Czy koniec świata rozpocznie się 23 września? Fin de siecle trwa nadal!

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

I znowu mamy kolejny koniec świata. Tym razem wskazuje na to nieubłagana astronomia wspomagana Apokalipsą Św. Jana i przekazami sumeryjskimi. Wszystko okaże się 23 września kiedy podobno powinno dojść do jakichś niezwykłych wydarzeń kosmicznych.

Jedna z teorii zakłada, że 23 września zobaczymy Nibiru i kilka mniejszych planet jej towarzyszących. Zdaniem niektórych samozwańczych badaczy, Nibiru może być na kursie w okolicach naszej części Układu Słonecznego. To ekstremalne zbliżenie nastąpi rzekomo już w 2017 roku.

Pisze o tym niejaki David Meade. Jego zdaniem w kierunku naszego Układu Słonecznego zmierza nie tylko planeta, ale cały mały system planetarny. Swoje przypuszczenia opisał w książce, "Planeta X - Przybycie 2017", którą właśnie promuje. 

 

Zdaniem Davida Meade, w naszą stronę leci nie tylko mityczna Nibiru, o której wspominali już starożytni Sumerowie. W sumie ma to być aż siedem ciał niebieskich orbitujących wokół tej planety. Uważa on, że nikt jeszcze nie zaobserwował tej grupy obiektów gdyż nadlatują pod niekorzystnym kątem w stosunku do Ziemi co rzekomo uniemożliwia odpowiednie obserwacje astronomiczne.

 

Brazylijski senator Telmário Mota, podczas obrad zupełnie poważnie zapytał o planetę, która ma się rzekomo pojawić w okolicy Ziemi. Według niego istnieje tajny raport NASA który sugeruje, że taka planeta w pobliżu naszej wywoła wpływ na ziemskie pole grawitacyjne powodując katastrofy, które doprowadzą do tego, że wkrótce zginie dwie trzecie ludzkości.

Hipoteza z nieznanym ciałem niebieskim opiera się na astronomicznym fakcie, że większość zaobserwowanych gwiazd we wszechświecie funkcjonuje w układzie podwójnym. To właśnie skłoniło niektórych do snucia teorii o nieudanej gwieździe, będącej w relacji grawitacyjnej z naszą dzienną gwiazdą.

Inną sprawą jest to czy taki obiekt może pozostać niezauważony i nagle zbliży się niebezpiecznie blisko Ziemi. Wydaje się to mało prawdopodobne biorąc pod uwagę zdolności obserwacyjne prezentowane nawet przez amatorskich astronomów. Mimo to całkiem sporo ludzi wierzy w to, że po 23 września zobaczymy w końcu mityczną Nibiru!

 

Trzeba jednak przyznać, że 23 września jako nowy koniec świata, jest pod pewnymi względami wyjątkowy. Chodzi o słynny cytat z Apokalipsy „Niewiasta obleczona w Słońce, z Księżycem pod stopami”. Coś co można tak interpretować, rzeczywiście wydarzy się na niebie pod koniec września, gdy Słońce będzie w znaku Panny, a rano pod tym gwiazdozbiorem na niebie, rzeczywiście będzie widoczny Księżyc. Do tego dochodzi zaćmienie Słońca, które było widoczne w sierpniu w USA i naprawdę nie trzeba więcej do wytworzenia apokaliptycznej atmosfery.

 

Gdy do tego podsumuje się ostatnie wydarzenia w naszej okolicy takie jak wciąż trwające wielkie białorusko-rosyjskie manewry wojskowe przy granicy z Polską i państwami bałtyckimi trwające jednocześnie z wielkim transportem amerykańskiej broni przez Polskę, która to notabene zaczyna 25 września własne wielkie manewry wojskowe, to wszystko zaczyna wyglądać nieprzyjemnie zwłaszcza gdy doda się to do ogólnej atmosfery oczekiwania na koniec tego otaczającego nas wielkiego bajzlu.

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.8 (4 votes)


Komentarze

Portret użytkownika b@ron

szkoda admin że tego na

szkoda admin że tego na innemedium nie wstawiłeś, bo to te klimaty Wink ... wiele osób dostrzega już że coś jest na rzeczy, ale są też na szczęście ludzie którzy mają zdrowy rozsądek

końce świata są zasłonami ... a jak przyjdzie co do czego, to i bedą wyjaśnieniem zjawisk o jakich nikomu się nie śniło ... przypuśćmy np., że ktoś chce okiełznać pogodę ale wymyka się spod kontroli, to się może i pojawi "nibiru" na niebie ... a obserwując sytuację pogodową na świecie, to tylko patrzeć jak ją zobaczymy

poobserwujcie pogodę na świecie, to nie jest normalne ...

1
-1

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Maurice

Napewno juz dawno obliczono

Napewno juz dawno obliczono ile jeszcze bedzie istniec zycie jakie znamy na ziemi . Ludzkos w tej chwili posiada dosyc wystarczajaca technologie do przewidzenia daty apokalipsy. Jedna z dat  apokaliptycznych jest 30 - 04 - 2020 . ,czy prawdziwa juz nie dlugo to zobaczymy. ..  Z innego punktu widzenia sami zastanowmy sie  niedlugo bedzie 10 milardow geb do wyzywienia. Ile trzeba zarcia ,energi ,recyklingu samych odchodow ludzkich moze o bol glowy przyprowadzic ...Lepiej nie myslec o koncu swiata tylko cieszyc sie porannym przebudzeniem .  I moze jest jeszcze jakas szansa ,zeby uratowac ta cywilizacje od samozaglady .Kazdy kto ma dzieci napewno sie martwi o ich przyszlosc . O ich swiarze powietrze zdatna do picia wode i normalna zywnosc . Jednak mozliwe ,ze sa kosmiczne cykle ,ze czlowiek nie ma zadnego wplywu i co jakies 5500 lat jest zaglada  ludzkosci i zaczyna sie rodzic na nowo ,inna od tej poprzedniej. Nie raz jakies kamienne resztki budowli zostaja po poprzednich cywilizacjach . Bysmy nie zapomnieli ,ze sa wlasnie takie cykle zaglady i odrodzenia zycia na ziemi...

 

1
-1
Portret użytkownika n..

Też pamiętam artykuły

Też pamiętam artykuły powołujące się na kalendarz Majów i zapowiedzi, że 21 grudnia 2012 roku nastąpi koniec świata.
Ale gdy minął "wyznaczony termin" to co poczuliście?
Ulgę, rozczarowanie, czy obojętność?
Pewnie dużo zależało od tego, czego się spodziewaliście po tej dacie?

Ale czy przepowiednie biblijne też są podobnie chybione! Wcale nie, bo zbyt wiele proroctw już się bardzo precyzyjnie wypełniło!
To prawda, że moi ówcześni bracia z Ciała Kierowniczego tak bardzo pragnęli przyjścia Królestwa Bożego, że aż niemądrze i przecież wiadomo, że oczywiście błędnie, podawali "przybliżone daty końca świata".
Słusznie zostali przez Boga za to skarceni, gdyż Jezus wyraźnie powiedział, że „O dniu owym i godzinie nie wie nikt — ani aniołowie niebios, ani Syn, tylko sam Ojciec."
Na własnej skórze przekonali się, że "Jego myśli nie są naszymi myślami", i że Bóg Jehowa realizuje swój własny plan i kalendarz, i nikt z ludzi nie może tego zmienić!

Pamiętajmy jednak, że te proroctwa o „końcu świata” rzeczywiście są zapisane w Biblii, np. właśnie w tej znanej mieszkańcom Ziemi słynnej Apokalipsie czyli Księdze Objawienia, ale nie tylko, bo również w Ewangeliach oraz 2 Liście Apostoła Piotra, a Jezus powiedział: " bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało."

O czym teraz myślicie, patrząc np. na swoje kochane dzieci?

 Niektórzy boją się, że dojdzie do wielkiej wojny nuklearnej i prawie całe życie na Ziemi zostanie spalone, unicestwione, (ja też) bo przecież rzeczywiście ten Zapad, i ten kolejny Dragon, oraz nieobliczalne szaleństwo Un-boga wcale nie napawają optymizmem, gdyż wystarczy tylko jeden błąd niedoszkolonego "szeregowca" lub, usterka tego naszpikowanego elektroniką śmiercionośnego złomu, a "pusta rakieta spadnie o metr za daleko", a już resztę atomowych gróźb znacie! A podobno właśnie śmigłowiec na Zapadzie " omyłkowo" strzelał do obserwatorów!
 
Inni twierdzą, że zapowiedzi czasu końca są wręcz fascynujące?
 Jeszcze inni czują coraz większy przesyt tym tematem!
 Reakcje są bardzo różne, ale czyje właściwie są bardziej uzasadnione?

Biblia wskazuje, że "końca" należy wypatrywać, ale też przyznaje, że gdy będzie zdawał się odwlekać, będziemy czuć się tym zmęczeni:

"Albowiem to przede wszystkim wiecie, że w dniach ostatnich przyjdą szydercy ze swym szyderstwem, postępujący według własnych pragnień i mówiący: „Gdzie jest ta jego obiecana obecność? Przecież od dnia, gdy nasi praojcowie zapadli w sen śmierci, wszystko trwa dokładnie tak, jak od początku stworzenia”. (2 Piotra 3: 3,4)

Czy ludzie żyjący w zapowiedzianym czasie końca zostaną doszczętnie spaleni w nuklearnej wojnie światowej?:

"Bo zgodnie ze swym życzeniem przeoczają fakt, iż od dawna były niebiosa oraz ziemia spoiście wystająca z wody i pośród wody za sprawą Bożego słowa; i przez te rzeczy ówczesny świat uległ zagładzie, gdy został zatopiony wodą. Lecz za sprawą tego samego słowa teraźniejsze niebiosa i ziemia są odłożone dla ognia oraz zachowane na dzień sądu i zagłady ludzi bezbożnych.
 Ale niech ten jeden fakt nie uchodzi waszej uwagi, umiłowani, że u Jehowy jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat — jak jeden dzień. Jehowa nie jest powolny w sprawie swej obietnicy, jak to niektórzy uważają za powolność, lecz jest cierpliwy względem was, ponieważ nie pragnie, żeby ktokolwiek został zgładzony, ale pragnie, żeby wszyscy doszli do skruchy." (2 Piotra 3: 5-9)

Te prorocze słowa powodują również mój wielki niepokój, bo te "wody" potopu były przecież absolutnie prawdziwe, a niby czemuż ogień miałby być symboliczny?
Oczywiście czas zweryfikuje wszystko najlepiej, więc jeśli tylko pożyjemy, to się na pewno dowiemy co to będzie za "ogień"!
W związku z tym bardzo ważne są dalsze słowa:

Skoro to wszystko ma się w ten sposób rozpuścić, jakimiż ludźmi powinniście być wy w świętych postępkach i czynach zbożnego oddania, oczekując i mając wyraźnie w pamięci obecność dnia Jehowy, za sprawą którego niebiosa, płonąc, rozpuszczą się, a elementy stopnieją od wielkiego gorąca!
Są jednak nowe niebiosa i nowa ziemia, których oczekujemy zgodnie z jego obietnicą, i w nich ma mieszkać prawość". (2 Piotra 3: 11-13)

Jeśli naprawdę wybuchnie totalna wojna nuklearna, to zgodnie z biblijnymi proroctwami planeta Ziemia i tak nie zostanie zupełnie zniszczona, ani przez ten ogień, ani w żaden inny sposób, a prawdziwy Bóg obiecał, że potrafi swoją nadprzyrodzoną mocą ocalić wielu prawych ludzi:

 „A w owym czasie powstanie Michał, wielki książę, który stoi dla dobra synów twego ludu. I nadejdzie czas takiej udręki, jakiej nie sprowadzono, odkąd się pojawił którykolwiek naród, aż do owego czasu. A lud twój w owym czasie ujdzie cało — każdy, kto się znajdzie zapisany w księdze. (Daniela 12:12)
 A w Psalmie 37:29 znajdujemy zapewnienie: „Prawi posiądą ziemię i będą na niej przebywać na zawsze” (Psalm 115:16; Izajasza 45:18).

Oczywiście istnieje również lepsza opcja, o niebo lepsza, że ten " prawdziwy ogień" będzie spadał z Nieba za sprawą samego Boga, i będzie on jedynie wybiórczo unicestwiał niegodziwców, tak jak to było w przypadku Koracha i jego zwolenników!
Po stworzeniu Ziemi Bóg uznał swoje dzieło za „bardzo dobre” i wcale się to nie zmieniło (Rodzaju 1:31). Więc być może Bóg Jehowa wcale jednak nie zamierza dopuścić do straszliwej wojny nuklearnej i unicestwienia większości życia, oraz zrujnowania na bardzo długie lata naszej planety, bo zapowiada, że ‛doprowadzi do ruiny tych, którzy ją rujnują’, i że nie dopuści, by poniosła ona nieodwracalną szkodę (Objawienie 11:18).

Jak już wspomniałem wielu twierdzi, że z kontekstu Listu 2 Piotra 3:7 wynika, że wspomniane tam „niebiosa”, „ziemia” i „ogień” mają sens wyłącznie symboliczny.

Ale co właściwie będzie oznaczać koniec świata?

Biblia odpowiada: „Świat przemija i tak jest z jego pragnieniem, ale kto wykonuje wolę Boga, ten pozostaje na wieki” (1 Jana 2:17).

„Światem” mającym przeminąć nie jest planeta Ziemia, lecz ludzie, którzy nie wykonują woli Bożej. Podobnie jak chirurg wycina guz nowotworowy, by ratować pacjenta, tak Bóg ‛wytnie’ złych ludzi, dzięki czemu dobrzy będą mogli cieszyć się życiem na ziemi (Psalm 37:9)
W tym sensie koniec świata jest czymś bardzo pozytywnym.

Taki pogląd znajduje potwierdzenie w przekładach Biblii, w których zamiast terminu „koniec świata” użyto wyrażenia „zakończenie systemu rzeczy” lub „koniec naszej ery” (Mateusza 24:3; Współczesny przekład). Skoro przetrwać ma zarówno rodzaj ludzki, jak i sama ziemia, to czy nie wydaje się logiczne, że potem nastąpi jakaś nowa era, nowy system? Tak właśnie wynika z Biblii, która wspomina o ‛nadchodzącym systemie rzeczy’, o Królestwie Bożym! (Łukasza 18:30).

0
-3
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

" gdyż Jezus wyraźnie

" gdyż Jezus wyraźnie powiedział, że „O dniu owym i godzinie nie wie nikt — ani aniołowie niebios, ani Syn, tylko sam Ojciec."

 Głupcy! Jezus, którego bierzecie za boga, wiedział tyle co ja, czyli wiedział, że zjawisk kosmicznych nikt nie jest w stanie przewidzieć...

 Ale ja nie napisałem bzdur na papirusach, które wy głupcy bierzecie za "słowo boże"

1
-1
Portret użytkownika Arya

30 lat temu studiowałem ze

30 lat temu studiowałem ze Świadkami Jehowy Biblię na podstawie książki "Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi". W tej książce napisano, że niektóre z osób żyjących w 1914 roku dożyją do armagedonu i będą mogli zyć wiecznie. Dziś te osoby mają minimum po 103 lata.... Czuję się okłamany przez Świadków Jehowy, bo rzeczywistość zaprzeczyła waszym naukom.

4
0

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Portret użytkownika n..

To prawda Arya, zdecydowana

To prawda Arya, zdecydowana większość ludzi żyjących w roku 1914 leży już niestety na cmentarzu, łącznie z tymi którzy mocno w to "zapewnienie" wierzyli.
Moi ówcześni bracia nauczający właśnie takiej interpretacji tej znanej wypowiedzi Jezusa Chrystusa naprawdę bardzo chcieli żyć, i faktycznie byli przekonani, że to możliwe i pewne.
Nie wynikało to jednak z jakiejś złej woli lub chęci oszukania kogokolwiek!
 
Nikt przy zdrowych zmysłach nie chce umierać, nikt nie chce nawet pomyśleć, że właśnie już za chwilę może umrzeć, że to właśnie "on" może umrzeć, lub co gorsza, że jego najbliższa, bardzo ukochana osoba.
 Czy wszyscy wokół umierają, tylko nie Ty Aria, lub ja?
Czy naprawdę jesteś gotów umrzeć już na zawsze, i nagle przestać zupełnie istnieć?
Niestety, czas upływa nieubłagalnie a my naprawdę przemijamy!
Zastanawiałeś się kiedyś tak głęboko nad tym? Gdy to zrobisz to wtedy poczujesz ciarki!
Dopiero świadomość zupełnie realnego istnienia kochającego, prawdziwego i żyjącego Boga, Stwórcy który naprawdę posiada potężną i niepojętą przez nas moc stwarzania, i tym bardziej przywracania wszelkiego życia, i ta obietnica, że On tego chce i może, bo Jego Syn już nas wykupił własną krwią, daje mi osobiście kojący spokój wewnętrzny.

To nasze zupełnie naturalne, ludzkie pragnienie życia, zwłaszcza bardzo szczęśliwego i wiecznego życia, w przepięknym, cudownym raju wśród najbliższych i przyjaciół, miało zapewne wpływ na "tamtą naukę" i prowadziło moich ówczesnych braci do takich właśnie "spekulacji", a gdy już upływ czasu nieubłagalnie zweryfikował to "zapewnienie", to pojawiło się wtedy "nowe światło", pewnie ze wstydu, że przecież to nie "Bóg miał się dostosować" do ludzkiej interpretacji.
 Oczywiście, że zawsze mądrzej jest od razu, wzorem Apostołów przyznać się do błędu, zamiast kombinować jak koń pod górę.
Chociaż powiem Ci, że gdyby rzeczywiście wkrótce "przyszedł koniec świata", to ta obecna "wersja" mogłaby się nawet realnie urzeczywistnić!

Pewnie nie tylko Ty Aria "poczułeś się oszukany", bo wielu się zgorszyło i odeszło, a dziś jako odłączeni wraz z odstępcami są naszymi najgorszymi wrogami!
Trochę podobna sytuacja miała miejsce wtedy gdy Jezus powiedział:
 
"Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ten ma życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatnim; bo moje ciało jest prawdziwym pokarmem, a moja krew jest prawdziwym napojem.
Dlatego wielu jego uczniów, usłyszawszy to, rzekło: „Mowa ta jest szokująca; któż może jej słuchać?”
Z tego powodu wielu jego uczniów odeszło do tego, co za nimi, i już z nim nie chodziło. Jezus rzekł więc do dwunastu: „Czyż i wy chcecie pójść?”  Szymon Piotr odpowiedział mu: „Panie, do kogo odejdziemy? Ty masz wypowiedzi życia wiecznego;" (Jana 6:54-68)

Kwestia "pokolenia" niema dla mnie żadnego znaczenia, bo cały świat wyraźnie widzi, kto tak naprawdę głosił i nadal głosi "dobrą nowinę" i kto rozgłaszał te wypowiedzi "życia wiecznego", każdy to przyzna, że tylko Świadkowie Jehowy wypełnili już to bardzo ważne i słynne proroctwo biblijne, że "ta dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; a potem nadejdzie koniec." (Mat 24:14)
Wszyscy doskonale widzą, że wśród nas naprawdę jest prawdziwa miłość, a po tym zwłaszcza mieli być rozpoznawani prawdziwi uczniowie Jezusa Chrystysa!
Tylko my ŚJ nie bierzemy żadnej broni do ręki i nie uczymy się zabijania, zdecydowanie odmawiamy udziału w wszelkich wojnach, bo "nie jesteśmy częścią tego świata", więc nie tylko Ty wystarczająco "poznałeś nas już po owocach"!

0
-4
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

" Nikt przy zdrowych zmysłach

" Nikt przy zdrowych zmysłach nie chce umierać, "...

Nie wiem co rozumiesz przez zdrowe myśli... Umieranie, to naturalny stan rzeczy, wynikający ze specyfiki materii, która się starzeje i rozsypuje... Raczej "zdrowe zmysły" mają zrozumienie dla tego stanu rzeczy i chęci tu nie mają nic do rzeczy... Tylko idioci chcą żyć wiecznie jak i humanoidzi pozbawieni wiedzy o Bogu.

1
0
Portret użytkownika Arya

Kolego n.. do piero użycie

Kolego n.. do piero użycie małego podstępu sprawiło, że odpowiedziałeś w sprawie pokolenia z 1914 roku (a pytałem o to już chyba ze 3 razy). Sam przyznajesz, że się pomyliliście. Jednakże w latach osiemdziesiątych Twoi wspólwyznawcy byli święcie przekonani co do pokolenia 1914. A teraz sie z tego wycofano. Zresztą to nie pierwszy raz gdy ŚJ z czegoś sie wycofują (piramide Cheopsa uznawaliście kiedyś za Świadka Jehowy, z czego potem się wycofano, uznaawaliście, że tron Jehowy znajduje się w gwiazdozbiorze plejad, z czego też sie potem wycofano-to tylko 2 z licznych przykładów). Czy dla myślącej osoby nie jest dziwne, że Ciało Kierownicze co jakiś czas zmienia zdanie? Gdyby faktycznie Twoja religia była prawdziwa, to nie może byc mowy o czymś o czym tutaj piszę. Ale niestety jesteście jak chorągiewka na wietrze.....

2
0

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Portret użytkownika sceptyyk

Dobrze godocie Arya. Pamiętam

Dobrze godocie Arya. Pamiętam jak w polowie lat siedemdziesiątych (1975???) gonili w prześcieradłach na Czantorię... Tam chcieli zakończyć ziemski żywot i przywitać nowe życie u Jehowy... Ale była kompromitacja...

3
0
Portret użytkownika Tomasz123

Piszę do Arya.Problem z

Piszę do Arya.Problem z proroctwami biblijnymi polega na tym, że nikt,powtarzam nikt nie wie kiedy się spełnią oprócz Wszechmocnego Boga Jahwe i jego syna Jezusa Chrystusa.O terminach spełnienia się poszczególnych proroctw nie wiedzą nawet aniołowie!                                        1 list Piotra 1:10-12                                                                                               (10) Nad tym zbawieniem wszczęli poszukiwania i badania prorocy - ci, którzy przepowiadali przeznaczoną dla was łaskę. (11) Badali oni, kiedy i na jaką chwilę wskazywał Duch Chrystusa, który w nich był i przepowiadał cierpienia /przeznaczone/ dla Chrystusa i mające potem nastąpić uwielbienia. (12) Im też zostało objawione, że nie im samym, ale raczej wam miały służyć sprawy obwieszczone wam przez tych, którzy wam głosili Ewangelię mocą zesłanego z nieba Ducha Świętego. Wejrzeć w te sprawy pragną aniołowie.                                                                                                Jak wynika z powyższych wersetów nie tylko aniołowie nie wiedzieli kiedy wydarzą się proroctwa.Nie mieli o tym pojęcia także prorocy ,którym te proroctwa były przekazywane.Nic w tym dziwnego ,o czasie i miejscu spełnienia proroctw chciał wiedzieć Szatan Diabeł i jego aniołowie(demony).Po co?Żeby je zniweczyć!Teraz to chyba zrozumiałe,że są one tak formułowane ,że dopiero po ich spełnieniu wiadomo, że się wydarzyło coś, co było zapisane w Biblii .Poszczególne części proroctw są porozrzucane po całej Biblii,charakterysyczne znaki szczególne wydarzeń.Na przykład proroctwo dotyczące podbicia Babilonu przez króla Medo-Persji Cyrusa Wielkiego:                                                                                                 Isa 45:1 bp "(1) Tak mówi Jahwe do pomazańca swojego Cyrusa, którego prawicę ująłem, by przed nim ukorzyć narody i biodra królów rozbroić, by wrota przed nim otwierać i aby bram nie zamykano [przed nim]: -"                      Po fakcie (po zdobyciu Babilonu) można było powiedzieć :Aaa- to ten Cyrus ,co zdobył Babilon,faktycznie pisało w Biblii(w proroctwie Izajasza),że bramy były otwarte (z powodu wielkiego święta religijnego).Żeby dostać się do miasta bronionego przez rzekę Eufrat i liczne kanały,Cyrus musiał " wpaść na pomysł" skierowania wód Eufratu do depresji obok rzeki.                                                  Jer 50:1 bp "(1) Słowo o Babilonii, o kraju chaldejskim, które Jahwe wyrzekł przez proroka Jeremiasza.Jer 50:37 bp "(37) Miecz (na jej konie i zaprzęgi) na całą różnorodną ludność w jej obrębie, staną się zniewieściali. Miecz na jej skarby, tak że zostaną złupione;"Jer 50:38 bp "(38) (susza) na jej wody, tak że wyschną."Isa 44:27 bp "(27) Ja daję rozkaz głębinie: "Wysychaj!" Osuszę twoje odmęty."                                                                                       Kto mógł skalkulować sobie wcześniej taki rozwój sytuacji ,nawet mając pogrupowane odpowiednio wersety?-Nikt oprócz Boga Jahwe.Dlatego Swiadkowie Jehowy "zaliczyli kilka wpadek" i przestali podawać konkretne  daty przyszłych proroctw,co nie zmienia faktu że wydarzenia zapisane w Biblii spełnią się co do joty,tylko nie wtedy ,kiedy MY chcemy,tylko kiedy Bóg Jahwe i Jezus tak postanowią, i nie tak jak MY sobie wyobrażamy,ale jak planują osoby powyżej.  Swiadkowie Jehowy sami chcieli, żeby zło na świecie skończyło się jak najszybciej i te pragnienia przekazywali innym,tylko szkoda ,że czasami tak kategorycznie.Na usprawiedliwienie podaję fakt ,że wielu bogobojnych Żydów wyczekiwało Mesjasza(Chrystusa),a jak w końcu przybył, to mieli trudności z rozpoznaniem Go,mimo wielu szczegółowych proroctw.Większośc pobożnych "na pokaz" nie rozpoznała go wcale i posłała na śmierć.

BLB 

:

0
-3
Portret użytkownika Tomasz123

Piszę do Sceptyyka.Ja kiedyś

Piszę do Sceptyyka.Ja kiedyś też tak myślałem.Uważałem ,że ktoś coś tam sobie wymyślił na tyle niejasne zapowiedzi wydarzeń,że wszystko można było dopasować pod te proroctwa.Później jednak przyjrzałem się proroctwom w Biblii i wydarzeniom ,które były przypisane do tych wydarzeń.I tutaj zaskoczenie!Weżmy na przyład proroctwo Jezusa Chrystusa na temat zniszczenia Jerozolimy i świątynni jerozolimskiej.                                                 Jezus powiedział, że Jerozolima ‛zabijała proroków i kamienowała tych, którzy zostali do niej posłani’                                                                   Mateusza 23: 34-38                   (34) Dlatego oto Ja posyłam do was proroków, mędrców i uczonych. Jednych z nich zabijecie i ukrzyżujecie; innych będziecie biczować w swych synagogach i przepędzać z miasta do miasta. (35)Tak spadnie na was wszystka krew niewinna, przelana na ziemi, począwszy od krwi Abla sprawiedliwego aż do krwi Zachariasza, syna Barachiasza, którego zamordowaliście między przybytkiem a ołtarzem. (36) Zaprawdę, powiadam wam: Przyjdzie to wszystko na to pokolenie. (37) Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swe pisklęta zbiera pod skrzydła, a nie chcieliście. (38) Oto wasz dom zostanie wam pusty.                                                                               Chociaż wielu jej mieszkańców uwierzyło w Syna Bożego, większość postępowała tak jak ich przodkowie. Dlatego ‛Oto wasz dom zostanie wam pusty(Mt 23:38). Gdy w 66 r. n.e. wybuchło powstanie żydowskie, wojska rzymskie pod wodzą Cestiusza Gallusa otoczyły Jerozolimę i przypuściły szturm na mur świątyni. Nagle Cestiusz wycofał się bez żadnego wiadomego powodu. Dzięki temu chrześcijanie mogli się zastosować do polecenia Jezusa:  (19) Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie. (20) Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. (21) Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą! (22) Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane. (Łk 21:19-22).                                    Euzebiusz z Cezarei podaje w Historii kościelnej (III, 53), że chrześcijanie uciekli z Jerozolimy i całej Judei do miasta Pella, leżącego w Perei.
Jerozolima krótko cieszyła się z wycofania wojsk rzymskich, podobnie jak pod koniec rządów króla Sedekiasza niedługo trwała radość po chwilowym zwinięciu oblężenia przez Babilończyków, którzy wyruszyli na rozprawę z Egipcjanami. W r. 70 rzymski wódz Tytus nadciągnął z jeszcze liczniejszą armią i obległ miasto wypełnione Żydami przybyłymi na obchody Paschy. Rzymianie zbudowali wały oblężnicze i otoczyli Jerozolimę (wałem) palisadą, żeby nikt nie mógł z niej uciec ani w dzień, ani w nocy. To również zostało przepowiedziane przez Jezusa                                                                        (Łk 19:41-44)(41) Gdy był już blisko, na widok miasta zapłakał nad nim (42) i rzekł: O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi. Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami. (43) Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. (44) Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą i nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia. .                        Rywalizujące stronnictwa kłóciły się i walczyły ze sobą, spora część zapasów żywności uległa zniszczeniu, a ludzi usiłujących opuścić miasto zabijano jako zdrajców. Jak donosi Józef Flawiusz, z czasem głód tak się nasilił, że jedzono siano i przedmioty ze skóry, a nawet własne dzieci .A co Jezus zapowiedział?  (Łk 23:27-29)  (27)A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. (28) Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! (29) Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły.                    Przywódcy miasta z uporem odrzucali pokojowe propozycje Tytusa.
W końcu Rzymianie dokonali wyłomów w murach i wdarli się do środka . Wbrew rozkazom dowódców świątynia została splądrowana i spalona. Według Flawiusza stało się to w rocznicę zburzenia pierwszej świątyni, którą kilkaset lat wcześniej spustoszył Nebukadneccar. Z tego samego źródła wiadomo też o spaleniu archiwum, gdzie przechowywano rodowody pozwalające ustalić przynależność plemienną i rodową oraz prawa do dziedziczenia (Wojna żydowska, VI, IV, 5 [250, 251]; II, XVII, 6 [426-428]; VI, VI, 3 [354]). W ten sposób uległy zniszczeniu wszelkie prawne podstawy do ustalenia rodowodu członków mesjańskiego plemienia Judy oraz kapłańskiego plemienia Lewiego.
Oblężenie trwało od 3 kwietnia do 30 sierpnia 70 r. n.e., Jerozolima została więc zdobyta w ciągu zaledwie 4 miesięcy i 25 dni. Doznała w tym okresie wielkiego, choć stosunkowo krótkiego ucisku, do czego niewątpliwie przyczyniła się nierozsądna postawa Żydów przebywających w mieście. Chociaż Flawiusz szacuje liczbę ofiar śmiertelnych na 1 100 000, niektórzy ocalili życie (por. Mt 24:22). Zdobywcy wzięli 97 000 jeńców, z czego część zginęła od miecza lub w paszczach dzikich bestii na arenach różnych rzymskich prowincji, a wielu innych zesłano jako niewolników do Egiptu.                   Gdy te proroctwo Pana Jezusa pierwsi chrześcijanie (żydzi)przekazywali innym żydom ,którzy nie uwierzyli, że Jezus był zapowidzianym Mesjaszem,wydawało się absurdalne i mało wiarygodne.Jednak kiedy zaczeło się spełniać(pierwszy atak), chrześcijanie(wtedy mała "sekta")wykazali wiarę i uciekli do Peiiei."(20) Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. (21) Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą! "                                                                               Dlaczego do Pellei?Ponieważ była miastem pogańskim,a nie żydowskim i leżała w górach.Mieszkali tam cztery lata ,zanim dopełniło się proroctwo Pana Jezusa i Jerozolima ze Świątynią Jerozolimską została zniszczona.Mnie również przekonują proroctwa biblijne,chociaż nie odważyłbym się spekulować, KIEDY nastąpią te zapowiedziane w Księdze Ezechiela(nowa świątynnia),czy w Księdze Apokalipsy(Objawienia)np.Kiedy upadnie Wielka nierządnica -Babilon Wielki.

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                              

0
0
Portret użytkownika sceptyyk

Tomaszu - zaprawdę, powiadam

Tomaszu - zaprawdę, powiadam Ci, nie lękajmy się... Żyjmy tak, aby nie krzywdzić bliżnich, wychowujmy nasze pociechy na prawych ludzi i czekajmy w pokoju co los przyniesie... Stwórca sam zadecyduje kiedy i jak...  Pozdrawiam.

2
0
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Idioci! Kalendarz, do którego

Idioci! Kalendarz, do którego odwołują się wszystkie szatańskie wierzenia został ustanowiony przez ludzi i przez ludzi interpretowany. Boski kalendarz nie ma miary w czasie, tylko w poza nim...

1
0
Portret użytkownika sawo

Jak, czytam takie nawiedzone

Jak, czytam takie nawiedzone brednie to faktycznie lepiej niech ta ziemia nas wypleni.Zamiast mądrzeć z kolejnym pokoleniem,głupiejemy.

1
0
Portret użytkownika Olaf

Wszyscy klepią o Końcy Świata

Wszyscy klepią o Końcy Świata. Jeden leming coś wymyśli i wszyscy po nim klepią licząc na lajki i oglądalność. A ja się pytam, gdzie jest 1000 lat życia w pokoju, miłości i odmienieniu razem z Jezusem Chrystusem na Ziemi? To te właśnie 1000 lat pokoju i mołości ma poprzedzać Koniec Świata !  Czytajcie pisma a nie paplajcie głupoty. Zanim nastapi Koniec Świata ludzkość ma żyć przez 1000 lat w pokoju i miłości. Teraz, to co się dzieje ma sygnalizować nadchodzące oczyszczenie świata. Końcową rozgrywkę miedzy złem panoszącym się pwszędzie a duchowym uniesieniem i wzajemną miłością do wszystkiego co stworzył Bóg. To jest sedno sprawy. A jak do tego dojdzie to już inna sprawa. Ukłąd planetarny Nemesis prawdopodobnie istnieje. Fakt Mówi się o 7 orbitujacych wokół Brązowego Karła ciałach niebieskich. Dwa z nich mają swoje księżyce. W tym osławione Nibiru. Faktem jest, że co jakiś czas wpada w nasz układ ciało niebieskie, które może narobić spustoszeń dlatego mamy dwa pasy asteroidów w naszym układzie, które są prawdopodobnie pozostałościami po zniszczonych planetach. Bardzo trudno jest ułożyć chronologię nadchodzących wydarzeń, ale za pewne zmiany będą. Dziwne zachowanie państw europejskich, które sprowadzają do swoich krajów rezerwy złota świadczy o tym, ze przygotowują się na powazne zmiany. Może być to NWO i jak powiedziała Królowa Elżbieta w 2017 roku możliwe jest uruchomienie wielkiego planu majacego na celu wymieszanie ras w Europie w celu stworzenia Metysów - poddanych cywilnych niewolników pod jedną religią z 13 miesięcznym kalendarzem. A co do obserwacji...Jezus powiedział, że Dzień Pański i I sąd przyjdzie jak złodziej. A jak przychodzi złodziej? Niespodziewanie. A o Końcu Świata i jego dacie nie wiedział nawet On. Tylko sam Bóg wie kiedy to nastąpi i w jego mocy leży czas w fizycznym świecie. Od niego zależy kiegy to nastapi. Na koniec. W Piatek jest świeto Trąb. Naród Żydowski obchodzi to święto. Na trąbach gra około 100 trębaczy. Kiedy święto się kończy ostatni z nich gra na trąbie aż do zachodu słońca. Kończy grę ostatnim tonem, który trwa aż zajdzie Słońce. TO JEST WŁAŚNIE OSTATNIA TRĄBA. W tym roku świeto trąb trwa od zachodu słońca 20 września do zachodu słońca 22 września. Nic na świecie się nie stanie dopuki nie wybrzmi ostatnia trąba. Tak mówił św. Paweł w I Liście do Koryntian...."1 Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni. 52 W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby - zabrzmi bowiem trąba - umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni. 53 Trzeba, ażeby to, co zniszczalne, przyodziało się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodziało się w nieśmiertelność. "   I wszystko w temacie.

2
0
Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

"Ostatnia trąba" - w

"Ostatnia trąba" - w przypadku wiary w rojenia Tory "jerychońska" - to ten, kto wierzy w rojenia jakiejkolwiek Śfientej Xięgi...

1
0
Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

"Ostatnia trąba" - w

"Ostatnia trąba" - w przypadku wiary w rojenia Tory "jerychońska" - to ten, kto wierzy w rojenia jakiejkolwiek Śfientej Xięgi...

1
0
Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

Pierdu pierdu... Ludzkość to

Pierdu pierdu... Ludzkość to gromada na tyle tylko  oświeconych troglodytów by umiała pisać i czytać, ale niekoniecznie myśleć nad tym, co się pisze, i nad tym co się czyta... Znaczy to mniej więcej tyle, że jeśli taka Konopnicka, Andersen czy zbiór pisarzy biblijnych napisze ewidentną bajkę faszerowaną krasnoludkami to część troglodyterii święcie w te bajki wierzy, część powątpiewa a najmniejsza część - ma odwagę i dowody by fakt ewidentnego bajkopisarstwa bronić i obronić...Irytujące zaś jest to, że ogromnej części jaśnie księżycowym światłem oświeconej troglodyterii bajkooczywistą bajkooczywistość trzeba nieomalże łopatą we w łepety kłaść a i to bez szans na 100% przekonanie!!! Bo jeśli ktoś wierzy - a mnogość przedmiotów i postaci wiary dowodzi że troglodyteria jest w stanie uwierzyć we wszystko co drugi troglodyta w widzie meskalinowym jej  napisze - to wierzy, i już, a stosowne ustawy zamiast sekować - troglodyterię chronią!! Cóż z tego, że ta uświęcająca "ludzi wiary" zasada jest żenująca? Nic to! - była, jest i do końca świata a nawet dzień dłużej będzie podstawową zasadą wszystkich wierzących - i basta!!

1
-1
Portret użytkownika elul5777

Ten znak pokazuje nam

Ten znak pokazuje nam dokładnie w jakich czasach żyjemy.

Ten znak to symbol uciskanego kościoła

Maryja cierpi bóle rodzenia, bo zradza się Kościół jako mistyczne ciało Jezusa Chrystusa

Kościół ten zostanie wystawiony teraz na ostateczną próbę zniszczenia, która zakończy się ponownym przyjściem Jezusa Chrystusa

I nie bagatelizujcie znaków. Gwiazda betlejemska też po coś była, podobnie jest teraz

0
-3
Portret użytkownika ZwykłyCzłowiek

Jakim trzeba być oszołomem z

Jakim trzeba być oszołomem z wypranym mózgiem żeby wierzyć w końce świata, reptilian, nwo i inne bzdury wyssane z internetu ?

0
-8
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

A jakim oszołomem, by w nie

A jakim oszołomem, by w nie nie wierzyć? Cóż ma wiara wobec istniejącej rzeczywistości? Kto jej nie widzi jest niedorozwiniętym kabotynem...

 Cóż końce świata mają do innych rzeczywistości, które wymieniłeś swoją niewiarą?

1
0

Strony

Skomentuj