Asteroida 2016 QA2 przeleciała ekstremalnie blisko Ziemi zaledwie w kilka godzin po odkryciu

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Asteroida dwukrotnie większa od tej, która spadła na Rosję w lutym 2013 roku, minęła Ziemię zaledwie w kilka godzin po jej odkryciu 27 sierpnia 2016 roku. Obiekt ma średnicę szacowaną na 30 do 50 metrów i został wypatrzony przez astronomów pracujących w obserwatorium SONEAR zlokalizowanym w Boliwii. Była to już 24 asteroida odkryta przez ten zespół badawczy.

 

To co martwi najbardziej, to fakt, że 2016 QA2 minął naszą planetę w odległości zaledwie 84 480 km od powierzchni. Był to jeden z najbliższych przelotów w ciągu ostatnich lat i co przerażające wystąpił w niedługim czasie po odkryciu, zaledwie po kilku godzinach. W takim wypadku zorganizowanie misji ratunkowej w celu zniszczenia takiego ciała niebieskiego w przestrzeni kosmicznej, zwyczajnie nie byłoby czasu.

Asteroida 2016 QA2 zdaje się należeć do tak zwanej grupy Atena. Jest to grupa przelatujących blisko ziemi obiektów, które przeważnie poruszają się wewnątrz ziemskiej orbity. Do nich należy między innymi osławiona (99942) Apophis, która może zderzyć się z Ziemią w 2036 roku.

Orbita asteroidy 2016 QA2 - źródło: SONEAR

Dwa lata temu NASA przeprowadziła audyt systemu wykrywania niebezpiecznych asteroidów, utworzonego w 2005 roku w imieniu Kongresu Stanów Zjednoczonych. Jego celem jest monitorowanie co najmniej 90 procent obiektów bliskich Ziemi o średnicy większej niż 140 metrów średnicy. Okazało się, że stan systemu jest tak zły, że praktycznie nie działa.

 

Audytorzy zauważyli, że podstawowe bolączki to słaba koordynacja z innymi ośrodkami obserwacyjnymi i śmieszne finansowanie w wysokości 40 milionów dolarów, nie dają szans na interakcję z innymi organizacjami, które zajmują się wypatrywaniem asteroidów, które mogą być na kursie kolizyjnym z Ziemią. W tej chwili każda agencja kosmiczna robi to we własnym zakresie.

 

Raport pokontrolny przeprowadzony w NASA wskazuje, że system wykrywania obiektów NEO (Near Earth Object) był w stanie zidentyfikować tylko 10% z ogólnej liczby szczególnie niebezpiecznych asteroid. Ostatnie doświadczenie z upadkiem asteroidy na Uralu jest przykładem skutków takiej beztroski. Jak widać na przykładzie 2016 QA2 to nie są żarty i jeśli chcemy uniknąć katastrofy trzeba pilnie poprawić zdolność detekcji tych ciał niebieskich.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika Karol Tomanek

a kto twierdzi, że żyjemy na

a kto twierdzi, że żyjemy na zewnątrz Ziemi?? a biblia?? a transformacja przestrzeni??? a linia karmana????  a artyleria wojskowa, która w nią strzelała?

Portret użytkownika grabeck

"zorganizowanie misji

"zorganizowanie misji ratunkowej w celu zniszczenia takiego ciała niebieskiego"

Misja ratunkowa?

Takie agencje dostają budżety 40mln, toż niektórzy piłkarze więcej zarabiają... co za świat.

Portret użytkownika Bucek

Śmieszne, 40 milionów na

Śmieszne, 40 milionów na obserwcje asteroid które mogą poczynić znaczne szkody w przypadku zdeżenia z Ziemą, a nowa produkcaj Marvela podobna ma budżet 1 miliard...

Portret użytkownika lipka

Jeśli nie trzeba będzie

Jeśli nie trzeba będzie stanąć na baczność to nic się nie wydarzy przez najbliższe 100 lat, niestety przy obecnych pomysłach na życie tzw. elit wiele może się wydarzyć... w niebie.

Skomentuj