Co z dolarem po 31 grudnia 2012 r. ?

Kategorie: 

Źródło: sxc.hu

Żyjemy w bardzo ciekawych czasach a że rok 2012 obfituje w wiele zadziwiających wydarzeń to już chyba wie każdy. Jednym z zastanawiających tematów jest to, co będzie z dolarem po 31 grudnia 2012 roku?

 

FED - System rezerw federalnych Stanów Zjednoczonych powstał w 1913 roku. Kontrakt pomiędzy FED a Stanami Zjednoczonymi został sporządzony na 99 lat, wynika, więc z tego, że po 31 grudnia może nie być już dolara tym bardziej, że plotki głoszą, że umowa nie będzie przedłużona, dlatego dolar zacznie znikać.

 

Co może doprowadzić do szybkiego jego wzrostu a tym samym do spadku cen srebra i złota. Ale może to być tylko chwilowy wzrost dolara i po krótkim czasie jego cena zacznie gwałtownie spadać tym samym windując ceny złota i srebra znacznie do góry. Jednak nie namawiałbym do kupna złota lub srebra, bo historia lubi się powtarzać. W 1933 r. FED wydał dekret konfiskaty złota od ludzi.

 

Ludzie musieli wymienić swoje złoto w bankach a co jeśli ta sytuacja znów się powtórzy. Kurs złota przez Kongres Stanów Zjednoczonych jest ustalony na 42 dolary za uncję i nigdy nie zostało to zmienione do bieżącej wartości. Więc jeśli doszłoby do takiej konfiskaty to, jeśli cena na wolnym rynku byłaby dajmy na to 800 dolarów za uncję złota to i tak po wymianie można będzie otrzymaćrównowartość 42 dolary.

 

Dziwnym trafem ostatnio wszyscy namawiają do kupna złota a dość często słyszy się też o tym, że w sztabkach złota jest wolfram. Może to kolejny plan NWO by nas bardziej zniewolić i zabrać nam wszystko? Doprowadzając do tego, że nic już nie będzie należało do nas? Po 31 grudnia może też dojść do dewaluacji dolara, o 90% dlatego rozsądnie jest obserwować, co obecnie może się dziać. Bo raczej ludzie nie pozwolą sobie na konfiskatę złota, ale jeśli doszłoby do dewaluacji to ze 100 dolarów może się okazać, że na koncie zostało ludziom 10 dolarów.

 

Choć wydawać się może, że ten problem nas w Polsce nie dotyczy to jednak nakłaniałbym do tego by monitorować, co się może wydarzyć w najbliższym czasie. Taka polityka dla NWO byłaby kolejnym bardzo dużym krokiem do tego by sprawić, że będziemy zmuszeni pogodzić się z tym, co dla nas szykują.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: Zahi
Portret użytkownika Zahi

Komentarze

Portret użytkownika nanashi7

Niestety, Pan Bees ma rację.

Niestety, Pan Bees ma rację. To może nastąpić. To też jest pretekst do wybuchu wojny. Dlatego mówię że końca świata nie będzie, to będzie koniec naszej wolności. Ludzie nie umią przyjąć do wiadomości tego czego nie chcą uznać za prawdę.

Portret użytkownika colleeman

Co z dolarem? Nic !!! Już od

Co z dolarem? Nic !!! Już od 1948 rokupieniądz nie ma pokrycia w towarze. Jednostka finansowa ma sens tylko w tedy gdy ma pokrycie w dobrach materialnych. Od kiedy towarem stała się wirtualna rzeczywistośc i obligacje bez pokrycia pieniądz jest sam w sobie skazany na porażkę. Znamy wartość chleba, bo wiemy ile kosztuje pszenica, zmielenie na mąkę w łynie, upieczenie i dystrybucja. To jest materialne i ma sens. A teraz - sieć a w niej Google, facebook, cała reklama - są to twory, które mają cenę ale nie mają fizycznej wartości. Cały świat o tym wie i to rozumie. Dlatego dolar i inne waluty mimo braku pokrycia istniał będzie. Gdyby załamał się rynek finansowy wolałbyś otrzymać facebooka, czy krzesiwo, nóż i prowiant?

Portret użytkownika masowe kłamstwo

USA i DULAR sa skazane na

USA i DULAR sa skazane na zatracenie, nie bez powodu mobilizacja, fema , iw koncu propozycje rosji i chin z przed kilku dosownie lat zastapienia dulara waluta oparta znowu na zlocie, mysle ze mozemy sie zdziwic jaki syf bedzie szczegolnie w usa gdzie kazdy obywatel ma bron, nie zdziwie sie ja kdojdzie do wojny domowej i stany sie rozpadna na male republiki.

Portret użytkownika NOMAD

Demokracja dwa wilki i owca

Demokracja dwa wilki i owca głosujący co będzie na obiad wolnosć dobrze uzbrojona owca podważająca wynik głosowania.
Wojna domowa będzie tam na pewno jeśli tylko mieszkańcy USA zaczną myśleć a ostatnio wiele na to  wskazuje że jakby zaczynają. Wtedy zaczną się bronić przed rządem o niograniczonych kompetencjach możliwościach itd.
PS po naszemu przed socjalistycznym rajem, lub światem Orwella dla pozbawionych wyobrażni przedstawionym obrazowo w 1984
 
 
 

Portret użytkownika gus

zauważyłem jedną prawidłowość

zauważyłem jedną prawidłowość w końco-światowej dyskusji, dzieli się ona na dwa obozy wiary.
Pierwszy z nich, to ci co gorliwie wierzą, często nadużywają niby polskich słów:  muc, zakóp, zepsół, ktury. W swoich wypowiedziach pełnych kreatywnych myśli i niezbitych dowodów jak i mnogich liczb o wymiarze bliżej nieokreślonym wręcz nieumiarkowanym, nawracają w sposób rażący w oczy drugą część obozu dyskusją prowadzącą zawsze z głębokim sensem, wiedzą i wiarą.
Oraz drugi obóz, często zdystansowany, często milczący, jednakże w stanie wysokiej irytacji zawierający jednak stanowisko w dyskusji, dyskusji z góry przegranej bo bez zaplecza niezbitych dowodów i niepowtarzalnych matematycznych wzorów, i autorytetów choćby w postaci Pani Goździkowej. Ja także chciałbym podjąć polemikę, ale obawiam się, że w walce na argumenty polegnę już w tej rundzie... ta myśl mnie poraziła tak, że od razu podnoszę białą flagę celem poddania się, właściwie to nie powinienem się odzywać tylko z fascynacją chłonąć akty wiary, wiedzę i akceptować rady, poparte autorytetami i niemożliwymi do podważenia dowodami.
Mimo iż używam sporo wysiłku nie umiem zmusić się do używania nowo-polskiego słownictwa, trochę udało mi się pokonać interpunkcję, to jednak nadal daleko odstaję od liderów zespołu... łamiąc głowę i zamykając oczy napiszę pytanie w tym iście nowo-polskim zrozumiałym dla większości, zaiste naukowym języku:
Lódzie co siem z fami dzieje? ( Boshe óhroń nas pżed pejsami co nam pipol poland exterminuje, kilując nasz langwidź w primary coolejności ).
i małe zawezwanie do akcji propolskiej (nie tej modernistycznej):
Pipol walczcie z pejsem, broncie sówerenosći i urzywajcie jak nie slownika to hoćby poprawiarki błendóf w fajerfoxie, gfaratujem wam rze po 21 gródnia word czeńdź siem na lepshe i bendzie napefno łan tausen lat (s)pokoju, pżyjdzie nowe lepshe jótro. Na stuwe pefniak! bo tak muwi mnusstwo góździkowych w tv, a one siem nie mylom nnnewer. Pozdro4all kumatyh

Portret użytkownika SurvivorMan

Przestałem to czytać, gdy po

Przestałem to czytać, gdy po paru linijkach doszedłem to zdania "...bowiem może dotyczyć tego co się dzieje i w Polsce. Mobilizacja sił rezerwy musi mieć swoje uzasadnienie..." - nie ma żadnej mobilizacji rezerwy w Polsce, bo gdyby była, to bym teraz nie siedział przed kompem!!! Co najwyżej są planowane ćwiczenia NSR!!! Z tego co pisze kolega pode mną wynika, że dobrze zrobiłem wyłączając to g..no!!!

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Kamil

"Tu w Południowej Kalifornii,

"Tu w Południowej Kalifornii, w górach, gdzie ja jestem, mają karabiny maszynowe 50 mm i amunicję przebijającą pancerz" HAHAHAHA, karabiny maszynowe 50mm w tym tekście z linku Biggrin jesteście świadomi że takie karabiny to by strzelały do tyłu tym człowiekiem który ich używa, prawda? Niemieckie czołgi z drugiej wojny światowej takie jak panzer III, panzer II używały w czasie kampanii wrześniowej armat o kalibrze mniejszym niż 50mm, a i tak wielkim problemem konstruktorów był odrzut tych. Najpotężniejsze CKMy (ciężkie karabiny maszynowe) mają kaliber 12,7mm. Ludzie, ignoranci piszą głupoty w internecie, a wy w to ślepo wierzycie, nie sprawdzająć tego. Jak wierzyć człowiekowi który pisze o karabinach maszynowych kalibru 50mm? Jak możecie w ogóle wklejać takie linki? Ktokolwiek ma tu jakąś podstawową wiedzę o życiu, technice?
Panie Bees, dla mnie nie ten artykuł z linku, ale Pan jesteś intrygujący.

Portret użytkownika Pe do eS do Ha

A może chodziło o kaliber

A może chodziło o kaliber .50, tylko, że ktoś popełnił mały błąd w pisaniu zapominając o kropce.
Wtedy: .50 = 12,7 mm; co by się zgadzało co do wielkości i wskazywało, że mają naboje wielkości tych do CKM'ów

Portret użytkownika freeco

Miało być wprowadzone Amero

Miało być wprowadzone Amero jako wspólna waluta dla uni gospodarczej  Ameryki, Meksyku i Kanady a będzie .....Feniks, o wprowadzeniu którego pisano już w amerykańskiej prasie w latach bodajże 80-tych. Jak ktoś oglądał uroczystość zamknięcia olimpiady w Londynie to mógł na koniec oglądnąć promocję nowej waluty w postaci opuszczanego na scenę płonącego... Feniksa, żebyście potem nie narzekali, że nikt was nie uprzedził...Tylko nikomu nie powtarzajcie bo to tajemnica Wink

Portret użytkownika Izzo

To że umowa była podpisana w

To że umowa była podpisana w 1913 roku nie sprawia że nie mogło być na przestrzeni stu lat renegocjacji umowy. Nikt nie czeka do końca umowy aby podpisać nową tylko mozna to zrobić np. po 50 latach od podpisania i przedłużyć o kolejne sto lat.
Po drugie lepsze szychy wiedzą o takiej umowie i nie dadzą się wycyckać z oszczędności.
Gdyby USA sobie nagle dolara wycofało z obiegu to nikt już by im więcej nie zaufał więc tego nie zrobią.
Ostatnio firmami które ciągną gospodarkę USA są firmy takie jak Microsoft, Apple, Facebook, Google, Intel i inne podobne. Wystarczy skasować te firmy i USA ma miękkie lądowanie bo dolar sam się zlikwiduje. A w skasowaniu tego pomoże likwidacja internetu. Bez internetu te firmy nie istnieją i gospodarka USA pada. Dlatego liczę na cios w internet.
Wykończą się swoją bronią sami.

Strony

Skomentuj