Według Korwina papież Franciszek może być wcieleniem Lucyfera!

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Kontrowersyjny polski polityk europoseł i prezes partii Wolność, Janusz Korwin Mikke, znowu wywołał skandal. Tym razem oświadczył, że jego zdaniem papież Franciszek może być ... wcieleniem Lucyfera. Na jego deklarację odpowiedział nawet polski Episkopat, który wezwał europosła do zaprzestania obrażania "uczuć religijnych" Katolików.

Janusz Korwin Mikke zauważył to co widzi wiele osób, że tak zwany papież Franciszek, zachowuje się w dziwny sposób. Jego nauczanie jest niespójne z dotychczasowym nauczaniem Kościoła i wzburza liczne kontrowersje. Co gorsza jezuita Jorge Mario Bergoglio, znany jako papież Franciszek, przemawia niekiedy tak jakby był trybikiem w planie wdrożenia Nowego Porządku Świata z jedną religią i jednym rządem.

„Moim zdaniem to wcielenie Lucyfera. Ten wzrok! Czasem ciarki przechodzą” – napisał Janusz Korwin-Mikke o papieżu Franciszku.

Zdaniem JKM, aktualny papież jest „czymś znacznie gorszym, niż Księciem Piekieł. Jest socjalistą”. Trudno się z nim nie zgodzić, zwłaszcza, że Bergoglio prawi morały tak banalne, że pasowałyby jak ulał jako ideologiczne gnioty uzasadniające sensowność istnienia chrześcijańsko-komunistycznej mutacji zwanej Teologią Wyzwolenia. Tę dziwaczną ideologię porównująca komunistów do apostołów a Jezusa do rewolucjonisty, bardzo zwalczał Jan Paweł II, ale Franciszek zdaje się wspierać te marksistowskie rojenia.

Janusz Korwin Mike - źródło: 123rf.com

A może rzeczywiście Jezuici zmusili jakoś papieża Benedykta XVI do abdykacji i zainstalowali swojego agenta w Watykanie, usadzonego tym razem na samym szczycie. Wielka popularność papieża Franciszka wśród przeważnie ateistycznie nastawionej lewicy daje do myślenia.

„Nie oglądam telewizji, a wczoraj po raz pierwszy obejrzałem w sieci przez dłuższą chwilę Franciszka. Moim zdaniem to wcielenie Lucyfera. Ten wzrok! Czasem ciarki przechodzą. Zawsze bałem się oo. Jezuitów… Warto spytać, dzięki jakim piekielnym sztuczkom usunął on z Tronu Benedykta XVI?!” – napisał w piątek po południu Korwin-Mikke.

Janusz Korwin Mikke twierdzi, że już po wyborze nowej głowy Kościoła twierdził, że mu się nie podoba i uznał go za podejrzanego lewaka. Teraz jednak swoimi kontrowersyjnymi działaniami, papież Franciszek po prostu udowodnił, że te obawy były zasadne.

 

Bez względu na to czy Jorge Mario Bergoglio jest wcieleniem diabła czy też nie, bez wątpienia ma szansę aby zapisać się w historii Kościoła jako ten, który doprowadzi do wielkiej schizmy. On sam ma świadomość, że może przejść do historii jako ten, który podzielił Kościół, bo mówił o tym niedawno w wywiadzie dla niemieckiej prasy.

 

Schizma w Kościele Katolickim wydaje się całkiem prawdopodobna. Impulsem do działania ma być papieska adhortacja "Amoris laetitia", ogłoszona 8 kwietnia 2016 roku. Dokument ten skłonił kilku prominentnych hierarchów Kościoła Katolickiego do zwrócenia się do papieża o wyjaśnienia co miał na myśli w kwestiach doktrynalnych.

Jednak to tylko jeden z wielu spornych tematów w Kościele. Trudnych do wyjaśnienia wypowiedzi papieża na temat homoseksualistów czy porównywanie apostołów do terrorystów z Państwa Islamskiego, raczej nie przyniesie mu popularności. Gdy przeanalizuje się dotychczasowy bilans pontyfikatu papieża Franciszka to lewactwo ma powody do zadowolenia, a Katolicy muszą się nieźle nagimnastykować, żeby tłumaczyć sobie i innym, kolejne wygibasy polityczne Franciszka. Janusz Korwin Mikke wyjaśnił to w najbardziej chyba barwny sposób, sugerując demoniczny charakter głowy Kościoła Katolickiego i kto wie czy to tylko figura retoryczna czy też rzeczywiście ten jezuita jest bliżej diabła niż Boga.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.3 (6 votes)


Komentarze

Portret użytkownika Medium

Widzisz, do tego stopnia mnie

Widzisz, do tego stopnia mnie zamroczyło tą polityką, że nie skojarzyłam wcześniej skrótu z różanopalcą Isis, jak pisał poeta. Jeśli odniesiemy się do mitycznego znaczenia, czczonego w dawnych czasach oficjalnie, a do dziś przez tajemne towarzystwa, można uznać, że I.S.I.S. na mocnych tradycjach się wspiera.

 

Portret użytkownika Alien1974

Franciszek na początku miał

Franciszek na początku miał wielki entuzjazm, ale skończył się on 19 sierpnia 2014 w prowincji Cordoba, w Argentynie, gdzie w wypadku zgineli jego krewni. Wypadek ten nie był przypadkiem a przypomnieniem o dealu, by Franciszek za bardzo się nie rozpędzał ze swoją odnową Kościoła. Najwyraźniej Franciszek przemyślał sprawę i podtrzymuje stary układ, a dowodem tego są jego słowa w niedziele Wielkanocną 2016 roku. Może zacytuję:               
"Niech zmartwychwstały Chrystus wskaże ścieżki dla ukochanej Syrii. Kraju rozdartego przez wieloletni konflikt z jego smutnym orszakiem śmierci i pogardy dla prawa humanitarnego (…) niech Pan Jezus będący naszym pokojem, który zmartwychwstając pokonał zło, pobudzi w te wielkanocne święta naszą solidarność z ofiarami terroryzmu, ślepej i brutalnej formie przemocy, która nieustannie przelewa niewinną krew w różnych częściach świata, jak to miało miejsce podczas ostatnich zamachów w Belgii, Turcji, Nigerii, Kamerunie, Czadzie, Iraku i Wybrzeżu Kości Słoniowej – powiedział papież Franciszek w orędziu wygłoszonym z balkonu bazyliki Świętego Piotra w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Dla ludzi zapatrzonych ślepo w Franciszka i wierzących w to, że on zmieni oblicze Kościoła i świata, to kolejna mowa o nadziei i miłości, i zapewnieniu, że papież robi wszystko dla pokoju. Ale to nieprawda. Dla w tajemniczonych jego mowa jest potwierdzeniem dealu, ponieważ dwa razy użył partykuły rozkazującej wobec Jezusa Chrystusa, a to bluźnierstwo, bo nikt z ludzi nie może rozkazywać Panu Bogu, tylko szatan i diabeł. Dla Fundamentalistów z ISIS to wyraźny sygnał do Jihadu i uderzenia na Watykan. Rządzący tym światem wiedzą o tym dobrze, że Franciszek z jednej strony modli się o ofiary wojny w Syrii gdzie giną niewinne dzieci, kobiety i mężczyźni, a z drugiej drażni Muzułmanów  i myśli "no chodźcie, chodźcie i tak nie macie żadnych szans, wymordujemy was wszystkich". Franciszek popełnia błąd i ci co trzymajä z nim deal, ponieważ sam Pan Najwyższy wykona sąd nad Bestią aż cała Ziemia zadrży w posadach. Teraz jest czas zbierania ludzi, którzy odwrócą się od Kościoła obłudy i kłamstwa i rządzących, dla który maluczcy są jak bydło pędzone na rzeź. I skończcie z bajkowymi przepowiedniami o porwaniu na chmurę, bo to nigdy nie nastąpi, za dużo bajek się naoglądaliście i ulegacie sugestii, która nie ma żadnego podparcia w logice.  

 

Portret użytkownika Alien1974

Oczywiście, że bohater może

Oczywiście, że bohater może być tylko jeden, ale sam bohater musi uwieść wielu, a gdy uwiedzie wielu, oni dadzą mu siłę i ci co pójdą za nim też będą bohaterami i też będą mocni, ale nie po to, by mordować i gwałci, lecz po to, by stanąć w obronie PRAWDY. A prawda dziś ma tylko jedno imię - PIOTR POCIESZYCIEL. 

Portret użytkownika Eva11

a moje takie - irys hiacynt

a moje takie - irys hiacynt stokrotka

a skad takie zdumienie ? przeciez izyda w wielu tlumaczeniach to isis ......

Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej. S Wyszyński,

W Polsce bije serce swiata(N. Davies ) a czy Twoje bije dla niej?

Portret użytkownika MACIEJ-RKL

Witam !

Witam !

Jak już coś bierzecie , to poproszę bierzcie mniej Biggrin
 

Portret użytkownika lh

I słusznie. Niech będzie

I słusznie. Niech będzie schizma. Niech powstanie wreszcie prawdziwie chrześcijański Kościół i ten stary - półchrześcijański.

Portret użytkownika inzynier magister

Bez względu na to co wygaduje

Bez względu na to co wygaduje pan Korwin powinniśmy wspierać Kościól bo inaczej zaleje nas islam i będziemy niewolnikami islamistów a potem eNWOwców ! Powinniśmy się modlić do Jezusa Milosiernego, Ducha Świętego i Maryi Dziewicy o to by się nad nami zlitowali !

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj