Boty tworzą swój własny język

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Laboratorium OpenAI, założone przez Elona Muska, nadal zgłębia możliwości sztucznej inteligencji. Tym razem, w wyniku przeprowadzonego eksperymentu, opracowane boty wytworzyły między sobą niezależny język, który miał im ułatwić skuteczne wykonywanie typowych zadań. 

 

Język powstawał na podstawie metody prób i błędów i jest on nadal bardzo prymitywny, ale już teraz wykazuje on niezwykłe cechy, oznaczając pewne symbole, otaczające przedmioty i pojęcia, na przykład „chodzenie”, „pozycja”, „oglądanie”.

Jeżeli jeden ze sposobów komunikacji okazywał się niewystarczająco skuteczny, doskonalono go i stosowano inne opcje, które wydawały się botom bardziej odpowiednie. Eksperci są pewni, że z czasem język ten będzie znacznie bardziej złożony i będzie mógł być tłumaczony na język ludzki.

 

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika witek

Te boty musiałby by

Te boty musiałby by doświadczać realnych sytuacji, zbierać dane i odpowiadać na pytania na podstawie zebranych doświadczeń, każdy bot miałby więc cechy indywidualne, jednakże powstaje pytanie co popychało by je do zadawania pytań bo jeśli zadajemy pytanie czysto mechanicznie to niewiele z tego wynika. Potrzebna jest jeszcze świadomość istnienia. Dlatego wydaje mi się że te boty będą działały raczej jako narzędzie i na rozkaz.

0
0
Portret użytkownika Tee

Nie za bardzo rozumiem, jak

Nie za bardzo rozumiem, jak komputery mają tworzyć swój język.
Przecież wszystko i tak programuje człowiek, czyli tylko od algorytmów, które napisał człowiek, zależeć będzie, jak będą się komunikować komputery. Jeśli jest inaczej, to proszę mnie wyprowadzić z błędu.

0
0
Portret użytkownika n3cr0t

Gdyby wszystko napisali

Gdyby wszystko napisali programiści to nie można by tego nazwać językiem a jedynie połączonymi elementami, gdzie każda kolejna modyfikacja wymaga udziału programisty.

Tutaj sytuacja jest inna. Programiści piszą soft, który dzięki mądrej statystyce sam dobiera najlepsze wagi do swoich macierzy, a więc "dostosowuje się" do danych aby potem jak najlepiej rozwiązywać nowe zagadki, tutaj - stworzyć język. Programiści wykonują więc jakby połowę roboty a napisany soft wykonuje drugą. To w dużym uproszczeniu, bo stosuje się od groma sztuczek a takie końcowe macierze (czyt. wirtualny mózg sztucznej inteligencji) mogą tworzyć nieprzewidywalne konstrukcje i bywają zupełnie niezrozumiałe dla programisty.

2
0

Skomentuj