Chińska gazeta radzi mieszkańcom jak przetrwać atak nuklearny

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Podczas gdy Stany Zjednoczone biorą właśnie udział w wielkich manewrach powietrznych w Korei Południowej, chińska gazeta opublikowała artykuł przypominający mieszkańcom jak należy zachować się w przypadku ataku nuklearnego. Dotyczy to szczególnie ludności, która zamieszkuje obszary położone tuż przy Korei Północnej.

 

Lokalna gazeta Jilin Daily w prowincji Jilin, która graniczy z Koreą Północną i znajduje się blisko poligonu jądrowego Punggye-ri, bardzo szczegółowo opisała czym dokładnie jest broń nuklearna, jakie może powodować zniszczenia, jak rozpoznać eksplozję bomby atomowej, aż wreszcie jak zachowywać się i w jaki sposób można chronić się przed tego typu atakiem.

Osobom przebywającym na zewnątrz podczas uderzenia nuklearnego polecono schronić się w najbliższym budynku lub w wodzie w pobliskim jeziorze. Z kolei ludzie, którzy w tym czasie będą znajdować się w mieszkaniu powinni natychmiast położyć się w kącie, pod stołem lub pod łóżkiem, aby przeczekać falę uderzeniową. Następnie powinni natychmiast zamknąć drzwi i okna, wyłączyć wentylatory i wypić płyn lugola. W artykule zamieszczono również wskazówki, które pozwolą ograniczyć rozprzestrzenianie się skażenia radioaktywnego.

Powyższy raport edukujący mieszkańców prowincji sąsiadującej z Koreą Północną w zestawieniu z manewrami, które symulują bombardowanie północnokoreańskich reaktorów jądrowych wygląda bardzo niepokojąco. Jest on zresztą bardzo szeroko komentowany przez mieszkańców i krajowe media. Głos zabrał również rządowy dziennik Global Times, który powiadomił, że mimo napiętej sytuacji na Półwyspie Koreańskim nie ma obecnie powodów do paniki. Zaznaczono, że są bardzo niewielkie szanse na to, aby Stany Zjednoczone lub Korea Północna miały celowo uderzyć w Chiny, ale gdyby do tego doszło to Pekin "odpowie atakiem na atak".

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)


Komentarze

Portret użytkownika Stasiu Kolasa

-ja lece niedługo kupić kilka

-ja lece niedługo kupić kilka dwumetrowych lodówek dla każdego z rodziny po jednej, myślę że na święta będą jakies promocje.

Portret użytkownika euklides

Potwierdzam, najlepiej

Potwierdzam, najlepiej schronić się w jeziorze i nie wychodzić z kryjówki przez najbliższe kilka godzin. Dla zabicia nudy warto poimprezować z wodnikiem Szuwarkiem. Po wyjściu z wody można osuszyć ubranie na rozgrzanych kamieniach i cieszyć się nowo powstałą plażą.

Portret użytkownika rtty4

Jak przetrwać atak nuklearny?

Jak przetrwać atak nuklearny? A po prostu przed atakiem powywieszać wszystkich bankierów. Jak nie pomoże - to polityków. Poztytwny skutek gwarantowany, miliony razy mniej ofiar, nikt nie ma długów, wszyscy są o niebo szczęśliwsi.
A inaczej: bogate larwy pochowają się pod ziemią i wypełzną jak już będzie bezpiecznie, żeby znowu "zarządzać" pozostałymi niedobitkami. Nie wiem czy przeżycie z poparzeniami i sieczką w DNA, tylko żeby ponownie patrzeć na dumne, obrzydliwe mordy "zarządców" wypełzających spod lotniska w denver czy innego tunelu gotarda - jest warte przeżycia w takim stanie.

Portret użytkownika rtty4

A właśnie nie. Napisałem

A właśnie nie. Napisałem dokładnie to co miałem na myśli. Bankierzy wiedzą dla kogo pracują. Bankierzy znają metody robienia ludzi w wała i biorą w tym świadomie udział. Taki bank rothschildów nie istniałby gdyby nie miliony wysługujących się im łajz. Nawet ostatnia spamerka telefoniczna bierze świadomie udział w naciąganiu ludzi.

Portret użytkownika Ulmus

Być może masz rację, jednak

Być może masz rację, jednak mam spore wątpliwości co do tego. Gdyby było jak mówisz najprawdopodobniej system piramidy upadłby. Ci na najniższym poziomie nie wiedzą jakie decyzje podejmowane są na wyższym, Ci z kolei odpowiadają za swoje poletko i wykonywanie poleceń z góry itd., aż do samego topu. Zwykła kasjerka w banku, dajmy na to PKO BP - uważasz, wie, że jest trybikiem w machinie dajmy na to - rodziny Rothschild? Raczej większość z tych kasjerek w ogóle nigdy nie słyszała o tym nazwisku.

Portret użytkownika rtty4

Raczej jednak będę się

Raczej jednak będę się upierał. Myślę, że na jakimś poziomie świadomości to każdy ma przeczucie co do tego w czym bierze udział (inna sprawa czy dopuszcza te informacje do świadomości, ale to pewien rodzaj obłudy). Takim znakiem jest chociażby wypłata: jeżeli znacząco odstaje od innych, wykonujących podobną pracę - to już jest prawie pewne, że płacą mu bardziej za lojalnośc i "nie rozglądanie się wokoło".
Obecne czasy są fajne, bo odkrywane (choćby dzięki internetowi) jest bardzo dużo rzeczy, że powstaje tak wyraźna polaryzacja, że coraz wyraźniej widać "kto gdzie stoi".
Mam nadzieję, że nie pracujesz w banku na kasie Wink

Skomentuj