21.12.2012 Koniec świata, mity i fakty

54 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Portret użytkownika kruger840
Offline
Dołączył: 2012-09-11
21.12.2012 Koniec świata, mity i fakty

 
Analizując tzw. przepowiednie dotyczące z udzuałem daty 21.12.2012 można zauważyć, że wszystkie one opierają się przedewszystkim dogmat kalendarza majów, oraz cykliczny proces przebiegunowania ziemskiego.

Kalendarz majów:

Majowie jak każdy wie posługiwali się innym kalendarzem niżeli nasz Gregoriański. Każdy też zdaje sobie sprawę, że byli wyśmienitymi matematykami i badaczami nieba. Ich mentalność opierała się na cykliźmie danych procesów, dla nich podstawowym porządkiem były gwiazdy. Tam gdzie się mówi o powyższej dacie tam się powtarza, że na tym dniu kończy się kalendarz majów i nastąpi koniec świata. To stwierdzenie wynikające tylko z uwagi na tym, że ich kalendarz się kończy tego dnia jest największą bujdą XXI wieku. A oto dlaczego.

Po fachowe informacje odsyłam do internetu czy książek. Majowie nie zakończyli kalendarza na dniu 21.12.2012 tylko z końcem ery. Tego dnia właśnie kończy się obecna era. Zakończyli prawidłowo bo i po co mieli to ciągnąć w nieskończoność. W astrologi występuję 9 cykli. 22.12.2012 roku rozpocznie się cykl 5 zwiastujący oczyszczenie, przemianę głębszą swiadomość i duchowość.

Cytat:

"Każda Era liczy ok. 2000 lat. Pełny obieg trwa 26 000 lat (dokładnie 25 770 lat). Nasi uczeni ten okres nazywają "rokiem platońskim", Aztekowie "słońcem", a Majowie "światem". Obecnie zbliżamy się do końca "świata" według kalendarza Majów, co nie oznacza wcale końca ludzkości, lecz koniec kolejnego, liczącego 26 000 lat cyklu ewolucyjnego, którego początkiem były narodziny planety Wenus. "

Planeta Nibiru:

Wiele uwagi poświęciłem zagadnieniu przebiegunowania, oraz przyczynie tego zjawiska. Pierwsze pytanie jakie się pojawia to za sprawą czego w końcu miało by to przebiegunowanie nastąpić ? Jakiś czas temu zaczęły pojawiać się doniesienia o planecie X tzw. Nibiru, która swoim rozmiarem i innymi cechami miała bezpośrednio ziemi zagrażać. Należy pamiętać, że jeżeli owa planeta istnieje i miała by zagrażać nam w tym jeszcze roku, skutki jej oddziałowania musieli byśmy już odczuwać. Podawane były informacje, że jakoby 21 grudnia 2012 roku za jej sprawa nasza planeta zrobi "fikołka" Już musiało by to następować, a skutki tego musiały by być już odczuwalne przez wszystkich. W naszym kraju zrobiło by się bardzo gorąco lub bardzo zimno - w zależności w którą stronę planeta by zaczęła się przekręcać. Są też doniesienia, że nadleci znad arktyki i dlatego jej jeszcze nie widać, niektórzy podają że już nad arktyką ją widać. Skoro jej średnica jest większa od naszej ziemskiej to w chwili obecnej, by zdążyła zrobić nam
krzywdę musiała by być nie aż tak daleko od ziemi a to związane jest z tym, że w odniesieniu do jej rozmiaru powinna być widoczna na całej półkuli południowej, a chociażby w Australii. Nie twierdzę jednocześnie, że coś takiego jak Nibiru nie istnieje. Fakty i logika nie pozwalają mi stwierdzić, że w tym roku ta planeta nam zagrozi.

Nadaktywność słońca:

Nie tylko od Nibiru oczekiwane jest przebiegunowanie, sprawcą tego ma być też słońce. Owszem ten argument mnie przekonuje, ale dlaczego w odniesieniu po raz kolejny do 21 grudnia 2012 roku kiedy to jak ustaliliśmy nastąpi koniec ery ? Zarówno nikt nie określił prędkości ew. planety X jak i pełnego krążenia wokół słońca - o ile oczywiście planeta istnieje. Tak zarówno w przypadku Nibiru jak i w przypadku naszej gwiazdy nie da się precyzyjnie określić kiedy dane zjawisko będzie mieć miejsce. Z tego co wiem nasza planeta kręci się w dwojaki sposób tzn. lewo-prawo oraz dół-gora a poza tym oczywiście wokół słońca. Zaburzenia magnetyzmu powiny odbijać się na ludziach i urządzeniach na masową skale. Słońce w ostatniej dekadzie płata nam figle, ale poza niektórymi incydentami brak jest podstaw do oskarżania słońca o proces przebiegunowania 21.12.2012. Niektórzy wiąża aktywność wulkaniczną z nadaktywnością słońca, jest gorzej... nadaktywność wulkaniczna wynika z faktu pękania naszej ziemskiej skorupy.

Nie mniej jednak warto obserwować rozwój wydarzeń, dla mnie jedynym wiarygodnym proroctwem jest Apokalipsa św. Jana.

Portret użytkownika ananasxxx
Offline
Dołączył: 2011-12-29

 

Żeby zmiany mogły nadejść najpierw musicie czuć ich nadchodzenie.

Bez świadomości tego trudno sobie cokolwiek wyobraźić.

Wiedza przydaje się każdemu kto chce doznać wpływu na wspólny postęp ludzkości.
Decyzja jednego należy do i od wszystkich.
Świadomość i wiedza prowadzą do miłości bezwarunkowej.
Reszta należy do Nas i zależy od Naszych chęci.

Powodzonka

 

Wybralliśmy drogę życia dla sposobu w jaki poznamy Boga.

Pozdrawiam serdecznie

Portret użytkownika ananasxxx
Offline
Dołączył: 2011-12-29

Koniec starego świata, początek nowego.

W świetle świadomości Wszechświat potrzebuje NOWOŚCI :)

 

pozdro

 

Wybralliśmy drogę życia dla sposobu w jaki poznamy Boga.

Pozdrawiam serdecznie

Portret użytkownika Raskolnikow89
Raskolnikow89(nie zarejestrowany)

Co do grudnia 2012 proponuje zapoznać się z wywiadami Lindy Moulton Howe m.in. " Przypadek Lindy Porter ", " Przypadek Kena Rosena ". Wywiady LMH znane mi są z czasopisma UFO które zbierałem pod koniec lat 90 i dalej po roku 2000. W tamtych czasach jako że byłem dzieckiem nie przywiązywałem większej wagi do tego co czytałem , jednak teraz, po latach przeczytałem egzemplarze które kisiły się w szafie. To co imponuje w wywiadach LMH to szczegółowość, klarowność oraz krytyczny stosunek do tego co udało jej się zebrać podczas dialogów ze swoimi rozmówcami. Jednocześnie teksty LMH stały się dla mnie wyznacznikiem dalszych poszukiwań - wspólnym mianownikiem wywiadów LMH jest  wizja globalnej katstrofy do której ma doprowadzić sama ludzkość, a przed którą wybranych ludzi mają ocalić m.in " Wysokie Szaraki" ( EBE - I ; Zeta Reticulanie ) oraz Wysocy ( Nordycy, Blondyni ). Co ciekawe wątek ten pojawia się przy okazji wielu uprowadzeń - obce istoty informują o tym wziętych przy każdej okazji. Ponadto po zapoznanou się z różnymi forami internetowymi o tematyce jaką podejmuje strona też  Zmiany na Ziemi można dowiedzieć się ze wielu ludzi ma sny które dotyczą pojawiania się nagle niepoliczalnej ilości ogromnych statków statków kosmicznych które " będą zabierać ludzi "  W języku polskim udało mi się znaleźć "Przypadek Lindy Porter "- aż cud że to krąży po tylu latach po sieci.

 

http://www.paranormalne.pl/topic/953-przypadek-lindy-porter-opisuje-linda-moulton-howe/

 

Obiecuje że w najbliższym czasie - jeżeli oczywiście kogoś to zainteresuje - wrzucę przynajmiej tytuły wywiadów LMH, wraz z odnośnikami do innych przypadków.

Portret użytkownika Abrakadabra
Offline
Dołączył: 2011-07-12

Spokojnie to dopiero początek :)

http://www.youtube.com/watch?v=NiWSEB1Qg40

serdecznie polecam ten film

Ludzie od czasu, do czasu potykają się o prawdę, 
ale większość z nich podnosi się i pędzi jakby nic się nie stało.

Portret użytkownika Raskolnikow89
Raskolnikow89(nie zarejestrowany)

Wracając do zaczętego przeze mnie tematu, informacje o zniszczeniach i nadlatującej eskadrze pojazdów kosmicznych pojawiały się nie tylko podczas pracy LMH i teraz w snach wielu osób ale też :

 

http://quantumfuture.net/pl/fala1.htm

Portret użytkownika binbina
Offline
Dołączył: 2011-03-28

Witam ,nie udzielam się na forum ,ale ostatnio niepokoi mnie taka myśl "od 11XI do 21 XII jest 40 dni ,, 

Co myślicie o tej  symbolicznej czterdziestce.

Liczba 40 w Biblii jest „zarezerwowana” dla dzieł oczyszczenia i przygotowania. 40 dni trwał deszcz i potop, Mojżesz przebywał na Synaju przez 40 dni i 40 nocy, 40 lat Izraelici błąkali się na pustyni... Chrystus pościł 40 dni na pustkowiu.

Portret użytkownika devoratus
Offline
Dołączył: 2011-06-12

Witaj

 

Jest wiele symbolicznych dat i okresów, myślę, że nie ma potrzeby się niepokoić, cokolwiek się będzie działo - natura wie co robi.

 

Pozdrawiam

Dev

IB Image

 

Portret użytkownika ananasxxx
Offline
Dołączył: 2011-12-29

Devcio@ napisał

 

``Jest wiele symbolicznych dat i okresów, myślę, że nie ma potrzeby się niepokoić, cokolwiek się będzie działo - natura wie co robi.``

 

 

sory ale poprę moim żartem 

 

 

Gadające ziemniaki,
Matka Ziemia sama sprowadzi Was do parteru  :D

 

Wybralliśmy drogę życia dla sposobu w jaki poznamy Boga.

Pozdrawiam serdecznie

Portret użytkownika binbina
Offline
Dołączył: 2011-03-28

A co jeśli to będzie 40 dni oczyszczenia a nie  dobrowolnego postu.

np.tak: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=QLXRea0iALg

W/g niektórych przepowiedni iskra ma wyjsc z Polski.

Tak szczerze to mam stracha , nie o siebie ale o dzieciaki.

Portret użytkownika milache
Offline
Dołączył: 2012-11-11

Matematycznie nie możliwa jest cyklicznna potężna katastrofa niszcząca. Dowód: Nie było by nas teraz! NIe było by zwierząt, nie potrafiły by się uratować. Nie było by takiej bujnej rośliności. Też kiedyś ślepo wierzyłem, że kalendarz majów wylicza cyklicznie prawie że koniec świata. Bzdura, bzdura bzdura. Napewno cós wylicza, ale nie jest to katastrofa naturalna.

Portret użytkownika Raskolnikow89
janusz(nie zarejestrowany)

  Katastrofa niszcząca na dużą skalę jest możliwa,świadectwa geologiczne z minionych epok dowodzą że takie rzeczy miały miejsce i to nie raz.Natomiast co do cykliczności takich zdarzeń rzecz jasna brak dowodów.Trzeba by tu założyć zachodzenie jakiegoś zjawiska astronomicznego.Była bodajże w latach 80 ubiegłego wieku wysunięta hipoteza istnienia Nemezis"gwiazdy śmierći",dziś to odżywa pod postacią Nibiru,co było spowodowane rzekomą cyklicznością zderzeń Ziemi z kometami,o ile dobrze pamiętam co 21 milionów lat.Tak w każdym razie wynikało wtedy z datowań gologicznych.Po jakimś czasie znaleziono nowe punkty odnieśienia i domniemana cyklicznośc znikneła,wszelako był program w ramach którego dosyć gruntownie przeszukano niebo,odkrywając przy okazji wiele komet,nowych,galaktyk,itp.Nie natrafiono na ślady istnienia towarzyszki Słońca,jako ciemnego karła ,czy czegoś w tym rodzaju,który to miałby poprzez swoje oddziaływanie grawitacyjne powodować "deszcze" komet z obłoku Oorta.

 Odnośnie kalendarza Majów to jest to swoisty kalendarz,a w zasadzie trzy,tak jak i kultura tego ludu.Poszczeganie czasu przez tych mieszkańców Ameryki,jako zjawiska nieliniowego,jako swoistego koła bez początku ani końca,wyklucza w moim przekonaniu jakiekolwiek dywagacje związane z rzekomym końcem czasu w tej jego rachubie.Kończy się w grudniu,o ile my to dobrze policzyliśmy,baktun,czyli jeden z okresów w jednej z rachub czasu używanych przez Majów i jak to bywa z takimi okresami ,twórcy tego kalendarza przypisali temu zdarżeniu obecnośc jakiś tam bóstw i być może jakiś wydarżeń,tutaj materiał faktograficzny jest bardzo ubogi,co ma miejsce z końcami podobnych okresów i w zupełnie innych kalendarzach innych kultur.Tak że moim zdaniem wyciąganie wniosków co do wyjątkowego charakteru tej daty jest nieporozumieniem,opartym w znacznej mierze na z jednej strony dużej dowolności w interpretacji zachowanych przekazów,bo są one bardzo fragmentaryczne,a z drugiej na zupełnej nieznajomosci tej problematyki.Dochodzi pewnie jeszcze i trzeci element czyli nasza wiara w to że świat stanie się w końcu inny nie oparty na kulcie papierka,stąd raz rzucone hasło o wyjątkowości tej daty i związanych z nią zdarżeń musiało trafić na podatny grunt.Może być i tak że okolice tej daty są jakąś cezurą czasową i ktoś to umiejętnie powiązał z historią Majów ,ale to myślę już zupełnie inny temat.Pozdrawiam.

Portret użytkownika Raskolnikow89
michał(nie zarejestrowany)

witam

Niewiem czemu ale czytając różne artykuły to człowwiek już jest zielony i cały wystraszony , gdyż jedni mówią że po 21.12 bedzie 22, a inni że 21 grudnia stanie się coś co spowoduje zagładę ludzi na ziemi, gdzie przeżyje garstka ludzi co założ nowy lepszy śiwat. Poprostu niewiem czy mamy sie bać czy co, bo nawet sie czasem ostatnio czyta o tajnych projektach co mogą te wszystkie znaki (nawet katastrofy ) że ludzie sie bedą obawiać apokalipsy. także mie zastanawia tylko jedno. Co z tym 21 grudnia bo zostąło do niego niecały miesiąc?

Portret użytkownika Raskolnikow89
proletariusz(nie zarejestrowany)

@michał

z tym 21 grudnia 2012 to jest tak jak z tym,  że w Wigilię (24 grudnia) zwierzęta mówią ludzkim głosem, jeżeli jakieś zwierze tego dnia gadało do Ciebie ludzkim głosem, to masz się czego bać... :)

Portret użytkownika Raskolnikow89
arkadios(nie zarejestrowany)

Jeśli mi pseudo naukowiec co pierd...że 2012 i kalendarz majów to bzdura i wytumaczy jakim cudem wiedzieli o cyklu 26.000.000 lat i malych cyklach ustawieniu sie planet ukladu slonecznego względem równika galaktycznego żyjąc 3500-2500 p.n.e ? Jeśli dane się potwierdzają to znaczy że kalendarz nie był ich ! a istoty które go zrobiły przynajmniej min.raz lub co prawdopodobne dwa razy obserwowali zjawisko -pierwszy obserwacja a drugi potwierdzenienie obserwacji na logikę musialy ten cykl przejść jak nie kilkukrotnie aby móc go opisać ! co nie zmienia faktu że 52.000.000 lat nam sie robi jak z bata gdzie darwin miał ludzi za skaczące szympansy.Czy ja kurw..nie pisze prawdy? Pomijam już fakt skąd mieli wiedzę o ilości planet w naszym układzie slonecznym co widocznie nikogo nie interesuje...a co najważniejsze kto i w jaki sposób przekazywał sobie te informacje przez miliony lat bo chrzesciaństwo ma 2000 lat i już nie mogą dojść jak było naprawdę więc zapraszam na jazdę bez trzymanki !

Stawiam że zmiany nastąpią co stanowi cykl oraz praw wszechświata bo,,system sie nie zmienia a jedynie prawa nim żądzone...

Portret użytkownika MARGO
Offline
Dołączył: 2011-07-11

arkadios napisał:
 Stawiam że zmiany nastąpią co stanowi cykl oraz praw wszechświata bo,,system sie nie zmienia a jedynie prawa nim żądzone...  

_____________________

Ja stawiam razem z Tobą  File 17072

 

http://bialczynski.wordpress.com/2012/11/23/jak-uposledza-nas-nowoczesnoscnowo-szczeznac-czyli-o-podstepie-technologicznym-i-postepujacej-niemocy-umys...

Majowie całkiem niedawno ujawnili treść autentycznej wiedzy swoich przodków dotyczącej przepowiedni o roku 2012. 

Są bardzo zagniewani na rozprzestrzenianie się wersji o apokaliptycznej wizji końca świata. Podkreślają, że ich przepowiednia mówi wyraźnie o TRANSFORMACJI, a nie o żadnym końcu.

Ale do meritum. 21 grudnia 2012 (co potwierdza NASA) dojdzie do zrównania osi Ziemi z osią centrum naszej galaktyki. Majowie zapowiadają, że dojdzie wtedy do niezwykle potężnej emisji strumienia naładowanych cząstek, które potężnie zdestabilizują zachowanie naszego Słońca.

Majowie twierdzą, że w efekcie tych zmian może dojść do przebiegunowania Ziemi.

Tak apropo’s bieguny magnetyczne już zmieniły miejsce. Przez to zwierzęta, które od zawsze kierowały się zmysłem elektromagnetycznej geolokacji, zaczęły trafiać stadami na linię brzegu – w ich odczuciu tam powinien być ocean – dotyczy to i wielorybów i ptaków – wszystkich zwierząt podróżujących cyklicznie na długie dystanse.

Na podstawie badań lawy wulkanicznej na Hawajach stwierdzono, że ziemskie pole magnetyczne zmienia cały czas swe natężenie, a co kilkadziesiąt tysięcy do milionów lat zmienia swój kierunek (przebiegunowanie Ziemi). Średni czas miedzy przebiegunowaniami wynosi 250 000 lat, ostatnie wystąpiło około 780 000 lat temu.

Nie ma obecnie jasnej teorii opisującej przyczyny przebiegunowania.

Majowie mówią – nasi przodkowie już raz to przeżyli. Twierdzą, że zjawisku przebiegunowania Ziemi towarzyszy zawsze kilka dni ciemności. I jeżeli okaże się prawdą – to czeka nas obowiązkowy ciemny pokój dla całej ludzkości.

To znaczy, że u wszystkich nastąpi coś w rodzaju szyszynkowej inicjacji, bo gdy szyszynka w ciemności zacznie produkować duże ilość DMT – to nic już nie pozostanie takie samo. Po tym jak znowu świat zobaczy słońce – w nas już zmieni się cała percepcja rzeczywistości. Co nas czeka po drugiej stronie szyszynki?

Ja bedąc tworem Boga, jestem Dzieckiem Boga Doskonałego.

Portret użytkownika Raskolnikow89
promyk(nie zarejestrowany)

A dlaczego nasza ziemia pęka i powstają ogromne dziury - tzw. zapadliska ?

Portret użytkownika Raskolnikow89
michał(nie zarejestrowany)

ty dobrze gadasz czyli w teori nawet jak dojdzie do przebiegunowania planety może być tak że po prostu nie bedzie żadyych kataklizmów typu tsunami , itp, tylko padne cała elekryczność ,tak jak nietórzy piszą

Portret użytkownika Cosiek
Offline
Dołączył: 2012-04-16

Powoli kończąc cykl artykułów na temat prawdziwej przepowiedni Majów przekazywanej światu przez Don Alejandra Oxlaj, duchowego Ojca obu Ameryk i przywódcy Majów na świecie, przejdę teraz do wytłumaczenia czy osławiona data 21 grudnia 2012 to data w której faktycznie, jak piszą co niektórzy autorzy katastroficznych książek lub artykułów - dojdzie do zagłady naszego świata i czy jest to data, która na prawdę podają Majowie.

Aby to zobrazować na początku posłużę się po prostu tekstem źródłowym, czyli prawdziwymi słowami przekazanymi przez „Tatę” Alejandro do całego świata w związku z rodzącym się strachem i paniką w miarę jak data 21 grudnia 2012 zbliża się coraz bardziej. Postanowiłam przetłumaczyć dla Was wiadomość, którą Wandering Wolf napisał 8 kwietnia 2011 roku zwracając się do całej ludzkości gdyż uważam, że jest ona bardzo ważna i powinna zostać jak najszybciej rozpowszechniona wśród wszystkich ludzi na Ziemi aby każdy mógł ją przeczytać. Źródło tego tekstu w języku angielskim możecie znaleźć na stronie shiftoftheages.com, która zajmuje się przekazywaniem prawdziwego przesłania Majów do świata współpracując bezpośrednio z ich Starszyzną i samym Don Alejandrem. Oto ten tekst:
Przesłanie przywódcy Majów „Taty” Alejandro do całego świata

„Zaadresowano do świata przez Narodową Rade Starszyzny Majów, Xinca i Garifuna
Majowie nareszcie wypowiadają się na temat znaczenia daty 2012.

Majowie zajęli centralne stanowisko ponieważ wielu boi się prawdopodobnej końcowej daty ich kalendarza, która oznacza koniec świata. Większość z tych informacji pochodzi od nie-Majów i są one niepoprawne. Przesłanie Majów jest proste: "Nasze działania kreują świat pozbawiony równowagi, który musi zostać natychmiast zbalansowany w celu uniknięcia jeszcze większego cierpienia ludzi oraz całego stworzenia."

5 No’j
8 kwietnia 2011
Antigua Gwatemala, Gwatemala

Do moich braci i sióstr z całego świata:
W imię Serca Niebios oraz Serca Ziemi, pozdrowienia z Gwatemali oraz Narodowej Rady Starszyzny Majów, Xinca i Garifuna.

Ja, Wakatel Utiw, "Wandering Wolf", Cirilo Perez Oxlaj, skromnie oferuję tą wiadomość do was. Mówię teraz na temat tego co dzieje się na świecie obecnie. Zgodnie z Kalendarzami Majów żyjemy w czasie 13 Baktuna i 13 Ajau. To czas, który przychodzi w akompaniamencie wielkiego bólu. Widzimy serie wydarzeń zbliżających się do nas, jakich nigdy dotąd nie oglądaliśmy, te wydarzenia są naładowane olbrzymim cierpieniem oraz bólem. One wydarzą się w różnych miejscach. Dotkną nas po równo, mężczyzn i kobiety, starych i młodych, rdzennych mieszkańców czy nie-rzdzennych

To wszystko z powodu zanieczyszczenia. Atmosfera utraciła swoją kontrolę. My, Majowie widzimy to z wielkim smutkiem, bo zobaczymy głód i suszę. Plagi będą pustoszyć pola i dotkną rolnictwo; pojawią się nowe choroby które będą trudne do wyleczenia. Promienie słońca stają się coraz silniejsze i silniejsze w miarę jak czas upływa.

Nasza rekomendacja aby uniknąć większego cierpienia jest taka: Nigdy więcej testów nuklearnych, nigdy więcej wojen, nigdy więcej kopalnictwa oraz innych eksploracji, nigdy więcej używania chemikaliów. To jedyna droga aby rasa ludzka, zwierzęta oraz starożytne drzewa mogły przetrwać i ujrzeć nowe Słońce*. Jeśli się nie zmienimy, zaledwie garstka będzie tymi którzy przeżyją i zobaczą przyjście 6ego Słońca.

Pojednajmy się z naszym Kreatorem i Matką Ziemia, każdy z nas na swój sposób. My Majowie będziemy z naszym Świętym Ogniem.

Z poważaniem,
Wandering Wolf

*Notatka: Odp: "Słonce" W przeciwieństwie do popularnego przekonania żyjąca starszyzna Majów nie zgadza się, że 21 Grudzień, 2012 jest końcem ich kalendarza. Nowe "Słońce" reprezentuje początek nowego Długiego Cyklu w przybliżeniu 5,200 lat w systemie kalendarza, który jak mówią może nie wydarzyć się przez wiele lat.”
„Nie bójcie się”

Jak widzimy Majowie nie zgadzają się z powszechnym i popularnym siejącym panikę i strach przekonaniem iż 21 grudnia 2012 nastąpi koniec świata. Jest to zwyczajne kłamstwo. Na dowód tego przedstawiam jeszcze tłumaczenie innych słów Wandering Wolfa - Głowy Narodowej Starszyzny Majów Xinca i Garifuna na ten temat:

"2012 nie jest końcem świata, nigdy nawet nie przewidywaliśmy żeby się skończył: nie teraz, nie na końcu naszego kalendarza Długiego Cyklu, nie 21 Grudnia 2012. Nie ufajcie samozwańczym starszym, guru i pseudo naukowcom, którzy dla swoich osobistych celów kreują przerażenie w imieniu Majów."

Wandering Wolf tłumaczy iż wielu ludzi czerpie korzyść z kalendarza Majów strasząc ludzi słowami gróźb w których twierdzi się, ze 21 grudnia 2012 roku nastąpi zagłada ludzkości, jednak najczęstsze zdanie, które wypowiada w związku z tym Don Alejnadro brzmi po prostu: „Nie bójcie się.” I właśnie ta myśl w owych ciężkich czasach zakończenia starej epoki powinna przyświecać nam najmocniej.

Prawdziwi żyjący Majowie, potomkowie starożytnych Atlantów nie mają zamiaru wzbudzać trwogi oraz paniki wśród ludzkości w związku ze swoim kalendarzem, wręcz przeciwnie Głowa Starszyzny Majów Don Alejandro Oxlaj wraz ze swoja żoną i również szamanką Elizabeth Araujo podróżują po świecie głosząc prawdziwe przepowiednie swojego ludu. Tym samym dają nam nadzieję na lepsze życie, na nową i piękną rzeczywistość, której pragnie każdy z nas. Dlaczego jednak tak rzadko albo prawie w ogóle się o tym nie wspomina?
Zapewne dlatego, że siły które obecnie jeszcze kontrolują tą planetę nie maja zamiaru odpuścić i wyciągają większe korzyści dla siebie utrzymując nas w nieustannym strachu, który je po prostu karmi i utrzymuje przy władzy.
„Miejcie cierpliwość”

Inne słowa, które przytoczę z tłumaczonego przeze mnie wykładu z Don Alejandrem z 2010 roku również wskazują na to, że Don Alejandro zaprzecza dacie 2012 oraz twierdzi, że data ta nie ma nic wspólnego z Kalendarzem Majów:

„Wielu mówi na temat końca świata... Rok 2012 nie ma nic wspólnego z Kalendarzem Majów. Kalendarz Majów to Kalendarz Galaktyczny, Kosmiczny. Podróżuje jak gwiazdy. Powiedzieliśmy, ze finalizujemy Piąty Okres Słońca. Każdy okres Słońca to 5200 lat. To, czego potrzebujemy teraz to kochać Matkę Ziemie i kochać siebie nawzajem bez względu na rasę, kolor skory... Ponieważ nasze życie zależy od Matki Ziemi. (...) Naszą nadzieją jest nowy cykl - Szóstego Słońca. To wtedy będzie ogromna zmiana. To będzie tak jak byśmy zaczęli żyć ponownie. Doznamy nowego sposobu życia. My wszyscy musimy podążać razem... Dlatego nie czujcie się smutni... Nie rozpaczajcie... Musimy ścierpieć cierpliwość...

Dlatego miejcie cierpliwość. Bądźcie szczęśliwi kiedy nadejdzie ROK ZERO! Nowy cykl. Miejmy nadzieje, ze nadejdzie niedługo, bo wtedy zakończy się rasizm. Wszyscy jesteśmy istotami o równej wartości w stosunku do siebie. Biali, czarni, żółci, rdzenni i nie-rdzenni. Wszyscy jesteśmy równi.”

Jak widzimy, Wandering Wolf jasno twierdzi, że żadnego końca świata o jakim mówi wielu pseudo naukowców i teoretyków katastroficznych po prostu nie będzie. To, co się wydarzy i to już w niedługim czasie, będzie jedynie zamknięciem długiego okresu Piątego Słońca czyli w przybliżeniu okresu 5 200 lat. Wtedy to wkroczymy w nową epokę, epokę, która będzie kierowana przez serce. Szczegółowo opisałam ją w poprzedniej części artykułów.
Przejście to może okazać się burzliwe, jednak to od nas zależy w jakim stopniu zmiany te będą dla nas drastyczne i nieprzyjemne. Musimy wziąć odpowiedzialność i ponieść konsekwencje ze swoich dotychczasowych wyborów i uczynków. Zdaniem Majów musimy w końcu przypomnieć sobie, ze najważniejsza jest Matka Ziemia i nasze połączenie z nią i każdym innym stworzeniem na niej żyjącym. Dopóki ludzie sobie tego w pełni nie uświadomią zniszczenie oraz ból może osiągnąć na prawdę duże rozmiary. To proste: kiedy krzywdzisz i niszczysz Matkę Ziemię - krzywdzisz i niszczysz siebie samego... Jak zapewnia Don Alejandro ludzie żyjący w zgodzie z Matką Ziemią, postępujący uczciwie i z głębi serca mogą jednak spać spokojnie.
Kalendarz Majów a Kalendarz Gregoriański

Z tego, co mówi Don Alejandro, Majowie nie mogą wskazać dokładnej daty zapoczątkowania epoki Szóstego Słońca również z tego powodu iż większość ich starożytnych pism spłonęła w czasie najazdu konkwistadorów i nie maja pewności co do zgodności kalendarza Majów z kalendarzem gregoriańskim. Z tego co mówi „Tata” Alejandro w pewnym momencie historii kalendarz gregoriański został na pewien czas zawieszony. Z tego co zrozumiałam z tłumaczonego przeze mnie wykładu z Wandering Wolfem nastąpiło to na Soborze Nicejskim, stąd kalendarz stał się niedokładny. Według Don Alejandra w wyniku tego zdarzenia występują pewne poślizgi 28 -31 dniowe, dlatego nie można twierdzić, że oba kalendarze pokrywają się w 100%. Don Alejandro twierdzi jednak że wszystko wskazuje na to, że jesteśmy bardzo blisko wejścia do nowej epoki.

Pomimo, że nie możemy być pewni, że 21 grudnia 2012 nastąpi kulminacja przepowiedni jest to jednak możliwe. Przypominam, że wg. Majów oraz Indian Hopi okno czasowe Końca Czasu otworzyło się w 2007 roku i trwa około 7-8 lat, wiec może się zamknąć 21.12. 2012 lub wcześniej albo do roku 2015. Don Alejandro podaje czasami, że nawet później, nie chce wydawać jednoznacznych, wprowadzających w błąd przepowiedni.

Nie możemy też jednoznacznie skreślać daty 21 grudnia 2012 jako daty zapoczątkowania Nowego Słońca ponieważ, jak twierdzi Drunvalo Melchizedek, zaufany przyjaciel Majów w końcu tego dnia jak wynika z pewnych wyliczeń - dobiega końca okres precesji osi Ziemi, który trwa około 26 000 lat oraz okres 5 200 lat Słońca, czyli kończą się dwa długie cykle. Czego nie możemy być pewni to czy tego dnia nastąpi kulminacyjny moment przejścia do nowej epoki. Don Alejandro jednak jest bardzo sceptyczny co do tej daty, twierdzi, że jest ona mało prawdopodobna.

Jak widać w tym temacie również występuje trochę nieścisłości, przypuszczeń i niepewnych twierdzeń dlatego na przyjście Nowego Słońca najlepiej być wewnętrznie przygotowanym każdego dnia o każdej porze, po prostu żyjąc z serca.
Chaos i degeneracja wszelkich poziomów życia

Według Majów im bardziej będziemy zbliżali się do grudnia 2012 tym bardziej wzmoże się chaos i zniszczenie na planecie, te wydarzenia zostały już dawno przepowiedziane w starożytnych majańskich tekstach. Są oznaką tego, że kończymy pewien długi cykl i przygotowujemy się na nowy. Następuje totalna degeneracja na każdym poziomie życia.

Możemy to bardzo łatwo zaobserwować gdziekolwiek się znajdujemy: zanieczyszczona atmosfera, smugi chemiczne, skażone wody, genetycznie modyfikowana, bezwartościowa i sztuczna żywność, leki które zamiast leczyć szkodzą, brak poszanowania dla wyższych wartości, zatracenie szacunku do ciała i wartości miłości, postrzeganie żywych istot oraz planety jako przedmiotów, ciągła eksploatacja naturalnych złóż mineralnych, wycinanie setek tysięcy hektarów lasów, zabijanie dla przyjemności, wojny, kult pieniądza. To wszystko to oznaki końca epoki, które zostały przepowiedziane przez lud Majów dawno temu, jest to naturalny proces rozpadu i przygotowywania się na nowe. To dlatego już teraz każdy z nas powinien dokonać wyboru: czy chce to przetrwać i pozostać razem z Matką Ziemią na jej zasadach, z poszanowaniem każdej żywej istoty i z respektowaniem wyższych wartości czy też chce dalej kultywować i podpierać zasady starego, zdewaluowanego systemu, które niszcząc wszelkie istnienie oraz wartości ostatecznie doprowadzą do całkowitej zagłady?

Jedni powiedzą, że jesteśmy przecież rozwiniętą i racjonalnie myśląca rasą, możemy zapobiec katastrofie poprzez nowoczesne technologie. Majowie twierdzą jednak, że technologia wcale nie jest oznaką bardzo rozwiniętej cywilizacji ale jest znakiem, że cywilizacja dopiero stanie się zaawansowana. Jak opisuje Drunvalo Melchizedek, Majowie twierdzą, że kiedy przejdziemy do nowej epoki i wzrośnie nasza świadomość nie będziemy już potrzebowali technologii. Technologia będzie przeżytkiem bo będziemy w stanie dokonywać większych rzeczy za pomocą swojego ducha.
Centralna oś magnetyczna i kilkadziesiąt godzin ciemności

Ze słów Don Alejandra wynika, że co każde 5 200 lat dochodzimy do punktu kiedy planeta Ziemia staje się ciemna przez okres około 70 godzin (czasami podaje od 24, 30 – 48h) i nie można zobaczyć Słońca. Dlaczego? Ponieważ jak opisuje „Tata” Alejandro zbliżamy się coraz bardziej do wkroczenia w centralną oś magnetyczną.

Szaman Majów twierdzi, że ponad planetą Ziemią istnieje potężna oś, która powoduje że wszystkie gwiazdy oraz planety poruszają się. Dlatego w chwili kiedy Ziemia przejdzie przez tą oś nie będziemy mogli zobaczyć promieni Słońca ponieważ będziemy znajdywać się w jej środku. Słońce stanie się ciemne, poczujemy się jakbyśmy utracili wzrok, ale jak twierdzi Don Alejandro powinniśmy zrozumieć że będzie to sytuacja podobna do powitania Nowego Roku. Jak sam mówi w czasie tej absolutnej ciemności towarzyszącej zmianie biegunów Majom zawsze towarzyszył ogień:

„Nie posiadamy daty aby powiedzieć, że stanie się to 21ego grudnia to może być 2015, 2020, lub później Jesteśmy zagubieni co do właściwej daty. Majowie podczas nocy ciemności nigdy nie tracili swojego ognia to będzie pochodnia rozświetlająca długą noc przed nadejściem Nowego Słońca.”

Dopiero kiedy Ziemia wyłoni się z centralnej osi magnetycznej będziemy w stanie zobaczyć Nowe Słońce, ale Wandering Wolf nie jest w stanie powiedzieć czy będzie to to samo Słońce czy też inne.

Wszystko zależy od nas, twierdzi Don Alejandro. Od nas samych zależy ile osób przeżyje nadchodzące wydarzenia i ile osób będzie w stanie zobaczyć Nowe Słońce.
Bardzo ważnym jest fakt aby w dzień przemiany nie poddawać się strachowi. Wandering Wolf twierdzi, że przy poprzedniej zmianie biegunów magnetycznych przeżyło tak mało osób a miliony zmarły ponieważ większość nie miała pojęcia co się dzieje i po prostu umarła z przerażenia.

Dlatego w momencie nadejścia godzin ciemności, które będą ostatecznym znakiem przejścia - a będzie to absolutna ciemność, nie będziemy w stanie zobaczyć ani słońca ani gwiazd, niczego - należy zachować spokój, równowagę i po prostu usiąść wśród swoich bliskich w bezruchu i pozostawać w sercu, w centrum swojej istoty. Trzeba się zwyczajnie zrelaksować i zamienić to doświadczenie w jedyne w swoim rodzaju przeżycie pełne piękna i radości. Trzeba spokojnie poczekać na to co się stanie.
Dobrze też zabezpieczyć się przed ewentualnym zimnem albo gorącem przygotowując sobie odpowiednią odzież, gdyż jak twierdzą Majowie możliwym jest, że po przyjściu Nowego Słońca każdy z nas może znaleźć się w innej strefie klimatycznej niż był poprzednio.
Na pewno jednak trzeba przygotować się na tą zmianę przede wszystkim wewnętrznie i zmienić swoje postępowanie nie jutro albo za jakiś czas ale już dziś, nie czekając aż ktoś przyjdzie i nas zbawi lub, że zrobi to jakaś magiczna data.
Najważniejszy wybór w życiu

To obecnie najważniejsza rzecz o której mówi Don Alejandro - aby zacząć zmieniać świat w sobie i wokół siebie, w swoim najbliższym otoczeniu już teraz, nie pozostawiając sobie żadnych wymówek i nie obiecując, że mamy jeszcze czas i zdążymy się zmienić. O to proszą nas Majowie, jak mówią, to zaoszczędzi nam dodatkowych cierpień związanych z okresem Końca Czasu. Okres ten wymaga od nas tego abyśmy przestali poświęcać całe swoje życie na zdobywanie pieniędzy i robienie kariery bez względu na wszystko, nie patrząc na ofiary jakie ponosimy realizując swoje egoistyczne cele.
To do czego dążymy przechodząc do nowej epoki to harmonijne i pełne szacunku postępowanie wobec siebie i wobec otaczającego nas świata, wobec każdej istoty, bo wszystko jest ze sobą połączone i wywiera wpływ na dalsze obszary, innych ludzi i całą resztę stworzenia. Realizowanie naszych pragnień nigdy nie powinno prowadzić do niepotrzebnej krzywdy jakiejkolwiek istoty. Dopiero kiedy będziemy pewni, że nasze postępowanie nie krzywdzi nikogo, w tym samej Matki Ziemi, lub krzywda jest minimalna ale konieczna i postępujemy uczciwie i z szacunkiem, dopiero wtedy możemy być pewni, że nasze działania są słuszne.

Oczywiście nikt nie jest zmuszany do tego rodzaju zmiany. Każdy z nas doskonale czuje co jest dla niego odpowiednie i co leży na ścieżce jego duszy, nikogo nie da się zmienić na siłę. Każdy z nas jest autonomiczną istotą, która dokonuje własnych, samodzielnych wyborów i musi liczyć się z ich konsekwencjami. Nadszedł najwyższy czas na dokonanie takiego wyboru - jest to obecnie nasz najważniejszy wybór w życiu, tak sugerują Majowie i to samo czuję ja osobiście.

I na koniec przytoczę jeszcze jedną ze starożytnych przepowiedni Majów, która Don Alejandro często wygłasza do ludzi:

„Obudźcie się!
Jeśli śpicie - obudźcie się!
Jeśli odpoczywacie – chodźcie.
To jest godzina świtu.
praca dobiega końca.
Powstańcie!
Powstańcie wszyscy!
Niech żadna grupa nie pozostanie w tyle poza resztą.”

W następnej części czym jest PUNKT ZERO i jak przygotować się do powitania Szóstego Słońca.

Portret użytkownika Cosiek
Offline
Dołączył: 2012-04-16

 

W poprzedniej części przedstawiliśmy jakie ceremonie dla świata w okresie zwanym „Końcem Czasu” odprawili Majowie na czele z ich oficjalnym przywódcą i szamanem Don Alejandrem Oxlaj - Wandering Wolfem, a także jaka jest tajemnica Kryształowych Czaszek i jaką wartość przedstawiają dla ludzkości.
Tym razem chciałabym opisać ostatnią z ważnych ceremonii „Końca Czasu”, którą Wandering Wolf odprawił razem z 60 osobową reprezentacją świata, a także przejść do zagadnienia Epoki Serca, czyli Szóstego Słońca, na którą aktualnie czeka cały świat razem z naszą błękitną planetą Matką Ziemią.
Serce Ziemi Majów

Drunvalo Melchizedek opowiada, że ostatnia ceremonia z reprezentacją przedstawicieli całego świata odbyła się w miejscu, które Don Alejandro, zwany też pieszczotliwie „Tata”(grandfather - dziadek) nazwał „Sercem Ziemi Majów”. Drunvalo opowiada, że do tego miejsca udali się prywatnym autobusem jadąc przez dżunglę ok. kilka godzin.
W końcu zatrzymali się i dalej podążając pieszo ok. 1,5 km przez nieznane im dzikie tereny dotarli do malowniczego miejsca pełnego pięknych roślin oraz kolorowych ptaków. Sceneria przypominała swego rodzaju zielony hotel.
Jak się potem okazało znajdowała się tam drewniana budowla wybudowana przez Majów dawno temu, która miała za zadanie chronić coś cennego, co było celem ich wędrówki.
Jaskinie „Sipapu” („Świętość nad Świętościami”)

Miały to być jaskinie, z których Majowie wyszli na powierzchnię ziemi dawno temu jeszcze przed czasami Atlantydy. Rdzenni Amerykanie nazywają to miejsce „Sipapu”, co tłumaczy się jako bardzo święte miejsce - najświętsze pośród innych, coś w rodzaju świątyni.

Po spożyciu tradycyjnego majańskiego posiłku wewnątrz tej pięknej starej budowli wszyscy udali się w dalsza drogę. Po dłuższym czasie grupa zaczęła zbliżać się do dużej majestatycznej góry, która wyzwalała w Drunvalo poczucie głębokiego wyciszenia. Było to niepojęte.

W końcu ujrzeli niewielki otwór w zboczu góry, który stanowił wejście do świętej jaskini Majów. Kiedy weszli zdali sobie sprawę, ze znajdują się w samym wnętrzu Matki Ziemi. Don Alejandro zdradził im, ze jaskinia posiada długość ok. 28 km i jest bardzo świętym miejscem dla ludu Majów. Grupa miała jednak przejść tylko kilka kilometrów w głąb jej wnętrza.
Ogromne komory i Ceremonia Ognia

Przechodząc dalej po śliskiej i mokrej powierzchni wnętrza jaskini nagle ujrzeli przed sobą ogromną komorę o powierzchni ok. dwóch boisk do piłki nożnej. Jak podaje Drunvalo jej wysokość wynosiła ok. 30 metrów. Zalewało ją piękne anielskie światło przechodzące przez szczelinę w suficie, był to tak poruszający widok, ze serce otwierało się instynktownie - opisuje Drunvalo.

Ruszyli dalej, we wnętrzu jaskini panowała całkowita ciemność, dlatego latarki były nieodzowne. W końcu po ciężkiej i trudnej wędrówce cała grupa dotarła do celu. Znaleźli się w miejscu, do którego również wpadał promień słonecznego światła, w taki sposób, że możliwe było normalne widzenie. To tam odbyła się następna ważna ceremonia dla Matki Ziemi w okresie „Końca Czasu”.

Ta ceremonia również nazywała się Ceremonią Ognia jednak jak opisuje Drunvalo różniła się od poprzednich dwóch. Śpiew, muzyka i intonacje odbijały się echem od ścian jaskini tworząc niesamowity nastrój. Po wszystkim Don Alejandro gdzieś zniknął a grupa została poprowadzona przez jednego z najstarszych o imieniu Ruffino dalej w całkowitą ciemność.
Grota energii i skalne zwierzęta

Szli bardzo długo aż dotarli do trzeciego miejsca, które również zalane było snopem światła. Była to potężna eliptyczna grota jak podaje Drunvalo. Była ona wypełniona potężnymi skałami, które przypominały swoim wyglądem rozmaite zwierzęta.
Wszystkich obecnych bardzo zdumiał ten widok, poczuli się dziwnie w obecności owych nierzeczywistych skalnych istot.
„Przyjrzałem się uważnie najbliższej - wyglądała dokładnie tak, jakby ktoś wyrzeźbił z niej wysoką na 2 metry iguanę. Naprawdę wyglądała jakby była żywa, włącznie z najdrobniejszymi szczegółami. Skała pod nią miała kształt goryla, a ta obok niej wyglądała na młodą małpę płci męskiej. Na ścianach znajdowały się ludzkie twarze, twarze Majów, zdające się wynurzać wprost ze skalnej ściany. I wszystko, każda skała zdawała się być ożywiona czymś, co wyłaniało się wprost z kamienia. Zdumiało mnie to niesamowicie.” Tak opisuje wnętrze jaskini Drunvalo. Panowała tam niesamowita nierzeczywista energia przesiąkająca dosłownie wszystko.
Ceremonia Wody

Nagle okazało się, że Don Alejandro, który wcześniej zniknął pojawił się we wnętrzu groty siedząc na wąskiej półce skalnej, około 5 metrów nad ziemią. Nikt nie mógł zrozumieć jak się tam dostał, wyglądało to na wręcz niemożliwe przedsięwzięcie. Don Alejandro siedział i obserwował wszystkich z wysoka, czekano aż przemówi.

On natomiast poprosił do siebie Starszego Ruffino. Celem było rozpoczęcie Ceremonii Wody.
Ten wspiął się do „Taty” na ile zdołał a Don Alejandro zaczerpnął wody ze skalnej półki i polał jego głowę trzykrotnie. Uczynił w ten sposób z każdym członkiem grupy.

Każdy z zebranych poczuł doniosłość oraz wagę tej szczególnej ceremonii w swoim sercu. Cokolwiek się stało zostawiło głęboki ślad we wnętrzach zebranych. Była to swego rodzaju inicjacja na głębszym poziomie. Drunvalo ogarnął płacz, wspomina, że nie mógł go powstrzymać... Z jego słów wynika, że Don Alejandro w każdym z osobna znalazł to czego poszukiwał.


„Wy jesteście przodkami, na których czekaliśmy"

Po powrocie zdarzyło się cos niezwykłego. Na kolacji, siedzący przy stole Don Alejandro, jego żona Elizabeth i Starszy Ruffino poprosili do siebie Drunvalo. Wtedy „Tata” Alejandro przemówił:
"Poprosiliśmy o przybycie jeszcze dwie inne grupy z całego świata by odprawiły z nami tę ceremonię, by wypełnić przepowiednię. Ale nie udało im się zdać testu, który Pacha Mama dla nich przygotowała. Muszę Ci jednak powiedzieć, że ta grupa nie tylko sprostała wszystkim naszym oczekiwaniom. Wy jesteście przodkami, na których czekaliśmy.” Następnie podziękował i poprosił aby powiadomić o tym fakcie grupę. Stwierdził, że teraz przepowiednia Majów może się wypełnić.
Po wszystkim „Tata” Alejandro szczerze się rozpłakał... To samo uczyniła reszta z nich, nie mogli nic poradzić na wzruszenie, które całkowicie ich opanowało. Wszyscy razem płakali jak dzieci...
Piąte Słońce i Szóste Słońce

Wokół Przepowiedni Majów narosło tyle kontrowersji i błędnych wyobrażeń, że koniecznym jest ich sprostowanie. Tyle mówi się o nadchodzącym końcu świata, o zagładzie całej ludzkości w wyniku zmiany biegunów magnetycznych Ziemi. To wszystko jak twierdzi sam Wandering Wolf ma na celu jedynie wywołanie strachu w ludzkości oraz zarobieniu na panice i przerażeniu ludzi. Dlatego „Tata” Alejandro od wielu już lat jeździ po świecie razem ze swoją żoną Elizabeth i razem starają się przekazać prawdziwe proroctwo ludu Majów, aby ludzie przestali się bać tego co nadchodzi.
To, co tak na prawdę się kończy to dwa długie cykle: okres trwający w przybliżeniu ok. 5200 lat oraz okres precesji osi Ziemi trwający ok. 26 000 lat. Tego Majowie są pewni. Obecnie jesteśmy w dobie zakończenia okresu Piątego Słońca, w Kalendarzu Majów zgodnie z przepowiednią to okres 13 Baktuna i 13 Ajau. Lada chwila wkroczymy w okres Szóstego Słońca.

Na różnych stronach internetowych poświęconych Majom możecie czasami zetknąć się z informacją, że jest to okres Czwartego Słońca i wkraczamy do Piątego ale tłumaczy się to różnymi tradycjami Majów. Indianie Kogi i Arhuacos Mamos, również potomkowie starożytnych Atlantów twierdzą, że istnieje razem dziewięć światów, a my obecnie kończymy okres Czwartego Świata i rozpoczynamy Piąty Świat, który będzie w idealnej równowadze pomiędzy pozostałymi gdyż jak twierdzą rzeczywistość zawsze dąży do osiągnięcia równowagi. Na podobny fakt wskazuje także George Kavassilas, jeden z moich ulubionych prekursorów przebudzenia na świecie. Świadomość dobra i zła zniknie, zakończa się wszelkie podziały, wszystko będzie w idealnej równowadze i harmonii. Majowie twierdzą to samo - mówi Drunvalo Melchizedek, dualizm nie będzie już potrzebny, bo ludzkość zyska nowy poziom świadomości.

Przywódca duchowy Majów, Don Alejandro Oxlaj jasno twierdzi, iż zmierzamy do Epoki Szóstego Słońca. Piąte Słońce na naszych oczach dobiega końca. Jest to związane z gwałtownymi zmianami na Ziemi oraz w ludzkiej Świadomości. Wszystko zaczęło się gwałtownie oczyszczać, Matka Ziemia weszła w fazę porodu. Znowu pokrywa się to także z tym co twierdzi Kavassilas, on także opisuje iż nasza planeta jest aktualnie brzemienna, ma urodzić nową rasę ludzka.
Mimo to ludzkość nie powinna koncentrować się jedynie na bólach porodowych rodzącej, czyli wszystkich tych negatywnych wydarzeniach dziejących się obecnie na świecie, ponieważ celem tego wszystkiego jest dokładne oczyszczenie oraz domknięcie bardzo długiego cyklu naszej nauki na Ziemi. To bardzo trudny czas, poprzedzający nową epokę - Epokę Serca. Powinniśmy radować się, że nasza ciężka wędrówka w obecnym świecie dobiega końca. Jak twierdzi Don Alejandro ludzkość powinna się do tego przygotować jak do powitania Nowego Roku. Stary rok dobiegł końca - Szczęśliwego Nowego Roku!
Epoka Serca

Spójrzmy teraz, na czym będzie opierać się nowa epoka, do której obecnie zmierzamy. Epoka Serca - Szóste Słońce, będzie epoką, w której będziemy w pełni świadomi swojego połączenia oraz jedności ze wszystkim, co żyje, w tym oczywiście z naszą planetą Matka Ziemią, którą Majowie również uważają za żywą, potężną istotę - matkę wszystkich ludzi. Każdy z nas będzie szanował wszelkie istnienie, bo będzie sobie zdawał w pełni sprawę, że każda inna istota jest z nim połączona.
To samo przesłanie niesie ze sobą sławne pozdrowienie Majów: „In Lak'ech Ala K'in”, co w tradycji Majów tłumaczy się jako „Ja jestem Tobą, Ty jesteś mną”, lub według współczesnej interpretacji: „Jestem innym Tobą”. To słynne pozdrowienie wskazuje na wzajemne uszanowanie się oraz świadomość połączenia w jedności z każdym z kim się witamy. Niezależnie od tego czy jest to inny człowiek, zwierzę, roślina czy też Słońce lub Ziemia; wszyscy jesteśmy ze sobą wzajemnie połączeni i tak samo ważni.
Epoka Serca oznacza zatem koniec zazdrości, zawiści, gniewu, przemocy, koniec wojen, koniec zabijania, koniec cierpień wszystkich istot na Ziemi jaki i cierpienia samej planety. To epoka, w której wszystkie zasady świata starożytnego powrócą na nowo i każdy z nas przypomni sobie, kim jest na prawdę i jaką wartość stanowi życie w harmonii z Matką Ziemią.

Zdaniem Majów w nowej epoce zostanie zniesiona również kwarantanna dotycząca naszego układu słonecznego. Podają także, że w nowej erze staniemy się współ -kreatorami razem ze Stwórcą tego wszechświata. Dlatego właśnie nie należy skupiać się jedynie na tzw. „negatywnej” stronie przepowiedni Majów, czyli na ewentualnych kataklizmach, które mogą przyjść. Trzeba cieszyć się z nowych możliwości i tego jak wspaniałe perspektywy oferuje nam owa doniosła zmiana. Wszak nie zdarza się ona często, ale co ok. 5200 lat.
„Święta Przestrzeń Serca”

W Epoce Szóstego Słońca ego nie będzie już więcej rządzić naszym postępowaniem, teraz będzie ono zarządzane przez nasze serce - „Świętą Przestrzeń Serca”, jak nazywają ją Majowie. Nikt nie będzie przecież w stanie skrzywdzić innego odzwierciedlenia siebie samego. Pokrywa się to również z tym, co przekazuje wspominany przeze mnie wcześniej George Kavassilas, on także podkreśla dominująca role serca w świecie, do którego zmierzamy, a także świadomość jedności ze wszystkim co nas otacza, poczucie idealnej równowagi i harmonii. Dlatego tak ważne jest teraz przekazanie kontroli naszemu sercu, miejscu, w którym jak mówi Kavassilas umiejscowiona jest nasza dusza i dzięki któremu jesteśmy połączeni z wszelkimi żyjącymi istotami, w tym z sercem samej Matki Ziemi oraz Ojca Słońce. To samo twierdzą Majowie. Życie ze „Świętej Przestrzeni Serca” to życie w równowadze i idealnej harmonii z naszą planetą i każdym żyjącym na niej stworzeniem. To w naszym sercu umiejscowione są wszelkie odpowiedzi, to przestrzeń, w której posiadamy połączenie ze swoją Wyższą Jaźnią.
Potęga Serca - najnowsze badania naukowe

Z doniosłością roli serca w naszym życiu pokrywają się także niedawne odkrycia naukowe, które wskazują na to, iż serce to najsilniejszy generator pola elektrycznego i magnetycznego w naszym ciele. Z tego, co twierdzi popularny naukowiec i badacz fizyki kwantowej Gregg Braden nasze wcześniejsze przekonanie o tym, że centrum wykonywania akcji w naszym ciele jest mózg - jest mylne. Mózg także posiada pole elektryczne oraz magnetyczne jednak w porównaniu do naszego serca jest ono znacznie słabsze.

I teraz bardzo ważna kwestia o której wcześniej świat naukowy nie miał pojęcia, jak dowodzą ostatnie badania: Serce jest ok. 100 razy silniejsze elektrycznie oraz ok. 5 000 razy silniejsze magnetycznie niż mózg!
Dlaczego jest to takie ważne odkrycie? Ponieważ jak dowodzą ostatnie badania fizyki kwantowej nasz świat składa się z obu tych pól energii: magnetycznej i elektrycznej, zatem nasza świadomość, nasze samopoczucie, to co wysyłamy na zewnątrz ze swojego serca ma istotny wpływ na wszystko czego doświadczamy wokół. Wniosek jest taki, że nasze myśli oraz emocje, które są odbierane przez serce i emitowane na zewnątrz w postaci owych pól energii kształtują nasz świat zewnętrzny i to co do siebie przyciągamy. Dlatego właśnie serce stanowi kluczowa rolę w naszym życiu. Pierwszym organem, który formuje się w naszym ludzkim ciele nie jest mózg a właśnie serce, to również wskazuje jak wielką odgrywa rolę. Pamiętajmy o tym.
„Starożytna Część Ciebie”

Na końcu tej części chciałabym zacytować słowa Drunvalo Melchizedeka dla nas wszystkich, gdyż to co dzieje się obecnie na świecie może siać strach i niepewność w niejednym z nas, natomiast słowa te pochodzące od samych Majów napawają radością oraz nadzieją na przyszłość. Przepowiednia Majów mówi, że świat w którym obecnie żyjemy niedługo rozpadnie się z przyczyn naturalnych. Natomiast to, co nadchodzi jest piękne i święte.
"Majowie wierzą, że niedługo poznasz część siebie, która jest tak starożytna, że sięga poza gwiazdy i słońca jako stałe światy. One też są tylko snem i tak, jak w czasie obudzenia, zdasz sobie sprawę, że nie było to nic innego jak światło, albo nawet lepiej, nic innego jak czysta świadomość. Czy nadszedł czas abyś przypomniał sobie kim naprawdę jesteś, czyli czymś znacznie więcej niż normalna istota ludzka?”

Portret użytkownika Raskolnikow89
janusz(nie zarejestrowany)

Witam serdecznie.Niech mi w końcu ktoś wytłumaczy co to znaczy zrównanie się osi Ziemi z osią centrum Galaktyki ? .Skąd ta emisja cząstek miała by mieć miejsce i dlaczego np. nie mamy z nią do czynienia czas cały ? . Co do wypowiedz pana Arkadiosa,ja wielokrotnie pisałem i to prżecież można zweryfikować że nie ma sposobu na wyznaczenie dokładnego położenia równika galaktycznego,zresztą jego położenie też powinno podlegać bardzo powolnym,ale jednak,zmianom więc ta cała koncepcja wydaje mi się chybiona.Pozdrawiam.

Portret użytkownika Raskolnikow89
michał(nie zarejestrowany)

jeszcze jedna sprawa czy przy przegunowaniu w czse zmiany cyklu słońca bedą występować kataklizmy typu tsunam , trzęsienia bo tego się wieększośc obawia

Portret użytkownika Raskolnikow89
arkadios(nie zarejestrowany)

janusz

tak masz rację to koncepcja tylko ale nie zapominaj że wszystko bazuje na koncepcji bo..najdalej byliśmy na księżycu czyli 340.000 km i w drugą stronę 10.000 m w głąb ziemi.Podam ci przykład koncepcji;

 

JEŚLI NASZA PLANETA ZIEMIA MA KSIĘŻYC BO MA TO JAKIM SPOSOBEM JEST GO W STANIE UTRZYMAĆ JAKO SATELITĘ O TAKICH ROZMIARACH BO NAUKOWCY SIE GŁOWIĄ NAD TYM?

KONCEPCJA 1.JEST PUSTY W ŚRODKU CO NA POZÓR JEST ŚMIESZNE ALE...INACZEJ BY SPADŁ NA ZIEMIĘ BO ZIEMSKI ELEKTROMAGNATYZM SCIĄGNOŁ BY GO NA NAS CO JEST LOGICZNE (dudnił jak dzwon jak amerykańskasonda spadła na księzyc przez 2 godziny)

KONCEPCJAN 2.ZIEMIA NIE MOŻE GO ŚCIĄGNĄĆ W/G PRAW FIZYKI BO SAMA JEST PUSTA W ŚRODKU I POLE NIE MA NA TYLE SIŁY ABY TO ZROBIĆ(temat agharty czyli świata wewnątrz naszej ziemi nie jest niczym nowym od tysięcy lat)

INNYCH NIE MA KONCEPCJI BO KAZDA Z NICH SKUTKUJE OLANIE PRAW FIZYKI...

koncepcje się zmieniają z czasem lub nie w miarę jak do przodu się idzie ale nie ma to znaczenia większego

 

A CO DO RÓWNIKA GALAKTYCZNEGO.NAPISAŁEM JEDNĄ RZECZ KTÓRĄ PRZEOCZYŁEŚ.JESLI NASZ UKŁAD PLANETARNY WRAZ ZE SŁOŃCEM PORUSZA SIĘ W NASZEJ GALAKTYCE SPIRALNIE  TO ZNACZY ŻE PORUSZA SIĘ WOKÓŁ ŻRÓDŁA SILNIEJSZEGO KTÓRE NAZYWA SIĘ CENTRUM GALAKTYCZNE INACZEJ CZARNA DZIURA(I NIE JEST TO ŚCIĄGANIE LINEARNA CZYLI DO SIEBIE) BO WSZYSTKIE GALAKTYKI MAJĄ SWOJE CENTRUM I KRĘCĄ SIĘ WOKÓŁ ŚRODKA CO JEST POTWIERDZONE A CAŁKOWITY OBRÓT MA 26 MILIONÓW LAT (GALAKTYCZNY) TO MOGĄ ISTNIEĆ LUB ISTNIEJĄ PASY FOTONÓW KTÓRE ODDZIAŁUJĄ NA NASZĄ PERCEPCJĘ W SYTUACJI KIEDY...

KONCEPCJA1.PAS FOTONÓW JEST STAŁĄ WYCHODZĄCĄ Z JĄDRA CZARNEJ DZIURY(JAK POKAZUJĄ TO ZDIĘCIA NASA)

KONCEPCJA2.MOMENT ZRÓWNANIA NIE OSI ZIEMI ALE CAŁEGO UKŁADU SŁONECZNEGO Z RÓWNIKIEM DROGI MLECZNEJ JEST CYKLICZNE A OZNACZA TO ŻE TO MY WCZODZIMY W OBŁOK ZMIAN CZY ,,OKNA ZMIAN,,(JAK MAJOWIE MÓWIĄ) CO TERRAFORMUJE ZIEMIĄ O WYZSZĄ WIBRACJĘ DAJĄC KOPA UMYSŁOWI Z 10% KTÓRE TERAZ WYKORZYSTUJESZ DO 100% I ŚWIAT BAŚNI STAJE SIE TAK REALNY JAK TEN ŚWIAT I DOTYCZY TO WSZYSTKICH ISTOT ZIEMSKICH ZŁYCH I DOBRYCH NO CHYBA ŻE INTELIGENTNIE UCIEKNIESZ PRZED TYMI WYDARZENIAMI NP.BYĆ UPADŁYM ANIOŁEM I SPIERDOLIC DO PIEKŁA W GŁĄB ZIEMI ABY ZMIANY CIĘ NIE DOPADŁY..

USTAWIENIE PLANET ZE SŁOŃCEM TJ.Z GWIAZDĄ W JEDNEJ POZYCJI TJ.PRZESILENIA SŁONECZNEGO (WG.KALENDARZA MAJÓW) WZGLĘDEM RÓWNIKA GALAKTYCZNEGO SĄ JAK TRYBY W ZEGARZE TZ.GODZ.UMOWNA JEST GODZ.12 I OD TEGO MOMENTU,,MACZINA RUSZYŁA,,KALENDARZA MAJÓW ABY WCZEŚNIEJ CZY PÓZNIEJ ,,PO CZASIE,,(słowa z biblijnych wersów) WRÓCIĆ DO USTAWIEN WZGLĘDEM TRYBÓW I UŁOŻENIA JAKI MIAŁ POCZĄTEK I TO JEST CYKL.POCZĄTKIEM UMOWNYM CYKLU BYŁO,, WYDARZENIE,, NA KTÓREJ TO BAZIE POWSTAJE KALENDARZ.

W PRZESZŁOŚCI JAK CZYTAŁEM NASTĘPAWAŁY WIĘKSZE I MNIEJSZE ZMIANY EWOLUCJI I ŚWIADOMOŚCI A TERAZ TAKIE USTAWIENIA PLANET W TYM MOMENCIE MOŻE BYĆ NAJWIĘKSZYM PRZESKOKIEM LUDZKOŚCI(CO NAZYWANE JEST ZŁOTYM WIEKIEM) Z RACJI ANICHILACJI PÓL MAGNETYCZNYCH KAŻDEJ Z PLANET W JEDNO CO PRZEKŁADA SIĘ NA  ZWIĘKSZONE ODDZIALYWANIA WIBRACJI PROMIENIOWANIA FOTONOWEGO CZY KURWA JAK CHCECIE TO NAZWAĆ...

ALE CO PO NIEKTÓRZY WIEDZĄ O JUŻ TYM DLATEGO MAMY CHEMTRALIS GDZIE GŁÓWNYM SKŁADNIKIEM JEST NIE PRZYPADKOWO ALUMINIUM...

 


Spożywanie baru powoduje te wszystkie symptomy a nawet więcej. Hiper-naprężenie, niedobór potasu i wahanie serca to inne symptomy. Bar jest znany jako środek śledzenia i był używany do namierzania terrorystów na Bliskim Wschodzie. Był używany w filmie, The Running Man, by śledzić biegaczy w tej grze śmierci. Ślady baru pojawiają się na radarze X-Band. X-Band Radar był w drodze na Alaskę na platformę wiertniczą jak huragan Katrina pozornie został wysterowany w kierunku Nowego Orleanu przekierowując uwagę z radaru do FEMA nadmiernych zniweczeń.
W 1970 roku, były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Zbigniew Brzeziński napisał w Between Two Ages, że "Technologia udostępni liderom największych państw, techniki prowadzenia tajnych działań wojennych, z których tylko niezbędne minimum sił bezpieczeństwa ma być kwalifikowane... techniki modyfikacji pogody mogą być wykorzystywane do tworzenia długotrwałych okresów susz czy też sztormów". (w chwili obecnej Iran cierpi na brak deszczu)
ALUMINIUM w atmosferze może być użyte przez technologie częstotliwości radiowej, takie jak HAARP. HAARP jest największym podgrzewaczem jonosfery na świecie. Używa niezwykle NISKIEJ częstotliwości fal radiowych by podgrzać części atmosfery i przesunąć prąd strumieniowy by kierować sztormami. Ten układ anten w Gakona na Alasce może zakłócić procesy psychiczne człowieka, zblokować globalną komunikację, zmieniać kształty pogody nad dużymi powierzchniami, ingerować w dzikie życie migracji zwierząt, wyłączyć elektronikę. Uproszczając, High Frequency Active Auroral Research Program jest naziemnym rozbłyskiem słonecznym.
Cykl słoneczny 23 uderzył w planetę Ziemię masywnym koronalnym wyrzutem masy w 1999 roku. W momencie gdy rozbłysk słoneczny dotarł do Ziemi uformowały się "super sztormy". O dziwo, wiadomości podały, że te sztormy były spowodowane przez “El Nino”, zjawisko oceaniczno-atmosferyczne.
Technologia HAARP jest również używana w komunikacji z łodziami podwodnymi i wielu wierzy, ze powoduje to wypływanie wielorybów na brzegi plaż. Angielska łódź podwodna, Astute, jest największą nuklearną łodzią podwodną na świecie.
System kontroli jest ustawiany wokół nas i w przestrzeni by monitorować i kontrolować populację na Ziemi. Z chemtrailami, HARRP - neurofon - i "Grid" (siatka, sieć elektryczna) nie będziemy wiedzieli co jest prawdziwe a co stworzone przez człowieka. Bóg może wyjść z chmur z głośnym wybuchowym głosem słyszanym w twojej głowie i rzucić tornado w twoim kierunku i wszystko poza zniszczeniem byłoby iluzją.

ALUMINIUM OBNIŻA CZĘSTOTLIWOŚĆ FAL RADIOWYCH TZ.WIBRACJI WIĘC MACIE ODPOWIEDZ PO CO ROZPYLAJĄ TEN SYF !

 

 

 

Portret użytkownika Raskolnikow89
arkadios(nie zarejestrowany)

arkadios napisał:

janusz

tak masz rację to koncepcja tylko ale nie zapominaj że wszystko bazuje na koncepcji bo..najdalej byliśmy na księżycu czyli 340.000 km i w drugą stronę 10.000 m w głąb ziemi.Podam ci przykład koncepcji;

 

JEŚLI NASZA PLANETA ZIEMIA MA KSIĘŻYC BO MA TO JAKIM SPOSOBEM JEST GO W STANIE UTRZYMAĆ JAKO SATELITĘ O TAKICH ROZMIARACH BO NAUKOWCY SIE GŁOWIĄ NAD TYM?

KONCEPCJA 1.JEST PUSTY W ŚRODKU CO NA POZÓR JEST ŚMIESZNE ALE...INACZEJ BY SPADŁ NA ZIEMIĘ BO ZIEMSKI ELEKTROMAGNATYZM SCIĄGNOŁ BY GO NA NAS CO JEST LOGICZNE (dudnił jak dzwon jak amerykańskasonda spadła na księzyc przez 2 godziny)

KONCEPCJAN 2.ZIEMIA NIE MOŻE GO ŚCIĄGNĄĆ W/G PRAW FIZYKI BO SAMA JEST PUSTA W ŚRODKU I POLE NIE MA NA TYLE SIŁY ABY TO ZROBIĆ(temat agharty czyli świata wewnątrz naszej ziemi nie jest niczym nowym od tysięcy lat)

INNYCH NIE MA KONCEPCJI BO KAZDA Z NICH SKUTKUJE OBALENIEM PRAW FIZYKI EINSTEINA...

koncepcje się zmieniają z czasem lub nie w miarę jak do przodu się idzie ale nie ma to znaczenia większego

 

A CO DO RÓWNIKA GALAKTYCZNEGO.NAPISAŁEM JEDNĄ RZECZ KTÓRĄ PRZEOCZYŁEŚ.JESLI NASZ UKŁAD PLANETARNY WRAZ ZE SŁOŃCEM PORUSZA SIĘ W NASZEJ GALAKTYCE SPIRALNIE  TO ZNACZY ŻE PORUSZA SIĘ WOKÓŁ ŻRÓDŁA SILNIEJSZEGO KTÓRE NAZYWA SIĘ CENTRUM GALAKTYCZNE INACZEJ CZARNA DZIURA(I NIE JEST TO ŚCIĄGANIE LINEARNA CZYLI DO SIEBIE) BO WSZYSTKIE GALAKTYKI MAJĄ SWOJE CENTRUM I KRĘCĄ SIĘ WOKÓŁ ŚRODKA CO JEST POTWIERDZONE A CAŁKOWITY OBRÓT MA 26 MILIONÓW LAT (GALAKTYCZNY) TO MOGĄ ISTNIEĆ LUB ISTNIEJĄ PASY FOTONÓW KTÓRE ODDZIAŁUJĄ NA NASZĄ PERCEPCJĘ ŚWIADOMOŚCI W SYTUACJI KIEDY...

KONCEPCJA1.PAS FOTONÓW JEST STAŁĄ WYCHODZĄCĄ Z JĄDRA CZARNEJ DZIURY(JAK POKAZUJĄ TO ZDIĘCIA NASA)

KONCEPCJA2.MOMENT ZRÓWNANIA NIE OSI ZIEMI ALE CAŁEGO UKŁADU SŁONECZNEGO Z RÓWNIKIEM DROGI MLECZNEJ JEST CYKLICZNE A OZNACZA TO ŻE TO MY WHZODZIMY W OBŁOK ZMIAN A NIE ODWROTNIE  CZY ,,OKNA ZMIAN,,(JAK MAJOWIE MÓWIĄ) CO TERRAFORMUJE ZIEMIĄ O WYZSZĄ WIBRACJĘ DAJĄC KOPA UMYSŁOWI Z 10% KTÓRE TERAZ WYKORZYSTUJESZ DO 100% I ŚWIAT BAŚNI STAJE SIE TAK REALNY JAK TEN ŚWIAT KTÓRY NIM NIE JEST I DOTYCZY TO WSZYSTKICH ISTOT ZIEMSKICH ZŁYCH I DOBRYCH NO CHYBA ŻE INTELIGENTNIE UCIEKNIESZ PRZED TYMI WYDARZENIAMI NP.BYĆ UPADŁYM ANIOŁEM I SPIERDOLIC DO PIEKŁA W GŁĄB ZIEMI ABY ZMIANY CIĘ NIE DOPADŁY BO MASZ TO W DUPIE NP..

USTAWIENIE PLANET ZE SŁOŃCEM TJ.Z GWIAZDĄ W JEDNEJ POZYCJI TJ.PRZESILENIA SŁONECZNEGO (WG.KALENDARZA MAJÓW) WZGLĘDEM RÓWNIKA GALAKTYCZNEGO SĄ JAK TRYBY W ZEGARZE TZ.GODZ.MUSI ZAISTNIEĆ NAJPIERW UMOWNA DATA JEST NP.GODZ.12 I OD TEGO MOMENTU,,MACZINA RUSZYŁA,,KALENDARZA MAJÓW ABY WCZEŚNIEJ CZY PÓZNIEJ ,,PO CZASIE,,KONCA CYKLU(majowie)KOŃCA ŚWIATA CZY ARMAGENONU ITP.(słowa z biblijnych wersów) WRÓCIĆ DO USTAWIEN WZGLĘDEM TRYBÓW I UŁOŻENIA JAKI MIAŁ POCZĄTEK I TO JEST CYKL.POCZĄTKIEM UMOWNYM CYKLU BYŁO ,, WYDARZENIE,, NA KTÓREJ TO BAZIE POWSTAJE KALENDARZ BO ODLICZAJĄC CZAS MUSISZ SIE ODNIEŚĆ DO PUNKTU O

W PRZESZŁOŚCI JAK CZYTAŁEM NASTĘPAWAŁY WIĘKSZE I MNIEJSZE ZMIANY EWOLUCJI I ŚWIADOMOŚCI A TERAZ TAKIE USTAWIENIA PLANET W TYM MOMENCIE MOŻE BYĆ NAJWIĘKSZYM PRZESKOKIEM LUDZKOŚCI(CO NAZYWANE JEST (ZŁOTYM WIEKIEM) Z RACJI ANICHILACJI PÓL MAGNETYCZNYCH KAŻDEJ Z PLANET W JEDNO CO PRZEKŁADA SIĘ NA  ZWIĘKSZONE ODDZIALYWANIA WIBRACJI PROMIENIOWANIA FOTONOWEGO CZY KURWA JAK CHCECIE TO NAZWAĆ...

ALE CO PO NIEKTÓRZY WIEDZĄ O JUŻ TYM DLATEGO MAMY CHEMTRALIS GDZIE GŁÓWNYM SKŁADNIKIEM JEST NIE PRZYPADKOWO ALUMINIUM...

 


Spożywanie baru powoduje te wszystkie symptomy a nawet więcej. Hiper-naprężenie, niedobór potasu i wahanie serca to inne symptomy. Bar jest znany jako środek śledzenia i był używany do namierzania terrorystów na Bliskim Wschodzie. Był używany w filmie, The Running Man, by śledzić biegaczy w tej grze śmierci. Ślady baru pojawiają się na radarze X-Band. X-Band Radar był w drodze na Alaskę na platformę wiertniczą jak huragan Katrina pozornie został wysterowany w kierunku Nowego Orleanu przekierowując uwagę z radaru do FEMA nadmiernych zniweczeń.
W 1970 roku, były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Zbigniew Brzeziński napisał w Between Two Ages, że "Technologia udostępni liderom największych państw, techniki prowadzenia tajnych działań wojennych, z których tylko niezbędne minimum sił bezpieczeństwa ma być kwalifikowane... techniki modyfikacji pogody mogą być wykorzystywane do tworzenia długotrwałych okresów susz czy też sztormów". (w chwili obecnej Iran cierpi na brak deszczu)
ALUMINIUM w atmosferze może być użyte przez technologie częstotliwości radiowej, takie jak HAARP. HAARP jest największym podgrzewaczem jonosfery na świecie. Używa niezwykle NISKIEJ częstotliwości fal radiowych by podgrzać części atmosfery i przesunąć prąd strumieniowy by kierować sztormami. Ten układ anten w Gakona na Alasce może zakłócić procesy psychiczne człowieka, zblokować globalną komunikację, zmieniać kształty pogody nad dużymi powierzchniami, ingerować w dzikie życie migracji zwierząt, wyłączyć elektronikę. Uproszczając, High Frequency Active Auroral Research Program jest naziemnym rozbłyskiem słonecznym.
Cykl słoneczny 23 uderzył w planetę Ziemię masywnym koronalnym wyrzutem masy w 1999 roku. W momencie gdy rozbłysk słoneczny dotarł do Ziemi uformowały się "super sztormy". O dziwo, wiadomości podały, że te sztormy były spowodowane przez “El Nino”, zjawisko oceaniczno-atmosferyczne.
Technologia HAARP jest również używana w komunikacji z łodziami podwodnymi i wielu wierzy, ze powoduje to wypływanie wielorybów na brzegi plaż. Angielska łódź podwodna, Astute, jest największą nuklearną łodzią podwodną na świecie.
System kontroli jest ustawiany wokół nas i w przestrzeni by monitorować i kontrolować populację na Ziemi. Z chemtrailami, HARRP - neurofon - i "Grid" (siatka, sieć elektryczna) nie będziemy wiedzieli co jest prawdziwe a co stworzone przez człowieka. Bóg może wyjść z chmur z głośnym wybuchowym głosem słyszanym w twojej głowie i rzucić tornado w twoim kierunku i wszystko poza zniszczeniem byłoby iluzją.

ALUMINIUM OBNIŻA CZĘSTOTLIWOŚĆ FAL RADIOWYCH TZ.WIBRACJI WIĘC MACIE ODPOWIEDZ PO CO ROZPYLAJĄ TEN SYF !

 

 

 

 

Portret użytkownika Raskolnikow89
promyk(nie zarejestrowany)

Dużo z tego co mówią Majowie mówił mi Jezus, tylko inaczej to opisywał. Pisałam o tym tylko, że w fragmentach w różnych miejscach tego portalu. Dodałabym do tego jeszcze, że w tym czasie będzie wielkie zmartwychwstanie. Ludzie będą słyszeć hałas krzyki, chodzi o to aby się nie bali bo faktycznie sporo ludzi może umrzeć również z przerażenia. Jezus chce, żeby ludzie się nawracali odeszli od zła. Miłość będzie rządzic światem nie śmierć. Będzie nowe niebo i nowa ziemia. A jeżeli piszą o świetle to światło da "duch ziemi", będą zapalone pochodnie, nie wiem na czym to będzie polegało, ziemia będzie płonąć w ogniu, który płonie ale się nie spala. Jezus będzie nas prowadził przez ogień i czyściec. Ale nasze domy będą zniszczone, wszystko spalone. To będzie potop historii narodów. Cała wiedza zniknie. Wszystko zostanie stworzone na nowo. Na nowych zsadach. Ten nowy świat jest piękny, czysty, pełen milości, niezniszczalny. Będziemy przemienieni. /Zwierzęta też będą przemienione/Bóg przyjdzie pojednać świat ze sobą. Nastanie godzina ciszy, wszyscy zamilkną, wszyscy będą oczekiwać sądu. Mamy wypatrywać tego co w górze. Dążymy do wieczności. Żyjemymy dla Boga. Bóg oczekuje naszego nawrócenia. Mamy dbać o czystość dusz naszych. Mamy stronić od zła. Bóg daje światu czas na zastanowienie się nad sobą. Nad swoimi czynami, myślami. Ludzie muszą nauczyć się jeść pokarm duchowy. Przyjmować dary nieba. Niebiański pokarm jest czysty nieskażony przez grzech. Miłość jest najważniejsza, dlatego oni mówią o sercu. Jezus wciąż powtarza: nawracajcie się i wierzcie w ewangelię. Bądźcie czyści.

Dasen może warto by było to co mówią Majowie umieścić na głównym portalu zmianynaziemi.

Portret użytkownika MARGO
Offline
Dołączył: 2011-07-11

promyk napisał:
Będzie nowe niebo i nowa ziemia....

Ale nasze domy będą zniszczone, wszystko spalone...

Cała wiedza zniknie. Wszystko zostanie stworzone na nowo...

____________

A na zakończenie " tych proroctw " króciutkie podsumowanie:

Niech Ci się stanie wg. Twojej wiary ! File 17072 ( z wykrzyknikiem na końcu jako - ostrzeżeniem )

Do mnie osobiście bardziej przemawia to co pisze pani Hanna Kotwicka, uczennica J. Arguelles'a i wieloletnia badaczka Kalendarza Majów...

Cyt. W okresie od 15 listopada do 12 grudnia,... otworzy się mistyczny kanał „200”... To oznacza, że w ciągu kolejnych pięciu lat w sferze mentalnej dokona się gruntowne przebiegunowanie systemów wiary, wartości, norm społecznych. Pierwsze znaki widoczne są już dzisiaj, zwłaszcza na naszej rodzimej scenie.

Obecnie wielu ludzi wciąż jeszcze paraliżuje podświadomy lęk – będzie czy nie będzie ten „koniec?”, męczy niepewność – czy zachowam ciało, czy zmienię się w eteryczną mgiełkę? Nawet ci, którzy nie wierzą w „apokaliptyczny koniec”, a przynajmniej tak mówią, zwolnili swoją aktywność, przyjmując wyczekującą pozycję. Po 23 grudnia sytuacja zacznie się „normalizować”, ludzie odetchną z ulgą, poczują napływ nowych sił, zaczną snuć plany.

Niechlubny udział w kodowaniu strachu, wręcz paniki, mają media. Przykładem jak łatwo nas nabrać, jest telewizyjna reklama z rozpadającą się kulą ziemską 21.12.2012. Przez kilka tygodni straszyła opinię publiczną. Byli tacy, którzy rzeczywiście kupili ten przekaz – świadczą o tym maile i telefony, jakie odebraliśmy. Aż w końcu sytuacja rozładowała się sama, kiedy ujawnił się sprawca żartu z ofertą handlową na wielkie wietrzenie magazynów na koniec świata.

Pełna aktywacja świadomości ... sprawi, że ludzie zaczną postrzegać więcej, wyczuwać energię otoczenia, często nie zdając sobie z tego sprawy. Te zmiany będą dokonywać się na poziomie DNA niezależnie od stopnia uświadomienia osobnika. Nasze DNA ma bowiem dwa oblicza – i w tym tkwi klucz do tajemnic przemian. To nie my kontrolujemy DNA, ale DNA kontroluje nas, skanuje każdy obraz, zapisuje każdą informację z zewnątrz...

 
Dlatego dziś tak ważne jest, abyśmy odważyli się wypowiadać własne zdanie, poglądy, odczucia, a świat „sam” zacznie zmieniać się na lepsze. Nie trzeba nikogo do niczego przekonywać, wystarczy powiedzieć swoją prawdę albo po prostu odwrócić uwagę malkontentów i pójść dalej – a DNA „zapisze” to na dysku.

Przykład Kornelii

Postanowiłam wykorzystywać hasło "Koniec Świata 21.12.2012", by wytrącać ludzi z tego dziwnego marazmu, w którym się zamknęli. Pracuję w sklepie i bardzo chętnie rozmawiam z ludźmi o ich sprawach. Ostatnio narzekają na wszystko, na co tylko można, nie mam tyle czasu dla każdego, by wyjaśniać dokładnie wiedzę, jaką daje Kalendarz Majów, więc zaczęłam ich pytać:

Czy warto narzekać na przykład na pogodę, skoro zostało nam już tak niewiele czasu do końca?

Najpierw przyglądali mi się z zaskoczeniem, więc wyjaśniałam... że szkoda energii i czasu na to narzekanie, skoro niewiele go już mamy, czy nie lepiej by było spełnić jakieś miłe marzenie?

Każdy wybuchał śmiechem i mówił, że nie wierzy w ten koniec, ale pomysł mu się bardzo podoba i pomyśli nad tym. O dziwo, wychodzą z mojego sklepu rozpromienieni.

Chciałam mieć swój mały wkład w podnoszenie energii świata i myślę, że taki też jest dobry. Bardzo serdecznie pozdrawiam. Kornelia, Żółty Planetarny Wojownik.


Pułapka mentalna - perspektywa 5 lat

Nie będzie to łatwy czas ani proces.

Rozpocznie się bowiem wielka batalia o nasze człowieczeństwo, a polem walki będzie nasz mózg.

Niełatwo będzie wydostać się z Pułapki Czasu, w którą dobrowolnie weszliśmy, i co więcej – świetnie się w niej zaaklimatyzowaliśmy.

Zupełnie pominęliśmy fakt, że troskę o nasze „dobro”, zdrowie, żywność, finanse, bezpieczeństwo przejęła inżynieria genetyczna i żandarmeria finansowa. I tak, niezauważalnie dla oka, zasypywani „gadżetami technologicznymi”, zostaliśmy wrzuceni do gigantycznego tygla mutagenezy.

Starsze roczniki okazały się bardziej odporne lub oporne na mutageny, natomiast młodsze pokolenia bez zastanowienia ruszyły za technosferycznymi trendami i krok po kroku zaczęły mutować ze stadium Homo sapiens w stadium Homo electronicus, perfekcyjnie osieciowanego człowieka.

Nic dziwnego, że świat trójwymiarowej nauki coraz częściej, coraz pewniej i z coraz większą dumą mówi o narodzinach nowej ery w dziejach ludzkości – ery CYBERCYWILIZACJI.

Trudno będzie odkręcić ten proces, ale warto podjąć takie starania. Po drodze będziemy musieli zmierzyć się z najtrudniejszym, najbardziej przebiegłym, perfekcyjnie uzbrojonym przeciwnikiem – naszym EGO i egocentryzmem.

Naszym celem jest noosfera i Homo noosfericus, a nie cybercywilizacja i cyber-człowiek lub inaczej cyber-zombie. Noosfera (od gr. νους: umysł) – znaczy sfera ludzkiego umysłu. Homo noosfericus to człowiek myślący Umysłem, suweren swojego mózgu, uczuć i zmysłów.
Pojęcie zombie wywodzi się z kultu voodu, znaczy żywy trup, istota nieumarła, osoba silnie zniewolona, ślepo, nieświadomie wykonująca polecenia osoby kontrolującej ją, najczęściej będąc pod wpływem środków odurzających (wg Wikipedia).
Cyber-człowiek to osoba nieumarła, otumaniona przy użyciu nowoczesnej technologii, kontrolowana przez.....
Do przejęcia kontroli nad Homo sapiens i wyhodowania Cyber-człowieka posłużył m.in. terroryzm. Przykładem jest uchwalenie kontrowersyjnej ustawy „USA Patriot Act” i ograniczenie wolności osobistej Amerykanów po ataku 11 września 2001. Czy Polska pójdzie tym śladem? Sytuacja jest sprzyjająca – mamy przecież Bruno-Bombera – terrorystę? czy może pasjonata inicjowanego do przestępczego czynu przez służby?


Aby nie zrodziło się nieporozumienie, należy podkreślić, że obrona naszego człowieczeństwa to nie rezygnacja z postępu technolologicznego i przysłowiowy powrót do jaskini. Nowoczesna technologia powinna służyć naszemu wspólnemu dobru, a nie czynić nas niewolnikami. To samo dotyczy Natury.

Warunki zmian wg M.E. Amiry

2012 jest rokiem, gdzie dla duszy staje się jasny jej wkład w proces.

Dzieje się to poprzez sumienie...

Każdy polityk na zewnątrz – czy to mężczyzna czy kobieta – ma otaczającą go rodzinę. I pewnego dnia żona czy dziecko powie: „wiesz, w ogóle nie uważam za dobre, to co robisz". Wiele dzieje się w ich otoczeniu.

My powinniśmy widzieć w tym ten nowy świat i nie zwracać uwagi na to, w jaki sposób przejawia się jeszcze stary świat... To jest decydujące...

Czyli robić to, w co jeszcze pół roku temu nikt nie wierzył... Będziemy tak bardzo zaskoczeni, że to wszystko zadzieje się tak szybko. Zwłaszcza w latach 2012–2015.

Mówi się jednoznacznie, że będziemy zmieniać cały system. Będą zmienione warunki ramowe. Ci, którzy są nośnikami decyzji, będą mówić: „przecież już dawno mogłem podjąć taką decyzję!” (...)

W każdym „świętym” był wcześniej grzesznik. I tak długo, jak poddajemy osądom czyny osób pełniących funkcje nośników, funkcje kluczowe, to to nie zadziała. Ale zadziała, gdy będziemy w stanie pokochać tych ludzi za boskość w ich wnętrzu... Oni są tylko zdominowani przez ich własne EGO...
Gdy czynię coś dla innego człowieka, pracuję energetycznie dla niego, dochodzi tu DRUGI rodzaj energii – ENERGIA ŚWIADOMOŚCI... Jeżeli damy tym „nośnikom władzy” klucze – niezależnie od tego, jak się obecnie przejawiają – i otoczymy ich energią fioletowego bądź różowego światła, myślmy przy tym coś takiego:

W tobie jest Prawda.
W tobie jest Miłość.
W tobie jest Wiedza.
I w tobie jest Siła do działania w zgodzie z Prawdą.

http://www.maya.net.pl/index.php?LANG=pl

File 20986 

 

Ja bedąc tworem Boga, jestem Dzieckiem Boga Doskonałego.

Portret użytkownika Raskolnikow89
janusz(nie zarejestrowany)

 Serdecznie witam wszystkich a w szczególnosci kolegę Arkadiosa.Szanowny kolego chciałbym się dowiedzieć skąd pochodzą twe informacje o wzajemnych relacjach między Ziemią a Księżycem ? .Tutaj mamy do czynienia z klasycznym przypadkiem układu dwóch ciał oddziaływujących na siebie grawitacyjnie ,zaburzanym co nie co przez obecnośc Słońca.Takie ciała okrążają ZAWSZE środek masy układu,a nigdy jedno drugie,więc nie wiem skąd pomysł o jakimkolwiek braku siły.Położenie tego środka masy wyznacza relacja że odległośc danego ciała wchodzącego w skład takiego układu od jego środka masy jest do tej masy własnej składnika układu odwrotnie proporcjonalna.Koniec,to wynika z prawa grawitacji Newtona.Jest cała masa zaobserwowanych układów podwójnych gwiazd i mamy już w tej chwili szczegółowe informacje co do charakteru ich orbit ,to myślę jest dowód niepośledniej natury na prawdziwośc prawa powszechnej grawitacji.Co do ewentualnej pustości Ziemi,czy też jego satelity istnieje w fizyce pojęcie zwane momentem bezwładności ciała materialnego i inaczej będą zahowywać się dynamicznie ciała wydrążone,powiedzmy,w środku a inaczej wypełnione materią.Nie wiem czy to pojęcie jest ci znane toteż nie będe drążył tematu.

Okres obiegu Słońca wokoł centrum Galaktyki to 200 plus tam coś milionów lat.Ponieważ my nie znamy do końca masy naszej galaktyki więc ten okres czasu jest w pewnym sensie okresem hipotetycznym opartym na tym co wiemy w tej chwili,a nie na obrazie całościowym.Ta nieznajomośc tego podstawowego parametru jakim jest masa Drogi Mlecznej będzie rzutować również na nieznajomośc rozkładu tej masy a więc na niemożliwośc określenia położenia tego tak przez wszystkich lansowanego pojęcia,bez rżadnej tutaj złośliwosci z mej strony,równika galaktycznego.Chciałbym kolego abyś określił co rozumiesz przez pojęcie zrównania się całego Układu Słonecznego z równikiem Galaktyki i skąd twoje informacje o hipotetycznej cyklicznosci przechodzenia naszego układu planetarnego przez tenże równik ? .Jeśli jedynym żródłem tejże twojej wiadomości ma być wiadome żróło z youtube,to wybacz ale tematu nie podejmę.Ja ci życzę aby ta hipotetyczna geometria Kosmosu,na którą nie ma żadnych potwierdżeń,ale z przekonaniami trudno polemizować była tym co w końcu zmieni rodzaj ludzki,bo wobec tych 5 tysięcy lat histori pisanej naszego gatunku,już nam chyba pozostał tylko ten promyk nadziej.

Ja w tym temacie nie odnosiłem się w żadnym wypadku do tematu oprysków,więc to zupełnie inne zagadnienie.Pozdrawiam.

Portret użytkownika Raskolnikow89
Gemo(nie zarejestrowany)

Watykan – Papież Benedykt XVI pojawi się na Twitterze. Na stałe!

 

http://iluminaci.com/ads/watykan-papiez-benedykt-xvi-pojawi-sie-na-twitterze-na-stale/

 

Będzie pewnie można zapytać o te TEMATY.

 

Pozdrawiam Greg

Portret użytkownika LordOfTheBots
Offline
Dołączył: 2011-05-20

To, co nastąpi, to zmiana rzeczywistości, która dla jednych faktycznie oznaczać będzie definitywny koniec. Definitywny, bo nawet ucieczka w śmierć nic im nie da.  Dla drugich zaś, tych, którzy pracowali nad swym doskonaleniem, którzy żyli w wyrzeczeniach, poświęceniu i rozwijali się, nie hołdowali egoizmowi, głupocie, pysze i zarozumiałości lecz mądrości - nastąpi nowy, lepszy świat bez zła, bez nienawiści, zawiści. Świat przyjaźni i braterstwa. Świat jedności.

W poniższym linku rozwinięcie problemu oraz fragment przemówienia premiera Boliwii na zgromadzeniu ONZ odnośnie 21 grudnia br.

http://ag.108.pl/index.php/forum/3-forum-ogolne/9-hydepark/232-obawy-w-zwizku-z-rokiem-2012?p=2#p1825

Ojcze Swaroże, Słońce Gromowe, Mocarny Boże! Chwała Ci Dawco Życia, hojny Daćboże!
Matko Ziemio! Karmicielko nasza! Z Ciebie Wzrastamy i do Ciebie wracamy! Chwała Ci Mokosz, prządko losów naszych!
Chwała Piorunowi, Welesowi, Trygławowi!

Portret użytkownika MARGO
Offline
Dołączył: 2011-07-11

LordOfTheBots napisał:
To, co nastąpi, to zmiana rzeczywistości, która dla jednych faktycznie oznaczać będzie definitywny koniec. Definitywny, bo nawet ucieczka w śmierć nic im nie da.  Dla drugich zaś, tych, którzy pracowali nad swym doskonaleniem,... nastąpi nowy, lepszy świat bez zła, bez nienawiści, zawiści. Świat przyjaźni i braterstwa...

______________________

W zapodanym przez Ciebie linku Lordzie, jest m.in. takie zdanie:

Cyt. Nie wiem czy wydarzenie to będzie miało miejsce 21 grudnia.

Mi wydaje się, że nastąpi w marcu 2013 w okolicach przesilenia wiosennego, ale to tylko moje odczucia.
Tak czy siak jest to nieuniknione, gdyż jest "normalnym" i "cyklicznym" zjawiskiem..."

Coś w tym musi być, ponieważ w 2005 r Don Alejandro Cirilo Perez Oxlaj - duchowy przywódca Majów powiedział:

 

Cyt.  You and I may meet again in another dimension after the year Zero. The year Zero is the word of the Maya. On March 31, 2013 the sun will be hidden for a period of 60-70 hours and this is when we shall enter the period of the Fifth Sun. Then will you realize that what the Mayans speak are facts and not false preachings. We are not saying that the world will end in 2000. There are false ones who say these things to frighten and threaten the world without awakening.

But the Mayan priests and astronomers know what is happening and see what
shall happen in the future. This is my only message. I do not come to intimidate you. I come to say that we should love one another. Let us walk together. We
are all children and we pray that our Father be with us. Thank you.”

Co w wolnym tłumaczeniu może brzmieć:

- Ty i ja, może spotkamy się w innym wymiarze po Zero roku.

Rok Zerowy to słowo pochodzące od Majów. W dniu 31 marca 2013 r., słońce będzie ukryte przez  okres 60-70 godzin, a to oznacza, że wejdziemy w okres Piątego Słońca. Wtedy zdamy sobie sprawę, że to, co mówili Majowie jest faktem, a nie fałszywym nauczaniem.

 Nie mówimy, że świat skończy się w 2000 roku. Są fałszywi, którzy mówią takie rzeczy po to by straszyć i grozić...   Lecz kapłani i astronomowie wiedzą, co dzieje się i zobaczą, co  powinno się zdarzyć w przyszłości. To jest moje jedyne przesłanie. Nie przychodzę by straszyć.  Przychodzę powiedzieć, że powinniśmy miłować. Chodźmy razem. Wszyscy jesteśmy dziećmi ? [ może... Jednością ?], i modlimy się, że nasz Ojciec będzie z nami. Dziękuję. "

http://tribes.tribe.net/mayawisdom/thread/a3fa6d61-25b1-4c9a-bc15-15dba9d37b30

 

Ja bedąc tworem Boga, jestem Dzieckiem Boga Doskonałego.

Portret użytkownika Raskolnikow89
michał(nie zarejestrowany)

a ja słyszałem że koniec świata został przełożony na właśnie okres ok marca 2013 i tylko nie wie nikt jakie to bedzie mialo kosekfencje dla nas, nawet jeśli do wybuchu doszło by na słońcu właśnie 21.12. a po drugie okuzuje się ze owa parada planet  jest żadka i dochodzi do niej prawdopodobnie co ok 20 lat . Pozostaje sie modlić żeb słońce w nas nie walneło tyko lekko pocałowało tak, że nie bedziemy mieć tylko elekryki przez przez  X czasu.

Portret użytkownika Raskolnikow89
Gemo(nie zarejestrowany)

Zbiorowy lans ministrów Tuska. Tego jeszcze nie było

 

Czytajcie, admin pobudka:) link: http://iluminaci.com/ads/sfora-zbiorowy-lans-ministrow-tuska-tego-jeszcze-nie-bylo/

 

Gemo Pozdrawia:)

 

 

Portret użytkownika Raskolnikow89
arkadios(nie zarejestrowany)

Tak naprawdę to nie ma co sie przekamażać bo i tak nie wiemy co ma sie stać.Mozemy bazować jedynie na przekazach poprzednich cywilizacji które zostawiły nam informacje w piramidach,tekstach religijnych jak i oslawiony kalendarz majów.Ten co mówi że tak będzie mija sie z prawdą bo chce na siłę przekazać ,,jak to będzie,,choć w/g istot pozaziemskich sami nie wiedzą jak się to skończy bo przyszłośc ruchoma jest i małe niepozorne ,,zdarzenie,,może mieć znaczenie o wiele większe niż to co robimy teraz choć wszystko jest ze sobą powiązane,,TEN PRZECHYLI SZALĘ CO MA NAJMNIEJ DO POWIEDZENIA,,przy równowadze sił w przyrodzie mały ,,efekt,,wpływa na kierunek co na pozór nie ma znaczenia... 

Portret użytkownika Raskolnikow89
janusz(nie zarejestrowany)

 Też uważam że nikt nikogo nie przekona tak do końca co do swych racji,a przyszłośc nie jest zapisana bo to my ją tworżymy poprzez swoje działania.Jeśli spotkamy się na forum po tym wiadomym terminie to pewnie wiele spraw będzie wyglądać inaczej a i rozmowa może przyjąc zupełnie inny charakter.Pozdrawiam.

Portret użytkownika Raskolnikow89
arkadios(nie zarejestrowany)

JANUSZ a spotkasz sie ze mną,, PO,,....ha ha ha

A CO DO TWOJEGO POSTU O KSIĘŻYCU.JAK MI POKAŻESZ JAKIBĄDZKOLWIEK PRZEKAZ CO DO KSIĘZYCA W STARODAWNYCH PRZEKAZACH OD MAJÓW PO SUMERÓW TO ZNAJDZIESZ ODPOWIEDZ.KSIĘZYC NIE JEST PLANETĄ CZY GWIAZDĄ TO PIERWSZE WIĘC ŻADNE PRAWA FIZYKI ODDZIAŁYWANIA ELEKTROMAGNETYCZNE NA PLANETE ZIEMIA LUB NOWROTNIE JEST MINIMALNE BO KSIĘŻYC GO NIE WYTWARZA Z BRAKU RUCHU OBROTOWEGO CZYLI JEST  SATELITĄ I NAPEWNO NIE NATURALNYM JEDYNIE JEGO CIĘZAR WPŁYWA NA ODCHYLENIE OSI NACHYLENIA PLANETY NASZEJ CO EFEKTEM JEST ODPŁYW WÓD OCEANÓW I PRZYPŁYW,ZRESZTĄ JEST W SZCZEGÓLNEJ POZYCJ WRĘCZ IDEALNIE USADOWIONYM WZGLĘDEM SŁOŃCE -ZIEMIA CO NIE JEST PRZYPADKIEM...

I JESZCZE JEDNO.ZA ROK NASZEGO KSIĘZYCA NIE ZOBACZYSZ JUŻ...

STAWIAM PO  FLASZCE JAK SIE NIE SPRAWDZI  WSZYSTKIM NA FORUM !!!

Portret użytkownika Raskolnikow89
arkadios(nie zarejestrowany)

PROMYK MUSISZ SPOJRZEĆ NA PLANETĘ NASZĄ JAKO ŻYJĄCA ISTOTA A NIE JAKO STYRTA SIANA.ONA JAK I MY PRZECHODZI TERRAFORMACJĄ Z DANEJ WIBRACJI NA WYZSZĄ W TYM PRZYPADKU.JA TEZ SIĘ ZASTANAWIAM NAD OGROMNYMI DZIURAMI ALE NIE NAD SAMĄ DZIURĄ ALE DLACZEGO SĄ RÓWNIE ,,OKRĄGŁE,,CO W PRZYRODZIE RZADKO SPOTYKANE JEST ALE NAPEWNO JEST TO UKIERUNKOWANA SILA WIĘC NIE KONIECZNIE JEST NATURALNA ALE TO DEWAGACJE Z MOJEJ STRONY...

Portret użytkownika Raskolnikow89
promyk(nie zarejestrowany)

Masz rację, ja to wiem i czuję, odnośnie pękającej ziemi i dziur zaczepnie zadałam to pytanie myślałam, że może ktoś się wypowie, że tu ktoś mądrzejszy zaglądnie co będzie wiedział. Ja nie jestem naukowcem, zaczęłam się dokształcać z powodu proroctw, które dostałam. Wiem piąte przez dziesiąte. Natomiast mogę sie dzielić tym co mi Jezus powiedział. Z tego co widzę to naukowców pewne rzeczy nie interesują. To amatorzy są bardziej zainteresowani i mogą coś "wykumać". Z jakiego powodu to wszystko będzie się dziać: Polaryzacja i przebiegunowanie pola ziemi, metan w wodzie - masowe zatrucia metanem /już są z powodu gazu łupkowego/ ale będziemy pić wodę z rzek i tam będzie metan/, silne wybuchy atmosfryczne, zmiana grawitacji - będziemy się podnosić do góry, zmiana struktury geometrii ziemi, zmiana cykli słonecznych, zmiana kodu DNA,  geny się zmienią, ludzie będą musieli nauczyć się odżywiać innym rodzajem energii /będzie jak w niebie/, nastąpi synchronizacja układów. Układ krwionośny przestanie istnieć. Nie będzie chorób - o tym piszę pierwszy raz. Zmiany będą polegały na przemianie naszej natury, powoli będą widoczne. Ewolucja postępuje. Dużo ludzi zginie /z powodu kataklizmów/. I jeszcze ma być zatrute powietrze /z powodu dwóch słońc obok siebie /tu można snuć różne domysły - powstrzymam się - zostawiam pole do wybraźni dla innych/Niektórzy wkrótce będą niewidzialni dla tego świata. To a propo transformacji. Ale jeszcze ma być pięćdziesiątnica, pierwsze zmartwychwstanie i wzięcie do nieba. Godzina zero - ludzie zobaczą siebie jak w zwierciadle, każdy zobaczy swoja duszę jaki jest, zobaczymy Boga twarzą w twarz. To pewnie będzie sąd. To wszystko nie będzie miało nic wspólnego z UFO. I tu trzeba uważać, żeby nie dać się zwieść. Bóg wie o UFO i będzie toczył o nas walkę, cały czas toczy. Jednym słowem będzie apokaliptyczna wojna światów o każdego z nas. I ludzie powinni to wiedzieć. Majowie popełnili błędy, dlatego zgineli. Jezus nas uprzedza, historia ma swój czas, nie popełniać starych błędów. Jezus chce, żeby Polska się do tego przygotowała. Np. Jak będzie zmartwychwstanie - ludzie będą słyszeć hałas, krzyki, nawoływanie do wojny - trzeba się w tym czasie modlić - to będzie w czasie trzech dni ciemności, zamknąć się w domu i nikogo nie wpuszczać pod żadnym pozorem, zapalić poświęcone świece i się nie bać - drzwi poświęcić wodą święconą, mieć w domu wodę świeconą, sól i olej. Zasłonić okna - nie wolno wtedy patrzeć na zewnątrz, bo możemy umrzeć z przerażenia. Niektórych Bóg poprowadzi w inny sposób, ale oni będą o tym wiedzieć. Potem będzie nowe niebo i nowa ziemia, wszystko będzie przemienione. Zanim do tego wszystkiego dojdzie będzie się zmieniać historia narodów. Pozdrawiam.

Portret użytkownika Raskolnikow89
arkadios(nie zarejestrowany)

promyczku cholera...

zrozum że nie ma czegoś takiego jak ,,mądry,,ktoś bo wszystko to co co piszą i mówią na forach to ich własna interpretacja ,,wydarzenia,,o którym nikt nie ma pojęcia każdy wyobraża sobie na swój sposób  w umyśle jego spektrum jak może ,,to,, wyglądać a czym jest ,,prawdomówność,,za życia jak się nie sprawdza? Bujeniem-językiem prostym i slodkim jakże.Nie istotne jest kto co myśli na ten temat i nawet się nie zastanawiaj rozwijaj wyobrażnie to ona poprowadzi cię ku przyszlości będzie wyglądala wtedy jak chcesz...a strach zostaw dla tych co się boją

Portret użytkownika Raskolnikow89
promyk(nie zarejestrowany)

Jeżeli księżyc jest satelitą to kto tego kolosa "wyprodukował" i zawiesił nad nami ?

Portret użytkownika Raskolnikow89
promyk(nie zarejestrowany)

I taaaak sobie myślę odnośnie tego ksieżyca - podobno sie od nas trochę oddala - może go przyciąga inna planeta np. Nibiru, albo nasza planeta słabnie. I nie ma takiej siły żeby go utrzymać. Iiiiii tak sobie myślę, że może to dawniejsze obce cywilizacje zrobiły nam prezent z tego księżyca, skoro go kiedyś nie było. A może ksieżyc traci swój potencjał. Co to będzie jak ksieżyca nie będzie? Jak odleci? Może słońce go przyciągnie? W którą stronę ten ksieżyc się oddala? Jeżeli Nibiru jest planetą i tam jest jakaś cywilizacja - to ciekawe jaki prezent nam teraz zgotują. Kiedyś ktoś zostawił nam piramidy - myślę, że może są jakimś dobrem dla nas skoro ich tyle i wielu chciałoby je mieć. Może faktycznie zasilają słoneczko i dzięki temu ono działa?

Portret użytkownika Raskolnikow89
arkadios(nie zarejestrowany)

księżyc to hm...wg mnie baza-statek zreszta wiele sie mowi o zalezności tego faktu z filmem GWIEZDNE WOJNY jako gwiazda śmierci podobieństwo jest niesamowite choc cięzko jest w to uwierzyć ale jak uwierzysz w inne cywilizacje to wszystko zrozumiesz zresztą ,,bogowie nas nigdy nie opuścili,,wejdz na KSIĘGA URANTI tam jest wszystko opisane do,,bólu,,jak to mówią czym jest księżyc i jaki ma znaczenie dla ziemi ...i dlaczego zostanie zabrany z tąd...raz na zawsze

Portret użytkownika Raskolnikow89
promyk(nie zarejestrowany)

Ale jak księżyc odleci to z oceanów zrobi się bajoro. Przecież te przypływy i odpływy wprawiają je w ruch.

Portret użytkownika Raskolnikow89
janusz(nie zarejestrowany)

 Ja kolego Arkadios zakład przyjmuje.Stawiam po dwie flasze ambrozji jak znajdziemy się w tej wyższej częstotliwości.Nie odniosę się do twej wypowiedzi dotyczącej Księżyca bo napisałeś to w iście stylu Nostrodamusa,ciężko pojąć do końca co miałeś na myśli.W każdym bądż razie Księżyc ma oś obrotu.Cała heca polega na tym że jego okres obrotu jest dokładnie skorelowany z okresem obiegu wokół Ziemi.Czy jeśli ten okres obiegu różnił by się powiedzmy o kilka godzin od obecnego to też powiedział byś że oś obrotu nie istnieje ? .A jeśli byś sledził na żywo powiedzmy taki proces to też uznał byś że raptem z powodu wyrównania się okresu obiegu z okresem obrotu ta oś która przedtem była nagle zanikła ?.Pomyśl. Pozdrawiam.

Portret użytkownika Raskolnikow89
promyk(nie zarejestrowany)

Zerknęłam co to za księga i puki co to nie mam zamiaru jej czytać. Już wolę naukowców, którzy nie wszystko więdzą i Biblie. Zauważyłam, że tutaj ludzie wierzą we wszystko co im się podsunie, a najmniej w Jezusa Chrystusa. Może nie podskoczę wysoko, ale wolę wiedzieć mniej niż miałabym się pgubić na i tak trudnej ścieżce życia. Są treści, które mogą nam zaszkodzić, szczególnie jak człowiek jest nie przygotowany lub słabej wiary. Jest się wtedy jak horągiewka na wietrze. Wiele się tu od was dowiedziałam i nadziwić się nie mogę przesądom i temu w co niektórzy wierzą, a niektórym tak się już pomieszało z powodu tej wiedzy, że w nic nie wierzą. Czasami ciekawość może zaprowadzić człowieka na manowce i w ciemną uliczkę z której nie ma wyjścia. Hej.

Portret użytkownika Raskolnikow89
arkadios(nie zarejestrowany)

Ambrozja...hm jea !

księżyc ma ruch obrotowy czy nie, względem własnej osi ? NIE MA I NIGDY GO NIE BYŁO DLATEGO WIDZISZ ZAWSZE JEDNĄ I TĄ SAMĄ STRONĘ Z ZIEMI

I TAK STAWIASZ...OGÓRKI WEZMĘ

Portret użytkownika Raskolnikow89
arkadios(nie zarejestrowany)

promyku...nasza cywilizacja od zawsze słucha naukowców i jak na tym wychodzimy?

Świat naukowców jest tak samo podzielony jak i my,jedni trzymają sie kurczowo dogmatów tj.że jesteśmy od małpy a drudzy że wręcz przeciwnie i co się dzieje? Zostają wyrzuceni z loży naukowców zostają sami mając twarde dowody.

Wykorzystujesz tylko 10% twojego twórczego mózgu,jak myślisz dlaczego tylko tyle? Jak mi pokazesz ten,, fenomen,,w świecie przyrody to zmienię zdanie,ale uprzedzam ze go nie znajdziesz...

Świat nie jest tym światem co widzisz żądzi się innymi prawami niż nauczono cię w szkole bo i wiedza wcześniej czy pożniej będzie musiał zaakceptować inne dogmaty złożoności wszechświata i ich praw które jak na ironię są bardziej prostrze niz mogło by sie nam wydawać...

nie ma przypadku...nigdy go nie było jeśli jest przyczyna to i skutek

ludzie myślą że są wyjątkowi we wszechświecie wiesz dlaczego? Bo system religijny sprasował głowy wszystkim a winić za to możemy sami siebie jak i tych ,,niedobrych,,ograniczajac nam w znaczny sposób nasze postrzeganie świata praw wszechświata abyś czuł sie słaby ALE TAK NIE JEST nie wiesz jaki mamy potencjał!!

ODRZUĆ SCHEMATY ,STARE PROGRAMY PRZESTAW SIĘ NA WOLNOŚĆ ESENCJĘ TWÓRCZĄ OTWÓRZ UMYSŁ TAK DZIŁA FRAKTAL TYLKO  CHCIEJ !

Osobiscie uważam że koniec być CIOTAMI w rękach ,,innych,, z poza bo tak jest najłatwiej żyć w niewiedzy aby tobą manipólowac ograniczając twój umysł dla mamy okazję, machina ruszyła ja barankiem bożym nie zamierzam BYĆ !

Portret użytkownika Raskolnikow89
promyk(nie zarejestrowany)

No nie jest tak całkiem, że mam klapki na oczach. Nigdy nie byłam pasywna. Tylko człowiek musi mieć jakiś kręgosłup. Bo w natłoku wiedzy tak jak powiedziałam będzie jak chorągiewka na wietrze. Ja akurat doświadczyłam obecności Boga w swoim życiu, więc moja wiara jest poparta osobistym doświadczeniem. W pochodzenie od małpy nie wierzę, żeby nie wiem co udawadniali. Akurat jestem ciekawa świata i chętnie zdobywam wiedzę o świecie. Ale jestem bardzo ostrożna. Jak czuję jakiś przekręt, lub manipulację to zostawiam. Bardzo dużo wiedzy jest zachwaszczonej, lub zmanipulowanej do własncych celów i poglądów. Możemy snuć jakieś domysły nie wiedząc do końca, czy na pewno, ale nie koniecznie w to wierzyć. W życiu nieustannie musimy wybierać, ale potem ponosimy konsekwencje tych wyborów. Ważne, żeby umieć się przed sobą przyznać, że np. poszłam w złą stronę i zawrócić. Poza tym jestem za rozwojem, żeby nauka szła do przodu, żeby było nam lepiej. Tyle, że ktoś ten rozwój i naukę hamuje. Nauka jest czesto wykorzystywana w złym celu, a niektóre odkrycia trzymane w tajemnicy. Niektóre wynalazki nie są wdrażane w życie bo ktoś trzyma łapę na tym. Np. moglibyśmy mieć alternatywne źródła energii, ale koncerny /a za tym stoją ludzie/, chcą czerpać zyski i nie jest im na rekę aby wdrażać nowe, tańsze. Gro ludzi, żyje w biedzie bo energia i gaz coraz droższe, mam tu na myśli szczególnie emerytów i rencistów. To samo dotyczy leków i wiele innych dziedzin. Skończy się na tym, że wrócimy do czasów średniowiecza, gdzie nielicznych będzie stać na lekarza. Dokąd zmierzamy? Do przebiegunowania, żeby jeszcze raz przemyśleć swoje postępowanie. Wiem, że przeciętny człowiek nie jest winien tego wszystkiego co się dzieje. Jedni walczą o przetrwanie inni żyją ponad stan. Można całą książkę na ten temat napisać więc skończę. 

Portret użytkownika Raskolnikow89
arkadios(nie zarejestrowany)

...i właśnie o to chodzi technologia w parze musi iść z rozwojem duchowym i bynajmniej nie mam na myśli tutaj ,,wiary,, jako takiej bo przez nią mamy podziały a w konsekwencji wojny, śmierć i degeneracje wartości jakie my ludzie powinniśmy cenić i szanować bo bez szacunku dla nas samych nie możemy wymagać szacunku u innych którzy będąc wyżej w rozwoju duchowym którzy musieli przejść podobną drogę jak my teraz...

Portret użytkownika Raskolnikow89
promyk(nie zarejestrowany)

Słońce i księżyc, gwiazdy świecą nad nami wszystkimi. Z jednej ziemi chleb jemy. Nadzy przyszlismy na świat i nadzy wrócimy. To co materialne zamieni się w niematerialne. Za czym gonimy, kogo szukamy, do kąd zmierzamy? Co po sobie zostawimy? Jakie wspomnienia? Co dobrego zrobiliśmy dla siebie, innych. Czy dzięki nam świat stał się lepszy? Czy wykorzystałem moje talenty czy je zmarnowałem? Może warto się zatrzymać i zastanowić sie nad sobą, popatrzeć naokoło i zacząć czynić świat lepszym. Uczyć się wybierać dobro, odrzucać zło. Codziennie się nawracać nie popełniać starych błędów. Szukać wartości niezniszczalnych, których nie zmyje deszcz, czy życiowe burze. To co z ziemi pochodzi po ziemsku przemawia to co z ducha od Boga pochodzi. Czym się karmimy? To co z ziemi do ziemi powróci. A to co z serca? Czym karmisz twoje serce? Wylej z swojego serca wszystko to zobaczysz co tam jest. Z miłości będziemy sądzeni. Niektórzy chcieliby żeby ten świat się skończył. A świat się nie kończy. Może długo nam jeszcze przyjdzie się zmagać ze sobą z innymi. Tyle jest jeszcze do zrobienia ale kiedyś przyjdzie koniec. Życie jest darem, nie zmarnujcie go.  Czuwajcie.

Portret użytkownika Raskolnikow89
Anonim

promyk...brawo !

Portret użytkownika ozyrys
Offline
Dołączył: 2011-06-15

Elżbieta Strączyńska -uważam ,że to ważne:

Teraz zaczynam rozumieć dlaczego taki natłok i naciski urząd-u i papla mętu i produkcji tak bzdurnychb ustaw ,zarządzeń,przepisów,kontroliu,podsłuchów,prowokacji itd.Onni wiedzą co się zbliża i chcą zamącić odwrócić naszą uwagę od pewnych symbolicznych dat.Wiedzą o 12 12 12 i bardzo ,ale bardzo w ten paskudny sposób nas chcą zirytować.Irytacja i zdenerwowanie osłabia naszą psyche i energetykę.

12 12 12 i 21 12 12 szczególne dni i bardzo ważne godziny O wschodzie słońca wystrzeliwuję osobliwa energia podaję na środkowy czas wschód 6 38 zachód 14 36.Oddalmy od siebie narzucane nam projekty bo to sztuczne kodowanie.Pamiętajmy,każda siła ciemna jasna posłuszna jest Najwyższemu i bez pozwolenia nie ruszy.Jednak bedzie i robić wszystko,cały teatr aby cię zwieżć oszukać,.To dzieje się na naszych oczach.Jak bardzo się starają jacy są aktywni aby nas nabrać i złapać w swoją sieć.Pamiętaj wewnętrznie mów, ODMAWIAM. przyjęcia tej wiadomości,zdarzenia,itd.Cokolwiek tobą wstrząśnie,urazi,zaboli,mów po cichu z determinacją::ODMAWIAM.::Są istoty ludzkie wyznaczone do wyjawiania prawdy i ponoszą tego konsekwencje.To podjęli pracę RYCERZE PRAWDY.My w spokoju czekamy na aktywację w określonym dniu i godzinie.To już się zaczęło wysysanie negatywów z nas,dlatego może nas boleć brzuch i głowa.Spokój równowaga nam pomoże.