Kwiecień 2017

Etycy twierdzą, że prawo powinno zabraniać hakowania umysłów

Najnowsze osiągnięcia naukowe przyczyniają się do powstania systemów z pomocą których człowiek może kontrolować dowolne urządzenie dzięki swoich myśli. Elektroencefalografia daje nam możliwość odczytywania bioelektrycznej aktywności mózgu i przekształcanie jej w konkretne komendy. W ten sposób możemy np. uruchomić telewizor, sterować samolot a nawet prowadzić samochód.

 

Każda nowa technologia ma swoje dobre i złe strony. Nie inaczej jest w tym przypadku - początkowo sporo mówiło się o korzyściach płynących z obsługi komputera wyłącznie z pomocą mózgu. Coraz częściej wskazuje się również na potencjalne zagrożenia. Skoro dziś potrafimy odczytywać aktywność mózgu danej osoby i wyciągać ze zdobytych danych daleko idące wnioski, warto się zastanowić co będzie jutro.

 

Dwaj etycy, Marcello Ienca i Roberto Andorno, wyrażają swoje obawy na łamach czasopisma Life Sciences, Society and Policy. Zwracają oni uwagę, że szybko rozwijająca się neurotechnologia wywiera pozytywny wpływ na medycynę lecz stwarza również nowe zagrożenia w kwestii ludzkiej prywatności. Ienca i Andorno wskazują na możliwość manipulowania ludzkim umysłem oraz odczytywania myśli.

"Sugerujemy aby w odpowiedzi na pojawiające się możliwości związane z neurotechnologią, prawo do integralności umysłowej nie ograniczało się wyłącznie do gwarancji zapewnienia ochrony przed chorobami psychicznymi lub urazami, ale także przed nieuprawnionym wtargnięciem w dobre samopoczucie osoby dokonywane z użyciem neurotechnologii, zwłaszcza jeśli takie wtargnięcia powodują fizyczne lub psychiczne szkody."

Etycy proponują zatem aby wprowadzić nowe prawa człowieka, które mogą mieć duże znaczenie w nadchodzących dekadach. Wymieniono prawo do wolności poznawczej, prawo do prywatności mentalnej, prawo do integralności umysłowej oraz prawo do ciągłości psychologicznej. Ich zdaniem nowe przepisy mogą w sposób istotny chronić ludzkie umysły przed odczytem lub stymulacją bez ich zgody.

 

Dla wielu ludzi może to oczywiście brzmieć wręcz nieprawdopodobnie, lecz czasy się zmieniają, a wraz z nimi ludzie i technologia. Czytanie ludzkich myśli jest już praktycznie w zasięgu ręki - wszystko teraz zależy od tego w jakim celu zostanie to wykorzystane.

 

Wiadomość pochodzi z portalu tylkonauka.pl

 



Donald Trump chce aby Korea Południowa zapłaciła miliard dolarów za system THAAD

Najpierw prezydent Donald Trump chciał żeby Meksyk zapłacił za budowę muru na wspólnej granicy a teraz wyraził nadzieję, że Korea Południowa zechce zapłacić za dostawę rakietowego systemu antybalistycznego THAAD. Przywódca USA wystawił swojemu sojusznikowi rachunek w wysokości 1 miliarda dolarów.

 

Oświadczenie amerykańskiego prezydenta jest poniekąd zaskakujące. Z jednej strony USA od zawsze utrzymują, że będą strzec swoich sojuszników w każdej części świata. Jednak Trump cały czas twierdził, że ochrona ma swoją cenę. Według niego, zapłata za system THAAD byłaby "stosowna".

 

Korea Południowa oczywiście nie zgodziła się na to. Minister Obrony Han Min-koo ogłosił w piątek, że kraj zapewnia miejsce oraz infrastrukturę dla tarczy antyrakietowej zaś USA pokrywają wszelkie koszty związane z dostawą, uruchomieniem i konserwacją systemu. Niektórzy eksperci stwierdzili, że pomysł Trumpa jest kompletnie nie na miejscu.

Kwestia tarczy antyrakietowej THAAD poważnie pogorszyła relacje między Chinami a Koreą Południową i USA. Teraz mamy wewnętrzny spór między amerykańskim a południowokoreańskim rządem. Trump powiedział, że chce renegocjować lub nawet całkowicie odejść od umowy handlowej, znanej pod nazwą KORUS, która została podpisana za rządów Baracka Obamy - tak jak z umową dotyczącą dostarczenia systemu THAAD.

 



W Japonii doszło do silnej erupcji wulkanu Sakurajima

W japońskiej prefekturze Kagoshima znajdującej się na południowym zachodzie kraju, doszło do wzmożenia aktywności wulkanicznej w obrębie wulkanu Saurajima. Erupcja rozpoczęła się z krateru Showa. W sumie zanotowano kilkanaście paroksyzmów żywiołu.

 

Japońska Agencja Meteorologiczna informuje, że to pierwsza erupcja wulkanu Sakurajima tej siły od lipca 2016 roku. Nad stożkiem utrzymuje sie pióropusz gazów i pyłu wulkanicznego, który dociera do wysokości 4,3 km nad poziom morza. Erupcja z lipca zeszłego roku zdołała stworzyć chmurę sięgająca do 6 km.

Ze względu na wzmożenie aktywności wulkanicznej wprowadzono 3 poziom zagrożenia , tak zwany alarm pomarańczowy, dla wulkanu, co oznacza, że władze stanowczo odradzają zbliżanie się w okolice stożka wulkanicznego. 

 

 



Turcja zablokowała dostęp do Wikipedii

Turecki prezydent Recep Tayyip Erdoğan osiągnął wielkie zwycięstwo podczas niedawnego referendum konstytucyjnego. Niewielką przewagą głosów przyjęto system prezydencki a komisja odrzuciła wszelkie skargi ze strony opozycji. Teraz najwyraźniej przyszedł czas na pierwsze działania - w sobotę o godzinie 8:00 czasu lokalnego rząd postanowił zablokować mieszkańcom dostęp do Wikipedii.

 

Władze nie podały żadnej przyczyny tej decyzji. Nie wiadomo nawet na jak długo Wikipedia zostanie zablokowana. Informację w tej sprawie podał Urząd ds. Informacji i Komunikacji. Media spekulują, że przyczyną blokady domeny Wikipedia.org mogą być zamieszczone w niej wzmianki o współpracy Turcji z terrorystami.

Niemal dwa tygodnie temu odbyło się referendum, które zapewniło Erdoganowi większą władzę. Prezydent tłumaczył, że w ten sposób będzie mógł ochronić kraj przed terroryzmem i kolejnymi przewrotami. Z drugiej strony, Erdogan może pozostać przywódcą państwa nawet do 2029 roku i z jeszcze większą siłą eliminować swoich przeciwników. W przeszłości Erdogan miał tendencje do blokowania dostępu do serwisów społecznościowych a po nieudanym przewrocie zaczął aktywnie zwalczać swoich krytyków.

Można spodziewać się, że zablokowanie dostępu do Wikipedii to dopiero początek. Cóż poradzić - tak podobno wybrali sami Turcy. Erdogan otrzymał gratulacje od Trumpa i Putina, zaś Unia Europejska z niepokojem przygląda się jego kolejnym sukcesom.

 



Korea Północna przeprowadziła kolejny test rakiety balistycznej

Kim Dzong Un ewidentnie ignoruje groźby Stanów Zjednoczonych. W sobotę rano czasu lokalnego Korea Północna znów przeprowadziła test rakiety balistycznej. Z nieznanych przyczyn, pocisk eksplodował tuż po starcie.

 

Próba rakietowa odbyła się o 5:30 czasu lokalnego na lotnisku Pukchang, które znajduje się na północ od Pjongjangu. Rakieta balistyczna miała lecieć w kierunku Morza Japońskiego ale wybuchła kilka minut po starcie i nawet nie opuściła północnokoreańskiej przestrzeni powietrznej. Stany Zjednoczone szacują, że Korea Północna chciała przetestować pocisk balistyczny średniego zasięgu o nazwie KN-17, który wystrzelono z mobilnej wyrzutni.

 

Kilka godzin przed próbą rakietową odbyło się specjalne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ, na którym omawiano kwestię Korei Północnej. Amerykański rząd ogłosił, że konflikt na Półwyspie Koreańskim wolałby rozwiązać za pomocą dyplomacji ale jeśli zajdzie taka konieczność to nie zawaha się użyć siły. Sekretarz Stanu Rex Tillerson twierdzi, że Chiny zagroziły Kim Dzong Unowi dodatkowymi sankcjami jeśli zechce przeprowadzić kolejną próbę jądrową.

 

Niedaleko Półwyspu Koreańskiego stacjonuje amerykańska grupa bojowa, składająca się z lotniskowca USS Carl Vinson i innych okrętów, zaś w południowokoreańskim porcie przebywa okręt podwodny. Ostatnio Stany Zjednoczone przeprowadziły wspólne manewry wojskowe z Japonią. Przynajmniej oficjalnie mówi się, że wykorzystanie opcji militarnej jest ostatecznością.

 



Rosyjscy naukowcy ostrzegają, że emisje metanu mogą doprowadzić do katastrofy klimatycznej na Ziemi

Naukowcy z instytutu oceanograficznego Rosyjskiej Akademii Nauk (RAN) ogłosili, że z niepokojem obserwują zmiany klimatu zachodzące w Arktyce. Uważają oni, że wzrost temperatury doprowadził do zwiększonej emisji metanu, co może spowodować katastrofę klimatyczną na naszej planecie.

 

Jak wyjaśniają badaczy, arktyczne lodowce i wieczna zmarzlina w stanie zamrożonym zawierają utrwalone w formie hydratów gazy, które powracają do atmosfery wraz z topnieniem. Jeżeli utrzyma się obecne tempo rozmarzania wiecznej zmarzliny będzie temu towarzyszył masowy napływ do atmosfery przede wszystkim metanu, a to może prowadzić do trudnych do przewidzenia konsekwencje, nie wyłączając nawet scenariusza katastrofy klimatycznej. Nagłe uwolnienie dużej ilości metanu z hydratów już w przeszłości było przyczyną wielkiego wymierania na Ziemi.

W celu zbadania tego zjawiska, jego oceny RAN planuje uruchomić trzy kolejne wyprawy na wschodnią Syberię, aby zbadać i zmierzyć intensywność emisji metanu w Arktyce, aby w jakiś sposób spróbować oszacować jak dużo tego gazu cieplarnianego, uwalnia rozmarzająca wieczna zmarzlina. Będzie to pierwsza próba oszacowania wielkości emisji metanu i tego jakie mogą być jego proporcje w atmosferze w najbliższej przyszłości.

 

Oczywiście Rosjanie zamierzają również ocenić czy jest możliwe wykorzystanie uwalnianego w Arktyce metanu jako paliwa. Jeśli okaże się to opłacalne, to być może przynajmniej część tego gazu zostanie użyta lub sprzedana. Trzeba jednak pamiętać, że będzie to bardzo trudne, ponieważ koncentrujący się w dużych ilościach metan potrafi być bardzo wybuchowy czego dowodem są liczne kratery na Półwyspie Jamał. 

 

 



Sztuczna inteligencja ma uczyć się języka delfinów

Delfiny posiadają rozwinięty system komunikacji. Zwierzęta używają języka migowego (pozycje ciała, skoki, obroty) oraz różnorodnych dźwięków. Najczęstsze sygnały delfinów to gwizdy, a naukowcy odnotowali ich 200 rodzajów.

 

Do nagrywania dźwięków wydawanych przez delfiny stosuje się hydrofony – specjalne mikrofony, zdolne do nagrywania dźwięku pod wodą. W 2016 roku naukowcy odkryli, że delfiny butlonose posiadają indywidualne imiona. Odpowiadają im niektóre sekwencje dźwięków wydawane przez zwierzęta.

 

Wielokrotnie próbowano odkryć charakterystyczne wzory sygnałów delfinów, by rozszyfrować „mowę” zwierząt. Pierwsze eksperymenty miały miejsce w połowie XX wieku, ustalono wtedy, że delfiny są zdolne do przekazywania sobie znaczących informacji.



Współczesne badania komunikacji delfinów są oparte na analizie dużej liczby nagranych dźwięków. Praca ma zająć najbliższe cztery lata, a naukowcy z Królewskiego Instytutu Technologii w Sztokholmie zamierzają wykorzystać specjalnie zaprojektowany algorytm.

 

Algorytm ma nauczyć się rozpoznawać charakterystyczne sekwencje sygnałów emitowanych przez delfiny i budować między nimi połączenia. Zdaniem naukowców, tworzenie zautomatyzowanych systemów do analizy języka delfinów pomoże dowiedzieć się znacznie więcej o komunikacji zwierząt.

 



Zaprojektowano dom połączony z drzewem

Minęło kilka milionów lat odkąd nasi przodkowie zeszli z drzew, jednak najnowsze osiągnięcia w dziedzinie architektury umożliwiają budowanie luksusowych domów z materiałów przyjaznych środowisku.

 

Nowa koncepcja architektoniczna, zaproponowana przez inżynierów z Uniwersytetu Dundee w Szkocji, dotyczy wygodnego życia na drzewie z zastosowaniem jego naturalnych mechanizmów chłodzących w celu utrzymania optymalnej temperatury w pomieszczeniu.

 

Nowa koncepcja jest pomysłem Anthony’ego Leunga, inżyniera z Uniwersytetu Dundee. Leung chce zmniejszyć zależność branży budowlanej od nieodnawialnych materiałów, takich jak beton. Koncepcja przyjazna środowisku oznacza zbudowanie domu wokół drzewa, które ma służyć za kolumnę nośną.



Podłogi projektowanego domu są wykonane z izolacyjnych, drewnianych podłóg oraz ścian zewnętrznych, pokrytych roślinami pnącymi. Wykorzystanie naturalnych procesów pozwala na odprowadzenie ciepła poprzez liście, utrzymując optymalną temperaturę domu. Z kolei wszystkie odpady organiczne, produkowane przez gospodarstwo domowe, mogą być zbierane i stosowane do nawożenia drzewa.

 



Potencjalny zamachowiec uzbrojony w noże zatrzymany przed brytyjskim parlamentem

Wielka Brytania prawdopodobnie uniknęła właśnie kolejnego rozlewu krwi. Dzisiaj po godzinie 14:20 w Whitehall niedaleko parlamentu zatrzymano mężczyznę, który najwyraźniej planował zamach terrorystyczny.

 

Potencjalnym zamachowcem jest 27-letni muzułmanin. Policja nie podała jego tożsamości. Jak informuje dziennik The Guardian, członek brytyjskiej społeczności muzułmańskiej miał powiadomić o dziwnym zachowaniu mężczyzny. Dzięki temu policja oraz Służba Bezpieczeństwa MI5 mogła rozpocząć obserwacje i przygotować się do jego ewentualnego aresztowania. Tak też się stało - obcokrajowiec pojawił się niedaleko parlamentu gdzie natychmiast został zatrzymany przez grupę uzbrojonych policjantów.

Muzułmanin posiadał ze sobą plecak wypełniony nożami. W momencie aresztowania dwa z nich wypadły na ulicę. Niedoszły zamachowiec nie stawiał jednak żadnego oporu i został przewieziony na komisariat. Co ciekawe, w zeszłym miesiącu Khalid Masood mniej więcej w tym samym miejscu dokonał napaści z pomocą noża. Śledczy będą teraz badać czy zatrzymany dziś niedoszły nożownik jest chory psychicznie i czy miał jakieś związki z ISIS.

 

Należy dodać, że w dniach 25-26 kwietnia szkoccy politycy otrzymali do swoich biur trzy podejrzane paczki zawierające biały proszek. Na dzień dzisiejszy nie wiadomo czy te dwa zdarzenia mają coś ze sobą wspólnego. Jedno jest pewne - takich incydentów nie wolno ignorować, gdyż może to być cisza przed burzą.

 

Źródła:

https://www.theguardian.com/uk-news/2017/apr/27/man-arrested-over-incident-in-whitehall-ne...

http://www.independent.co.uk/news/uk/politics/scottish-parliament-three-suspicious-package...



W Szwecji skazano trzech mężczyzn, którzy gwałcili kobietę i transmitowali swój „wyczyn” na Facebooku

Trzech mężczyzn, którzy gwałcili kobietę w Szwecji i transmitowali przerażające sceny na Facebooku, usłyszeli we wtorek wyrok w sądzie w Uppsali.

 

 

21-letni Reza Mohammed Ahmadi spędzi co najmniej dwa lata i cztery miesiące w więzieniu za popełnienie gwałtu. Jego młodszy przyjaciel, 18-letni Maysam Afshar skazany został na rok więzienia, ponieważ jest małoletni. Agresorzy pochodzą z Afganistanu i otrzymali wcześniej prawo do azylu.

 

Tymczasem ich szwedzki przyjaciel Emil Khodagholi został skazany tylko na sześć miesięcy więzienia za uszkodzenie integralności fizycznej i godności ofiary. 21-latek filmował i transmitował seksualny atak na Facebooka. Poszkodowaną jest 30-letnia kobieta. Do zdarzenia doszło 22 stycznia br. w jednym z mieszkań w Uppsali.

 

Film opublikowano w zamkniętych grupach na Facebooku, ale obejrzało go ponad 60 tys. ludzi. Dzięki rozpowszechnianym materiałom policja łatwo zlokalizowała i aresztowała trzech zwyrodnialców.

 

Video zostało usunięte kilka minut po pojawieniu się w sieci. Nagranie kopiowano i ponownie było publikowane przez innych użytkowników na rożnych platformach internetowych. Afgańczycy podtrzymują, że są niewinni, ponieważ uważają, że kobieta świadomie wyraziła zgodę na to, co robi. Badania toksykologiczne wykazały, że Szwedka była pijana i uzależniona od narkotyków.

 

„Nie jest możliwe, aby ktoś w tym stanie zgodził się dobrowolnie na coś w ogóle” – ogłosił  Nils Palbrant, prezes sądu Uppsali.