Marzec 2017

Wahadłowiec X-37B pozostaje na orbicie przez 675 dni

Amerykański wahadłowiec X-37B, wykonujący misję kosmiczną której szczegóły pozostają w większości tajne, pobił właśnie kolejny rekord. Maszyna przebywa na orbicie okołoziemskiej aż 675 dni, lecz nikt nie wie kiedy powróci na Ziemię.

 

X-37B wykonuje obecnie czwartą misję. W przestrzeni kosmicznej znajduje się drugi egzemplarz wahadłowca, który wykonuje drugi lot. Ten bezzałogowy prom został wyniesiony 10 maja 2015 roku przy pomocy rakiety Atlas 5 z przylądka Canaveral.

Źródło: United Launch Alliance

Siły Powietrze Stanów Zjednoczonych nie podały żadnego komunikatu. Nie wiemy zatem ani kiedy, ani nawet gdzie wyląduje ta maszyna. Czwarta misja trwa już 675 dni i będzie jeszcze trwała, lecz nikt nie wie jak długo.

Źródło: USAF

Najważniejsze szczegóły misji są oczywiście tajne. Jedyna informacja jaką podano dotyczy przeprowadzanych testów silnika jonowego oraz różnych materiałów. Amerykańscy wojskowi zwykle nie potwierdzają ani nie zaprzeczają jakimkolwiek pogłoskom, ale kategorycznie odrzucają plotki, które sugerują, że X-37B jest w rzeczywistości bronią kosmiczną.

 

Wiadomość pochodzi z portalu tylkonauka.pl

 



Nowy System Finansowy

Na portalu Zmiany na Ziemi.pl często pojawiają się artykuły dotyczące sytuacji ekonomicznej świata oraz jego perspektyw. Większość z nich dotyczy technicznych aspektów obecnych patologii oraz propozycji korekt w obrębie tych aspektów. Ja chciałbym zwrócić uwagę na kilka innych elementów pomijanych w tej debacie.

 

Wszystkie one leżą u podstaw tego, co można nazwać „kapitałem naturalnym”. Kapitał naturalny to wszystkie dobra, które wytwarzają inne organizmy żywe, ale także wszystkie mechanizmy Natury, bez których życie człowieka nie byłoby możliwe lub byłoby bardzo utrudnione. Są to dobra, których człowiek sam nie wytwarza, a które można przynajmniej częściowo wycenić. Wstępna grupa 39 banków podpisała Deklarację Kapitału Naturalnego. Dokument ten definiuje ów kapitał jako „ziemskie zasoby naturalne (gleba, powietrze, woda, flora i fauna), oraz usługi ekosystemu z nich wynikające, które czynią życie ludzkie możliwym”.

 

Zgodnie z deklaracją, aktywa te są warte biliony dolarów każdego roku, ale nie są odpowiednio wycenione przez światowy system gospodarczy. Pytanie brzmi, dlaczego w wycenę tego kapitału nie włączyć samego człowieka, jak i innych czynników, które powinny się znaleźć w jego definicji? Wartość tych dóbr należy traktować jako kapitał, którego udziałowcami są wszyscy ludzie. Nie musieliśmy na to pracować, a zatem zaoszczędziliśmy czas, energię i pieniądze.

 

Co z reguły robi się z zaoszczędzonymi funduszami? Inwestuje je w coś innego. Często podnoszony jest argument, że wprowadzenie dochodu gwarantowanego wytworzy jeszcze większe patologie i uzależni społeczeństwo od władzy. Argument ten wynika stąd, że do tej pory wszyscy traktują dochód gwarantowany jako typowe świadczenie socjalne. Oparcie światowej ekonomii na „kapitale naturalnym” oznaczałoby korzystanie z środków w ramach tego kapitału, niejako niezależnie od obecnych modeli gospodarczych. Żeby to zrozumieć właściwie, trzeba się zastanowić nad jedną kwestią: wygranych w Lotto. W ostatnim czasie jedna osoba wygrała rekordową w historii Polski kwotę prawie 37 milionów złotych, puszczając trzy zakłady na „chybił trafił”. Praca tego człowieka ograniczyła się do wypowiedzenia zdania: „Trzy na chybił trafił” i zapłacenia za owe zakłady. Wygrywając taką kwotę, człowiek ten zapewnił sobie dostatnie życie dla siebie i swojej rodziny, do końca życia. Mając ponad 30 mln złotych netto, można przez 500 lat żyć za 5000 złotych miesięcznie lub przez 100 lat za 25 000 złotych. Plus dodatkowy dochód z tytułu pracy, jeśli ów człowiek nie zrezygnuje z aktywności zawodowej.

 

Nie wiemy kim jest ta osoba. Być może bez tej wygranej i tak doskonale radzi sobie w życiu. Ktoś, kto sobie nie radzi i potrzebowałby tych pieniędzy o wiele bardziej, być może nigdy takiej, bądź zbliżonej kwoty nie wygra. Pytanie brzmi więc: dlaczego nie robimy nic, by loteryjność ludzkich losów choć trochę uregulować, opierając korzystanie z dóbr materialnych na „kapitale naturalnym”, którego nie wypracowaliśmy sami, a bez którego nie moglibyśmy funkcjonować? Jeśli dla minister Elżbiety Bieńkowskiej 6000 złotych, to kwota, za którą może pracować „złodziej lub frajer” i nie da się z tego wyżyć, to ustanówmy dochód gwarantowany na poziomie 5000 złotych netto dla każdego. W końcu 5000 złotych to o 1000 złotych mniej, a więc świadczenie jeszcze bardziej „głodowe” w rozumieniu Bieńkowskiej.

 

Kluczowe jest tu także uświadomienie sobie innej kwestii. Ray Kurzweil przewiduje, że
w ciągu 30 lat dojdzie do 3 sytuacji:

  • Między 2030 a 2040 rokiem inteligencja niebiologiczna osiągnie poziom przewyższający człowieka miliard razy.
  • Do roku 2045 nanotechnologia pozwoli tworzyć żywność i inne przedmioty
    „z powietrza”.
  • Do roku 2045 nasza inteligencja ulegnie zwielokrotnieniu dzięki bezprzewodowemu łączeniu naszej kory mózgowej z mocą obliczeniową chmury.

Kapitał naturalny jest czymś, z czego wszyscy powinni korzystać od zawsze. Wszystko co mogliśmy zrobić z tymi środkami w przeszłości, przepadło. Jeśli za 30 lat nanotechnologia będzie w stanie stworzyć każde dobro materialne w zasadzie z niczego, bez wydatkowania naszej pracy i energii, to pieniądz przestanie istnieć. Dochód gwarantowany będzie więc wypłacany do czasu wprowadzenia na masową skalę „nanobotów”. Im szybciej się to stanie, tym mniej pieniędzy trzeba będzie przeznaczyć na takie świadczenie. Dlaczego więc nie wykorzystać choć części tych zasobów w okresie przejściowym, między teraz a stworzeniem sztucznej inteligencji oraz implementacją nanotechnologii?

 

Szczęsny Górski stwierdza, że:

"W ujęciu koncepcji kredytu społecznego zauważa się, że dobra w coraz mniejszym stopniu powstają dzięki osobistej pracy ludzkiej, a w coraz większym – dzięki bogactwom naturalnym, energii i technologii. Właśnie za opracowania wykazujące dominujący wpływ tego ostatniego czynnika, Robert Solow otrzymał ekonomicznego Nobla. Nawiasem mówiąc C. H. Douglas pisał o tym ok. 30 lat wcześniej. Trzeba teraz zauważyć, że bogactwa naturalne i technologia stanowią wspólne dziedzictwo wszystkich obywateli – wspólny kapitał, w którym każdy ma swoją cząstkę, z samej racji bycia potomkiem poprzednich jego dziedziców i pomnożycieli. Jest to tak samo naturalne jak to, że ktoś dziedziczy majątek czy akcje po rodzicach. A będąc akcjonariuszem, ma się prawo do dywidendy od narodowego kapitału, niezależnie czy się aktualnie pracuje czy nie. Prawie wszyscy na tym by korzystali. Przemysł i handel miałyby większe obroty, bezrobotni mieliby pokrycie choćby części swych podstawowych potrzeb, matki mogłyby łatwiej decydować się na osobiste odchowanie dzieci. Cała gospodarka byłaby lepiej „ukrwiona” przez ten dodatkowy kredyt. Straciliby tylko ci, którzy obecnie przywłaszczają sobie – poprzez podatki – społeczną dywidendę od przyrostu realnego bogactwa, tj. oprocentowanie jego finansowego odpowiednika, który sami wykreowali z nicości.

 

Gdy widzimy bogatego człowieka, z portfelem pełnym akcji, z których ma dywidendę, jest to dla nas zupełnie normalne. Gdyby poszedł do pracy to nawet bylibyśmy źli, bo ma przecież swoje akcje i nie powinien zabierać pracy mniej zamożnym. Więc dlaczego nas oburza myśl, że człowiek zwykły, który nie chce, chce mniej, lub całkiem nie może pracować zarobkowo, miałby skromnie żyć z dywidendy? Jest przecież także akcjonariuszem majątku narodowego. Istnieje wiele rodzajów pracy, społecznie ważnej, pożytecznej, zwiększającej potencjał narodowy tj. kredyt realny, za którą nikt nie płaci np. praca matek w rodzinach, uczenie się, uprawianie sztuki i sportu dla własnego rozwoju, opieka nad słabszymi. Zdrowy, normalny człowiek nie może długo wytrzymać bez pracy. Nie można chyba przykrawać ogólnych rozwiązań społecznych według stylu życia społecznego marginesu? Natomiast praca zarobkowa bywa szkodliwa dla zdrowia, dla osobowego rozwoju jej wykonawcy; może być pośrednio czy bezpośrednio szkodliwa społecznie. Trzeba więc odróżnić pracę od zarobkowego zatrudnienia. Zauważmy też, że część płatnego zatrudnienia nie wiąże się ze wzrostem realnej zasobności społeczeństwa a nawet je wręcz zubaża."

 

Artykuł 25 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka mówi wyraźnie:

"Każdy człowiek ma prawo do stopy życiowej zapewniającej zdrowie i dobrobyt jego i jego rodziny, włączając w  to wyżywienie, odzież, mieszkanie, opiekę lekarską i  konieczne świadczenia socjalne, oraz prawo do ubezpieczenia na wypadek bezrobocia, choroby, niezdolności do pracy, wdowieństwa, starości lub utraty środków do życia w inny sposób od niego niezależny."

Obecny system wspiera rentierów, a złe systemy podatkowe wzmacniają nierówności
i pchają świat z powrotem w stronę kapitalizmu dziedzicznego. Ochrona patentowa poszła dziś tak daleko, że hamuje postęp i niszczy konkurencję. Trzeba to znieść i wyeliminować. Kiedy ludzie mają się dokształcać? Kiedy wymyślać nowe koncepcje? Do kreatywności potrzebne jest bujanie w obłokach. System korporacyjny wpaja ludziom, jak wielką cnotą jest uczenie się przez całe życie, ale jednocześnie odbiera im czas, który mogliby na to przeznaczyć.

 

Philippe van Parijs napisał:

"Bezwarunkowy dochód podstawowy to niezasłużona dobra wiadomość dla niepracującego surfera. Jest ona jednak etycznie nie do odróżnienia od masy niezasłużonego szczęścia, którym charakteryzuje się obecny rozkład bogactwa, dochodu i czasu wolnego. Nasza rasa, płeć i obywatelstwo, wykształcenie i bogactwo, talenty matematyczne, płynna znajomość angielskiego, wygląd fizyczny, a nawet poziom ambicji, zależą w przeważającej mierze od tego, kim akurat są nasi rodzice oraz od innych równie arbitralnych okoliczności. Nawet najbardziej narcystyczny, zawdzięczający wszystko samemu sobie człowiek, nie może uznać, że to on ustalił, kim mieli być jego rodzice, gdy przyszedł na świat. Dary losu tego rodzaju są nieuniknione i nie można ich krytykować, jeżeli są one sprawiedliwie rozdzielone. Minimalnym warunkiem takiej dystrybucji jest zagwarantowanie każdemu skromnego udziału w tych niezasłużonych darach. Argument moralny tego rodzaju nie będzie wystarczający, aby wpłynąć na to, co politycznie możliwe. Równie dobrze może się jednak okazać decydującym. Nie odrzucając znaczenia pracy i roli osobistej odpowiedzialności, uchroni nas od przemożnego wpływu retoryki politycznej, która usprawiedliwia narzucanie większego jarzma najmniej uprzywilejowanym. Upewnia nas on o słuszności uniwersalnego dochodu podstawowego bardziej niż o słuszności powszechnego prawa wyborczego. W oparciu o niego nawet łatwiej będzie się nam zgodzić z tym, że każdy powinien mieć prawo do dochodu, w tym i ludzie leniwi, niż z tym, że każdy powinien mieć prawo głosu, nawet ci, którzy są niekompetentni."

 

Czy setka najbogatszych byłaby wciąż bogata, gdyby urodziła się w Afryce, wśród biednych rodzin? Nie. Grupy te napędzane są złą ideą, zgodnie z którą niektórzy ludzie są lepsi od pozostałych. Obecny system pozostawi ich na miejscu, na dobrej pozycji na dobry okres czasu. Twoje dzieci nie mają żadnych szans w porównaniu do ich dzieci. Bez względu na to do jakiej szkoły je wyślesz. Wyniki pokazane w książce Duch równości są jednoznaczne: im większa nierówność, tym gorzej żyje się wszystkim, nie tylko najbiedniejszym. Większe nierówności związane są z tak licznymi negatywnymi zjawiskami społecznymi, jak choroby fizyczne i psychiczne, narkomania, przemoc, otyłość, krótszy czas trwania życia, mniejsza trwałość rodziny. Socjolog Guy Standing orzeka wprost: „jeśli nie wyjdziemy naprzeciw rosnącej niepewności, której doświadczają ludzie oraz rosnącym nierównościom, dostarczymy paliwa kolejnym problemom politycznym. Dlatego potrzebujemy powszechnego dochodu gwarantowanego.”

 

Edmund Burke pisał, że społeczeństwo to kontrakt nie tylko między żyjącymi, ale również z tymi, co już pomarli, i z tymi co się dopiero narodzą. Według Nikołaja Fiodorowa zastępowalność pokoleń rodzi podstawową niesprawiedliwość - pokolenie starsze daje dar życia pokoleniu młodszemu i nie otrzymuje w zamian nic, co byłoby jakościowo zbliżone. Konieczne jest zatem odwzajemnienie daru życia poprzez wskrzeszenie poprzednich pokoleń przez ludzi, którzy posiądą taką możliwość. Jak to wszystko rekompensować sobie i innym? Powinniśmy rozmawiać o nowych pomysłach i ideach. Powinniśmy odzyskać zdolność do myślenia, również utopijnego. Obecny system pilnie wymaga korekt. Powtarzanie, że musi być, jak jest, to żadna odpowiedź.

 

Paul Mason konstatuje:

"Jeśli nadamy wagę takim procesom, jak tworzenie wolnego oprogramowania, kooperatyw, akcji crowdfundingowych, wielkich przedsięwzięć całkowicie opartych na wolontariacie, takich jak Wikipedia, i prawdziwie docenimy ich znaczenie, a zatem pozwolimy sobie na zmianę naszego myślenia o technologii, własności i pracy, mamy szansę stworzyć nową jakość i pozbyć się gigantycznej korporatokracji. Wszystko się zmieni, jeśli udowodnimy, że potencjał monopoli się wyczerpał i nie można już na nich zarabiać. Społeczeństwo charakteryzujące się minimalnym zatrudnieniem jest dystopią, tylko jeśli system ekonomiczny jest zorientowany na dystrybucję dóbr wyłącznie poprzez pracę. Dlatego trzeba poszukiwać alternatyw. Kluczowym zajęciem edukacji będzie nauczyć ludzi rozumieć i korzystać z piękna. Musimy skoncentrować się na sztuce zagospodarowania wolnego czasu, który stanie się udziałem przyszłych pokoleń. Jeśli przyjmiemy, że czas wolny sprzyja tworzeniu pięknych rzeczy, a my nie będziemy już musieli tracić energii na pracę, to być może uzyskamy wgląd w przyszłość."

 

Carl Sagan powiedział: „jeśli chcesz zrobić szarlotkę zupełnie sam, musisz najpierw stworzyć cały wszechświat.”  Pokazał tym stwierdzeniem, że faktycznie nikt nie może sobie przypisywać żadnej zasługi, pomijając wszystkie okoliczności, które doprowadziły do realizacji konkretnych celów. Wszyscy ludzie mają jedną wspólną pramatkę. Wszystkie organizmy żywe mają wspólne DNA. Wszyscy jesteśmy stworzeni z pierwotnego wodoru, który wypełnia Wszechświat. Wszyscy jesteśmy efektem ewolucji promieniowania i złamania symetrii. Zatem każdy powinien mieć prawo do dywidendy z tytułu kapitału naturalnego.

 

Kybalion opisuje ten problem szerzej:

"Żadne zdarzenie nie „tworzy” innego zdarzenia, lecz jest jedynie poprzedzającym ogniwem w wielkim uporządkowanym łańcuchu zdarzeń, wypływających z twórczej energii WSZYSTKIEGO. Istnieje ciągłość pomiędzy wszystkimi zdarzeniami poprzedzającymi, występującymi i nadchodzącymi. Istnieje relacja pomiędzy wszystkim, co już było, a wszystkim, co nastąpi. Kamień odrywa się od skalnej ściany i przebija się przez dach chaty stojącej w dolinie. Na pierwszy rzut oka uważamy to za efekt przypadku, lecz kiedy zbadamy tę sprawę, to odnajdziemy w niej ogromny łańcuch przyczyn. Przede wszystkim spadł deszcz, który zmiękczył ziemię podtrzymującą kamień, co pozwoliło mu upaść. To jednak było wpływem słońca, deszczu itd., które stopniowo odłamywały kawałek skały od większej części. Były również przyczyny, które doprowadziły do uformowania się góry i jej wyniesienia poprzez siły natury etc., w nieskończoność. Możemy również podążać za przyczynami stojącymi za spadającym deszczem itp. Następnie możemy rozważyć istnienie dachu. Wkrótce znajdziemy się w całej sieci przyczyn i skutków, z której będziemy się chcieli szybko wyplątać. Tak samo człowiek ma dwoje rodziców, czworo dziadków, ośmioro pradziadków, szesnaścioro prapradziadków itd., aż dojdziemy do milionów – i ta liczba przyczyn stoi za nawet najbardziej trywialnymi zjawiskami, jak np. odrobina sadzy przelatująca przed oczyma. Nie jest prostą sprawą prześledzić tę drobinkę sadzy w historii świata, kiedy tworzyła część masywnego pnia drzewa, które potem stało się węglem itd., aż ta drobinka sadzy przelatuje przed oczyma na swej drodze ku innym przygodom.

 

Do obecnego stanu sprowadził ją potężny łańcuch zdarzeń, przyczyn i skutków, i właśnie ten stan jest jednym ze zdarzeń, które będą tworzyć dalsze zdarzenia, przez setki lat. Jedną z serii zdarzeń wynikających z tej drobiny sadzy było napisanie tych słów, potem drukarz musiał wykonać swoją pracę, podobnie korektor, a praca ta pobudzi twój umysł do myślenia, tak samo jak i umysły innych. Wy będziecie wpływać na jeszcze inne osoby - i tak dalej, i tak dalej, poza zdolność ludzkiego myślenia – a wszystko to spowodowane jest pojawieniem się małej drobiny sadzy. To wszystko wykazuje względność i powiązanie pomiędzy sobą oraz dalszy fakt, że „nic nie jest duże; nic nie jest małe; w umyśle, który to wszystko powoduje”. Gdyby określony mężczyzna nie spotkał określonej kobiety, dawno temu, w mrokach epoki kamienia – nie byłoby ciebie, który czytasz te słowa. A być może, gdyby ta sama para się nie spotkała, nie byłoby również nas, którzy piszemy te słowa. A sam fakt pisania, z naszej strony, i fakt czytania, z twojej, dotknie nie tylko twojego i naszych żyć, lecz będzie miał również bezpośredni lub pośredni wpływ na wielu innych ludzi, którzy żyją obecnie, i na tych, którzy będą żyć w następnych wiekach. Każda nasza myśl, każde działanie, ma swój bezpośredni i pośredni rezultat, który staje się częścią wielkiego łańcucha przyczyn i skutków."

 

Jak więc wyliczyć wartość kapitału naturalnego i skąd wziąć na to pieniądze?

Na wstępie odpowiedzmy sobie na pytanie: czy jest jakaś granica tworzenia pieniądza? Nie ma. Bank Centralny ma możliwość zwiększania podaży pieniądza w nieskończoność. Im mniejszy poziom stóp rezerw obowiązkowych, tym Bank Centralny może generować więcej pieniędzy w systemie. A przy stopie równej 0 w systemie będzie nieskończona ilość pieniędzy. Wszyscy moglibyśmy być niewyobrażalnie bogaci.

 

Wartość ludzkiego życia według:

Ekonomistów z Uniwersytetu Stanforda: 129 000 $

Banku Światowego: 2 500 000 $

Transportation Department: 6 000 000 $

Food and Administration Department: 7 900 000 $

Environment Protection Agency: 9 100 000 $

„Wired”: 45 618 575 $

 

Popatrzmy na poniższe przykłady i wyliczenia:

 

Tora uznaje, że tylko człowiek uczyniony jest według istoty (na podobieństwo) Boga. To „podobieństwo” do Boga, nadaje życiu każdego człowieka nieskończoną wartość.
Ile jest więc wart człowiek, wkomponowany w taką rzeczywistość? Oprócz argumentów filozoficznych mamy również wnioski do których prowadzą nauki przyrodnicze.

 

Białka są długimi łańcuchami krótszych jednostek – aminokwasów. Żeby białko „działało” jako sterownik reakcji chemicznych w żywej komórce, jego łańcuch musi mieć precyzyjnie określony kształt, ponieważ w przeciwnym razie będzie ono bezużyteczne jako chemiczne „narzędzie”. Białka tracą swoje kształty, robią się z nich przypadkowe kłębki. Niemniej potrafią wrócić do właściwej formy. Czynią to zazwyczaj w ciągu kilku sekund. Rodzi to pewien problem, bo gdyby łańcuch aminokwasów formował się na nowo jak zwykły mechaniczny układ, musiałby wybrać właściwy sobie kształt spośród gigantycznej liczby rzędu 10 do potęgi 100 możliwych wariantów. (Cząstek w znanym wszechświecie jest około 100 trylionów razy mniej). Gdyby ten proces przywracania kształtu zachodził tak szybko, jak tylko dopuszcza fizyka, trwałby 10 do potęgi 77 lat! (Wg innych oszacowań „tylko” 10 do potęgi 50 lat). Należy przyznać, że jest to liczba niewyobrażalna  i niemożliwa do porównania z czymkolwiek. Płynie z tego taki wniosek, że na gruncie znanej dziś biochemii i fizyki, funkcjonowanie białek (i innych biopolimerów, w tym DNA) jest zwyczajnie niemożliwe i niepojęte. Następny wniosek: muszą istnieć prawa przyrody, które mimo to ułatwiają białkom przybieranie ich kształtu.

 

Jaka jest wartość zaoszczędzonego dzięki mechanizmom Natury czasu?

Atmosfera planetarna przepuszcza do Ziemi około jednej dwumiliardowej całkowitego promieniowania świetlnego Słońca. I należy pamiętać, że dostajemy od Słońca również inne formy energii – światło nie jest jedynym słonecznym darem, docierającym do naszej atmosfery. Ogromne ilości energii słonecznej zalewają Ziemię, obejmując długości fal tak wyższe, jak i niższe, od pasma dostrzegalnego dla człowieka.

 

Rachunek za całość energii, którą otrzymaliśmy od Słońca przez 4,6 mld lat:

Oświetlona powierzchnia planety razy ilość promieniowania na metr kwadratowy razy cena w dolarach za wat energii i to wszystko pomnożone przez czas:

 2,55x10^14 m^2 x 1,366x10^3 W/m^2 x 3x10^-8 USD/(Wxs) x 1,454x10^17 s = 1,52x 10^27 USD - kwadryliard 520 kwadrylionów dolarów.

 

Alan Moore konkluduje:

"Podczas każdego spółkowania między ludźmi, setki milionów plemników rywalizuje o jedną komórkę jajową. Przemnóż to przez niezliczone pokolenia i prawdopodobieństwo, że twoi przodkowie żyją, spotykają się. Płodzą tego określonego syna, tę konkretną córkę. W wyniku tego połączenia z setek milionów dzieci konkurujących o zapłodnienie pojawiasz się ty i tylko ty. Wyłonienie tak specyficznego kształtu z tego chaosu niemożliwości jest niczym przemiana powietrza w złoto… To ukoronowanie nieprawdopodobieństwa. Termodynamiczny cud (…) Ale świat jest tak pełen ludzi, tak zapchany tymi cudami, że powszednieją i zapominamy o nich."

 

Wtóruje mu Richard Dawkins:

"Ludzi, którzy potencjalnie mogliby teraz być na moim miejscu, ale w rzeczywistości nigdy nie przyjdą na ten świat, jest zapewne więcej niż ziaren piasku na pustyni. Wśród owych nienarodzonych duchów są z pewnością poeci więksi od Keatsa i uczeni więksi od Newtona."

 

Wartość każdego człowieka, rozumianego jako ukoronowanie nieprawdopodobieństwa, termodynamiczny cud, porównywalny do przemiany powietrza w złoto: 239 548 022 599 200 000 000 000 – 239 tryliardów 548 trylionów 22 biliardy 599 bilionów 200 miliardów dolarów.

 

Rob Munafo szacuje liczbę wszystkich „możliwych ludzi” na 3,1 x 10^3 576 838 408. Szansa na posiadanie IQ wysokości 200 lub wyższej jest szacowana jako 1:76 017 000 000. Zatem w potencjale ludzkiego DNA jest zawarta możliwość zaistnienia około 10^3 576 838 397 ludzi genialniejszych od Newtona i Einsteina. Szansa przypadkowego ułożenia nici DNA w taki sposób, by powstało inteligentne życie to 1 do 10 do potęgi 400 000 - taka sama jak to, że będę wygrywał na loterii codziennie przez 15 miliardów lat.

 

Ile jest warte ludzkie DNA?

Wniosek: Biblioteka genetyczna, która rozwija się na Ziemi jest formą waluty, która nie ma odpowiednika cenowego. Jej wartość daleko przekracza wszystko, co ludzka myśl mogłaby sobie wyobrazić.

 

Rozważmy istnienie hipotetycznej piany kwantowej, z której wiecznie rodzą się nowe wszechświaty, w nieprzebranej ilości. Logiczna konkluzja matematyczna przewiduje bardzo niepokojący skutek. Inflacja nigdy się nie kończy, co daje nieskończoną liczbę nieskończonych kosmosów. W nieskończonym wszechświecie wszystko, co jest możliwe, ciągle się wydarza. Ale w nieskończonych wszechświatach, niemożliwe dzieje się właśnie teraz. Każda kombinacja jest możliwa. Jakkolwiek mogło się ułożyć Twoje życie, ktoś taki sam, właśnie je prowadzi. Wszystko, co można wymyślić, wszystko co jest możliwe, zdarzy się nieskończenie wiele razy. Niemożliwe staje się nieuchronne. Niewiarygodne staje się banalne.

 

W nieskończonym czasie z nieskończoną ilością prób, każdy możliwy wynik, zdarzy się nieskończoną ilość razy. Z logicznego punktu widzenia, każdy wykonuje
w tym momencie nieskończoną ilość pracy, w nieskończonej ilości wszechświatów.

 

Ile jest warta ta praca i dlaczego mielibyśmy nie korzystać z części jej wartości
w ramach kapitału naturalnego, skoro wszystko jest ze sobą połączone łańcuchem przyczynowo-skutkowym?

 

Nick Bostrom dodaje jeszcze jeden argument:

"Stworzenie sztucznej inteligencji stawia wobec ogromnego ryzyka całą resztę ludzkości, która z tego względu uprawniona jest do odszkodowania. Jego wielkość jest tak ogromna, że może ono jedynie przybrać formę przekazania wszystkim udziałów w zyskach, jeśli sprawy przybiorą korzystny obrót. Zakładając, że obserwowalny Wszechświat jest tak niezamieszkany, jak się wydaje, zawiera on więcej niż jedną pustą galaktykę na każdego żyjącego człowieka. Biorąc pod uwagę astronomiczną wielkość kosmicznego dziedzictwa ludzkości, wydaje się, że człowiek we własnym interesie powinien przedkładać transakcje gwarantujące każdej osobie pewny udział, nawet jeśli każdy z tych udziałów, odpowiada jedynie niewielkiemu ułamkowi całości. Kiedy w perspektywie są tak niesamowite łupy, ważne, by nie zostać na lodzie. Kłopoty mogą się pojawić, gdy Kosmos jest nieskończony lub zawiera absurdalnie wielkie, lecz skończone wartości."

 

Powyższe przykłady mogą stanowić o sile argumentacji, której celem jest aprobata dla oparcia świata na wartości kapitału naturalnego. Wszystko zależy od zmiany nastawienia do pieniądza, roli człowieka w ekosystemie oraz roli ekosystemu w życiu człowieka. Do wypłaty dywidendy można wykorzystać mechanizmy systemu Bitcoin.

 

Bitcoinów będzie nie więcej niż 21 milionów. Chodzi o to, by nie wywoływać zjawiska inflacji. Ale jest coś, co zdecydowanie warto rozważyć.

 

BITCOIN JEST ŁATWO PODZIELNY (TEORETYCZNIE W NIESKOŃCZONOŚĆ, OBECNIE DO OŚMIU MIEJSC PO PRZECINKU), ZATEM NIE MA CO SIĘ OBAWIAĆ, ŻE ZABRAKNIE WIRTUALNYCH MONET.

 

Co to oznacza?

Można by odwrócić obecne wartościowanie produktów materialnych tak, by ich wartość była określana przez podzielność Bitcoinów.

 

Im mniejsza ilość zer po przecinku, tym droższy byłby produkt. Wartość najdroższego z nich nie mogłaby przekroczyć 1 Bitcoina. Bitcoin konceptualnie jest podzielny w nieskończoność. Kwestia umowy społecznej, jaki poziom cen ustalimy.

 

Taki mechanizm mógłby zagwarantować wolność ekonomiczną i zniósłby nierówności, dając każdemu dostęp do dywidendy z tytułu wartości kapitału naturalnego, która pełniłaby także funkcję odszkodowania, o którym pisał Bostrom oraz bezwarunkowego dochodu gwarantowanego. System ten funkcjonowałby do momentu wprowadzenia na masową, dostępną dla wszystkich skalę, rozwiązań związanych ze sztuczną inteligencją oraz nanotechnologią.

 



Grecja nie jest w stanie przyjmować kolejnych uchodźców

Minister Spraw Zagranicznych Grecji Nikos Kotzias ogłosił, że kraj przetrzymuje ogromne ilości obcokrajowców i nie posiada ani miejsca, ani środków finansowych aby przyjąć kolejnych. Wraz z nadejściem lata oczekuje się kolejnej fali uchodźców, która może spotęgować kryzys.

 

Komisja Europejska od miesięcy proponowała ponowne wdrożenie tzw. konwencji dublińskiej, zgodnie z którą obcokrajowcy mogą ubiegać się o azyl w tym kraju, do którego przybyli w pierwszej kolejności. Niemcy nie stosowały tych przepisów od 2011 roku, lecz Minister Spraw Wewnętrznych Thomas de Maizière ogłosił ostatnio, że sytuacja w Grecji rzekomo uległa poprawie i rozważa się deportowanie imigrantów do tego państwa.

 

W związku z tym, Unia Europejska proponuje aby kraje Europy Zachodniej i Północnej zaczęły deportować uchodźców tam, dokąd przybyli w pierwszej kolejności gdy pojawili się na naszym kontynencie - czyli do Grecji. To w oczywisty sposób może doprowadzić do destabilizacji kraju.

"Niektóre kraje UE myślą, że mogą wykorzystać Włochy i Grecję jako zamknięte pudła, w których można przechowywać uchodźców. To nie jest europejski sposób myślenia. Grecja wykazała się wielkim człowieczeństwem przyjmując uchodźców. Jednak kolejna fala uchodźców tego lata przytłoczy nas. Grecja jest na granicy swojego potencjału" - powiedział Nikos Kotzias.

Choć Turcja podobno w dalszym ciągu przestrzega umowy zawartej z Unią Europejską, w pierwszych miesiącach 2017 roku do Grecji przybyło około 3 tysiące obcokrajowców. Obozy przeznaczone dla uchodźców są przepełnione i często wybuchają w nich zamieszki. Grecja od dłuższego czasu obawiała się, że Unia będzie chciała dosłownie przekształcić kraj w jeden wielki obóz dla migrantów. Jeśli Erdogan zrealizuje swoje groźby, Grecję czeka katastrofa.

 



NATO oskarża Rosję o wspieranie islamskich talibów

Generał armii USA i naczelny dowódca sił NATO, Curtis Scaparrotti, zasugerował, że Rosja może finansować islamskich Talibów, walczących w Afganistanie z pro-amerykańskim rządem.

 

Podczas przesłuchania w Senackiej Komisji ds. Sił Obronnych Scaparrotti powiedział, że widział dowody na to, iż Rosja stara się zdobyć wpływy wśród talibów, a być może wręcz odpowiada za ich zaopatrzenie. Generał nie sprecyzował jednak o jakim konkretnie zaopatrzeniu mowa.

 

W przeszłości Rosja zaprzeczała prawdziwości podobnych zarzutów. Przedstawiciele talibów ze swej strony mówili „Reuters”, że od 2007 roku mieli liczne kontakty z Moskwą, której wsparcie jednak nie przekroczyło granicy moralnej jak i politycznej aprobaty.

 

W 2001 roku USA wysłało dziesiątki tysięcy żołnierzy do Afganistanu w celu zwalczania Al-Kaidy. Obecnie liczba ich wojsk na terenie tego kraju wynosi 8400 żołnierzy.

 

Organizacja islamskich talibów zaczęła nabierać kształtu w 1994 roku, by następnie przejąć władzę w kraju w latach 1996-2001. W 2003 roku organizacja ta została uznana prze ONZ za terrorystyczną. To talibowie zapewnili Osamie bin Ladenowi bezpieczne schronienie po atakach z 11 września. Według najróżniejszych opracowań organizacja ta kontroluje na dzień dzisiejszy około 70% terytorium Afganistanu, a w jej szeregach jest około 27 tysięcy aktywnych bojowników.

 



Sztuczna inteligencja uczy się czytać z ruchu warg

Naukowcy z Uniwersytetu Oksford opracowali nowe oprogramowanie, zdolne do czytania z ruchu warg, w sposób wielokrotnie przekraczający ludzkie możliwości.

 

Dzięki zdolnościom nowoczesnych komputerów możliwe jest opracowanie sztucznej inteligencji, która poradzi sobie z czytaniem z ruchu warg lepiej od człowieka. Nowy system oprogramowana, opracowany przez naukowców z Oksfordu we współpracy z DeepMind oraz Google, uczy się czytać z ruchu warg na podstawie transmisji telewizyjnych trwających ponad 5 tysięcy godzin.

 

Zespół badawczy porównał możliwości urządzenia z możliwościami ekspertów. Odkryto, że nowe oprogramowanie rozpoznaje słowa lepiej od specjalisty. Ludzie rozpoznawali prawidłowo tylko 12 % słów, a sztuczna inteligencja była w stanie wychwycić ich ponad 50 %.

 

Nowy program może znaleźć szereg zastosowań, w tym w pomocy osobom z wadami słuchu. Ponadto, w przyszłości może on być wykorzystywany do tworzenia napisów w czasie rzeczywistym transmisji, poprawić dokładność i szybkość konwertowania mowy na tekst, szczególnie w hałaśliwych miejscach.

 



Erdogan: Dopóki nazywacie mnie dyktatorem będę mówił o was faszyści i naziści

Turecki prezydent Tayyip Erdogan udowodnił w piątek, że ma zamiar utrzymać swój ostry retorycznie kurs wobec państw zachodnich, w szczególności wobec Niemiec pod przywództwem kanclerz Angeli Merkel. Zapowiedział, że nie zmieni go dopóki Zachód nie zaprzestanie obelg pod jego adresem.

 

„Tak długo, jak będziecie mnie nazywać Erdoganem dyktatorem tak długo ja będę mówił o was naziści i faszyści,” - powiedział na spotkaniu wyborczym związanym z referendum prezydent Turcji.

Napięcie pomiędzy Europą a Turcją rośnie odkąd Holandia i Niemcy postanowiły zabronić tureckim oficjelom organizacji wieców poparcia, na swoim terenie, dla nadchodzącego w Turcji referendum. Z powodu licznej ludności tureckiej obecnej w tych krajach jej głosy są kluczowe dla sukcesu Erdogana w głosowaniu, które zwiększy jego kompetencje.

 

Erdogan porównał zakaz organizacji wieców do nazistowskich praktyk. Angela Merkel zareagowała na to domagając się natychmiastowego zaprzestania „nazistowskich” porównań bez najmniejszego „ale.”

 



Odbędą się testy nowego leku, który zapewni przyszłym astronautom ochronę przed promieniowaniem

Naukowcy z Uniwersytetu Południowej Walii dokonali wielkiego odkrycia, które pozwoli opracować lek odwracający efekty starzenia się. Środek ten posłuży do walki z chorobami nowotworowymi a także mógłby zapewnić człowiekowi ochronę przed zabójczym promieniowaniem kosmicznym, co zainteresowało agencję NASA.

 

Zespół naukowców badał w jaki sposób dinukleotyd nikotynoamidoadeninowy (NAD+), nukleotyd pełniący istotną rolę w procesach oddychania komórkowego, zaangażowany jest w naprawę DNA. Podczas eksperymentów, badacze podawali myszom mononukleotyd nikotynoamidowy (NMN), czyli prekursor związku NAD+. Okazało się, że komórki stały się jeszcze bardziej aktywne w naprawianiu DNA, uszkodzonego w wyniku promieniowania i starzenia się.

 

Profesor David Sinclair powiedział, że eksperyment ten pozwolił odmłodzić komórki starych gryzoni a ich zdolność do naprawy DNA przypominała tę, jaką posiadają młode osobniki. Udało się odkryć wyjątkowy mechanizm, którego wykorzystanie pozwoli opracować lek posiadający interesujące zastosowania w medycynie - odwracanie procesów starzenia się, leczenie chorób nowotworowych, Alzheimera oraz cukrzycy.

 

Amerykańska agencja NASA jest zainteresowana możliwością zapewnienia skutecznej ochrony przed szkodliwym promieniowaniem kosmicznym. Niewykluczone, że przyszli astronauci, zanim wyruszą w podróż na Marsa, będą zażywali nowy lek, dzięki któremu nie zaczną chorować na nowotwory spowodowane ekspozycją na promieniowanie. Wiele tak naprawdę zależy od kolejnych eksperymentów, które tym razem zostaną przeprowadzone na człowieku. Badania mają odbyć się już w ciągu 6 miesięcy. Naukowcy twierdzą, że opracowany przez nich lek może pojawić się na rynku w ciągu kilku lat.

 

Wiadomość pochodzi z portalu tylkonauka.pl

 



W morzu koło Odessy zaobserwowano niezwykłe zjawisko – podejrzane meteotsunami

25 marca br. w morzu koło Odessy w pobliżu Lustdorfu (Czernomorka) na południe od Wielkiej Fontanny zaobserwowano niezwykłe zjawisko.

 

 

W odległości około kilometra od brzegu pojawiły się koncentryczne fale o wysokości 1,5-2 metrów. W tym samym czasie reszta powierzchni wody była całkowicie spokojna, informuje portal Dumskaja.

 

Świadkowie mówią o dwóch dużych grzebieniach fal, które wygasły przed dotarciem do brzegu. Portal sugeruje, że było to małe tsunami meteorologiczne, które występuje ze względu na nagłe zmiany ciśnienia powietrza na obszarze lokalnych wód powierzchniowych. Przypomnijmy, że 27 czerwca 2014 plaże w Odessie pokryło tsunami. Trzymetrowe fale zmyły piętnastu wczasowiczów, w tym trójkę dzieci. Później, naukowcy potwierdzili, że istnieje coś takiego, jak meteotsunami.



Agencja kosmiczna ESA zaprezentowała mapę anomalii ziemskiego pola magnetycznego

Europejscy naukowcy przedstawili wizualizację najbardziej szczegółowego, badania pola magnetycznego Ziemi. Nagranie przedstawiające prezentację meandrów ziemskiego magnetyzmu zostało udostępnione na stronie internetowej Europejskiej Agencji Kosmicznej.

 

Wykonane przez ekspertów mapowanie, pozwala na śledzenie pole magnetyczne naszej planety do głębokości 250 kilometrów. W prezentowanym nagraniu widać sporo anomalii magnetycznych, takich jak ta na południowym Atlantyku, która rozciąga się na półkuli południowej między Afryką a Ameryką Południową.

Mapowanie ziemskiego pola magnetycznego zajęło trzy lata. Tak dokładny model udało się uzyskać dzięki danym pozyskanym przez konstelację satelitów naukowych Swarm. Posiadanie mapy pola magnetycznego jest istotne dla oceny dynamiki jego zmiany, a także  przewidywania co do terminu jego przyszłego przebiegunowania.

 

 



Strzelanina we Francji. Kolejny zamach terrorystyczny?

Po ostatnim ataku w Londynie i nieudanej próbie wjechania samochodem w tłum ludzi w Belgii, mamy kolejny potencjalny zamach - tym razem we Francji. W piątek wieczorem w pobliżu metra w Lille doszło do strzelaniny, w wyniku której ranne zostały co najmniej 3 osoby.

 

Media nie podają zbyt wielu informacji. Wiadomo tylko tyle, że napastnik był zamaskowany, poruszał się samochodem i postrzelił trzech młodych ludzi, w tym 14-latka, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Nikt nie zna jego tożsamości. W Lille szybko zjawiły się oddziały antyterrorystyczne, lecz z pewnych przyczyn uważa się, że nie był to zamach tylko porachunki gangów narkotykowych.

Nie wiadomo na jakiej podstawie stwierdzono, że Francja nie ma znów do czynienia z aktem islamskiego terroru. Nie można wykluczyć, że strzelanina jest w jakiś sposób powiązana z ostatnimi wydarzeniami w Wielkiej Brytanii i Belgii. Zwykle gdy mamy do czynienia z agresją islamistów, którzy nielegalnie przybyli do Europy jako uchodźcy, próbuje się zataić ich tożsamość.

 

Jeśli strzelanina znów została zainicjowana przez jakiegoś islamistę, można wręcz stwierdzić, że mamy do czynienia z zorganizowaną akcją. Niestety zamachy w tej części Europy odbyły się już tyle razy, że rządy uspokajają, wręcz próbują oswajać społeczeństwa z zagrożeniem terrorystycznym.

 

Źródła:

https://www.thesun.co.uk/news/3174784/terror-lille-gunman-shoots-three-people-outside-metr...

http://www.leparisien.fr/faits-divers/lille-une-fusillade-en-pleine-rue-fait-trois-blesses...