Styczeń 2017

Dziwne dźwięki przestraszyły mieszkańców amerykańskiego stanu Kalifornia

Do niewyjaśnionego zjawiska doszło 24 stycznia bieżącego roku w Stanach Zjednoczonych. Mieszkańcy Kalifornii o trzeciej po południu czasu lokalnego, słyszeli głośne dźwięki, jakby potężnych wybuchów niewiadomego pochodzenia. Nienormalne zjawisko wywołało prawdziwą panikę wśród ludności w amerykańskim mieście San Diego.

 

Ze względu na dźwięki dudnienia, które utrzymywały się przez kilka godzin, miejscowa policja otrzymała liczne doniesienia o odgłosach przypominających wybuchy potężnych bomb. Nikt jednak nie potrafił wskazać ich źródła i większość twierdziła, że dźwięki pochodziły z nieznanych źródeł. 

 

Naukowcy sądzą, że przyczyny nienormalnych dźwięków, należy upatrywać w naturalnych procesach, a mianowicie ruchach płyt tektonicznych, które mogą wskazywać na nagromadzenie napięcia wzdłuż linii uskoków tektonicznych i kolidujących płyt litosferycznych. 

To właśnie te procesy mają wywoływać niezwykłe anomalie soniczne słyszane w okolicy San Diego. Pojawienie się takich dźwięków jest w tym kontekście niepokojące, ponieważ Kalifornia ​​może wkrótce doświadczyć silnego trzęsienia ziemi.

 

 

 

 



Program komputerowy wygrał w turnieju pokera 1,5 miliona dolarów

Pokerowy gracz w postaci programu komputerowego pobił czterech pozostałych, ludzkich przeciwników podczas turnieju pokerowego trwającego 20 dni.

Libratus, program opracowany w Carnegie Mellon University, został wyszkolony do gry w pokera. W podobnym turnieju w 2015 roku wygrali jednak ludzie. Zwycięstwo zostało okrzyknięte jako znaczący kamień milowy dla sztucznej inteligencji.

Skonstruowany program wygrał 1,5 miliona dolarów, a całe wydarzenie było transmitowane na żywo na platformie internetowej Twitch. Tuomas Sandholm, profesor informatyki z uniwersytetu, w którym stworzono program powiedział, że wydarzenie to przejdzie do historii.

 

Uważa się, że algorytm może być przekazany do wielu innych zastosowań. Może rozpracowywać strategie w szerokim zakresie, na przykład w negocjacjach finansowych, opiece medycznej oraz bezpieczeństwie cybernetycznym. Po udowodnieniu zdolności sztucznej inteligencji otwiera się wiele nowych zastosowań.

 

 



Tajemnicza śmierć audytora generalnego NATO

W grudniu 2016 roku miała miejsce tajemnicza śmierć wysokiego rangą urzędnika NATO. Zostawił list pożegnalny i miał popełnić samobójstwo, strzelając sobie w głowę. Szczegóły tego zdarzenia są tak dziwne, że w tym przypadku można mówić raczej o morderstwie.

 

Yves Chandelon był audytorem generalnym NATO. Odpowiadał za księgowość wewnętrzną w Agencji Wsparcia i Zamówień Obronnych (NATO Support and Procurement Agency). Brał również udział w dochodzeniach w sprawie prania pieniędzy i nielegalnego finansowania działalności terrorystycznych.

 

Jego ciało zostało znalezione 16 grudnia w jego samochodzie w belgijskim mieście Andenne, około 100 kilometrów od Lens, w którym mieszkał, oraz 140 kilometrów od Luksemburgu, gdzie pracował. Sekcja zwłok potwierdziła, że Chandelon zmarł od strzału w głowę. Tylko dlaczego wszystkie media są zgodne, że mamy do czynienia z samobójstwem?

 

Przede wszystkim, Chandelon posiadał zarejestrowane trzy sztuki broni palnej, lecz broń znaleziona na miejscu zdarzenia nie była jego własnością. Zakładając, że urzędnik NATO chciał popełnić samobójstwo, dlaczego skorzystał z czyjejś broni? Do kogo ona należała i w jaki sposób ją zdobył?

 

Belgijski dziennik La Meuse podał dwa istotne fakty. Mężczyzna miał mieć przy sobie list pożegnalny. W jego prawej ręce miał znajdować się pistolet, przy pomocy którego popełnił rzekome samobójstwo. Jego rodzina zwraca uwagę, że Chandelon był leworęczny. Pojawiają się również wątpliwości, czy list faktycznie został napisany przez niego.

 

Inne media zaczęły podawać zupełnie inną wersję, według której mężczyzna zastrzelił się, ale broń została znaleziona w schowku. Brzmi to oczywiście absurdalnie - Chandelon, chcąc popełnić samobójstwo, miałby strzelić sobie w głowę, po czym miał schować pistolet i umrzeć. Już na pierwszy rzut oka widać, że komuś po prostu zależało na jego śmierci.

 

Warto dodać, że Chandelona niepokoiły dziwne połączenia telefoniczne, po których czuł się zagrożony. W tej kwestii wszystkie media są zgodne. Lecz mimo wielu niezgodności, dotyczących jego śmierci oraz cudzej broni, która w tajemniczy sposób wpadła w jego ręce, wszyscy orzekają, że urzędnik NATO targnął się na swoje życie.

 

Zabójstwo Chandelona może mieć związek z finansowaniem działalności tzw. Państwa Islamskiego. Tak się składa, że Turcja, członek NATO, wspierała i do dziś może wspierać ISIS poprzez handel ropą naftową i starożytnymi artefaktami. Natomiast Stany Zjednoczone dostarczały do Syrii i Iraku ogromne ilości uzbrojenia, lecz sprzęt nie zawsze trafiał w odpowiednie ręce. Najwyraźniej audytor generalny NATO wiedział zbyt wiele i ktoś postanowił rozwiązać problem, pozorując samobójstwo.

 

Źródła:

http://www.politico.eu/article/prosecutor-nato-chief-auditor-committed-suicide/

http://ir-is.org/2016/12/28/politico-official-nato-auditor-autopsy-confirms-death-by-suicide/

http://www.zerohedge.com/news/2016-12-26/mystery-surrounds-nato-auditor-generals-suspiciou...



Brytyjscy naukowcy twierdzą, że mają dowody na to, że żyjemy w hologramie

Gdy na początku XX wieku fizyka zbliżyła się w twierdzeniach do religii stało się jasne, że jesteśmy bliżej niż kiedykolwiek aby zrozumieć istotę rzeczywistości. Zawiłości świata fizyki kwantowej już na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku zaprowadziły niektórych naukowców do konkluzji, że Wszechświat wraz z nami to rodzaj hologramu. Teraz być może pojawiły się na to poważne dowody. 

 

Specjaliści z University of Southampton, współpracując z kolegami z Kanady i Włoch, twierdzą, że jest konkretny dowód, którym są pewne nieregularności kosmicznego mikrofalowego promieniowania tła, znanego też jako promieniowania reliktowego lub CMB (ang. cosmic microwave background). 

 

Teoria Holograficznego Wszechświata zakłada, że wszystko jest właściwie dwuwymiarowe, a trójwymiarowe odczucie przestrzeni. Wszystko, od atomów z których się składamy po planety i gwiazdy jest w istocie hologramem generowanym z płaskiej przestrzeni 2D dzieki drganiu strun. Przestrzeń 3D, czas i przede wszystkim grawitacja, są iluzją będącą konsekwencją tego procesu. 

 

 

Można to porównać do oglądania filmów 3D. Dopóki nie użyje się specjalnych okularów obraz na ekranie jest płaski, ale wystarczy je założyć, aby zobaczyć głębię i odczuwać przestrzeń. Widzom wydaje się wtedy, że oglądane przez nich rzeczy i ludzie mają wymiary i głębokość podczas gdy jest to jedynie projekcja 2D.

 

Zespół fizyków teoretycznych z Southampton w poszukiwaniu potwierdzenia teorii holograficznej natury wszechświata, przeanalizował ogromne ilości danych w poszukiwaniu  nieregularności promieniowania reliktowego. Osiągane rezultaty skłaniają ich do twierdzenia, że można w ten sposób odnaleźć powiązania między teorią grawitacji Einsteina i fizyką kwantową. Innymi słowy sugerują, że to co odkryli potwierdza, że żyjemy w hologramie i uznanie tego faktu spowodowałoby unifikację fizyki, swoistą teorię wszystkiego. 

Gdyby uznano ten zaproponowany model fizyczny byłby to koniec teorii Wielkiego Wybuchu czy pojęć takich jak inflacja wszechświata. Z drugiej strony tlumaczyło by to również występowanie na przykład paradoksu obserwatora w fizyce kwantowej, gdy sam fakt obserwacji zjawiska powoduje wpłynięcie na mierzony układ. Jeśli wszystko jest hologramem, to tak właśnie być powinno. 

 

Eksperci sugerują, że to dopiero początek tych badań i w ciągu następnych 5 lat powinno się udać wielokrotnie zweryfikować założenia teorii holograficznego wszechświata poprzez inne prace badawcze prowadzone w tym zakresie. Fizycy nie są jeszcze zdolni do konsensusu, ale niewątpliwie holograficza teoria jest jednym z kierunków,  w którym może podążać nowoczesna fizyka. 

 

 



Czy Wojny Imigracyjne są rzeczywistością?

Na świecie rozgrywa się jakaś niewidzialna gra, ktoś gdzieś pociąga za sznurki, by gdzieś indziej ktoś wydawał polecenia, a one mają na celu wywołanie pożądanego rezultatu. Jeżeli takie rzeczy dzieją się w ukryciu, a tym bardziej bezprawnie skierowane przeciw ludności (ludzkości), to możemy mówić o spisku.

 

Wolne dziennikarstwo, takie jak na ZmianachNaZiemi, ma to do siebie że zajmuje się także spiskami. Choć temat jest przez wielu wyśmiewany to warto go podejmować, bo często okazuje się, że fakty stojące w opozycji do oficjalnie uznanej wersji są prawdą. Istnieje pewny specjalny dział zajmujący się określonymi globalnymi niejawnymi posunięciami, zwie się on "Spiskową teorią dziejów". Według niego od pewnego momentu w dziejach świata większość istotnych decyzji politycznych zapada zakulisowo, a widoczni dla ogółu władcy i przywódcy,( król Europy), są jedynie marionetkami (a w najlepszym razie przedstawicielami) starających się pozostać w cieniu potężnych grup wpływu. Wielu ludzi jest przekonanych, że w Polsce po roku 1989 nie nastąpiło oddanie władzy dla ludu, ale tylko przejęcie jej przez podstawione marionetki.

Wygląda na to, że ta "teoria" ma swoje pokrycie w faktach, choćby ostatnich wyborach samorządowych, ale i wcześniejszych. Wiemy już o prawdziwych rozgrywkach okrągłostołowych, o pewnym elektryku, co to zachwalał ostatnio przyłączenie Polski do wielkich Niemiec. Słyszeliśmy o pewnym panu, który przez lata był przygotowywany by zasiąść jako król europy, by ostatnio się dowiedzieć o "nieistniejącej" grabieży dużej części Warszawy, albo o znanym panu "preziu", czy pewnej pani premier z Komisji Weneckiej, którzy zasiadali na specjalnym zgromadzeniu, zagranicznym spotkaniu na najwyższym szczeblu. Wszystkie te "teorie" zdają się być stanem faktycznym. Jednak to wszystko przebija najnowsza "teoria", która mówi o tym, że emigracja islamska, to w rzeczywistości nie emigracja, ale specjalnie zaplanowana akcja. Tekst powyższy wydawać się może chaotyczny, będzie takim tylko do czasu, można to wszystko łatwo ogarnąć, najlepiej jest po prostu obejrzeć trzy krótkie filmy.

 



W Rumunii kilkanaście barek i statków utknęło w lodowej pułapce na Dunaju

W Rumunii kilka barek zostało unieruchomionych w lodzie na Dunaju. Jednostki utknęły w pułapce na rzece z powodu bardzo silnych mrozów, które ostatnio nawiedziły ten kraj.

 

 

Załogom statków rumuńscy ratownicy dostarczają żywność, używając śmigłowców. Ludzie nie opuszczają pokładów holowników, oczekując na odwilż.

 

Całkowicie sparaliżowany został ruch drogowy w okolicach portu Călărași z powodu unieruchomienia przepraw promowych. Sytuacja jest dramatyczna, bo zaczyna brakować żywności dla hodowanych zwierząt na wyspie koło Călărași. Zamarznięty Dunaj wygląda dość ponuro.



Przywitanie Nowego Roku w Chinach według kalendarza księżycowego zakończyło się silnym smogiem w 124 miastach

W przeddzień pierwszego dnia Nowego Roku według kalendarza księżycowego (odpowiednio 27 i 28 stycznia) w Chinach w 124 miastach odnotowano poważne zanieczyszczenie powietrza z powodu odpalenia fajerwerków i petard, informuje agencja Xinhua".

 

 

W okresie od godz. 19:00 27 stycznia do godz. 05:00 28 stycznia w 79 338 chińskich miastach powyżej poziomu powiatu jakość powietrza została oceniona jako „doskonała”. W 259 miejscowościach zarejestrowano zanieczyszczenia „różnego stopnia”, w tym w 124 „bardzo poważne” (głównie w regionie Pekin-Tianjin-Hebei oraz w centralnych, zachodnich i południowych częściach kraju).

 

Średnie stężenie cząstek zawieszonych PM2,5 w 338 miastach wynosiło 141 mikrogramów na metr sześcienny ze spadkiem 4,7% w ujęciu rocznym i PM10 - 214 mikrogramów na metr sześcienny przy wzroście 1,9%. Najgorszą jakość miało powietrze w aglomeracjach Pekin-Tianjin-Hebei. Najlepiej było w delcie rzek Jangcy i Pearl.

 

Najsilniejszy wpływ na jakość powietrza pirotechnika miała w regionie Pekin-Tianjin-Hebei, gdzie o godzinie 01:00 w dniu 28 stycznia godzinowa średnia wartość PM2,5 osiągnęła 374 mikrogramów na metr sześcienny, przekraczając maksymalne osiągi z poprzedniego roku (331 mikrogramów na metr sześcienny).

 

Zanieczyszczenie powietrza w stolicy Chin osiągnęło najwyższy poziom o godz. 2:00, kiedy średnie stężenie PM2,5 wynosiła 647 mikrogramów na metr sześcienny, a w jednym z miast maksimum wyniosło nawet 835 mikrogramów na metr sześcienny. Z podobnymi problemami Chińczycy zmagali się po obchodach Nowego Roku według kalendarza księżycowego w 2014, 2015 i 2016.



Straż graniczna USA sprawdza Facebooka cudzoziemców, aby ustalić ich poglądy polityczne

Pracownicy straży granicznej Stanów Zjednoczonych sprawdzają konta przybyszów na Facebooku, aby ustalić ich poglądy polityczne, zanim zostaną wpuszczeni do kraju.

Prawnik z Houston, Mana Yegani powiedział, że kilku posiadaczy zielonej karty, którzy mają prawo do mieszkania i pracy w USA, zostało zatrzymanych przez strażników na amerykańskich lotniskach, kilka godzin po tym, jak prezydent Donald Trump podpisał dekret o zakazie przekraczania granic przez imigrantów z siedmiu krajów Bliskiego Wschodu i Afryki. Zakaz dotyczy podróżnych z takich krajów jak: Iran, Irak, Libia, Somalia, Sudan, Syria i Jemen.

 

Pani Yegani, która współpracuje z Amerykańskim Stowarzyszeniem Prawników ds. Imigracji (American Lawyers Imigration Association, w skrócie ALIA) przyznała, że ona i jej koledzy przez całą noc odbierali telefony od osób zatrzymanych przed wjazdem do USA, którym rozkazano powrócić do krajów muzułmańskich. W jednym z przypadków Sudańczyk, studiujący na Uniwersytecie Stanforda w Kalifornii, który mieszka w USA od 22 lat, został zatrzymany na pięć godzin w Nowym Jorku, natomiast w innym mężczyźnie mającemu podwójne obywatelstwo (Kanady i Iranu) nie pozwolono wsiąść na samolot w Ottawie.

ALIA poinformowała też, że straże graniczne zostały zobligowane do sprawdzania kont na serwisach społecznościowych, w celu sprawdzenia poglądów politycznych danej osoby, zanim może ona zostać wpuszczona na terytorium USA. Kilka organizacji chroniących interesy imigrantów złożyło pozew sądowy, w imieniu dwóch irackich mężczyzn. W uzasadnieniu podano, że obaj mieli aktualne wizy, pozwalające na wjazd do Stanów Zjednoczonych, ale zostali zatrzymani na lotnisku w Nowym Jorku kilka godzin po tym, jak Trump podpisał dekret.

 

Decyzją nowego prezydenta, uchodźcom z Syrii zakazano wjazdu do kraju na czas nieokreślony, natomiast obywatelom z sześciu innych państw, które znalazły się na liście zakazano wjazdu przez następne 90 dni.

 

 



Ogromny rekin zaatakował innego żarłacza białego na wybrzeżu Australii

W Australii aż roi się od zagrożeń. Ludzie są atakowani przez pająki, regularnie muszą także mierzyć się z wielkimi pożarami. Jednakże znudzone jedzeniem ludzkiego mięsa żarłacze białe, postanowiły znaleźć sobie nowe pożywienie, a mianowicie...inne rekiny.

 

Żyjący w Australii miłośnicy pływania muszą być teraz bardzo nerwowi, po tym jak ogromny żarłacz biały został sfotografowany na tym, jak przegryza mniejszego żarłacza na pół. Doprowadziło to do spekulacji, że monstrualny rekin, wędrujący wokół stanu Queensland, może mieć nawet 6 metrów długości.

 

Ta historia jest naprawdę niesamowita i udowadnia nam, że matka natura ciągle nas zaskakuje, a w głębinach wciąż istnieją nieznane nam wcześniej potwory. Bestialski rekin trafia na listę najrzadszych zwierząt na świecie oraz takich, z którymi nikt nie chciałby się spotkać twarzą w twarz.

shark attacks shark queensland australia

 



Na granicy Chin i Korei Północnej budzi się super wulkan

Jeden z najpotężniejszych super wulkanów naszej planety znajduje się na granicy Chin i Korei Północnej. Nazywa się Paektu. Ostatnia jego erupcja miała miejsce w 946 r. n. e., ale obecnie znów zaczyna przejawiać wzmożoną aktywność. Szczyt wulkanu znajduje się na wysokości 2740 m. n. p. m. Ostatnia erupcja Paektu była tak silna, że miała wpływ na Japonię.

 

 

W 2002 roku naukowcy z Korei Północnej zaczęli badać procesy zachodzące w głębi Paektu. Super wulkan jest tak niebezpieczny, że zagraża władzy lidera KRLD. Kim Dzong Un dopuścił nawet naukowców z obcych państw, aby badać super wulkan i ocenić ryzyko wybuchu.

 

Wnioski grupy eksperckiej, na której czele stoi Li Kyong-Song z Instytutu Sejsmologicznego w Phenianie oraz zespół naukowców z Zachodu pod przewodnictwem Jamesa Hammonda z Uniwersytetu w Londynie, są rozczarowujące po zbadaniu Paektu. Naukowcy potwierdzili, że wulkan przez tysiące lat zgromadził ogromną ilość energii, która jest w stanie wyzwolić się w każdej chwili. Erupcja super wulkanu Paektu będzie katastrofą dla całej półkuli.