Sierpień 2017

Na Morzu Śródziemnym przestali ginąć uchodźcy. Włoska mafia rozpoczęła walkę z islamizacją Europy

Niebezpieczny szlak migrantów prowadzący z Libii przez Morze Śródziemne do Włoch stał się jeszcze bardziej niebezpieczny. W ostatnich tygodniach podjęto konkretne działania, które przyniosły wyraźne rezultaty. Liczba migrantów przybywająca przez morze do Włoch drastycznie spadła. Tymczasem Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM) w Genewie informuje, że od 9 sierpnia nie otrzymała ani jednego zgłoszenia o śmierci uchodźców.

 

Rozwiązanie poważnego kryzysu migracyjnego wydawało się niemożliwe. Statki organizacji pozarządowych, tzw. taksówki Sorosa, zabierały na pokład migrantów wraz z islamskimi terrorystami i regularnie sprowadzały je do Europy. Im więcej ludzi "ratowano" na Morzu Śródziemnym, tym więcej było chętnych do pokonania tego szlaku. Przed tą oczywistością ostrzegano od lat, lecz europejscy filoislamiści nie chcieli słuchać.

 

Tymczasem od kilku tygodni na szlaku morskim zrobiło się niezwykle spokojnie. Szacuje się, że od połowy lipca liczba migrantów docierających na nasz kontynent spadła o ponad 50%. W dniach 1-9 sierpnia podczas przeprawy przez morze zginęło 19 osób. Od tego czasu nie odnotowano ani jednego przypadku śmiertelnego.

 

Na ograniczenie nielegalnej migracji przez Morze Śródziemne złożyło się kilka czynników. Włochy wprowadziły specjalny kodeks, który musi być przestrzegany przez organizacje pozarządowe. Niektóre statki wypełnione imigrantami nie mają dostępu do włoskich portów. Tymczasem Libia zaczyna przywracać porządek na swoim wybrzeżu. W kraju funkcjonują obecnie dwa rządy, które posiadają swoje armie. Jeden z nich, który nie jest uznawany przez Zachód, zagroził strzelaniem do załogi statków organizacji pozarządowych, naruszających libijskie wody terytorialne. To sprawiło, że wiele organizacji po prostu zrezygnowało z "operacji ratunkowych".

 

Na libijskim wybrzeżu funkcjonuje również organizacja paramilitarna, którą założył jeden z byłych szefów włoskiej mafii. Jej obóz znajduje się w mieście Sabrata, kilkadziesiąt kilometrów na zachód od Trypolisu. Ugrupowanie zajmuje się walką z nielegalnym przemytem ludzi. Z Sabatry wypływało kiedyś najwięcej łodzi wypełnionych migrantami.

 

Wydawałoby się, że najazd imigrantów przez Morze Śródziemne wkrótce dobiegnie końca. Niestety ogólna sytuacja z przemytem uchodźców wcale nie jest lepsza. W tym samym czasie, gdy próbuje się zamknąć szlak morski, przemytnicy stali się bardziej aktywni w Afryce Zachodniej - coraz większe grupy migrantów szturmują Hiszpanię. Odnotowano również wzrost liczby uchodźców przedostających się przez Morze Egejskie, co budzi obawy, że "sułtan" Erdogan może otworzyć granice Turcji i wznowić masowy napływ ludności do Europy.

 

Źródła:

https://www.iom.int/news/no-migrant-deaths-sea-last-20-days-mediterranean-arrivals-reach-1...

http://www.independent.co.uk/news/world/africa/mafia-refugees-libya-italy-stop-leave-milit...



Naukowcy z Chin chcą przeszczepiać pacjentom organy pochodzące od modyfikowanych genetycznie świń

Ksenotransplantacja, czyli wszczepianie tkanek lub narządów zwierzęcych w organizm człowieka (lub ogólnie przeszczep organów z jednego gatunku do innego) to technika powstająca z myślą o pacjentach, którzy nie mogą przejść przez zabieg ze względu na niedobór wymaganych organów. Jest to zjawisko powszchne na całym świecie. Gdy biorca pilnie potrzebuje nowego narządu a nie ma dawcy, grozi mu śmierć. Ksenotransplantacja ma rozwiązać ten problem.

 

Okazuje się, że w Chinach bardzo aktywnie pracuje się nad możliwością przeszczepiania zwierzęcych narządów do organizmu człowieka. Tamtejsi naukowcy planują wykorzystać zmodyfikowane genetycznie świnie jako dawcy organów - ich narządy pod wieloma względami przypominają ludzkie. Obecnie ponad 10 instytucji jest już gotowych do pierwszych badań klinicznych. Jedyne czego jeszcze potrzebują to zgody ze strony rządu, której wydanie jest tylko kwestią czasu - projekt ksenotransplantacji jest finansowany przez rząd centralny.

 

Chiny pozostają obecnie liderem w tej dziedzinie. Kraj "produkuje" największe ilości zmodyfikowanych genetycznie świń ze wszystkich państw świata. Według dziennika South China Morning Post, każdego roku tzw. fabryki klonów tworzą około tysiąc świń. Aby organy zwierząt nadawały się do przeszczepu u ludzi, naukowcy korzystają z technik genetycznych celem usunięcia konkretnych genów. Dzięki temu, świńskie narządy nie zostaną odrzucone przez biorców.

 

Ksenotransplantacja może zatem rozwiązać problem niedoboru narządów. W Chinach każdego roku ponad 1,5 miliona pacjentów potrzebuje transplantacji. Kolejka jest bardzo długa, lecz liczba przekazywanych organów w latach 2010-2016 jest mniejsza niż 10 tysięcy. Zdaniem chińskich badaczy, jeśli rząd wyda zgodę na eksperymenty z udziałem ludzi w stosunkowo krótkim czasie, ksenotransplantacja stanie się możliwa już w ciągu dwóch lat.

 



Bułgarska dziennikarka ujawniła tajny przerzut broni lotami dyplomatycznymi do islamskich terrorystów w Syrii

Bułgarska dziennikarka śledcza ujawniła tajny proceder, polegający na dostarczaniu uzbrojenia do islamskich terrorystów w Syrii i Iraku - w tym do al-Kaidy i tzw. Państwa Islamskiego. Broń była przewożona azerskimi liniami lotniczymi pod przykrywką lotów dyplomatycznych w ramach tajnego programu amerykańskiej agencji CIA i innych agencji wywiadowczych.

 

W 2013 roku, organizacja Państwo Islamskie zaczęła rosnąć w siłę w niezwykle szybkim tempie i w krótkim czasie stała się poważnym zagrożeniem dla Syrii i Iraku. Stany Zjednoczone, kraje Zatoki Perskiej oraz członkowie NATO byli podejrzewani o wspieranie islamskich terrorystów, choć oskarżenia nie były poparte zbyt mocnymi dowodami. Podejrzenia wzięły się stąd, że Zachód od 2011 roku wspierał antyrządową rebelię, zaś Pentagon już w 2012 roku przewidział, iż dostarczanie ogromnych ilości uzbrojenia do "umiarkowanej opozycji" doprowadzi do zjednoczenia się radykalnych ugrupowań zbrojnych i powstania kalifatu. [link]

 

Dziennikarka z Bułgarii Dilyana Gaytandzhieva prowadziła śledztwo w sprawie broni dostarczanej do islamskich ugrupowań zbrojnych w Syrii i Iraku. Ujawniła, że azerskie linie lotnicze Silk Way Airlines przewoziły setki ton uzbrojenia z krajów Europy Środkowej i Południowej do Arabii Saudyjskiej, Jordanii, Turcji i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Najwięcej broni trafiało do królestwa Saudów, które z kolei dozbrajało radykalne organizacje zbrojne, w tym także te oficjalnie uznawane za terrorystyczne. Operacje odbywały się pod przykrywką lotów dyplomatycznych, które nie podlegają kontroli, opodatkowania oraz opłat lotniczych.

W proceder zaangażowane było Amerykańskie Dowództwo Operacji Specjalnych (USSOCOM), Arabia Saudyjska, Izrael, ZEA, Turcja, Jordania, Bułgaria i Azerbejdżan, a także niemieckie i duńskie siły zbrojne stacjonujące w Afganistanie i szwedzkie wojsko w Iraku. Amerykańskie firmy miały ogromny udział w tajnym przerzucie broni - w przeciągu 3 ostatnich lat otrzymały kontrakty na łączną kwotę miliarda dolarów. Warto również dodać, że chodzi o dostawy nieamerykańskiej broni - islamscy rebelianci otrzymywali uzbrojenie pochodzące głównie z Bułgarii i Serbii.

Źródło: Flickr/Christian Junker/CC BY-NC-ND 2.0

Dilyana Gaytandzhieva zdołała potwierdzić, że tzw. opozycja otrzymuje broń z Bułgarii gdy w grudniu 2016 roku wybrała się do Aleppo. W tym czasie syryjska armia rządowa była bliska wyzwolenia całego miasta. Gdy udało się pokonać okupantów, dziennikarka otrzymała dostęp do podziemnych magazynów z bronią. Tam Gaytandzhieva potwierdziła swoje podejrzenia - uzbrojenie pochodzące z Bułgarii było w posiadaniu islamskiego Frontu al-Nusra. Kobieta zdołała również ustalić w jakich konkretnie fabrykach wyprodukowano tę broń.

Dziś przynajmniej oficjalnie wiemy, że Donald Trump postanowił zakończyć program CIA polegający na dozbrajaniu antyrządowych bojówek. Jednak broń wciąż dostarczana jest w ręce Kurdów, a linie lotnicze Silk Way Airlines najprawdopodobniej wciąż przewożą uzbrojenie w ramach lotów dyplomatycznych.

 

Dilyana Gaytandzhieva opublikowała cały raport, który ujawnia proceder i przedstawia całą niezbędną dokumentację, korespondencję dyplomatyczną i inne materiały na łamach bułgarskiego dziennika Trud. Sprawa jest na tyle poważna, że Bałkańska Sieć Dziennikarstwa Śledczego oraz Projekt Raportowania Zorganizowanej Przestępczości i Korupcji przeprowadziły własne śledztwo, które tylko potwierdziły to co ujawniła Gaytandzhieva. Jednak kobietę spotkały poważne nieprzyjemności - najpierw była przesłuchiwana przez bułgarskie służby, a następnie została zwolniona z pracy.

 

Przykre jest również to, że choć sprawa jest bardzo szeroko omawiana na portalach społecznościowych to międzynarodowe media w przeważającej większości dosłownie milczą i próbują zamieść temat pod dywan. Tymczasem jesteśmy świadkami międzynarodowego skandalu, ponieważ dostawy broni o których mowa trafiały w ręce nie tylko tzw. umiarkowanych rebeliantów. Pochodzące z Bułgarii uzbrojenie było w posiadaniu bojowników tzw. Państwa Islamskiego podczas niektórych filmów propagandowych. Wielkie media kreują rzeczywistość a powyższy skandal najwyraźniej nie wpisuje się w ich wizję świata.

 

Źródła:

https://trud.bg/350-diplomatic-flights-carry-weapons-for-terrorists/

http://www.zerohedge.com/news/2017-08-28/journalist-interrogated-fired-story-linking-cia-a...



Wstrząsający atak w Sztokholmie - nożownik zaatakował policjanta

W centrum Sztokholmu miał miejsce kolejny groźny incydent. Na Medborgarplatsen zraniono policjanta nożem w szyję. Sprawca został aresztowany.

 

Brytyjski Express poinformował, powołując się na urzędników, że policjant został dźgnięty na klatce schodowej, prowadzącej do metra. Świadkowie w mediach społecznościowych piszą, że jakiś mężczyzna „biegł za funkcjonariuszem i dźgnął go ostrym narzędziem”.

Osoba atakująca była podobno podżegana, a potem aresztowana przez kolegę stróża prawa. Trwa dochodzenie w tej sprawie. Plac i pobliskie przedszkole zostały zamknięte. W komunikacie policji z Sztokholmu napisano: „mamy oficera, który został ranny w Medborgarplatsen".

 

Życie poszkodowanego nie jest zagrożone. Szwedzka telewizja publiczna SVT informuje, że „napastnik jest znany w okolicy”. Informacje, które są przekazywane do mediów w tej sprawie są raczej skromne i dość enigmatyczne. Wygląda na to, że po raz kolejny mamy do czynienia z cenzurą informacyjną.

 



Kanada wprowadza paszporty z płcią neutralną "X"

Postępowa Kanada zaskakuje swoim zapałem w walce o równość płci. W 2016 roku rząd stwierdził, że należy zmienić treść hymnu, który rzekomo dyskryminuje kobiety. Z kolei w roku bieżącym uchwalono ustawę, która pozwala odbierać dzieci rodziom krytykującym LGBT. Teraz Kanada staje się pierwszym państwem na świecie, które wprowadza w paszportach trzecią opcję, tzw. płeć neutralną.

 

Minister ds. Imigracji, Uchodźców i Obywatelstwa Ahmed Hussen ogłosił, że decyzja dotycząca możliwości wybrania trzeciej płci, oznaczonej na kanadyjskich paszportach jako "X", wejdzie w życie 31 sierpnia. Mieszkańcy otrzymają taką możliwość gdy tylko departament IRCC wydrukuje dokumenty zawierające nowe oznaczenie. Zgodnie z oświadczeniem Hussena, trzecia opcja "X" jest przeznaczona dla osób, które nie uważają się ani za mężczyzn, ani za kobiety.

Praktycznie każdy może wybrać sobie w paszporcie trzecią płeć. Nie ma to nic wspólnego z warunkami biologicznymi. Po prostu w Kanadzie stało się możliwe dowolne wybieranie płci - kobiety w każdej chwili mogą stawać się mężczynami i na odwrót, zaś rząd postawił sobie za priorytet ochronę zmiennopłciowych przed dyskryminacją. W lipcu bieżącego roku, władze Kolumbii Brytyjskiej jako pierwsze na świecie oficjalnie przyznały ośmiomiesięcznemu dziecku płeć "nieznaną" - rodzice chcieli, aby dziecko w przyszłości mogło samodzielnie wybrać kim chce zostać.

 

Bardzo podobne decyzje podejmowane są w Stanach Zjednoczonych. Oregon stał się pierwszym stanem, w którym prawa jazdy wydawane są z płcią "X". Z kolei Kalifornia już wkrótce może wprowadzić możliwość wybrania trzeciej płci i zaznaczenia jej we wszystkich stanowych dokumentach. Największym absurdem jest jednak pomysł na nową ustawę, która sprawi, że między innymi nieprawidłowe zwracanie się do osób zmiennopłciowych w stosunku to ich tożsamości płciowej przez pracowników długoterminowych zakładów opieki zdrowotnej stanie się nielegalne.

 

Źródła:

https://www.theguardian.com/us-news/2017/jun/15/oregon-third-gender-option-identity-law

http://www.telegraph.co.uk/news/2017/07/03/canadian-baby-registered-gender-unspecified-pos...

http://www.huffingtonpost.ca/2017/08/24/canada-will-soon-allow-gender-neutral-passports-im...

http://www.breitbart.com/california/2017/08/30/gender-x-may-soon-be-third-gender-option-av...



Australia skorzysta z dronów, aby zapobiegać atakom rekinów

Naukowcy z Uniwersytetu Technologii w Sydney opracowali drony wyposażone w sztuczną inteligencję, które mają pomóc w identyfikacji zagrożenia z powodu rekinów oraz w ostrzeganiu pływaków i surferów znajdujących się w pobliżu.

 

Chociaż ataki rekinów są stosunkowo rzadkim zjawiskiem, pozostają źródłem obaw wielu mieszkańców obszarów nadmorskich. Australia jest pod tym względem szczególnym krajem, ponieważ prawie 31% wszystkich zarejestrowanych na świecie ataków rekina wystąpiło na wodach otaczających ten kraj. Spośród 26 zarejestrowanych w 2016 roku ataków rekina w Australii, dwa z nich spowodowały śmierć ofiar.

 

Aby zmniejszyć te ponure statystyki, naukowcy z australijskiego uniwersytetu opracowali drony wyposażone w sztuczną inteligencję, które mają monitorować obszary nadmorskie i ostrzegać znajdujących się w pobliżu ludzi o nadchodzącym zagrożeniu. 

Według raportu Reuters, ludzki patrol analizujący zdjęcia lotnicze ma dokładność w identyfikacji zagrożenia tylko w okolicach 20-30%. Natomiast opracowane drony mają wykazywać dokładność aż do 90%. Oprogramowanie analizuje materiał zarejestrowany przez drona i potrafi dokładnie wyróżnić rekina spośród innych zwierząt morskich.

 

Drony o nazwie Little Ripper Lifesavers będą wyposażone w megafony, aby ostrzegać ludzi przez zagrożeniem, rozważa się także dołączenie do nich specjalnych tratw ratunkowych. Twórcy pracują również nad elektronicznym odstraszaczem rekinów, aby jeszcze skuteczniej hamować ataki.

 



Kenia wprowadza najsurowsze na świecie przepisy przeciw używaniu jednorazowych toreb plastikowych

Naród Afryki Wschodniej stworzył obecnie najsurowsze przepisy na świecie wobec osób zajmujących się produkcją, sprzedażą, a nawet użytkowaniem jednorazowych toreb z plastiku. Karą mogą być nawet cztery lata więzienia lub otrzymanie grzywny w wysokości do 40 tysięcy dolarów.

 

Kenia przyłączyła się do ponad 40 innych krajów, które zainicjowały podobne prawa częściowo lub całkowicie zabraniające używania plastikowych toreb lub wprowadzenie na nich specjalnych podatków. Plastikowe torby są często używane tylko raz, a następnie wyrzucane, przy czym ich rozkład może zająć od 500 do 1000 lat. Z kolei plastik zalegający w oceanach może do 2050 roku przeważyć masę wszystkich ryb.

 

Zwierzęta gospodarskie w Kenii często wędrują po ulicach, zjadając napotkane śmieci. W wyniku tego, w żołądkach zabijanych krów często znajduje się do 20 plastikowych jednorazówek. Jeszcze 10 lat temu było to rzadkie zjawisko, obecnie to niemal codzienność.

 

Rygorystyczne prawo w Kenii formowało się przez 10 lat, w ciągu których trzy razy zmieniano ustawę. Technicznie rzecz biorąc, policja może tam teraz obciążyć karą każdego napotkanego człowieka, który posiada przy sobie plastikową torbę. W rzeczywistości jednak urzędnicy skupiają się przede wszystkim na wytwórcach oraz dostawcach problemu.

 



Samolot w Soczi napotkał tornada znad Morza Czarnego

Sfilmowano lądowanie samolotu wśród trzech tornad w rosyjskim mieście Soczi. Jeszcze tego samego dnia dwanaście innych tornad nawiedziło wybrzeże i jest to drugi tydzień z rzędu, w którym tornada napływają przez Morze Czarne.

 

Zdaniem miejscowej gazety Sochi Express, dziewięć lotów zostało opóźnionych w wyniku zatrważającej pogody, a pozostałe samoloty zostały skierowane na lotniska w pobliskich rosyjskich miastach – Anapie i Krasnodarze.

Tego samego dnia świadkowie udokumentowali na filmach i zdjęciach wiele tornad szalejących kilka kilometrów od brzegu morza. Według lokalnych źródeł informacji, można było dostrzec do 12 różnych gwałtownie wirujących kolumn powietrza. 

W ubiegłym tygodniu w Soczi wykryto dwa tornada. Jeden z wirów zyskał szczególnie dużą popularność w Internecie z powodu jego nieliniowej formy.

 



Brazylia przeznaczyła ogromny fragment Amazonii pod górnictwo

Rząd znosi rezerwę chronioną od 1984 roku, która obejmuje północne stany Pará i Amapá. Ziemie te stanowią od teraz rozległy obszar, przeznaczony do poszukiwań minerałów i górnictwa komercyjnego.

 

Rezerwa, która powstała w 1984 roku, jest ogromna. Obejmuje 18 tys. mil kwadratowych - obszar dwa razy większy od stanu New Jersey. Brazylijczycy tłumaczą, że wydobycie mineralne było dozwolone dotychczas tylko w obszarach, które nie były chronione. W oficjalnym raporcie z 2010 r. stwierdzono, że ochroną objęte jest dwie trzecie rezerw.

 

Rząd, który już wcześniej głosił, że region bogaty jest w minerały, złoto i żelazo, opowiedział się za podjęciem starań, aby uruchomić nowe inwestycje i miejsca pracy dla kraju, który niedawno wyszedł z najdłuższej recesji w swojej historii. Brazylia ogłosiła w lipcu plan zrewitalizowania sektora górnictwa i zwiększenia jego udziału w gospodarce z 4% do 6%. W przemyśle zatrudnionych jest 200 tys. osób w kraju, ale bez pracy pozostaje 14 mln osób.

 

Rząd chce spowodować wzrost gospodarczy i ogłosił plany otwarcia 10% wszystkich chronionych obszarów lasów deszczowych na górnictwo. Prawdziwa skala brazylijskiego górnictwa nie jest znana, ponieważ trudne do wykrycia są małe nielegalne „przedsięwzięcia” wydobywcze. Eliminacja rezerwy wywołała natychmiastowe reakcje aktywistów i grup środowiskowych.

 

Polityk opozycji Randolfe Rodrigues nazywał to posunięcie „największą zbrodnią przeciw lasom Amazonki od lat siedemdziesiątych". Światowy Fundusz na rzecz Dzikiej Przyrody ostrzega Brazylię, że wylesianie spowoduje utratę bioróżnorodności i zasobów wodnych. Okazuje się, że nawet obszary, które pozostają pod formalną ochroną, są zagrożone.

„Otwarcie tych obszarów na górnictwo bez dyskusji na temat ochrony środowiska jest społecznym i ekologicznym afrontem" - powiedział Mauricio Voivodic, dyrektor zarządzający WWF Brazil. „Złoty pośpiech w tym regionie również spowoduje nieodwracalne szkody dla lokalnych kultur" - dodał.

Wylesianie i górnictwo niszczą las deszczowy w zastraszającym tempie. Fundacja Rainforest szacuje, że około 0,5 hektara lasu niszczone jest co sekundę, a około 20% lasów deszczowych zostało zlikwidowanych w ciągu ostatnich 40 lat. Amazonia obejmuje 7 mln kilometrów kwadratowych, w tym 5,5 mln kilometrów kwadratowych to lasy produkujące 20% tlenu na świecie.

 



Fizycy schłodzili cząsteczki poniżej limitu Dopplera

Zespół naukowców z Imperial College London odkrył sposób, który pozwala schładzać molekuły do temperatury bliskiej zera absolutnego. W pracy naukowej, opublikowanej na łamach czasopisma Nature Physics opisano szczegóły tej dwuetapowej metody.

 

Możliwość schładzania atomów do temperatury powyżej zera bezwzględnego o kilkaset pikokelwinów została zaprezentowana wiele razy. Inaczej jest w przypadku schładzania cząsteczek - dotychczasowe metody ich schładzania pozwalały osiągać temperatury liczone w centykelwinach. Jednak za sprawą naukowców z Imperial College London udało się przełamać tę barierę.

 

W przeszłości zwykle korzystano z metody polegającej na zawieszaniu cząsteczek monofluorku wapnia z pomocą magnesów i schładzaniu ich laserami. Zespół badaczy zastosował do tego drugą technikę, w której dwa lasery świecą na siebie nawzajem, tworząc pole elektromagnetyczne. Wywoływało ono stały efekt na cząsteczki odbierając im energię, co doprowadziło do ich schłodzenia. Łącząc ze sobą te dwie metody udało się schłodzić cząsteczki do temperatury 50 mikrokelwinów.

 

Molekuły przy tak niskich temperaturach są bardziej spowolnione, co ułatwi naukowcom prowadzenie badań nad nimi oraz nad zachodzącymi reakcjami. Uczeni z Imperial College London wykonali również istotny krok, który w przyszłości pozwoli opracować jeszcze lepsze i efektywniejsze metody schładzania cząsteczek.