Grudzień 2016

Stany Zjednoczone wydaliły rosyjskich dyplomatów, nałożyły sankcje na Rosję

Odchodzący z urzędu Barack Obama, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, w odpowiedzi na domniemane rosyjskie ataki hakerskie podczas wyborów prezydenckich zadecydował o nałożeniu sankcji na Rosję. Postanowił również wydalić 35 rosyjskich dyplomatów z kraju, którzy zostali oskarżeni o szpiegostwo, oraz zamknąć dwie placówki w Nowym Jorku i Maryland, które miały rzekomo służyć do zadań wywiadowczych.

 

Decyzja Baracka Obamy raczej nie jest zaskakująca. On i jego administracja utrzymują, że Rosja wpłynęła na wyniki wyborów i jest to niezaprzeczalny fakt. Z drugiej strony, amerykański rząd nie chce ujawnić dowodów, które potwierdzałyby udział Rosji w wyborach. Odchodzący Obama nie ma już praktycznie nic do stracenia a każde jego działania i tak mogą zostać anulowane przez Donalda Trumpa.

Brawo Hussein! To najwyższy czas aby zejść ze sceny - źródło: en.wikipedia.org

W związku z wydaleniem rosyjskich dyplomatów i nałożeniem sankcji, Władimir Putin ogłosił, że nie ma zamiaru dać się sprowokować i nie będzie podejmował żadnych działań aż do objęcia rządów przez Donalda Trumpa. Z kolei amerykański miliarder skomentował, że Stany Zjednoczone powinny skupić się na większych i ważniejszych sprawach.

 

Już dziś wiadomo, że Trump będzie utrzymywał dobre stosunki z Rosją, czego nie można powiedzieć o Iranie i Chinach. Wydaje się to oczywiste zwłaszcza, gdy przyszły prezydent USA wybiera Henry'ego Kissingera na swojego doradcę ds. polityki zagranicznej, według którego nie Rosja, a Chiny stanowią największe zagrożenie dla amerykańskiej dominacji nad światem.

 

Źródła:

https://www.rt.com/news/372256-putin-diplomats-expulsion-rejects/

http://www.reuters.com/article/us-russia-usa-sanctions-medvedev-idUSKBN14J0RN?il=0

http://thehill.com/policy/national-security/312049-obama-under-pressure-to-prove-russian-i...



Asteroida „orzeszek” przeleciała z dużą prędkością w okolicach Ziemi

Wczoraj 29 grudnia 2016 w pobliżu Ziemi przeleciała ogromna asteroida - Tautatis. Najbliższa odległość podejścia wynosiła ćwierć jednostki astronomicznej. Astronomowie mówią, że obiekt cechuje niezwykła rotacja i jednocześnie zapewniają, że nie stanowił on zagrożenia, ale żaden, jak ten, nie przemieszczał się tak blisko naszej planety.

 

 

Tautatis zwany także „orzeszkiem” zawdzięcza swoją nazwę podłużnemu kształtowi. Jego długość wynosi ok. 5 km. Czasami eksperci mylili go z planetą karłowatą. Zdaniem badaczy, ta asteroida powstała po kolizji z dwoma innymi ciałami niebieskim. Tautatis może znowu pojawić się blisko w okolicy naszej Ziemi za około 4 lata.

 

„Orzeszek” z uwagi na swoje obroty jest bardzo interesujący dla naukowców. Rotacje są chaotyczne i prowadzone w różnych kierunkach.



Odkryto dwie komety, które zbliżą się do Ziemi

Kilka tygodni temu astronomowie odkryli dwa nieznane dotychczas obiekty kosmiczne, które zbliżają się do Ziemi. Oba ciała niebieskie są zaklasyfikowane jako komety i zbliżą się najbardziej naszej planety w połowie stycznia i na koniec lutego.

Pierwszym z odkrytych ciał niebieskich jest kometa C/2016 U1 Neowise, która dociera do najbliższego punktu względem Słońca, do dnia 14 stycznia 2017 roku. Obiekt ten znajdujący się wewnątrz orbity Merkurego.

Drugim obiektem jest odkryta również przez projekt Neowise, kometa C/2016 WF9, która jest bardzo nietypowa ponieważ nie zaobserwowano za nią zwykle ciągniętego przez takie ciała niebieskie obłoku pyłu. Ta kometa znajdzie się znacznie bliżej naszej planety i osiągnie orbitę Ziemi do 25 lutego.

Artystyczne wyobrażenie obiektu kometarnego 2016 WF9 - źródło: NEOWISE

Według astronomów ma nas minąć w odległości 51 milionów kilometrów. Warto zauważyć, że średnica komety 2016 WF9 jest szacowana na około 1 km, zatem jest to kosmiczna skała solidnych rozmiarów. Oba ciała niebieskie odnaleziono w listopadzie tego roku, według przedstawicieli NASA, nie stanowią zagrożenia dla naszej planety.

 

 



Rosja ogłosiła powszechne zawieszenie broni w Syrii - porozumienie dotyczy wszystkich, oprócz "terrorystów" i Kurdów

Zgodnie z zapowiedzią, po wyzwoleniu Aleppo, Rosja wspólnie z Iranem, Turcją i syryjskim rządem ogłosiła powszechne zawieszenie broni. Warto zwrócić uwagę na to, że Kurdowie, podobnie jak tzw. Państwo Islamskie oraz Front al-Nusra, nie zostali uwzględnieni w tym porozumieniu.

 

Dokładnie o północy czasu lokalnego, w Syrii zaczęło obowiązywać zawieszenie broni. Zarówno rząd, jak i największe organizacje rebelianckie, takie jak turecka Wolna Armia Syrii, saudyjski Jaish al-Islam czy nawet radykalna islamska grupa Ahrar al-Sham, zgodziły się wziąć udział w tej inicjatywie. Rosja zorganizowała również rozmowy pokojowe, które mają odbyć się już wkrótce w Kazachstanie.

 

Rosjanie z góry zaznaczyli, że wszystkie pozostałe ugrupowania, takie jak ISIS czy Front al-Nusra i powiązane z nimi organizacje, będą regularnie zwalczanie. Dotyczy to również tych, którzy w jakiś sposób naruszą porozumienie lub je odrzucili.

 

Wydawałoby się, że skoro Rosja, Turcja, Iran i Syria przejęły inicjatywę, to nastąpi teraz spokój. Nikt jednak nie wie jak zakończą się negocjacje w Kazachstanie a wszyscy doskonale pamiętają, że islamska opozycja nieustannie stawiała jeden warunek - Assad musi odejść. Głównym celem rebeliantów jest dojście do władzy i ustanowienie prawa szariatu.

 

Co najbardziej zastanawia, Kurdowie, którzy przecież stanowią istotną siłę w Syrii i kontrolują sporą część kraju na północy, nie zostali uwzględnieni w porozumieniu. Turcja zwalcza obecnie ISIS w mieście al-Bab i wygląda na to, że zgodnie z zapowiedzią Erdogana, następne na liście do "wyzwolenia" będzie Manbidż. To oznacza, że alians rosyjsko-turecko-syryjsko-irański zakłada pokonanie Kurdów a Erdogan otrzymał od Putina wolną rękę w rozwiązaniu "kwestii kurdyjskiej".

 

Źródła:

http://sana.sy/en/?p=97279

https://www.rt.com/news/372218-syria-ceasfure-unsc-meeting-russia/

http://aa.com.tr/en/middle-east/nationwide-cease-fire-in-syria-underway/716826



Amazon wprowadzi drony dostawcze i latające magazyny

Już od kilku dobrych lat, korporacja Amazon chce dostarczać swoje produkty do klientów w zupełnie inny, nowoczesny sposób. Chodzi oczywiście o wykorzystanie latających dronów. Jednak teraz docierają do nas kolejne, bardzo interesujące szczegóły. Okazuje się bowiem, że Amazon opatentował latające magazyny - nie ma tu żadnej przenośni!

 

Jak można przeczytać w dokumencie, Amazon określa te urządzenia jako "latające centrum realizacji zamówień". Patent zakłada aby przenośne, latające magazyny, wraz z odpowiednią ilością zaopatrzenia, przebywały w powietrzu nad konkretną lokalizacją. Firma może je umieszczać w miejscach, gdzie organizowane będzie jakieś większe wydarzenie, np. w pobliżu stadionu. Wydarzenia gromadzą ludzi, a ludzie to potencjalni klienci, którzy składając zamówienie w sklepie internetowym Amazon niemal natychmiast otrzymają wybrany produkt.

Drony będą zabierać z latającego magazynu przesyłki i dostarczać je prosto do rąk klientów. Wśród nich będą bezzałogowce, zdolne do transportowania żywności, którą będzie można utrzymać w danej temperaturze (zimne piwo lub gorące hot-dogi). Amazon przewiduje również zbudowanie specjalnych transporterów, które mogłyby zabierać do latającego magazynu drony, zaopatrzenie, a nawet ludzi.

 

Pomysł brzmi dość nieprawdopodobnie, ale z pewnością jest to możliwe do zrealizowania. Początkowo same dostawy przy pomocy dronów wydawały się niemożliwe, lub przynajmniej trudne do wykonania, a dziś taki środek dostawczy stosuje coraz więcej firm na całym świecie.

 

Wiadomość pochodzi z portalu tylkonauka.pl

 



Holandia w płomieniach – nowo otwarte Centrum Islamskie spłonęło w podejrzanych okolicznościach

Ekipy strażackie i policja rozpaczliwie próbowały ugasić płomienie, które pochłonęły nowo otwarte Centrum Islamskie.

 

 

Policja podała, że ogień został celowo podłożony przez podpalaczy i rozprzestrzenił się w dwóch budynkach, z których oba zawierały w konstrukcji azbest. Obiekt, dawniej kąpielisko publiczne, został kupiony na początku tego roku przez Stowarzyszenie Gmin Islamskich w Culemborg. Muzułmanie planowali przekształcić go w meczet, pisze De Gelderlander.

 

Salę modlitewną utworzono w tylnej części budynku i nie widomo, czy ktoś podczas domniemanego ataku brał pod uwagę fakt, że mogą tam przebywać ludzie. Lokalne media nie podają informacji o ewentualnych ofiarach. Na razie nikt nie został aresztowany w związku z incydentem.

 

Nowopowstały meczet został znacznie uszkodzony i jego część zawaliła się. Nie wiadomo, czy ktoś przebywał w środku w trakcie pożaru. Władze sugerują, że domniemane przestępstwo popełniono z powodu nienawiści rasowej. Dziwne są takie stwierdzenia w chwili, gdy nie podano i potwierdzono jeszcze ostatecznych przyczyn zdarzenia.

 

Warto zauważyć jednak, że tej samej nocy w sąsiednim mieście Twerweijde spłonęło pięć samochodów. Funkcjonariusze prowadzą śledztwo, czy istnieje związek pomiędzy pożarem aut i zniszczeniem dawnego kąpieliska.



Microsoft stworzył pierwszy prototyp holodecku ze Star Trek

Każdy fan kosmicznej sagi Star Trek dobrze wie czym jest holodeck. To miejsce umożliwiające symulowanie dowolnie zaprogramowanej rzeczywistości wchodzącej w interakcje z doświadczającym doskonałej iluzji uczestnikiem symulacji. Korporacja Microsoft pracuje nad podobnym produktem.

Oczywiście możliwości produktu rozwijanego przez Microsoft trudno porównywać do tych z holodecku ze Star Trek, ale z pewnością jest to jakaś próba rozwoju technologii w kierunku dostarczania tak zaawansowanej rozrywki. Wykorzystanie rozszerzonej rzeczywistości ze specjalnymi okularami i sensorami Kinect znanymi z konsoli Xbox, ma zapewniać zupełnie nowe wrażenia uczestniczenia w rozgrywce, na poziomie realizmu i interakcji porównywalnym do tego ze wspominanych kultowych seriali.

Zanim nasza technologia będzie na tyle rozwinięta aby generować rzeczywistość na poziomie kwantowym, tak jak działo się to w Star Trek, planuje się wykorzystać tak zwaną rzeczywistość rozszerzoną czyli mieszanie rzeczywistości wirtualnej z realnym otoczeniem. Mimo, że technologia dopiero raczkuje, Microsoft nie omieszkał już zabezpieczyć stosownych patentów na swoją wersję holodecku.

Na przestrzeni ostatnich lat byliśmy świadkami powstawania technologii łudząco podobnych do tych znanych z seriali Star Trek. To tam zaprezentowano telefon komórkowy, tablety czy dotykowe ekrany. Wszystkie te technologie są już powszechnie używane. Kto wie czy wkrótce podobnie nie stanie się z racze nieosiągalnym w ramach dzisiejszych technologii symulatorem rzeczywistości zwanym holodeckiem.

 

 



Izraelska prokuratura generalna rozpocznie śledztwo przeciwko Netanjahu w sprawie korupcji

Jak informuje izraelska stacja Channel 10, premier Benjamin Netanjahu od 9 miesięcy był na celowniku policji, która prowadziła tajne śledztwo w sprawie korupcji i oszustwa. Śledczy mieli właśnie pozyskać nowe dowody w sprawie a prokuratura generalna poprowadzi przeciwko Netanjahu pełne, oficjalne śledztwo.

 

Lokalne media podały, że "Bibi" już w najbliższych dniach będzie przesłuchiwany. Prokurator generalny Avichai Mandelblit nakazał wszcząć śledztwo w sprawie przyjmowania pieniędzy od francuskiego biznesmena oraz zakupu przez izraelskie Ministerstwo Obrony okrętów podwodnych od niemieckiego koncernu.

 

Według pierwszego oskarżenia, Netanjahu miał przyjąć ponad milion dolarów od biznesmena Arnauda Mimrana, który za przestępstwa podatkowe został zamknięty w więzieniu. Podczas śledztwa Francuz przyznał, że dał mu pieniądze na kampanię podczas wyborów w 2009 roku. Druga sprawa dotyczy zakupionych okrętów podwodnych - izraelski premier miał wykorzystać fakt, że jego prawnik posiada znajomości w niemieckim koncernie ThyssenKrupp i mógł wpłynąć na wynik przetargu.

 

Policja w Izraelu, w związku z doniesieniami stacji Channel 10 powiadomiła jedynie, że "w odpowiednim czasie" poinformuje o statusie śledztwa. Nikt oficjalnie nie potwierdził, że Netanjahu zostanie objęty śledztwem, lecz oburzenie izraelskiego rządu wskazuje, że coś faktycznie jest na rzeczy. Rzecznik premiera twierdzi, że wszelkie zarzuty są fałszywe i są dziełem "wrogich elementów", które chcą zaszkodzić "Bibiemu".

 

Warto dodać, że oprócz dwóch wyżej wymienionych kwestii, śledztwo toczyło się również przeciwko żonie izraelskiego premiera, Sarze Netanjahu. Kobieta miała korzystać z pieniędzy publicznych do własnego użytku

 

Źródła:

http://www.timesofisrael.com/netanyahu-to-be-investigated-for-bribery-fraud-report/

http://nypost.com/2016/12/28/netanyahu-facing-investigation-over-alleged-corruption/



Cyberprzestrzeń staje się głównym polem walki mocarstw

Wyczyny hakerów nie zawsze interesują szerokie rzesze ludzi. Sa dla większości niezrozumiałe dużo bardziej niż mordobicia służb specjalnych. Jednak znaczenie cyberprzestrzeni rozumianej jako sieć internet i podłączone do niego sieci wydzielone, jest obecnie tak duże, że zaczyna to być jeden z ważniejszych frontów starcia mocarstw.

Dawno już wojna w cyberprzestrzeni nie osiągnęła takich rozmiarów jak obecnie, albo raczej dawno nie skupiała takiego zainteresowania mediów jak teraz. Stało się to po tym gdy kończący sprawowanie władzy w Stanach Zjednoczonych, Demokraci, publicznie oskarżyli rosyjskich hakerów o celowe upublicznienie kompromitujących ich materiałów w postaci maili niektórych ludzi z władz partii. Zdaniem Baracka Obamy i CIA, gdyby ludzie nie zostali poinformowani o skandalach wybraliby prezydenta i reprezentantów zgodnie z wytycznymi prasy i lewicowych mediów, czyli z obozu Demokratów.

 

Tak się jednak nie stało i teraz problem wycieków danych, wpływających na politykę innych krajów znowu staje się medialne nośny. Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych dzisiaj wyrażało już swoje zdumienie nonsensownymi ich zdaniem oskarżeniami. Podkreślono, że jest to już męczące, a jeżeli ustępująca administracja Obamy jeszcze zdoła wprowadzić sankcje, to spotkają się z odpowiedzią.

 

W przeszłości dochodziło do wielu spektakularnych ataków hakerskich , najczęściej skierowanych przeciwko systemom bankowym. Niedostępność serwerów banku jest sporą niedogodnością w świecie bezgotówkowych transakcji. Kilka lat temu w ten sposób unieruchomiono większość sektora bankowego w Estonii.

Dzisiaj informowano o cyberataku na wiedeńskie serwery OBWE (Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie), oskarża się o niego rosyjską grupę hakerską APT28. Nie podano skali penetracji systemów OBWE, ale określono skalę ataku jako znaczną.

 

Praktycznie każdy dzień przynosi kolejne doniesieniach o tego typu wydarzeniach. Najniebezpieczniejsze z nich dotyczą prób hakowania systemów w elektrowniach jądrowych. Niestety niektóre z nich okazują się skuteczne. Niedawno alarmowano o próbie przejęcia kontroli nad elektrownią jądrową w okolicy Iwano-Frankowska na Ukrainie, co miało miejsce 23 grudnia 2015 roku.

 

To wskazuje, że sprawa jest poważna, a zagrożenia w wyniku cyberataków mogą być bardzo duże i całkiem realne. Może się okazać, że tak jak pierwsza wojna światowa doprowadziła do zmierzchu kawalerii, druga wojna wskazała przewagę broni pancernej i lotnictwa tak trzecia wojna światowa, w której udział biorą światowe mocarstwa, toczy się głównie w cyberprzestrzeni.

 

 

 



Charlie Hebdo opublikował karykaturę katastrofy TU-154

Gdzie są granice przyzwoitości? Czy one w ogóle istnieją jeszcze w rozwiniętej Europie, chętnie narzucającej swoje standardy innym?

 


Francuski tygodnik satyryczny Charlie Hebdo opublikowano online karykaturę katastrofy rosyjskiego samolotu Tu-154, który rozbił się koło Soczi nad Morzem Czarnym.


Zdjęcie przedstawia spadającą maszynę i mężczyznę w mundurze (prawdopodobnie solistę Chóru Aleksandrowa), który śpiewa: „A-A-A-A-A-A”.


Podpis z kreskówki brzmi: „Repertuar chóru Armii Czerwonej – najnowsze dzieło”(Le repertoire des choeurs de l'armee rouge s'elargit). Nic dziwnego, że satyryczny „rysunek” rozwścieczył Rosjan. Opublikowano go w dniu, w którym Putin ogłosił żałobę narodową w Rosji.


Kolejny szkic, poświęcony Tu-154, pokazuje również spadający samolot. Ukraszono go napisem – „Zła wiadomość … Putina tam nie było”…