnio-chazarskiego buta.
 

0
0
Portret użytkownika Matejekmw

WTEDY BYŁOBY ŚWIETNIE gdyby

WTEDY BYŁOBY ŚWIETNIE
gdyby oni dali nam 10%
ok. 70% rządu Rosji to oficerowie służb
w czasie zaborów Polska w 3/4 była pod dominacją Rosji
a 1945-1989 /89?/

0
0
Portret użytkownika inzynier magister

Przez ostanie lata mafie

Przez ostanie lata mafie banksterów i superrmarketowców bogatych w szmal wyprowadzały kasę z Polski i co się okazuje ? Ktoś musi mocno naciskać PiS, jakieś mafie banksterów bo coś slabo im idzie uchwalanie ustaw regulujacych padatki od złodzieji ! Możliwe że naciskają mafie międzynarodowych finansjer !?  Coś tam słabo im idą te ustwy !
"Wraz z nastaniem nowego roku nie spełnią się ekonomiczne nadzieje wielu Polaków. Wbrew deklaracjom z kampanii wyborczej kwota wolna od podatku nie zostanie podniesiona. Powodem ma być brak wystarczających środków w budżecie państwa. Wobec tego resort finansów na razie zablokuje wprowadzanie w życie prezydenckiego projektu ustawy o podniesieniu kwoty wolnej od podatku z 3 do 8 tysięcy złotych. Niewykluczone, że do korzystnej zmiany dojdzie, jednak od 2017 roku.Wobec braku czasu na wprowadzenie innych istotnych zmian w polityce fiskalnej państwa (np. podatku od wielkich hipermarketów, poprawienia ściągalności VAT) rząd PiS na razie nie podniesie kwoty wolnej od podatku. I to mimo złożenia projektu ustawy przez prezydenta. : http://www.pch24.pl/nie-bedzie-podniesienia-kwoty-wolnej-od-podatku--ministerstwo-finansow-zablokuje-projekt-prezydenta,40285,i.html#ixzz3voOHB4Dn

Musimy się modlić za rząd i Kukiza żeby ich nie zaczarowali i  nie zastraszyli odcięciem finansowego kurka dłużników, który zrobił pewien szwindlarz, zwany w kręgach finanosowo złodziejskich jako rudy swołocz ambergoldowy !

0
0

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika brutal

widac jasno że jestes zwykłym

widac jasno że jestes zwykłym zakłamanym trolem ,przez 8 lat jakos nikt nic z tym nie zrobił a ty wymagasz od pisu żeby w dwa tygodnie dokonał cudu , zastanów się co ty za brednie wypisujesz ,twoja platworma narobiła tyle syfu że pies z wylizaniem nienadąży przez rok daj im troche czasu ,a i tuska postawia na bacznosc kolego 

0
0
Portret użytkownika aron jasnowidz-diagnosta

napisze tak hurra ,wreszcie

napisze tak hurra ,wreszcie ,tyle w temacie ,pisane było i mówione o tym od lat ,przeowiednie móily o upadku i załamniu sie pieniądza i sysytemu i bardzo dobrze ,to co stare upadnie aby rozpocząc budowe złotej ery ziemi ,więc skoro ten rok jest rokiem rewolucji ,tworzenia i burzenia to niech tak się stanie a gdy ludzkośc zrozumie ze nie pieniądz rządzi swaitem ale serce i jedność w istocie wtedy zaczną budować wszytko od początku . co do zycwności i pieniedzy ,wszyscy któzy widza co sie dzieją porobili juz zapasy ,pieniedzy nie trzymaj a w banku ,tam trzymaja tylko debety i kredyty Smile ,minusy na koncie i na kartach kredytowych ,wszystko po to aby gdy to zacznie sie sypac powiedziec dziekuje ci Boże ze do tego dopusciles a ci co straca pieniadze zrozumieją ze w porównaniu z brakiem żywnosci one nic nie znaczą ,ale my Polacy i słowannie mamy jedną zalete uczymy sie czasami na błędach innych i słuchamy tych co widzą i ostrzegają ,lubimy przeowiednie i uczymy sie znich ,a gdy teraz wszyscy mówia jednym głosem o upadku systemu to czas wyciagnąc wnioski a potem zacząc budowac nowe myslenie i nowy świat .ten rok 2016 pieknie posprzata system ,umysły ludzi ,oby obudziło sie jak najwiecej bo jak patrze kiedy wieszaja sie bo stracili pieniądze to widać ze kompletnie nie doceniaja daru zycia i nie szanuja go .JAK POWIEDZIAŁ NAPAOLEON :stracileś pieniądze to nic nie stracileś ,straciles wojsko to stracileś niewiele ,straciles wiare to strcileś wszystko .
A w tym roku tej wszyscy będą szukać i odzyskiwac .Niech ten system runie a wraz z nim wszystko co zniewala ludzi zwłaszcza pieniądz religie ,korporacje ,podziały ,narodowości itd a zacznie sie tworzyć świat z poziomu serca i szacunku do istoty stworzenia 

0
0
Portret użytkownika brutal

hej na wrózke mi nie

hej na wrózke mi nie wyglądasz a na jasnowidza tym bardziej szkoda że nie widzisz nastempstw postepowania z pieniedzmi tu nie trzeba nostradamusa żeby przewidziec co nastapi, chciwość zawsze traci kolego 

0
0
Portret użytkownika tak jasne

w Polsce Lewacy KOD i

w Polsce Lewacy KOD i nowoczesna PO i inne złodzieje nie chcą odpuścić i planują podpalić podzielić kraj ( bo to pomysł PO aby dzielić na lepszych i gorszych - oczywiście ci lepsi to PO nowoczesna i inna szlachta KOD ) ale ważne że odwracją Palikota Ogonem Język - i tak samo , Światowe Świete Cielce nie oddadzą bogactwa - bo oznaczało by to koniec wiec predzej swiat podpalą ! Aron Jasnowidz - mas wielkie serce szlachetne ideały - i byłbyś doskonalym generałem w armii Dobra i Przetrfania ( co nie znaczy ze taka ramia ma sie zajmować wojna! chodzi raczej o armię ludzi która stanie przeciwko Masonom i zbuduje Piękny swiat ! zamiast Masońskiego architektonizmu chaosu i wojny )

0
0

Strony

Skomentuj