Akcja chińskich chrześcijan, protestujących przeciwko likwidacji krzyża na budynku świątyni, zakończyła sie niepowodzeniem

Kategorie: 

tg

Akcja chińskich chrześcijan we wschodniej prowincji Zhejian, protestujących przeciwko likwidacji krzyża z budynku świątyni, nie powiodło się. Symbol chrześcijański, który wieńczy iglicę świątyni w mieście Huzhou, został strącony w piątek przez dźwig, podaje Reuters.

 

Około 22 parafian z kościoła przez miesiąc demonstrowało na dachu świątyni, strzegąc krzyża, ale w czwartek władze skierowały ultimatum do ich krewnych z żądaniem zakończenia protestu.


W tym samym czasie jeden z parafian powiedział, że urzędnicy administracji miejskiej zapewnili wiernych, że krzyż nie zostanie usunięty. Następnego dnia ludzie byli jednak świadkami demontażu krucyfiksu. Parafianie nie mogą zrozumieć, dlaczego wcześniej krzyż nikomu nie przeszkadzał. Władze twierdzą, że trzeba go przenieść w inne miejsce i zainstalować na ścianie budynku.


Wcześniej w lipcu chińska gazeta Global Times pisała, że rząd prowincji Zhejiang nie będzie demontował krzyży, ale jednocześnie stwierdzono, że niektóre z nich muszą być przeniesione ze względów bezpieczeństwa. W niektórych przypadkach było to związane z łamaniem przepisów budowlanych i przepisów bezpieczeństwa.


Jak zauważa Reuters, komunistyczne Chiny formalnie gwarantują wolność wyznania, choć władze są czasami podejrzane o prześladowanie niektórych wspólnot religijnych. We wschodniej prowincji Zhejiang w ostatnich latach obserwujemy rozrastanie się wspólnoty chrześcijańskiej, więc operacja usunięcia krzyży z kościołów spowodowana była szczególnym wzrostem napięcia między kongregacjami lokalnych kościołów i władz.


Wiosną 2014 jeden z czołowych ekspertów w dziedzinie religii w Chinach Fenyan Yan powiedział, że do 2030 roku liczba chrześcijan w Chinach znacznie wzrośnie, wyprzedzając takie kraje jak Brazylia, Meksyk i Stany Zjednoczone. Chiny w przyszłości będą posiadać najliczniejszą wspólnotę chrześcijańską.


W 2013 roku Chiny opublikowały wyniki badań, z których wynika, że „prozelityzm chrześcijański rozwija się bardzo szybko w kampusach uniwersyteckich”. Autorzy badania, prowadzonego w ciągu ostatnich dwóch lat, ostrzegają przed „ukrytymi naukami kulturoznawstwa”. W związku z tym w ostatnich latach komunistyczne władze starają się ukrócić rozprzestrzeniania się chrześcijaństwa wśród młodych ludzi.

Z raportu Chińskiej Akademii Nauk Społecznych z 2010 wynika, że w Chinach żyje więcej niż 23 miliony protestantów, co stanowi 1,8% populacji. Badanie przeprowadzone przez Departament Edukacji w 1998 roku wykazały, że 13,4% uczniów szkół w Pekinie to ludzie wierzący. Przez różne lata badania różniły się liczbą chrześcijan wśród studentów w różnych miastach od 1,8 do 5%. Dyrektor Instytutu Studiów Chrześcijańskich z Uniwersytetu w Żenmin twierdzi, że liczba chrześcijan utrzymuje się na stabilnym poziomie od wielu lat i wynosi 3,5%.

 

 


 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Komentarze

Portret użytkownika tubylec

Chińczycy wiedzą że jak nie

Chińczycy wiedzą że jak nie będą gonić krzyżactwa to się rozpanoszy jak w Polsce i bedą krzyże na każdym kroku.

Portret użytkownika miotła

To jakieś bzdury. Nikt w

To jakieś bzdury. Nikt w Chinach nie prześladuje chrześcijan. Byłem i widziałem. Można tam wyznawać każdą religię, z wyjątkiem Falun, która jest antyrządowa.
Pewnie krzyz był stary i groził zawaleniem, dlatego musieli go zdjąć. Wynajdujecie gówniane tematy.

Portret użytkownika Anuradha

Jak dotąd wszyscy są

Jak dotąd wszyscy są zbulwersowani, bardziej, lub mniej, że został usuniety jakis symbol chrzescijański. Ja zauważyłam coś jeszcze; ten wyswiechtany (aż dziury widać) slogan "to dla bezpieczeństwa". Każdy przekręt władzy jest tym sloganem opatrzony.

Portret użytkownika wielebny

religie, przekręcane,

religie, przekręcane, przebarwiane, historyjki działające na umysły mas jak opium, przynoszą wojny i sieją zniszczenie. Dziwne że w XXI wieku, dobie rozwoju technologicznego, mikroelektroniki itd. ludzie dają się wodzić za chrapy! Ci co wciskają te kity, bardzo dobrze znają psychikę człeka, potrafią perfidnie nią manipulować.

Portret użytkownika zarejestrowany

Żeby się wypowiadać na temat

Żeby się wypowiadać na temat krzyża trzeba trochę się znać ! Dlatego zacytuję tu powszechnie znane prawdy chrześcijan, a nie tzw. prawdy manipulancko protestancko żydowskie !
"Wydaje się, że św. Paweł gorliwy uczeń szkół rabinackich, dobrze znał argumentację żydowską w odniesieniu do krzyżowej śmierci Jezusa. Mógł słyszeć zarzuty swych rodaków – „jak możesz ty, tak dobrze obeznany z naszą tradycją, wierzyć w Jezusa, że jest Synem Bożym. Skoro umarł śmiercią krzyżową, musiał być przeklęty przez Boga. Krzyż wszak jest znakiem przekleństwa i hańby”. Apostoł Narodów czyni aluzję do takiej argumentacji w Liście do Galatów 3,13:
Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie. W Pierwszym Liście do Koryntian 1,23n. daje on dobitne świadectwo wiary w moc krzyża Chrystusowego: My głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą.
Świadectwo św. Pawła poparte jest nie tylko osobistym doświadczeniem, lecz także koresponduje z tradycją pierwotnego chrześcijaństwa. Krzyż Jezusa pomyślany przez Jego oprawców jako narzędzie zbrodni jawi się w zamyśle Bożym jako narzędzie chwały i wywyższenia. Bardzo dobitnie oddaje tę prawdę hymn chrystologiczny w Liście do Filipin 2, 6-11, który przedstawia kenozę i uniżenie Chrystusa aż do śmierci krzyżowej jako motyw wywyższenia i chwały:
On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie,
przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka,uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej...."
Do motywu opisanego przez Księgę Liczb (21,4-9) nawiązuje Ewangelia św. Jana, która w tym kontekście mówi o chwalebnym wywyższeniu Jezusa na krzyżu. Janowy termin „wywyższyć” (gr. hypsoō ) nawiązuje do śmierci krzyżowej Jezusa postrzeganej jako moment chwały i zwycięstwa w blasku zmartwychwstania (J 3,14; 8,28; 12,32-34).
W swej argumentacji na temat przekleństwa Ukrzyżowanego Justyn przytacza cytat z Księgi Powtórzonego Prawa 27:26
 
Przeklęty, kto nie trzyma się nakazów tego Prawa i nie wypełnia ich. A cały lud powie: Amen.
 
Według Justyna wszyscy ludzie – zarówno Żydzi wykraczający poza przepisy Prawa jaki i poganie oddający bałwochwalczy kult bożkom znajdują się w sytuacji przekleństwa. Chrystus poprzez swą śmierć krzyżową bierze na siebie to przekleństwo. Jest to możliwe, gdyż Chrystus dzięki swej bezgrzeszności pozostaje w ścisłej łączności z Bogiem Ojcem. Ukrzyżowanie Chrystusa staje się remedium dla przeklętej ludzkości, ponieważ przekleństwo w misterium paschalnym Jezusa traci swą moc.
 

Coś, ponad co nic większego nie może być pomyślane, jest tak bardzo prawdziwe, że nawet nie można pomyśleć, że tego nie ma.

Portret użytkownika Jan2045

Jacy to chrześcijanie którzy

Jacy to chrześcijanie którzy wbrew Biblii nazywają budynek świątynią?
Pozatym krzyż nigdy nie był i nie jest symbolem prawdziwych chrześcijan. Pierwsi chrzescijanie w ogóle nie uzywali znaku krzyża.Wg Biblii krzyz jest symbolem przekleństwa (pow praw 21,23)
Czy gdyby Jezus żył w obecnych czasach i został skazany na śmierć, np. za pomocą krzesła elektrycznego, to jego naśladowcy robiliby sobie dzisiaj miniaturowe krzesełka elektryczne i wieszali na szyi?
tokfm.pl/blogi/parus-major/2013/08/krzyz__narzedzie_tortur_symbol_i_idol_nominalnego_chrzescijanstwa/1
 
 

Skomentuj